Może ja coś robię źle, ale wydaje mi się, że ciągle mi biust nie zmigrował.
Kupiłam u p. Marysi Freya Antoinette czarną, ścisła jak piorun, idealnie leży,
noszę od października z przerwami na inne (ale też brytyjczyki). No i tu jest
problem: w Antoinette mój biust jest pięknie zebrany, jabłuszka i te sprawy, w
Sienna Red Panache niby dobrze, ale na górze mi odstaje, natomiast jak założyłam
Triumpha sprzed nawrócenia to nadal w okolicach pach mam fałdy! Mam wrażenie, że
nic się nie zmieniło! Może powinnam kupic inny zabudowany stanik? Szczerze
mówiąc nie porywa mnie to, bo na moim biuście zabudowane staniki kończą mi się
pod szyją i nie mam do nich bluzek :/
A biuścik wygarniam, bo byłam też u Hanki, która mnie zmacała i pokazała, więc
wiem ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.