Wypadek motocyklem Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    W sobotę rano miałem wypadek motocyklem. Ja jechałem motocyklem (teren zabudowany (50)) dojechałem do kolumny samochodów upewniłem się czy nic nie jedzie z naprzeciwka, włączyłem kierunkowskaz i zacząłem manewr wyprzedania. Jechały cztery lub pięć aut, prowadzący kolumnę jechał z przyczepką. Wyprzedziłem dwa lub trzy samochody i nagle zobaczyłem kierunek w lewo i samochód który zaczął skręcać w lewo na posesje. Nie miałem możliwości wyhamowania, chciałem obejść go z lewej ale nie dało rady uderzyłem w jego lewe koło motocykl znalazł się w rowie tak jak ja, tyle że ja leżałem dalej. Po wypadku nie widziałem ani motocykla ani samochodu ponieważ ludzie nie dali mi wyjść z rowu. Policjant w szpitalu powiedział mi że mają 2 światków jak zacząłem wyprzedzać, ja powiedziałem mu że tam nie ma zakazu wyprzedania, on coś pomruczał i powiedział że są linie ciągłe i że szybko jechałem. Trochę mnie zgasił i zapytał się czy przyjmuje mandat? Ja spięty przy lekarzu nie chciałem się już kłócić i powiedziałem "niech będzie"( 300zł 6 pkt). Gdy wracałem ze szpitala przypatrzyłem się drodze gdzie miał miejsce wypadek i akurat tam gdzie wyprzedałem jest linia przerywana. Mówili jeszcze że żebym jechał wolno to bym wyhamował, ja im na to że przy wyprzedzaniu przecież mam prawo przyspieszyć, to się tylko głupio śmieli.

    Pytanie moje czy mam jakieś szanse gdy bym się odwołał do mandatu i skierował sprawę do sądu, czy jest w ogóle sens. On jechał z przyczepką podobno w kiepskim stanie, kolega mówił że nie wie czy miał w niej w ogóle jakieś światła. Ja natomiast nie miałem przeglądu, ale to chyba nie istotne.
    Czy mogę gdzieś zobaczyć jego zeznania? Nie miałem żadnej możliwości obronienia się, mógł na ściemniać im co chciał.

    Jak by mógł ktoś odpisać ogarnięty w temacie był bym bardzo wdzięczny!
    Pozdrawiam!!
    • Kierowca skręcający w lewo ma obowiązek upewnić się czy w tym czasie nie jest wyprzedzany. W taki właśnie sposób doszło do kolizji w mojej miejscowości i policja za winnego uznała skręcającego na posesję.
      • No właśnie a tu zobaczyli młodego na motocyklu i koniec, jak zwykle winna motocyklisty. I tak już lipa bo dowiedziałem się że jak podpisałem mandat to już nic nie mogę zrobić. Ku... kazał mi decyzje podejmować jak mi się słabo zrobiło że mało nie padłem przy lekarzu, ciśnienie mi mierzyli a on mi kazał mandat podpisywać... Szkoda słów...
        • dobrze by było byś się poradził jakiegoś prawnika i próbował się powołać na to, że pod wpływem zajścia nie byłeś w pełni świadom konsekwencji przyjęcia mandatu i zatraciłeś jasność oceny sytuacji. Jeśli jest szansa na odkręcenie sprawy to wówczas wszelkie koszty z naprawy motocykla i leczenia jeśli takie są pokryje ubezpieczyciel tamtego kierowcy.
          • Gość: wq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.13, 22:19
            Przecież to PROWOKACJA skun i pogromca to ta sama osoba. Sieje zament menda jedna i jeszcze się obraża jak mu ktoś dowali.
    • skun0 napisał(a):

      > Witam
      > W sobotę rano miałem wypadek motocyklem. Ja jechałem motocyklem (teren zabudowa
      > ny (50)) dojechałem do kolumny samochodów upewniłem się czy nic nie jedzie z na
      > przeciwka, włączyłem kierunkowskaz i zacząłem manewr wyprzedania.

      A z jaka predkoscia jechales?

      Jechały czter
      > y lub pięć aut, prowadzący kolumnę jechał z przyczepką. Wyprzedziłem dwa lub tr
      > zy samochody i nagle zobaczyłem kierunek w lewo i samochód który zaczął skręcać
      > w lewo na posesje. Nie miałem możliwości wyhamowania,

      A z jaka predkoscia jechales?

      chciałem obejść go z lew
      > ej ale nie dało rady uderzyłem w jego lewe koło motocykl znalazł się w rowie ta
      > k jak ja, tyle że ja leżałem dalej. Po wypadku nie widziałem ani motocykla ani
      > samochodu ponieważ ludzie nie dali mi wyjść z rowu. Policjant w szpitalu powied
      > ział mi że mają 2 światków jak zacząłem wyprzedzać, ja powiedziałem mu że tam n
      > ie ma zakazu wyprzedania, on coś pomruczał i powiedział że są linie ciągłe i że
      > szybko jechałem. Trochę mnie zgasił i zapytał się czy przyjmuje mandat? Ja spi
      > ęty przy lekarzu nie chciałem się już kłócić i powiedziałem "niech będzie"( 300
      > zł 6 pkt). Gdy wracałem ze szpitala przypatrzyłem się drodze gdzie miał miejsce
      > wypadek i akurat tam gdzie wyprzedałem jest linia przerywana. Mówili jeszcze ż
      > e żebym jechał wolno to bym wyhamował, ja im na to że przy wyprzedzaniu przecie
      > ż mam prawo przyspieszyć, to się tylko głupio śmieli.
      >
      > Pytanie moje czy mam jakieś szanse gdy bym się odwołał do mandatu i skierował s
      > prawę do sądu, czy jest w ogóle sens. On jechał z przyczepką podobno w kiepskim
      > stanie, kolega mówił że nie wie czy miał w niej w ogóle jakieś światła. Ja nat
      > omiast nie miałem przeglądu, ale to chyba nie istotne.
      > Czy mogę gdzieś zobaczyć jego zeznania? Nie miałem żadnej możliwości obronienia
      > się, mógł na ściemniać im co chciał.
      >
      > Jak by mógł ktoś odpisać ogarnięty w temacie był bym bardzo wdzięczny!
      > Pozdrawiam!!


      --
      Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
      • [b]pogromca_kretynow napisała:

        > A z jaka predkoscia jechales?

        320 km/h idioto niedorobiony, nie pisz nic i nie wku...aj mnie chociaż.
        • skun0 napisał(a):

          > [b]pogromca_kretynow napisała:
          >
          > > A z jaka predkoscia jechales?
          >
          > 320 km/h idioto niedorobiony, nie pisz nic i nie wku...aj mnie chociaż.

          Pomyliles mnie ze swoim ojcem. Do mnie winien jestes zwracac sie w innej formie.


          --
          Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
          • Gość: motodebil IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 20:09
            pogromco swojego starego
            wypie.rdalaj stąd.
            • Gość portalu: motodebil napisał(a):

              > pogromco swojego starego
              > wypie.rdalaj stąd.

              Cytujesz slowa w jakich twoi rodzice zwracaja sie do ciebie, chlopcze.


              --
              Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.

              • > Cytujesz slowa w jakich twoi rodzice zwracaja sie do ciebie, chlopcze.

                Czepiasz się rodziców nie wiadomo za co. Przyczyn twojego zachowania może być wiele. Być może matka cię za mało przytulała, a może nie byłeś akceptowany przez kolegów albo molestował cie wujek. Tak czy inaczej szkoda mi Ciebie.
                • Jest w sumie bardzo proste, wiec nawet ty powinienes je zrozumiec.
                  Z jaka predkoscia jechales w chwili kolizji?

                  --
                  Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
                  • Chłopaki zlekceważcie gościa bo widać ewidentnie, że czerpie satysfakcję z wpieniania innych. Z resztą w jakim innym celu zamieścił ten durny wpis o sposobie karania za przekroczenie prędkości. Jest to typowy pieniacz, który szuka sposobu na zdenerwowanie innych a spowodowane może być to tym, że jakiś smarkacz na skuterze wyprzedził jego lansiarskie auto. Typowa postawa dla kogoś kto uważa się za świętego co nigdy prawa nie złamał a z pewnością ma nie jedno na swoim koncie, ale nie może podarować sobie że na trasie okazał się zawalidrogą.
                    Tyle w tym temacie i radzę wam koledzy olejcie gościa.
                    • Jestem zdumiony ze masz problem z odpowiedzia na elementarnie proste pytanie. Co stanowi smutny dowod zasadnosci mojego pomyslu dotyczacego poddania pewnym badaniom kierujacych pojazdami jednosladowymi, w sposob drastyczny przekraczajacych dopuszczalna predkosc.
                      Ale poniewaz pasjonuje sie wychowywaniem osob takich jak ty, powtorze pytanie jescze raz.
                      Z jaka predkoscia jechales motocyklem w chwili kolizji?

                      --
                      Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
    • Gość: JacekFZ1 IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.13, 15:33
      skunO , sytuacja w jakiej się znalazłeś w momencie wypadku jest wręcz podręcznikowa . Dla mnie jest to współwina . Kierowca samochodu miał obowiązek upewnic się przed manewrem skretu czy nie zajedzie drogi innemu użytkownikowi a Ty wyprzedzając kilka pojazdów naraz powinieneś zachować szczególną ostrożność bo nie widzisz zamiarów kierowców aut z przodu . Co najwyżej jadącego bezpośrednio przed Tobą . No i ta prędkość a do tego młodość i brak doświadczenia . Biorąc to wszystko do kupy jest bum . Ciesz się, że zyjesz i nie masz powaznych obrażeń i nie szukaj wokół winnych tylko spójrz krytycznym okiem na samego siebie . Jesli mam watpliwości to nie przyjmuje mandatu a Sąd co najwyzej podtrzyma decyzje policjanta . Bardzo żadko wymierza wyższą kare a Ty jeśli byłbyś pewny braku winy z pewnościa bys sie obronił .
      ---
      Pozdrawiam
      Jacek FZ1
      • >Sad bardzo żadko wymierza wyższą kare a Ty jeśli byłbyś pewny braku win
        > y z pewnościa bys sie obronił .
        > ---
        > Pozdrawiam
        > Jacek FZ1

        Przecietny bezmozgi motocyklista pedzacy z szalencza predkoscia jest zawsze przekonany o braku swojej winy.
        Na szczescie sady rzadko zgadzaja sie z ich zdaniem.

        PS. Zwroc uwage na pisownie slowa rzadko. Polecam Tobie zakup slowniczka ortograficznego.



        --
        Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
      • Gość portalu: JacekFZ1 napisał(a):

        > skunO , sytuacja w jakiej się znalazłeś w momencie wypadku jest wręcz podręczni
        > kowa . Dla mnie jest to współwina . Kierowca samochodu miał obowiązek upewnic s
        > ię przed manewrem skretu czy nie zajedzie drogi innemu użytkownikowi a Ty wyprz
        > edzając kilka pojazdów naraz powinieneś zachować szczególną ostrożność bo nie w
        > idzisz zamiarów kierowców aut z przodu . Co najwyżej jadącego bezpośrednio prze
        > d Tobą . No i ta prędkość a do tego młodość i brak doświadczenia . Biorąc to w
        > szystko do kupy jest bum . Ciesz się, że zyjesz i nie masz powaznych obrażeń i
        > nie szukaj wokół winnych tylko spójrz krytycznym okiem na samego siebie . Jesli
        > mam watpliwości to nie przyjmuje mandatu a Sąd co najwyzej podtrzyma decyzje p
        > olicjanta . Bardzo żadko wymierza wyższą kare a Ty jeśli byłbyś pewny braku win
        > y z pewnościa bys sie obronił .
        > ---
        > Pozdrawiam
        > Jacek FZ1

        Tutaj kolego bardzo dobrze napisałeś i zgadzam się z tobą. Mi wystarczyła by nawet współwina, bo tak właśnie było. Co do mandatu to przyjąłem go pod wpływem impulsu.
        A wie ktoś jakie są kaszta takiej sprawy w sądzie ??
        • Jestem zdumiony ze masz problem z odpowiedzia na elementarnie proste pytanie. Co stanowi smutny dowod zasadnosci mojego pomyslu dotyczacego poddania pewnym badaniom kierujacych pojazdami jednosladowymi, w sposob drastyczny przekraczajacych dopuszczalna predkosc.
          Ale poniewaz pasjonuje sie wychowywaniem osob takich jak ty, powtorze pytanie jescze raz.
          Z jaka predkoscia jechales motocyklem w chwili kolizji?

          --
          Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
          • Gość: JacekFZ1 IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.13, 11:24
            pogromco_kretynów, czytaj ze zrozumieniem albo nie zabieraj głosu . Widać, że drażnią Cie nie tylko sami motocykliści ale także "ż" zamiast "rz" . Tobie oczywiście nie zdażają się błędy bo Ty pewnie jesteś wyjatkowy . A, i uważaj aby Twoja pasja nie przerodziła się w coś złego .
            ---
            Pozdrawiam
            Jacek FZ1 - wg Twoich kryteriów jeden z kretynów .
            • Gość portalu: JacekFZ1 napisał(a):

              > pogromco_kretynów, czytaj ze zrozumieniem albo nie zabieraj głosu . Widać, że d
              > rażnią Cie nie tylko sami motocykliści ale także "ż" zamiast "rz" . Tobie oczyw
              > iście nie zdażają się błędy bo Ty pewnie jesteś wyjatkowy . A, i uważaj aby Two
              > ja pasja nie przerodziła się w coś złego .
              nie bylo skierowane do ciebie.
              Nie draznia mnie motocyklisci, draznia mnie bandyci na motocyklach przekraczajacy predkosc dopuszczalna i lamiacy przepisy i granice rozsadku.
              Mnie zdarzaja sie bledy, ale nie robie prymitywnych bledow ortograficznych.
              Tobie tez zalecam zakup slowniczka ortograficznego.
              Pozdrawiam, motocyklistow, tych normalnych, przestrzegajacych przepisow ruchu drogowego.
              Bandytow bede tepil.

              > ---
              > Pozdrawiam
              > Jacek FZ1 - wg Twoich kryteriów jeden z kretynów .


              --
              Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
              • Gość: JacekFZ1 IP: 83.238.243.* 30.08.13, 10:07
                Oby Ci tylko strczyło sił, chęci i zapału . Także jestem za zdrowym rozsądkiem i to w każdym aspekcie naszego życia . Świat ( czyt. ludzie) wielkimi krokami zmierza ku samounicestwieniu a zdecydowana większość ludzi zachowuje się jak stado baranów . Próbuj, może uda Ci się to zmienić . Ja już dawno straciłem nadzieję.
                Piszesz, że nie robisz prymitywnych błędów ortograficznych :-) Ogólnie coraz mniej piszemy a brak treningu uwstecznia wiec i pojawiają się błędy .
                Co do motocyklistów przestrzegajacych przepisy ruchu drogowego - wg mnie nie istnieją . Oczywiście są tacy którzy rażąco nie łamią tych przepisów ale jednak .
                Co do tępienia bandytów - w niedzielę byłem w okilcach Torunia . Godziny popołudniowe, ruch spory bo ludzie wracają znad morza . Motocyklem poruszam się odrobinę szybciej od pozostałych uczestników bo pozwalaja mi na to chociażby gabaryty jak i możliwości lepszego przyśpieszania . Wszystko w granicach rozsądku . Część kierujacych samochodami widząc mnie w lusterku delikatnie zjezdza do prawej krawędzi aby umozliwić przejazd bez przekraczania osi jezdni . Super gesty i chwała im za to . Jednak jeden z kierowców wykonuje podobny gest ale po chwili zajeżdża drogę powodując zagrożenie . Teraz tak się zastanawiam , może to byłeś TY, tępicielu bandytów ?
                ---
                Pozdrawiam
                Jacek FZ1
                • Gość: motodebil IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.13, 14:55
                  to nie był on.
                  ten pogromca swoich starych
                  jest jedynie posiadaczem dziecięcego wózka,
                  którym wozi ukraziony złom. ;-)
                • Gość portalu: JacekFZ1 napisał(a):

                  > Oby Ci tylko strczyło sił, chęci i zapału . Także jestem za zdrowym rozsądkiem
                  > i to w każdym aspekcie naszego życia . Świat ( czyt. ludzie) wielkimi krokami z
                  > mierza ku samounicestwieniu a zdecydowana większość ludzi zachowuje się jak sta
                  > do baranów . Próbuj, może uda Ci się to zmienić . Ja już dawno straciłem nadzie
                  > ję.
                  > Piszesz, że nie robisz prymitywnych błędów ortograficznych :-) Ogólnie coraz mn
                  > iej piszemy a brak treningu uwstecznia wiec i pojawiają się błędy .

                  Mow za siebie. Ja nie pisze mniej.

                  > Co do motocyklistów przestrzegajacych przepisy ruchu drogowego - wg mnie nie is
                  > tnieją . Oczywiście są tacy którzy rażąco nie łamią tych przepisów ale jednak .
                  > Co do tępienia bandytów - w niedzielę byłem w okilcach Torunia . Godziny popołu
                  > dniowe, ruch spory bo ludzie wracają znad morza . Motocyklem poruszam się odro
                  > binę szybciej od pozostałych uczestników bo pozwalaja mi na to chociażby gabary
                  > ty jak i możliwości lepszego przyśpieszania . Wszystko w granicach rozsądku .

                  A co jest wedlug Ciebie granica rozsadku?

                  C
                  > zęść kierujacych samochodami widząc mnie w lusterku delikatnie zjezdza do prawe
                  > j krawędzi aby umozliwić przejazd bez przekraczania osi jezdni .

                  Ja tak nie robie, ani nie zjezdzam do prawej strony (bo dlaczego mam ulatwiac popelnienie wykroczenia drogowego?) ani nie zajezdzam drogi.

                  > Super gesty i
                  > chwała im za to . Jednak jeden z kierowców wykonuje podobny gest ale po chwili
                  > zajeżdża drogę powodując zagrożenie . Teraz tak się zastanawiam , może to byłeś
                  > TY, tępicielu bandytów ?

                  Kazdy sadzi posobie, jesli ty bys tak zrobil nie oznacza to ze ja tez.

                  > ---
                  > Pozdrawiam
                  > Jacek FZ1


                  --
                  Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.