Dodaj do ulubionych

cała prawda o junaku...

12.03.05, 10:30
witam mój braciszek chce sprzedać dniepra i kupić junaka
i teraz moje pytanie czy junaki są tak awaryjne jak o tym mówią czy to tylko plotki:P??
co jest najbardzej awaryjen w takim sprzęcie
czytałem w interencie trochę ale interesują mnie gorące opinie uzytkowników a nawet tych którzy junaka widzieli u sąsiada:P

z góry dzięki

pozdrawiam
edwin

--
pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
Edytor zaawansowany
  • okrutny_mariuszek 12.03.05, 16:59
    kojot coś Ci powie, z nim zagadaj.
    na devotach też jest dział o weteranach zalicz toto
    forum.motocyklistow.pl
    jak masz zdorwe oczy to znajdziesz ten dział
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • edwin.sk 12.03.05, 18:49
    dzięki no kojota spytam:P w końcu ma doświadczenie z takim:D


    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • Gość: 1966anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:57
    jak jesteś zluk...owa to dam ci namiar na junaka
  • louiswmb 13.03.05, 22:32
    Witam,
    Mialem Junaka dwa lata...
    Jak go kupilem to byl rozebrany wiec zlozylem po najnizszych kosztach(wal-remat
    +szlif oraz co bylo do wymiany)pominalem glowice...dojezdzilem nim do konca
    sezonu,zrobilem moze 5-7tys.i koniec...
    Drugiej zimy zrobilem juz wszystko,lacznie z lozyskami slizgowymi w
    skrzyni,praktycznie nowym sprzeglem,glowica lacznie z regeneracja lozyskowania
    dzwigienek zaworowych i wszystkiego co tylko sie dalo...kuuupa kasy...sezon
    dojezdzilem i tak go wzial kolega potem od niego kolezanka potem dalej do
    ludzi...chodzil do konca jak pamietam,jednak teraz z perspektywy czasu moge
    powiedziec ze wtedy to musialem byc chyba zauroczony czy cos dlatego ze to sesu
    wiekszego niemialo,tymbardziej ze czesci coraz drozsze...
    Niech jeszcze brat to przemysli dlatego ze jak z ogulnodostepnymi czesciami do
    Dniepra mial problem to z Junakiem to dopiero bedzie zagrycha...
    Pozdrawiam
    Louis
  • edwin.sk 13.03.05, 23:22
    co do części od junaka to ma ładne źródełko kumpel składa jedengo z pięciu chyba więc części nie będzie brakowało chodzi tylko o to czy jak się go porządnie zorbi czy będzie jeździł...?
    a i jego dniepr potrafił spalić 10 litrów/100km...

    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • 1966anka 12.03.05, 20:59
    jak jestes z Łuk...owa to dam Ci namiar na JUNAKA
  • edwin.sk 12.03.05, 21:48
    anka jestem z międzyrzeca...:D może coś więcej o maszynie potrzebny jest 100% orginał(no dopuszczalne 12V) z papierem

    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • 1966anka 13.03.05, 15:56
    już go nie ma poszedł wczoraj
  • Gość: szynszyll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:40
    yo!

    spytaj brata czy chce tym jezdzic czy sobie zyly podcinac. jak to drugie to
    polecam - gwarantowane niezapomniane wrazenia. a jak by tak chcial sobie
    pojezdzic tj. wyjechac i wrocic i znowu wyjechac i znowu wrocic to niech kupi
    GN 250 i cieszy sie wiatrem we wlosach. miejsce junaka jest w muzeum w dziale:
    niespecjalnie udane niewiadomoco spoznione o 40 lat i wzbudzajace emocje warte
    lepszej sprawy. w krocie - szrot.

    pozdrawiam!

    szynszyll
    xlv750r
  • edwin.sk 13.03.05, 21:12
    ehehe...tzn braciszek ma teraz dniepra w sezonie ostatnim zrobił może 600km:P pół wakacji szukał trybu....jaunak ma być sprzętem jeżdżącym...ale też bez przesady:P

    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • donlesio 14.03.05, 08:43
    Jak miałem Dniepra, to części bez problemu kupowałem wysyłkowo w Krakowie albo
    gdzieś koło Białegostoku. wszystko mieli, a Kraków nawet swój katalog.
  • edwin.sk 14.03.05, 08:49
    na początku wakacji kupił jeden tryb....pękł po jeździe testowej później drugi plus dodatkowo tryb, który idzie w parze... pękł i nie wiadomo od czego ale po czasie cos wykombinował...tzn na trzeci tryb w sokółce musiał poczekać...

    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • donlesio 14.03.05, 09:03
    tja, no to Junak bedzie podobnie. Junaki na oryginalnych częściach w czasach
    produkcji jeździły normalnie (np. Chorzów - Mazury-Chorzów w jeden dzień i nic.
    kuzyni jeździli do pracy na wycieczki itd. wielokrotnie byli w Zakopanem i
    nigdy im się to nie zepsuło.
  • louiswmb 14.03.05, 09:43
    Witam,
    Co do tej skrzyni w Dniprze to ja stawiam na skrzywiony walek w skrzyni lub zle
    powiercone otwory na lozyskowanie walkow,jednak to jest jak wrozenie z
    fusow...ogolnie ze skrzyniami to jest tak ze jak sie trafi,mialem w M72
    skrzynie od Dniepra i chodzila mi kapitalnie!!!,natomiast w Uralu z 95r.jak
    stara betoniarka(wewnatrz nic sie juz nie dalo poprawic:-( )
    Co do spalania to lepiej sie nie wypowiadac...jednak ural palil mi ok
    8l/100,natomiast M72 (nikt w to nie mogl uwierzyc) 6-7 l/100km w dodatku z
    koszem-mialem dyfer "9" i ktos kabinowal z dyszami od kuchenki gazowej!?! :-/

    A jak chodzi o Junaka to jest to motocykl dosc "przewidywalny" jak sie go
    solidnie wyrematuje to mozna troche pojezdzic (moja najwieksza trasa to morze
    ok 300km w jedna ale moi znajomi zaliczyli bieszczady ponad 700km...)

    Piszesz ze jego kolega ma troche czesci...to bedzie po kosztach-szybki
    remacik....nie obraz sie ale jak tak wyselekcjonuja kilka nadajacych sie czesci
    i zloza z tego jedna calosc a zregeneruja tylko to co bedzie konieczne to i tak
    taki Junak,mimo ze w calosci sprawny,daleki bedzie od bezawaryjnosci(tam od
    nowa beda sie docieraly do siebie czterdziestoletnie czesci kazda z innej
    parafi)-efekt: mozliwosc straszenia kur na wsi,westchnienia staruszkow,itp...
    jednak o jakiejkolwiek bezawarylnosci w trasach nie ma co tu wspominac.

    Dla mnie Junak jest bardzo ladnym motocyklem (mowie o oryginalnym) mozna wejsc
    w jego posiadanie,wyrematowac i co jakis czas przejechac jakas runde honorowa z
    bialym szalikiem,w orzechu na glowie...jednak jako drugi motocykl w rodzinie
    lub jak jest ktos juz starszy i nie ma czasu na jezdzenie-to jak najbardziej..

    Kazdy do tego podchodzi inaczej kazdy ma inne oczekiwania od motocykla,znajda
    sie tacy co beda junakami nadal jezdzic jednak to sa 40letnie motocykle !!! i
    powoli to juz jest czas na ich emeryturke a nie ujezdzanie po tych dziadkach...
  • edwin.sk 14.03.05, 16:28
    dzięki louis...
    to będzie jego jedyny motocykl, ale on i tak dużo nim jeździć nie będzie przyanjmniej teraz praca magisterska i te sprawy...
    ja też myślę że motocykle takie jak junak czy inne klasyki powinny byc zachowane w orginale, ale uważam że jeździć nimi można i na codzień...
    a i w jego przypadku junak ma dojechac i wrócić na odległości rzędu 150km w jedną stronę...

    a co myślicie o kupnie motocykla wyremntowanego już przez kogoś warto czy lepiej kupić do odnowy i wszystko zorbić dobrze przez siebie...??


    --
    pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
  • Gość: szynszyll IP: *.prz.rzeszow.pl 14.03.05, 19:10
    yo!

    macie zdrowie chlopaki ;) ciekaw jestem czy uzywacie nacodzien komputerow marki
    ODRA, pralek Frania, magnetofonow Kasprzak, telewizorów Neptun i samochodów
    Syrena, latacie na wakacje IŁ-em 62M i zbieracie na mebloscianke z Sędziszowa
    Młp. Jeżeli tak to Junak jest dla Was - jak chcecie sobie pojeździć a nadmiar
    kasy wydać na paliwko/piwko to zerknijcie:

    tinyurl.com/3sfzr
    tinyurl.com/5zebb - TUV na 2 lata ;)

    tinyurl.com/49g6o
    tinyurl.com/5hw9s
    z kazdej z cen lekko urywacie po 100 E

    jak dla mnie motocykl słuzy do jezdzenia - fakt czasem cos mozna dlubnac, ale
    nie kumam kolesi ktorzy robia 500 km w sezonie a potem do wiosny grzebia i
    szukaja trybków ;) od czestego grzebania jest kilka ciekawszych miejsc ;)

    pozdrawiam!

    szynszyll
    xlv750r

    p.s. jak jest zapał i miejsce to trzeba ukopac cos ciekawego - prawdziwy
    rarytas, rzadkosc i robic - a nie kolejnego Janka wskrzeszac i traktowac jak
    sprzet codziennego uzytku. Bo to nie jest sprzet codziennego uzytku ;) To tzw.
    pogrzebacz ;)
  • Gość: edwin IP: *.miedzyrzec-podlaski.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 20:44
    szynszyl
    ja mam w pokoju telewizor neptun 625 w stodole na wsi stoi samochód marki syrena 105B skąd wiedziałeś?...

    może źle trochę napisałem z tą jazdą nacodzień... mój braciszek woli jeździć junakiem awokiem dnieprem czy innym podobnym niż małym japończykiem(chociaż gn250 jest niczego sobie)... może to dziwne ale coś w tym jest...

    pozdrawiam
    edwin
  • matmichal 14.03.05, 23:16
    bo to jest jak z żoną i kochanką- żonę masz na codzień a kochanke odświęta:))
    lepiej mieć obydwie!!!
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 22:28
    szynszyl napisał:
    niespecjalnie udane niewiadomoco spoznione o 40 lat i wzbudzajace emocje warte
    lepszej sprawy. w krocie - szrot.

    odpowiadam:
    szynszyl -pierdzielisz jak p[otłuczony i mylisz sprawy.

    1/pytanie jest o pojazd za 500-1000 zl,a nie 5-10 tys.
    2/NIE MA PRAWA dobrze sprawować sie silnk oraz skrzynia po klilkudziesieciu
    rozbiórkach robionych przez NIEDOUCZONYCH mechaników,bez wiedzy technicznej i
    schematów.Owszem jest to bardzo p[rosta konstrukcja ,co nie oznacza ,że mozna
    tam byle co zapatencić ;))
    3/sprawny junak bez problemu robi kilkuset kilometrowe wyjazdy(jak kedys
    wspominalem edwinowi -mamy takiego w grupie(M 07)
  • Gość: szynszyll IP: *.prz.rzeszow.pl 21.03.05, 14:55
    w odpowiedzi:

    1. nie da sie kupic junaka za 500 - 1000 pln z ktorego mozna spokojnie
    korzystac i cieszyc sie jazda - co z tego ze zaplacisz 700 pln jezeli juz na
    starcie ladujesz w niego kolejne pieniadze a konca nie widac
    2. motocykle ktore odalem w linkach wychodza w Polsce na miejscu 3000-4500 PLN
    3. kto da Ci gwarancje jaka jest przeszlosc mechaniczna motocykla - za 500 PLN
    nie kupisz Junaka bez przygod - zapomnij
    4. powaznie?! o jezu ale zaleta! Macie takiego w grupie?! niemozliwe. Sprawne
    GN 250 robi bez problemu 50 tys km. Mam takiego w grupie ;)

    pozdrawiam!

    szynszyll
    xlv750r

    p.s. na inwektywy z mojej strony nie licz - swiat insektow i ludzi to dwa rozne
    swiaty ;)
  • Gość: jagieu IP: 217.11.142.* 22.03.05, 16:04
    Szynszyl... smazysz takie kawalki ze az mnie wscieklo... robisz z tego
    motocykla jezdzaca awarie i pasmo nieszczesc... masz Ty pojecie o prawidlowej
    mechanice?? Otoz ja mam... i powiem Ci tyle Junak wybacza prowizorke na chwile
    ale fuszerki nawet na sekunde... I dokladnie tak bylo z moim, chcialem
    przycwaniaczyc tanim kosztem, szybko zrobic aby jezdzic... PUPA!!!! Zmusil mnie
    do tego zeby go rozebrac jeszcze raz, zrobic jak nalezy (kupilem wlasnie od
    takiego domoroslego mechanika) i zrobilem na nim 6 tysiecy bez dotykania
    silnika... plamki oleju pojawily sie dopiero jak przelawdowalem mu olej i
    wysadzilo cisnienie... Wiec nie pieprz mi tu takich bajek ze to jezdzace muzeum
    co lepiej stoi niz jezdzi... Puknij sie w japonski GN leb...
    jezdze Junakiem 4 rok... 3 bezawaryjnie... kupilem za 1000 gwoli scislosci. Z
    jednym sie zgadzam za 500 - 1000PLN nie kupi sie Junaka do jazdy bez
    dotykania... ale kupisz za 800 i wlozysz drugie 800 ale bedzie w stanie igla...
    W zyciu nie zamienie Go na jakies GN250 - pierdziawka bez charakteru, historii
    i wygladu... Ale mnie wkurzyl...

    Pozdrawiam
  • Gość: szynszyll IP: *.prz.rzeszow.pl 22.03.05, 17:01
    he, he...

    jak wyzej juz bylo - polecam pralke franie, telewizor junost, wakacje w maluchu
    i piwo Łańcut. stawiaja Gierkowi pomnik w Piotrkowie - kup cegiełke ;)

    zastanawiam sie jak dlugo jeszcze 'twardziele' tacy jak Ty - swoja droga to
    szanuje Twoj upor - beda sobie odmawiac w imie wyzszych idei ( dusza
    motocykla ;) ludzkich przyspieszen, ludzkich hamulcow, ludzkiego zawieszenia
    itp. itd. popros kolege, zeby Ci dal sie japonia bryknac i przetrzyj oczka - to
    nie sen ;)

    pozdrawiam!

    szynszyll
    xlv750r

    p.s. a motocykle zaliczane do weteranow uwazam za piekne i dostojne maszyny -
    zabytki jednak a nie sprzet uzytkowy.
  • edwin.sk 22.03.05, 17:18
    szynszyll może masz trochę racji....ale ale...wolę śmiagać moim tropiczkiem niż jakąś malutką japonią...

    --
    no i wiosna szefie...:D
  • edwin.sk 22.03.05, 17:19
    nawet o porównywalnej pojemności lub trochę większej niż mz...

    --
    no i wiosna szefie...:D
  • Gość: szynszyll IP: *.prz.rzeszow.pl 22.03.05, 17:31
    a czy ja kogos w srodku nocy budze i krzycze mu w twarz: MASZ NA JAPONI
    JEZDZIC!!! jego sprawa - szanuje ten wybor - sam bym sie jednak nie zdecydowal
    na tzw. demoluda i wiem dlaczego. pozdrawiam!

    szynszyll
    xlv750r
  • Gość: savage IP: *.bobry / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:23
    kiedyś miałem junaka wtedy nowego. Nigdy nie było w nim 4 biegów i już te typy
    tak mają.
  • cien1100 20.03.05, 19:09
    Ale to i tak jedne z najładniejszych motocykli!!
    --
    Choć droga jest bez końca
    Pozornie bez znaczenia
    Mniemam,że mam powody
    By drogi swej nie zmieniać
  • Gość: wurst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 21:38
    Jak patrzę na te japońskie padaki, którymi się handluje na motobazarach, to
    ręce mi opadają i czuję się dumny z Junaka. Mam go od dziesięciu lat i teraz
    jest to drugi motocykl, taki od święta. Kiedyś był jednak moim jedynym
    sensownym sprzętem do robienia kilometrów. I powiem Ci, że jego niezawodność
    jest w głównej mierze kwestią przygotowania i umiejętności warsztatowych. Choć
    uczciwie przyznać trzeba, że zawsze można spodziewać się jakiejś niespodzianki.
    Tym niemniej przebiegi 500 km dziennie nie muszą być dla maszyny wielkim
    wyczynem i fajnie się potem zasypia - przez całą noc rozrząd dzwoni Ci w uszach
    hehe. Najdłuższa trasa do Niemiec pod granicę francuską dwa dni non stop w
    deszczu, rajd po Polsce 2000 km i mnóstwo innych - na oryginalnej prądnicy i
    iskrowniku, nigdy nie na lawecie. Trzeba przede wszystkim chcieć, no i wozić ze
    sobą zestaw części na wszelki wypadek bo parę razy w trasie zawiodły mnie
    najmniej spodziewane elementy, np. kółko napędzające iskrownik zjechało klin i
    spadło z ośki robiąc kaszanę (trzeba było wymieniać przy drodze wieczorem po
    omacku).
    Teraz już nie szaleję tak bardzo z junakiem, bo to jednak bywa czasami
    uciążliwe jak to z weteranem. Ale na pewno jest to sprzęt bardziej
    przewidywalny od Dniepra. Najlepiej wystrzegać się tych dorabianych
    rzemieślniczo nowych części i szukać oryginalnych (kiedyś kupiłem junaka w
    częściach z przebiegiem 5000 km - skrzynia biegów i sprzęgło jak marzenie, nic
    nie śrupie, nie wyskakuje, nie puchnie itp.)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • edwin.sk 20.03.05, 22:25
    gratuluję zdrowia i maszyny...:D
    ja w tym roku mam zamiar wybrać się na pierwszy dłuższy wyjazd 500km w jedną stronę na mz trophy....i miejmy nadzieję że i mi będzie czego gratulować

    pozdrawiam
    edwin

    --
    no i wiosna szefie...:D
  • donlesio 22.03.05, 16:09
    Najlepiej wystrzegać się tych dorabianych
    > rzemieślniczo nowych części i szukać oryginalnych (kiedyś kupiłem junaka w
    > częściach z przebiegiem 5000 km - skrzynia biegów i sprzęgło jak marzenie,
    nic
    > nie śrupie, nie wyskakuje, nie puchnie itp.)

    to potwierdza moją hipotezę na temat trwałości Junaków. Oryginalne części +
    umiejętności warsztatowe.
  • kojotkurier 22.03.05, 21:25
    odezwe sie i ja w tej kwestji ,wiec dla mnie junak jest tylko obiektem
    westchnien.niestety nie da sie nim podruzowac tego mozna byc pewnym chyba ze
    ktos lubi wyjazdy z przygodami .woczas czemu nie worek czesci na grzbiet i w
    droge .dobrze jest tez miec ze soba glowice ,ot tak zeby byla pod reka .przez
    tyle lat praktyki przy motocyklach wiem juz co jest on wart ,moze sie zanjdowac
    obk jakiegos japonskiego motocykla w garazu ,od swieta , w niedziele po mszy
    ale nie do codziennej jazdy .poza tym edwin jak mialbym wybierac pomiedzy
    dnieprem i junakiem to wybral bym dniepra mialem jedno i drugie. co prawda
    junaka wciaz posiadam i go nie sprzedam ale tak na wszelki wypadek zaznaczam
    jeszcze raz ja mam czym jezdzic pozdrawiam kojot
  • donlesio 23.03.05, 09:12
    Junak obrósł legendą. Był, jaki był. Jako jedyny 4T obrósł pierzem. Niemcy
    chyba się smieją do rozpuku, bo oni takich maszym (ilość modeli) mają na pęczki
    i kopy. W latach 60 i 70 bezawaryjnośc była inaczej traktowana. Małe naprawy na
    drodze do tego sie nie zaliczały, jak dzisiaj. Miałem Simsona SR2, Lambretty z
    1955 roku i normalne, że woziło się ze soba części. Zawsze jednak wracałem o
    własnych siłach. Moi kuzyni mają 2 Junaki i też zawsze wracali o własnych
    siłach do domu, a jeździli i na codzień, i np Chorzów - Mazury - Chorzów w 24
    godziny. Często bywali w Zakopanem i bez większych problemów. Dalej twierdzę,
    że to kultura techniczna - w tym tkwi problem. Nasza Syrena przez 18 lat tez
    nas nigdy nie zawiodła, chociaż czas spędzony na jeżdzeniu i naprawach w domu
    miał się do siebie jak 1:1. Na tym samochodzie uczyliśmy się z bratem jeździć,
    więc dostawała w dupę. No i bilismy kolejne rekordy predkości na trasie
    Chorzów - Berlin. Tak, że wiedza techniczna potrafi wykrzesać iskrę z każdej
    maszyny i zrobić ją posłuszną.
  • patmate 22.03.05, 22:37
    Ojciec kolegi pracował w SFM, opowiadał że zła jakość Junaka była głównym
    problemem produkcji.
    Motocykl awaryjny (np. gieły się mocowania miedzy przyczepką a pojazdem- to z
    kolei my uncle).
    Parę lat temu w ŚM były wspomnienia gościa związanego z naszym przemysłem
    motocyklowym; opowiadał jak na spotkaniu z zagranicznymi odbiorcami padło
    pytanie, dlaczego części zapasowe nie są produkowane z drewna?-trwałość byłaby
    taka sama jak metalowych, ale cena niższa.
    Motocykl przegrał jakością i ceną z Jawami i MZ w połowie lat sześćdziesiątych.
    Traz stał się legendą.
    zresztą nie mam nic przeciw tej legendzie.
    Pzdr
    PS. Miałem mozlwość pojeździć M-10 i AWO 425. Simson mimo niższej mocy i
    osiągów lepiej sie prowadził.
    --
    patmate
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 22:26
    PS. Miałem mozlwość pojeździć M-10 i AWO 425. Simson mimo niższej mocy i
    osiągów lepiej sie prowadził.
    ==============
    niestety masa opini takich jak powyższa tworzy obraz junaka.
    co mozesz powiedziec o junaku ,jesli twoja widza sklada sie z bajdurzen ojca
    kolegi twojego przejechania sie.
    ja mialem junaka 5 lat ,wiec chyba wiem wiecej.
    tym samym podtrzymuje zdanie kolegi ,ktory pisal (w miare)bezawaryjnej jezdzie
    przez kilka tys km.Oczywiscie dla technicznych tępaków to jest za trudny
    motocykl do eksploatacji i obsługi.hehehe.
  • patmate 24.03.05, 00:29
    No cóż.
    Do każdego pojazdu można się przyzwyczaić. Jest coś takiego jak wjeżdżenie się
    w sprzęt.
    A prawda taka, że wsiadając na jednego i drugiego na jedną jazdę, wyżej
    oceniłęm AWO.
    ..." co mozesz powiedziec o junaku ,jesli twoja widza sklada sie z bajdurzen
    ojca
    > kolegi twojego przejechania sie..." (co za składnia)

    Jeżeli bajdurzeniami są opinie człowieka bezpośrednio zaangażowanego w
    produkcję Junaka w SFM, to tym bardziej nieprzkonywujące są twoje bajdurzenia
    prawniku. A propos, jeździłeś AWO?
    A co do innych opinii, poszukaj trochę w starych ŚM.
    ..."Oczywiscie dla technicznych tępaków to jest za trudny
    > motocykl do eksploatacji i obsługi.hehehe."
    Jakieś naście lat temu przestało mnie bawić przesiadywanie w garażu. Od
    sprzęta czy samochodu wymagam bezawaryjnej jazdy.Jeżeli wróci mi na to ochota,
    nieomieszkam zakupić Junaka (chyba M07 na półbębnach), a może raczej Nimbusa.
    Pamietaj o jednym, że opinię o czymkolwiek tworzą nie zapaleńcy, ale
    przeciętny użytkownik.
    A teraz Junak stał się legendą i ocenianie z tej pozycji zabarwione jest
    emocjonalnie.
    Ojciec na przełomie lat 50/60 kupił Jawę 350 nie z Motozbytu, ale od górnika
    (który miał ją na talon), jakoś nie myślał o kupnie Junaka, wszyscy woleli JAWY
    i eMZetki.
    Pzdr
    PS. NAPRAWDĘ NIE MAM NIC PRZECIW JUNAKOWI, ALE NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ


    --
    patmate
  • Gość: raf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 20:19
    niech pan niewkręca głupot junak to jest bardzo pożądny i dobry motor i co
    najważniejsze polski wienc niech pan niewkręca jakich głópot odnośnie złomskich
    jaw
  • Gość: junakowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 00:17
    Oj ale wszyscy się uwzieli na naszego junaczka jedni go bronią a inni nie
    zostawiają na nim suchej nitki. Otóż prawda jest taka ,że to motor jak każdy
    inny (to moja opinia i nie wszyscy zapewne się z nią zgodzą )ale weźmy pod uwagę
    kilka czynników które składają się na to iż junak według niektórych to złom a
    dla innych to motorek który sprawia im wiele radości i daje satysfakcję.
    1.Wszechobecny i coraz bardziej dokuczający brak dobrych (czyli właściwie nowych
    i jakościowych )cześci.No cóż jak ktos twierdzi ,że junak to toporna maszyna
    która nie chce jeździć to niech taki mądrala jedzie na któryś z motobazarów i z
    wyeksploatowanych częsci silnikowych poskłada japonię która ma w dodatku:
    chodzić cichutko jak nówka , nie dzwonić , mało palić , i do tego wszystkiego
    dobrze by było jakby zamykała budzik.
    TO JEST NIEREALNE zarówno dla junaka jak i dla japoni, jak części są w motorze
    do dupy do i cały motor napsuje nam krwi.
    2. Junaka bardzo często kupują właśnie ludzie młodzi którym podoba się sylwetka
    motocykla to że ma już troche lat , jest swoistą legędą ,itd. itp. Napewno chcą
    jeździć ale już gorzej z sumiennym remontem ,fachowymi regulacjami , generalnie
    chcą właściwie od zaraz pomykać sobie na motorku a nie tracić czas na dłubanie
    szukanie części itp.
    To właśnie oni wystawiają mu taką a nie inna opinię dodam jeszcze tylko to , że
    niektórzy jak już sie zabiorą do remontowania to zamiast naprawić to spi....
    motor do końca.
    3.Junak to motor Zabytkowy i chociarz dla niektórych to wciąż maszyna która ma
    za zadanie jeździc to nie ulega wątpliwości ,że z racji swojego wieku trzeba mu
    bedzie poświęcić troche a właściwie więcej uwagi.
    Uważam ,że niemożna porównywać 40-letniego junaka i kilku letniego gn-a .
    Ktoś tam mówił ,że Gn to chociaz 50tyś kilometrów przejedzie napewno.
    Junak tyle też przejedzie ale nie na 4 czy 5 szlifie czylindra i nie na tłoku
    marnej jakości, o wale który nie pamieta już ile razy go regenerowano już nie
    wspomnę.
    I wcale nie przesadzam z tym przebiegiem znam człowieka który jest naprawdę
    pożądnym mechanikiem i który swego czasu miał junaka ,zrobił go na orginalnych i
    nowych częściach miał do nich dostęp (ale to stare czasy) i zrobił nim ponad 50
    tyś kilometrów bez remontu silnika i bez awarii prądnica też była orginalna
    potem go sprzedał i kupił auto.Czasami sie zastanawiam ile ten junaczek by
    nawiną tych kilometrów .
    Na podsumowanie powiem tylko , że dziwie się że jeszcze nie doczekaliśmy się
    części z prawdziwego zdarzenia, cylindrów które wytrzymają nam te 50 tyś bez
    szlifu, tłoków o różnych wypukłościach denka w celu zwiększenia sprężania
    ,prądnic większej mocy które pasowały by w miejsce w kadłubie silnika , gdyby to
    było dostępne to wiecej osób cieszyło by sie z jazdy na junaku niż na jakimś
    nowym sprzęcie.
    P.s
    Życzę wszystkim motocyklistom wspaniałego sezonu niezapomnianych przygód i tego
    aby przyczepność na kółeczka była z nami !!!
  • Gość: Grzesiek IP: 195.150.76.* 09.07.05, 22:02
    Ludzie gosc pyta co sie MOŻE zepsuc a nie ze wyjedzie i zaraz przyjedzie.
    Powiedz bratu ze Junaki maja okropne problemy zladowaniem brakuje pradu w
    pradnicach po dluzszej jazdie.Najczeszczym i najlepszym rozwiazaniem jest
    przerobic junaka na alternator.Jest to bardzo proste rozwiazanie.Drugi problem
    to jest to ze on dosc duzo pali a paliwo teraz znowu nie jest takie tanie.Jest
    to dosc przyjemny motor ale ma tendencje sie do psucia.jesli mowisz ze z
    czesciami nie bedziecie mieli problemo to dobrze,ale zapamietaj sobie ze jakies
    male glowno do niego kosztuje majatek i czeba si za nim dobze najezdzic po
    róznych szrotach.Zdecydowanie polecam twojemu bratu avo simsona
    Pozdro
  • Gość: Miałem junaka ;( IP: *.net.pl / *.devs.futuro.pl 09.07.05, 22:38
    Miałem Junaka 15- lat temu i był sprawny tylko jeden dzień po kupnie. Motocykl
    kupiłem używany na giełdzie samochodowej jezdziłem cały dzień i rozpadła mi się
    skrzynia biegów, której nikt nie umiał złożyć ;( Za to ja rozebrałem trupa na
    części i sprzedałem.

    ps. niech żyją japońskie motocykle!!!! ;)
    cbr))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka