Nie ma to jak odgrzewać stare teksty - ten pochodzi ze Świata Motocykli
1/2002. Dobrze go pamiętam, bo go czytałem właśnie przed zakupem MZ.
Pisanie o ramie ETZ 251 w superlatywach to dla mnie totalne nieporozumienie. W
przeciwieństwie do ramy ETZ 250 ta była tak wiotka, że trudno było tym
jeździć. No i się siedziało (251) niemal na tylnym kole - w pojedynkę pół
biedy, w dwójkę trudno było zmusić przednie koło do kontaktu z asfaltem - i to
nawet na drugim biegu.
Powiedziałbym ETZ 250 dla rozsądnych, TS 250 (czterobiegową, ale nie 250/1
pięcio) dla szukających ciekawych doznań, ETZ 251 omijać...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.