Dodaj do ulubionych

Wygarniamy porządnie!!! - czyli skąd wziąć biust

29.12.08, 20:40
Inspiracją jest oczywiście ostatnie krakowskie spotkanie.
Pod czujnym okiem mahedy miałyśmy co najmniej kilka błyskawicznych "migracji"
- o rozmiar, albo i o dwa...
Ja już kiedyś o tym pisałam w wątku o wyższości za dużych staników nad małymi,
ale też mi się grzeszki zdarzają. Uspokojona ładną kolekcją 65F/FF
stwierdziłam, że dobrze jest :)). A guzik. I pętelka. Zaczęło się od Eleonor
Raisin - to naprawdę duuużomiskowiec jest :)). I coby się nie marszczył trzeba
mu było troszkę pomóc... Potem ktoś mi wpisał w komentarzach, że sorbetowa
Arabella taka "obcisła jest". Zabiję w wolnej chwili :DDD Przymierzyłam sobie
większą, powygarniałam porządnie przez parę dni.. I co? I o mniejszej mogę
zapomnieć, nadaje się na kolano (jakbym miała dwie????).
Wygarniajcie PORZĄDNIE. Głaskania zda się psu na budę...
Robimy tak:
Zapinamy obwód, układamy miski. Z ramiączkami są dwie szkoły. Luźne można nałożyć.
Pochylamy się w przód, nie do poziomu, ale prawie.
Prawa miska: prawą ręką przytrzymujemy i podnosimy lekko fiszbinę. Jak nie
przytrzymamy to się tylko fiszbina naciągnie, nic z tego.
Lewą rękę, przez miskę wkładamy pod fiszbinę i sięgamy całą dłonią - najdalej
jak się uda. Łapiemy ciałko aż od łopatki i mocno ściągamy do michy. Potem
ruch dłonią pod samą pachę - ściągamy górę. Poprawiam/nakładamy ramiączka.
Lewa strona odwrotnie.
Najlepiej użyć nieco balsamu - nieco i poczekać aż się trochę wchłonie.
Jak stanik oporny to niestety w ciągu dnia trzeba powtórzyć :))
Słowo honoru daję, że jeszcze nie widziałam dziewczyny tak szczupłej żeby NIC
się nie udało wygarnąć...
Mnie tam przybyło z centymetr, nawet z hakiem - i to wcale śmieszne nie jest...
GG plusom nie polecam - do czasu aż się producenci obudzą :))
--
Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
Edytor zaawansowany
  • pitupitu10 29.12.08, 21:03
    Intencje być może były dobre (rozumiem, że chodzi o zaradzenie problemowi "nic
    na mnie nie pasuje - dlaczego??), ale koniec końców mam mieszane uczucia. Ten
    tekst jest dla mnie w stylu "Święta Migracjo nadejdź!!". Dokładnie chodzi mi o
    fragmenty "skąd wziąć biust", "łapiemy ciałko", "Słowo honoru daję, że jeszcze
    nie widziałam dziewczyny tak szczupłej żeby NIC się nie udało wygarnąć"

    To co napiszę pewnie będzie niepopularne, ale trudno. Dla mnie szukanie biustu
    na plecach i podobne historie to tylko zawody kto ile sobie naciągnie skóry i
    nic więcej.
  • dagny1001 29.12.08, 21:17
    O, dokładnie, wreszcie ktoś to powiedział. Biust trzeba traktować delikatnie, a
    nie maltretować delikatną, skłonną do rozciągnięcia skórę.
  • joankb 29.12.08, 21:18
    Wiesz co? Migracji to ja mam serdecznie dość...
    Ale widziałam parę dziewczyn, które przyszły w "niby dobranych stanikach".
    Niektóre nawet, o zgrozo, ze stacjonarnych sklepów. Godzinę, półtorej
    przymierzania PORZĄDNIE i sprzedały te "dobre" na miejscu. Wyjść się w nich już
    nie dało.
    A były wśród nich i te o sylwetkach "modelkowych".
    Z żeber się to nie bierze :))
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • pitupitu10 29.12.08, 21:26
    Napisałam, że intencje pewnie były dobre. Nie neguję istnienia migracji ani
    tego, że pewnie część forumek niedbale zakłada staniki (o tym miał być ten
    wątek). Nie podoba mi się sposób w jaki temat został ujęty.
  • glupia_ekspedientka 30.12.08, 10:52
    joankb napisała:
    > Niektóre nawet, o zgrozo, ze stacjonarnych sklepów.

    Ja poproszę o podanie metod nakłonienia klientki do porządnego
    wygarniania biustu z pleców, najlepiej tak, żeby kobieta przy okazji
    nie padła ze śmiechu :)
    Jakoś nie wyobrażam sobie siebie wygarniającej cudzy biust do
    miseczek - nie ma rady, klientka musi to zrobić sama :)
  • effuniak 30.12.08, 11:01
    wystarczy, że pokażesz klientce na sobie jak to zrobić
    --
    Lingerie is my life...
  • glupia_ekspedientka 30.12.08, 11:13
    Musisz mi uwierzyć na słowo, że pokazuję. Sugeruję kupowanie
    staników z odrobiną luzu w miseczkach, mówię o wygarnianiu, o
    migracji - a i to często nie wystarcza. Baardzo bardzo proszę o nie
    wieszanie psów na obsłudze sklepu stacjonarnego - nie zawsze się da
    przekonać klientkę, nie ma jednego schematu, ludzie są różni :)
  • ametyst89 30.12.08, 11:32
    Ja znów mam wolne do nie-wiadomo-kiedy, ale jak pracuję, zawsze pokazuję na
    sobie i większość klientek nagarnia prawidłowo. To, że są różne klientki to
    oczywiste, niektóre były bliskie pobicia mnie za te "herezje" stanikowe :)
    Osobiście muszę się odważyć w końcu do podszycia obwodu w mojej CK Emily,
    uwielbiam ten stanik, ale niestety piersi trochę uciekają przez ten luźny obwód,
    szkoda, że 55 nie produkują :P
    --
    Byłam ofiarą fobii literowej.
    A potem odkryłam LMB ;)
  • bibea 30.12.08, 19:35
    Pani Hania z Atutu problemów nie miała. Stawała z tyłu klientki i pokazywała jak
    się robi wygarnianie. Mówię o roku 2000, kiedy miałam lat 18 :)
  • ametyst89 31.12.08, 02:28
    O Pani Hani wiadomo jakie opinie chodzą :) Już też rozmawiałam z kobietami,
    które do niej chodziły, bynajmniej nie wyrażały zadowolenia :P Ja problemów nie
    mam (kiedy pracuję, a nie pracuję jak normalna ekspedientka :P), przynajmniej z
    normalnymi kobietami :)
    Z niektórymi trudniej w ogóle porozmawiać o mniejszym obwodzie niż 95 (przy
    prawidłowym zapewne 75) to gdzież to do wygarniania :) Bo ja za młoda jestem nie
    znam się ;)
    --
    Byłam ofiarą fobii literowej.
    A potem odkryłam LMB ;)
  • joankb 30.12.08, 20:10
    Hej - ja wiem, że ludziska są różni, klientki najmądrzejsze na świecie, czy po
    prostu wstydliwe na pewno się trafiają.
    Ale dziewczyny na pewno nie wyglądały ani na najmądrzejsze, ani na baardzo
    wstydliwe. Ja wiem, że na spotkaniach jest inna atmosfera.... Ale - mahedzie
    wystarczyły dwie minuty żeby stwierdzić, że to nie ten rozmiar. Ba - dziewczynom
    wystarczyła minuta więcej.
    Ewidentną przewagą sklepów stacjonarnych jest właśnie fachowe doradztwo.
    Zwłaszcza dla początkujących. Po ochłonięciu klientka prędzej źle oceni sklep, w
    którym poradzono jej mało skutecznie niż ten, w którym ktoś kompetentny trochę z
    pomocą przesadzał. Nie słyszałam tu narzekań na zbyt nachalne doradzanie - na
    pomyłki owszem. Trudno to wypośrodkować :)), wiem.
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • pitupitu10 29.12.08, 21:59
    "Święta Migracjo nadejdź!!"

    ups.. powinno być raczej "przybywaj".
  • malagracja 29.12.08, 21:33
    Joankb - zgadzam się z Toba w 100%, ale prosze Cie miej na uwadze, ze na lobby
    małobiuściastych są dziewczyny, które zrobią wszystko (!) dla większego biustu:
    - będą go szarpać [Oj! Chodź że tu wredna fałdo skóry do miseczki!] - czym mogą
    sobie narobić biedy: rozciąną skóre, będą mieć popękane naczynka. Będą bardzo
    rozczarowane, jesli nie uda im się wygarnąć z pleców tak jak np. Tobie - 1cm to
    jest cos! :)

    Jestem tu już z Wami troche i Twoj post rozumiem w 100% - ale nowicjuszka
    potraktuje go zupełnie inaczej.

    Od siebie proponuje zrobienie BARDZO dokładnego (nie tylko obrazki) poradnika o
    zakładaniu stanika (w tym i o wygarnianiu). Oczywiście nie mówie tu o forumkach,
    które są juz jakiś czas i rozumieja słowa "Głaskania zda się psu na budę" ale o
    nowicjuszkach.
  • malagracja 29.12.08, 21:34
  • kika_t 29.12.08, 22:47
    też byłam na krakowskim spotkaniu i rozumiem, czemu zainspirowało joankb, bo aż
    się zdziwiłam, ile sobie mogę wygarnąć z plecków, a myślałam, że już nic się
    wygarnąć nie da. oczywiście nie chodzi o żadne szarpanie ani ciągnięcie na siłę,
    ale nawet delikatnym, zdecydowanym ruchem można jednak trochę ciałka poprzesuwać
    do misek...a maheda jest dla mnie guru wygarniania! ja nie umiem tak jak ona;P
  • gosiafer 29.12.08, 23:39
    Jestem z Wami od przedwczoraj... Czytam wszystko z szeroko rozdziawiona gębą,
    nowego stanika jeszcze nie miałam czasu zakupić, ba nawet zmierzyć się nie mam
    czym! Jestem z Krakowa i w ciągu kilku najbliższych dni zamierzam wybrać się do
    intimo4you. Faktycznie może przydałaby się taka bardzo dokładna instrukcja, o co
    chodzi z tym porządnym wygarnianiem. A spotkanie było tak blisko...
    --
    Szymonek jest z nami od 3 kwietnia 2008:)

    http://pierwszezabki.pl/s/suwaczek_9608443.png
  • polka_w_brukseli 30.12.08, 11:11
    gosiafer, bardziej dokladnej instrukcji niz ta otwierajaca watek sie juz nie da.
    Sens jest taki - zle dopasowane (najczesciej za szerokie w obwodzie i za male w
    misce) staniki sprawiaja, ze tkanka tluszczowa z piersi przemieszcza sie poza
    miske, i to nieprawidlowe polozenie utrwala sie przez lata zlych nawykow.
    Wygarnianie ma go przywrocic do misek, co na forum nazywamy migracja.
    --
    Odkąd wyrzuciłam push-upy czuję się naprawdę biuściasta.
  • gosiafer 30.12.08, 14:14
    odrobilam zadanie domowe i przeczytalam wszystko :) Z grubsza zatem wiem, o co
    kaman, jednak nie ma to jak zobaczyc to na wlasne oczy. w sobote lece do sklepu
    po nowy stanik, mam nadzieje trafic na pomocne kobietki!!! dzieki:)
    --

    http://pierwszezabki.pl/s/suwaczek_9608443.png
  • moonlight80 29.12.08, 23:37
    To i ja dołożę swoje 5 gorszy do tej dyskusji.

    Zasadniczo jestem za wygarnianiem i to po kilka razy dziennie.
    Ja też jestem przypadkiem dość optymistycznym któremu tego typu
    manewry wyszły na dobre.
    Przez parę pierwszych miesięcy po nawróceniu wygarniałam delikatnie
    ale i tak miałam sukces 2-3 cm wiecej w biuście.
    A później przeczytałam na LB jak niektóre dziewczyny wygarniają z
    pleców(ja to robiłam tylko spod pach)byłam trochę w szoku ale
    zaczęłam tak robić,właściwie to ten sam sposób który opisała tu
    joankb.I sama byłam zdziwiona ale po paru miesiącach znów przybyło
    mi w biusćie 2 cm.Waga cały czas taka sama.

    Tylko jest kilka ale:

    -dla mnie to wygarnianie jest po prostu męczące i gdyby nie
    szczytny cel(większy cyc) to nie chciałaby mi sie tak
    męczyć.Szczególnie z mocno ciasnymi obwodami i wysoko zabudowanymi
    miskami pod pachami mam problem-musze sie nagimanstykowac zeby
    zgarnąc ten biust tam gdzie trzeba bo ręka ledwie sie tam mieści

    -nie można każdej dziewczynie obiecać cudów-nie u każdej zajdzie
    taka migracja żeby przybyło dużo w biuście,ale mimo wszystko nie
    trzeba sie zrażać ale popróbować jakiś czas

    -trzeba to wygarnianie robić z wyczuciem-ruchem płynnym i
    delikatnym,zeby tak jak juz było tu wczesniej wspomniane nie
    narobić sobie z delikatnej skóry biustu więcej szkody niż pożytku

    --
    77/87 migracja ---> 72/92
    Lobby Małabiuściastych
  • motylq85 30.12.08, 01:05
    to będzie mój pierwszy post, więc proszę proszę nie zabijcie mnie, jeśli palnę jakąś głupotę :> forum czytam od dawna - żeby nie było. tyle też słyszałam o tej sławetnej migracji, że zaczęłam się zastanawiać, co to właściwie jest. i wychodzi mi na to, że tłuszcz. no bo co innego. dalej idąc tym tropem wydaje mi się, że zgarniając do misek skórę + ten tłuszcz (co nie musi być przecież cycem-uciekinierem) i zatrzymując to wszystko fiszbiną, sprawiamy, że ten tłuszczyk migruje nam właśnie do cyca. a ubytki w tłuszczyku naplecnym uzupełniamy paroma obiadkami... i tak można w nieskończoność (!) :DD (byłoby fajnie :P)
  • kika_t 30.12.08, 01:56
    no byłoby fajnie, ale nie ma tak łatwo w życiu;P raczej jak się tyje, to nie na
    plecach w pierwszej kolejności;P zresztą to ciałko na plecach znajduje się
    raczej dlatego, że wcześniej został tam wypchnięty biust za małą miseczką, wieć
    jak wróci tam gdzie powinno być, to już go chyba nie będzie z powrotem tam
    przybywać. a tłuszczyku który jest sobie naturalnie na ciele to chyba się nie da
    na siłę z niego biustu zrobić...przynajmniej tak mi się wydaje w tej kwestii,
    ale ja się nie znam;P
  • pestka.aga 30.12.08, 10:01
    Zgadzam się z tym, no może nie w 100%.

    Jak dla mnie takie wygarnianie wydaje się troszkę na siłę. I jak się dłużej nad tym zastanowię to wydaje mi się logiczne, że jak wygarniamy tłuszcyk z pleców, a ciasne (u niektórych nawet bardzo ciasne) fiszbiny tak trzymają ten tłuszcz, że nie ma jak on sie wydostać ze stanika to po paru miesiącach on tam zostanie. I ten tłuszcyk to nie musi być biust. W ten sposób to można sobie wygarnąc jeszcze trochę tłuszcyku, który mamy pod biustem.
    Myślę jednak, że każda z nas zna najlepiej swoje ciało i wie który tłuszczyk to może być część piersi, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu przez długotwałe noszenie źle dobranych staników.
  • mmm-mm 30.12.08, 04:55
    Tez staram sie wygarniac, ale co z tego jak te bulki od wygarniania przy gornej
    czesci miseczek wracaja z powrotem w plecy bez wzgledu na to czy mam za duza
    miske czy dobra. Nawet w zupelnie nowych zabudowanych stanikach z obwodem 60
    wszystko ucieka z powrotem. Albo ja juz jestem taka chuda ze rzeczywiscie sobie
    chce skore sciagnac z plecow, bo tluszczu tam nie bardzo (BMI mam 17.9- nie
    odchudzam sie, jem za malo, ale wiecej nie dam rady zmiescic do zoladka a co
    zjem to zaraz znika). Ile razy mozna, jak mi ucieka.
  • plica 30.12.08, 07:22
    > Ja już kiedyś o tym pisałam w wątku o wyższości za dużych staników nad małymi,
    > ale też mi się grzeszki zdarzają. Uspokojona ładną kolekcją 65F/FF
    > stwierdziłam, że dobrze jest :)). A guzik. I pętelka.

    hahahaha. ciiiiiii. mnie tak raz w miesiacu nachodzi, ze kurde polowa mojej kolekcji to to troszke za male :) jakbys sie chciala pozbywac za malych maskaradek 65F to wiesz gdzie sie najpierw odezwac ;)
    a tak na serio, to jeszcze jedno. aby wygarnianie miało sens, to stanik musi byc naprawde ciasny. fiszbina musi trzymac to co sie wygarnelo. a nawet ten ciasny przy intensywnym poruszaniu sie trzeba od czasu do czasu poprawic.
    --
    Wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość, przytulanie
  • lau-rin 30.12.08, 09:53
    Nie wiem jak dla reszty, ale dla mnie takie porady są naprawdę cenne.
    Widzę odrobinę niedbałości w moim wygarnianiu i przyłożę się bardziej po tym co
    tu przeczytałam :)
    --
    67/85
  • effuniak 30.12.08, 10:06
    Na plecach piersi nie rosną i nikt w takie cos nie uwierzy , prawda ?
    ale...
    ano właśnie , takie małe ale
    Plica ma rację , ze tylko rzeczywiście "ciasny" czyli mocno dopasowany stanik ma
    szansę utrzymać ciałko w ryzach

    Joanka ma zaś SWIĘTĄ RACJĘ w ty co napisała
    Może troszkę zbyt entuzjastycznie to potraktowała ale prawda jest taka jak
    napisała a kto jak kto ale ja naoglądałam sie tego dużo podczas zlotów oraz
    indywidualnych spotkań
    Z pleców nie przciagamy skóry tylko jakby układamy tkankę tłuszczowa wg schematu
    jaki chcemy osiągnąć czyli przeciągamy tłuszczyk z plecków pod paszki , spod
    paszek do miseczek a ciasny obwód przytrzymuje wszystko z przodu
    Po dłuższym czasie ciałko nawykowo pozostaje na miejscu

    Podam inny przykład z mojego życia
    Dawno dawno temu pierwsze jensowe polskie spodnie JUSTY były zupełnie stabilne
    , jak nie przymierzając blacha
    Marnie toto było uszyte i za luźne na mnie w nogawkach
    ale przecie człowiek nie taki coby w szczenięcych latach w za luźnych portkach
    biegał , nie?
    Mądra Ewunia zwęziła sobie nogaweczki , ale z braku maszyny zrobiła to recznie ,
    a co !
    W efekcie spodnie pruły sie na udach przy kroku (za ciasne były czy co?) a mnie
    nie zawsze chciało się to poprawiać
    efekt ?
    wyhodowałam sobie ogromne buły na udach na odcinku jakichś 8-10cm od cipki w
    miejscu, gdzie ciałko miało możliwość swobodnie uciekać
    I od razu zaprzeczę jakoby taka była moja uroda

    Dopiero później , wieeeeeele miesięcy noszenia dopasowanych spodni w tym własnie
    miejscu poprawiło sytuację na tyle, że teraz nawet jak przybieram na wadze to
    już nie mam takich buł

    Wnioski pozostawiam bez komentarza , bo sa oczywiste


    --
    Lingerie is my life...
  • motylq85 30.12.08, 12:06
    uda to chyba inna bajka, bo tam działa grawitacja ;p biust co prawda opada w dół i to stanik ma go powstrzymać, ale mowa jest o rozjeżdżaniu się go na boki. i tu ma pytanie, bom sceptyczna i czepialska z natury: czy nosząc za luźne obwody i za małe/płytkie miski, można rozsmarować sobie piersi na boki, jeśli fiszbiny w stanikach były masakrycznie krótkie? zauważyłam ostatnio, że właśnie takie staniki do tej pory posiadałam :/ jest w takim przypadku szansa na migracje? nie widzę możliwości przemieszczenia się biustu na plecy, bo go tam sobie nie wypchnęłam :P kształt się zmienił i owszem - nie są spłaszczone.
  • eponak 30.12.08, 18:27
    Ja sceptycznym odpowiem przykładem, bo mnie to wczoraj zmroziło, jak archiwalne
    wątki przeglądałam ;)
    www.locateadoc.com/pictures/jackson-robert-13673.html
    Poza tym na spotkaniu Maheda zwróciła mi uwagę, że jedną pierś mam większą od
    drugiej, a biust mam przeddzieciowy, więc wydawało mi się że nie powinno być
    większej różnicy. A tu się okazuje że jest i mój biust uciekł w górę i na bok,
    bardziej z jednej strony ;/ Efekt jest bardziej spektakularny przy większym
    biuście, ale to nie znaczy ze i mniejszy i średni też nie uciekną na bok i do
    góry. Biuścik szuka ujścia uciekając przed za mała miską, a przestrzeni pod
    obwodem i naookoło miski ma sporo, więc co będzie siedział w jakimś ciasnym
    miejscu :(
  • nataliaolga 12.01.09, 02:00
    Boże, Boże, co za link. To już nawet nie edukacja, to pornografia. Te wory
    podpachowe wyglądają jak guzy złośliwe u zwierząt. Nie wierzę, że pani by je z
    powrotem upchała do środka. POprzestańmy może na mniej drastycznych przykładach,
    po co koszmary w nocy
  • mala_mufinka 17.01.09, 13:29
    troche sie boje tej migracji, bo jak ostatnio sie mierzylam, to
    mialam 59 pod biustem i po migracji, ile bym miala? Juz mam problemy
    z kupieniem biustonosza, a co dopiero, majac jeszcze mniej pod
    biustem!
    Oj tez bym chciala, jak ametyst89, biustonosze 55 pod biustem.
  • nieco8 20.01.09, 12:38
    Ja przeszłam migrację, ale w obwodzie "pod" przybył mi 1 cm. Myślę, że stało się
    to dlatego, że zaczęłam chodzić 2 razy w tygodniu na basen i przepływam 40-50
    basenów żabką.
    Wszystkim, które mają szczupłe plecki polecam wątek o zwiększaniu obwodu pod
    biustem, tam są podane ciekawe sposoby tnij.com/obwod
    --
    69/88,5-89
  • mag-ia1 30.12.08, 09:58
    "Łapiemy ciałko aż od łopatki i mocno ściągamy do michy"

    pewnie zostanę potępiona jeśli powiem,że nie wierzę,żeby biust mógł się tak
    rozjechać, żeby wylądował na łopatkach:( i to u malobiuściastych?
    Jestem w stanie uwierzyć,że można mieć biust pod pachą, ale nie na łopatce:(

    Czy tylko ja jedna na tym forum mam te wątpliwości?

    Jest wiele filmow prezentujących prawidłowe zakładanie biustonoszy, ale nie
    widziałam jeszcze żadnego z wygarnianiem biustu:(

  • pitupitu10 30.12.08, 11:05
    Myślę, że mówimy tu o dwóch różnych rzeczach:

    wygarnianie1: pomaganie piersiom w ułożeniu się w miseczce, tak, aby fiszbina
    obejmowała CAŁĄ pierś; cel: stanik lepiej leży, lepiej się układa

    wygarnianie2: zgarnianie do miseczki jak najwięcej piersi / tłuszczu / skóry;
    cel: więcej cm w biuście i większa miseczka


    Nie potępiam drugiej opcji (w końcu każdy decyduje o swoim ciele), ale nie
    uważam, że powinna być przedstawiana nowym forumkom jako prawidłowy sposób
    zakładania stanika.
  • joankb 30.12.08, 11:17
    No to ja się z Tobą zgadzam i nie zgadzam. Zależy co uznamy za całą pierś...
    I najbardziej to widać właśnie na "nowych", chyba, że ktoś bardzo młody i
    zaczyna od razu od dobrych staników.
    W przeciwnym wypadku wyrzucenie pieniędzy w błotko na stanik, który jest po
    prostu za mały nie wydaje mi się szczególnie dobrą alternatywą.
    Ja po roku - mam gładsze plecy, zniknęły mi prawie całkiem bułki w okolicach
    zgięcia pachy, mam prawie gładkie boki, nie widać, że stamtąd coś jest
    "przemieszczone".
    Zobacz sobie w galerii moje pierwsze zdjęcie w Pollyannie, zobacz to (chyba z
    maja) w Loli.
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • pitupitu10 30.12.08, 11:33
    > W przeciwnym wypadku wyrzucenie pieniędzy w błotko na stanik, który jest po
    > prostu za mały nie wydaje mi się szczególnie dobrą alternatywą.

    Między prawidłowym (nie niedbałym)zakładaniem stanika a, nazwijmy to,
    wgarnianiem jest różnica.

    > Ja po roku - mam gładsze plecy, zniknęły mi prawie całkiem bułki w okolicach
    > zgięcia pachy, mam prawie gładkie boki, nie widać, że stamtąd coś jest
    > "przemieszczone".

    Ale jak to się ma do prawidłowo dobranego stanika? Bo ja tu widzę raczej chęć
    "wygładzenia się" do photoshopowego ideału.
  • joankb 30.12.08, 11:41
    W d..pie mam fotoszopowe ideały. Za to estetyka mojego ciałka - owszem leży mi
    na sercu.
    Moim zdaniem - ty BYŁ mój biust. Ty możesz sądzić inaczej. Nie musimy być
    jednego zdania na każdy temat chyba?
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • pitupitu10 30.12.08, 11:49
    Oczywiście, zgódźmy się w naszej niezgodzie. :)
  • ocisza 30.12.08, 11:07
    Wygarnianie faktycznie pomaga powiększyć trochę biust. A ciasny stanik pomaga
    utrzymać wygarnięte ciałko tam, gdzie wyznaczyłyśmy mu jego miejsce.
    Potwierdziłam to doświadczalnie na sobie :)

    A patrząc na to wygarnianie z przymrużeniem oka, to chętnie zagarnęłabym ciałko
    z pupy i ud na biust ;) Ale bym wtedy miała figurkę! Jakby ktoś znalazł na to
    dobry sposób to jak bum cyk cyk przyznam jakąś nagrodę!
    --
    69/85
  • ametyst89 30.12.08, 11:36
    Podobno są jakieś chińskie metody przenoszenia tego wszystkiego (tłuszczu?) z
    brzucha itd. na biust. Jakieś rozgrzewanie, rozmasowywanie etc. Ja dziękuję,
    jestem zbyt leniwa :P
    --
    Byłam ofiarą fobii literowej.
    A potem odkryłam LMB ;)
  • nieco8 30.12.08, 12:38
    Tylko, czy żeby utrzymać to co się wygarnęło w ryzach, to chyba trzeba mieć
    stanik z kategorii tych dobrze trzymających bułki podpachowe, czyż nie?
    Zastanawia mnie to od czasu zakupu Aragona, który tuż po wygarnięciu leży
    idealnie, ale biust szybciutko z niego ucieka i biustonosz nieładnie odstaje od
    piersi. Czy może wystarczy, że będę kilkakrotnie w ciągu do upychać do miseczki
    Aragona, to co z niej uciekło?

    Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że na USG piersi przekonałam się, iż mój
    tłuszczyk z pleców i pach znalazł się jednak tam gdzie chciałam żeby był, czyli
    na biuście. Otóż jeszcze 1,5 roku temu mój biust składał się głównie z tkanki
    gruczołowej, a wczoraj miałam już gruczołowo-tłuszczową.
    --
    69/88,5-89
  • moonlight80 30.12.08, 16:36
    To usg mnie przekonało,jest to dowód na to ze tłuszczyk znalazł sie
    w odpowiednim miejscu.
    Ja odkąd pamiętam jak dotykałam moich piersi miałam wrażenie że to
    tylko gruczoły mleczne i nic więcej.Dołowało mnie to tym bardziej
    że akurat na pupie i biodrach to tłuszcz jakoś umiał się odłożyć to
    dlaczego na piersiach nie?
    Tylko ze od zawsze nosiłam bardzo źle dobrane staniki-albo
    miękkie,sportowe bez fiszbin,albo wygąbkowane 80a-tragedia.
    A teraz naprawdę piersi zrobiły sie pełniejsze i bardziej
    okrągłe.Ja mam jeszcze sporo tłuszczyku na plecach ciekawe co
    będzie dalej.
    Dla eksperymentu dziś zmierzyłam sie w staniku wygarniając tak jak
    do tej pory,a później bardzo sie starałam,porządnie odgięłam tą
    fiszbinę jedną ręką i tak jak joankb otrzymałam wynik o 1cm więcej
    w biuście.

    Poza tym postanowiłam sie jednak bardziej prostować-wtedy też biust
    jest pełniejszy-ale to oczywisty banał o którym jednak czasem
    zapominamy dlatego o tym wspominam.

    Ja mam więc taką teorię apropo migracji:

    -będzie ona tym większa im DŁUŻEJ nosiło sie złe staniki

    -będzie większa jeśli nosiło sie O WIELE za luźny obwód a nie tylko
    trochę za luźny(ja przeszłam z 80 na 65 lub ciasne 70)

    -będzie też bardziej imponująca jeśli nosiło się o wiele za małą
    miskę-w wiekszej wreszcie biust moze znaleść dla siebie miejsce

    -i na koniec moim zdaniem jednak jak ktoś jest skrajnie szczupłą
    osobą i nie ma deka tłuszczu na plecach to będzie miał mniejsze
    efekty wygarniania(ale tu nie jestem pewna czy tak właśnie jest)
    --
    77/87 migracja ---> 72/92
    Lobby Małabiuściastych
  • joankb 30.12.08, 17:01
    I na dodatek po dwóch tygodniach ten 1cm się był utrwalił - bez stanika tez go
    "widać" i jest mierzalny.
    Na kompletnych "przecinkach" - oczywiście efekty będą mniejsze. Ale warto się po
    prostu krytycznie obejrzeć.
    Na niektórych szczuplaczkach "zapasów" nie ma, livada np. ich nie ma, minimalne
    tylko, na niektórych jednak są...
    Na mnie były mimo początkowych 44 kilogramów (158-9 cm).
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • 3mkm3 31.12.08, 03:09
    Ja nosiłam dużo za małe miseczki. Przy wymiarach 72/85 1 z intimissimi i 65A z
    cubusa i keya. Zawsze byłam dość szczupła, przynajmniej od pasa w górę.
    Pamiętam, jak wybierałam sukienkę na studniówkę i zamarzyła mi się taka z
    dekoltem na plecach. Jakież było moje przerażenie, kiedy ujrzałam u siebie wałki
    naplecne...
    Jakoś od czerwca noszę lepiej dobrany stanik i mam w tej chwili około 70/90.
    Zawsze wygarniam bardzo dokładnie z pleców, spod pach i spod obwodu. Plecki
    powoli stają się gładsze, ale troszkę zapasów jeszcze tam mam.
    Moim zdaniem jeśli posiadamy tłuszczyk niewiadomego pochodzenia, to nic nie stoi
    na przeszkodzie, aby go zgarnąć do miseczki. Co innego, jeśli jest zjawiskiem
    jak najbardziej naturalnym. W tym momencie ciasny obwód może pełnić rolę podobną
    do gorsetu, a zawsze mnie zastanawiało, jak te pięknie wymodelowane talie
    wyglądały nago...
  • stary_dywanik 30.12.08, 14:01
    Jestem dość szczupła, szczególnie w górnych partiach ciała. Od
    dłuższego czasu noszę dobrze dobrane staniki, od 3 miesięcy
    effuniaki z odpowiednim obwodem. Nie dawno zauważyłam, że mi się
    zaczeły robić wyraźne buły na plecach. Żadne wygarnianie,
    przepinanie na inną haftkę nie pomagało. A gdy poluźniłam cakowicie
    ramiączka (zwiększając w ten sposób pojemność miseczki) plecy mi się
    wygładziły.

    Nie wiem czy to co mi wyłaziło na plecach to był biust czy zwykły
    tłuszcz ale na pewno było to w jakiś sposób od biustu zależne, skoro
    ściśniecie biustu miseczką powodowało wybudowanie się tej buły. Na
    odwrót ściśnięcie buły obwodem powinno powodować wybudowanie się
    biustu.

    Jedna rzecz, u mnie zwiększenie biustu tym razem nie było
    spowodowane raczej migracją tylko był to chyba powrót tego co mi
    ubyło w czerwcu.
    --
    Prężmy Pierś
  • mala_miseczka 30.12.08, 15:29
    bo mnie nie widziałś. Wystające żebra. Nie wiem co mam sobie
    wygarniać. Skórę z pleców? Skóra z plecow ma swoje miejsce na
    plecach bo odkąd pamiętam zawsze tam była:-)Spod pach coś się
    znajdzie ale pleców nie oddam!
  • antidottum 30.12.08, 16:12
    No dobrze... Czytam sobie to wszytstko uwaznie, bo jeszcze malo
    wiem;) I takie mam pytanie: to jaki w koncu ma byc stanik: ciasny
    czy z lekkim luzem w misce?;P
  • lau-rin 30.12.08, 16:19
    Ciasny pod biustem a miseczka luźniejsza na tyle, żeby ci na sławetną migrację
    starczyło miejsca :)
    --
    67/85
  • annamarp 30.12.08, 19:09
    Ja się jeszcze dopiszę, nie wiem czy wierzę w migrację, jeśli
    przyjdzie a dopiero zaczynam to będę bardzo happy. Natomiast w to
    rozmarowanie stanikiem nie wiem czy wierze, zawsze nosiłam 75B , nie
    ważne czy ważyłam 55 kg, 66kg czy byłam w ciązy 80 kg przy 170cm
    wzrostu, biust dzis prawie 40o letni niczy mi się nie rózni od tego
    sprzed 20 lat, jest generalnie za mały, ale nie obwisa , natomiast z
    tym rozmarowaniem pewnie z tym jest racja, może po roku noszenia
    nowych staników pierwszy raz w życiu powiem że mam ładny biust, nie
    ważne że mały ale ładny. Dla wielu z was powiem Wam że karmienie
    piersią nie spowodowało u mnie żadnych zmian, domyślam sie że
    75ątkiB natomiast rozmarowały go, chcę w to wierzyć.
  • quleczka 30.12.08, 20:49
    >zawsze nosiłam 75B , nie ważne czy ważyłam 55 kg, 66kg czy byłam w ciązy 80 kg
    przy 170cm wzrostu

    i nigdy cie to nie zastanowilo ??? wazac 25kg wiecej nosilas nadal ten sam rozmiar?

    czy reszte ubran tez probowalas nosic w tym samym rozmiarze? ;)

  • ma_lgosia 30.12.08, 21:51
    Pytanie nie było skierowane do mnie i nie wiem, czy to jest dobry wątek na poruszanie takich tematów, ale chciałam zwrócić uwagę, że choć się to może wydawać dziwne, to wiedza na temat dobierania staników może być naprawdę niewielka.
    Skutkiem czego może być i to, że prawie całe życie przechodzi się w jednym rozmiarze stanika (może poza okresem ciąży-kiedy zwraca się uwagę na to, że biust rośnie).
    Sama mogę służyć za przykład, że gdyby nie Lobby, to nie dowiedziałabym się, że obwód stanika powinien być ściśliwy a fiszbiny obejmować całą pierś.

    Takiej wiedzy nie pije się z mlekiem matki, raczej trudno dowiedzieć się z telewizji;-)
    Ale na szczęście jest internet:-)

    Nosiłam 80 A/B, choć B rzadko, bo przecież nie miałabym co do niego włożyć. Teraz mam 32F (doświadczyłam migracji!) i jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na Lobby:-)
  • annamarp 30.12.08, 22:21
    quleczka, ja mam prawie ten sam biust całe życie, mi rośnie pupa,
    nogi, u góry zbytnio nie tyje, cyc był zawsze taki sam natomiast
    obwód zdecydowanie pewnie się róznił, w ciąży i w okresie karmienia
    nic mi się nie zmienił, tylko na dłuższe nieobecności przydawał mi
    sie biustonosz do karmienia, tak mogłam nosić zwykły. 75 był
    uniwersalny czy miałam 70 czy 80 pod biustem był dobry, wtedy tak
    myślałam. Nawet nie wiem ile miałam pod biustem jako chudzielec.
    teraz jako "normalna" mam 73, a ubrania góra przeważnie od 36 po 38
    więc większych zmian nie ma, nie liczę ciąży bo wtedy mnie ubrania
    mało interesowały. Ten sławetny rozmiar 75B, to przekleństwo wielu
    osób. A róznica raptem 10 kg, ciąży nie liczę bo gdzie indziej ma
    sie te kilogramy.
  • tfu.tfu 31.12.08, 13:18
    hahaha :D a ja się zdziwiłam, że po tygodniu mój "nowy" stanik się zrobił za
    mały ;)) a to tylko prace ręczne ;) na razie mój biust już się nie przemieszcza
    (łaskawca! ;)) i w 34FF w większości się czuję ok (ruby pinka nie liczę bo to
    małomiskowiec i zaraz cholernik bułkować zacznie ;))
    --
    .............. fusy precz!
    dobry nabiustnik zmienia świat na lepsze! ;)
    Daj mu dom
  • joankb 31.12.08, 13:53
    Śmiej się, śmiej. Jak będziesz po raz trzeci, całkiem niespodziewanie zmieniać
    rozmiar, mając pracowicie uzbierane parę fajnych staniczków to będzie Cię
    cholerka brała :))
    A zmarnować tego centymetra szkoda.. Mam sobie z powrotem na plecach upchnąć???
    Aaaaa - i dla Ciebie może i strefa GG w perspektywie...
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • the_mariska 31.12.08, 14:27
    joankb napisała:
    > A zmarnować tego centymetra szkoda.. Mam sobie z powrotem na plecach upchnąć???
    No ja właściwie tak robię. Bo na ostatnim zlocie po zastosowaniu tych wszystkich
    magicznych praktyk okazało się, że Effuniakowe 70G (które w praktyce jest
    brytyjskim 60J) leży na mnie idealnie. Tyle, że żadne brytyjskie 65H, 60J ani
    tym podobne nigdy nie będą mi pasować, skoro wszystkie 65GG już mają za szerokie
    fiszbiny. Więc na razie mam to gdzieś, nie wygarniam tego tak intensywnie, noszę
    miskę mniejszą (która przynajmniej jakoś leży) i umiarkowane wałki na plecach.
    Jak Effuniaki zaczną być produkowane hurtowo to może zmienię zdanie.

    Swoją drogą, nie mam pojęcia czemu w Effuniaku potrafię sobie wszystko zgarnąć z
    pleców, a na przykład w takiej Antośce nie da rady. Rozmiar ten sam (to
    nieszczęsne 70G), Tośkę mam gorsetową, więc też porządnie ciasna, w miskach
    trochę by się jeszcze zmieściło, a na plecach buuuuuła. Zagarniam tą samą
    techniką i nic. Może to jest kwestia tego, że Tośka ma na mnie sporo za szerokie
    fiszbiny? Czy jest mi to ktoś w stanie logicznie wytłumaczyć?

    > Aaaaa - i dla Ciebie może i strefa GG w perspektywie...
    Na mnie już to GG nie robi wrażenia, bo ja to mam w tym momencie alternatywę
    nosić prawie dobre staniki lub porwać Effuniak i zamknąć ją w piwnicy żeby szyła
    tylko dla mnie. Póki co zostaję jeszcze przy pierwszym :) Inne GG-plusy,
    zwłaszcza te J+ mają duuuużo gorzej.
    --
    Lobby makes me proud of my figure! :)
    68/102 - mój kalkulatorek mówi, że to
    28J, ale i tak nie mam co nosić.. ;)
  • joankb 31.12.08, 14:39
    Tych dobrych FF, z wąskimi fiszbinami znalazłam sobie dwa, pozostałe dwa
    (maskaradki) już takie dobre nie są, szersze.
    No to jak już będziesz miała opracowane to porwanie w szczegółach (mogę pomóc)
    to daj znać, będę donosić jedzonko.
    Wredoty jesteśmy...
    J plusom to pozostaje effuniaka sklonować i przygotować duuużo miejsc
    odosobnienia....
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • tfu.tfu 01.01.09, 23:05
    o, to w stanie błogosławionym bardziej niż pewne ;)potem (mam nadzieję) ssak
    wyssie i wróci do fyfy ;)
    --
    .............. fusy precz!
    dobry nabiustnik zmienia świat na lepsze! ;)
    Daj mu dom
  • abw-online 31.12.08, 15:44

    Jestem początkująca. Od miesiąca noszę staniki w "nowym" rozmiarze i cały czas chłonę nową wiedzę dlatego bardzo proszę o uściślenie tego fragmentu:

    "Prawa miska: prawą ręką przytrzymujemy i podnosimy lekko fiszbinę."

    Jak rozumieć słowo "podnosimy"? Jestem pochylona w przód. Czy fiszbinę mam przesuwać po skórze tak, jakbym chciała nią unieść (czyli przesunąć w stronę szyi) nieco pieś? Czy chodzi o co innego?
  • stary_dywanik 31.12.08, 15:46
    Raczej chodzi o odchylenie fiszbin od ciała tak by można
    było "przepchnąć" pod spodem to co jest do wgranięcia do miski.
    --
    Prężmy Pierś
  • abw-online 31.12.08, 16:03
    Rzeczywiście, grunt to dobrze wygarnąć. A, i jeszcze obwód musi być doskonale dobrany.
    Pierwszy stanik jaki miesiąc temu kupiłam na Allegro, to miękki M&S 32F, bo tak mi wyszło z klalkulatora (77/97). Wygarnęłam tak jak umiałam, podciagnęłam ramiączka, ale miski nie udało mi się całkowicie wypełnić. W tym, że niewłaściwie dobrałam rozmiar utwierdziła mnie wizyta w "6 zmyśle' w Piasecznie, gdzie nabyłam ładnie leżącą Freyę Lolę 32E (32f marszczyło się).
    M&S leżał w szufladzie czekając na migrację ;).
    No i znalazłam dzisiaj ten wątek i instrukcję joankb. Zastosowałam się do niej i co się okazało? M&S leży jak ulał, a moją Freyę będe musiała sprzedać :(.
  • maith 01.01.09, 19:31
    1) Nie zapominajcie o balsamie. Masaży i to jeszcze tak częstych, nie wykonuje
    się bez poślizgu. Tu nie chodzi absolutnie o rozciąganie sobie skóry. Przesuwa
    się tylko tłuszcz pod skórą.

    2) Migracja, to nie przesuwanie tłuszczu skądkolwiek gdziekolwiek, tylko
    naprawienie efektów noszenia złych staników. Dlatego im gorsze wcześniejsze
    staniki, tym lepsze późniejsze efekty. Oczywiście dla kogo lepsze, dla tego
    lepsze, ja tam sobie migracji nie chwalę, bo to żadna frajda tak wylatywać z
    kolejnych rozmiarówek.

    3) Jeśli szczupła kobieta może mieć z tyłu na plecach niemalże skrzydełka, to
    nikt mi nie wmówi, że one jej tam rosną od anielskiej natury :) Złe staniki
    wypychają biust we wszystkie możliwe strony, także na plecy.

    4) Przykład Effuniak jest doskonały. Bułki na udach są tak samo nienaturalne,
    ale można je stworzyć na siłę złym strojem. Ale jeśli ktoś jest w stanie
    uwierzyć, że bułki na udach (idące przecież w bok) robią się od grawitacji, to
    ja już nie wiem, co powiedzieć.
    --
    Suknie i sukienki na mały biust - zobacz 11 ciekawych modeli

    Duże zmiany! Zaapelowałam do sklepów - zobaczcie co odpowiedziały (w notce o prezentach gwiazdkowych)
  • sylwiastka 01.01.09, 20:36
    Maith, świetnie to podsumowałaś!
    Migracja nie jest obowiązkowa, bo jeśli nie nosiło się za małych
    miseczek i nie rozpłaszczało piersi to zwyczajnie nie ma co
    zmigrować. To nie polega na przepychaniu tłuszczu, który nie jest
    piersią (zaginioną).
    Natomiast masaże wykonywane przy uzyciu balsamu, poprawiają
    elastyczność skóry i jędrność piersi.
  • motylq85 02.01.09, 12:56
    maith napisała:

    > 4) Przykład Effuniak jest doskonały. Bułki na udach są tak samo nienaturalne,
    > ale można je stworzyć na siłę złym strojem. Ale jeśli ktoś jest w stanie
    > uwierzyć, że bułki na udach (idące przecież w bok) robią się od grawitacji, to
    > ja już nie wiem, co powiedzieć

    można po prostu napisać, że ten ktoś jest w błędzie i wyjaśnić dlaczego :)
    buł na nogach nie mam i nie miałam, nie wiem co to, gdzie to i skąd się bierze. skojarzyły mi się jedynie takie wałeczki po wewnętrznej stronie uda, na samej górze, robiące się według mojej biolożki od zbyt długiego noszenia pampersa :D tłuszczyk ucieka tam na dół, a nie w bok, bo tak mu grawitacja każe. ale chętnie przeczytam, o co tak naprawdę chodzi.
  • amentowa 01.01.09, 21:47
    Na poczatku tez sie smialam, jak ktos tam pisal o wygarnianiu z plecow itp. no bo raczej brzmi to smiesznie. Ale pozniej zastosowalam sie do rady Malejgracji i Joankb wlasnie i to faktycznie dziala. Na razie zaprzestalam tego procederu, bo powoduje on, ze wiekszosc moich stanikow tworzy mi czteropiers. Druga sprawa, ze jest to troche upierdliwe, kiedy ma sie ciasny obwod, a nie ma sie zdolnosci manualnych. Wiec na razie nie wygarniam, jak kupie sobie wieksze staniki to znowu zaczne ;) A ze teraz Nowy Rok to dobry pretekst, zeby sobie nowe staniczki sprawic. Aha dodam jeszcze, ze dosc szczupla w gornych partiach jestem, wiec tez sobie myslalam co tam kurna wygarniac...No i przy okazji dziekuje wyzej wymienionym i w ogole forumkom za cenne rady.
  • maith 02.01.09, 03:54
    Może, żeby uniknąć błędów w obie strony, warto zrobić filmik objaśniający co i
    jak? Ja mam kamerę :)
    I statyw i miejsce na blogu... Jakby było gdzie i ktoś (oczywiście bez głowy)
    zgodziłby się to na sobie pokazać, to czemu nie? :)
    --
    Suknie i sukienki na mały biust - zobacz 11 ciekawych modeli

    Duże zmiany! Zaapelowałam do sklepów - zobaczcie co odpowiedziały (w notce o prezentach gwiazdkowych)
  • wiedzma_29 02.01.09, 12:11
    Oj, przydałby się filmik ;)
    A nawet dwa - jeden ilustrujący jak prawidłowo wygarniać, drugi, pokazujący
    właściwy masaż pro-migracyjny...
  • stotka90 02.01.09, 13:23
    imo film instruktazowy bylby swietnym rozwiazaniem :)
    ja zaczelam wygarniac wg. schematu w pierwszym poscie, ale wciaz nie
    jestem pewna, czy dobrze to robię...
  • passmanteria 08.01.09, 01:45
    tak, tak, koniecznie! bo ja też nie jestem pewna, czy dobrze
    rozumiem, a nie chce sobie szkód narobić..
    i właśnie - jak wygarniać, ale też - jak masować...
    super pomysł, dziewczyny!
  • yarshiva 02.01.09, 13:41
    Tak trochę głupio zapytam, ale skąd maith jesteś (ja z Krakowa)? Bo jakby moje
    świeżo zakupione staniki okazały się dobre rozmiarowo (a powinny być), to mogę
    wystąpić w instruktażu bez głowy :) [Tak, mam świadomość, że najprawdopodobniej
    nie tylko forumki będą to potem oglądać]
  • anusiak87 02.01.09, 14:20
    ja chciałam zauważyć, że biust nie ma prawa się powiekszyć, bo
    stanowi go głównie tkanka gruczolowa i tłuszczowa. Więc powiększa
    się gdy tyjemy.Oraz poprzez oszukiwanie naszego biustu czyli
    wygarnianie. Co z tego , że nosiłaś 70A jak teraz masz 65C. tylko
    mnie literka nie przekonuje bo biust ten sam.a logiczne że jak
    wygarniasz to masz więcej w biuście a po chodzeniu w staniku z
    ciasnym obwodem wiem to po sobie obwód pod biuistem się zmniejsza. I
    przechodzisz na węższy obwód i literkę wyżej. i masz już D, E czy
    tam F. Tylę, że tak powiem cycki te same.
  • mefistofelia 02.01.09, 15:45
    >Tylę, że tak powiem cycki te same.

    ta... jasne, ze te same. tylko pozbierane do kupy- z pach, plecow na przod- we
    wlasciwe piersiom miejsce, przez co wygladaja na wieksze i potrzebuja wiekszej-
    wlasciwej dla nich miski.
    my naprawde nie zanizamy obwodow po to by sie upajac posiadaniem wiekszych literek.

    >Oraz poprzez oszukiwanie naszego biustu czyli
    > wygarnianie.

    "oszukiwaniem" naszego biustu (co to za dziwaczna personalizacja?:D) jest
    predzej pakowanie go w za male rozplaszczajace go staniki, ktore powoduja, ze
    migruje on pod pachy.
    ciasny stanik z odpowiednia miska (pal szesc jaka literka) jest wlasnie
    "szczery" wobec biustu :)
  • amentowa 02.01.09, 18:02
    Mefistofelia Twoj punkt widzenia jest lepszy hehe ;) A przynajmniej lepiej, bo pozytywniej brzmi. A oszukujemy to sie jedynie, jak sobie puszapy zakladamy. Ja bardzo sie ciesze, ze ktos byl na tyle kreatywny, ze wpadl na pomysl ciasnych obwodow, ogloszenia tego publicznie, a teraz jeszcze te wygarnianie...ohoho to juz bajka Czyz to nie jest megapozytywne?
  • anusiak87 02.01.09, 18:04
    mefistofelia napisała:

    > ta... jasne, ze te same. tylko pozbierane do kupy- z pach, plecow
    na przod-

    Ok wiadomo, że jak za mały stanik to ma się piersi pod pachami i sie
    spłaszczają. ale niegy nie zrozumiem jak można miec biust na
    plecach. Może to rodzaj jakiejś mutacji. bo z tego co zauważyłam to
    na plecach mam skórę i trochę ciała, które piersią nie jest jkak
    samo to co pod piersią i odok niersi, bo pod pacha też musi być
    skóra i trochę mięska. tak wygarniajmy biust ale nie róbmy sobie
    krzywdy i nie naciągajmy sobie skóry z pleców bo to jakieś chore
    jest.
  • amentowa 02.01.09, 18:15
    Ja tez w to nie wierzylam, bo brzmi to faktycznie niedorzecznie , ale sprobowalam i zadzialalo. I wcale to wygarnianie nie wyglada ( przynajmniej u mnie) tak drastycznie ;)
  • yarshiva 02.01.09, 21:18
    Oczywiście :) Pozostałaby tylko kwestia miejsca, ale tym teraz martwić się nie
    będziemy :)
  • gonzalessa 02.01.09, 16:13
    swietny post Joankb! na spotkaniu krakowskim dzieki guru wygarniania = Mahedzie odkrylam, ze staniki, ktore uwazalam za dobrze dobrane sa za male. poniewaz nie wygarnialam poprawnie biustu z boczkow do miseczek. i wlasnie tu jest najwazniejszy cel wygarniania - dobranie wlasciwego rozmiaru stanika. w ktorym caly nasz biust (takze te czesci, ktore pouciekaly) sie zmiesci.
    moge jeszcze dodac, ze wg. mnie staniki dobrane z prawidlowym wygarnieciem sa zdecydowanie wygodniejsze od takich dobranych z wygarnieciem niedbalym. u mnie np. ta niewygoda objawiala sie wbijajacymi sie bolesnie koncami fiszbin pod pachami.

    co do samej migracji: lubie ja za zdecydowana poprawe wygladu mojego biustu :) i nie chodzi mi o zwiekszenie rozmiaru, tylko o poprawe ksztaltu. w koncu nie kojarzy mi sie z marnymi ochłapkami ;)
    a ze sie rozmiar zwieksza to mnie akurat raczej smuci. bo chcialby sie czlowiek ostanikowac porzadnie a tu trze czekac az sie rozmiar w koncu ustali :(
  • mamuska25 02.01.09, 17:52
    Zgadzam sie w zupełności z tym co napisała Joankb. Niedzielne
    spotkanie "nauczyło mnie" poprawnie wygarniać, choć z pozoru nie mam
    co. Maheda też stwierdziła, ze nie mam biustu na plecach i na
    migrację nie mam co liczyć. Rozmiar jest zatem ustalony 65c (69/81).
    Ale w zależności od ciasnosci obwodu zmieniam miseczki na numerki
    większe i jest ok. Najważniejsze, ze dobrze spakowany biust do
    miseczki nie lata z każdym moim ruchem, a biust otulony mięciutką
    koroneczka wyglada mega fajnie.
    Kiedy pokazano mi na własnym ciele jak się wygarnia, moja super
    dpbrana la senza 65c w jednej chwili zrobiła się za mała i zaczęła
    bułkować, dzieląc moje piersi poziomo na pół.
    Effuniak 65d jest ekstra, a obwód mega ścisły ;-)

    Inaczej ma sie sprawa z moja koleżanką, która rozmiar ma taki jak
    mój, jest tak samo szczuplutka, tyle tylko, ze niższa ode mnie... I
    to własnie ona przeszła na spotkaniu błyskawiczną migracje, bo
    połowę jej biustu rozpłynęło się po plecach. Tylko dzięki
    wygarnianiu jej biustu z pleców przez Mahedę, mogłam opuścić szczękę
    ze zdumienia jaki naprawde ma pokaźny biust ;-)

    Nie ma się co głaskać, trzeba wygarniac porządnie!!!!
  • mmm-mm 02.01.09, 20:04
    Kiedy pokazano mi na własnym ciele jak się wygarnia, moja super
    > dpbrana la senza 65c w jednej chwili zrobiła się za mała i zaczęła
    > bułkować, dzieląc moje piersi poziomo na pół.

    Chyba mam za slabe rece, ile sie usciagam i tak wszystko wraca, a jak stanik byl
    o pol rozmiaru za duzy tak jest dalej.
  • lily.inez 03.01.09, 16:27
    no właśnie zrobiłam wszystko tak jak mówiłaś, już nawet czułam ze troche za mocno ale za nic nie moge przenieść bułek spod pach i na plecach (bo mi sie zrobiły jak stanik założyłam. a moze to zwykły tłuszcz??). i już nie wiem..troche udało mi się włożyć ale jak podniose ręce do góry buły wyłażą. jak nic. a na plecach nie chcą się ruszyć..
    --
    68/82
  • kika_t 03.01.09, 16:32
    to zrób sobie zdjęcie dzisiaj i wygarniaj codziennie porządnie te bułki, a potem
    np. za miesiąc zrób sobie kolejne zdjęcie i porównaj - zobaczysz że wygarnianie
    działa;) od razu efektów nie widać, ale z czasem okolice biustu naprawdę
    wyglądają lepiej, trzeba tylko troche cierpliwości, bo to co latami z biustu na
    plecy uciekało nie wróci tak od razu na miejsce:)
  • bibea 03.01.09, 18:59
    Hehe, ja chyba muszę pozwolić na opublikowanie moich zdjęć w Rio 30dd przed
    migracją i po ;)
  • antidottum 03.01.09, 23:49
    No wlasnie... Ja mam to samo... Moge sobie nawygarniac, a po paru
    ruchacz buly uciekaja z miseczki...:( Dlaczego tak sie dzieje?
    Miseczka jednak za mala...? Jest szansa, ze mimo to buly beda sie
    zmniejszac?
  • kika_t 04.01.09, 00:31
    mi też ucieka z misek to co zagarniam, nawet w dobrze dobranym staniku, a jednak
    cośtam migruje powolutku. to też zależy od zabudowania stanika, mój niziutki
    effuniak bynajmniej nie chce trzymać bułek w miseczkach:< no i nie ma co
    oczekiwać, że bułki nagle zechcą cały dzień grzecznie siedzieć tam gdzie
    powinny, skoro przyzwyczaiły się do mieszkania na plecach czy pachach:P dobrze
    jest co jakiś czas w ciągu dnia poprawić stanik i zagarnąć z powrotem to co
    uciekło, myślę że wtedy szybciej będzie widać efekty. ale oczywiście wszystko z
    wyczuciem, nie na siłę;)
  • xalomea 03.01.09, 17:25
    Wygarnianie wygarnianiem, ale najbardziej drażni mnie ten obwód. Mam 75cm a noszę stanik 65. Czy po prostu producenci nie mogliby szyć 75 dla tych co mają 75cm, a 65 dla 65cm, a nie dla obwodów o 10 cm większych?
    Mój pierwszy dobry stanik mam na sobie, przyszedł tydzień temu i jest to 65ff. Miseczka FF budzi "wielkie oczy" u znajomych, bo biust wcale taki wielki nie jest ...
  • maheda 03.01.09, 19:23
    O ile istotnie jestem "fanką" wygarniania, o tyle - jak zauważyłyście na pewno
    na ostatnim krakowskim spotkaniu - nie jestem "fanatyczką" wygarniania.
    Trzeba zawsze realnie ocenić, czy jest co wygarniać spod tych naszych pach czy z
    okolic łopatek.
    O tym, że jest co wygarniać, nie decyduje tusza, a raczej rozmiary wcześniej
    noszonych staników - jeśli staniki były na tyle luźne, że nie powodowały
    wypychania piersi w kierunku pleców, lub też jeśli były dobrze lub prawie dobrze
    dobrane - piersi przeważnie nie ma co szukać na plecach, i to także u mniej
    szczupłych kobiet i dziewczyn.
    Jeśli jednak noszone były przez dłuższy czas staniki zdecydowanie źle dobrane, a
    równocześnie wypychające biust w okolice łopatek - niezbędne jest wmasowywanie
    biustu, a migracja na pewno wystąpi.

    Nie polecam samodzielnej oceny stanu "bułek podpachowych" czy "bułek
    naplecowych" - bardzo często jesteśmy bardzo nieobiektywne w ich ocenie :)
    Widziałam już kobiety z gatunku "skóra i kości", z bułkami podpachowymi, które
    to kobiety upierały się, że akurat tam są otłuszczone i muszą po prostu schudnąć...
    Widziałam również kobiety, które pod pachami miały cienką warstwę skóry, i które
    łapiąc się za nią tłumaczyły mi, że to jest wg nich bułka, którą należałoby
    wmasować w biust.
    Dobrze jest zapytać kogoś, kto się na tym zwyczajnie zna :)

    I jeszcze a propos wygarniania - jedna z dziewczyn tutaj napisała, że miała w
    piersiach samą tkankę gruczołową, a teraz, po wygarnianiu, ma zarówno
    gruczołową, jak i tłuszczową.
    Być może jest to efekt wygarniania, ale u mnie wygarnianie dało dokładnie
    odwrotny efekt :) Przed wygarnianiem tkanki gruczołowej nie było prawie wcale, a
    obecnie jest jej bardzo duży procent.

    Biez wodki nie razbieriosz ;-)
  • mag-ia1 03.01.09, 20:16
    dobrze,że jest i głos rozsądku:)

    Osobiście bardzo ostrożnie podchodzę do "prawd objawionych" i kiedyś pojawił się
    wątek o "maksymalnym podciąganiu ramiączek", co wiele dziewczyn rozumiało
    dosłownie:( i podejrzewam,że z tym wygarnianiem może być tak samo i kto żyw
    będzie wygarniał co się da i skąd się da - spod pach, łopatek.....a może i z
    brzuszka, bo w końcu fajnie byłoby mieć płaski brzuch, i większe piersi:)

    Mahedo wiedziałaś,że jesteś guru wygarniania?:)
  • maheda 03.01.09, 21:19
    Wiesz co, ja nie mówię, że dziewczyny, które nie mają czego wygarniać, powinny
    tego nie robić... Uważam, że ruch wygarniania przy nakładaniu stanika powinien
    być odruchem, dzięki któremu nie umknie nam zmiana wielkości piersi o miseczkę.
    Niemniej nie zawsze owo wygarnianie będzie skutkowało zwiększeniem
    objętości/wielkości piersi... To wszystko.

    No właśnie nie miałam pojęcia, że jestem guru od wygarniania ;)
    Bo, że jestem Świętą Mahedą Od Rozmiarowego, to już słyszałam ;-)

    --
    Tak wygląda biust 75R (to samo, co 34JJ, czyli brytyjskie 75JJ)
  • pierwszalitera 04.01.09, 00:10
    maheda napisała:

    > Być może jest to efekt wygarniania, ale u mnie wygarnianie dało dokładnie
    > odwrotny efekt :) Przed wygarnianiem tkanki gruczołowej nie było prawie wcale,
    > a
    > obecnie jest jej bardzo duży procent.
    >

    Sprawdzone USG, czy jakoś tak? A może chodzi tylko o to, że konsystencja biustu po migracji stała się jędrniejsza i mniej lejąca? Bo że tłuszcz da się upchnąć pod pachę, to jestem w stanie uwierzyć, ale wędrująca tkanka gruczołowa? Ja z tych biegających wcześniej często bez stanika, migracja poszła mi też w "jakość", a nie w "ilość", więc trudno mi taki upych sobie wyobrazić.
  • stotka90 04.01.09, 15:56
    kurcze, wstydze sie zadac to pytanie (w moim odczuciu jest strasznie
    głupie), ale nie mam kogo spytac...
    i40.tinypic.com/2rfgd8o.jpg = czy to, co ma ta modelka tuz pod
    pachą (takie zmarszczki jakby) to co to jest? powod do wygarniania
    czy taka po prostu uroda? nie chodzi mi o ta piers wyłazaca bokiem z
    miski, tylko to pod pachą i odrobinę nizej...
  • gonzalessa 04.01.09, 17:04
    wg mnie to co widac na zdjeciu to nic strasznego nie jest - moze i ociupinka
    biustu sie tam ulokowala ale raczej to po prostu faldki skory. zwlaszcza, ze
    modelka nieco sie wygina ;) inna sprawa, ze modelka ma zdecydowanie zle dobrany
    stanik - i kwestia co by bylo gdyby ubrala dobry.

    i nie ma sie czego wstydzic - pytanie wcale nie glupie. w koncu co innego bule
    podpachowa opisac a co innego zobaczyc :) a najlepiej sie uczy na przykladach.
  • plica 04.01.09, 18:50
    > kurcze, wstydze sie zadac to pytanie (w moim odczuciu jest strasznie
    > głupie), ale nie mam kogo spytac...
    > i40.tinypic.com/2rfgd8o.jpg = czy to, co ma ta modelka tuz pod
    > pachą (takie zmarszczki jakby) to co to jest? powod do wygarniania
    > czy taka po prostu uroda? nie chodzi mi o ta piers wyłazaca bokiem z
    > miski, tylko to pod pachą i odrobinę nizej...

    to tylko za mały stanik. piers sie nie miesci i wylazi bokiem i tyle :) jak sie schowa do wiekszej miseczki to to troche wyzej i okolice pachy przestanie sie piętrzyć i bedzie lepiej wygladało :)
    --
    Wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość, przytulanie
  • lavaenn 04.01.09, 19:33
    ta pani ma specjalnie założony zły rozmiar (czyli za duży obwód, za
    mała miska), żeby stanik wyglądał na mniej zabudowany. ja we
    Freyowym 70C zamiast 60-tki (która i tak jest za luźna) wyglądałam
    podobnie...
    niech zgadnę, zdjęcie z figleaves? szlag mnie trafia jak widzę u
    nich te podjeżdżające obwody zapięte na najciaśniejszą haftkę ;)
    --
    64/85,5
  • stotka90 04.01.09, 19:44
    tak, zdjecie z tamtad ;)
    wiem, ze ma za maly stanik, tylko mi chodzilo o te takie zmarszczki w
    miejscu, gdzie pacha laczy sie z klatka piersiową. bo sama takie mam
    i nie wiem co to jest :D
  • kizombalover 04.01.09, 22:36
    Ja mam buły ogromne, i pod pachami, i na plecach. Wygarniam porządnie, mam luzy
    w miskach w oczekiwaniu na migrację (która już po części nastąpiła). Moje buły
    nie są jednak skutkiem noszenia złych staników - przez większą część życia nie
    nosiłam ich wcale (raczej koszulki, lub bluzkę na ciało), a jak już była
    konieczność, to ubierałam luźny 80B, który na pewno nie miał za wąskich fiszbin,
    więc nie spłaszczał (typowy sutkozasłaniach, do tego nosiłam bez ramiączek, bo
    przy podniesieniu ręki by zawsze podjeżdżał na ramiączku).
    Jestem skłonna hipotetycznie stwierdzić, że buły mam od spania na brzuchu! Od
    kiedy pamiętam, spałam w taki właśnie sposób, do tego częściej na lewej stronie
    (trochę na boku, trochę na brzuchu, a właściwie na cycku, z ręką pod głową),
    dzięki czemu mam lewą pierś mikroskopijną, a bułę przy lewej pasze okropną.
    --
    Szczyt perswazji: wmówić kobiecie, że miękkie jest dobre, bo nie uwiera ;-)
    74/90 (65 FF / 70 E)
  • maheda 05.01.09, 11:04
    Nie mówię, że buły są wyłącznie efektem noszenia źle dobranych staników, ale
    jest to bardzo częsty powód. Tyle, że w przypadku spania na brzuchu rolę
    upychacza w stronę pleców spełnia ciężar naszego ciała, a nie nieprawidłowo
    dobrane staniki ;)

    Mnie migracja zajęła półtora roku, nie u wszystkich ona zajmuje tyle czasu, co
    pstryknięcie palcami.
    :) Pozdrawiam.

    --
    Takwygląda biust 75R (to samo, co 34JJ, czyli brytyjskie 75JJ)
  • kuraiko 05.01.09, 05:37
    a no to ja chyba nie mam co szukać biustu na plecach ;) jeśli przy
    wymiarach np 78/97 nosiłam 80C albo przy 76/93-94 75C to jeszcze tak
    tragicznie nie było, no nie były to push-upy. a tłuszcz na plecach
    owszem miałam i zniknął jak schudłam
  • joankb 05.01.09, 05:43
    To się ciesz...Kupisz staniki i będziesz je po prostu mieć :)) Na dłużej... I
    ładną sylwetkę... I fajny biust :))
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • kuraiko 08.01.09, 05:34
    :) ale jak to kobieta - zawsze mogę schudnąć lub utyć ;) dlatego do
    tej pory nie wiem, czy +1cm w biuście to był efekt migracji czy
    tłuszczyku ;)
    oczywiście co do wygarniania, to nie twierdzę, że w moim przypadku
    to niemożliwe. ja mam poważne wątpliwości, ale być może spec
    potrafiłby wygarnąć :>
  • hejtojaa 21.05.09, 21:38
    Jak w temacie. Szczupła jestem bardzo, żebra i skóra. Ale. Od podstawy piersi aż
    do właściwie jej górnej części mam pod pachami i trochę na plecach ( tak do
    łopatek ) taki szeroki pas mięciutkiego.. czegoś:D Jak nałożę ciasny stanik,
    który nie daj Boże ma niezbyt szerokie boczki, to wygląda to nie najlepiej pod
    bluzką. Podniosę ręce - lepiej, dużo lepiej, ale dalej małe bułki są.
    Moje małe zbrodnie to lata noszenia 70B ( na wymiary 65/80 )przemieszczającego
    się jak się żywnie podobało ( podjeżdżające z przodu fiszbiny to było coś ) i
    spanie na brzuchu. Konkretnie bardziej na lewym boku. Oczywiście lewą pierś mam
    mniejszą:D Jest co liczyć na migrację? Tak wiem, że to raczej tylko na ogląd
    można się dowiedzieć:) Tylko do Mahedy mi daleko, z Gdańska jestem:D
  • jaretzki13 23.05.09, 12:08
    Witam

    wygarniać, wygarniać !!!!

    ja po miesiącu zmieniłam rozmiar 60DD-60E potem ponad rok nic i co ....
    właśnie zamawiam większe bo wygarnianie ma swój sens : )))))))))))))

    jestem mała i szczupła, po dwóch karmieniach i cieszę się nie tylko z większego
    rozmiaru ale przede wszystkim zmiany KSZTAŁTU
    ( podniesione, zaokrąglone i bliżej siebie) piesi i właśnie dlatego WYGARNIAĆ !!!!

    Anna
  • safobymengin 19.05.09, 14:09
    Powiem szczerze, że do wygarniania w pierwszej chwili miałam podejście
    sceptyczne...Jednak przyszedł dziś mój pierwszy stanik w prawidłowym rozmiarze,
    60E. Obwód jest ciasny i daje mi się we znaki, jednak mógłby być jeszcze
    ciaśniejszy. W dodatku miseczka za luźna. Stanęłam jednak przed lustrem i
    założyłam go zgodnie z waszymi instrukcjami. Z brzucha nie miałam czego
    wyciągać, bo naprawdę jestem chudzielcem(45kg/162cm). Jednak ku mojemu
    zdziwieniu, mam sporo do wygarnięcia z pleców. Zapewne migrację pogłębiło
    garbienie się - choć może się mylę, to tak na logikę. Tak więc po skorzystaniu z
    waszej instrukcji obsługi - miseczki miałam PEŁNE. Po 15min. patrzę do lustra i
    znów miseczka jest za luźna. Spróbuję jeszcze bardziej ściągnąć ramiączka, może
    to pomoże? Nie zależy mi szczególnie na zwiększeniu piersi, głównie na dobranym
    rozmiarze, który idealnie na nich leży. Jestem więc gotowa wygarniać parę razy
    dziennie, tylko czy to na pewno pomoże, skoro ten tłuszcz na plecach jest i daje
    się na chwilę zgarnąć do miseczek? Przy czym zaznaczam, że nie ciągnę skóry na
    chama, robię to delikatnie...Co robić, żeby ta skóra z pleców lepiej utrzymywała
    się w staniku...? Mam stanik Melissy:
    www.melissa.com.pl/kolekcja/model.php?menu=Melissa0102
  • clover20 05.01.09, 00:49
    Może ja coś robię źle, ale wydaje mi się, że ciągle mi biust nie zmigrował.
    Kupiłam u p. Marysi Freya Antoinette czarną, ścisła jak piorun, idealnie leży,
    noszę od października z przerwami na inne (ale też brytyjczyki). No i tu jest
    problem: w Antoinette mój biust jest pięknie zebrany, jabłuszka i te sprawy, w
    Sienna Red Panache niby dobrze, ale na górze mi odstaje, natomiast jak założyłam
    Triumpha sprzed nawrócenia to nadal w okolicach pach mam fałdy! Mam wrażenie, że
    nic się nie zmieniło! Może powinnam kupic inny zabudowany stanik? Szczerze
    mówiąc nie porywa mnie to, bo na moim biuście zabudowane staniki kończą mi się
    pod szyją i nie mam do nich bluzek :/
    A biuścik wygarniam, bo byłam też u Hanki, która mnie zmacała i pokazała, więc
    wiem ;)
  • gonzalessa 05.01.09, 09:51
    mysle, ze skoro w dobrze dobranych stanikach bul nie masz to jest dobrze i biust
    juz jest zgarniety do kupy. gratulacje ;) a to, ze sie buly robia w zle dobranym
    staniku to wlasnie dlatego, ze biust zmigrowal i juz sie w tym staniku nie miesci.
  • kuraiko 05.01.09, 05:28
    bo już żebra czuję.
    ciekawe czy ktoś potrafiłby mi tak wygarnąć, żeby z 65FF się nagle
    65G zrobiło :P śmiem wątpić, chyba żeby fiszbiny były wciskane w
    ciało

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka