Jak dla mnie takie wygarnianie wydaje się troszkę na siłę. I jak się dłużej nad tym zastanowię to wydaje mi się logiczne, że jak wygarniamy tłuszcyk z pleców, a ciasne (u niektórych nawet bardzo ciasne) fiszbiny tak trzymają ten tłuszcz, że nie ma jak on sie wydostać ze stanika to po paru miesiącach on tam zostanie. I ten tłuszcyk to nie musi być biust. W ten sposób to można sobie wygarnąc jeszcze trochę tłuszcyku, który mamy pod biustem.
Myślę jednak, że każda z nas zna najlepiej swoje ciało i wie który tłuszczyk to może być część piersi, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu przez długotwałe noszenie źle dobranych staników.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.