Dodaj do ulubionych

FOYER-co sądzicie?

IP: 81.21.195.* 24.06.04, 15:49
Co sądzicie o tym nowym piśmie teatralnym? Nakład 20 000, tylko w wielkich
miastach, mnostwo zdjęć...Przyjmie się Waszym zdaniem? Jak dla mnie forma
przewyższa treść, ale cóż-takie czasy...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Kozito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 18:06
    Nie bardzo wiem, do kogo to jest skierowane... Tzw. specjaliści wzruszą
    ramionami w reakcji na poziom tego periodyku przystosowany do wiedzy o teatzre
    tzw. statystycznego Polaka, ale statystyczny nie wyda 10 złotych na pismo o
    teatrze, bo go to guzik obchodzi.
    Dzieła typu "Koty" i plotki o aktorach wydają się być skierowane do czytelnika
    na poziomie telenoweli, ale forma jednak nazbyt awangardowa, jakby "Machiną"
    trącąca....
    Moim zdaniem, niewypał. 20 tysięcy? Tyle chyba nawet "Gala" nie ma....

    I co jeszcze? Zastanawiające, jak różni panowie recenzenci (bo krytykami bym
    ich nie nazwał), którzy nieraz publicznie dawali upust swjej odrazie do metod
    działania niejakiego Głowackiego Pawła tym razem idą z nim rączka w rączkę....
    Załatwi8ł im sponsorów na te 20 tysięcy egzemplarzy czy co?
    Może niech zatrudnią do pisania felietonów Michała Wiśniewskiego, to nakład im
    podskoczy do poziomu "Faktu". I proponuję płytę z hitami do każdego numeru. :-/
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 20:15
    Ejze!
    Powstalo pierwsze pismo skierowane do widza teatralnego,nie do krytyka,studenta
    WOT,czy czlowieka "z branzy".
    Pisma o teatrze wnoszacego jakies wartosci: szate plastyczna inna od
    niezmienionej od 50 lat oprawy "Teatru",artykuly ktore sa do przeczytania a nie
    egzegezy,repertuar ilus tam teatrow w Polsce,z paroma pomyslami-probami
    przekroju przez teatr jako instytucje i jako miejsce realizacji zawodowej,ze
    wstawka miedzynarodowa.
    Bez strachu opowiadania o tym na co sie chodzi a nie o tym co wypada ogladac.
    To uwaga a propos Kotow.Mozna sobie wyobrazic ze nastepny do takiej obrobki
    bedzie np.teatr Jozefowicza.
    Plusem niewatpliwym jest staranie sie aby,w przeciwienstwie do Teatru,pismo nie
    bylo warszawsko-krakowsko-centryczne.
    Nawet jesli jest to pralnia pieniedzy to oby tylko tak prano w Polsce pieniadze.
    Nie znam (na szczescie) towarzyskich animozji w srodowisku piszacych o teatrze
    stad nie potrafie sie odniesc do uwag o p.Glowackim(?),moze to i lepiej bo
    latwiej bylo mi wydusic z siebie dusigrosza PLN prawie 10.
    Sama cena-to jest dwumiesiecznik,zakladajac ze jest atrakcyjny(?) dla masy
    widzow ktorzy z wlasnej woli bywaja w teatrze cene ma niewygorowana-to 2/3
    najtanszego biletu.
    Nie wiem ile osob chadza w Polsce do teatru ale mysle ze tych co maja wlasne
    pieniadze powinno byc ze 30 tysiecy.Ilu z nich siega po te dotychczasowa prase
    teatralna?Promil bo ona nie jest dla nich.
    Wiec moze to sukces ze ktos wreszcie pomyslal o pismie dla widzow?Ze
    zaryzykowal pieniadze.
    Teraz zastanawiam sie co ja bym tam dodal aby bylo bardziej interesujace:plyte
    ze spektaklem Teatru TV?a moze jakis cykl przetlumaczonych z amerykanskiego
    lekcji gry aktorskiej na dvd(naklad sie zwieksza od razu o cala populacje
    maturzystek co to chca aktorstwo studiowac a wtedy firmy produkujace krem na
    pryszcz mlodzienczy chetnie zamieszcza tam swoje reklamy?film dokumentalny o
    teatrach modnych acz nie masowych(np.Gardzienice,Laterna magica?)?
    Kupienie jakiegos nowego ,nieznanego dramatu (polskiego lub np.rosyjskiego,boo
    taniej) i wyprodukowanie tego za pieniadze pisma.I opowiadanie w kolejnych
    numerach jak to sie robi.
    Ale sie wypisalem,moze to wkurzenie twoim postem?
    To ich pomysly ich pismo wiec sami niech sobie wymyslaja.No bo ty juz im chyba
    ponawymyslales wystarczajaco(od najgorszych).
    pozdrawiam
    m
  • Gość: klip IP: *.chello.pl 02.07.04, 15:12
    "Teatr" kilkakrotnie zmieniał oprawę plastyczną. Przypuszczam, że dawno go nie
    miałeś w ręku.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 17:31
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 17:37
    Nic nie mam przeciw Teatrowi.Absolutnie.Natomiast porownujac szate
    graficzna,starannosc druku wiecej zycia widze w pismie na temat ktorego jest
    ten watek.
    m
  • Gość: klik IP: *.chello.pl 03.07.04, 13:45
    A ja ani "Teatru" nie zamierzam bronić ani "Foyer" dyskredytować, ani
    odwrotnie. Po prostu pisząc, że "Teatr" od pięćdziesięciu lat nie zmienił szaty
    graficznej, popełniłeś błąd merytoryczny. Prostuję, bo czepliwa jestem.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.04, 15:01
    hau,hau!auuu!
  • Gość: Cypis IP: *.crowley.pl 14.07.04, 11:27
    Rosyjskie dramaty nie są wcale takie tanie. Obsługą autorów zajmują się
    przeważnie angielskie agencje - i one mają baaardzo przyzwoite stawki.

    Co do DVD do każdego numeru. Bardzo ładny pomysł.

    pozostający pozycji garda
    C.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 11:43
    Ruskie-znaczy tanie.Jak pierogi.
    Ale jesli nie ruskie tanie to moze bialoruskie albo mongolskie,albo polskie.
    A to w angielskich agencjach to prace autorow juz uznanych.Wypasionych.
    Nie to byloby przedmiotem poszukiwan.

    Aby pozostawac nieustannie w pozycji garda trzeba miec bardzo mocna gumke od
    majtek.
    m.
  • Gość: pas IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 00:26
    a dlaczego, to następnym razem
  • Gość: zwykły widz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:28
    dobre.
    nienabzdyczone.
    ciekawe.
    i ładne.
    czekam na następne numery. i powodzenia życzę.
  • Gość: Uradowanyteatroman IP: 217.153.105.* 07.07.04, 15:48
    Nareszcie mam co czytac w ubikacji (Gala juz mi nie wystarcza).
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 16:06
    Jesli masz takie klopoty z oddawaniem stolca ze stustronicowa Gala ci na jedno
    posiedzenie nie starcza to radzilbym raczej laxigen lub jakies czopki(to drugie
    zalecane jesli masz predylekcje do tzw.orgazmow analnych)nizli Foyer.
    Pismo bez jednego czytelnika nie upadnie szybciej nizli mu to pisane,a rodzina
    wreszcie odzyska ubikacje i nie bedzie musiala latac za stodole zlorzeczac na
    czytelnicze zamilowania Uradowanegoteatromana.
    m
  • Gość: Salceson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 11:55
    No tak - jeśli ktoś ma przeciwne zdanie, niż NEOspasmin (pomijam mało elegancki
    i głupi sposób wyrażenia tegoż zdania przez Uradowanego), to musi mieć też
    określoną orientację seksualną. Zapewne jest też Żydem, masonem, cyklistą i
    islamskim terrorystą w jednym.
    Pewien gatunek ludzi stac tylko na takie argumenty.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 12:11
    Zauwaz ze moj post nie dotyczyl zupelnie meritum,tego jaka jest opinia o
    pismie.Dotyczyl wylacznie plugawej formy.
    Jak dotad nikt inny nie napisal czemu mu sie podoba to pismo lub nie.
    Nie dal szansy na rozmowe.
    A co do orientacji seksualnych,narodowosci,polityki i profesji to nie wiem skad
    ci to wyszlo bo zupelnie o tym nie pisalem.
    Orgazzzzm analny to obszar badawczy ktory dopiero niedawno odkrylem i wypraszam
    sobie przypisywanie go tylko relacjom gejowskim :).
    Co wiecej - wypraszam sobie przypisywanie mi wypowiedzi ze jesli gejowskie to
    godne potepienia,zle.
    Teraz bedzie intymnosc:co do moich preferencji to sa one jeszcze bardziej
    wyrafinowane- mianowicie jestem pedowegetarianinem-tzn mam slabosc do mlodej
    marchewki,ziemniaczkow i kapoostki.
    m
  • Gość: Salceson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:46
    O.K., wyjaśnienie przyjmuję z pokorą ;-))

    A moja własna opinia w kwestii Foyer: na razie po pierwszym numerze trudno
    wyrokować, ale trochę zniechęca mnie ten szczególny brak właściwości pisma -
    to, że najwyraźniej chcę przyciągnąć do siebie wszystkich, i nie zniechęcać
    nikogo. Atrakcyjna forma graficzna i duże zróżnicowanie form dziennikarskich to
    chyba jednak trochę za mało.
    Wolę mimo wszystko swoisty konserwatyzm i umiłowanie tradycji Teatru oraz
    poszukiwania i "młodość" Didaskaliów,; subiektywizm monograficznych
    numerów "Notatnika Teatralnego" i naukowy obiektywizm "Dialogu".

    Nie zgodzę się też z tym "brakiem lokalności" - to właśnie Foyer wydaje mi się
    najbardziej warszawocentryczne (z małymi wycieczkami ku innym centrom: do
    Krakowa, Paryża, miejscpracy Kevina Spacey). To Teatr pisze o premierach w
    Jeleniej Górze, Wałbrzychu, Lublinie, Zabrzu oraz - głównie piórem Wojciecha
    Majcherka - o festiwalach tzw. prowincjonalnych. Didaskalia z kolei pokazuję
    teatr zagraniczny nie tylko na przykładzie scen Berlina, Paryża i Nowego Jorku,
    ale też Węgier, Słowacji, Szwecji, Chin, krajów Afryki....
    Tak czy inaczej - z wielką ciekawością czekam na numer drugi, i obym nie miał
    racji...
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 13:59
    Jeszcze kwadrans temu przypisywal mi pan:homofobie,antysemityzm i wszystko co
    najgorsze,a czym mozna sie posluzyc w polskiej dyskusji.
    Nic z tego nie bylo prawdziwe,a przypisywanie w najlepszym wypadku wyniklo z
    niechlujnosci w czytaniu tego co napisalem.
    I co-tradycyjnie,po lepperowsku, nic sie nie stalo?
    "OK,wyjasnienia przyjmuje z pokora;-)"?

    To chyba specyfika tego forum- juz tak mialem przy wpisie pewnego slynnego
    statystyka- wwww.
    Wyciagnalem z tamtej lekcji wnioski i np.stosuje emotikony tam gdzie obawiam
    sie ze nie wszyscy moga zrozumiec co pisze.
    Chyba za malo wnioskow bo teraz tez ogarnela mnie irytacja.
    I zdziwienie:jak moga pisac o teatrze ,dziedzinie skadinad deliktanej, ludzie
    wrazliwi inaczej?
    Czy sposob zachowania i skorelowany z nim pseudonim nie predestynuja do pisania
    raczej na forum "Ubojnia"albo"Mieso"?
    O meritum napisze jak ochlone.
    m.
  • Gość: Salceson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 14:14
    No właśnie, emotikony - to pierwsze zdanie było wyrazem mojej ironii, a nie
    objawem nagłego wybuchu czułej miłosci czy też chęcią łagodzenia sporu. I może
    tyle w tej kwestii.
    Faktycznie, lepiej wrócić do meritum.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 20:29
    Zaznaczam z gory-pisze o bredniach jakie tu nawypisywales a nie o tym ze
    czlowiek piszacy w ten sposob jest "cuchnaca potem noga zyciowa"(to z
    Remarque,nie moje).
    Stad,nie bierz, prosze tego nazbyt osobiscie(miejsce na emotikon).

    1."trudno wyrokowac po pierwszym numerze".
    To jest stuprocentowa racja-najlepiej wyrokuje sie po numerze ostatnim.
    To najlepszy czas na podsumowania.(Uwaga tu tez powinien byc emotikon!)
    Gdybym natomiast pokusil sie jednak o wyrokowanie to zadalbym sobie pytanie o
    cele jakie pismo sobie stawia i sposob ich realizacji.
    Klilka wpisow wczesniej o tych celach pisalem wiec tu tylko dodam ze w pelni
    udalo sie zrobic pismo niesekciarskie,nieniszowe,opowiadajace o teatrze jako o
    formie kulturalnej aktywnosci a nie "misterium".
    Ze wreszcie ktos zauwazyl ze teatr to sztuka rowniez wizualna i powinno to miec
    odzwierciedlenie w szacie graficznej pisma poswieconego tej dziedzinie.

    2.Jesli to co powyzej jest brakiem wlasciwosci pisma to co jest ta wlasciwoscia?

    3."atrakcyjna forma graficzna i duze zroznicowanie form dziennikarskich to
    chyba jednak za malo".Zdanie to znaczy:mimo roznych form dziennikarskich
    kazda/wiekszosc z wypowiedzi tam zamieszczonych(np.wywiad z Sewerynem,felieton
    Zamachowskiego) jest o niczym i niczego lub prawie niczego nie wnosi do wiedzy
    o teatrze.Slowem nic tam nie ma.
    Rzeczywiscie same bzdury?Forma godna tresci?Moze jakies szeczegoly?

    4.Teraz o twoich preferencjach.Wymieniles chyba wszystkie pisma teatralne i
    jedno o dramacie ukazujace sie w Polsce.
    W twoich oczach wszystkie sa dobre,sie dopelniaja,a razem zaspokajaja twoje
    potrzeby czytania o teatrze.
    Bardzo ciekawa jest taka opozycja stare-nowe.
    Szczerze mowiac nie rozumiem co lezy u podstaw takiego myslenia,ale sam
    przyznasz ze ma to w sobie nutke patologii.
    Marksistowaska interpretacja takich zachowan wywiodlaby to z konfliktu
    interesow-pisma ktore powazasz zyja z dotacji budzetowych(pisze to w ciemno,bez
    sprawdzenia) a mimo tego naklady maja dramtycznie niskie.Pismo ktore
    powstalo,zanim padnie, pokaze ze przy podobnej cenie(?),bez dotacji(?),jest w
    stanie sprzedawac tyle egzemplarzy ile wszystkie wspomniane
    lacznie.Sprzedawac,nie drukowac.
    I niezmiernie trudno bedzie w przyszlym roku skladac twoim faworytom podania o
    dofinansowanie.Tyle Marks.Karol nie bracia.

    5.Uwagi na temat charakterystyki poszczegolnych pism mnie wzruszyly:
    "umilowanie tradycji" sugerowalbym tu wersje rozwinieta acz rownie
    nadeta "ubogacajace umilowanie tradycji",
    poszukiwania i "mlodosc"Didaskaliow- jak rozumiem reszt pism juz nie
    poszukuje,znalazla.Jak rozumiem Didaskalia znajduja sie we wiecznej przemianie
    formy ,autorow i kazdy nastepny numer zaskakuje nawet redakcje.
    Wolne zarty.Nawet bardzo wolne.
    "subiektywizm Notatnika"-Czy to tez nalezy rozumiec jako ceche wyrozniajaca?
    Wszystkie inne pisma dotyczace teatru sa obiektywne jak Dziennik Ustaw?(czas na
    emotikon)
    "naukowy obiektywizm Dialogu".Czy jest jakakolwiek metodologia wedlug ktorej
    pisane sa teksty o teatrze w Dialogu?Ta naukowosc i obiektywizm to przeciez
    brednia ktora zobaczy kazdy kto choc raz mial Dialog przed oczyma.
    A szczegolnie tamtejsze teksty o teatrze ,nie dramacie.
    Powyzsze podsumowania poszczegolnych kwestii mialy wykazac ze tak na prawde nie
    masz zdania(sensownego zdania) o ktorymkolwiek z tych pism.
    Co nie znaczy ze nie mozesz ich lubic.Tu powyzej wykazalem ze mozna lubiec i
    nie rozumiec.Jasniej-ze lubisz(twoje slowa),ale niekonieczne rozumiesz.

    6.Samo clue sporu o pismo teatralne dotyczy tego dla kogo jest ono robione.
    Jesli dla samych siebie,dla redakcji,przyjaciol i na egzemplarze obowiazkowe to
    istotnie bez znaczenia jest co pomysli sobie czytelnik bo jest on
    niekonieczny/nieliczny.
    Te pisma ktore ci sie podobaja nie zadaja sobie pytania o "zniechecanie" czy
    nie zniechecanie bo konflikty generowane na ich lamach nie maja najmniejszego
    wplywu na preferencje czytelnikow czy na ich ilosc.Nie kupia tego i tak.
    Jeli natomiast pismo ma szukac czytelnika to trudno oprzec te poszukiwania na
    wejsciu w konflikt,one man show i studiach nad rozwojem warsztatu krytycznego
    nawet najwybitniejszych jego autorow.


    Mysle ze po tym cos tu napisal powinien odezwac sie przedstawiciel redakcji
    Foyer i zaoferowac ci roczny(mam nadzieje ze choc tyle przetrwaja),bezplatny
    abonament ich pisma i "Misia".To ostatnie jako,dostosowane tempem do mozliwosci
    czytelnika, wprowadzenie w swiat przemyslanego slowa pisanego.
    m.


  • Gość: Salceson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 21:23
    Widocznie Foyer można "LUBIEĆ", a inne pisma - "lubić".
    Tu chyba leży zasadnicza różnica.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 22:22
    Zawsze sadzilem ze to jest kluczowe.Bezblednosc gramatyczna i ortograficzna.I
    jeszcze przecinki.I polskie znaki diakrytyczne.Braki w tych obszarach
    uniewazniaja cala wypowiedz.
    Czyz nie?(OGROMNY EMOTIKON)
    Jesli to glowna kwestia jaka dostrzegles w mojej wypowiedzi to rzeczywiscie
    pisze nazbyt hermetycznie(nie chermetycznie!)
    m.
  • voytashek 20.07.04, 14:47
    NEOspamin, jesteś w porządku i bardzo mi się podobasz (=piszesz do rzeczy).
    Salceson - nie dorastasz do pięt przeciwnikowi. Przykro mi. Co do Foyer, myślę,
    że pismo utrzyma się. Być może trochę zmniejszy nakład, ale nie mam
    wątpliwości, że jest potrzebne. Może nie spełnia moich oczekiwań, ale wiele
    osób na pewno zainteresuje. Ktoś, kto nie jest teatrologiem/teatromanem, a chce
    dowiedzieć się czegoś o teatrze - jeżeli sięgnie po "Didaskalia" - stwierdzi
    najprawdopodobniej, że teatr to miejsce dla nawiedzonych przemądrzalców, więc
    nie ma sensu się tam pokazywać. A Foyer - zawiera informacje na ogół przydatne
    i potrzebne. Wiem, że to boli kochani, ale normalni, rozsądni ludzie też chcą
    czasem poczytać o teatrze. Chciałbym jeszcze dodać, że, chciałbym, aby powstało
    jeszcze podobne pismo poświęcone literaturze. Te dotychczas istniejące,
    dotowane, bo jakżeby inaczej, służą zazwyczaj różnego rodaju kółkom wzajemnej
    adoracji - prawdziwego obrazu literatury tyle, co kot napłakał.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 19:21
    a co myslisz o "Lampie"?
    dla mnie oki.W sensach tych doraznych i wyciaganiu przed nawias istotnosci.
    Nawet nie takie sekciarskie.A jedyna "dotacja" to podobno ta z Masloskiej.
    Niestety jednorazowa,boo watpie zeby nastepna sie tak sprzedala jak "wojna
    polsko-ruska".Nie dlatego ze bedzie gorsza tylko ze nie wzbudzi juz takiej
    szmalopednej ekscytacji.
    foyer jest dobre jeszcze dlatego ze mozna liczyc ze bedzie lase na nowe pomysly
    z zewnatrz.Ze nie beda zadzierac nosa wiedzac ze im ksiegowy na karku
    dyszy.Milo by mi bylo gdyby skorzystali z tych moich suflowanych powyzej.
    I wogole gdyby ludzie mowiac,piszac co im sie nie podoba podsuwali swoje
    koniecznie(!) dobre,nosne pomysly.
    Zeby mowili czego chac a nie co im w gardle staje.

    Co do tych tutejszych dyskusji to obrzydzenie bierze ze 90% tego mojego pisania
    nie jest zupelnie o teatrze.Mimo miejsca w jakim sie odbywa.

    A co do twej oceny mordobijstwa to juz obiegam ring w kolo wznoszac ku niebu
    upackane salcesonem rekawice.Jezusmarian!Zwyciezylem!Zwyciezylem?
    m.
  • Gość: Mazut IP: *.chello.pl 01.08.04, 17:31
    Jest już. Chmm...może być choć się powoli wypstrykują...no ale jak się zacznie
    sezon to repertuar będzie zajmował ponad połowę numeru i problem z głowy...
  • axur 18.08.04, 13:30
    "Teatr" nie jest warszawocentryczny. Pisza tam ludzie z Krakowa, Wrocławia,
    Szczecina, Gdańska, Bydgoszczy, czasami z Paryża, doraznie z innych miast
    teatralnych, oraz wysłannicy specjalni, z W. Majcherkeim na czele, kóry chyba
    więcej czasu w ciągu roku spędza w pokojach hotelowych niz w domu.

    A Foyer nie przeczytałam nawet pierwszego numeru. Po prostu obejrzałam obrazki,
    tak jak to robię z podobnymi czasopismami kolorowymi. Przy tym uważam, ze to
    nie jest wada Foyer. Tylko mnie po prostu nie interesuje. Ale chciałabym, żeby
    interesowało innych, żeby miało czytelników i żeby skłaniało "zwykłych" widzów
    teatralnych do ogladania spektalki, ktorych bez takiej zachety by nie obejrzeli.

    Co do teatrów TV na płytach - byłoby cudowne, ale póki co nierealne. Chyba, że
    Telewizja wymyśli jak to zrobić, żeby zostac właścicielem praw do nakrecanych
    przez siebie spektakli.
    Ale czy insert to naprawde to jedyny spoób zwabienia czytelnika?
  • Gość: NEOspasmin forte IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.04, 10:26
    Jestem dzis bardziej sfrustrowany niz wczoraj wiec sady bede wyglaszal bardziej
    pryncypialne i ostateczne.Prawie tak jak twoje....
    1.trzy tematy jakie poruszylas i wszystkie na "nie".NIE podoba mi sie to boo
    pachnie rozmowa ad personam,NIE ad rem.
    2.Nigdy nie bylem z p.Majcherkiem w numerze hotelowym stad nie wiem co i jak on
    spedza.Odszczekuje natomiast(poraz drugi)swe stwierdzenie ze Teatr jest
    warszawocentryczny.To Polska jest warszawocentryczna a z tego dopiero zycie
    teatralne.
    3.Lokowanie Foyer wsrod czasopism tzw.kolorowych ma na celu zdezawuowanie go w
    stosunku do innej prasy teatralnej.Czy na prawde o to ci chodzi?
    Czy istotnie dobre zdjecia stoja tam w opozycji do kiepskich tekstow?
    Mam wrazenie ze probujesz sie takim pisaniem choc zalapac do tzw.warszawki.
    Napisz,zjedz konkretne texty to ci uwierze.Wczesniej je przeczytawszy,svp.
    4.Pisanie o zwyklych widzach az sie prosi o zlosliwosc w pytaniu co takiego
    dokonalas aby myslec o sobie jako widzu niezwyklym?Bylas na wszystkich
    spektaklach ostatnich 5 sezonow jakie grano we wszawie?Znasz wszystkich a
    niektorym nawet kawe podawalas?Masz specjalna karte uprawniajaca do
    skorzystania poza kolejka z toalety w dowolnym polskim teatrze z kukielkowymi
    wlacznie?(to za Kleyffem)?
    W 20010 pan prezydent Andy Lepper odznaczy cie Zlotym Krzyzem RP(Ekumenicznym)
    Za Zaslugi dla Teatru i Gastronomii?
    5.Sprawdz prosze oferte empikow.Wedlug mojej wiedzy oferuja tam juz conajmniej
    20 tytulow teatru tv.I nie sadze aby to byly piraty.
    6.Co do metod przyciagniecia czytelnika to dzis pomysl ze studium aktorskim na
    dvd wydaje mi sie jednak lepszy.Bardziej inspirujacy i mniej
    konwencjonalny.Wiecej pryszczatych panienek przyciagnie.Ciebie pewnie (chylkiem)
    tez, choc pewnie pryszcze masz raczej na duszy niz cielsku.
    6.Jak sie teraz nadmiesz i obrazisz to nastepny moj wpis bedzie o przecietnosci.
    Duzo bardziej wolalbym ladnie podana nienawisc.Potrafisz?
    m.
  • axur 22.08.04, 00:53
    neos.
    gdybym ja tylko potrafiła nienawidzić...
    za to cieszę się. ogarnęła mnie dzika radość. niemal podskoczyłam w moim
    bujanym foteliku. Wreszcie udało mi się kogoś sprowokować. NIe szkodzi, że jest
    to neospasmin, którego prowokuje sam fakt istnienia tego forum, a poszczególne
    wypowiedzi przyprawiają o palpitacje. moja frustracja (wynikająca m.in. z
    faktu, ze studiuję na wocie) zmniejszyła się dzis o połowę.
    ale skoro ad rem...
    1. nie bo nie
    2. nic nie poradze, ze w Warszawie są najwyższe zarobki i ściągają tu ludzie z
    całej Polski, właśnie tu, a nie do Wrocławia, Gdańska czy Suwałk.
    3. dlaczego operujesz stwierdzeniami? czy nie bardziej dyplomatycznie,
    kulturalnie, grzecznie byłoby zastosować przypuszczenie, chocy pytanie?
    odpowiem więc na to, którego nie zadałeś. nie mam ochoty nic dezawuować. Nie
    rpzeczytałam, bo mi się nie chciało. Za to zdjęcia były interesujące. Z
    czasopismami tez tak jest. Uważam, że np Viva miewa znakomite zdjęcia
    celebrities i z przyjemnością je oglądam. Czytać mi się nie chce.
    4. "Zwykły widz" to komplement. Chciałabym być zwykłym widzem. To nic
    przyjemnego wieidzeć za duzo. I nie ma w tym chełpliwości.
    5. dzięki. robię zakupy w trafficu
    6. a tego nie rozumiem? akurat studium aktorskiego się w ogóle nie uczepiłam,
    chociaż mogłabym, bo to mój ulubiony obiekt drwin. pytałam tylko, czy inserty
    to dzisiaj naprawdę jedyny pomysł marketingowy na rynku czasopism. Może nie
    zrozumiałeś. NIektórzy tak mają.
    7. napisałeś dwa razy 6. To z emocji?
    podobało ci się? nie? to twój problem
  • Gość: NEOspasmin retard IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 21:45
    Znow mi sie pomieszalo:zamiast toczyc te swoja kulke gnoju,zastanawiajac sie
    nad tym jakie powinno byc pismo o teatrze i co mogloby spowodowac ze
    czytelnicy a za nimi reklamodawcy by sie nim zainteresowali, wdaje sie z toba w
    dyskusje o nastrojach,wrazeniach czy nadprzecietnosci twej jako widza.Koniec.

    1.pisanie o zwideowanych spektaklach teatru tv bylo zakwestionowaniem
    twierdzenia ze nie da sie dolaczac czegos takiego do periodyku boo nie sa
    uregulowane prawa autorskie.Czy dotyczy to wszystkich spektakli czy tylko
    wybranych?Kto w takim wypadku ma prawa do tych spektakli?
    Zanim(jesli) zaczniesz odpowiadac na te pytania to podaj prosze zrodlo na
    ktorym sie opierasz.
    2.twoje pytanie "czy inserty to jedyny pomysl marketingowy na rynku czasopism?"
    zaklada(o ile nie jest oczywiscie klonem tego "czy na swiecie musi byc tyle
    cierpienia,zla czy techno?")ze masz jakies inne,swieze pomysly.Napisz prosze o
    nich,pamietajac ze zdrapka nie pasuje raczej do profilu czytelnika pisma
    kulturalnego.

    Nie da sie oceniac pisma kiedy sie go nie przeczytalo.Stad tu wypada konczyc.
    Nie wdawac sie w dysputy czy to co napisalas o Foyer mozna odczytac jakos
    inaczej niz ponizenie.Ja nie potrafie.Stad bez
    przypuszczen,warunkowosci,dyplomacji.To wszystko mimo ze nie mam z samym
    tytulem nic wspolnego.
    Dalej byloby tylko natrzasanie sie z ciebie i proszenie abys sobie te swoje
    wypowiedzi przeczytala za 5-10lat.Po to aby poczuc z jaki kawal drogi w swym
    rozwoju intelektualnym zrobilas.Czego ci nb.najszczerzej zycze.
    m
  • axur 23.08.04, 10:01
    Być może da się/ daje się rozpowszechniać spektakle Teatru TV poprzez
    dołączanie ich do czasopism. Ja swego czasu chciałam zorganizować publiczne
    projekcje Teatru TV. Rozbiłam się o rafy zezwoleń - musiałabym skontaktować sie
    z każdym z twórców z osobna (aktorzy, reżyser, kamerzyści, montarzyści,...).
    Konsultacje z ZAIKS-em nie przyniosły wiele pożytku. Dotyczyło to oczywiście
    starych spektakli.
    Prawdopodobnie teraz sytuacja wygląda inaczej. Jeżeli spektakl produkuje jakaś
    agencja, nie może sobie pozwolić na nieuregulowane kwestie właśności. Pytanie,
    czy wtedy właściciele spektalu jest TVP czy agencja. Za to na pewno łatwiej
    byłoby uzyskać/kupić prawa do powielenia spektaklu i dołączenia do czasopisma.

    Moje pytanie o inserty było pytanie retorycznym. Na pewno są inne metody
    przyciągania czytelnika. Chwilowo "nie robię w tej branży", więc się nie
    zastanawiam, ale byłoby to dla mnie dużym wyzwaniem. A na pewno doceniłabym
    czyjś dobry pomysł, czytelnicy również.

    (A tobie radze korespondencyjne kursy powieściopisarskie. Masz kłopoty ze
    streszczaniem się.)
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 23.08.04, 12:37
    > (A tobie radze korespondencyjne kursy powieściopisarskie. Masz kłopoty ze
    > streszczaniem się.)

    przepraszam, ze sie wtrace, ale obserwuje ta wymiane zdan i mysle sobie, ze
    powyzsze doskonale odzwierciedla Twoja argumentacje axur... szkoda chyba czasu
    dla Ciebie...
  • axur 23.08.04, 13:14
    nie rozumiem

    staram sie byc rzeczowa
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 23.08.04, 15:43
    Twoja wypowiedz "A tobie radze korespondencyjne kursy powieściopisarskie. Masz
    kłopoty ze streszczaniem się" nie jest rzeczowa, a raczej smieszna...
    Poslugiwanie sie tego typu argumentami jest zenujace... podobnie jak celowe
    zestawianie ze soba "Vivy" i "Foyer"... Nie uwazasz, ze troche nie na miejscu i
    na sile???
    Pozdrawiam...
  • axur 23.08.04, 19:19

    > celowe zestawianie ze soba "Vivy" i "Foyer"...

    A dlaczego nie miałabym tego robić? Czy jest jakiś obiektywny powód?
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 23.08.04, 20:58
    axur napisała:

    >
    > > celowe zestawianie ze soba "Vivy" i "Foyer"...
    >
    > A dlaczego nie miałabym tego robić? Czy jest jakiś obiektywny powód?

    jest obiektywny powod, dla ktorego mozna porownywac oba pisma: GLUPOTA...
    pewnie i tego nie zrozumiesz - wiesz dlaczego??? GLUPOTA...
    :-)))



  • Gość: NEOspasmin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 19:18
    "Co do teatrów TV na płytach - byłoby cudowne, ale póki co nierealne"

    "Być może da się/ daje się rozpowszechniać spektakle Teatru TV poprzez
    dołączanie ich do czasopism"

    To sa dwa cytaty z twoich wpisow na ten sam temat.Nie zmienily sie zrodla czy
    zakres twej wiedzy,zmienilo sie natomiast nastawienie:od tzw."radosnej
    tworczosci" do wiekszej odpowiedzialnosci za slowo.Przejawia sie to przejsciem
    od trybu stanowczo oznajmujacego do bardzo warunkowego.
    Pisanie w takim kontekscie o rzeczowosci zakrawa na dowcip.
    Czy raczej fotomontaz,albo uzywajac formy ci blizszej- fotomontarz( od
    montarzysta).

    Gdy mnie zdarzy sie nawypisywac,naopowiadac podobnych bredni,niezaleznie czy mi
    to wytknie ktos( nawet nie tak malostkowo jak jak tobie)czy tez sam sobie
    wytkne,zaczynam odczuwac fizjologiczny wstyd.Aby go w sobie zagluszyc zjadam
    duzego loda albo jeszcze wieksze ciastko.Zgoda, skutki dla tuszy sa calkiem
    negatywne,ale w koncu nieczesto doswiadczam takich stanow.
    To co-postawic ci eklerke?
  • axur 24.08.04, 09:26
    gdyby ty jeszcze do swoich wypowiedzi przykładał te samą miarkę, co do
    cudzych... nie śledzę twoich wpadek i potknięć, bo szkoda mi na to czasu.
    przyjmuje to co piszesz na wiare, bo to forum nie jest dla mnie sprawą życia i
    śmierci. jeżeli się myle i ktos mnie wyprowadza z błędu, to się przy nim nie
    upieram. ty za to znajdujesz wyraźnie upodobanie w wyszukiwaniu potknięć w
    kolejnych postach, ale sam nawołujesz: ad rem. To co, ad rem, czy dopieprzamy
    sie do siebie nawzajem? POza tym nei lubie eklerek.

    NAdzieja, nadal nie rozumiem. Wytłumacz mi, proszę. Co jest głupie? Foyer?
  • Gość: NEOspasmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:53
    W odszczekiwaniu jestem chyba calkiem sprawny?
    W pisaniu o meritum chyba tez, bo jedyne kwestie merytoryczne jakie tu byly
    poruszane,te na temat Foyer,pochodzily z moich postow.Inni sie do tego co
    najwyzej ustosunkowywali.Z toba wlacznie.Czyz nie?
    Wczoraj zaczela sie dyskusja nt.artykulu o p.Lupie.I to sa pierwsze wypowiedzi
    na temat detslicznej zawartosci Foyer.Oceny oparte na konkretnym tekscie a nie
    na takich warszawkowych nastrojach.I to jest zyciem,mysla.
    Teraz wprost do ciebie:napisz prosze cos takiego,blyskotliwego o tym cholernym
    Foyer, aby czytajac ten watek nie pamietac tylko o wpadkach,muchach w nosie czy
    twej kielkujacej nienawisci.Wcale nie musi byc pean.
    Jesli moglbym prosic to najchetniej porzeczytalbym twoje porownanie tego tytulu
    z np."Teatrem".Starczy ci odwagi zeby zrobic cos takiego?
    pozdrawiam juz zupelnie bezeklerkowo
    m.
  • axur 24.08.04, 12:57
    bardzo ładnie podpuszczasz i prowokujesz, neospasminie

    a powinieneś być na uspokojenie
  • Gość: NEOs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:29
    Ladnie,nieladnie ale czy skutecznie?
    Czy napiszesz?
    m

    PS.nick mi sie wymyslil w zwiazku z zatwardzeniem jakiego dostalem w zwiazku z
    zeszlorocznym reloadowaniem Matrixa.I nie bylo to wcale na uspokojenie....
  • axur 24.08.04, 21:06
    nie
    i to nie jest kwestia odwagi
  • Gość: kuzyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:02
    Nick Ci się wymyslił mało wymyślny. Ale z językiem polskim jesteś mocno na
    bakier (patrz PS).
  • Gość: NEOś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 22:16
    Jesli chodzi o wymyslnosci nicka masz racje- nie przeskocze przeciez samego
    siebie.
    A co do jezyka to tez twoje na wierzchu-wiele mam jeszcze do poprawienia.Gdybys
    jednak wiedzial jakie straszne bledy wale w rosyjskim czy angielskim,tobys mi
    moze z polskim darowal.
    pozdrawiam niezgrabnie dygajac na zakonczenie kolejnego jalowego mordobijstwa w
    ktorym bezmyslnie bralem udzial
    m
  • Gość: kuzyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:36
    O!
  • Gość: mark IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 19:11
    WRACAJĄC DO TEMATU: 1 numer w porządku (słyszałem gdzieś określenie "teatralna
    Viva, myślę, że bez obrazy, ale dobrze oddaje klimat), drugi - obrzydliwa
    okładka, dalej nie chce się oglądać, kiedy wreszcie Majchrzak zejdzie z tego
    maczostwa
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 21.08.04, 00:38
    hmmm... nie znam sie specjalnie na teatrze... ot - chadzam czasami...
    "Foyer" kupilam z ciekawosci, podobnie jak kiedys "Teatr"... wydaje mi sie
    dziwne zestawianie obu tytulow, bo przeciez o co innego w obu pismach chodzi...
    "Teatr" byl dla mnie ciezkostrawny (gwoli scislosci - mam na mysli "Teatr"
    sprzed pol roku), Foyer jest z kolei zbyt powierzchowne...
    podoba mi sie okladka, bo lubie zdjecia Roberta Wolanskiego... sam wywiad z
    Krzysztofem Majchrzakiem uwazam za ciekawy...
    nie podobaja mi sie grafiki Bogny Otto - Węgrzyn...
    ciekawym pomyslem jest umieszczanie na koncu numeru "Gazety Foyer", ale
    osobiscie przy przedstawianiu repertuaru poszczegolnych teatrow posunelabym sie
    dalej, a mianowicie zyczylabym sobie jakiejs oceny poszczegolnych spektakli...
    jestem laikiem, siegam po "foyer" i chce wiedziec na co mam pojsc...
    bledem technicznym jest umieszczanie na koncu numeru tzw. "dokonczen"...
    uwazam, ze mozna tak "rozlozyc" pismo, by wywiady byly od razu
    drukowane "strona po stronie"... w czasopismie niedopuszczalne sa chyba
    kontynuacje... burzy to moim skromnym zdaniem caly uklad pisma...
    nie podobal mi sie tez artykul "Odslony", w ktorym przedstawiaja sie trzy
    panie, zwiazane w jakis sposob z teatrem... nie byloby w tym nic zlego, ale
    forma podania przypomina rzaczej malo ambitne pisma...
    i na koniec dodam, ze przeczytalam od razu 40% pisma... niby nie rewelacja, ale
    jak na drugi numer mysle, ze jest niezle... zgadzam sie z wypowiedziana
    wczesniej uwaga: przerost formy nad trescia... licze, ze jesli nad tym drugim
    troche popracuja to 5-6 numer powinien byc juz w porzadku...
    pozdrawiam...
  • voytashek 23.08.04, 13:23
    Dla mnie "Foyer" - pomijając jego wady i zalety - jest cennym pismem, choćby z
    tego względu, że opublikował artykuł na temat prób do "Zaratustry". ŻADNE INNE
    PISMO TEATRALNE W POLSCE NIE ODWAŻYŁOBY SIĘ NA TAKI ARTYKUŁ. Wszystkim
    zainteresowanym polecam 2 numer, w którym tenże tekst się znajduje. Nawet
    jasiek-natolin przeczytał i przemyślał parę spraw...
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 23.08.04, 15:40
    No widzisz, ja sie na teatrze nie znam, wiec nie wiedzialam, ze ten artykul
    moze byc wartosciowy...
    Dla mnie wartosc "Foyer" objawia sie raczej w fakcie, ze ja - laik, siegam po
    pismo o teatrze... "Teatr" powodowal raczej moja niechec, bo nawet nie
    wiedzialam o czym sie tam pisze :-)))... Nic nie przykuwalo mojej uwagi...
    Wyzwanie bylo tez wypuszczenie pisma na rynek w "sezonie ogorkowym"... Licze,
    iz trzeci numer bedzie zatem lepszy, tj. bogatszy w konkretne i wartosciowe
    artykuly nie tylko dla znawcy teatru, ale i dla mnie...
    Pozdrawiam...
  • jasiek_natolin 23.08.04, 23:16
    Owszem,przeczytałem,ale to nie znaczy,że tak naiwnie dałem wiarę temu,co tam
    zostało napisane.Wiem,że w tym piśmie swe teksty zamieszczają ludzie,którzy
    wielokrotnie już pisali miażdzące recenzje z przedstawień Lupy.Trudno więc
    przypuszczać,żeby nie skorzystali z możliwości wypuszczenia kolejnej porcji
    złośliwości.
    Zresztą nawet jeśli wszystko,co tam zostało napisane ,jest najprawdziwszą
    prawdą,to co z tego?Dla mnie,przeciętnego widza teatralnego ,naprawdę nie ma
    znaczenia,czy Lupa jest zapatrzonym w siebie egocentrykiem,czy też nim nie jest.
    W gruncie rzeczy ,dlaczego ma mnie obchodzić,jakim człowiekiem jest Lupa?
    Czy nie powinno mieć znaczenia przede wszystkim to,jakim jest reżyserem?
    To,jakim jest człowiekiem,może być ważne dla ludzi stykających się z nim
    bezpośrednio, dla mnie - wcale nie musi.
    Zostawiając Lupę w spokoju ,mogę przypomnieć,że taki Dostojewski np. nie był
    kimś,kto budzi powszechny szacunek.Niejeden z nas nazwałby go po prostu kanalią.
    Ale za to jaki był z niego pisarz!
    I co? Ten rozdźwięk miałby być powodem tego,że programowo nie czytam jego
    powieści albo wypowiadam się o nich negatywnie?
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 24.08.04, 02:04
    to ja sie tez ustosunkuje, bo ow artykul przeczytalam i... coz... podobnie jak
    jasiek_natolin uwazam, ze nic niezwyklego nie porusza... mial byc zlosliwy???
    mial krytykowac Lupe??? nie zauwazylam... nawet wiecej - sam teatr jest
    ekscentryczny, sam w swej materii... ludzie teatru - w wiekszosci zapatrzeni w
    siebie i gburowaci (pewnie sie naraze, ze generalizuje, ale co mi tam)... Lupa
    tekstem do aktora "jestes jak kijanka przebita szpilka" daje im do zrozumienia
    (chyba), ze wkur.. go to zadecie... mysle, ze podobny tekst rzucilby do autorki
    artykulu, ktora musi byc malo wrazliwa kobiecina, by ekscentryzm Lupy
    krytykowac... dodam, ze owa krytyka jest nie najwyzszych lotow, bo ja po
    przeczytaniu tego artykuliku z sympatia patrze na Lupe rzucajacego poduszka czy
    mowiacego nie sklejone jeszcze w zdania mysli szybujace w jego glowie...
    widocznie Lupa jest czlowiekiem magicznym, bo z jednej strony aktor go slucha,
    a widz podziwia, a z drugiej strony autor (artykulu) nie potafi zrozumiec
    :-)... nie traci na tym wizerunek Lupy, jeno traci autor (artykulu), uchodzacy
    w moim odczuciu, za czlowieka pozbawionego pewnej wrazliwosci artystycznej...
    i jak powiedzial jasiek_natolin, a ja powtorze: ide do teatru, by ogladac nie
    Lupe rzucajacego poduszka, ale by ogladac sztuke, dzielo Lupy...
    pozdrawiam...
  • voytashek 24.08.04, 13:54
    He... Nie chodzi o to, jakim człowiekiem jest Lupa, bo ten artykuł nie mówi nic
    na ten temat. Zresztą wszyscy twierdzą, że jest wspaniałym i skromnym
    człowiekiem. Można w to wierzyć lub nie - ten artykuł jest o czymś zupełnie
    innym. Przede wszystkim mówi dużo o Lupie, jako o reżyserze. Jego praca to już
    tylko zbiór dziwactw. Ten człowiek nie ma już wiele do powiedzenia światu i ten
    artykuł po prostu zwraca na to uwagę. Oczywiście, moje drogie dzieci, możecie
    zachwycać się jego "świeżymi", "niecodziennymi" pomysłami. Dla mnie to kolejny
    znak, że król jest nagi. Dobrze, że istnieją jeszcze tacy, którzy, choćby
    nieśmiało, o tym mówią.
  • Gość: Bertrand IP: *.mielno.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 14:12
    Voytashek, jak Cię lubię i jak myślimy podobnie, tak za cholerę nie mogę się
    doczytać w tym reportarzyku z próby "kopania Lupy" ani "nagości króla". może
    nie umiem czytać, ale nic takiego nie zostało tam napisane. To dość obiektywny
    opis próby - zdarzyło mi się widzieć bardziej zaawansowaną i przy innej okazji,
    ale to tak właśnie wygląda - opis, nic więcej. Żadnych ocen. Rzeczywistość. Dla
    jednych smutna, dla innych święta. Ale nic więcej. Wszystko wszystkim, a w
    uwielbieniu i zwalczaniu Lupy powinny być jakieś zdrowe granice, a chyba i Ty i
    Jasiek zaczynacie je zatracać. I tak, każdy inaczej, stajecie sie ofiarami
    szalejącego lupizmu. Jak kto kocha, niech kocha, na zdrowie. A nie znosi, to
    chyba lepiej olać i zostawić w spokoju (ja nie przepadam za zalupieniem i
    unikam jak tylko mogę) - to zdrowsze niż krucjaty.
    Bert.
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 24.08.04, 16:55
    to ja moze po kolei od poczatku:

    voytashek: Dla mnie "Foyer" - pomijając jego wady i zalety - jest cennym
    pismem, choćby z tego względu, że opublikował artykuł na temat prób
    do "Zaratustry". ŻADNE INNE PISMO TEATRALNE W POLSCE NIE ODWAŻYŁOBY SIĘ NA TAKI
    ARTYKUŁ.
    ja: bo malo jest pism teatralnych w Polszcze... powiedzmy to wreszcie
    szczerze... a artykul nie jest odkrywczy, o czym juz napisalam, ale widocznie
    nieuwaznie przeczytales... ARTYKUL JEST TAKI SOBIE... jak na moj gust... ja tez
    co nieco pisuje, zajmuje sie inna tematyka, co jednak pozwala mi chyba ocenic
    warsztat... i oceniajac - jest kiepski... jesli chce sie kogos skrytykowac to
    winno sie wiedziec, jak to zrobic, by bylo kulturalnie i jednoczesnie uklulo...
    a tak??? nikt, procz Ciebie, nie wie, ze to byla krytyka... jaki wiec z niej
    pozytek???

    piszesz jeszcze pozniej:
    He... Nie chodzi o to, jakim człowiekiem jest Lupa, bo ten artykuł nie mówi nic
    na ten temat. Zresztą wszyscy twierdzą, że jest wspaniałym i skromnym
    człowiekiem. Można w to wierzyć lub nie - ten artykuł jest o czymś zupełnie
    innym.
    ja: nie uwazasz, ze to zenujace??? ta proba tlumaczenia o czym jest ten
    artykul... w stylu: co autor mial na mysli??? i znow pozostajesz z tym sam -
    tylko Ty wiesz o czym "tak naprawde" jest ten artykul, a ja jestem
    analfabetka... baaa - nie dosc, ze nie umiem "wlasciwie" czytac, to jeszcze nie
    potrafie "wlasciwie" rozumiec... zenua...

    i jeszcze dalej piszesz:
    Przede wszystkim mówi dużo o Lupie, jako o reżyserze. Jego praca to już
    tylko zbiór dziwactw. Ten człowiek nie ma już wiele do powiedzenia światu i ten
    artykuł po prostu zwraca na to uwagę.
    ja: nic nie mowi o Lupie jako rezyserze... moze taki byl zamysl artykulu, co mi
    probujesz lopatologicznie przekazac, ale ja mam inne wrazenie... wiesz kiedy
    artykul mowilby o rezyserze??? ano wowczas, gdyby ocenial Lupe jako rezysera,
    gdyby mowil o efektach jego rezyserskiej pracy... wtedy i tylko wtedy...
    mowisz, ze Lupa ma niewiele do powiedzenia swiatu??? moze tak faktycznie jest,
    ale ten artykul tego nie pokazuje... pokazuje jego dziwactwa, ktore mnie
    lechca... i mysle sobie, ze nie ma w tym nic zlego, ze fajne sa te jego obrazy
    mysli, ktore opowiada... to niezwykla odwaga... potrafie to zrozumiec, bo
    jestem po prostu czlowiekiem i nic co ludzkie :-)))... potrafie to zrozumiec,
    bo mam tez i ja swoje dziwactwa i pewnie wiekszosc ma... i mysle sobie, ze
    nalezysz w tej chwlil do osob, ktore by sie z moich dziwact badz smialy, badz
    uwazaly je za glupie, tak jak za malo wartosciowego czlowieka uwazasz Lupe...

    no i pozniej jeszcze:
    Oczywiście, moje drogie dzieci, możecie
    zachwycać się jego "świeżymi", "niecodziennymi" pomysłami. Dla mnie to kolejny
    znak, że król jest nagi. Dobrze, że istnieją jeszcze tacy, którzy, choćby
    nieśmiało, o tym mówią.
    ja: do tego jestes malo blyskotliwym czlowiekiem, skoro zaczynasz m.in. do mnie
    mowic "moje drogie dzieci"... uwazasz, ze to sluszna perspektywa do oceny mojej
    osoby??? moze ja zaczne do Ciebie mowic z pogarda "misiu"??? podoba sie???
    i nie rob z autorki artykulu kogos wyjatkowego, bo jej artykul, i tu sie
    powotrze, jest TAKI SOBIE... krytyka, by docierala do odbiorcy - czytelnika,
    musi miec pazury i ostre kly, musi byc silna i nie bac sie
    oskarzen... "niesmiela" krytyka to nie krytyka, tylko smiechu warta nieudana
    jej proba, Misiu...

    Pozdrawiam...
  • Gość: Krakowski bajgel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 18:35
    Odważyło się, odważyło.... W "Didaskaliach" było kiedyś chyba z 10 stron o
    próbach do "Mistrza i Małgorzaty", opis kluczowych dni. I nie na kolanach - też
    z opisami dziwactw Lupy, dosyć bezwzględnego wyciskania z aktorów oczekiwanego
    efektu itp.
    Tylko obrazków zdecydowanie mniej. Bodajże jedno.
    I czarno-białe.
  • jasiek_natolin 25.08.04, 00:27
    No właśnie,też pamiętam tamte notatki z prób.
    Bertrand wkroczył na sceną jak jakiś Super-Arbiter rozdzielający gryzące się
    psy!
    Brawa za interwencję.
    Tylko ,czy nie przesadzasz czasem nazywając nas ofiarami szalejącego lupizmu?
    I gdzie Ty u mnie dostrzegasz to uwielbienie? Użyłbym tu znacznie bardziej
    umiarkowanego określenia.
    Voytashek - ja w owym reportażu dostrzegłem drwinę wycelowaną przede wszystkim
    w przychodzącą na próby publiczność .Autorka zamierzała wykpić zachowanie
    zarówno bałwochwalczo - jej zdaniem - nastawionej publiczności,jak i
    Lupy,którego próbowała opisać jako jakiegoś pseudo-proroka,który niby to
    pracuje nad spektaklem,ale co chwila zerka,jakie reakcje wywołuje jego
    zachowanie wśród swoich wyznawców.Nie omieszkała oczywiście dodać,że obecność
    widzów rozstraja aktorów,co miało rzecz jasna spotęgować u czytelnika
    wrażenie,że z Lupy jest złakniony uwielbienia pozer.
    W tym właśnie dopatrywałem się jej złośliwości.
    No,ale może powinienem przeczytać to jeszcze raz?Może coś przeoczyłem?
    Jak wpadnie mi w ręce egzemplarz "Foyer",to pewnie to zrobię.

  • Gość: Bertrand IP: *.mielno.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 14:55
    masz ci. ja chciałem tylko nadmienić i przypomnieć, że de gustibus non olet. I
    tyle.
    Bert.
  • Gość: dziennikarz gazety IP: *.acn.pl 25.08.04, 23:11
    z przykroscia stwierzam, ze jak przy kazdym temacie na tym forum,tak i tu, obok
    kilku rozsądnych uwag, pojawia sie cala polska glupota. polactwo, zwykle
    polactwo, jak napisal ziemkiewicz. ledwo co sie pojawilo pismo, juz jeden z
    drugim trują, krytykują, dyskutują, intrygują, choc... w sumie tak naprawdę
    trudno określić temat tej dyskusji. (bo pwoody intrygi to chyba jedynie
    zazdrosc, ze ktos robi fajne pismo). mało kto odnosi się merytorycznie do
    zawartości pisma, ktoś udaje, że się nie zna na teatrze, a za odwagę uważa
    pisanie o próbie lupy... coś chyba musi wiedzieć, jeśli wie co w teatrze jest
    odważne a co nie, prawda?
    ludzie, czy wy w ogóle zastanawiacie się co wy piszecie? na cholere wam to
    krytykanctwo, obrazanie siebie wzajemnie, a już kolega czy koleżanka mazut bije
    głupotą wszystkich "wypstrykali się". mazut - gdzie sie niby wypstrykali?
    gdzie? w drugim numerze? tyś się chyba wypstrykał, bo nic innego pisać nie
    umiesz, tylko o tym kogo posuwał reżyser klata. ty może w "halo" pracujesz? bo
    ja na przykład nie wiedziałem z kim był klata, a zajmuje się jako dziennikarz
    teatrem już od 11 lat... mazut, czemu nie ma twoich wpisow w temacie o
    zebrowskim? z pewnoscia cos wiesz. powiedz nam. podziel sie. i koniecznie
    powiedz kto ma taki piekny biust. chcialbym poznac te osobke. moze sie na
    wywiad umowie. moze zmienila gust, i lekko otylych (jak ja) dzis ceni, zamiast
    chudych klat.
    a tak powaznie: panie wakar - sikaj na to co tu się pojawia, jeśli w ogóle
    czasem to czytasz!
    doceniam co robisz. po 4 numerach odważę się "mądrzyć" na temat pisma. i
    jeszcze jedno - redakcjo "foyer", pamietaj, ze jest wielu ludzi ktorzy wam
    dobrze zycza, nawet jesli jestescie dla nich konkurencja. bo przynajmniej jest
    sie z kim scigac.
  • Gość: nadzieja IP: *.chello.pl 26.08.04, 02:06
    Nie wiem czy mnie tez tyczyl sie powyzszy tekst... gwoli wyjasnienia: cwokiem
    nie jestem...
    nie ekscytuj sie tak... - dobra rada...
    mysle sobie, ze "Foyer" jest ciekawym pismem, co juz wczesniej podkreslalam i
    zdania nie zmienie... wiele rzeczy mi sie podoba... kilka nie... to oczywiste -
    w koncu dopiero zaczynaja...
    nie ma we mnie uczucia zazdrosci i innych tym podobnych... pozwolilam sobie
    tylko ocenic jeden artykul, ktory moim skromnym zdaniem - jest kiepski...
    moge rownie dobrze ocenic inny - wg mnie swietny... czekam na znak :-)))
    powinno cieszyc, ze az tyle osob wypowiada sie o tym pismie na malo ruchliwym
    forum... nie ma sensu sie denerwowac krytyka, trzeba ja przyjac z uwaga i
    pokora... i wyciagac wnioski... i to wlasnie teraz: na poczatku tworzenia sie
    pisma, poki jeszcze nie wykrystalizowalo sie do konca...
    czekam z niecierpliwoscia na kolejny numer... z pewnoscia tez pozwole sobie
    zajrzec wowczas na forum i wypowiedz sie ponownie...
    pisanie o sikaniu, szczaniu, robieniu kupy jest z Twojej strony prostackie...
    do chlewa i ze swinkami sie bratac, a nie na forum sie udzielac :-)))
    pozdrawiam...
  • tegoslaw_szuka_zony 28.08.04, 12:21
    Gość portalu: nadzieja napisał(a):

    > pisanie o sikaniu, szczaniu, robieniu kupy jest z Twojej strony prostackie...
    > do chlewa i ze swinkami sie bratac, a nie na forum sie udzielac :-)))
    > pozdrawiam...

    Slusznie nadzieja, slusznie. Mam identyczne zdanie na ten temat.
    --
    Nadzieja, cytaty z Forum Muzyka: 1. rzygac mi sie chce 2. jak dlugo mozna sie
    onanizowac? 3. "Trojkacik Tluczkow Do Gowna" 4. jestes tylko malym, nedzynym
    frustratem i skurwysynem 5. moje rzygi 6. bycie moja kupa 7. forumowa pizda
    8. ...swoim wlasnym gownem...
  • Gość: ???? IP: *.acn.pl 28.08.04, 14:03
    ale przeciez ten ktos w ogole nie uzywal tych slow... poza jednym, chyba
    majacym podbic jedynie emocjonalnie zwrot do redaktora wakara...
  • tegoslaw_szuka_zony 28.08.04, 16:16
    Wiesz, nadzieja ma niegrozne dziwactwo. Trochę krępujące, związane z funkcjami
    wydalniczymi. To znaczy, mówiąc wprost (jak widać z ponizszych i powyzszych, na
    tym forum, cytatów), naduzywa, fascynuje ja slowo: kupa, i jemu pochodne. I
    czesto korzysta z okazji, zeby je wymowic lub napisac.

    --
    Nadzieja, cytaty wybrane z Forum Muzyka: 1. rzygac mi sie chce 2. jak dlugo
    mozna sie onanizowac? 3. "Trojkacik Tluczkow Do Gowna" 4. jestes tylko malym,
    nedzynym frustratem i skurwysynem 5. moje rzygi 6. bycie moja kupa 7. forumowa
    pizda 8. ...swoim wlasnym gownem...
  • dropekk 29.08.04, 22:17
    A po co Ty za nia podazyles z forum muzyka?
    Czy to co powyzej, to wszystko, co masz do powiedzenia w temacie watku?
    :)
  • stary.wiarus 29.08.04, 22:30
    Wiesz, to jakis prowokator jest. Wpisalem jego login do wyszukiwarki i okazuje
    sie, ze jego zajeciem jest dopisywanie sie do watkow niejakiej Nadziei. Pewnie
    te cytaty z sygnaturki nie isnieja lub sa wyrwane z kontekstu - inaczej raczej
    podawalby linka. Admini powinni sie takimi zajmowac.
  • tegoslaw_szuka_zony 29.08.04, 23:10
    A ja wrzucilem do wyszukiwarki login "dropekk" i wiesz co? Okazuje sie, ze ktos
    taki w ogole nie istnieje. Tzn. stworzyl sie tylko w celu napisania w tym watku.
    Co ciekawsze, osoba o nicku stary.wiarus rowniez nie istnieje! Powstala dopiero
    dla potrzeb tego watku. Ciekawe, ktoz kryje sie za tymi nickami? Moze jeden i
    ten sam czlowiek? Admini powinni sie takimi prowokatorami jak ty zajmowac.

    PS. Wszystkie cytaty, aczkolwiek wyrwane z kontekstu, zostaly napisane
    wlasnorecznie przez nadzieje na Forum Muzyka. Wiesz o tym najlepiej. Zauwaz
    takze, ze nadzieja: a) przypisuje komus brzydkie slowa ktorych ten ktos nie
    wypowiedzial, b)sama wielokrotnie uzywajac wczesniej znacznie gorszych slow
    wysyla osobe, ktora takich sformulowan w ogole nie uzyla do chlewika. No,
    bardzo to jest nieladnie. I to na forum Teatr, wsrod zapewne artystow. Zalosne.
    PS2. Te nedzne proby odbudowania reputacji na tym forum sa naprawde smutne.
    Daruj sobie.
    PS3 Ale i tak Cie kocham!
    --
    Nadzieja, cytaty wybrane: 1. rzygac mi sie chce 2. jak dlugo mozna sie
    onanizowac? 3. "Trojkacik Tluczkow Do Gowna" 4. jestes tylko malym, nedzynym
    frustratem i skurwysynem 5. moje rzygi 6. bycie moja kupa 7. forumowa pizda
    8. ...swoim wlasnym gownem...
  • voytashek 31.08.04, 14:42
    Chciałem jeszcze coś dopisać w sprawie "foyer", ale, jak widzę, ten wątek
    dryfuje w stronę czegoś bardzo dziwnego. Zrezygnowałem.
  • Gość: dropekk IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 23:55
    Wierz mi. To, ze wlasnie zalozylem konto nie oznacza, ze jestem nadzieja.
    Wierzysz?
  • Gość: HAAALO!!! IP: *.acn.pl 04.09.04, 01:00
    KOCHANIIIIIIII!!!!!!!!!!!!JEST 3 NUMER!!!!!!!! Z SWIETNYM WYWIADEM Z
    GAJOSEM!!!!!
  • Gość: cwok IP: *.acn.pl 04.09.04, 02:00
    zgadzam sie. 100 lepszy od tych sztucznych, upozowanych nie wiadomo czemu
    sluzacych pytan glowackiego.
  • ela_i_mela 03.10.04, 20:55
    Gość portalu: cwok napisał(a):

    > zgadzam sie. 100 lepszy od tych sztucznych, upozowanych nie wiadomo czemu
    > sluzacych pytan glowackiego.

    A skąd ćwoku wiesz, które z pytań w dotychczasowych wywiadach "Foyer" były Głowackiego? bo my z Melą przejrzałysmy wszystkie numery i Głowacki wespół z kimś jeszcze zadawał pytania i nie wiadomo, które pytania są czyje. Bo Mela by chciała wiedzieć...
    Ukłony
    Ela i Mela
  • jasiek_natolin 05.10.04, 23:20
    W ostatnim numerze uwagę zwracają świetne zdjęcia.
  • Gość: Zdziśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:15
    I owszem :-))
    Ale z tekstami chyba coraz gorzej, skoro przedrukowują recenzje z lokalnych
    wydań Wyborczej, zamiast zaproponować coś nowego.
    Czuję się oszukana dwa razy czytając np. ten sam tekst Leszka Pułki, to zresztą
    niezgodne z etyką dziennikarską drukować w innym piśmie to samo (bez podania,
    że to przedruk).
  • Gość: Cypell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:28
    Czy ktoś jest w stanie zdementować plotkę o bardzo niskiej sprzedaży
    "Foyer"? Słyszałem, że jest - mówiąc oględnie - bardzo nie najlepiej.
  • Gość: CypellI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:22
    Cytuję:

    Jacek Wakar, redaktor naczelny miesięcznika "Foyer", odszedł z magazynu.
    Powiedział, że powodem rozstania jest rozbieżność wizji wobec "Foyer" między
    nim a wydawcą, którym jest spółka Trojan Press.
    Ten sam powód rozstania z Jackiem Wakarem podaje Tomasz Biedrzycki, dyrektor
    wydawniczy Trojan Press. W tej chwili pracami nad magazynem zajmuje się
    kolegium redakcyjne prowadzone przez Martę Trojan. Trwają poszukiwania
    naczelnego.
    Jacek Wakar współtworzył "Foyer", którego pierwszy numer ukazał się w czerwcu
    br.»
    (KP)
    Media i Marketing online
    11-10-2004

  • nadzieja_zalogowana 12.10.04, 14:22
    Przeciez to nowe pismo na etapie tworzenie. Normalne sa w takim razie zmiany
    skladu. Ekipa dopiero sie ksztaltuje, wiec chyba nie warto ich od razu atakowac.
    Poczekajmy jeszcze troche. Pism teatralnych w Polsce jest tak malo i "foyer"
    bylo potrzebne.
    Co do niskiej sprzedazy - poprzedni numer z Gajosem na okladce chyba sie niezle
    sprzedawal, bo w Empiku go szybko zabraklo.

    --
    www.nowypompon.pl
  • Gość: C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:48
    Nikt nikogo nie szkaluje. Przynajmnie ja życze im jak najlepiej. Tylko pytam.
    A co do odejścia naczelnego - to dziwne jeśli się wchodzi w taki projekt i
    wydawca nie za bardzo wie czego chce naczelny, a naczelny nie ma zamiaru
    słuchać wydawcy. Dziwi sposób pracy - bo efekt był całkiem, całkiem.
  • nadzieja_zalogowana 15.10.04, 02:21
    Nie wiadomo jak to naprawde bylo... Puszczanie plotek o konflikach na linii
    wydawca-naczelny czy mowienie o niskim nakladzie, nie dosc, ze nie ma zapewne
    odbicia w rzeczywistosci, to szkodzi dodatkowo pismu...
    Przyznaje - nie znam sie na teatrze, ale kupilam kilkakrotnie "teatr" i
    zasypialam czytajac, co mi sie zwykle nie zdarza... "Foyer" jest ciekawe...
    Piekne graficznie... Poziom tekstow moglby byc lepszy... Moze po zmianie
    naczelnego uda sie to jakos wcielic w zycie...
    Zycze sukcesow temu pismu, bo brakuje konkurencji dla "Teatru"...
    Slowa krytyki pod adresem "Foyer" z moich ust juz wczesniej padly... Teraz
    przyszla chwila na oczekiwania i obserwacje...

    Pozdrawiam...
    --
    www.nowypompon.pl
  • jasiek_natolin 19.10.04, 20:49
    www.e-teatr.pl/artykuly/5281.html
    Teraz to już chyba wystarczy tylko czekać aż na okładce "Foyer"pojawi się np.
    Wojewódzki.Skoro ma być teraz bardziej ogólnokulturalnie...Jakoś złowrogo
    zabrzmiała mi ta zapowiedź.Złowrogo dla "Foyer" oczywiście.
    Szkoda,bo to niezłe pismo było.
  • Gość: brokatisdead IP: *.chello.pl 20.10.04, 18:32
    viva!!!!!!!

    aaaaaaaaa

    w koncu!!!!!!!!

    buaahahahahahahahahahahahaha
  • Gość: NEOspasmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 19:56
    ty to masz takie nekrofilskie ciagoty: "trzeba czekac az sie
    zawali,splesnieje,zasmierdnie sie.wtedy bedzie oki"
    Moze by zaczac od tego ze to ciagle JEST dobre pismo.
    A zauwaz prosze ze te wszystkie superexpresy,fakty,wprosty,tiny,vivy robia
    calkiem kulturalni ludzie.Nie szydzilbym tu z nowego red.naczelnego.
    On poprostu tak zarabial na zycie.
    m
  • Gość: brokatisdead IP: *.chello.pl 20.10.04, 22:36
    do mnie ta mowa?

    bo jak do mnie to sie tykaj sam

    ja sie nie smieje z ludzi (tym bardziej ze jak zapewniasz znaja sie na bontonie
    i wogle, rzeczywiscie kto by sie spodziewal/a)
    ja sie smieje (a bardziej usmiecham), bo kiedys tu wielkie oburzenie na vivy i
    inne sie zdarzylo
    no ale wtedy jeszcze Ciebie na forum nie bylo ;)


    kochajmy sie! ;p
  • jasiek_natolin 21.10.04, 00:04
    I to właśnie to,że ludzie inteligentni w ten sposób zarabiają na życie jest
    chore.
    Po co w takim razie być inteligentym?
    To ja już wolę być debilem.
  • Gość: NEOspasmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 01:33
    wiesz mysle ze w spolecznym podziale rol debil ma tez bardzo jasno okreslone
    obowiazki.Jednym z nich jest bezkrytycyzm wobec tego czym jest karmiony.
    Bezkrytycyzm polegajacy na zerojedynkowych wyborach -kupuje /nie kupuje.
    Debil to ktos kto kupuje te vivy,wprosty,cosmo.
    Debil to ktos pod kogo sa one krojone.
    I wobec tego nie masz szans, zebys nawet chcial, zostac debilem.
    A druga uwaga/pobozne zyczenie/postulat do p.boga jest taki zeby wybory
    ekonomiczne nie zepsuly tego dobrego co juz narobilo Foyer.
    Mam nadzieje ze wyslucha.
  • Gość: misio IP: 193.0.117.* 25.02.05, 12:02

    a co teraz myślicie o piśmie?
  • farfarello 25.02.05, 12:36
    a teraz wieje nudą. Te same nazwiska, co wszędzie. Nuda Misiu, nuda.
  • Gość: anja IP: *.provider.pl / *.provider.pl 25.02.05, 14:59
    ciekawe jak długo jeszcze będą rozdawać foyer za darmo? czy to oznacza
    zbliżający się koniec pisma? Szkoda:-(
  • protect_me 25.02.05, 15:04
    i bardzo dobrze ze rozdaja, mnie to wcale nie przeszkadza...tylko zeby ludzie
    jeszcze to czytali albo chociaz przejrzeli a nie tylko brac! brać bo za darmo...
  • Gość: Jacek Rakowiecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 15:59
    Uprzejmie informuje, ze rozdawanie - proceder trwajacy od grudnia - Foyer nie
    jest spowodowane zamykaniem miesiecznika. Przeciwnie - to konsekwentny pomysl
    wydawniczy, w dodatku pod kontrola Zwiazku Kontroli Dytrybucji Prasy. Poza
    rozdawaniem w wybranych teatrach, Foyer nadal jest w sprzedazy w Empikach i
    salonikach prasowych, a takze w promocyjnej prenumeracie (30 zl za rok).
    Szczesliwie tez nie wszystkich nudzi, sadzac po odzewie czytelniczym,
    odwiedzinach na naszej niedawno uruchomionej stronie internetowej (www.foyer.pl)
    czy ilosci prenumeraty zamowionej w ciagu minionych dwoch miesiecy: 500 sztuk.
    W sumie Foyer trafia do rak czytelnikow w dobrze ponad 20-24 tys. egzemplarzy
  • Gość: Pierwszy raz tutaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 16:43
    Bardzo mi odpowiada. Ciekawe wywiady i felietony, interesująca szata graficzna.
    Wszystko podane w prosty(nie znaczy gorszy) sposób. Coś dla tzw. zwykłego widza.
    Tak na to patrzę z pozycji laika, który odwiedza teatr 8 razy w roku i zamierza
    nadrobić zaległości. A lektura ostatniego numeru jeszcze bardziej mnie
    zmobilizowała.

    Uwielbiam Krzysztofa Globisza za to,że mówi o pryncypiach teatru językiem
    zrozumiałym dla wszystkich.

    A niektórzy z Was- forumowiczów są chyba niekochanymi frustratami.
    Pozdrawiam,
    szara myszka.
  • Gość: kmicic IP: *.autocom.pl 25.02.05, 17:16
    Zgadzam się. Foyer to świetne pismo dla zwykłych miłośników teatru (widzów).
    Piękna szata graficzna, ciekawe wywiady. Palce lizać :)
    Natknąłem się na to pismo przypadkiem w teatrze. Wziąłem do domu. Przeczytałem
    i...następnego dnia zamówiłem prenumeratę.
  • Gość: anja IP: *.provider.pl / *.provider.pl 26.02.05, 00:29
    bardzo mnie to cieszy, że foyer ma się dobrze:-) pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka