To usg mnie przekonało,jest to dowód na to ze tłuszczyk znalazł sie
w odpowiednim miejscu.
Ja odkąd pamiętam jak dotykałam moich piersi miałam wrażenie że to
tylko gruczoły mleczne i nic więcej.Dołowało mnie to tym bardziej
że akurat na pupie i biodrach to tłuszcz jakoś umiał się odłożyć to
dlaczego na piersiach nie?
Tylko ze od zawsze nosiłam bardzo źle dobrane staniki-albo
miękkie,sportowe bez fiszbin,albo wygąbkowane 80a-tragedia.
A teraz naprawdę piersi zrobiły sie pełniejsze i bardziej
okrągłe.Ja mam jeszcze sporo tłuszczyku na plecach ciekawe co
będzie dalej.
Dla eksperymentu dziś zmierzyłam sie w staniku wygarniając tak jak
do tej pory,a później bardzo sie starałam,porządnie odgięłam tą
fiszbinę jedną ręką i tak jak joankb otrzymałam wynik o 1cm więcej
w biuście.
Poza tym postanowiłam sie jednak bardziej prostować-wtedy też biust
jest pełniejszy-ale to oczywisty banał o którym jednak czasem
zapominamy dlatego o tym wspominam.
Ja mam więc taką teorię apropo migracji:
-będzie ona tym większa im DŁUŻEJ nosiło sie złe staniki
-będzie większa jeśli nosiło sie O WIELE za luźny obwód a nie tylko
trochę za luźny(ja przeszłam z 80 na 65 lub ciasne 70)
-będzie też bardziej imponująca jeśli nosiło się o wiele za małą
miskę-w wiekszej wreszcie biust moze znaleść dla siebie miejsce
-i na koniec moim zdaniem jednak jak ktoś jest skrajnie szczupłą
osobą i nie ma deka tłuszczu na plecach to będzie miał mniejsze
efekty wygarniania(ale tu nie jestem pewna czy tak właśnie jest)
--
77/87 migracja ---> 72/92
Lobby Małabiuściastych