Jestem świeżo po uświadomieniu i dziś nareszcie przyszedł do mnie
pierwszy miękki stanik w 'prawidłowym' rozmiarze- przynajmniej tak
wychodzi z kalkulatora i opinii innych Forumowiczek z wątku
rozmiarowego. Niecały mies. temu miałam 69/79-80. Dziś po zmierzeniu
się mam 69/81(na luźno. W zwisie 83-84). Stanik to Cleo Brooke 65C.
Obwód przyjemnie ścisły, mogę normalnie oddychać, nic się nie
przesuwa, nawet po zsunięciu ramiączek biust jest uniesiony. Mam
wątpliwości co do miseczek: są wypełnione ale marszczą się na dole,
robią się takie pionowe zmarszczki, podobnie jest z koronką na
górze, tylko ta marszczy się poziomo, nie 'prostuje się w górę', po
próbie delikatnego naciągnięcia było ok ale po chwili znów to samo.
Mam wrażenie, że miseczka mogłabybyć minimalnie większa, co o tym
sądzicie? Fiszbiny są w porządku, obejmują całą pierś, nic się nie
bułkuje. Nie wiem co robic bo stanik kupiłam przez internet w
dopasowana.pl i mogę go zwrócić/wymienić w 10 dni od otrzymania.
Pomóżcie, zostawić go i liczyć, że się 'wpasuje' w biust czy
próbować wymienić na 65D? I jeszcze jedno: znam zasadę, że przy
zmniejszeniu obwodu powiększa się miseczkę, ale co jesli chciałabym
miskę rozmiar większą? Obwód może zostać bez zmian? Mam nadzieję, że
wytłumaczyłam wszystko w miarę zrozumiale ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.