Dodaj do ulubionych

Spektakl muzyczny "Pieśń gminna" 13.03.2017

12.03.17, 21:17
TEATR MUMERUS - ZESPÓŁ STROJONE

PIEŚŃ GMINNA

Spektakl muzyczny
Wersja piwniczna

Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Współpraca: Monika Gigier
Występują: (śpiew) Katarzyna Chodoń, Monika Gigier, Agnieszka Nastalska, Anna Sitko oraz (muzyka) Alicja Margolin
Kostiumy: Katarzyna Fijał, Alicja Margolin
Współpraca scenograficzna: Tadeusz Przybylski
Projekt plakatu i ulotki: Jan Polewka
Premiera wersji podwórzowej: 3 lipca 2016, dziedziniec Muzeum Archeologicznego w Krakowie
Premiera wersji piwnicznej: 4, 5 marca 2017, godz. 19:00, Teatr Zależny, Kraków, ul. Kanonicza 1

Najbliższy pokaz: 13 marca, godz. 20:00. Teatr Zależny, ul. Kanonicza 1, Kraków
B i l e t y:
po rezerwacji internetowej: 20 zł
w kasie: 25 zł normalny, 20zł ulgowy
Rezerwacja biletów: mumerus@poczta.onet.pl


Teatr Mumerus wraz z wokalistkami grupy Strojone wychodzą z tradycyjnej kultury ludowej na spotkanie z folklorem miejskim. Przestrzenią muzycznego spektaklu staje się nieokreślone polskie miasto ostatniego stulecia. Tutaj, w szemranych zaułkach bandyci i ich ofiary snują opowieść o zbrodniach wszelkiej maści, krwawych, makabrycznych, groteskowych. Tutaj pieśń wędrownego dziada przeistacza się w miejską balladę, wieść gminną. Pieśń Gminną.
W owej historii zbrodni na równi wybrzmiewają lwowska bałaka, gwara warszawska czy rzeszowska pieśń ludowa. Przeplatające się miejskie legendy i wiejskie pogłoski, spajają fragmenty Mickiewiczowskich ballad. Zestawienie tych – zdawać by się mogło – tak różnorodnych opowieści, ukazuje ich koherencję i wspólną genezę. To pieśń wędrownego lirnika, z ust którego wypływa historia niesiona od wsi do wsi lub od ulicy do ulicy. W przedstawianych w Pieśni Gminnej utworach, skleconych niekiedy koślawo, częstochowskimi rymami, innym razem buchających barokowym dramatyzmem, wciąż pobrzmiewa echo pragnienia uwiecznienia słowem i pieśnią różnych – czasem niecnych – czynów.
Zapraszamy Cię, widzu i podglądaczu, słuchaczu, do piwnicy Teatru Zależnego, gdzie diabeł staje się spowiednikiem, rewolwer aniołem, a ulicznica – liryczną bajarką.

"Byłem wczoraj na premierze „Pieśni gminnej” - spektaklu w reżyserii Wiesława Hołdysa. Ze sceny umieszczonej kilka metrów pod ziemią - niczym w grobie - popłynęły pieśni o zbrodniach niesłychanych. Pani zabija pana, pan, nie pozostając dłużnym, morduje całą jej rodzinę, a wszystkie kreatury spod ciemnej gwiazdy wyrzynają się do gołej ziemi. Wokoło fruwają odrąbane ręce, nogi i głowy, a ci, którzy uszli cało z tej jatki – dyndają na stryczku. Potężna masakra utkana na podszewce z dystansu, żartu, ironii. Lekko podany pitawal. Zgroza z uśmiechem w kącikach ust. Precyzyjna reżyseria, klimatyczna scenografia i pięć aktorek, które angażują widza bez reszty. Polecam wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy lubią być w teatrze zaskakiwani. Ja lubię. Bardzo.
(Krzysztof Niedźwiedzki, post na Facebooku: www.facebook.com/krzysztof.niedzwiedzki.58?fref=nf&pnref=story)
PROJEKT ZREALIZOWANY W RAMACH NAGRODY WOJEWÓDZTWA MAŁOPOLSKIEGO "ARS QUAERENDI" ZA WYBITNE DZIAŁANIA NA RZECZ ROZWOJU I PROMOCJI KULTURY

Partner: Muzeum Archeologiczne Kraków oraz Stowarzyszenie Teatrów Nieinstytucjonalnych STeN w Krakowie.
Sponsor: Restauracja Chimera
Zdjęcia Jacka Marii Stokłosy: www.flickr.com/photos/105029704@N02/albums/72157678791390372
Zdjęcia Ilji van de Paverta:
www.flickr.com/photos/105029704@N02/albums/72157678791313832
Edytor zaawansowany
  • 24.07.17, 23:05
    Jestem przekonany, że wydarzenia tego typu mają problem i jest to naprawdę ciężka sytuacja. Widzowie coraz częściej wybierają błahą „kulturę”, co negatywnie wpływa na takie wydarzenie jak to. Niestety, ale cena też odstrasza, ale wiadomo, że za taki poziom trzeba pobierać pieniądze, bo inaczej nie ma sensu się w to bawić. Żeby żyć muzyką i teatrem, trzeba mieć odbiorców, nie ma innej drogi. Bardzo fajnie na oczekiwania nowej widowni odpowiedział Festiwal Solidarity of Arts, który odbywa się w Gdańsku. Rok temu zaprosili między innymi raperów: Miuosha, Kaliber 44 oraz Łonę. Na tym samym koncercie grała chociażby Filharmonia czy Narodowa Orkiestra Symfoniczna. Da się? Da się. Warto pomyśleć o tego typu rozwiązaniach, pomogą one ratować polską kulturę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.