Chyba nie ma tu wątku o tym spektaklu. Recenzje miał raczej
entuzjastyczne (poza "Wyborczą"), uznałam, że się wybiorę i co? I
klapa. Aktorsko i wokalnie fajne, cieszy duża grupa młodych zdolnych
(Sarzyńska, Ruciński, Radel), ale scenariusz jest tak niespójny, że
psuje całą przyjemność oglądania. W musicalu scenariusz może być
prościutki, ale jednak nie powinno się chyba mieć wrażenia, że
wycięto z niego co drugą scenę? Robi się z tego chaos - i nie
wygląda to na artystyczny zamysł. Poza tym - co to za dziwaczny
pomysł, by robić długą przerwę w zasadzie na chwilę przed finałem?
Może jestem wredna, ale na mnie czar Polonii nie podziałał. Ktoś się
zgadza bądź nie zgadza?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.