Dodaj do ulubionych

WADY push-up'ów

12.02.09, 23:05
Pomyślałam, że taki wątek byłby potrzebny. Ja np. nosiłam od 14 r.ż. mocno wygąbkowane skorupy, które (przyznaję) miażdżyły mój biust w fazie rozwoju. Często się zastanawiam, czy gdybym wtedy nosiła dobrze dobrane staniki miałabym teraz większy biust? Jakie są wady push-up'ów? Czy mogą one zahamować rozwój?
Obserwuj wątek
    • a_girl Re: WADY push-up'ów 12.02.09, 23:37
      Moim zdaniem, dość kontrowersyjnie sformułowany temat. Zasadniczo każdy źle
      dobrany stanik jest chyba szkodliwy (fiszbiny tnące piersi na pół, wciskanie
      biustu pod obwód itp.). Źle dobrany puszap to już w ogóle tragedia, ale moim
      zdaniem nie ma co potępiać w czambuł wszystkich przedstawicieli tego kroju ;).
      Effuniak robi puszapy (np. ten różowy), maskaradki na mój gust też takie dość
      puszapowe ;). Wiadomo, że to jest stanik do zadań specjalnych i raczej nie dla
      rosnącego biustu, ale ja np. nie obraziłabym się za jednego, dobrze dobranego i
      świetnie skonstruowanego puszapa do większych dekoltów.

      Poza tym wydaje mi się, że były już kilka razy wątki puszapowe i że zawsze
      kończyły się wojną pomiędzy zwolenniczkami a przeciwniczkami gąbkowanych cudów
      ;). A w sumie nie ma za bardzo o co kopii kruszyć.
      • sssecret Re: WADY push-up'ów 12.02.09, 23:41
        Przepraszam, jeśli coś źle sformułowałam, ale chodziło mi o coś zupełnie innego. I nie zamierzałam potępiać dziewczyn noszących te staniki, bo też nie mam nic przeciwko nim, ale w dobrym rozmiarze.
        W tym wątku chciałam się dowiedzieć, co złego mogą wyrządzić źle dobrane push-up'y i czy mogą to być trwałe zmiany..?
        • bajgla Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 00:24
          Trwałe, w sensie, że migracja nie da rady? Hmm, to musiałby być jakiś ekstremalny przypadek, trudno mi to sobie wyobrazić.

          Inna sprawa, że w porównaniu do miękkiego stanika o wiele trudniej stwierdzić, czy push-up jest dobrze dobrany, zwłaszcza osobie z małym doświadczeniem w dobieraniu.

          Ja osobiście nie przeciwko nie mam, niektóre modele Wonderbra bardzo sobie chwalę;)

          I bardzo proszę: push-upy, apostrof nie ma tu żadnego zastosowania. Wiem, że się czepiam, ale kolega mnie zaraził czepiactwem odnośnie źle stosowanych apostrofów;)
        • a_girl Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 10:27
          Wiem, wiem ;). Tylko że na off-topach wątek puszapowy:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86228&w=89869402&s=0
          przeistoczył się w małą wojenkę i bałam się, czy i tu się tak nie stanie.
          Wiadomo, źle dobrany puszap (najlepiej z H&Mu ;) to zło. Nosiłam to g... przez 7
          lat w końcu. Nie wiem, czy powoduje to jakieś trwałe zmiany - u mnie migracja
          działa i zasadniczo moje piersi wyglądają teraz bardzo ładnie. U mnie, poza
          wszystkim innym, puszapy wywołały spore zakomlepksienie na punkcie biustu. Raz,
          ta KONIECZNOŚĆ noszenia ze sobą zawsze ton gąbki, bo "trzeba czymś powiększyć".
          Dwa, zawsze, kiedy ktoś mnie komplementował w tym względzie, czułam się głupio i
          nieuczciwie, bo to nie biust przecie tylko gąbka ;).

          Teraz mi przeszło, bo w miękkim staniku wyglądam naprawdę dobrze i patrzę na
          puszap po prostu jako na przydatny gadżet ;).
    • myszanka_88 Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 13:07
      wielką specjalistką nie jestem, ale nie wydaje mi się, żeby noszenie
      push-upów mogło zachamować rozwój piersi... Ich kształt i wielkość
      zależy w największym stopniu od genów i nie sądzę, żeby źle dobrany
      biustonosz mógł w aż takim stopniu oddziaływać na nasz organizm,
      żeby zatrzymać wzrost biustu... To tak, jakby powiedzieć, że jeśli
      nosze obcisłe ubrania, to mogę jeść co chcę, bo i tak nie
      przytyję ;)

      Co do zmian w wyglądzie piersi (zniekształcenia, buły itp.), pewnie
      w jakimś stopniu sa one nieodwracalne, ale nie martwiłabym sie tym.
      Mnóstwo dziewczyn chwali się tutaj znaczną poprawą stanu swoich
      biustów (zapadły mi w pamięć zwłaszcza posty mahedy), więc nawet jak
      ten przysłowiowy ,,milimetr" nie wróci na swoje miejsce, to nikt
      tego nie zauważy ;).
      • maith Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 21:11
        myszanka_88 napisała:
        > żeby zatrzymać wzrost biustu... To tak, jakby powiedzieć, że jeśli
        > nosze obcisłe ubrania, to mogę jeść co chcę, bo i tak nie
        > przytyję ;)

        Ale z drugiej strony jeśli będziesz nosić biodrówki, to bardziej Ci wyjdzie
        brzuszek, niż jeśli będziesz nosić spodnie z wysokim stanem. Czyli jeśli w
        jednym miejscu ściśniesz, to w drugim nie. Źle dobrane push-upy nie powodują
        zniknięcia biustu, tylko przesunięcie np. pod pachy, na plecy itd. Czyli tu
        chodzi bardziej o to, że jak w jednym miejscu naciśniesz, to w drugim wyjdzie.
        --
        Typy figury wg Bradleya Bayou - recenzja

        Sylwetka kolumny i mini-klepsydry - nowy odcinek Indywidualnego dopasowania!
        • quleczka Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 21:21
          no tak ale odpowiedz na pytanie "Często się zastanawiam, czy gdybym wtedy nosiła
          dobrze dobrane staniki miałabym teraz większy biust? " zostaje jedna...raczej nie :)

          co nie zmienia faktu, ze pare centymetrow moglo sie faktycznie pid pachami
          schowac ale to jest do odzyskania, a biust ma sie jednak taki jakim nas natura
          obdarzyla :)
            • pierwszalitera Re: WADY push-up'ów 17.01.10, 13:36
              maith napisała:

              > Hmm, w zasadzie to... nie wiem. Kiedyś wypowiadała się tu krawcowa, która
              > myślała, że bułki plecowe, to efekt nieruszania się, bo np. tancerki ich nie
              > mają. Co oznacza, że teoretycznie taka aktywniejsza osoba może sobie część
              > wypchniętego biustu chyba spalić...

              Tkankę tłuszczową teoretycznie da się zawsze spalić, obojętnie czy tą z biustu, czy tą na plecach. I nie każdy tłuszcz na plecach to zagubiony biust, to już tyle razy przerabialiśmy. Wałki na wskutek złego biustonosza powstają, gdy uciskany pod pachę biust, uciska z kolei skórę na plecach, bo jest ona przecież elastyczna i działa to na zasadzie przesunięcia. Gdy biust zgarniany jest do przodu wygładza się też często linia pleców, ale nie robimy się przez to szczuplejsze. Plecy otłuszczają się najchętniej u osób, które mało się ruszają i tyją. Można mieć cały biust z przodu i ciągle wałki na plecach. I nie tylko na plecach. Jak ktoś ma szczupłe biodra, to nawet bardzo ciasne biodrówki żadnych boczków nikomu na stałe nie odetną. W ogóle to zwalanie na biodrówki mnie zawsze bawi. Od ciasnych spodni nie dostaje się wystającego brzucha. Wałeczki na biodrach mają też dziewczyny nie noszące biodrówek, tylko, że nie rzuca się to tak w oczy.
              • effuniak Pierwsza - masz rację 19.01.10, 09:36
                A sprawa push-upów to już czasem traci demagogią czy histerią

                Gdyby te , nawet źle dobrane, staniki rzeczywiście robiły taką krzywdę, to
                biorąc pod uwagę że są już na naszym rynku od ok 15lat powinny spowodować trwałe
                zmiany w budowie anatomicznej kobiet ;D

                Dajcie już spokój tym dociekaniom bo szkoda na to czasu

                Dodam cos jeszcze w sprawie dobrze dobranego stanika , mimo że to nie będzie
                popularna i mile widziana teoria:
                ani szczupluteńka dziewczyna nagle nie zyska większego biustu ani tęga nie
                pozbędzie sie fałdek na plecach

                Jedyne co nam daje dobrze dobrany stanik , to poza niezwykle ważnym komfortem
                noszenia jest poprawa KONDYCJI biustu i pewne, niewielkie przemieszczenie tkanki
                tłuszczowej w obrębie klatki piersiowej
                Ale by to nastąpiło to owa tkanka tłuszczowa najpierw MUSI tam być
                Jak jej nie ma - to cudów nie ma !

                No, to mnie teraz rozszarpcie ;))))

                --
                Lingerie is my life...
                "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                So, talk about Me...
                • pierwszalitera Re: Pierwsza - masz rację 19.01.10, 12:07
                  effuniak napisała:

                  > Dodam cos jeszcze w sprawie dobrze dobranego stanika , mimo że to nie będzie
                  > popularna i mile widziana teoria:
                  > ani szczupluteńka dziewczyna nagle nie zyska większego biustu ani tęga nie
                  > pozbędzie sie fałdek na plecach
                  >
                  > Jedyne co nam daje dobrze dobrany stanik , to poza niezwykle ważnym komfortem
                  > noszenia jest poprawa KONDYCJI biustu i pewne, niewielkie przemieszczenie tkank
                  > i
                  > tłuszczowej w obrębie klatki piersiowej
                  > Ale by to nastąpiło to owa tkanka tłuszczowa najpierw MUSI tam być
                  > Jak jej nie ma - to cudów nie ma !

                  Miło się z Tobę zgodzić. :-) Wielu dziewczynom i młodym kobietom faktycznie z czasem powiększa się biust, ale to nie musi być żadna migracja, tylko sprawa zwykłego tycia i zmiany sylwetki na bardziej dojrzałą.
    • kiokodyl Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 15:03
      Ja nosiłam push-upy przez 2 lata tylko i to co zrobiły z moim
      biustem można określić słowem masakra. Ale już wszystko wraca do
      normy. Nie wiem czy push-upy hamują rozwój biustu. Gdy moj biust
      rósł (a było to dawno temu) wogóle nie nosiłam staników ( bo
      zwyczajnie nic nie pasowało i tylko się męczyłam) a i tak piersi
      jakoś monstrualnie mi nie urosły, czyli są malutkie i tyle.
      Raczej nie widzę zwiazku między push-upami a wzrostem i rozwojem
      biustu. Można porównać to z drzewem które wyrasta na środku
      asfaltowego chodnika. Tak samo biuist i tak urośnie choćby nawet był
      ciemiężony tonami gąbki. Urośnie i wyleje się pod pachami czy ponad
      miseczką.
    • zawsze_zielona Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 15:48
      IMO dobrze dobrany push up nie ma wad. Tyle, ze ja nie mowie, o wygabkowanych
      stanikach z H&M, bo to skorupka bez miejsca na piersi, tylko o dobrze
      wyprofilowanych staniku podnoszacym piersi do gory i robiacym dolinke. Niestety,
      malo takich w rozmiarze np 65D..

      Kazdy zle dobrany stanik jest zly i w zasadzie kazdy dobrze dobrany jest dobry.
      --
      75B jest jak YETI
      Zmierz się
      • quleczka Re: WADY push-up'ów 13.02.09, 21:24
        jasne, zgoda :)

        tylko 95% kobiet na ulicy myslac push-up mysli o takim z H&M czy podobnym i
        raczej nie w rozmiarze 65 tylko czesciej 75B i podobne ;)

        i chyba o wady takich stanikow pytala autorka watku, niestety nie
        doprecyzowujac pytania :)
    • caroline.1 IMO, nie istnieje coś takiego, jak 13.02.09, 21:29
      dobrze dobrany push up. Ten stanik, jak sama nazwa wskazuje, ma za zadanie
      przycisnąć i unieść. Biust w dodatku. Jestem w stanie zrozumieć majtki
      modelujące, bo pośladki są chyba mniej na gniecenie i unoszenie wrażliwe, skoro
      np. na nich siadamy. Jeżeli jednak ktoś ma ochotę traktować w ten sposób swoje
      piersi, to proszę bardzo. Zdecydowanie mniejszym złem jest stanik usztywniany,
      bo po prostu dodaje biustowi cm w obwodzie, nie uciska, nie pompuje, nie
      rozpłaszcza.

      • quleczka Re: IMO, nie istnieje coś takiego, jak 13.02.09, 22:28
        a czemu na specjalne okazje nie mozna sobie biustu odrobine przycisnac i uniesc?
        bez przesady to nie metalowe talerze miazdzace piersi tylko miekka nie za gruba
        gabka - to nie jest jakis nie wiadomo jaki ucisk jesli to jest push-up gdzie
        jest miejsce na piersi, a nie skorupa z H&M :)

        przeciez jakby nie bylo normalne staniki typu masquaradki na przyklad tez piersi
        przyciskaja nieco od dolu i unosza do gory(w inny sposob niz push-upy ale jednak )

        nie przesadzajmy ze straszeniem - zakladajac, ze nie mowimy o skorupach z H&M
        tylko o dobrym rozmiarowo i jakosciowo push-upie z cienka gabka - to gdzie tu
        "pompowanie"? :)
        • caroline.1 Re: IMO, nie istnieje coś takiego, jak 13.02.09, 22:51
          Och, musiałam odreagować pewne 75F wciskane w haemowską skorupę 80C i tak jakoś
          wyszło...

          Jasne, niby od czasu do czasu można poprzyciskać, jak ktoś ma taką ochotę i
          uważa, że tak dobrze wygląda.
          Ale, o ile się orientuję, maskaradki to niezupełnie są push upy, tylko właśnie
          dość konkretnie usztywniane staniki na specjalne okazje. Więc owszem, unoszą,
          eksponują, ale chyba nie może być mowy o deformowaniu?
          • quleczka Re: IMO, nie istnieje coś takiego, jak 13.02.09, 23:28
            ja nie powiedzialam, ze to push-upy tylko, ze tez jakby nie bylo podnosza piersi i to tez przez pewne wypychanie od dolu, choc na innej zasadzie :)

            > Jasne, niby od czasu do czasu można poprzyciskać, jak ktoś ma taką ochotę i
            > uważa, że tak dobrze wygląda.

            no nie ulega kwestii, ze dekolt potrafi w czyms takim niezle wygladac :)

            Więc owszem, unoszą,
            > eksponują, ale chyba nie może być mowy o deformowaniu?

            no chyba nie, moim zdaniem w push-upie tez nie :)

            nie sadze by dobrze dobrany push-up (nie grupa plaska skorupa) obejmujacy fiszbinami calosc piersi i noszony od czasu do czasu jakos deformowal biust..

            ale zgadzam sie, ze sa to staniki na specjalna okazje i na codzien tez wole miekkie :)
              • dzikasurykatka ... 17.03.09, 16:42
                Ja nadal często noszę push-upy skorupy, ale w nich czuję się bezpieczna - z
                małym biustem ciężko jest mi dobrać stanik tak, by nie wyglądać jak deska. No i
                ciągle ubolewam, że tak trudno jest dostać staniki o obwodzie poniżej 70cm.
                • kiokodyl Re: ... 17.03.09, 17:28
                  zajrzyj na naszą giełdę... właśnie idzie do mnie stanik za 35zł tam
                  właśnie zakupiony.
                  Ja nadal noszę usztywniane tzn padded. Tam jest mało gąbki może 2mm
                  i są lepsze niz moje chińskie skorupy o niebo..
    • malagracja Nie mają wad. 14.02.09, 21:27
      Tysiąc razy na LMB było powiedziane, że każdy stanik ŹLE dobrany (nawet miekki)
      robi krzywde. Cala nagonka na "push-upy" na naszym forum wziela sie z tego, ze
      małobiuściaste bardzo pragną mieć dolinkę, rowek itd - wiemy o co chodzi. :)
      Wrzućmy na luz.

      Gdybyś wczesniej nosila dobrze dobrany stanik, Twoj biust mialby taka samą
      wielkosc jak teraz. TYLKO, ze nie bylby pod pachami i na plecach. Dobry stanik
      daje dobre warunki rozwoju, zly stanik nie :-) I w tym cała filozofia.

      To, ze mialas wtedy 14 lat tak naprawde nie ma na nic wpływu. :) Bardziej się
      bym skłaniała do tego, JAK bardzo miażdzył Ci stanik piersi. Jezeli fiszbiny
      wchodziły Ci na piersi to bylo rzeczywiscie dosc niebezpieczne, bo powiklania
      moga byc przerozne.
      • megiddo0 Re: Nie mają wad. 17.03.09, 17:25
        tylko pushupy najlepiej wygladaja jak sa na styk lub ciut za male
        (doskonalym przykladem moze byc np gossard)
        a noszenie takiego stanika codziennie nie jest chyba zbyt zdrowe?
        osobiscie wole nosic miekkie pod bardziej zabudowane bluzki a
        okazjonalnie do dekoltow moge pushupy, halfcupy, plunge itp
        ciekawe jest to ze mi najfajniejsza prawie dolinke robia nie pushupy
        tylko halfucpy;)
        oczywiscie na kreske (ktora mi sie i tak nie podoba) nie ma co liczyc
    • indigo-rose push-up bez gąbek 13.01.10, 23:35
      Odgrzewam kotleta, bo zastanawiam się:
      jaka jest różnica między usztywnianym, powiedzmy, plunge, a push-upem o kroju
      plunge, jeżeli ma wyjęte te dodatkowe gąbki?
      Push-up tylko do dekoltów - pewnie, pod golf bez sensu. Ale jeśli ktoś lubi
      dekolty i nosi w miarę często? Czy od zakładania push-upa raz na kilka dni
      mojemu wcale-nie-tak-dawno-odzyskanemu biustowi coś się złego może przydarzyć?
      --
      62/89-91 :)
      • moniach_1 Re: push-up bez gąbek 15.01.10, 00:34
        A może to tylko kwestia nazewnictwa? Podobno push up ma bardziej stromą
        krzywiznę idąc od fiszbiny w górę. Ja tego nie zauważyłam. Uważam, że push up
        bez gąbek w dole miski to po prostu stanik usztywniany, który można (w dobrym
        rozmiarze) bez szkody dla biustu nosić codziennie.

        Jeśli piszesz o swoim baroque, to już w ogóle, moim pierwszym stanikiem po
        uświadomieniu był lemon sorbet, nosiłam dość długo tylko jego, biust nie
        ucierpiał :)
        --
        62/82 -> 60E i okolice :)
        • indigo-rose Re: push-up bez gąbek 16.01.10, 21:29
          To super, bo ja dekolty lubię, a nie do wszystkich pasuje mi plunge Cleo, który
          jest w dodatku biały... a z czarnych jest jeszcze Sylvestrine, ale Baroque
          wygodniejszy. Sylvka trochę drapie i się wbija, a poza tym często wyłazi mi z
          dekoltu koronka.
          --
          62/89-91 :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka