Ogólnie chodzi o to, że trochę mocniej zabudowane staniki pomagają
biustowi "dojść do siebie", bo zazwyczaj po noszeniu push-upów w
złym rozmiarze jest w złej kondycji. A w stanikach uszytywnianych i
niskowyciętych (zwłaszcza pod pachami), cieżko jest osiągnąć taki
efekt. Ale żadnych twardych reguł raczej nie ma.
> tak dopytuję, bo przyzwyczajona jestem do tych moich plunge push-
up i boję się,
> że w takim totalnie miękkim będę płaska jak deska i w rezultacie
może wylądowa
> ć on w szafie...
Polecam zoabczyć to:
stanikomania.blox.pl/2008/05/Wypchniecie-
czy-upchniecie-czyli-push-up-na.html i to :
stanikomania.blox.pl/2008/01/Biust-szesnasty-czyli-70A-zrewidowane.html
Zwłaszcza zdjęcia z profilu dużo mówią.
Nie chodzi o to, że biust jest większy objętościwo w miękkim
staniku - on nie jest przypłaszczony do klatki piersiowej gąbką.
Wiele push-upów robi taki efekt - żeby biust był podniesiony do góry
i zebrany do środka jest on spłaszczony z profilu.
Ale tak naprawdę najważniejsze jest samopoczucie i niesamowita
wygoda:)