do Opery Narodowej. Typu Rafał Maserak, Edyta Herbuś, Szabatin,
Gosia Baczyńska, Zień itp. To grube przegięcie. U nas w Polsce jak
ktoś z idealizowanego u nas zachodu (był to chyba P. Domingo) powie,
że jedna inscenizacja była bardzo dobra i że ktoś pracuje na
zachodzie to odrazu u nas się przecenia się takiego reżysera
(M.Treliński) i pozwalu takiej osobie na wszystko, na ultra
nowoczesne i komercyjne rzeczy. W kulturze wysokiej potrzebna jest
TRADYCJA a najważniejszsi powinni być (co jest w zachodnich krajach)
wykonawcy i muzyka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.