Jak to czytam, to stwierdzam, że jestem dziwolągiem ;p
Migracji ZERO.
Jak szłam pierwszy dobry stanik kupować, to się wymierzyłam na 72/90 i kupiłam
65f. Potem Marysia w Peachfield mnie wymierzyła (jakieś 2 m-ce po pierwszym
dobrym) i stwierdziła u mnie 68/90, a ja odkryłam, że rozmiar pod biustem
mierzyłam o wiele za wysoko! Teraz nosze 60ff.
Epilog tej historii jest taki, że od ponad pół roku mam w biuście 90 i koniec.
Migracja na poziomie 0cm.
(Przed chwilą się zmierzyłam żeby się jeszcze upewnić).
Nie mam czego już wyciągać spod pach, ani tym bardziej z pleców - ino żebra i
skóra, jak w miejscach nieokołobiustowych.
Jest za to wniosek bardzo pocieszający: kilka lat noszenia 75b i c (mam 23lata)
nie zmasakrowało mi biustu :D
--
Co rusz coś nowego :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.