Ja mam buły ogromne, i pod pachami, i na plecach. Wygarniam porządnie, mam luzy
w miskach w oczekiwaniu na migrację (która już po części nastąpiła). Moje buły
nie są jednak skutkiem noszenia złych staników - przez większą część życia nie
nosiłam ich wcale (raczej koszulki, lub bluzkę na ciało), a jak już była
konieczność, to ubierałam luźny 80B, który na pewno nie miał za wąskich fiszbin,
więc nie spłaszczał (typowy sutkozasłaniach, do tego nosiłam bez ramiączek, bo
przy podniesieniu ręki by zawsze podjeżdżał na ramiączku).
Jestem skłonna hipotetycznie stwierdzić, że buły mam od spania na brzuchu! Od
kiedy pamiętam, spałam w taki właśnie sposób, do tego częściej na lewej stronie
(trochę na boku, trochę na brzuchu, a właściwie na cycku, z ręką pod głową),
dzięki czemu mam lewą pierś mikroskopijną, a bułę przy lewej pasze okropną.
--
Szczyt perswazji: wmówić kobiecie, że miękkie jest dobre, bo nie uwiera ;-)
74/90 (65 FF / 70 E)