prawą ręką przytrzymujemy i podnosimy lekko fiszbinę ---> rozumiem, że to ma
ułatwić zapakowanie do miski biustu, który do tej pory wychodził sobie dołem?
Spróbowałam (trochę tłuszczyku pod biustem mam, który wygląda właśnie jakby się
zapodział) i po założeniu stanika jest wszystko okej, fiszbina jest tuż pod
piersią, wszystko ładnie się w misce układa. Natomiast po zdjęciu stanika, kiedy
oglądam swoje odciski i sprawdzam, jak to ten stanik na mnie leżał, fiszbina
jest odbita wyraźnie poniżej piersi. Jest to pewni efekt naciągania skóry i
podnoszenia tłuszczyku w celu upchania go w miseczce. I to chyba nie o to
chodzi, prawda? ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.