Masz racje. Ale o tym to najlpiej juz pogadac z kierowca. Ja sie usmialem jak
slyszalem historie calej tej "wyprawy" lacznie z filmem ;))) Od jakiegos czasu
Martyna zostala podroznikiem-survivalowcem wiec zyczymy dalszych "sukcesow", nie
tylko Mount Everestu. Grunt to szerokie zainteresowania i mozliwosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.