Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tym lataniem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:13
Aby postawić motocykl na przednim kole, trzeba się trochę postarać. Dlatego,
że zachodzą pewne zjawiska, które nie pozwalają tak od razu polecieć na
głowę. Maszyna z zasiadającym na niej kierowcą ma środek ciężkości, którego
miejsce wynika z położenia środka ciężkości samej maszyny i środka ciężkości
zawodnika. Ten drugi zaś zależy od anatomicznych cech naszego motocyklisty.

Na wspomniany „wypadkowy” środek ciężkości działa siła ciężkości. Ponadto
przy hamowaniu działa siła bezwładności, wynikająca z masy. Mamy jeszcze
trzeci wektor, obrazujący wypadkową sił ciężkości i bezwładności.

Jeżeli przecina on nawierzchnię za punktem gdzie przednie koło dotyka jezdni,
maszyna obydwoma kołami dotyka jezdni. Czyli nie "latamy". Jeżeli jednak owa
wypadkowa przecina jezdnię przed punktem podparcia przedniego koła, dąży do
obrócenia maszyny wokół tego punktu, czyli do podniesienia tyłu motocykla.

Od czego zależy możliwość postawienia maszyny na przednim kole? Od
nawierzchni, walorów samej maszyny, czyli geometrii ramy zawieszenia, masy,
ogumienia, skuteczności układu hamulcowego, itd... Bowiem współczesne
motocykle sportowe, o zwartej budowie, wydajnych hamulcach i środku ciężkości
leżącym blisko przodu, bez większego problemu pozwalają na stójkę na przednim
kole.

Na maszynie długiej, o słabych hamulcach, jak np. Drag Star 650 jest to
praktycznie niewykonalne. Czy każde mocniejsze naciśnięcie klamki hamulca w
superbiku spowoduje poderwanie tyłu? Nie. Bo trzeba zdawać sobie sprawę z
pozostałych zjawisk zachodzących podczas hamowania. Dużą część siły hamowania
zużywamy na pokonanie momentu pędu przedniego koła – czyli krętu. Mówiąc po
ludzku: na pokonywanie rozpędu obracającego się koła.

Zatem im szybciej jedziemy, tym więcej tracimy na pokonanie krętu koła, więc
trudniej poderwać tył w górę. Z tego wniosek, że im cięższe koło, tym słabsze
hamulce. Dlatego np. samochód wyposażony w alufelgi ma krótszą drogę
hamowania, niż ten sam pojazd z felgami stalowymi.

Edytor zaawansowany
  • Gość: Yamaszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:15
  • Gość: brembo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:30
    Zatem im szybciej jedziemy, tym więcej tracimy na pokonanie krętu koła, więc
    > trudniej poderwać tył w górę. Z tego wniosek, że im cięższe koło, tym słabsze
    > hamulce. Dlatego np. samochód wyposażony w alufelgi ma krótszą drogę
    > hamowania, niż ten sam pojazd z felgami stalowymi.
    >

    ale samochod na lzejszych stalowych felgach sie szybciej rozpedza :)
  • Gość: Yamaszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:33
    brembo ma racje.. ale jak sie chcesz rozpedzac szybciej, zaluz szpere do
    puszki
  • dragon600 27.10.05, 11:06
    sratatata, alumy w samochodach potrafią być cięższe od stalowych felg
  • Gość: ok_vfr IP: *.olbrachta.pl 27.10.05, 15:42
    i dlatego żeby skutecznie hamować z dużych prędkości należy mocno hamować już
    od pierwszej sekundy, żeby wykorzystać ten duży moment pędu koła i nie robić
    niepotrzebnie drogi (hamowania). Wyszło to kiedyś w teście porównawczym
    hamowania Hondą Fireblade i jakimś autem, chyba Honda NSX. Fireblade hamował
    krócej pod warunkiem że siedział na nim doświadczony zawodnik, początkujący
    tracił właśnie w początkowej fazie
  • Gość: siekiera77 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.05, 20:01
    i wyglebic
    zanim przednie kolo zlapie przyczepnosc
    dzieki
    dociskaniu do asfaldu
    w poczatkowej fazie hamowania :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.