> Być może jest to efekt wygarniania, ale u mnie wygarnianie dało dokładnie
> odwrotny efekt :) Przed wygarnianiem tkanki gruczołowej nie było prawie wcale,
> a
> obecnie jest jej bardzo duży procent.
>
Sprawdzone USG, czy jakoś tak? A może chodzi tylko o to, że konsystencja biustu po migracji stała się jędrniejsza i mniej lejąca? Bo że tłuszcz da się upchnąć pod pachę, to jestem w stanie uwierzyć, ale wędrująca tkanka gruczołowa? Ja z tych biegających wcześniej często bez stanika, migracja poszła mi też w "jakość", a nie w "ilość", więc trudno mi taki upych sobie wyobrazić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.