Ja nosiłam dużo za małe miseczki. Przy wymiarach 72/85 1 z intimissimi i 65A z
cubusa i keya. Zawsze byłam dość szczupła, przynajmniej od pasa w górę.
Pamiętam, jak wybierałam sukienkę na studniówkę i zamarzyła mi się taka z
dekoltem na plecach. Jakież było moje przerażenie, kiedy ujrzałam u siebie wałki
naplecne...
Jakoś od czerwca noszę lepiej dobrany stanik i mam w tej chwili około 70/90.
Zawsze wygarniam bardzo dokładnie z pleców, spod pach i spod obwodu. Plecki
powoli stają się gładsze, ale troszkę zapasów jeszcze tam mam.
Moim zdaniem jeśli posiadamy tłuszczyk niewiadomego pochodzenia, to nic nie stoi
na przeszkodzie, aby go zgarnąć do miseczki. Co innego, jeśli jest zjawiskiem
jak najbardziej naturalnym. W tym momencie ciasny obwód może pełnić rolę podobną
do gorsetu, a zawsze mnie zastanawiało, jak te pięknie wymodelowane talie
wyglądały nago...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.