Flamenco, Sylvestrine, Romantica
Mierzyłam dzisiaj powyższe modele - w różnych rozmiarach,
ostatecznie wzięłam bakłażanowe Flamenco 65F (na 66/86). Normalnie
noszę Freye 60F. Stanik jest bardzo ładny, megaścisły (bez
przedłużki ani rusz). Według mnie Milena jednak przesadziła z tymi
obwodami, tzn. uważam, że 65 powinna być ok dla osoby mającej 64-67
cm pod (czyli mniej więcej odpowiadająca rzeczywistym obwodom), a
nie, że trzeba byłoby zawyżać, gdybym chciała w nim normalnie
chodzić - bez przedłużki. Według mnie to half-cup, z tym, że ja
generalnie nie narzekam na zabudowanie staników, mam biust niepełny
u góry. Dostanę go dopiero pod choinkę, więc dłużej ponoszę dopiero
po Gwiazdce. Aha, z tego co zauważyłam, to trochę gryzie. Ale może
da się coś z tym zrobić. Podobnie jak Sylvestrine wypycha biust do
góry.
Sylvestrine - też bardzo ładny, chociaż nie jestem fanką srebrnych
haftów na bieliźnie. Wyżej zabudowany, koronka odstawała niestety,
ale też był dobry 65F.
Romantica - też bardzo ścisły, ale tutaj 65E było ok w miskach.
Ładny, może dla mnie za bardzo zdobiony.
Czekam, aż Milena zrobi jakiś jasny half-cup, no i szorty koniecznie.