IP: *.chello.pl 11.10.10, 09:21
Twoje rady są tak mądre jak Ty sam. Niech jeszcze startują wszyscy na jednym kole to każdy zobaczy to światło skierowane w kosmos, które jest jedynym znakiem obecności motocyklisty na drodze.
Pozdrawiam i powodzenia z takim podejściem. Żadnego debila nie jest mi szkoda, bo każdy jeździ tak jak martwi się o swoje życie. Ja jestem ostrożny bo mi szkoda nawet rdzy z samochodu żeby odpadła i nie mam zamiaru być ostrożny za kogoś innego. Zwłaszcza z takim ograniczonym podejściem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Potas Re: Dualizm IP: 10.202.57.* 29.11.10, 16:53
      No widzisz - tym własnie sie różnimy. Ja staram sie jeźdźić tak, żeby innym użytkownikom drogi jak najmniej utrudniac jazdę, i martwię sie tez o cudze zycie a nie tylko myślę o własnym tyłku. Ale przeciez żyjemy w wlonym kraju - pilnuj więc dalej swojej rdzy na zdrowie!
      • waldi635 Re: Dualizm 29.11.10, 21:44
        No REVIL , komentując w ten sposób felieton Leszka pewnie chcesz wywołać burzę na forum. I choć raczej jestem po stronie Potasa to gratuluję odwagi. Myślę , że felieton jest dobry i pomimo , że pozornie wini puszkarzy to i nam daje wiele do myślenia. Może przeczytaj go jeszcze raz . a dostrzeżesz jeszcze coś pomiędzy wierszami. Pozdrawiam
        • Gość: onkel pyjter Re: Dualizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.10, 12:08
          mam wrażenie że samochodziarze się nam na forum wtryniają. Po naszej małej zwadzie z waldim635 nagle wątek o przestawianiu moto się rozrósł do potężnych rozmiarów, sami jacyś nieznani goście, a co jeden to bardziej agresywny... Ten teraz też nie czai tematu, jak waldi napisałeś - nie czyta między wierszami.
          • waldi635 Re: Dualizm 30.11.10, 20:23
            Dzięki ONKY za wsparcie. Forumowi zadymiarze niekiedy ożywiają lekko zramolałe lub zdziecinniałe grupki. Pobudzają krew w żyłach w te mroźne wieczory. Nasza sprzeczka to uczyniła. Właśnie organizujemy się na niedzielę aby wyjechać na miasto w przebraniu Mikołajowym. Jest zamiar zrobić zadymę w mieście i zebrać trochę darów dla samotnych matek i ich dzieciąt. Już się cieszę na samą myśl , wytoczenia moto z garażu. Przypiąłem poroże łosia do oparcia i podładowałem baterie. Pali. Będzie dobrze , jak sypnie to chyba ciśnienie w gumach pofolguję. Co radzisz ?
            • Gość: onkel pyjter Re: Dualizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.10, 08:05
              Kaskader jesteś :-) w tym roku pogoda może pokrzyżować plany imprezy, właśnie idzie od południa kupa śniegu... Nie poradzę Ci nic w kwestii przygotowania motocykla bo niestety zimą to samodegraduję się do roli puszkarza a moto śpi. Za to znalazłem coś na czworonoga. Pakuj psinę w kufry :-)

              allegro.pl/ubranie-swiety-mikolaj-swietego-mikolaja-dla-psa-i1346482161.html

              ewentualnie dla kierowcy strój mikołajowy ze zintegrowana poduszką powietrzną (albo lepiej poduszka ze zintegorawnym mikołajem) - to się może nawet przydać :-)

              allegro.pl/profesjonalny-stroj-mikolaja-jedyny-pompowany-i1329040208.html
              Ale mam pomyłś Waldi - ogłośmy szybki konkurs bez nagród na najlepsze pomysły przygotowania sprzętu na Motomikołaje.
              • Gość: tim40 Re: Dualizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 21:57
                wtacając do tematu; nie pochwalam głupoty młodziaków na ścigach (choć postawić maszynę na koło na pustej drodze to czysta przyjemność), to zajadłość i nienawisć do motocyklistów , czasami bierze się z głęboko skrywanej zazdrości. Nie wszyscy mają odwagę, żeby spróbować i determinację, żeby się nauczyć. Nie karzdy może przeżyć tą cudowną przygodę na 2 kołach i XX KM.
                • Gość: zi-k Re: Dualizm IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.10, 10:01
                  W moim mieście nienawiść do motocyklistów jest niezaprzeczalnym faktem.Bierze się ona stąd że kilku z nich całymi dniami jeżdzi po centrum i obwodnicach z dużymi prędkościami,uznając jedynie 1 i 2 bieg.A że miasto jest niewielkie to prawie każdy uzytkownik drogi miał z nimi jakiś nieprzyjemny kontakt.Co z tego że sporo motocyklistów jeżdzi spokojnie.Oni nie naprawią złego wizerunku.
                  Jak mi szajba odbija (wcale nie tak rzadko) i chcę powariować to jadę poza miasto w godzinach znikomego ruchu i straszę co najwyżej zające w polu.A jak przywalę w drzewo to nikomu krzywdy sie nie zrobię.
                  Chociaz widzę że miejscy szpanerzy zmieniaja się co dwa sezony to może sie uspokajają albo rozwalają i tyle.
                  Ja ze swojej strony mogę tyle zrobić że tych ludzi nie pozdrawiam,a jak spotkam np. na stacji benzynowej to ignoruję.Co mogę więcej.
                  Pozdro.
    • Gość: Jacek929 Re: Dualizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 09:43
      A ja do Potasa - całkiem niezły artykół i fajne porównania , dziwie sie tylko ,ze nie wiesz dlaczego jesteśmy niewidzialni . Zadna to zagadka bo w przypadkach kiedy to jestesmy właśnie niewidzialni jedziemy po prostu za szybko , o wiele za szybko jak sie okazuje . Popatrz na mecz siatkarski mężczyzn , niejednokrotnie trzeba sie bardzo skupic aby dostrzec piłke , popatrz pozniej na siatkowke w wykonaniu kobiet , no zupełnie inna bajka . Dlaczego ? wolniejsza piłke grają która WIDAĆ :)
      ---
      Pozdrawiam wszystkich , tych co rdze choduja także :)
      Jacek929
    • Gość: marider Dualizm IP: *.elpos.net 04.12.10, 09:33
      Gratsy za kolejny felieton w publike ale mala uwaga: "niech no który z bardziej zapalczywych motocyklistów ruszy spod świateł na jednym kole, wykona stoppie, czy zainstaluje sobie nieco głośniejszy, układ wydechowy, to z miejsca znika kurtyna niewidzialności" - fakt, patrza albo z podziwem albo jak na pajaca ale nie zgodze sie ze "loud pipes save lives" . Tu sie klania tez PROSTA fizyka - dzwiek jest glosniejszy z tylu motocykla niz z przodu - inna czestotliwosc, natezenie itp itd. Jeszcze niech nam wmusza urzedowo jazde w oczojebnych kamizelkach za kilkanascie zl tylko po co kupowac wtedy kombinezony po pare tysi zeby nakrywac je takimi szmatami? Pomijam buracka jazde na dlugich (zwlaszcza w miastach i niezaleznie od pory dnia czy nocy) co sie staje coraz czestszym zjawiskiem.

      Mi wystarczaja zarowki Phlips +50% w moto (nie jakies pseudo-xenony, tj. HID'y itd) i jazda taka ze mnie widac ale to przychodzi z doswiadczeniem :) Mysle ze chyba lepszym rozwiazaniem byly czasy kiedy to TYLKO motocykle jezdzily na krotkich (wtedy bylo je widac) a auta bez - AFAIK zmiana przepisow na wlaczone swiatla u wszystkich na okraglo wcale nie poprawila statystyk jesli chodzi o wypadki.

      W mediach Nas widac na ogol negatywnie, w lusterkach prawie wcale a zatwardziali puszkarze/stare dziadki i babcie maja problemy ze wzrokiem i reakcjami... Co ciekawe - badania kontrolne wprowadza sie dopiero po powaznym wypadku ;/


      Pzdr
      marider
      RN22
      PS: efektowne stoppie zakonczone na bagazniku auta przezylem - gosc skwitowal "nie widzialem", policja wlepila MI mandat a o stanie moto, obrazeniach i rehabilitacji mojej oraz pasazerki nie wspomne... Polsza ;/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka