Dodaj do ulubionych

Dawca w W-wie.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 13:37
Pozdrawiam pana motocyklistę nr rej. WL 2112 lub WL 1221, który wczoraj
urządzał sobie wyścig na Powst. Śl. w W-wie. Forumowiczów zmartwię jednak
faktem, że jechał tak szybko, że pozostałe po nim organy nie będą sie nadawać
do transplantacji i umrze biedaczyna bez sensu. Z całą pewnością do
transplantacji nie należy brać mózgu tego pana, lepiej wziąśc małpi...
Pozdrawiam normalnych motocyklistów,
Edytor zaawansowany
  • okrutny_mariuszek 27.07.05, 14:34
    a czego mamy się martwić o jego organy?
    chce je zachować dla potomnych - jeog sprawa, nie chce - jeszcze bardziej jego
    sprawa, ot wsio!
    umie jeździć szybko - niech jeździ
    nie moja sprawa.

    za dużo młodych gniewnych przestrasznoych na to 4um zagląda
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • Gość: okrutna_prawda IP: 195.124.114.* 27.07.05, 16:39
    Normalnie nie udzelam sie w kwestiach nie do przejscia ale w drodze wyjatku:

    Twoj muzg wnioskujac z biezacej i kilku wczesniejszych wypowiedzi na 100% tez
    nie jest dobrym materialem transplantologicznym!

    ale jak by co to klapki moga sie jeszcze komus przydac!

    > a czego mamy się martwić o jego organy?
    > chce je zachować dla potomnych - jeog sprawa, nie chce - jeszcze bardziej
    jego
    > sprawa, ot wsio!
    > umie jeździć szybko - niech jeździ
    > nie moja sprawa.

    ...To pewnie dla Ciebie niepojete ale niektorych interesuje i martwwi to ze sa
    wsrod nas pseudo motocyklisci ktorzy mysla tylko o sobie i np popie... po
    miescie ile wlezie majac gdzies to ze moga nie sobie ale innym zrobic krzywde

    ...Moze kiedys sam na to wpadniesz jak dorosniesz lub bedziasz mial kogos na
    kim bedzie Ci zalezalo LOSIU! I obys do tego czasu mial szczesie a my razem z
    Toba


    .............motocyklista


  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.07.05, 05:54
    przepraszam, ze przeszkodze w zapurpurowieniu, ale co to
    jest "pseudo_motocyklista"?
  • siekiera77 28.07.05, 12:57
    Gość portalu: okrutna_prawda napisał(a):


    ...To pewnie dla Ciebie niepojete ale niektorych interesuje i martwwi to ze sa
    > wsrod nas pseudo motocyklisci ktorzy mysla tylko o sobie ...

    ja tam myśle jeszcze o tym żeby trafić tego sępa ścierwnika paułe78 ;-)))
  • goha66 27.07.05, 16:34
    Drogi gościu ... ja dla równowagi nie przesyłam pozdrowień głąbowi, który w piątkowy wieczór zachaczył o moją Hondę i zwiał... nie sprawdziwszy nawet czy kierujący da radę o własnych siłach wydostać się z rowu... Jakbym go dorwała, to też niewiele organów nadawałoby się do przeszczepu... Trudno być "normalnym" motocyklistom, jeżeli wkoło tylu jest bezmyślnych użytkowników puszek. Goha
  • pirus55 27.07.05, 17:20
    Wszystko moim zdaniem zależy od tego jaka to ulica tych Poswtańsców śląskich
    czy jak im tam.
    Jeśli nie ma tam żadnych podporządkowanych dojazdówek, nie ma chodnikow z
    pieszymi, a pasy w dwóch kierunkach odzielone są barierką, to niech sobie leci,
    najwyżej krzwydę zrobi sam sobie. Natomiast jeśli jest to ulica gdzie przez
    głupi wybryk mgółby uszkodzic kogoś niewinnego, to oczywiście wrzucić go nalezy
    do worka kretynów, mających zanic życie swoje i innych. Takich pełno jest, nie
    tylko wśród kierujących autami, ale i moto.
    Ale to tylko moja skromna opinia.

    MariuszW
    cbr600f4i
    3miasto
  • irish76 27.07.05, 17:26
    niestety Powstanców to cos jak Wasza Grunwaldzka, czyli przelotowka z jednej
    dzielnicy do drugiej z mnostwem świateł, zjazdów i dojazdów
    --
    jade jade na motorze
    wiater mi owiewa twarz
  • pirus55 27.07.05, 17:35
    no ale na całej długości naszej grunwaldzkiej zdarzają się czasem odcinki (jest
    ich kilka), na których nie ma dojazdówek, i spokojnie można przyciąć bez
    narażania postronnych, wtedy jedynym minusem jest generowanie nadmirnego halasu
    po godz 22.
    Ale rozumiem o co chodzi. Tak jak napisałem wcześniej, jesli pałując bez sensu
    mógł kogoś narazić, bo np. dostałby shimmy i wtedy wiadomo leci gdzie popadnie,
    to był to debil, jeśli natomiast było to na odcinku o niewielkim ryzyku, to w
    sumie czemu nie, jak ma ochotę się odstresować to nech sobie leci, bo zagraża
    tylko sobie. A to, że dramat i tragedię w razie wypadku zrzuca na swoich
    bliskich to jego sprawa, może kiedyś zmądrzeje.
    Ja osobiście nie jeżdżę po mieście na złamanie karku, być może już nie ten wiek
    no i wyobraźnie większa :-))

    MariuszW
    cbr600f4i
    3miasto
  • rayy 27.07.05, 17:39
    Dokładnie, ulica człuchowska (poprzeczna do powstanców) też jest torem testowym
    do bicia rekordów prędkości, szczególnie w nocy. Tylko czekam na huk, juz przy
    jednej latarni palą się znicze... Pozdro.
  • irish76 28.07.05, 09:57
    w sumie to ja tam tez daje po garach. tylko moje gary to max 120 km/h:)
    --
    jade jade na motorze
    wiater mi owiewa twarz
  • Gość: rzawy IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 27.07.05, 18:48
    Sądząc po ilości wypadków spotykajacych uczestników tego forum większe szanse
    przeżycia na drodze ma pacan na ścigaczu w stringach i berecie ale ze sprytem
    niż jeżdżący zgodnie z kodeksem i pełną gębą frazesów o bezpieczeństwie pod
    opieką pana policjanta.Ulica to nie parkowy deptak.Aha jeszcze jedno NUDZIARZE
    którym wszystko przeszkadza od postów Justynelli po teorie Dzakassa i
    wulgaryzmy wypie..ć z forum.I nie kapować do Dziawera.
  • pirus55 27.07.05, 19:22
    Mówiąc o rozwadze na drodze i jeżdżeniu bezpiecznie mamy chyba na myśli również
    jeżdżenie ze sprytem, ale stwarzanie niepotrzebnego zgrożenia to już ze sprytem
    niewiele ma wspólnego, bo można bardzo sprynie zrobić krzywdę samemu sobie, a
    co gorsza i komuś innemu.
    Fakt ulica to nie deptak parkowy, ale też nie tor wyścigowy gdzie masz dookoła
    toru trawę albo piach.
    Co do kodeksu drogowego, to żaden motocyklista nie stosuje się w 100% do jego
    przepisów, bo po prostu się nie da. Ale trochę rozsądku i dobrego tonu na
    drodze trzeba zachować i tego nikt mi nie powie.
    Ja sam lubię sobie poszaleć na moto, ale staram się tego nie robić na ulicach
    gdzie może mnie spotkać coś nieprzewidzianego. Jeśli jakiś odcinek drogi daje
    mi dosyć duże poczucie bezpieczeństwa to oczywiście z tego korzystam i chyba
    każdy tak robi, ale jeśli co 50 m jest dojazdówka to głupotą byłoby walić na
    złamanie karku. Rozwaga to ne frazes o bezpieczeństwie.

    MariuszW
    cbr600f4i
    3miasto
  • Gość: kondzik86 IP: *.crowley.pl 27.07.05, 20:02
    Eeee tam! pie..cie hipolicie...skoro zauważyłes ,że blachy zaczynają się na
    WL to zapewno tak szybko nie jechał hehe... a'propos nie była to srebrna
    R1 :D:D ...mój komentarz? tak jest: "Miliard w środe miliard w sobote..." pzdr
    all
  • Gość: rysiek24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 23:51
    wlasnie jak widziales blachy to nie jechal/lecial tak szybko czasem nawet koloru nie widac
  • sunshine600 28.07.05, 13:35
    Najbardziej płaczliwą grupą na naszych drogach sa mococyklisci. Ludzie tak nie
    mozna! Ciagle tylko płacz i lamenty. "Oh Oh, gosc na jakims plastyku wyprzedzil
    moja pierdziawą WSK-e. Toz to kretyn, wariat." Na to reszta motocyklistow
    "Taak, wariat, strzelac do takich, pewnie w klapkach jechal pseudomotocyklista
    jeden!". Ktos pisze ze jezdzi sobie 300 tez oberwie. Pewnie dlatego ze szkodzi
    społecznemu wizerunkowi motocyklisty.

    Eh ide sobie pojezdzic na miasto. Bede jezdzil 180 (wiecej nie pojedzie),
    straszyl staruszki, przejezdzal na czerwony i jezdzil po chodnikach, a łajzy
    niech zjezdzaja na prawy pas.

  • Gość: synus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 14:08
    Popieram Cię "sunshine600"
    Po prostu czasy się zmieniają a polacy zostają w tyle i myślą że po ulicach
    będą nadal jeździć WSK-i z V-max 85 czy 90 km/h!!! Tak samo poza terenem
    zabudowanym jest jeżeli ktoś wyjeżdza z podporządkowanej i widzi motor ale
    daleko i pcha się bo myśli że zdąży...a tu motorem koleś (lub i ja) tnie 200
    km/h to za kilka sekund siedzi już na tyłku samochodu o ile nie w nim. Polacy
    po prostu nie przyzwyczaili się jeszcze do szybkich motocykli a nie jakiś
    pierdziaw typu WSK-a. Oto moje zdanie...Pozdro
  • pirus55 28.07.05, 16:39
    Gość portalu: synus napisał(a):

    > Popieram Cię "sunshine600"
    > Po prostu czasy się zmieniają a polacy zostają w tyle i myślą że po ulicach
    > będą nadal jeździć WSK-i z V-max 85 czy 90 km/h!!! Tak samo poza terenem
    > zabudowanym jest jeżeli ktoś wyjeżdza z podporządkowanej i widzi motor ale
    > daleko i pcha się bo myśli że zdąży...a tu motorem koleś (lub i ja) tnie 200
    > km/h to za kilka sekund siedzi już na tyłku samochodu o ile nie w nim. Polacy
    > po prostu nie przyzwyczaili się jeszcze do szybkich motocykli a nie jakiś
    > pierdziaw typu WSK-a. Oto moje zdanie...Pozdro

    człowieku o czym Ty piszesz. Jak będziesz leciał 200 km/h i nagle Ci wyjedzie
    auto i wjedziesz mu w tył to marna Twoja dupa. I co Ci z tego, że miałeś
    pierszeństwo? Raczej niewielkie jest to pocieszenie. Słyszałeś kiedyś takie
    przysłowie "Cmentarze pełne są tych co mieli pierszeństwo"
    Że też niektórzy mają takie lekkie podejście do własnego życia.
    Problem w tym, że jeżdżąc na motocyklu musisz nauczyć się myśleć również za
    innych, starać się przewidywać to co się może stać i podchodzić do każdego
    samochodu tak, jakby chciał Cie rozjechać, do każdej uliczki tak jakby zaraz
    stamtąd miał wyjechać rozpędzony samochód. Musisz nauczyć się przewidywać i
    dmuchać na zimne, bo jeśli ktoś kiedyś Cię nie zauważy, a Ty nie naprawisz jego
    błędu to marnie Cię widzę, i to się tyczy właśnie pałowania w głupich miejscach.
    A to ze ludzie nie rozumieją, że dzisiejsze motocykle to super szybkie sprzęty
    to inna sprawa.
  • Gość: synus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 13:30
    Chodziło mi właśnie o to że kierowcy samochodów nie zdają sobie sprawy jak
    szybko może znaleźć sie obok niego motocykl...bo nie są jeszcze do szybkich
    motocykli przyzwyczajeni...pozdro...
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 28.07.05, 16:54
  • Gość: rzawy IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 28.07.05, 17:43
    Dobrze tatku
  • pirus55 28.07.05, 18:11
    no i tak ma być :-))

    - żadnych szaleństw na zatłoczonej drodze
    - żadnego pałowania przez miasto po godz 23
    - kłaniamy się wszelkim babciom, które patrzą na nas podejrzliwie z chodnika
    - kierowcom puszek dziękujemy ładnie za ustąpienie miejsca w korku
    - itd...
    - itd...

    :-)

    MariuszW
    cbr600f4i
    3miasto
  • okrutny_mariuszek 28.07.05, 19:00
    chciałbym tylko napisać żebyście odwalili się od Sunshine'a
    gośc wie co pisze a ja wiem jak on jeździ
    nie sra po nogawkach tylko jeździ

    gdybanie co się stanie jak... zostawcie miękkim pipkom - młodym gniewnym
    wystraszonym posiadaczom motocykli, którzy kupili padaki by się lansować, albo
    ponieważ ojciec widząć ze z syna rośnie c*pka lub pedał, kupił mi 2oo (tonący
    brzytwy się chwyta)

    Sunshine zterroryzował motocyklem okolicę i tylko dzięki niemu samochodziarze
    zastanawiają się 3 razy nim wyjadą z podporządkowanej (a policja widząć
    nadjeżdżający motocykl, nawet sie nie wygłupia i nie próbuje za3mać).
    Jestem pewien, że mało osób na tym 4um może poszczyciś się umiejętnosciami i
    taką żyłką do jazdy jaką ma Sunshine.

    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 28.07.05, 19:09

    'Eh ide sobie pojezdzic na miasto. Bede jezdzil 180 (wiecej nie pojedzie),
    straszyl staruszki, przejezdzal na czerwony i jezdzil po chodnikach, a łajzy
    niech zjezdzaja na prawy pas.'

    'gośc wie co pisze'

    'Jestem pewien, że mało osób na tym 4um może poszczyciś się umiejętnosciami i
    taką żyłką do jazdy jaką ma Sunshine.'

    i innymi walorami. podziwiam szacunek do babc. przysiegam nie zapuszczac sie
    dalej, niz 15cm od prawej krawedzi prawego pasa.


  • pirus55 28.07.05, 19:40
    I widzisz nasz Okrutny_Mariuszku znowu Cię dopadło jakieś otumanienie i piszesz
    głupoty.
    Jakie cipki, jakie pipki, jakie miękkie buły, jakie motocykle dla dzieciaków.
    Rozmawiamy tu o bezpieczeńswtwie, o tym, że nie należy zbytnio ryzykować, że
    nie należy narażać rodziny na przechodzenie przez dramaty, że owszem i można
    trochę poszaleć bo motocykl jest również po to by na nim poszaleć, a można też
    i zaryzykować stwierdzenie, że głównie po to by poszaleć, ale w tej swojej
    obłąkańczej jeździe zachowajmy trochę zdrowego rozsądku i minimum kultury na
    drodze. Ot co.
  • okrutny_mariuszek 28.07.05, 20:32
    jestem za tym by nikomu nie mówić jak ma jeździć
    skoro ktoś posiada prawo jazdy, znaczy się że jest dorosły i sam odpowiada za
    swoje czyny.
    umoralnianie nic nie da a osoba umoralniający wyjdzie na przewrażliwionego
    przestraszonego fajfusa

    180 km/h to wcale nie tak dużo jak się wydaje (zwłaszcza posiadaczom motocykli
    o maleńkich pojemnościach)
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 28.07.05, 21:13
    'jestem za tym by nikomu nie mówić jak ma jeździć
    skoro ktoś posiada prawo jazdy, znaczy się że jest dorosły i sam odpowiada za
    swoje czyny'

    brzmi sensownie. meczy mnie jednak pytanie: co to za odpowiedzialnosc, jezeli
    jakis chloptasek pofrunie z predkoscia z trzycyfrowa predkoscia przewyzszajaca
    wlasny wzrost i przyczyni sie do czyjejs smierci? pojdzie siedziec. sam siebie
    tez zabije. coz to za odpowiedzialnosc za swoje czyny? niechby sprawil, ze
    zginie piec osob. dostanie 25 lat za kratami. odpowiada za swoje czyny, a piec
    osob nie zyje. sranie w banie. chloptasek skasuje sprzet, komus cos wgniecie.
    zaplaci za szkody i jest ok. polamie sobie kregoslup na krawezniku, pojezdzi na
    wozku do konca zycia i jest ok. ale zycie innych ceny nie ma. zadna
    odpowiedzialnosc karna nikomu zycia nie zwroci.
    jasne, nikomu mi mowic, jak mam jezdzic. moze sporo osob w puszkach
    poirytowalem, ale nikogo w zyciu na nic nie narazilem i nikt jeszcze nie zostal
    sprowokowany tak, by zwracac mi uwage na to, jak jezdze.
    chrzanie to, czy jestem ciota, czy nie. bierzcie sobie to za lament, za placz
    pipy, ktora nie radzi sobie z niczym wiekszym, niz 650 w jednym garze. dla mnie
    gadka o wyczynach polegajacych na straszeniu babc to pianie skretynialych
    kogutow z nabrzmialymi wydmuszkami zamiast jaj. nie na tym polega meskosc,
    chlopcy. meskosci nie trzeba dowodzic cyframi.

    abstrakcyjna gadka. z szacunkiem.
  • Gość: rzawy IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 28.07.05, 21:45
    NYorker mam wrażenie że kazdy kontakt z motocyklem kończy sie u ciebie
    rozwolnieniem.Znajdż sobie mniej stresujace hobby.
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 28.07.05, 22:04
    odnosisz bledne wrazenie. a o mowieniu komus, co dla niego dobre, juz tu bylo
    nie z jednej klawiatury. podatny na tego rodzaju sugestie nie jestem.

    jestes jednym z tych odpowiedzialnych? swietnie. nie kazdy idiota jest.
  • Gość: nico IP: *.kl.amwaw.edu.pl 18.08.05, 01:41
    Racja, nie tak dużo - nawet całkiem malutko jak ci dziecko wybiegnie w mieście
    mądra główko. I jak potem w lustro spojrzysz ośla łąko??? I zacznie się lament
    że atakują motonitów i że naprawdę nie mogłes tego przewidzieć. Ech ludzie,
    czasem pieprzycie jak potłuczeni. JA umiem jeździć to se będę jechał. A jak
    ojciec tego dziecka w łeb potem wykopci to larum na całe forum i wirtualne
    świeczki...
  • okrutny_mariuszek 18.08.05, 01:54
    napisz, że jest późno i że spać nie możesz to piszesz pierdoły a nie silisz się
    na mentora.
    męczy mnie to
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.08.05, 04:36
    no i mamy. meczennika...
  • sly69 28.07.05, 22:11
    A ja po ostatnich kilometrach (pięknie mruczy) mam chęć założyc ostrogi i
    zaznaczać gnojków w puszkach. Są różna sytuacje, sami je znacie ale opiszę dwie:
    1. Przystanek w mieście, autobus w zatoczce sznór aut przede mną i za mną, ze 4
    przejechały, ja stanąłem - autobus wyjechał i uwaga!! - podziękował.
    2. Lecę do Darłowa jakieś 90 na budziku, z naprzeciwka 3 auta, pierwszy leci
    środkiem, ja do prawej a on... do lewej suk*i*n$yn, hamowanie do jakiejś 40 i
    mijanka - uf....
    Ja tam wolę zbierać przyjazne gesty i podziękowania a nie byc przyczynkiem do
    takich postów. A tego gnojka to bym skopał najcętniej.

    --
    ... powiedz, co czujesz na zakręcie...

    VN 750 TWIN
  • goha66 30.07.05, 10:08
    witam :)
    jeżeli chodzi o mnie jeżdże zgodnie z rozsądną oceną moich umiejętności i sytuacji na drodze - jeżli można zamykam manetkę, jeżeli trzeba jadę grzeczną 50tką (z jednej strony nie mam ochoty nikogo mieć na sumieniu i cholernie nie chce mi się umierać, z drugiej jestem zbyt leniwa by robić "pokazy grzecznej jazdy") ... mam tak samo gdzieś co pomyśli kierowca autobusu gdy go wpuszczam (a robię tak, bo przecież po kilku sekundach i tak jestem daleko przed nim) i wał któremu poślę wiązankę (nie mylić z bukietem <lol>) gdy zajedzie mi drogą...w sumie najbardziej przychylam się do zdania Sly (pozdrawiam Sly :D)... Goha
  • sly69 04.08.05, 22:59
    Uf....
    Dzięi Gosiu...
    --
    ... powiedz, co czujesz na zakręcie...

    VN 750 TWIN
  • sunshine600 29.07.05, 09:22
    >dla mnie
    >gadka o wyczynach polegajacych na straszeniu babc to pianie skretynialych
    >kogutow z nabrzmialymi wydmuszkami zamiast jaj. nie na tym polega meskosc,
    >chlopcy. meskosci nie trzeba dowodzic cyframi.

    Mamusia? Czy to Ty?

    To czym trzeba dowodzic? Scigac sie po miescie - nie, uliczne bijatyki - nie,
    picie wódy na czas - nie, zaliczanie lasek - nie. To jak mam dowodzic? Qrwa mam
    ogrodek kwiatowy zalozyc?
  • okrutny_mariuszek 29.07.05, 10:36
    dokładnie!

    jeszcze do niedawna motocyklista kojarzył się z twadym facetem, co i w mordę
    potrafi dać
    obraz ten był kreowany przez różna produkcje filmowe tak polskie jak i
    zagraniczne
    obecnie pozujemy na miękkie lale, przyjaciół zwierząt, osób starszych i dzieci
    (co aż zalatuje odpowiednio: zoofolią, nekrofilią, pedofilią)
    Niemal codziennie widzę w Stalowej Woli gość w full motocyklowych ciuchach na
    motocyklu wlecze się w korku ze srednią predkością 25-30 km/h.
    Aż się nie chce machać takiej pipce. Zresztą, mało-kiedy ten gest będzie
    zrozumiany i odwzajemniony.
    Czasem aż chce mi sie za3mać i dać w mordę takiemu patałachowi. Za co? Za
    stwarzanie zagrożenia dla innych motocyklistów!
    Jak napisałem Wyżej Sunshine sterroryzował okolicę i kierowcy widząc motocykl
    spierda*aja po rowach. Natomiast taki ułożóny pajac na motorze wlekący się w
    korku może sprawić, że katamaryniarze zaczną uważąć iż są równoprawnymi
    użytkownikami dróg i jeszcze w to uwierzą!!
    Podobnie z pieszymi - zaczną wierzyć ze są na pasach nietykalni i mogę sobie na
    nie wchodzić bez upewnienia się że nic nie nadjeżdża...

    motocyklista ma mieć jaja a nie orzeszki! motocykliście podczas jazdy powinien
    się włączać "god mode" - nieśmiertelnośc i możliwość przenikania przez
    przeszkody.
    Nie nawołuję do łamania przepisów, ale bezpieczna prędkość motocyklisty to
    prędkość samochodów plus 20 km/h (min)
    Mojej Joli również wydawało się ze motocyklem należy jeździć wolno (zawsze jak
    zabierałem się do latanie powtarzała: "Lataj nisko i powoli.." - kto lata ten
    wie jaka to bzdura).
    Do czasu. Zobaczyła co mogłoby się stać, a co nie stałoby się gdybym jechał z
    odpowiednią prędkoscią (jechałem z Jolą - ja motocyklem a ona za mną
    samochodem, miałem ja cały czas widzieć z lusterkach i to ona miała dyktowac
    prędkość, po jakimś czasie inny samochod wyprzedził Jolę i zaczął zmieniać pas
    na właściwy do kierunku jazdy, wtedy zobaczył mnie na motocyklu, mój anioł
    wiedział co robić).
    Wolna jazda nie ratuje tyłka.
    Jeśli chceciebyć zawalidrogami, jeśli chcecie by porownywano was do pedałów to
    pozwólcie się jakoś rozpoznawać - przepasajcie tablice rejestracyjną różową
    wstążką i podobnie zróbcie na przednim reflektorze. NIe będę machał. Jak
    zobacze ze ktoś za3mał się na poboczu drogi to będę wiedział, że albo poleruje
    komuś gałkę, albo wącha przydrożne kwiaty i podziwia motyle.
    Mi motocykl służy do szybkiego przemieszczania się z punktu A do punktu B w
    czasie T ( gdy T dąży do zera).
    MAm w dupie to że przeze mnie staruszka nie przejdzie przez jezdnię, niech
    przechodzi gdy ja już przejadę, nie interesuje mnie to ze samochodziarz nie
    może włączyć się do ruchu - niech się włącza za mną! Czerwone swiatło na
    skrzyzowaniu nie będzie dla mnie oznaczało postoju tylko zwiększenie
    ostrożności przy przejeżdżaniu przez skrzyżowanie.
    Podobnie ze strojem. Wiem jak boli stłuczona dupa i skóra zdarta na asfalcie.
    Będę jeździł tak jak mi wygodnie. NIe mam zamiaru jeździć w takim upale jak
    teraz ubrany od stóp do głowy.
    Przyznam się że wolałbym by w Polszy nie było obowiązku jazdy w kasku na
    motocyklu. Podobnie z zapinaniem pasów w samochodzie. WOlna wola.
    Do jazdy na motorze można założyć klapki i krótkie galotki. CHyba, że ktoś
    przewiduje, ze będzie schodził na kolano albo inną część ciała z powodu tego,
    że "ratując się położył motocykl" (chyba najgłupsze tłumaczenie jakie można
    wymyśleć! tak długo jak motocykl jest na kołach można coś jeszcze zrobić, gdy
    się go kładzie to dupa zbita - nie ma szansy na cokolwiek!)
    Na motocyklu nie wolno się nudzić. Jeśłi ktoś kupuje motocykl po to by
    odstawiac kiche to moim zdaniem bardzo źle inwestuje. Raz zę wartośc motocykla
    dramatycznie spada, dwa trudno padakę za jakieś rozsądne pieniądze sprzedać,
    trzy Radio Maryja wie jak możnaby było tą kasę spożytkować.

    No to tyle.
    Nie ma co płakać - cza jeździć jak chłop z jajami w gaciach (bo często widuję
    baby z jajami jadące na targ jaja sprzedawać)
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • saracen1608 29.07.05, 11:26
    oki okrutny - jutro przemaluje swoja Babe Jage na rozowo i posypie głowe
    popiołem-- mae kulpa...
    hehehe
    --
    ..:: Ten sezon mam juz z głowy :( ::..
  • Gość: rzawy IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 29.07.05, 12:45
    Pierwszy raz widzę na forum poglądy w 100% zgodne z moimi.Jestem wzruszony.
  • dietrich3 29.07.05, 13:11
    okrutny ty jeszcze żyjesz? Myślisz że kogokolwiek obchodzi twoje machanie?
    Pomachaj sobie Joli. Skoro tak podziwiasz sunshine'a (w sumie czemu nie?) to
    dlaczego ty jeszcze nie sterroryzowałeś okolicy i puszkarze nie sp...... po
    rowach jak jedziesz? A może chodzi o tego kundla, który nie sp.....ł?
    PS. Masz już tego tysiąca czy dalej jeździsz na mz po zaspach?
  • skalpel84 29.07.05, 13:30
    okrutny martiuszku, skoro dla Ciebie jazda w motocyklowym ubraniu oznacza
    bycie "ciota". To szczerze mowiac... myslalem ze jestes madrzejszy.

    Pzdr !!
    --
    Drogi ? One nie prowadza Cie do domu, one sa Twoim domem.
  • okrutny_mariuszek 29.07.05, 13:40
    taaaa. każdy zrozumiał tak jak umiał...
    nie chce mi się tłumaczyć
    --
    Pomóż dzieciom KLIKNIJ_TU!!!!
  • saracen1608 29.07.05, 14:21
    niektórzy po prostu nie docenili subtelnej ironii :D
    --
    ..:: Ten sezon mam juz z głowy :( ::..
  • maybe_cbr 02.08.05, 11:40
    coż kobiety nie mają jaj ale uwierz mi że też bywają wśród nich prawdziwe
    motocyklistki..
  • Gość: cbr600 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:30
    Nie wiem czy pies ci w kask narobił, ale efekt jest powalający. Może w swojej
    wsi uchodzisz za jakiegoś cwaniaka. Ale ja na stałe mieszkam w Gratzu. Gdybyś
    tam po mieście tak cwaniakował, gliny wyruchałyby cię w przydrożnym rowie i
    miałbyś sprawę w sądzie. Droga, cw..u, nie jest twoją własnością. Masz myśleć o
    bezpieczeństwie innych.
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 17.08.05, 19:20
    uwazaj, chlopaki zle znosza, gdy ktos tlucze cywilizacja ich beztroska, polska
    rzeczywistosc.
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 17.08.05, 19:42
  • Gość: ok_vfr IP: *.olbrachta.pl 17.08.05, 20:25
    Graz pisze się bez "t" a złośliwość Austriaków wcale nie jest godna podziwu
  • Gość: kibic dawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 20:02
    Jeżeli sie nie zgrywasz, to powinni Cię dożywotnio zamknąć w wariatkowie.
  • supermacio 30.09.05, 13:08
    A to co? Rany a ja myslalem, ze rozumiem o c Ci generalnie chodzi. Wnioskujac z
    tego postu to od jutra mamy w kraju parutysieczny wzrost przestepczosci w skali
    tygodnia, no bo w koncu jak wszyscy beda bic rekordy predkosci, obijac mordy
    itd, no to w koncu trzeba bedzie nowe standardy utwozyc. Ja postuluje na
    wstepie, ze prawdziwy facet ma miec pile lancuchowa gotowa do uzycia na kazdym
    kogo nie lui, tesciowa na cmentarzu, sasiadow zagazowanych, zone z lancuchem u
    nogi...
    eeeech
    --
    supermacio@gazeta.pl
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.07.05, 14:14
    'To czym trzeba dowodzic? Scigac sie po miescie - nie, uliczne bijatyki - nie,
    picie wódy na czas - nie, zaliczanie lasek - nie. To jak mam dowodzic? Qrwa mam
    ogrodek kwiatowy zalozyc?'

    moze lepszy polski kretyn ze swoim trzycyfrowokonnym implantem, niz
    amerykanski. amerykanski, by czuc sie facetem potrzebuje jeszcze broni.
    nie czujesz sie facetem, biedaku, szukaj cale zucie erzacow.
  • sunshine600 29.07.05, 15:26
    Czuje sie facetem, a moj testosteron caly czas zmusza mnie zebym to udowadnial.
    Taka juz jest paskudna natura faceta.

    Zreszta wole byc polskim kretynem z 2cyfrowokonnym(78) implantem niz
    amerykanskim estrogenowcem na jakies pierdziawie.
  • irish76 29.07.05, 15:41
    to musisz cos udowadniac? moze masz niski poziom samooceny?
  • saracen1608 29.07.05, 15:55
    to sie nazywa kompleks niskiej mocy :P
    --
    ..:: Ten sezon mam juz z głowy :( ::..
  • irish76 29.07.05, 16:12
    niech moc będzie z Tobą
    --
    jade jade na motorze
    wiater mi owiewa twarz
  • saracen1608 29.07.05, 16:17
    hehe - dobrze ze nie MOCz :P
    --
    ..:: Ten sezon mam juz z głowy :( ::..
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 29.07.05, 17:23
    siet, ci dwaj znow sie zmowili, by mnie rozsmieszyc.
  • siekiera77 29.07.05, 23:39
    jorkier
    zaczynasz ludzi irytowac
    znasz to powiedzenie ze jak ci trzech mowi ze jestes pijany
    to se odpocznij
  • Gość: NYorker IP: *.kondylis.com 30.07.05, 00:01
    dorosnij, pomysl. mozemy wrocic do tematu za dziesiec lat.
  • siekiera77 30.07.05, 00:55
    Gość portalu: NYorker napisał(a):

    > dorosnij, pomysl. mozemy wrocic do tematu za dziesiec lat.

    nie jestes wstrzasniety tylko
    pijany

    nie mieszaj i nie wstrzasaj
    to nie bedziesz musial trzezwiec 10 lat



  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 30.07.05, 02:20
  • siekiera77 30.07.05, 03:09
    jorkier,
    wyrzuc tego skreta
    zaloz pepegi
    i zapie..laj do centralparku
    nam turniej poezji
    mlodej polonii
    po wystepie
    mozesz se szczelic browara z torby po cukrze
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 30.07.05, 03:20
    ...i widze, ze czytam.
    wciaz nie minelo 10 lat, mlodziencze.
  • siekiera77 30.07.05, 03:25
    tatku
    przyhartuj skuna zaloz pepegi
    a od razu przejdzie ci ochota
    do ustawiania kolejnosci wypowiedzi na wolnym forum
    w wolnym jeszcze kraju
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 30.07.05, 03:32
  • siekiera77 30.07.05, 14:36
    trafiony, zatopiony
  • Gość: cbr600 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:24
    i ojca i dzieci i psa
  • Gość: siekiera77 IP: 193.110.99.* 30.09.05, 13:37
    Gość portalu: cbr600 napisał(a):


    buraku pastewny
    z austryjackich zadbanych
    pachnących
    pól
  • Gość: nico IP: *.kl.amwaw.edu.pl 18.08.05, 01:46
    Niektórzy nie muszą dowodzić że są facetami...
  • siekiera77 31.07.05, 13:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • siekiera77 31.07.05, 19:20
    zdechniesz z głodu
    niż doczekasz się mnie
    pod tym drzewkiem
    na którym siedzisz
    z kolegom
    maciejuniem

    ;-)
  • siekiera77 31.07.05, 15:52
    sio!
    sio!
    sio!
    śpiesz sie! bo ci
    maciek najlepsze kąski powyjada ;-)
  • siekiera77 31.07.05, 20:47
    ależ panie mecenasie...
    fe!
    nerwy puszczajom?
    uważaj też na zwieracz
    prokurencie :-)))
  • siekiera77 31.07.05, 20:48
    sorry
    pomyliło mi sie
    proktologu...
    miało być :-)
  • Gość: CBR IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.07.05, 21:27
    Siekiera przerzuc tekst przez worda zanim cos napiszesz bo te bledy sa na
    poziomie podstawowki
  • siekiera77 31.07.05, 22:22
    Gość portalu: CBR napisał(a):

    > Siekiera przerzuc tekst przez worda zanim cos napiszesz bo te bledy sa na
    > poziomie podstawowki

    pisze tak, bo tylko tak
    cuś dotsze do pały pauły ;-)
  • siekiera77 31.07.05, 22:25
    jak zwykle to samo :-))
  • Gość: CBR IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.07.05, 22:36
    Siekiera sorrki juz myslalem ze slowa "puszczajom" i "kolegom" byly napisane
    specjalne. Moj blad.
  • siekiera77 31.07.05, 23:41
    chiba dalej pzostawasz w
    mylnym błądzie
    ale to nic...
    zostańta państwo z namy! :-)
  • Gość: CBR IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 01.08.05, 00:36
    Siekiera nie udawaj glupszego niz jestes bo to przegiecie :) Jezeli masz cos do
    przekazania zrob to dobrze tak aby wszyscy brali na powaznie Twoje slowa :)
  • Gość: siekiera77 IP: 193.110.99.* 01.08.05, 09:56
    CBR ty nic nie musicz udawać
  • Gość: siekiera77 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.05, 01:36
    sio
    sępie ścierwojadzie
    na wysypisko
    tam papu
    dla ciebie
    i kolegów
    prokurentów tfu!
    proktologów znaczy sie :-)
  • Gość: siekiera77 IP: 193.110.99.* 30.09.05, 13:41
    jak w temacie
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 01.08.05, 02:56
    jestem ciota, bo zamiast siedziec na forum i udawac srogiego terroryste z dwoma
    kolkami w miejsce bejsbola albo tepe narzedzie drwala zrobilem dzis 449 mil
    (722km). nikmu nic nie urwalem, nikogo - ja ciota - nawet nie wystraszylem. do
    tego zatrzymywalem sie z dziesiec razy (czytaj: polerowalem galke - cokolwiek
    ten andron znaczy), bo tyl wsiakal mi w siodlo. o kompletnym spedaleniu mojej
    osoby swiadczy fatalna srednia 46.8 m/h, a takze fakt, ze dalem sie polknac
    jednemu nissanowi, jednemu audi, cadillacowi, trzem porshe i kilku innym autom,
    ktorym sie nie przyjrzalem (poniewaz akurat pucowalem galke).
    pisze te slowa nielegalnie (czytaj: nie mam prawa ich pisac), bo ze stanow,
    gdzie odleglosci sa znaczne i nijak porownywalne do tych pieciuset metrow
    dzielacych rogatke A w stalowej woli od rogatki B w tejze miescinie.
  • Gość: Legionowo IP: 217.17.45.* 01.08.05, 10:05
    Nawiazujac do tmeatu rozmowy:
    WL to moto z Legionowa. Ja jestem z legionowa. I ja mam WL 12xx. Jeszcze madry
    kolego jakbybs moze kolor moto podal, bo skoro szyyyybko jechal to marki nie
    rozpoznales. A moze to bylem ja? Kolor mojego moto jest b.charakterystyczny.
    Zatem kolego maka(b)ry , skoro powiedziales A, to poiwedz teraz B.
  • Gość: jestem wujek IP: 193.110.99.* 01.08.05, 10:14
    jestem wujek bo wczoraj zamiast siedzieć w domu i udawać
    aniołka a może nawet baranka, zrobiłem 250 km po naszej stolicy.
    nie wiem czy kogoś wystraszyłem.
    na pewno nikogo nie zabiłem,zraniłem.
    zatrzymałem sie z 5 razy żeby wypalić fajke i zatankować.
    nie dałem sie wyprzedzić nikomu.
    i co z tego?
  • Gość: potrzebujący IP: 193.110.99.* 01.08.05, 18:22
    pożycz stówe
    do pierwszego ;-))))
  • sunshine600 02.08.05, 13:24
    a ja wczoraj pozyczylem od Okrutnego jego suze, zrobilem 500m i ciezko
    przestraszylem ojca grupki malych dzieci bawiacych (!!) sie na drodze (one same
    na przestraszone nie wygladaly). Poza tem:
    zranien: 0
    morderstw: 0
    wyprzedzilem 2 samochody, nie pamietam jakie bo patrzylem zeby zmiescic sie
    pomiedzy nimi a w/w grupka dzieci.
    i co z tego
  • siekiera77 05.08.05, 19:07
    od ciebie ja moge
    pozyczyc...
    100we )
  • Gość: nico IP: *.kl.amwaw.edu.pl 18.08.05, 01:59
    Wiecie co??? Dochodzę do wniosku że cały wasz motocyklizm to pic na wodę i
    udawanie twardzieli przy kompie. Tak jak na czacie ludziska sobie wymyślają i
    wyrywają wątroby jednym zręcznym ruchem... Myślę że ci prawdziwi motocykliści w
    ogóle tu nie zaglądają. I mają rację. I potem dziwicie się opiniom
    społeczeństwa... A niech normalny obywatel zajdzie na to forum - banda
    cymbałów, bo o mordercach nawet nie może być mowy. Mocne gębusie...
  • Gość: NYorker IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.08.05, 04:34
    (bedac dzieckiem, w cyrku widzialem szympansa jezdzacego na motocyklu. jazda
    motocyklem to nie sztuka. ale basta, szympans poczciwy byl)
  • Gość: Gienek IP: *.bochnia.pl / 195.136.25.* 18.08.05, 08:36
    1. Nie zawsze jest sie dawcą z własnego wyboru...
    wezmy taki przyklad: kiedys sobie jade /grzecznie/ za tirem, bo trasa kreta i
    nic nie widać z naprzeciwka i nie wiadomo czy wyprzedzic. Od czasu do czasu
    wychylam sie tylko niesmialo zeby cos zobaczyc. Nagle z okna szoferki kierowca
    wystawia rękę i przyjaznym kolistym gestem daje sygnał dawaaaaaj..... No to ja 2
    biegi w dol i jak sie juz dobrze wychyliłem zeby "odpalic" to wlos mi sie zjezyl
    bo z przeciwka napp ciezarowka. - zgadnij co by pozniej w gazecie napisali?
    Codziennie spotykam tez wielu samochodziazy zakapiorow - co ci pol kola nie
    zjedzie, jak jedziesz koleiną /po kolana/ pelna wody to ci trombil bedzie, a
    ruszajac z pod swiatel chce sie scigac /:)/
    ... a ktory katamaraniarz patrzy w lusterko jak chce wyprzedzic - wychodzi z
    zalozenia ze tylko jego katamaran pozbiera sie z kolumny i wyprzedzi ...
    wszystkich...i ze z cala pewnoscia nie moze sam byc wyprzedzany wiec po ch...
    patrzec w lusterko? a dla wyprzedz. bikera to tak jakby slop wyrosl ...
    - mysle ze wiecej jest pseudo samochodziazy, a przede wszystkim pseudotirowców,
    ktosy swoim hanstwem i bezmyslnoscią powodują i przyczyniają sie do powodowania
    znakomitej wiekszosci wypadkow. Nie demonizujmy siec motocyklistow. Wogole to
    jest jakas nagonka na bikerow. Fakt ze zdazaja sie debile /jak wszedzie/. Trzeba
    miec jednak na uwadze ze niektozy doswiadczeni bikesy, ktozy znaja swoje sprzety
    moga sobie pozw. na wiecej. Znam kilku takich zyja, nigdy nikomu krzywsy nie
    zrobili, chociaz jak sie popatrzy to czasem wlos sie jezy.

    Tak wiec widzisz czlowieku ze czasami ktos rozdysponuje twoimi organami za
    ciebie - milo jest dawac nie swoje

    Prawda jest taka: w wypadku zawsze wina przypadnie motocykliscie /chocby dla
    tego ze pewnie bedzie jechal pare km wiecej niz trzeba/, ale bezposrednia wine
    czesto ponosi kierowca, ktory niedopelni odpow. czynności, nie popatrzy w
    lusterko...
    ... koniec koncem zawsze zlinczuja motocykliste - powiedza to wariat
  • Gość: siekiera77 IP: 193.110.99.* 14.10.05, 06:38
    Gość portalu: Gienek napisał(a):
    Trzeb
    > a
    > miec jednak na uwadze ze niektozy doswiadczeni bikesy, ktozy znaja swoje
    sprzet
    > y
    > moga sobie pozw. na wiecej. Znam kilku takich zyja, nigdy nikomu krzywsy nie
    > zrobili, chociaz jak sie popatrzy to czasem wlos sie jezy.
    ========================================================================

    czytaj joker czytaj
    codziennie
    az sie porzygasz
    i wyzdrowiejesz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka