Na plecach piersi nie rosną i nikt w takie cos nie uwierzy , prawda ?
ale...
ano właśnie , takie małe ale
Plica ma rację , ze tylko rzeczywiście "ciasny" czyli mocno dopasowany stanik ma
szansę utrzymać ciałko w ryzach
Joanka ma zaś SWIĘTĄ RACJĘ w ty co napisała
Może troszkę zbyt entuzjastycznie to potraktowała ale prawda jest taka jak
napisała a kto jak kto ale ja naoglądałam sie tego dużo podczas zlotów oraz
indywidualnych spotkań
Z pleców nie przciagamy skóry tylko jakby układamy tkankę tłuszczowa wg schematu
jaki chcemy osiągnąć czyli przeciągamy tłuszczyk z plecków pod paszki , spod
paszek do miseczek a ciasny obwód przytrzymuje wszystko z przodu
Po dłuższym czasie ciałko nawykowo pozostaje na miejscu
Podam inny przykład z mojego życia
Dawno dawno temu pierwsze jensowe polskie spodnie JUSTY były zupełnie stabilne
, jak nie przymierzając blacha
Marnie toto było uszyte i za luźne na mnie w nogawkach
ale przecie człowiek nie taki coby w szczenięcych latach w za luźnych portkach
biegał , nie?
Mądra Ewunia zwęziła sobie nogaweczki , ale z braku maszyny zrobiła to recznie ,
a co !
W efekcie spodnie pruły sie na udach przy kroku (za ciasne były czy co?) a mnie
nie zawsze chciało się to poprawiać
efekt ?
wyhodowałam sobie ogromne buły na udach na odcinku jakichś 8-10cm od cipki w
miejscu, gdzie ciałko miało możliwość swobodnie uciekać
I od razu zaprzeczę jakoby taka była moja uroda
Dopiero później , wieeeeeele miesięcy noszenia dopasowanych spodni w tym własnie
miejscu poprawiło sytuację na tyle, że teraz nawet jak przybieram na wadze to
już nie mam takich buł
Wnioski pozostawiam bez komentarza , bo sa oczywiste
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.