Dodaj do ulubionych

56 powodów dla których motor jest lepszy od kobiet

16.06.04, 18:21
Witam! Przeczytajcie, jest naprawde dobre, znalazlem gdzies w sieci. Tylko
nie pokazujcie swoim kobietom... :-)

56 powodów dla których motor jest lepszy od kobiety:

1 Na motorze można bez obaw spalić gumę
2 Aby pojeździć na motorze nie trzeba ściągać ubrania
3 Motor nie ma teściowej
4 Motor nie da Ci w pysk jak włożysz rękę pod owiewkę
5 Motor nie straszy że jest w ciąży
6 Motor jest zawsze gotowy żeby sobie na nim pojeździć
7 Motor nie liczy ile piw już wypiłeś
8 Możesz trzymać kilka motorów w jednym garażu i mieć pewność że się nie
pobiją
9 Motor nie mówi że go boli głowa jak chcesz na nim pojeździć
10 Motor nie ogląda się za chłopakami
11 Motor nie potrzebuje długiej gry wstępnej przed przejażdżką
12 Motor nie panikuje kiedy pęknie guma
13 Motor nie potrzebuje złotych pierścieni i łańcucha
14 Motor można sprzedać za pieniądze
15 Motor dobrze wygląda nawet po długiej trasie
16 Motor dobrze wygląda nawet jak jest obklejony muchami
17 Motor nie zatrzymuje się przy każdej wystawie
18 Motor niezależnie od jego wieku wzbudza pożądanie
19 Motor nigdy Ci nie powie ze nie ma co na siebie włożyć
20 Motor pije benzynę i się nie krzywi
21 Motor nie mówi że na stacji benzynowej śmierdzi
22 Motor nie jest zazdrosny że masz drugi motor
23 Motory oprócz białego, czarnego, żółtego i czerwonego mają jeszcze inne
kolory
24 Motor nie zajmuje miejsca w namiocie
25 Możesz dać się przejechać kumplowi motorem a motor się na ciebie nie obrazi
26 Ty tez możesz przejechać się na motorze kumpla
27 Motor nie przypomina Ci żebyś już wracał do domu
28 Do stacyjki motoru pasuje tylko Twój kluczyk
29 Motor lubi jeździć na zloty
30 Motor nie wyłącza Ci telewizora jak oglądasz Grand Prix
31 Na motorze można jechać we 2-ke
32 Motor jest rodzaju męskiego
33 Motor jest fotogeniczny i dobrze wychodzi na zdjęciach
34 Motor można kupić w sklepie
35 Gadanie motoru jest przyjemne dla ucha
36 Motor nie boi się prędkości
37 Na motorze można sobie postawić piwo
38 Motor nie plotkuje o tobie z innymi motorami
39 Nawet stary motor nie ma zmarszczek
40 Możesz mieć starszy motor od siebie i nikt się na Ciebie nie będzie krzywo
patrzył
41 Motor lubi jak go napastujesz
42 Motor nie ma co miesiąc wycieków
43 Na motor nie żałujesz pieniędzy
44 Motor możesz przerabiać wg swoich upodobań
45 Nie ma głupich kawałów na temat "Przychodzi motor do lekarza"
46 Motor z wiekiem nie siwieje
47 Motorem możesz pojechać na piwo
48 Motor Cię nie zostawi nawet jak zobaczy Cię na innym motorze
49 Motor możesz dotykać gdzie tylko zechcesz i kiedy zechcesz
50 Możesz mieć motor innej narodowości i nie być wytykany palcami
51 Motor lubi pochodzić na ssaniu
52 Mając zdjęcie motocykla w portfelu nie wstydzisz się go otwierać
53 Jadąc na motocyklu myślisz o jeździe na motocyklu
54 Motor nie pyta gdzie idziesz i o której wrócisz
55 Motor wygląda dobrze nawet po jeździe w deszczu
56 Motor nawet jak dużo pali to nie tyje


Edytor zaawansowany
  • niedi 16.06.04, 20:01
    hehe,
    Ale nie wszystko
    Czasami na zlocie miło jest w namiocie nie być samemu(nie zaznałeś tego??)
    A z tymi wyciekami w maszynach to może takiej regularności nie można się
    spodziewać ale jak już zacznie ciec.....to wole kobietę.
    długo by tak można........jeśli zaznasz jednego i drugiego pewnie liczba z 56
    spadnie trochę niżej
    pozdr
    niedi
  • grubz916 16.06.04, 20:13
    No dokladnie. Motor nie postawi tobie sniadania, ani wypierze gacie (kurcze,
    jak sie pralke wlacza?), i nie wyprasuje portek. Motory kocham ale kobiet nie
    da sie zastapic, zwlaszcza w sypialni :). A moze tak?

    www.sportbikerider.us/index.cfm?fuseaction=displayit&Picture_ID=36294
    Mam nadzieje ze kobiety tu mnie nie spala na zywo!

    PZDR - Tomek
  • kawasaki500 17.06.04, 00:12
    MOTOCYKL również:
    -nie maluje się godzinę w kiblu przed wyjazdem
    -możesz z nim robić wszystko na co masz ochotę 24h/dobę
    -jeżeli nawet zdradzi cie z innym motocyklistą, to na pewno nie zrobi tego z
    innym motocyklem
    -nie wymaga bys chodzil z nim po sklepach
    -nigdy cie nie oszuka
    -nie jest zmienny i niestały
    -nie czeka ciągle na pochlebne uwagi odnośnie swojego wyglądu
    -nie narzeka,nie zrzędzi i nie stroi fochów
    -a jak masz go w dupie przez pół roku to się nie tnie, nie obraża i jest i tak
    w każdej chwili do dyspozycji
  • dwacylindry 17.06.04, 00:25
    w koncu pojawil sie jakis ciekawy watek, po tych teoretykach-przynudzaczach, co
    to w kolko plota o niebezpieczenstwach plynacych z jazdy na maszynce.
    Ale ja dodalbyn jednak maly minusik do tej wyliczanki, bo bo jeszcze nie
    spotkalem takiego gieroja zeby jednoczesnie jechal na dwoch albo i trzech
    motocyklach, ale co innego z alter-ego motocykla, czyli dwoma albo trzema
    fajowymi laseczkami,
    he he he.
  • kawasaki500 17.06.04, 00:36
    he...
    co fakt to fakt.
    Motocykle mają swoje minusy, nie da się ukryć.
    A tak przy okazji - chętnie zamieniłbym mój piękny i dobry motocykl na piękną i
    dobrą kobietę. Jednak dużo łatwiej znaleźć fajne moto. To dość przykre. Tylko
    mi nie piszcie tekstów w stylu "ok, chętnie się zamienie na moją" ;)))
  • motodawca1 17.06.04, 00:38
    ja jechałem na motocyklu i na rowerze jednocześnie (kurde - zaraz mnie od
    pedałów wyzwą...)
    --
    Suzuki GSX-600F
    Moje M(Sz)aleństwo
  • niedi 17.06.04, 00:38
    Ja też sie nie spotkałem ale miałem okazjęwidzieć taki pokaz,
    2 motocykle miały jednocześnie niezłą jazdę z jednym kolesiem
    godne uwagi to było
    niedi
  • iza_belka 17.06.04, 08:23
    No tak.... Hmmm...
    ;PPP
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 17.06.04, 09:01
    Tak, ale od nadziei juz tylko krok do rozczarowania... ;)
  • iza_belka 17.06.04, 09:51
    Ech... Wyspecjalizowałam się w rozczarowaniach ;)
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 17.06.04, 10:45
    ???!!!
    Czyzbys byla motocyklową rozCZAROWNICĄ? ;)
  • motodawca1 17.06.04, 10:56
    Ale Iza ma zarąbiaste (najza*ebiściejsze) motto w sygnaturce
    --
    Suzuki GSX-600F
    Moje M(Sz)aleństwo
  • iza_belka 17.06.04, 11:35
    RozCZAROWNICA i na dodatek belka! Dzięki motodawco za miłe słowa. Jak sama moja
    sygnaturka wskazuje jestem specjalistką w temacie rozczarowań (i czarownic,
    niekoniecznie motocyklowych tylko). Polecam się. Potrafię rozczarować i zostać
    rozczarowaną jak nikt!
    A wracając do tematu, to życzę miłego śmigania na waszych maleństwach, choć
    pogoda nie sprzyja... :(
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • maestro76 17.06.04, 12:47
    witam,no faktycznie-wichry to ostatnio porywajace;)-zaraz po deszczu to chyba
    drugi wrog motosmigaczy?
    pozdr
  • jacek_stanczyk 17.06.04, 13:35
    No a czy te wichry, to nie czasem przez jakąś rozCZAROWNICE? ;)
  • iza_belka 17.06.04, 13:40
    Hmmm... Pozwól, że na to pytanie nie odpowiem :P
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 17.06.04, 13:51
    Spotkalem kiedys rozczarowaną rozCZAROWNICE,
    Wiatr majtał miło jej spódnice!
    Niby taka zwykła była, mała,
    Ale jak tylko chciała, to taką wichure
    Potrafiła zdziałać, że wszystko w pył zamieniała!!!

    Czy to byłaś TY?? ;)
  • iza_belka 17.06.04, 14:24
    jacek_stanczyk napisał:

    > Spotkalem kiedys rozczarowaną rozCZAROWNICE,
    > Wiatr majtał miło jej spódnice!

    I tu już następuje rozbieżność. Najczęściej chodzę w spodniach, a jak już
    sytuacja mnie zmusi i założę spódniczkę, to nie taką, która mogłaby być majtaną
    przez wiatr. Niestety nie urodziłam się podobną do Marylin Monroe :(

    > Niby taka zwykła była, mała,

    Ttaj podpowiem, że nie jestem mała :( Urosło mi się trochę i zaliczana jestem
    raczej do kobiet wysokich. Natomiast, jeszcze się nie zdecydowałam, czy cieszyć
    się tym faktem, czy raczej się smucić.

    > Ale jak tylko chciała, to taką wichure
    > Potrafiła zdziałać, że wszystko w pył zamieniała!!!

    Wichur kilka rozpętałam, przyznam szczerze. W pył co nieco też zmieniłam. Ale
    to zupełnie niechcący. Naprawdę. Chcący nigdy mi się nie udaje. Niestety chyba.

    >
    > Czy to byłaś TY?? ;)

    Analizując powyższe podpunkty dochodzę do wniosku, że to nie byłam JA. Ale może
    kiedys, gdzieś..

    PiEs. Pewnie ktoś za chwilę zacznie na mnie krzyczeć, że piszę posty zupełnie
    nie związane z tematyką forum. Z góry przepraszam. (Rozczarowałam?)
    PiEs2. Jacku, naprawdę chciałam odpowiedzieć wierszem. Zaczarować. Ale zupełnie
    nic nie przychodzi mi do głowy. Rymy gdzieś pouciekały. Atmosfera biurowa nie
    wpływa pozytywnie na moją twórczość. :(


    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • plecaczek 17.06.04, 14:21
    WIECIE CO ROBIA CI WSZYSCY PRZEMĄDRZALI MOTOCYKLIŚCI JAK TYLKO WSIADAJĄ NA TE
    SWOJE "MASZYNY" -JADA DO SWOJEJ DZIEWCZYNY.
    OT CO.
  • jacek_stanczyk 18.06.04, 07:30
    A Wy, dziwczeta, to lubicie,
    Gdy taki facet podjezdzajac pod dom
    z grzmotem, Udowadnia tym niezbicie,
    Ze kocha Was prawie tak jak FREEDOM!!!
    :)

    ------------------
    Dzikosc jazdy, wolnosc zycia!
  • iza_belka 18.06.04, 09:14
    Udowadnia, ale tylko prawie, he he.
    ;PPPP
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 18.06.04, 09:34
    Tak! Tylko prawie, oczywiscie!
    Bo czy kiedys sie zastanawialyscie
    Nad tym, ze nie ma nic gorszego
    Nad faceta zniewolonego i przybitego!
    :)
  • iza_belka 18.06.04, 09:58
    Czyżby facet zniewolony
    być nie może rozanielony?
    Nikt go w ryzach nie zamyka,
    więc wciąż z domu gdzieś umyka.
    Nie obchodzi go w ogóle
    piękna kobieta, która szepcze czule.
    Czyż grzmieć musi, ryczeć wściekle,
    żeby poczuł się jak w piekle?
    Cóż czynić może motocyklisty niewiasta,
    kiedy On wciąż SAM ucieka z miasta?

    ;)
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 18.06.04, 10:20
    :)

    Ja wysiadam ... :)

    10:0 dla Ciebie!!!
    --------------------------

    Coz czynic ma kobieta,
    kiedy facet z domu ucieka?
    Ktoz to wie, ktoz to zgadnie
    Wszak on zyc nie umie stadnie!
    Nie dla niego dom, opieka
    On by tylko w swiat uciekal!
    Wiatr w oczach, wlos rozwiany.
    Czy on czuje sie kochany?
    Nie! Albo moze, sam juz nie wiem!
    On jednego jest tylko pewien,
    ze gdy przyjdzie na niego pora,
    ta "wieczna kochanka", ta zmora
    Zaszepce do jego ucha:
    "Zbieraj sie gosciu! Biore twego ducha!"
    Tedy on glowe podniesie dumnie
    Chociaz na motocykl miejsca nie ma w trumnie.
    Zalowal nie bedzie zycia swego,
    Kobieta zaplacze na grobem kochanego.
    I powie: "Kochalam, choc wciaz uciekal
    przed kim? Czy ja bylam tą osobą?"
    Nie. On do konca uciekał przed sobą!
  • iza_belka 18.06.04, 10:37
    No, teraz to ja już wysiadłam. Zabrakło mi słów na odpowiedź. Może jeszcze coś
    wymyślę. Powiem Ci tylko, że na ten moment, po przeczytaniu Twojego
    ostatniego "twórczego" posta, nasunął mi się tylko jeden wniosek.
    I znowu się rozczarowałam.
    :(
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 18.06.04, 10:58
    iza_belka napisała:

    > Powiem Ci tylko, że na ten moment, po przeczytaniu Twojego
    > ostatniego "twórczego" posta, nasunął mi się tylko jeden wniosek.
    > I znowu się rozczarowałam.
    > :(

    Przepraszam, nie to bylo moim zamiarem. Ale to chyba przez to, ze ciagle mysle
    o tym, co bedzie o 12.

    MEMENTO MORI.
  • iza_belka 18.06.04, 11:08
    Niestety dzisiejszy dzień nie należy do tych szczęśliwych, radosnych. Też od
    rana myślę o tym, ze gdzieś tam, dalej trochę, o godzinie 12 w południe ludzie
    będą żegnali kogoś, kto odszedł za wcześnie...
    Być tam nie mogę, mogę tylko próbować zrozumiec to wszystko...
    Ale zrozumieć nie mogę..
    Pozdrawiam!
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • grubz916 18.06.04, 18:49
    Jacek, Iza, to bylo super!!! WIECEJ prosimy!!!

    PZDR - Tomek
  • jacek_stanczyk 21.06.04, 08:42
    Mowisz i masz :)

    -------------------
    Jak czesto tesknie i czuje,
    ze czegos mi w zyciu brakuje.
    Wciaz tylko jedno mam na mysli,
    ze moje pragnienie sie zisci.
    Me serce swoj rytm zmienia,
    gdy wracaja do mnie wspomnienia.
    Wspolnie spedzone chwile,
    w pedzie przejechane mile.
    O milosci moje! Zakrety w oddali!
    Zamykam gaz - strzal z rury wypali!
    Odkrecam znow. To w lewo, to w prawo,
    silnik na obroty wchodzi zwawo.
    Jego moc slysze, czuje.
    Jade szybko, zadko hamuje.
    Czy to raj? Czy ja w niebie?
    Boze! Wszak ja nie wierze w ciebie!
    Czy to pieklo? Czy to kara?
    Mniejsza z tym! Oto moja WIARA!
    To cud jakis! Te zakrety...!
    Pedze przed siebie, niczym wyklety.
    ...
    Tylko czasem budze sie w nocy
    nietomny: "Gdzie moj motocykl?"
  • iza_belka 21.06.04, 10:04
    Motor – mą zmorą, faceta kradnie!
    Bierze go zawsze, gdzieś, gdzie popadnie.
    Mężczyzna w domu, dlaczego tak?
    czuje się jak zamknięty w klatce ptak.
    Mogę gotować, sprzątać i prać,
    I tak ważniejsza jest motocyklowa brać.
    Na pierwszym planie wciąż „inny” jest,
    a ja przegrywam, choć czekam jak pies.
    Czasami myślę, po co mam trwać
    mój facet tylko potrafi brać,
    lecz potem wraca, przytula się,
    tłumaczy, przecież o Tobie śnię,
    mówi: kochanie, nie marszcz tak czoła
    przecież to tylko głupie dwa koła!
    Noce wciąż spędzam tylko przy Tobie,
    Tyś jest w mym sercu, zapamiętaj sobie.
    I już wszystko jest jasne, wszystko cudowne,
    szczęście przepełnia mnie niewymowne.
    Wszystko rozumiem, głaszczę po głowie
    i już nie czekam, i tak sam powie
    że kocha, tęskni i zawsze wróci
    chociaż maszyny też nie porzuci.
    Dobrze rozumiem jego szaleństwo,
    przecież ten motor...
    Kochane Maleństwo...

    ;)
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • jacek_stanczyk 21.06.04, 11:09
    Zastanawiam sie czy wielka to szkoda,
    nie wiedziec dokad prowadzi ta droga.
    Czy droga przez zycia to droga na skroty?
    Czy wymaga ode mnie pokuty?
    "Dokad ta droga prowadzi?" -pytalas.
    Odpowiem - "Do nikad!" Czy zalowalas?
    Czy mnie rozczarowalas? Czy jestes rozczarowana,
    ze nie padam przed Toba na kolana?
    Ze ciagle co innego mam w glowie
    niz to, co rodzina Twoja powie.
    Ze "ciagle lata, zawsze go nie ma!
    Ze placzesz i szlochasz na przemian.
    Co to za facet? Co ci po nim?
    Nic, tylko przed siebie bez celu goni!"
    Ja na to odpowiadam niezbicie,
    ze DROGA, to moje ZYCIE.
    DROGA jak ZYCIE, ZYCIE jak DROGA.
    Nie rozumiesz tego? Pisac szkoda...
  • iza_belka 21.06.04, 13:04
    Czuję szybkość, wiatr mnie smaga,
    Drogi kręcą się przyjemnie,
    Nic już wtedy nie pomaga,
    Nie zatrzyma, Coś jest we mnie...
    Nie zabierze nikt radości,
    Nie pokona nic miłości,
    Do maszyny – bez wątpienia,
    Tylko ona świat mój zmienia.
    Wokół życie szare mija,
    Człowiek każdą chwilę spija,
    Ważne jest szczęśliwym być
    Po swojemu nadal żyć.
    Nie słuchając dobrych rad,
    Wciąż uciekam gdzieś tam, w świat...


    PieS. Słońce świeci, a ja w pracy :(( Pozdrawiam!
    PieS2. Jacku, ja przy Tobie wysiadam :( Wspięłam się już chyba na wyżyny swoich
    możliwości.. A nawet nie wiedziałam, ze potrafię układać rymowanki...
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • motodawca1 21.06.04, 13:19
    To ja też, ale melancholijnie:
    .
    O szyby deszcz dzwoni, deszcz wiosenno-letni deszcz...
    A w garażu moto stoi i serce płacze też......... (dużo kropek!)
    Ech! kiedyż w drogę?! Kiedy nowe przepisy złamię
    i na pytanie "A ile to sie jeździ?" skłamię...?
    Siedzę więc bez sensu, nos wtulony w szybę
    Liczę krople deszczu a one jakieś nieżywe...
    I pomysłu nie mam by pisać te częstochowskie rymy,
    ale zaraz coś wymyślę - znowu dojdzie do zadymy.
    Zmienię nicka! - nie to juz było...
    raz zmieniłem i głupio sie skończyło.
    Będę pytał o olej albo długie trasy -
    Chyba nie, bo mnie wyzwą od kiełbasy.... (parówa sie nie rymuje)
    Mógłbym się pouczyć, wszak egzamin wkrótce
    ale mi się nie chce (po sobotniej wódce).
    A i w pokoju bym posprzątał? – wszak burdel niesłychany,
    Ale mam dziś randkę wiec posprząta moja Honey.
    Może motor umyć – jazda w deszcz mu nie służy -
    no tak,ale umyty to zaraz się kurzy....
    Bez sensu żywot dziś wiodę -
    zmienię sposób rymowania – tak na osłodę.
    .
    Moja BEJBE 8-D z dnia na dzień robi się mniejsza
    Jakaś słabsza, wolna - nie rącza...
    od jakiegoś czasu nie najzajebiściejsza...
    Nie wiem co się dzieje – jakaś Piponcza...
    .
    Miałem problem z 2 rymem przemiennym
    jakoś się udało wybrnąć,
    ale ze skutkiem brzemiennym
    no i teraz trzeba się za siebie wziąć..
    .
    Powinienem ją zmienić na coś większego.
    Jeszcze nie wiem na co, ale
    za kilka rymów wrócę do tego
    teraz znowu rymy zmienię bo nie podoba mi się wcale.
    .
    Nie wiem jak to jest, ale polubiłem prędkość
    220 na liczniku się zagościło
    motor nie narzeka – z jego strony miło,
    ale od dziewczyny to dostaję w kość.
    .
    Ciągle tylko krzyczy i narzeka wredna:
    Czego tak wariujesz, czy się wolniej nie da?!
    Zwolnij w zabudowanym! Na ciągłej się nie wyprzedza!
    Co za baba, ale nie ona jedna...
    .
    Sąsiadka krzyczy, że kury się niosą,
    sąsiad, że krowa nie daje mleka
    ich córka jak mnie widzi – zaraz ucieka,
    a dziadek biga za mną z kosą.
    .
    Nie wiem skąd tyle nienawiści w ich sercach mieszka
    czy te 9000 obrotów na obrotomierzu to tak nieładnie?
    Czy mam jeździć, powoli, przykładnie?
    Mam być dla każdego koleżka?
    .
    Ja wolę tak jak jest teraz, gdy telefon dzwoni:
    Przepraszam, będziesz dziś szalał na motorze?
    Bo wiesz – dzieci mam na dworze...
    i jak będziesz to się je do domu zagoni...
    .
    Wolę jak babcie i dziadki wiekowe
    nie przechodzą przez szosę
    bo się boją że ich rozniosę
    jak będę jechał (wiecie – V poddźwiękowe).
    .
    Znowu zmienię rymy
    co by płynniej było
    bo to, co tak tworzymy
    żeby innym łatwiej się czytało.
    .
    Znowu brak pomysłu na wersy kolejne
    cza pewnie skończyć pisanie
    czegoś innego może się podejmę
    czegoś, co mi da uznanie...
    .
    Może książkę napiszę o przeżyciach moich,
    o tym jak złapać 2 paki,
    jak mucha o głowę zabita dostać boli,
    i jakie na forum zaglądają fajne chłopaki.
    Opiszę jak w korkach nie stać,
    i na ulicach w ruchu uważać,
    jam mandatu nie dostać
    i fotoradarom fajnie pozować.
    Wytłumaczę dlaczego tablicy jeszcze nie podgiąłem
    i co tym do tej pory osiągnąłem
    po co mi w samochodzie antyradar
    i jak zrobić żeby omijał katar.
    Jakich wosków używać żeby plastik
    w słońcu błyszczał dziko
    jak wogóle być fantastic
    i zrobić wokół siebie sporo krzyku.
    Mam patenty na nierysowanie półki
    na wygospodarowanie bagażnika
    przejazdy szybkie obok dowolnej szkółki
    i jak motocyklista policji unika....
    _________________
    Tyle tego wioskowego rymowania -
    nie idzie mi jak bym chciał
    winę za to ponosi wódka w sobotę wypita
    i ta co się na mnie drze – moja kobita...
    --
    Suzuki GSX-600F
    Moje M(Sz)aleństwo
  • iza_belka 21.06.04, 13:39
    :))))
    Ale coś tu jest nie tak...
    Napisałeś: "i jakie na forum zaglądają fajne chłopaki."
    Czyżby dyskryminacja??
    :PPP
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • motodawca1 21.06.04, 14:11
    jaka dyskryminacja - brak zdolności i weny (nie wiem czego bardziej)
    --
    Suzuki GSX-600F
    Moje M(Sz)aleństwo
  • jacek_stanczyk 21.06.04, 14:43
    I to ja przy Tobie wymiekam!!!

    P.S.
    Tak to jest, ze Slonko na dworze,
    a ja nic, tylko mysle o motorze.
    Ze juz nie dlugo, juz za chwile
    Posmigam sobie mile.
    Co i Tobie szeptem zycze,
    Tfu! Nie szepce, lecz KRZYCZE!
  • iza_belka 21.06.04, 15:29
    A to jest radosna twórczosć mojej koleżanki, hihi. Prosze podziwiać :))

    Jeżdzę sobie motorkiem
    Z bardzo dużym workiem.

    Jeżdżę sobie na maszynie
    I podobam się dziewczynie.

    (A teraz tak bardziej po swojsku, żeby rymy pasowały ;)
    Żaden chłopak nie podskoczy
    Gdy na motorze mnie "zoboczy"
    I zrobi duże oczy,
    I powie:
    "Och, jaki ten motor uroczy!"

    To też jest dobre! (Trochę mi wstyd, bo siedzimy w pracy, a takie rzeczy nam do
    głowy przychodzą...)

    Na maszynie mojej pędzę
    A tu nagle widzę jędzę!
    Skręcam swoją kierownicę,
    Chcę zahaczyć (roz)Czarownicę!
    Ale ona gdzieś umknęła,
    Jedno koło mi zwinęła! (Bo nic innego się nie rymowało!)

    PiEs. Jacku, dziękuję za miłe słowa :))) Jednak obstaję przy tym, że jednak Ty
    jesteś lepszy :))

    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • iza_belka 21.06.04, 16:39
    O Motorze!
    Me życie, ma duszo, mój tlenie!
    Och, jak ja Cię kocham szalenie!
    I sobie cenię.
    Ile wart jesteś, ten tylko się dowie,
    komu ktoś o tym opowie.
    Ile radości przysparzasz mi codzień,
    Nie wiem, naprawdę, czy jestem tego godzien.
    Twój ryk najpiękniejszą pieśnią dla mych uszu,
    Dla Ciebie mógłbym żyć nawet w buszu.
    Jesteś jak światełko w tunelu,
    A takich nie było w mym życiu wielu.
    Będzie wieczna ma miłość do Ciebie,
    Bo z Tobą jest mi zawsze jak w niebie.
    Stalowy mój rumaku,
    Dzięki Tobie, me życie nabiera smaku.
    Choć wielu mówi do mnie: Dziwaku.

    KONIEC

    :)))))
    --
    To, co wiecznie zawodzi, wiecznie jest tez przedmiotem nadziei.
  • asiorasior 21.06.04, 20:00
    Brawo, brawo, brawo.....
  • jacek_stanczyk 22.06.04, 10:24
    I tak mknelibysmy przez noc,
    wtuleni w drzącą pod nami moc.
    Przekleci, opetani szybkoscią!
    Stesknieni. Skuszeni w oddali nicoscią...

    :))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.