Dodaj do ulubionych

Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć biust

29.12.08, 20:40
Inspiracją jest oczywiście ostatnie krakowskie spotkanie.
Pod czujnym okiem mahedy miałyśmy co najmniej kilka błyskawicznych "migracji"
- o rozmiar, albo i o dwa...
Ja już kiedyś o tym pisałam w wątku o wyższości za dużych staników nad małymi,
ale też mi się grzeszki zdarzają. Uspokojona ładną kolekcją 65F/FF
stwierdziłam, że dobrze jest :)). A guzik. I pętelka. Zaczęło się od Eleonor
Raisin - to naprawdę duuużomiskowiec jest :)). I coby się nie marszczył trzeba
mu było troszkę pomóc... Potem ktoś mi wpisał w komentarzach, że sorbetowa
Arabella taka "obcisła jest". Zabiję w wolnej chwili :DDD Przymierzyłam sobie
większą, powygarniałam porządnie przez parę dni.. I co? I o mniejszej mogę
zapomnieć, nadaje się na kolano (jakbym miała dwie????).
Wygarniajcie PORZĄDNIE. Głaskania zda się psu na budę...
Robimy tak:
Zapinamy obwód, układamy miski. Z ramiączkami są dwie szkoły. Luźne można nałożyć.
Pochylamy się w przód, nie do poziomu, ale prawie.
Prawa miska: prawą ręką przytrzymujemy i podnosimy lekko fiszbinę. Jak nie
przytrzymamy to się tylko fiszbina naciągnie, nic z tego.
Lewą rękę, przez miskę wkładamy pod fiszbinę i sięgamy całą dłonią - najdalej
jak się uda. Łapiemy ciałko aż od łopatki i mocno ściągamy do michy. Potem
ruch dłonią pod samą pachę - ściągamy górę. Poprawiam/nakładamy ramiączka.
Lewa strona odwrotnie.
Najlepiej użyć nieco balsamu - nieco i poczekać aż się trochę wchłonie.
Jak stanik oporny to niestety w ciągu dnia trzeba powtórzyć :))
Słowo honoru daję, że jeszcze nie widziałam dziewczyny tak szczupłej żeby NIC
się nie udało wygarnąć...
Mnie tam przybyło z centymetr, nawet z hakiem - i to wcale śmieszne nie jest...
GG plusom nie polecam - do czasu aż się producenci obudzą :))
--
Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
Obserwuj wątek
    • pitupitu10 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 29.12.08, 21:03
      Intencje być może były dobre (rozumiem, że chodzi o zaradzenie problemowi "nic
      na mnie nie pasuje - dlaczego??), ale koniec końców mam mieszane uczucia. Ten
      tekst jest dla mnie w stylu "Święta Migracjo nadejdź!!". Dokładnie chodzi mi o
      fragmenty "skąd wziąć biust", "łapiemy ciałko", "Słowo honoru daję, że jeszcze
      nie widziałam dziewczyny tak szczupłej żeby NIC się nie udało wygarnąć"

      To co napiszę pewnie będzie niepopularne, ale trudno. Dla mnie szukanie biustu
      na plecach i podobne historie to tylko zawody kto ile sobie naciągnie skóry i
      nic więcej.
      • joankb Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 29.12.08, 21:18
        Wiesz co? Migracji to ja mam serdecznie dość...
        Ale widziałam parę dziewczyn, które przyszły w "niby dobranych stanikach".
        Niektóre nawet, o zgrozo, ze stacjonarnych sklepów. Godzinę, półtorej
        przymierzania PORZĄDNIE i sprzedały te "dobre" na miejscu. Wyjść się w nich już
        nie dało.
        A były wśród nich i te o sylwetkach "modelkowych".
        Z żeber się to nie bierze :))
        --
        Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
        • glupia_ekspedientka Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 10:52
          joankb napisała:
          > Niektóre nawet, o zgrozo, ze stacjonarnych sklepów.

          Ja poproszę o podanie metod nakłonienia klientki do porządnego
          wygarniania biustu z pleców, najlepiej tak, żeby kobieta przy okazji
          nie padła ze śmiechu :)
          Jakoś nie wyobrażam sobie siebie wygarniającej cudzy biust do
          miseczek - nie ma rady, klientka musi to zrobić sama :)
              • ametyst89 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 11:32
                Ja znów mam wolne do nie-wiadomo-kiedy, ale jak pracuję, zawsze pokazuję na
                sobie i większość klientek nagarnia prawidłowo. To, że są różne klientki to
                oczywiste, niektóre były bliskie pobicia mnie za te "herezje" stanikowe :)
                Osobiście muszę się odważyć w końcu do podszycia obwodu w mojej CK Emily,
                uwielbiam ten stanik, ale niestety piersi trochę uciekają przez ten luźny obwód,
                szkoda, że 55 nie produkują :P
                --
                Byłam ofiarą fobii literowej.
                A potem odkryłam LMB ;)
                  • ametyst89 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 02:28
                    O Pani Hani wiadomo jakie opinie chodzą :) Już też rozmawiałam z kobietami,
                    które do niej chodziły, bynajmniej nie wyrażały zadowolenia :P Ja problemów nie
                    mam (kiedy pracuję, a nie pracuję jak normalna ekspedientka :P), przynajmniej z
                    normalnymi kobietami :)
                    Z niektórymi trudniej w ogóle porozmawiać o mniejszym obwodzie niż 95 (przy
                    prawidłowym zapewne 75) to gdzież to do wygarniania :) Bo ja za młoda jestem nie
                    znam się ;)
                    --
                    Byłam ofiarą fobii literowej.
                    A potem odkryłam LMB ;)
              • joankb Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 20:10
                Hej - ja wiem, że ludziska są różni, klientki najmądrzejsze na świecie, czy po
                prostu wstydliwe na pewno się trafiają.
                Ale dziewczyny na pewno nie wyglądały ani na najmądrzejsze, ani na baardzo
                wstydliwe. Ja wiem, że na spotkaniach jest inna atmosfera.... Ale - mahedzie
                wystarczyły dwie minuty żeby stwierdzić, że to nie ten rozmiar. Ba - dziewczynom
                wystarczyła minuta więcej.
                Ewidentną przewagą sklepów stacjonarnych jest właśnie fachowe doradztwo.
                Zwłaszcza dla początkujących. Po ochłonięciu klientka prędzej źle oceni sklep, w
                którym poradzono jej mało skutecznie niż ten, w którym ktoś kompetentny trochę z
                pomocą przesadzał. Nie słyszałam tu narzekań na zbyt nachalne doradzanie - na
                pomyłki owszem. Trudno to wypośrodkować :)), wiem.
                --
                Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • malagracja Żeby tylko nie zrobić o krok za wiele... 29.12.08, 21:33
      Joankb - zgadzam się z Toba w 100%, ale prosze Cie miej na uwadze, ze na lobby
      małobiuściastych są dziewczyny, które zrobią wszystko (!) dla większego biustu:
      - będą go szarpać [Oj! Chodź że tu wredna fałdo skóry do miseczki!] - czym mogą
      sobie narobić biedy: rozciąną skóre, będą mieć popękane naczynka. Będą bardzo
      rozczarowane, jesli nie uda im się wygarnąć z pleców tak jak np. Tobie - 1cm to
      jest cos! :)

      Jestem tu już z Wami troche i Twoj post rozumiem w 100% - ale nowicjuszka
      potraktuje go zupełnie inaczej.

      Od siebie proponuje zrobienie BARDZO dokładnego (nie tylko obrazki) poradnika o
      zakładaniu stanika (w tym i o wygarnianiu). Oczywiście nie mówie tu o forumkach,
      które są juz jakiś czas i rozumieja słowa "Głaskania zda się psu na budę" ale o
      nowicjuszkach.
    • kika_t Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 29.12.08, 22:47
      też byłam na krakowskim spotkaniu i rozumiem, czemu zainspirowało joankb, bo aż
      się zdziwiłam, ile sobie mogę wygarnąć z plecków, a myślałam, że już nic się
      wygarnąć nie da. oczywiście nie chodzi o żadne szarpanie ani ciągnięcie na siłę,
      ale nawet delikatnym, zdecydowanym ruchem można jednak trochę ciałka poprzesuwać
      do misek...a maheda jest dla mnie guru wygarniania! ja nie umiem tak jak ona;P
      • gosiafer Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 29.12.08, 23:39
        Jestem z Wami od przedwczoraj... Czytam wszystko z szeroko rozdziawiona gębą,
        nowego stanika jeszcze nie miałam czasu zakupić, ba nawet zmierzyć się nie mam
        czym! Jestem z Krakowa i w ciągu kilku najbliższych dni zamierzam wybrać się do
        intimo4you. Faktycznie może przydałaby się taka bardzo dokładna instrukcja, o co
        chodzi z tym porządnym wygarnianiem. A spotkanie było tak blisko...
        --
        Szymonek jest z nami od 3 kwietnia 2008:)

        http://pierwszezabki.pl/s/suwaczek_9608443.png
        • polka_w_brukseli Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 11:11
          gosiafer, bardziej dokladnej instrukcji niz ta otwierajaca watek sie juz nie da.
          Sens jest taki - zle dopasowane (najczesciej za szerokie w obwodzie i za male w
          misce) staniki sprawiaja, ze tkanka tluszczowa z piersi przemieszcza sie poza
          miske, i to nieprawidlowe polozenie utrwala sie przez lata zlych nawykow.
          Wygarnianie ma go przywrocic do misek, co na forum nazywamy migracja.
          --
          Odkąd wyrzuciłam push-upy czuję się naprawdę biuściasta.
    • moonlight80 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 29.12.08, 23:37
      To i ja dołożę swoje 5 gorszy do tej dyskusji.

      Zasadniczo jestem za wygarnianiem i to po kilka razy dziennie.
      Ja też jestem przypadkiem dość optymistycznym któremu tego typu
      manewry wyszły na dobre.
      Przez parę pierwszych miesięcy po nawróceniu wygarniałam delikatnie
      ale i tak miałam sukces 2-3 cm wiecej w biuście.
      A później przeczytałam na LB jak niektóre dziewczyny wygarniają z
      pleców(ja to robiłam tylko spod pach)byłam trochę w szoku ale
      zaczęłam tak robić,właściwie to ten sam sposób który opisała tu
      joankb.I sama byłam zdziwiona ale po paru miesiącach znów przybyło
      mi w biusćie 2 cm.Waga cały czas taka sama.

      Tylko jest kilka ale:

      -dla mnie to wygarnianie jest po prostu męczące i gdyby nie
      szczytny cel(większy cyc) to nie chciałaby mi sie tak
      męczyć.Szczególnie z mocno ciasnymi obwodami i wysoko zabudowanymi
      miskami pod pachami mam problem-musze sie nagimanstykowac zeby
      zgarnąc ten biust tam gdzie trzeba bo ręka ledwie sie tam mieści

      -nie można każdej dziewczynie obiecać cudów-nie u każdej zajdzie
      taka migracja żeby przybyło dużo w biuście,ale mimo wszystko nie
      trzeba sie zrażać ale popróbować jakiś czas

      -trzeba to wygarnianie robić z wyczuciem-ruchem płynnym i
      delikatnym,zeby tak jak juz było tu wczesniej wspomniane nie
      narobić sobie z delikatnej skóry biustu więcej szkody niż pożytku

      --
      77/87 migracja ---> 72/92
      Lobby Małabiuściastych
    • motylq85 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 01:05
      to będzie mój pierwszy post, więc proszę proszę nie zabijcie mnie, jeśli palnę jakąś głupotę :> forum czytam od dawna - żeby nie było. tyle też słyszałam o tej sławetnej migracji, że zaczęłam się zastanawiać, co to właściwie jest. i wychodzi mi na to, że tłuszcz. no bo co innego. dalej idąc tym tropem wydaje mi się, że zgarniając do misek skórę + ten tłuszcz (co nie musi być przecież cycem-uciekinierem) i zatrzymując to wszystko fiszbiną, sprawiamy, że ten tłuszczyk migruje nam właśnie do cyca. a ubytki w tłuszczyku naplecnym uzupełniamy paroma obiadkami... i tak można w nieskończoność (!) :DD (byłoby fajnie :P)
      • kika_t Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 01:56
        no byłoby fajnie, ale nie ma tak łatwo w życiu;P raczej jak się tyje, to nie na
        plecach w pierwszej kolejności;P zresztą to ciałko na plecach znajduje się
        raczej dlatego, że wcześniej został tam wypchnięty biust za małą miseczką, wieć
        jak wróci tam gdzie powinno być, to już go chyba nie będzie z powrotem tam
        przybywać. a tłuszczyku który jest sobie naturalnie na ciele to chyba się nie da
        na siłę z niego biustu zrobić...przynajmniej tak mi się wydaje w tej kwestii,
        ale ja się nie znam;P
      • pestka.aga Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 10:01
        Zgadzam się z tym, no może nie w 100%.

        Jak dla mnie takie wygarnianie wydaje się troszkę na siłę. I jak się dłużej nad tym zastanowię to wydaje mi się logiczne, że jak wygarniamy tłuszcyk z pleców, a ciasne (u niektórych nawet bardzo ciasne) fiszbiny tak trzymają ten tłuszcz, że nie ma jak on sie wydostać ze stanika to po paru miesiącach on tam zostanie. I ten tłuszcyk to nie musi być biust. W ten sposób to można sobie wygarnąc jeszcze trochę tłuszcyku, który mamy pod biustem.
        Myślę jednak, że każda z nas zna najlepiej swoje ciało i wie który tłuszczyk to może być część piersi, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu przez długotwałe noszenie źle dobranych staników.
    • mmm-mm Powiedzcie mi jeszcze jedno: 30.12.08, 04:55
      Tez staram sie wygarniac, ale co z tego jak te bulki od wygarniania przy gornej
      czesci miseczek wracaja z powrotem w plecy bez wzgledu na to czy mam za duza
      miske czy dobra. Nawet w zupelnie nowych zabudowanych stanikach z obwodem 60
      wszystko ucieka z powrotem. Albo ja juz jestem taka chuda ze rzeczywiscie sobie
      chce skore sciagnac z plecow, bo tluszczu tam nie bardzo (BMI mam 17.9- nie
      odchudzam sie, jem za malo, ale wiecej nie dam rady zmiescic do zoladka a co
      zjem to zaraz znika). Ile razy mozna, jak mi ucieka.
    • plica Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 07:22
      > Ja już kiedyś o tym pisałam w wątku o wyższości za dużych staników nad małymi,
      > ale też mi się grzeszki zdarzają. Uspokojona ładną kolekcją 65F/FF
      > stwierdziłam, że dobrze jest :)). A guzik. I pętelka.

      hahahaha. ciiiiiii. mnie tak raz w miesiacu nachodzi, ze kurde polowa mojej kolekcji to to troszke za male :) jakbys sie chciala pozbywac za malych maskaradek 65F to wiesz gdzie sie najpierw odezwac ;)
      a tak na serio, to jeszcze jedno. aby wygarnianie miało sens, to stanik musi byc naprawde ciasny. fiszbina musi trzymac to co sie wygarnelo. a nawet ten ciasny przy intensywnym poruszaniu sie trzeba od czasu do czasu poprawic.
      --
      Wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość, przytulanie
      • effuniak to i ja coś dodam 30.12.08, 10:06
        Na plecach piersi nie rosną i nikt w takie cos nie uwierzy , prawda ?
        ale...
        ano właśnie , takie małe ale
        Plica ma rację , ze tylko rzeczywiście "ciasny" czyli mocno dopasowany stanik ma
        szansę utrzymać ciałko w ryzach

        Joanka ma zaś SWIĘTĄ RACJĘ w ty co napisała
        Może troszkę zbyt entuzjastycznie to potraktowała ale prawda jest taka jak
        napisała a kto jak kto ale ja naoglądałam sie tego dużo podczas zlotów oraz
        indywidualnych spotkań
        Z pleców nie przciagamy skóry tylko jakby układamy tkankę tłuszczowa wg schematu
        jaki chcemy osiągnąć czyli przeciągamy tłuszczyk z plecków pod paszki , spod
        paszek do miseczek a ciasny obwód przytrzymuje wszystko z przodu
        Po dłuższym czasie ciałko nawykowo pozostaje na miejscu

        Podam inny przykład z mojego życia
        Dawno dawno temu pierwsze jensowe polskie spodnie JUSTY były zupełnie stabilne
        , jak nie przymierzając blacha
        Marnie toto było uszyte i za luźne na mnie w nogawkach
        ale przecie człowiek nie taki coby w szczenięcych latach w za luźnych portkach
        biegał , nie?
        Mądra Ewunia zwęziła sobie nogaweczki , ale z braku maszyny zrobiła to recznie ,
        a co !
        W efekcie spodnie pruły sie na udach przy kroku (za ciasne były czy co?) a mnie
        nie zawsze chciało się to poprawiać
        efekt ?
        wyhodowałam sobie ogromne buły na udach na odcinku jakichś 8-10cm od cipki w
        miejscu, gdzie ciałko miało możliwość swobodnie uciekać
        I od razu zaprzeczę jakoby taka była moja uroda

        Dopiero później , wieeeeeele miesięcy noszenia dopasowanych spodni w tym własnie
        miejscu poprawiło sytuację na tyle, że teraz nawet jak przybieram na wadze to
        już nie mam takich buł

        Wnioski pozostawiam bez komentarza , bo sa oczywiste


        --
        Lingerie is my life...
        • motylq85 Re: to i ja coś dodam 30.12.08, 12:06
          uda to chyba inna bajka, bo tam działa grawitacja ;p biust co prawda opada w dół i to stanik ma go powstrzymać, ale mowa jest o rozjeżdżaniu się go na boki. i tu ma pytanie, bom sceptyczna i czepialska z natury: czy nosząc za luźne obwody i za małe/płytkie miski, można rozsmarować sobie piersi na boki, jeśli fiszbiny w stanikach były masakrycznie krótkie? zauważyłam ostatnio, że właśnie takie staniki do tej pory posiadałam :/ jest w takim przypadku szansa na migracje? nie widzę możliwości przemieszczenia się biustu na plecy, bo go tam sobie nie wypchnęłam :P kształt się zmienił i owszem - nie są spłaszczone.
          • eponak Re: to i ja coś dodam 30.12.08, 18:27
            Ja sceptycznym odpowiem przykładem, bo mnie to wczoraj zmroziło, jak archiwalne
            wątki przeglądałam ;)
            www.locateadoc.com/pictures/jackson-robert-13673.html
            Poza tym na spotkaniu Maheda zwróciła mi uwagę, że jedną pierś mam większą od
            drugiej, a biust mam przeddzieciowy, więc wydawało mi się że nie powinno być
            większej różnicy. A tu się okazuje że jest i mój biust uciekł w górę i na bok,
            bardziej z jednej strony ;/ Efekt jest bardziej spektakularny przy większym
            biuście, ale to nie znaczy ze i mniejszy i średni też nie uciekną na bok i do
            góry. Biuścik szuka ujścia uciekając przed za mała miską, a przestrzeni pod
            obwodem i naookoło miski ma sporo, więc co będzie siedział w jakimś ciasnym
            miejscu :(
            • nataliaolga Re: to i ja coś dodam 12.01.09, 02:00
              Boże, Boże, co za link. To już nawet nie edukacja, to pornografia. Te wory
              podpachowe wyglądają jak guzy złośliwe u zwierząt. Nie wierzę, że pani by je z
              powrotem upchała do środka. POprzestańmy może na mniej drastycznych przykładach,
              po co koszmary w nocy
          • mala_mufinka migracja 17.01.09, 13:29
            troche sie boje tej migracji, bo jak ostatnio sie mierzylam, to
            mialam 59 pod biustem i po migracji, ile bym miala? Juz mam problemy
            z kupieniem biustonosza, a co dopiero, majac jeszcze mniej pod
            biustem!
            Oj tez bym chciala, jak ametyst89, biustonosze 55 pod biustem.
            • nieco8 Re: migracja 20.01.09, 12:38
              Ja przeszłam migrację, ale w obwodzie "pod" przybył mi 1 cm. Myślę, że stało się
              to dlatego, że zaczęłam chodzić 2 razy w tygodniu na basen i przepływam 40-50
              basenów żabką.
              Wszystkim, które mają szczupłe plecki polecam wątek o zwiększaniu obwodu pod
              biustem, tam są podane ciekawe sposoby tnij.com/obwod
              --
              69/88,5-89
    • mag-ia1 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 09:58
      "Łapiemy ciałko aż od łopatki i mocno ściągamy do michy"

      pewnie zostanę potępiona jeśli powiem,że nie wierzę,żeby biust mógł się tak
      rozjechać, żeby wylądował na łopatkach:( i to u malobiuściastych?
      Jestem w stanie uwierzyć,że można mieć biust pod pachą, ale nie na łopatce:(

      Czy tylko ja jedna na tym forum mam te wątpliwości?

      Jest wiele filmow prezentujących prawidłowe zakładanie biustonoszy, ale nie
      widziałam jeszcze żadnego z wygarnianiem biustu:(

      • pitupitu10 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 11:05
        Myślę, że mówimy tu o dwóch różnych rzeczach:

        wygarnianie1: pomaganie piersiom w ułożeniu się w miseczce, tak, aby fiszbina
        obejmowała CAŁĄ pierś; cel: stanik lepiej leży, lepiej się układa

        wygarnianie2: zgarnianie do miseczki jak najwięcej piersi / tłuszczu / skóry;
        cel: więcej cm w biuście i większa miseczka


        Nie potępiam drugiej opcji (w końcu każdy decyduje o swoim ciele), ale nie
        uważam, że powinna być przedstawiana nowym forumkom jako prawidłowy sposób
        zakładania stanika.
        • joankb Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 11:17
          No to ja się z Tobą zgadzam i nie zgadzam. Zależy co uznamy za całą pierś...
          I najbardziej to widać właśnie na "nowych", chyba, że ktoś bardzo młody i
          zaczyna od razu od dobrych staników.
          W przeciwnym wypadku wyrzucenie pieniędzy w błotko na stanik, który jest po
          prostu za mały nie wydaje mi się szczególnie dobrą alternatywą.
          Ja po roku - mam gładsze plecy, zniknęły mi prawie całkiem bułki w okolicach
          zgięcia pachy, mam prawie gładkie boki, nie widać, że stamtąd coś jest
          "przemieszczone".
          Zobacz sobie w galerii moje pierwsze zdjęcie w Pollyannie, zobacz to (chyba z
          maja) w Loli.
          --
          Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • ocisza Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 11:07
      Wygarnianie faktycznie pomaga powiększyć trochę biust. A ciasny stanik pomaga
      utrzymać wygarnięte ciałko tam, gdzie wyznaczyłyśmy mu jego miejsce.
      Potwierdziłam to doświadczalnie na sobie :)

      A patrząc na to wygarnianie z przymrużeniem oka, to chętnie zagarnęłabym ciałko
      z pupy i ud na biust ;) Ale bym wtedy miała figurkę! Jakby ktoś znalazł na to
      dobry sposób to jak bum cyk cyk przyznam jakąś nagrodę!
      --
      69/85
    • nieco8 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 12:38
      Tylko, czy żeby utrzymać to co się wygarnęło w ryzach, to chyba trzeba mieć
      stanik z kategorii tych dobrze trzymających bułki podpachowe, czyż nie?
      Zastanawia mnie to od czasu zakupu Aragona, który tuż po wygarnięciu leży
      idealnie, ale biust szybciutko z niego ucieka i biustonosz nieładnie odstaje od
      piersi. Czy może wystarczy, że będę kilkakrotnie w ciągu do upychać do miseczki
      Aragona, to co z niej uciekło?

      Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że na USG piersi przekonałam się, iż mój
      tłuszczyk z pleców i pach znalazł się jednak tam gdzie chciałam żeby był, czyli
      na biuście. Otóż jeszcze 1,5 roku temu mój biust składał się głównie z tkanki
      gruczołowej, a wczoraj miałam już gruczołowo-tłuszczową.
      --
      69/88,5-89
      • moonlight80 cd moich przemyśleń 30.12.08, 16:36
        To usg mnie przekonało,jest to dowód na to ze tłuszczyk znalazł sie
        w odpowiednim miejscu.
        Ja odkąd pamiętam jak dotykałam moich piersi miałam wrażenie że to
        tylko gruczoły mleczne i nic więcej.Dołowało mnie to tym bardziej
        że akurat na pupie i biodrach to tłuszcz jakoś umiał się odłożyć to
        dlaczego na piersiach nie?
        Tylko ze od zawsze nosiłam bardzo źle dobrane staniki-albo
        miękkie,sportowe bez fiszbin,albo wygąbkowane 80a-tragedia.
        A teraz naprawdę piersi zrobiły sie pełniejsze i bardziej
        okrągłe.Ja mam jeszcze sporo tłuszczyku na plecach ciekawe co
        będzie dalej.
        Dla eksperymentu dziś zmierzyłam sie w staniku wygarniając tak jak
        do tej pory,a później bardzo sie starałam,porządnie odgięłam tą
        fiszbinę jedną ręką i tak jak joankb otrzymałam wynik o 1cm więcej
        w biuście.

        Poza tym postanowiłam sie jednak bardziej prostować-wtedy też biust
        jest pełniejszy-ale to oczywisty banał o którym jednak czasem
        zapominamy dlatego o tym wspominam.

        Ja mam więc taką teorię apropo migracji:

        -będzie ona tym większa im DŁUŻEJ nosiło sie złe staniki

        -będzie większa jeśli nosiło sie O WIELE za luźny obwód a nie tylko
        trochę za luźny(ja przeszłam z 80 na 65 lub ciasne 70)

        -będzie też bardziej imponująca jeśli nosiło się o wiele za małą
        miskę-w wiekszej wreszcie biust moze znaleść dla siebie miejsce

        -i na koniec moim zdaniem jednak jak ktoś jest skrajnie szczupłą
        osobą i nie ma deka tłuszczu na plecach to będzie miał mniejsze
        efekty wygarniania(ale tu nie jestem pewna czy tak właśnie jest)
        --
        77/87 migracja ---> 72/92
        Lobby Małabiuściastych
        • joankb Re: cd moich przemyśleń 30.12.08, 17:01
          I na dodatek po dwóch tygodniach ten 1cm się był utrwalił - bez stanika tez go
          "widać" i jest mierzalny.
          Na kompletnych "przecinkach" - oczywiście efekty będą mniejsze. Ale warto się po
          prostu krytycznie obejrzeć.
          Na niektórych szczuplaczkach "zapasów" nie ma, livada np. ich nie ma, minimalne
          tylko, na niektórych jednak są...
          Na mnie były mimo początkowych 44 kilogramów (158-9 cm).
          --
          Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
        • 3mkm3 Re: cd moich przemyśleń 31.12.08, 03:09
          Ja nosiłam dużo za małe miseczki. Przy wymiarach 72/85 1 z intimissimi i 65A z
          cubusa i keya. Zawsze byłam dość szczupła, przynajmniej od pasa w górę.
          Pamiętam, jak wybierałam sukienkę na studniówkę i zamarzyła mi się taka z
          dekoltem na plecach. Jakież było moje przerażenie, kiedy ujrzałam u siebie wałki
          naplecne...
          Jakoś od czerwca noszę lepiej dobrany stanik i mam w tej chwili około 70/90.
          Zawsze wygarniam bardzo dokładnie z pleców, spod pach i spod obwodu. Plecki
          powoli stają się gładsze, ale troszkę zapasów jeszcze tam mam.
          Moim zdaniem jeśli posiadamy tłuszczyk niewiadomego pochodzenia, to nic nie stoi
          na przeszkodzie, aby go zgarnąć do miseczki. Co innego, jeśli jest zjawiskiem
          jak najbardziej naturalnym. W tym momencie ciasny obwód może pełnić rolę podobną
          do gorsetu, a zawsze mnie zastanawiało, jak te pięknie wymodelowane talie
          wyglądały nago...
    • stary_dywanik A propos biustu na plecach 30.12.08, 14:01
      Jestem dość szczupła, szczególnie w górnych partiach ciała. Od
      dłuższego czasu noszę dobrze dobrane staniki, od 3 miesięcy
      effuniaki z odpowiednim obwodem. Nie dawno zauważyłam, że mi się
      zaczeły robić wyraźne buły na plecach. Żadne wygarnianie,
      przepinanie na inną haftkę nie pomagało. A gdy poluźniłam cakowicie
      ramiączka (zwiększając w ten sposób pojemność miseczki) plecy mi się
      wygładziły.

      Nie wiem czy to co mi wyłaziło na plecach to był biust czy zwykły
      tłuszcz ale na pewno było to w jakiś sposób od biustu zależne, skoro
      ściśniecie biustu miseczką powodowało wybudowanie się tej buły. Na
      odwrót ściśnięcie buły obwodem powinno powodować wybudowanie się
      biustu.

      Jedna rzecz, u mnie zwiększenie biustu tym razem nie było
      spowodowane raczej migracją tylko był to chyba powrót tego co mi
      ubyło w czerwcu.
      --
      Prężmy Pierś
          • annamarp Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 19:09
            Ja się jeszcze dopiszę, nie wiem czy wierzę w migrację, jeśli
            przyjdzie a dopiero zaczynam to będę bardzo happy. Natomiast w to
            rozmarowanie stanikiem nie wiem czy wierze, zawsze nosiłam 75B , nie
            ważne czy ważyłam 55 kg, 66kg czy byłam w ciązy 80 kg przy 170cm
            wzrostu, biust dzis prawie 40o letni niczy mi się nie rózni od tego
            sprzed 20 lat, jest generalnie za mały, ale nie obwisa , natomiast z
            tym rozmarowaniem pewnie z tym jest racja, może po roku noszenia
            nowych staników pierwszy raz w życiu powiem że mam ładny biust, nie
            ważne że mały ale ładny. Dla wielu z was powiem Wam że karmienie
            piersią nie spowodowało u mnie żadnych zmian, domyślam sie że
            75ątkiB natomiast rozmarowały go, chcę w to wierzyć.
              • ma_lgosia Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 21:51
                Pytanie nie było skierowane do mnie i nie wiem, czy to jest dobry wątek na poruszanie takich tematów, ale chciałam zwrócić uwagę, że choć się to może wydawać dziwne, to wiedza na temat dobierania staników może być naprawdę niewielka.
                Skutkiem czego może być i to, że prawie całe życie przechodzi się w jednym rozmiarze stanika (może poza okresem ciąży-kiedy zwraca się uwagę na to, że biust rośnie).
                Sama mogę służyć za przykład, że gdyby nie Lobby, to nie dowiedziałabym się, że obwód stanika powinien być ściśliwy a fiszbiny obejmować całą pierś.

                Takiej wiedzy nie pije się z mlekiem matki, raczej trudno dowiedzieć się z telewizji;-)
                Ale na szczęście jest internet:-)

                Nosiłam 80 A/B, choć B rzadko, bo przecież nie miałabym co do niego włożyć. Teraz mam 32F (doświadczyłam migracji!) i jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na Lobby:-)
              • annamarp Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 30.12.08, 22:21
                quleczka, ja mam prawie ten sam biust całe życie, mi rośnie pupa,
                nogi, u góry zbytnio nie tyje, cyc był zawsze taki sam natomiast
                obwód zdecydowanie pewnie się róznił, w ciąży i w okresie karmienia
                nic mi się nie zmienił, tylko na dłuższe nieobecności przydawał mi
                sie biustonosz do karmienia, tak mogłam nosić zwykły. 75 był
                uniwersalny czy miałam 70 czy 80 pod biustem był dobry, wtedy tak
                myślałam. Nawet nie wiem ile miałam pod biustem jako chudzielec.
                teraz jako "normalna" mam 73, a ubrania góra przeważnie od 36 po 38
                więc większych zmian nie ma, nie liczę ciąży bo wtedy mnie ubrania
                mało interesowały. Ten sławetny rozmiar 75B, to przekleństwo wielu
                osób. A róznica raptem 10 kg, ciąży nie liczę bo gdzie indziej ma
                sie te kilogramy.
      • joankb Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 13:53
        Śmiej się, śmiej. Jak będziesz po raz trzeci, całkiem niespodziewanie zmieniać
        rozmiar, mając pracowicie uzbierane parę fajnych staniczków to będzie Cię
        cholerka brała :))
        A zmarnować tego centymetra szkoda.. Mam sobie z powrotem na plecach upchnąć???
        Aaaaa - i dla Ciebie może i strefa GG w perspektywie...
        --
        Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
        • the_mariska Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 14:27
          joankb napisała:
          > A zmarnować tego centymetra szkoda.. Mam sobie z powrotem na plecach upchnąć???
          No ja właściwie tak robię. Bo na ostatnim zlocie po zastosowaniu tych wszystkich
          magicznych praktyk okazało się, że Effuniakowe 70G (które w praktyce jest
          brytyjskim 60J) leży na mnie idealnie. Tyle, że żadne brytyjskie 65H, 60J ani
          tym podobne nigdy nie będą mi pasować, skoro wszystkie 65GG już mają za szerokie
          fiszbiny. Więc na razie mam to gdzieś, nie wygarniam tego tak intensywnie, noszę
          miskę mniejszą (która przynajmniej jakoś leży) i umiarkowane wałki na plecach.
          Jak Effuniaki zaczną być produkowane hurtowo to może zmienię zdanie.

          Swoją drogą, nie mam pojęcia czemu w Effuniaku potrafię sobie wszystko zgarnąć z
          pleców, a na przykład w takiej Antośce nie da rady. Rozmiar ten sam (to
          nieszczęsne 70G), Tośkę mam gorsetową, więc też porządnie ciasna, w miskach
          trochę by się jeszcze zmieściło, a na plecach buuuuuła. Zagarniam tą samą
          techniką i nic. Może to jest kwestia tego, że Tośka ma na mnie sporo za szerokie
          fiszbiny? Czy jest mi to ktoś w stanie logicznie wytłumaczyć?

          > Aaaaa - i dla Ciebie może i strefa GG w perspektywie...
          Na mnie już to GG nie robi wrażenia, bo ja to mam w tym momencie alternatywę
          nosić prawie dobre staniki lub porwać Effuniak i zamknąć ją w piwnicy żeby szyła
          tylko dla mnie. Póki co zostaję jeszcze przy pierwszym :) Inne GG-plusy,
          zwłaszcza te J+ mają duuuużo gorzej.
          --
          Lobby makes me proud of my figure! :)
          68/102 - mój kalkulatorek mówi, że to
          28J, ale i tak nie mam co nosić.. ;)
          • joankb Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 14:39
            Tych dobrych FF, z wąskimi fiszbinami znalazłam sobie dwa, pozostałe dwa
            (maskaradki) już takie dobre nie są, szersze.
            No to jak już będziesz miała opracowane to porwanie w szczegółach (mogę pomóc)
            to daj znać, będę donosić jedzonko.
            Wredoty jesteśmy...
            J plusom to pozostaje effuniaka sklonować i przygotować duuużo miejsc
            odosobnienia....
            --
            Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • abw-online Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 15:44

      Jestem początkująca. Od miesiąca noszę staniki w "nowym" rozmiarze i cały czas chłonę nową wiedzę dlatego bardzo proszę o uściślenie tego fragmentu:

      "Prawa miska: prawą ręką przytrzymujemy i podnosimy lekko fiszbinę."

      Jak rozumieć słowo "podnosimy"? Jestem pochylona w przód. Czy fiszbinę mam przesuwać po skórze tak, jakbym chciała nią unieść (czyli przesunąć w stronę szyi) nieco pieś? Czy chodzi o co innego?
        • abw-online Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 31.12.08, 16:03
          Rzeczywiście, grunt to dobrze wygarnąć. A, i jeszcze obwód musi być doskonale dobrany.
          Pierwszy stanik jaki miesiąc temu kupiłam na Allegro, to miękki M&S 32F, bo tak mi wyszło z klalkulatora (77/97). Wygarnęłam tak jak umiałam, podciagnęłam ramiączka, ale miski nie udało mi się całkowicie wypełnić. W tym, że niewłaściwie dobrałam rozmiar utwierdziła mnie wizyta w "6 zmyśle' w Piasecznie, gdzie nabyłam ładnie leżącą Freyę Lolę 32E (32f marszczyło się).
          M&S leżał w szufladzie czekając na migrację ;).
          No i znalazłam dzisiaj ten wątek i instrukcję joankb. Zastosowałam się do niej i co się okazało? M&S leży jak ulał, a moją Freyę będe musiała sprzedać :(.
    • maith Parę uwag 01.01.09, 19:31
      1) Nie zapominajcie o balsamie. Masaży i to jeszcze tak częstych, nie wykonuje
      się bez poślizgu. Tu nie chodzi absolutnie o rozciąganie sobie skóry. Przesuwa
      się tylko tłuszcz pod skórą.

      2) Migracja, to nie przesuwanie tłuszczu skądkolwiek gdziekolwiek, tylko
      naprawienie efektów noszenia złych staników. Dlatego im gorsze wcześniejsze
      staniki, tym lepsze późniejsze efekty. Oczywiście dla kogo lepsze, dla tego
      lepsze, ja tam sobie migracji nie chwalę, bo to żadna frajda tak wylatywać z
      kolejnych rozmiarówek.

      3) Jeśli szczupła kobieta może mieć z tyłu na plecach niemalże skrzydełka, to
      nikt mi nie wmówi, że one jej tam rosną od anielskiej natury :) Złe staniki
      wypychają biust we wszystkie możliwe strony, także na plecy.

      4) Przykład Effuniak jest doskonały. Bułki na udach są tak samo nienaturalne,
      ale można je stworzyć na siłę złym strojem. Ale jeśli ktoś jest w stanie
      uwierzyć, że bułki na udach (idące przecież w bok) robią się od grawitacji, to
      ja już nie wiem, co powiedzieć.
      --
      Suknie i sukienki na mały biust - zobacz 11 ciekawych modeli

      Duże zmiany! Zaapelowałam do sklepów - zobaczcie co odpowiedziały (w notce o prezentach gwiazdkowych)
      • sylwiastka Re: Parę uwag 01.01.09, 20:36
        Maith, świetnie to podsumowałaś!
        Migracja nie jest obowiązkowa, bo jeśli nie nosiło się za małych
        miseczek i nie rozpłaszczało piersi to zwyczajnie nie ma co
        zmigrować. To nie polega na przepychaniu tłuszczu, który nie jest
        piersią (zaginioną).
        Natomiast masaże wykonywane przy uzyciu balsamu, poprawiają
        elastyczność skóry i jędrność piersi.
      • motylq85 Re: Parę uwag 02.01.09, 12:56
        maith napisała:

        > 4) Przykład Effuniak jest doskonały. Bułki na udach są tak samo nienaturalne,
        > ale można je stworzyć na siłę złym strojem. Ale jeśli ktoś jest w stanie
        > uwierzyć, że bułki na udach (idące przecież w bok) robią się od grawitacji, to
        > ja już nie wiem, co powiedzieć

        można po prostu napisać, że ten ktoś jest w błędzie i wyjaśnić dlaczego :)
        buł na nogach nie mam i nie miałam, nie wiem co to, gdzie to i skąd się bierze. skojarzyły mi się jedynie takie wałeczki po wewnętrznej stronie uda, na samej górze, robiące się według mojej biolożki od zbyt długiego noszenia pampersa :D tłuszczyk ucieka tam na dół, a nie w bok, bo tak mu grawitacja każe. ale chętnie przeczytam, o co tak naprawdę chodzi.
    • amentowa zgadzam sie z Joankb i innymi ... 01.01.09, 21:47
      Na poczatku tez sie smialam, jak ktos tam pisal o wygarnianiu z plecow itp. no bo raczej brzmi to smiesznie. Ale pozniej zastosowalam sie do rady Malejgracji i Joankb wlasnie i to faktycznie dziala. Na razie zaprzestalam tego procederu, bo powoduje on, ze wiekszosc moich stanikow tworzy mi czteropiers. Druga sprawa, ze jest to troche upierdliwe, kiedy ma sie ciasny obwod, a nie ma sie zdolnosci manualnych. Wiec na razie nie wygarniam, jak kupie sobie wieksze staniki to znowu zaczne ;) A ze teraz Nowy Rok to dobry pretekst, zeby sobie nowe staniczki sprawic. Aha dodam jeszcze, ze dosc szczupla w gornych partiach jestem, wiec tez sobie myslalam co tam kurna wygarniac...No i przy okazji dziekuje wyzej wymienionym i w ogole forumkom za cenne rady.
    • maith Chcecie filmik objaśniający? Mam kamerę :) 02.01.09, 03:54
      Może, żeby uniknąć błędów w obie strony, warto zrobić filmik objaśniający co i
      jak? Ja mam kamerę :)
      I statyw i miejsce na blogu... Jakby było gdzie i ktoś (oczywiście bez głowy)
      zgodziłby się to na sobie pokazać, to czemu nie? :)
      --
      Suknie i sukienki na mały biust - zobacz 11 ciekawych modeli

      Duże zmiany! Zaapelowałam do sklepów - zobaczcie co odpowiedziały (w notce o prezentach gwiazdkowych)
    • gonzalessa Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 02.01.09, 16:13
      swietny post Joankb! na spotkaniu krakowskim dzieki guru wygarniania = Mahedzie odkrylam, ze staniki, ktore uwazalam za dobrze dobrane sa za male. poniewaz nie wygarnialam poprawnie biustu z boczkow do miseczek. i wlasnie tu jest najwazniejszy cel wygarniania - dobranie wlasciwego rozmiaru stanika. w ktorym caly nasz biust (takze te czesci, ktore pouciekaly) sie zmiesci.
      moge jeszcze dodac, ze wg. mnie staniki dobrane z prawidlowym wygarnieciem sa zdecydowanie wygodniejsze od takich dobranych z wygarnieciem niedbalym. u mnie np. ta niewygoda objawiala sie wbijajacymi sie bolesnie koncami fiszbin pod pachami.

      co do samej migracji: lubie ja za zdecydowana poprawe wygladu mojego biustu :) i nie chodzi mi o zwiekszenie rozmiaru, tylko o poprawe ksztaltu. w koncu nie kojarzy mi sie z marnymi ochłapkami ;)
      a ze sie rozmiar zwieksza to mnie akurat raczej smuci. bo chcialby sie czlowiek ostanikowac porzadnie a tu trze czekac az sie rozmiar w koncu ustali :(
    • mamuska25 Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 02.01.09, 17:52
      Zgadzam sie w zupełności z tym co napisała Joankb. Niedzielne
      spotkanie "nauczyło mnie" poprawnie wygarniać, choć z pozoru nie mam
      co. Maheda też stwierdziła, ze nie mam biustu na plecach i na
      migrację nie mam co liczyć. Rozmiar jest zatem ustalony 65c (69/81).
      Ale w zależności od ciasnosci obwodu zmieniam miseczki na numerki
      większe i jest ok. Najważniejsze, ze dobrze spakowany biust do
      miseczki nie lata z każdym moim ruchem, a biust otulony mięciutką
      koroneczka wyglada mega fajnie.
      Kiedy pokazano mi na własnym ciele jak się wygarnia, moja super
      dpbrana la senza 65c w jednej chwili zrobiła się za mała i zaczęła
      bułkować, dzieląc moje piersi poziomo na pół.
      Effuniak 65d jest ekstra, a obwód mega ścisły ;-)

      Inaczej ma sie sprawa z moja koleżanką, która rozmiar ma taki jak
      mój, jest tak samo szczuplutka, tyle tylko, ze niższa ode mnie... I
      to własnie ona przeszła na spotkaniu błyskawiczną migracje, bo
      połowę jej biustu rozpłynęło się po plecach. Tylko dzięki
      wygarnianiu jej biustu z pleców przez Mahedę, mogłam opuścić szczękę
      ze zdumienia jaki naprawde ma pokaźny biust ;-)

      Nie ma się co głaskać, trzeba wygarniac porządnie!!!!
      • mmm-mm Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 02.01.09, 20:04
        Kiedy pokazano mi na własnym ciele jak się wygarnia, moja super
        > dpbrana la senza 65c w jednej chwili zrobiła się za mała i zaczęła
        > bułkować, dzieląc moje piersi poziomo na pół.

        Chyba mam za slabe rece, ile sie usciagam i tak wszystko wraca, a jak stanik byl
        o pol rozmiaru za duzy tak jest dalej.
    • lily.inez Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 03.01.09, 16:27
      no właśnie zrobiłam wszystko tak jak mówiłaś, już nawet czułam ze troche za mocno ale za nic nie moge przenieść bułek spod pach i na plecach (bo mi sie zrobiły jak stanik założyłam. a moze to zwykły tłuszcz??). i już nie wiem..troche udało mi się włożyć ale jak podniose ręce do góry buły wyłażą. jak nic. a na plecach nie chcą się ruszyć..
      --
      68/82
      • kika_t Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 03.01.09, 16:32
        to zrób sobie zdjęcie dzisiaj i wygarniaj codziennie porządnie te bułki, a potem
        np. za miesiąc zrób sobie kolejne zdjęcie i porównaj - zobaczysz że wygarnianie
        działa;) od razu efektów nie widać, ale z czasem okolice biustu naprawdę
        wyglądają lepiej, trzeba tylko troche cierpliwości, bo to co latami z biustu na
        plecy uciekało nie wróci tak od razu na miejsce:)
        • kika_t Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 04.01.09, 00:31
          mi też ucieka z misek to co zagarniam, nawet w dobrze dobranym staniku, a jednak
          cośtam migruje powolutku. to też zależy od zabudowania stanika, mój niziutki
          effuniak bynajmniej nie chce trzymać bułek w miseczkach:< no i nie ma co
          oczekiwać, że bułki nagle zechcą cały dzień grzecznie siedzieć tam gdzie
          powinny, skoro przyzwyczaiły się do mieszkania na plecach czy pachach:P dobrze
          jest co jakiś czas w ciągu dnia poprawić stanik i zagarnąć z powrotem to co
          uciekło, myślę że wtedy szybciej będzie widać efekty. ale oczywiście wszystko z
          wyczuciem, nie na siłę;)
    • xalomea Re: Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć bi 03.01.09, 17:25
      Wygarnianie wygarnianiem, ale najbardziej drażni mnie ten obwód. Mam 75cm a noszę stanik 65. Czy po prostu producenci nie mogliby szyć 75 dla tych co mają 75cm, a 65 dla 65cm, a nie dla obwodów o 10 cm większych?
      Mój pierwszy dobry stanik mam na sobie, przyszedł tydzień temu i jest to 65ff. Miseczka FF budzi "wielkie oczy" u znajomych, bo biust wcale taki wielki nie jest ...
    • maheda Wygarniać, czy nie wygarniać - oto jest pytanie... 03.01.09, 19:23
      O ile istotnie jestem "fanką" wygarniania, o tyle - jak zauważyłyście na pewno
      na ostatnim krakowskim spotkaniu - nie jestem "fanatyczką" wygarniania.
      Trzeba zawsze realnie ocenić, czy jest co wygarniać spod tych naszych pach czy z
      okolic łopatek.
      O tym, że jest co wygarniać, nie decyduje tusza, a raczej rozmiary wcześniej
      noszonych staników - jeśli staniki były na tyle luźne, że nie powodowały
      wypychania piersi w kierunku pleców, lub też jeśli były dobrze lub prawie dobrze
      dobrane - piersi przeważnie nie ma co szukać na plecach, i to także u mniej
      szczupłych kobiet i dziewczyn.
      Jeśli jednak noszone były przez dłuższy czas staniki zdecydowanie źle dobrane, a
      równocześnie wypychające biust w okolice łopatek - niezbędne jest wmasowywanie
      biustu, a migracja na pewno wystąpi.

      Nie polecam samodzielnej oceny stanu "bułek podpachowych" czy "bułek
      naplecowych" - bardzo często jesteśmy bardzo nieobiektywne w ich ocenie :)
      Widziałam już kobiety z gatunku "skóra i kości", z bułkami podpachowymi, które
      to kobiety upierały się, że akurat tam są otłuszczone i muszą po prostu schudnąć...
      Widziałam również kobiety, które pod pachami miały cienką warstwę skóry, i które
      łapiąc się za nią tłumaczyły mi, że to jest wg nich bułka, którą należałoby
      wmasować w biust.
      Dobrze jest zapytać kogoś, kto się na tym zwyczajnie zna :)

      I jeszcze a propos wygarniania - jedna z dziewczyn tutaj napisała, że miała w
      piersiach samą tkankę gruczołową, a teraz, po wygarnianiu, ma zarówno
      gruczołową, jak i tłuszczową.
      Być może jest to efekt wygarniania, ale u mnie wygarnianie dało dokładnie
      odwrotny efekt :) Przed wygarnianiem tkanki gruczołowej nie było prawie wcale, a
      obecnie jest jej bardzo duży procent.

      Biez wodki nie razbieriosz ;-)
      • mag-ia1 Re: Wygarniać, czy nie wygarniać - oto jest pytan 03.01.09, 20:16
        dobrze,że jest i głos rozsądku:)

        Osobiście bardzo ostrożnie podchodzę do "prawd objawionych" i kiedyś pojawił się
        wątek o "maksymalnym podciąganiu ramiączek", co wiele dziewczyn rozumiało
        dosłownie:( i podejrzewam,że z tym wygarnianiem może być tak samo i kto żyw
        będzie wygarniał co się da i skąd się da - spod pach, łopatek.....a może i z
        brzuszka, bo w końcu fajnie byłoby mieć płaski brzuch, i większe piersi:)

        Mahedo wiedziałaś,że jesteś guru wygarniania?:)
      • pierwszalitera Re: Wygarniać, czy nie wygarniać - oto jest pytan 04.01.09, 00:10
        maheda napisała:

        > Być może jest to efekt wygarniania, ale u mnie wygarnianie dało dokładnie
        > odwrotny efekt :) Przed wygarnianiem tkanki gruczołowej nie było prawie wcale,
        > a
        > obecnie jest jej bardzo duży procent.
        >

        Sprawdzone USG, czy jakoś tak? A może chodzi tylko o to, że konsystencja biustu po migracji stała się jędrniejsza i mniej lejąca? Bo że tłuszcz da się upchnąć pod pachę, to jestem w stanie uwierzyć, ale wędrująca tkanka gruczołowa? Ja z tych biegających wcześniej często bez stanika, migracja poszła mi też w "jakość", a nie w "ilość", więc trudno mi taki upych sobie wyobrazić.
      • kizombalover To też duże uproszczenie 04.01.09, 22:36
        Ja mam buły ogromne, i pod pachami, i na plecach. Wygarniam porządnie, mam luzy
        w miskach w oczekiwaniu na migrację (która już po części nastąpiła). Moje buły
        nie są jednak skutkiem noszenia złych staników - przez większą część życia nie
        nosiłam ich wcale (raczej koszulki, lub bluzkę na ciało), a jak już była
        konieczność, to ubierałam luźny 80B, który na pewno nie miał za wąskich fiszbin,
        więc nie spłaszczał (typowy sutkozasłaniach, do tego nosiłam bez ramiączek, bo
        przy podniesieniu ręki by zawsze podjeżdżał na ramiączku).
        Jestem skłonna hipotetycznie stwierdzić, że buły mam od spania na brzuchu! Od
        kiedy pamiętam, spałam w taki właśnie sposób, do tego częściej na lewej stronie
        (trochę na boku, trochę na brzuchu, a właściwie na cycku, z ręką pod głową),
        dzięki czemu mam lewą pierś mikroskopijną, a bułę przy lewej pasze okropną.
        --
        Szczyt perswazji: wmówić kobiecie, że miękkie jest dobre, bo nie uwiera ;-)
        74/90 (65 FF / 70 E)
          • kuraiko Re: Wygarniać, czy nie wygarniać - oto jest pytan 08.01.09, 05:34
            :) ale jak to kobieta - zawsze mogę schudnąć lub utyć ;) dlatego do
            tej pory nie wiem, czy +1cm w biuście to był efekt migracji czy
            tłuszczyku ;)
            oczywiście co do wygarniania, to nie twierdzę, że w moim przypadku
            to niemożliwe. ja mam poważne wątpliwości, ale być może spec
            potrafiłby wygarnąć :>
          • hejtojaa Buły, czy nie buły - oto jest pytanie 21.05.09, 21:38
            Jak w temacie. Szczupła jestem bardzo, żebra i skóra. Ale. Od podstawy piersi aż
            do właściwie jej górnej części mam pod pachami i trochę na plecach ( tak do
            łopatek ) taki szeroki pas mięciutkiego.. czegoś:D Jak nałożę ciasny stanik,
            który nie daj Boże ma niezbyt szerokie boczki, to wygląda to nie najlepiej pod
            bluzką. Podniosę ręce - lepiej, dużo lepiej, ale dalej małe bułki są.
            Moje małe zbrodnie to lata noszenia 70B ( na wymiary 65/80 )przemieszczającego
            się jak się żywnie podobało ( podjeżdżające z przodu fiszbiny to było coś ) i
            spanie na brzuchu. Konkretnie bardziej na lewym boku. Oczywiście lewą pierś mam
            mniejszą:D Jest co liczyć na migrację? Tak wiem, że to raczej tylko na ogląd
            można się dowiedzieć:) Tylko do Mahedy mi daleko, z Gdańska jestem:D
          • jaretzki13 Re: Wygarniać, czy nie wygarniać - oto jest pytan 23.05.09, 12:08
            Witam

            wygarniać, wygarniać !!!!

            ja po miesiącu zmieniłam rozmiar 60DD-60E potem ponad rok nic i co ....
            właśnie zamawiam większe bo wygarnianie ma swój sens : )))))))))))))

            jestem mała i szczupła, po dwóch karmieniach i cieszę się nie tylko z większego
            rozmiaru ale przede wszystkim zmiany KSZTAŁTU
            ( podniesione, zaokrąglone i bliżej siebie) piesi i właśnie dlatego WYGARNIAĆ !!!!

            Anna
        • safobymengin wynurzenie chudzielca... 19.05.09, 14:09
          Powiem szczerze, że do wygarniania w pierwszej chwili miałam podejście
          sceptyczne...Jednak przyszedł dziś mój pierwszy stanik w prawidłowym rozmiarze,
          60E. Obwód jest ciasny i daje mi się we znaki, jednak mógłby być jeszcze
          ciaśniejszy. W dodatku miseczka za luźna. Stanęłam jednak przed lustrem i
          założyłam go zgodnie z waszymi instrukcjami. Z brzucha nie miałam czego
          wyciągać, bo naprawdę jestem chudzielcem(45kg/162cm). Jednak ku mojemu
          zdziwieniu, mam sporo do wygarnięcia z pleców. Zapewne migrację pogłębiło
          garbienie się - choć może się mylę, to tak na logikę. Tak więc po skorzystaniu z
          waszej instrukcji obsługi - miseczki miałam PEŁNE. Po 15min. patrzę do lustra i
          znów miseczka jest za luźna. Spróbuję jeszcze bardziej ściągnąć ramiączka, może
          to pomoże? Nie zależy mi szczególnie na zwiększeniu piersi, głównie na dobranym
          rozmiarze, który idealnie na nich leży. Jestem więc gotowa wygarniać parę razy
          dziennie, tylko czy to na pewno pomoże, skoro ten tłuszcz na plecach jest i daje
          się na chwilę zgarnąć do miseczek? Przy czym zaznaczam, że nie ciągnę skóry na
          chama, robię to delikatnie...Co robić, żeby ta skóra z pleców lepiej utrzymywała
          się w staniku...? Mam stanik Melissy:
          www.melissa.com.pl/kolekcja/model.php?menu=Melissa0102
    • clover20 A ja ciągle mam buły.... 05.01.09, 00:49
      Może ja coś robię źle, ale wydaje mi się, że ciągle mi biust nie zmigrował.
      Kupiłam u p. Marysi Freya Antoinette czarną, ścisła jak piorun, idealnie leży,
      noszę od października z przerwami na inne (ale też brytyjczyki). No i tu jest
      problem: w Antoinette mój biust jest pięknie zebrany, jabłuszka i te sprawy, w
      Sienna Red Panache niby dobrze, ale na górze mi odstaje, natomiast jak założyłam
      Triumpha sprzed nawrócenia to nadal w okolicach pach mam fałdy! Mam wrażenie, że
      nic się nie zmieniło! Może powinnam kupic inny zabudowany stanik? Szczerze
      mówiąc nie porywa mnie to, bo na moim biuście zabudowane staniki kończą mi się
      pod szyją i nie mam do nich bluzek :/
      A biuścik wygarniam, bo byłam też u Hanki, która mnie zmacała i pokazała, więc
      wiem ;)
      • gonzalessa Re: A ja ciągle mam buły.... 05.01.09, 09:51
        mysle, ze skoro w dobrze dobranych stanikach bul nie masz to jest dobrze i biust
        juz jest zgarniety do kupy. gratulacje ;) a to, ze sie buly robia w zle dobranym
        staniku to wlasnie dlatego, ze biust zmigrowal i juz sie w tym staniku nie miesci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka