Dajecie jakoś radę bez jazdy? (zimo wypie...j!)
Autor: Gość: spiwor
IP: *.ssp.dialog.net.pl
29.01.10, 09:29
Wszędzie total biało, mroźno, przejażdżki po poziomowym parkingu przestają
wystarczać, co tu zrobić żeby nie zwariować?
Ech.. przekręcić kluczyk, nacisnąć magiczny guzik, chwilkę rozgrzać silnik,
jedynka, ostro gaz, czerwone pole, dwójka, trójka, czwórka, na blacie 160km/h,
szybko zbliża się pierwszy winkiel, szybka redukcja do 2, 7-8 tyś. obrotów,
tyłek lekko z siodła, kolanko delikatnie wystawione, błyskawiczne złożenie, na
szczycie zakrętu odwinięcie z garści, kant opony jęczy i błaga o litość na
granicy uślizgu, moto już prawie w pionie, bieg w górę, lekka niestabilność,
moto proste, następny w górę ale zbliżają się już dwa naprzemienne... raz, dwa
i już zniknęły daleko z tyłu...
Ratunku! Zimo precz!
(pozdrowienia dla motocyklistów grzebiących przy moto, rusku lub starym
niemcu, na autostradzie A4, przy zjeździe na Legnicę, przy temperaturze -14
stopni)