Quleczko, to znów ja - maruda ;)
Coś mnie pokusiło, żeby podejrzeć jak doradzasz innej dziewczynie w
tym wątku jaki obwód jest prawidłowy. I okazało się, że moja Lilly
jest za luźna w obwodzie - spokojnie weszła dłoń przy zapięciu na
środkową haftkę. Już na początku miałam złe przeczucia, że 65 może
być za luźne, ale 60 nie było, więc nawet nie mogłam porównać.
Przeskoczyłam na ostatnią (najciaśniejszą)haftkę i jest jakby
lepiej, choć pewnie też nie idealnie. W ślad za tym jedna miseczka
zaczęła mi odstawać - może jednak nie jestem aż tak
szerokofiszbinowa? Czy to możliwe, że w trakcie niespełna miesiąca
użytkowania stanik tak się rozciągnął? Jak pisałam, używam go
codziennie, co wymusza częste pranie.
Jeśli okaże się, że będę musiała podszyć, to nie wiem jak się za to
zabrać
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.