Dodaj do ulubionych

cała prawda o akademii teatralnej i jej władzach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:29

BRAWO za odwagę!!!!!!
www.e-teatr.pl/pl/artykuly/12005.html
colegium nobilum jest nieosiągalne dla studentów.
władze tej szkoły niszczą każdą studencką propozycję.
było tak od zawsze i zawsze tak będzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: mamoniowa Re: cała prawda o akademii teatralnej i jej władz IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 15:05
      Jak to czytam, przypominam sobie naszą walkę z najważniejszą osobą w
      krakowskiej PWST- dyrektorem administracyjnym, który decydował o tym, czy Koło
      Naukowe ma w szkole rację bytu czy nie....Walki o wszystko, każdą godzinę
      spędzoną w sali na próbie, każdą minutę użytkowania światła, że o realizacji
      pomysłów artystycznych nie wspomnę.Pedagodzy byli bardziej przychylni i to
      głównie dzięki nim nasza praca nie została zepchnięta do podziemi, jak zapewne
      marzyło się dyrekcji.I pamiętam jeszcze jedno-pewien krakowski recenzent
      porównał naszą pracę do dyplomu w reżyserii pewnego słynnego artysty.Z
      korzyścią dla nas.Pan dyrektor osobiście zdzierał z tablicy ogłoszeń tę
      recenzję, wygrażając recenzentowi pozwem o zniesławienie...I ostatnie
      wspomnienie-po Festiwalu Szkół Teatralnych, kiedy nasz spektakl, choć
      pozakonkursowy, otrzymał 2 nagrody, pan dyrektor cały w pląsach zaćwierkał-"No
      i MAMY sukces!!"
      Żadnych fajfusów na scenie nie było, literatura wcale nie wywrotowa...Morał z
      tego taki,że jak ktoś się uprze, to się uda nawet dyrektora krakowskiego
      obejść.Szkoda tylko, że trzeba tak walczyć o to już w szkole,może to swoiste
      przygotowanie artystów do życia?Ech....
      Swoją drogą, jest tam jakieś koło naukowe w Krakowie?Bo pan dyrektor jest na
      pewno.;)))
      • axur Re: cała prawda o akademii teatralnej i jej władz 06.05.05, 22:00
        A jeszcze, co do pierwszej wypowiedzi

        Studenci, niestety, w 90 procentach są głupi. Tak było, jest i będzie.

        Pisze to z cała swoją studencką (jeszcze) świadomością, wszystkich głupich
        rzeczy, jakie wyprawiałam i wygadywałam przez ostatnie pięć lat.

        To, że Akademia (jak NAPRAWDĘ WIELE INSTYTUCJI W POLSCE) powinna się zmieniać,
        jest faktem. Tylko pamiętajcie, kochani malkontenci, że dotychczasowy sposób
        rekrutacji może wtedy też ulec zmianie. Bo jest częścią przestarzałego systemu.
        I przestanie być tak różowo, jak zaczną przyjmować po 10 NAPRAWDĘ UTALENTOWANYCH
        osób na rok, ponieważ powstanie w samej Wawie kilkanaście prywatnych szkółek
        aktorskich, gdzie będzie można łatwo zdobyć tę sławę, za którą tak gonicie.
        Tylko nie będzie tam mowy o wielkiej sztuce. Chyba że to niepotrzebne.
        --
        - Zróbmy zbiórkę.
        - Gdzie?
        - Nie "gdzie" tylko "po ile".
    • Gość: m. Re: cała prawda o akademii teatralnej i jej władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:03
      A'propos słów Pana Rektora- ta szkoła to JEST i POWINNA być szkoła zawodowa!
      Dlatego preferowani są studenci np. reżyserii z ukończonymi już innymi studiami-
      żeby uczyć ich praktyki, a nie teorii! Od gadania o malowaniu nikt się niczego
      nie nauczy- trzeba machąć tą ręką, pędzelkiem, malować, malować, malować! Nic
      więcej! Tak samo tu! Aktor ma być narzędziem doskonałym! Ta szkoła umiera! Jak
      do niej przychodziłam tliło się w niej jeszcze jakieś życie, teraz mam
      wrażenie, że to jakiś grobowiec w którym po korytarzach ciągnie trupem. Szkoła
      dla studentów, a nie studenci dla szkoły! Niech Pan nas czasem wysłucha Panie
      Rektorze! Co do koła naukowego i zgłasznych projektów- bądźmy szczerzy!Ile z
      tak wielu zgłaszanych ujrzało światło dzienne?
    • Gość: hehe-haha Nowi wykladowcy? Nowy repertuar? PO CO?? IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 07.05.05, 16:32
      Gdy do AT zwrocila sie z oferta pracy znakomita specjalistka od ruchu
      scenicznego, kobietra z wieloletnia praktyka w pRayzu i w pantomimie
      Tomaszewskiego - zrazu przyjeto ja z zachwytem.
      Potem przyszlo ustalanie z szefowa wydzialu aktorskiego kalendarza zajec i
      wowczas Pani Od Ruchu przyznala, ze musi uwzglednic terminy zajec, jakie
      prowadzi w Warszawskiej Szkole Filmowej Lindy i Slesickiego.
      I co uslyszala od pani dziekan?
      "Skoro pani pracuje w tej szmatławej pseudo-szkółce, to nie chcemy tutaj pani
      widziec. Dziekujemy, do widzenia".
      Tymczasem u Lindy i Ślesickiego po 8 miesiącach aktorzy i rezyserzy już kręca
      piewsze etiudy, mają pokazy, wkrótce zaczną grać w filmach. Mozliwe, że małe
      rólki, ale właśnie zaczynają wchodzić w zycie zawodowe.
      Tam nikt nie mówi, ze prąd się marnuje, ze nie ma sali, materiałów
      fotograficznych czy kamer.
      Owszem, nie ma teatru - jest tylko film - ale to naprawdę wielka konkurencja
      dla AT. CZyzby dlatego prof. Śliwonik zapowiedział wprowadzenie wydziału filmu?
      Boi sie konurencji?
      Za późno.
      Konkurencja już zasuwa :)))

      • Gość: WOT student elita? klita? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:52
        Mnie zastanwia fakt dlaczego wszytkim studentom od poczatku wmawia sie ze sa
        elitą, że tworzą jakiś dziwny towarzyski krąg artystyczny?
        Od drugiego roku te głowy w chmurach, brak naturalności, brak spoonatanicznych
        reakcji ["bo to jest nieładne scenicznie"]

        a później obsługugują swoich profesorów i innych studentów w knajpach,
        restauracjach, barach, klubach.

        Szkoły artystyczne to nie tworzenie elity, Panie Rektorze
        Na zachodzie jest ich multum [tańsz, droższe, lepsze, gorsze] i nikt nie będzie
        twierdził, że wychowuje przyszlych bohaterów.
        Ot tego jest SGH.
        Eilty to relikt, chyba że mówimy o "posh" światku serialii raułtów alkoholowych.

        • Gość: ex wociarz Re: elita? klita? IP: *.acn.waw.pl 08.05.05, 00:32
          Jezu! Ludzie! Kim wy jesteście? To jakieś mutanty porosły! A nie chcesz bć
          elitą? to dziwne. Bo każdy w zasadzie chce. Idź lepiej studencie WoT-u obecnego
          do łopaty - tak będzie lepiej. Jak się nie nauczyłeś do tej pory jak się pisze
          "rauty" - to już nic z Ciebie nie będzie. Strasznie mi Cię żal. I tego wydziału
          - kiedyś najlepszego z humanistycznych w całej Polsce.
          A mnie jest wobec tego miło że jestem reliktem.
          A propos - co nie jest dla Ciebie reliktem? Powszechne bydlactwo? I elita dla
          Ciebie to jest świat seriali telewizyjnych? cy ty w ogóle rozumiesz znaczenie
          słów, którymi się posługujesz? Boże, kto Was wszystkich tak skrzywdził!...
          Axur! Do broni! nasz Wydział paskudzą!
          • Gość: ewa szkoła lindy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 09:42
            tak się składa, że znam dziewczynę z tej szkoły i ,z jej relacji, mam prawo
            mieć o niej jak najgorsze zdanie. Przyjęci zostali wszyscy, którzy zdeklarowali
            możliwość uiszczania comiesięcznej wysokiej opłaty, zero zajęć z podstawowych
            rzeczy w rodzaju: dykcja, impostacja. po co komuś praca z kamerą, jesli nie
            umie nawet wejść na scenę. To wielka hucpa - wirzcie mi. Dowód - Marek Konrad
            wywinął się w tego interesu, stwierdzając, że nieuczciwością byłoby firmowanie
            swoim nazwiskiem tego "biznesu" - tak wlkaśnie nazywa szkołę ślesicki!
            • jasiek_natolin Re: szkoła lindy 08.05.05, 10:15
              Nie chcę się wtrącać w tę dyskusję,bo cóż ja mogę wiedzieć,ale nie mogę
              powstrzymać się przed dygresją,że obawiałbym się pobierać nauki u Ślesickiego.
              Facet reżyserujący 13 posterunek pedagogiem? Czy to nie absurd?
              A ex wociarzowi powiem tylko,że jeżeli on należy do współczesnej elity, to ja
              stanę na uszach,żeby tylko z taką elitą nie mieć nic wspólnego.
              Wociarz-eliciarz,zgroza!
              • Gość: NEOspasmin Slesicki vs Sliwonik IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.05.05, 10:49
                Nie wiem jaki jest Slesicki jako wykladowca.Czy wogole jest.Pamietam ze oprocz
                posterunku jeszcze cos nakrecil.Pamietam tez ze pracowali z nim calkiem dobrzy
                aktorzy.

                Wiem tez ze przygladajac sie stalej kadrze naukowej AT czy filmowki na ogol nie
                znajduje tam gwiazd pierwszej wielkosci.Np. zupelnie nie znam artystycznych
                dokonan p.Sliwonika.
                Ale moze te niegwiazdy rezyserii czy aktorstwa sa dobre jako nauczyciele
                akademiccy?

                BTW.kto prowadzi zajecia u p.Lindy/Slesickiego?
                m.
                • Gość: klub-a Re: Slesicki vs Sliwonik IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 11:22
                  Piotr Machalica, Boguslaw Linda, Rafal Królikowski, seminaria z komedii Cezary
                  Pazura i inni.
                  Tzw. aktorstwo "elementarne" i dramat wyklada Elzbieta Sloboda, absolwentka i
                  nauczycielka nowojorskiej Actors Studio.
                  Rezyserie Marek Koterski i Piotr Lazarkiewicz. Zajecia prowadzi rowniez Maciej
                  Slesicki (poza "Posterunkiem" rezyser filmow "Sara", "Show", "Tato")
                  Piosenke Ewa Blaszczyk.
                  Muzyke filmowa Przemyslaw Gintrowski.
                  Promocje Zbigniew Holdys.
                  Wydzialem operatorskim i foto kieruje prof. Dziworski (dziekan wydzialu
                  operatorskiego w Katowicach)
                  Goscmi na seminariach byli Isabela Rosellini, Miroslav Ondricek (autor zdjęć do
                  najgłośniejszych filmów Milosa Formana - 'Hair', 'Amadeusz', nominowany do
                  nagrody Oskara za 'Ragtime') i inni.
                  Seminaria mieli i maja Andrzej Ramlau, Andrzej Wolf i Jacek Petrycki.

                  Wiecej szczegolow na www.szkolafilmowa.pl
                    • Gość: były Aktorski Re: Sliwonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 13:31
                      Panie Rektorze, prosze porozmawiać z p. Bralem.
                      Zresztą sądzę, że Pan to zrobił po jego krótkich warsztatach u nas w AT.
                      Czy Pana nie skłania to do refleksji???

                      Gorzkie, prawdziwe słowa Brala powinny być przestrogą.
                      Pewna jestem jednak, że nic nie dadzą, bo WY szacowni profesorowie tejże szkoły
                      wiecie wszystko najlepiej.
                      Krytyka spada na Was ze wszystkich stron.
                      Czy nic Was to nie obchodzi i dalej jesteście przekonani, że system nauczania w
                      tej szkole jest dobry?
                      Panie Rektorze, Pana oszczędności...
                      Pana propozycje...
                      Maciej Englert jest wręcz tryskający młodością...
                      Ech co się z Wami dzieje.
                      Chyba jesteście Drodzy Profesorowie dla szkoły a nie szkoła dla Was.
                    • axur Re: Sliwonik 08.05.05, 13:36
                      wszystko pięknie, tylko

                      - szkoła Slesickiego i Lindy jest szkołą raczej FILMOWĄ, nie teatralną
                      - jest to szkoła istniejąca od kilku lat, nie obciążona tzw. tradycją,
                      układzikami, zależnościami - one się tam dopiero tworzą
                      - jest to szkoła prywatna, finansująca się z czesnego, grantów, dotacji i czego
                      tam jeszcze (niezależna, a przynajmniej nie w takim stopniu jak AT, od pieniedzy
                      Ministerstwa)

                      każdy, kto spróbował (a wszystkim malkontentom radze spróbować) wniknąć w ZASADY
                      funkcjonowania AT, czy w ogóle jakiejkolwiek instytucji artystycznej na
                      PAŃSTWOYM ganuszku, patrzy trochę inaczej na przejawy tego funkcjonowania.

                      --
                      - Zróbmy zbiórkę.
                      - Gdzie?
                      - Nie "gdzie" tylko "po ile".
                      • Gość: reżyseria była Re: Sliwonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 15:01
                        to co, dlatego sliwonik, gajewski, englert i spolka nie rozpatruja wniskow
                        studentow?
                        dlatego maja nas w gleboko w powazaniu?
                        bo sa instytucja panstwowa?????????

                        co ten sliwonik gada, czeka na projekty?
                        kpi czy o droge pyta?
                        kazdy projekt odsylany jest z kwitkiem.
                        procedura trwa tygodniami, gdy sliwonik zobaczy ze cos dla niego jest nie
                        wygodne odwleka spotkania ze studentami.
                        gajewski to arogancki bufon, ktory nie dba o nic co nie dotyczy jego spraw.
                        naucza etyki, przynosi encykliki papieskie na zajecia.
                        smiechu warte.

                        obecni studenci studenci wszystkich wydzialow, prosze was napiszcie teraz
                        hurtem projekty, dajcie je sliwonikowki i spolce niech sie glowia co z nimi
                        zrobic.


                • Gość: WOT student elity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 15:21
                  "A nie chcesz by0ć elitą? to dziwne. Bo każdy w zasadzie chce"

                  EX, a co to jest ta "elita"?
                  czy jak jesz kebaba na brackiej o 22.00 po spektaklu w dramtycznym to juz nie
                  jestes elitą, którą jesteś o 16.00 jedząc obiad w między nami?

                  a może elitą jesteś dzierżąc w ręku "pamiętnik teatralny" czekając na
                  wejściówke na Mahlera, a moze nie jesteś jendak elitą jak czekasz na wejściówke
                  bo elitarne to są zaproszenia?

                  nie ma jak elitki po miodowej
                  mniam mniam
                  kto komu gładziej wazeliną wysmaruje...
                  • Gość: WOT student Re: elity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 15:32
                    "A propos - co nie jest dla Ciebie reliktem? Powszechne bydlactwo? "
                    nie,
                    berlin, national theatre (londyn), gribojedow, SCW, LAB, lemadame, Wybrzeze,
                    TR, Giessen, nadal oddychający teatr Grzegorzewskiego

                    "I elita dla Ciebie to jest świat seriali telewizyjnych?"
                    taką elitę obecnie wychowuje AT

                    "czy ty w ogóle rozumiesz znaczenie
                    słów, którymi się posługujesz?

                    słowasłowasłowa

                    "Boże, kto Was wszystkich tak skrzywdził!..."

                    ksiązki

                    "Axur! Do broni! nasz Wydział paskudzą!"

                    haha
                    Tu niestety nie moge opanowac smiechu, jak widze zaplaczywą tożsamość
                    pt: "miodowa 22". zabawne. Przypuszczam, że uważasz sie za elitę, bądź nawet
                    obecnego twórcę tej skarłowaciałej elitki. Czyżbyś, aby mnie nauczał,
                    profesorze? Czy tylko skrycie marzysz o edukowaniu przyszłych bohaterów,
                    koryfeuszy narodu polskiego?
                    • Gość: rea Re: elity IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.05, 20:41
                      O matko, jacy Wy wszyscy (prawie) jesteście tu okropni. Błagam, przeczytajcie
                      coście napisali - tyle jadu, kompleksów i bazradności w jednym - dawno nie
                      widziałam.
                      Nikt z Was nie zna (albo udaje) i nie próbuje zrozumieć ani faktów, ani
                      mechanizmów szkoły (nie twierdzę, że jest bez wad). Zero otwartości na
                      merytoryczną, normalną rozmowę.
                      Wybaczcie, ale sprawiacie wrażenie, jakbyście całe dnie (i noce) spędzali na
                      czytaniu tego forum i szukaniu jakby tu komu jeszcze przywalić.
                    • spocona.kurtka.sonny.bargera belkot z klasa 09.05.05, 21:36
                      student WOT odwaznie dowala spod pseudonimu, podobnie jak wielu innych. wszak
                      jak nie elita z miodowej, to przynajmniej maniery z donosu.
                      ani jeden post tutaj nie sluzy konstrukcji dobra - kazdy (niemal) jest
                      spuszczonym powietrzem ze stechlej detki.
                      jak moze mlody czlowiek zniewazac innych ludzi, ktorzy (np) grac beda w
                      serialach? rozumiem, ze sprzedawanie pizzy w sieci Pizza Hut jest bardziej
                      honorowe dla bezrobotnego aktora, niz niewielka rola w "M jak milosc".
                      Szkoda, ze tego nie czyta Helen Hunt, ze nie czyta tych slow Emma Thompson, Al
                      Pacino, Meryl Streep, Mike Nichols, wszak WOTowiec by im wyznaczyl etyke zawodu.

                      To chore.

                      Akademia Teatralna uczy ludzi fachu. Nie powierza zadan niedouczonym studentom
                      1 czy 2 roku, bo istnieje obawa, ze niewyksztalceni ludzie ugruntuja swoje
                      niedouctwo w zlych, ale wlasnych projektach teatralnych, z ktorych beda dumni.
                      Wydaje sie, ze od swobodnych projektow jest jednak wiele teatrow na Pradze,
                      offowych, domow kultury.
                      Akademia Teatralna dopiero w tym sezonie uruchomi zajecia z filmu, bo aktor
                      musi byc przygotowany na kazda forme zarobku.
                      Bluzgi pod adresem Lindy i Slesickiego... po co one? Zla szkola, nie idz, nie
                      zostan jej absolwentem. To wystarczy.
                      Zla AT? Odejdz, idz gdzie indziej, ucz sie w lepszym miejscu. Po prostu wyjdz i
                      trzasnij drzwiami.
                      Swiat jest wolny, mozna robic co sie chce.
                      Ale jak sie pluje, to pierwsze podejrzenie jest, ze sie pluje, bo sie jest
                      nikim wielkim.
      • Gość: do hehe-haha Re: Nowi wykladowcy? Nowy repertuar? PO CO?? IP: *.torun.mm.pl 29.05.05, 14:40
        Droga(i) HeheHaho!
        Nie przyszlo Ci do glowy, ze u Lindy i Slesickiego ma kto placic za prad,
        materialy fotograficzne i kamery? Przeciez to logiczne, ze jesli to szkoly
        utrzrymujace sie za pieniadze studentow, to musi byc na wszystko. Jesli tak Ci
        zle w AT, to droga wolna: zaplac, studiuj i graj w serialach... Masz juz fajny
        pseudonim "artystyczny" - bedzie pasowal do sitcom'ow...
    • Gość: szu wot Re: cała prawda o akademii teatralnej i jej władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 02:34
      tak sobie myśle ze mnie to szkola sporo nauczyla
      fakt, to jeden z lepszych wydzialow humanistycznych w polsce
      dobrze edukują, tyle ze za malo takich profesorow co nabieząco są ze światem w
      koło, za mało takich Sajewskich, Konanbrodzkich, Kubikowskich
      no ale jest paru...

      tyle ze to co piszą o biurokracji w AT to przykra prawda jest
      i to osłabia i to często
      ale to też stymuluje do działania poza AT

      czasami mam wrażenie że wszytko robi Kowal...
      reszta jakoś kawarnianie wygląda...

      a że collegium puste stoi to dla mnie skandal jest
      a z tymi "elitami" to fakt, jakos duzo napompowania w murach AT czuc
      przewietrza sie wszystko raz na rok na festiwalu szkol teatralnych...


      • Gość: Cypis Merytoryczny poziom dyskusji? IP: 80.51.224.* 10.05.05, 12:20
        Szu ma rację. Ale dorzucę kilka uwag:

        Biurokracja tak. Można to też nazwać porządkiem. Śliwonik postanowił wprowadzić
        troche porządku do instytucji państwowej - bo taką jest AT. Akademia żeby móc
        funkcjonować musi spełniać pewne standarty (prawne, organizacyjne).
        Nie ma się co czarować, że dla szkół artystycznych ktoś w dzisiejszych czasach
        będzie miał jakieś względy - dlatego trzeba prowadzić szkołę z wiekszą
        dyscypliną.

        A propos kadry: w AT pracują Morawski, Wojtyszko, Adamczyk znani bardziej z
        zaangażowania w różnorodnych serialach niż działalności teatralnej.

        Nie jest winą Śliwonika, że w AT nie pracują Lupa, Jarzyna czy Konieczna. Te
        decyzje zapadają na wydziałach. Studenci w artykule mówią: uczelnia musi
        zmienić program (cytuje z pamięci). Program studiów jest sprawą wydziałów i
        dziekanów.

        Swoją drogą uczelnia program zmieniła - wystarczy zobaczyć działalność
        zagraniczną AT - to jest program Uczelni.

        W Collegium nic się nie dzieje, bo zanim coś tam pokażą musi być zatwierdzone
        pod względem artystycznym. Tzn. w AT nie można się mylić, błądzić. Dopóki takie
        myślenie będzie zakodowane u profesorów, to studenci będą pracować pod presją
        bliżej nieznanych ideałów sztuki teatralnej. A kiedyż oni mają się mylić, jak
        nie podczas studiów?

        Póki wydziały aktorski i reżyserii nie będą zezwalać na poszukiwanie, na
        artystyczny eksperyment, póty będzie źle, a w Collegium nie będzie się nic
        działo. Zainteresowanym radzę przyjrzeć się programowi Wydziału Sztuki
        Lalkarskiej w Białymstoku - możemy się od nich wiele nauczyć.

        Jeśli są na forum osoby, które uważają, zę AT ma być szkołą zawodową to niech
        to powiedzą dziekanom i nie będzie się kształciło magistrów sztuki, o co
        wałczyły całe pokolenia polskich twórców teatru. Nikt o ich trudzie
        podniesienia rangi teatru i ludzi teatru nie pamięta.
        Tradycja, tradycja. Cóż, studenci nie wiedzą czyje popiersie stoi w holu
        szkoły, a Łomnicki myli im się z Łapickim.

        Problemem jest, że studenci nie mają super warunków do pracy, ale niech mi ktoś
        wytłumaczy:
        - dlaczego na wydział reżyserii przyjmuje się np. 6 osób na rok nie bacząc, że
        nie jest się w stanie zorganizowac czasu prób dla całej szóstki?
        - dlaczego organizuje się wspólne egzaminy Wydziału Aktorskiego z Reżyserami
        nie synchronizując planów zajęć i studenci mają?
        - dlaczego jak pani prorektor "porozmawia" z oświetleniowcami, to ma reflektory
        na zwykłe próby, mimo, że Rektor zarządził, że prądożerne reflektory można
        używać na 2 tygodnie przed sesją?

        W AT nie ma jasnego systemu składania wniosków i trybu ich rozpatrywania - to
        jest najpilniejsze zadanie do rozwiązania.

        Aha, Śliwonik ma argumenty finansowo-prawne. Słabością osób, które go
        krytykują, jest nieumiejętność sformułowania kontrargumentów. Bo nie jest
        argumentem stwierdzenie, że natchnienia nie da się zaprogramować i dlatego AT
        ma byc otwarta przez 24h. Mówią to ludzie, którzy w teatrach macierzystych
        próbują od 10 do 14 i od 18 do 22.



    • szatan.z.siodmej.klasy Honorowa propozycja. 16.05.05, 03:48
      Wszyscy, ktorzy tu napisali zle o Akademii, w trosce o jej
      wielkosc/godnosc/uczciwosc/klase niech wpisza ponizej swoje imiona i nazwiska,
      z klasa, ktorej od AT oczekuja.

      Wariant drugi - jesli sa studentami - niech odejda powiedzmy z koncem roku
      akademickiego. Z klasa, jak kiedys niektorzy rzucali legitymacje PZPR
      (rzadkosc, od razu mowie) Niech nie uczestnicza w ugruntowywaniu fatalnej
      opinii, niech nie firmuja tej beznadziejnej uczelni swoimi nazwiskami.

      Inaczej bowiem stana sie czyms na ksztalt wspolnikow, jak kiedys dzialacze
      partii komunistycznej niskiego szczebla, co niby nie czerpali profitow i
      narzekali, ale tkwili na wszelki wypadek/z oportunizmu/dla kariery-mimo-
      wszystko/ze strachu.

      Nie legitymizujcie tego szajsu.
      Stancie sie bohaterami.

      * * *

      (A reszta niech robi co chce)
        • Gość: firana Re: rozwijajac twa mysl.... IP: *.chello.pl 16.05.05, 10:49
          Możecie sobie pogadać na tym forum. Żeby coś zmienić trzeba kimś być, być
          wysoko. Spróbuj zostać następnym Łomnickim, Axerem, KOmorowską, Glińską,
          Śliwonikiem, Englertem, Lupą, Kubikowskim, Jarzyną. Każde z nich miało
          trudności i każde innej natury. My mamy takie. Chcesz coś zrobić Szatan to
          przestać kłapać jak gó..arz i zacznij pracować. W AT mozesz uczyć się za
          darmo aktorstwa i teorii teatru. Wszystko da się zrobić. Trzeba być troszkę
          jednak silniejszym niż poziom pieniacza z 7 klasy. Zbierz ludzi do zrobienia
          spektaklu, tak żeby go zrobili mimo wszystko: olewając castingi, nieprzespane
          noce, brak reflektorow bo Pan Miecio za darmo siedzial nie bedzie bo ma
          dzieci, problemy z czasem uzytkowania sali,itd. A jak zbierzesz takich ludzi
          to zrób spektakl. Przyjdę. A jak nie to się podpisz.
          • szatan.z.siodmej.klasy Prosze uprzejmie. 16.05.05, 11:10
            Nazywam sie Adam Adamski, mieszkam w Warszawie, nie jestem studentem Akademii
            Taetralnej, jestem milosnikiem sztuki - nie tylko teatru.
            Nienawidze (choc to zle slowo) ludzi, ktorzy potajemnie, po kryjomu, szeptem po
            katach ryja pod instytucja, w ktorej sie ucza/pracuja.
            zawsze uwazalem, ze albo sie mowi prawde w oczy - albo sie nie mowi nic.
            firana - zgadzam sie z toba. wielu ludzi uzyskuje wielkie rezultaty nie tym, ze
            w plotkach i intrygach przetracaja karki instytucjom/ludziom, do ktorych maja
            zal o wlasna nieudolnosc - ale tym, ze maja talent i charyzme. jak wspomniani
            przez ciebie.
            widac nie przeczytales/as uwaznie mojego postu, bo byl dokladnie o tym samym.

            natomiast NEOspasmina jest wlasnie przykladem lekkiego wspolpracownika partii,
            takiego, co na pochody chodzi i klaszcze, ale osobiscie nie paluje ludzi, co
            cieciowi szepnie, ale doda "tyklko niech pan nie mowi szefowi".
            to maly czlowiek.
            chyba, ze powie kim jest - wtedy zmienie zdanie.
            • Gość: NEOspasmin prosze bardzo... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.05.05, 12:10
              Nazywam sie Dusigniew Fetorkiewicz i istotnie jestem malym czlowiekiem.
              Powiem wiecej- nie tylko malym, ale wrecz krepym,korpulentnym.
              Maly jestem rowniez z racji tego ze do watku w jakim jestesmy nie wnosze zadnej
              wiedzy.Bo jej nie mam.Gdzies jakies slowo probujace mitygowac kogos kto jedzie
              po extremach, podpytanie kto jest kim(p.Sliwonik), ale takie rzeczy trzeba
              wprost a nie tak jak ja.Wiec malosc.
              Sztuki nie kocham.
              O sobie moglbym dlugo bo to jeden z moich ulubionych tematow...
              m.
              PS.Mieszkam na Saskiej Kepie.
              • szatan.z.siodmej.klasy Szkoda. 16.05.05, 15:12
                Rzecz w tym, że mi naprawdę zależy na tym, aby ludzie nauczyli się walczyć o
                swoje. Polska cecha to "polityka barmanska" czyli opowiesci o tym co zrobie,
                jak kogos dorwe, kto jest kim (w sensie szmata/przewalacz/debil/k...rwa), kto
                kradnie i kto sie nie zna - i co ja bym zrobil, gdybym byl na miejscu kogos.

                Kazdy, kto ma rozum, powienien przed zabraniem glosu dowiedziec sie o czym ma
                mowic.

                Ktos napisal "zaden wyczyn, ze Sliwonik wyprowadzil AT z dlugow".
                Zycie jest jeszcze prostsze.
                Znam instytucje szkolna, ktora w gabarytach mniejsza i mniej "wyczynowa" niz AT
                kosztuje (w samych tylko kwestiach dzierzawy budynku, oplat za ogrzewanie,
                prad, zus, wode, drobne naprawy kontaktow itp) ok 200 tysiecy zlotych
                miesiecznie, bez pensji nauczycieli, materialow, fakultetow.
                Nawet nie umiem sobie wyobrazic ile moze kosztowac AT w centrum miasta w swoich
                wielkich gmachach (szkola, bursa, teatr itd). Ale umiem sobie wyobrazic dzien,
                kiedy wydzial oswiaty urzedu miejskiego mowi "dosc, nie placicie, wyniescie sie
                do Tarchomina, tam bedzie taniej, zas ZUS wchodzi na konto tak, jak wszedl na
                konta szpitali.
                Rektor to nie jest artysta - to manager. Executive Manager.
                Mozna miec bog wie jakie fanaberie i nie dostac na nie ani grosza.

                Otoz chcialbym/marzy mi sie/sni mi sie nawet, ze malo rozgarniety student
                zacznie byc swiadom swiata, w jakim zyje. Ze powie "kurde, niemozliwe, zeby
                rektor byl szuja i nie pozwalal na nasze pomsly ze swyklej szujowatosci
                charakteru, za tym musi stac jakas inna przyczyna".

                Ale mlody student, ktory chce zburzyc swiat i postawic nowy, woli napisac, ze
                gdyby mu pozwolono, to on by pokazal. Nie czyta biografii innych, nie mysli, ze
                w tej samej szkole uczyli sie Glinska i inni, nie mysli, ze ze w znacznie
                gorszych warunkach wychowawczych tworzyli Polanski, Kluba, Wajda itd.

                Jemu jest latwiej - zamiast pracowac i nie tracic czasu na idiotyzmy, ktore
                zamierza wypisac - sponiewierac wlasna szkole piszac anonimowo na forum, ktore
                (byc moze) czyta jakis urzednik/polityk/minister i po lektorze ktorego dojdzie
                do wniosku "a czy w ogole taka akademia zla jest komukolwiek potrzebna"?

                bla bla bla
                ech, bajdurze.

                Przepraszam i zycze dobrego samopoczucia :)
                • Gość: NEOspasmin bajdurzysz IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.05.05, 16:04
                  Skupianie sie na uwarunkowaniach, takich o jakich tu piszesz,zawsze jest
                  paralizujace.
                  "Nie zakwestionujemy rzetelnosci tego krytyka boo, teraz kiedy klub zagrozony
                  jest exmisja, potrzebujemy jak najwiecej sprzymierzencow".
                  czy patrzac historycznie:
                  "Sierpien 80 powinien sie byl odbyc w 1990, boo wtedy ryzyko stanu wojennego
                  byloby nieporownanie mniejsze"

                  Zauwaz ze glosy jakie tu slyszysz/czytasz sa nie z
                  obszaru "zakuc,zdac,zapomiec" tylko coraz wiekszych oczekiwan od szkoly i to w
                  glownej mierze nie z obszaru kosztow ale jasnosci zasad jakimi sie uczelnia
                  kieruje i intensywnosci wykorzystania srodkow jakimi dysponuje.Oczekiwania
                  ludzi ktorzy sie tam ucza nie na zasadzie 8-16, ale studiuja tam bo chca sie
                  tej wiedzy nachapac jak najwiecej.
                  Ne stawiaja tez wygorowanych zadan: stazow w pontenderze,zajec po grecku czy
                  seminarium Brooka czy Schillera.
                  Ale tez zupelnie nie interesuje ich ile kosztuje utrzymanie akademii tak jak
                  nie interesuje ich sklad chemiczny pasty do podlogi stosowanej na Miodowej.
                  Boo nie studiuja buchalterii,(poli)techniki tylko nauki/sztuke teatralna.
                  Byc moze to wlasnie oni powinni zaproponowac ze beda partycypowac w kosztach
                  np.oswietlenia na probach, ale zakladajac ze AT ma dyrektora administracyjnego
                  to wlasnie z jego strony powinny wyplywac tego typu propozycje.Zorganizowania
                  warunkow do nauki.
                  Zarzuty stawiane uczelni dadza sie bez wiekszych trudow wypreparowac z
                  poszczegolnych wpisow a nastepnie zestawic w liste.
                  I to jest juz pole do rozmowy, a wczesniej do wylonienia reprezentacji
                  niezadowolonych.Nie znam lepszego forum do dochadzenia do takich prawd niz
                  anonimowy internet.Lepszej tak dla niezadowolonych jak i wladz.
                  Dusigniew Wampiriusz F.
                  m.
                  • Gość: lia spoko spoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:13
                    forum musi być anonimowe, bo to jest dobrowolne wygłaszanie opinii publicznej

                    ja chce tylko powiedzieć: zawsze fajnie by było, gdyby było lepiej. ale
                    najprostsza znana prawda mówi, że żeby zmienić coś dookoła siebie, należy zacząć
                    od zmieniania siebie.
                    • szatan.z.siodmej.klasy Naporawdę? Nie wiedziałem. 17.05.05, 09:44
                      Wydawalo mi sie, ze forum - sprawdzilem dla spokoju wszystkie definicje,
                      lacznie z architektoniczna - to miejsce, gdzie ludzie stawiaja sie osobiscie.
                      wyglaszaja opinie, bronia swoich racji i pogladow, stanowia nawet sa do
                      rozstrzygania sadow, ale stawiaja sie imiennie.

                      Anonimowa "opinia publuczna" to zjawisko, na ktore najchetniej powoluja sie
                      manipulatorzy, ludzie pokroju Jerzego Urbana w stanie wojennym, bo opinia
                      publiczna nie istnieje, a brzmi groznie.

                      Mylisz zjawiska nawet w tym aspekcie, gdyż opinia publiczna gdyby nawet
                      istniala i miala prawnie status anonimowej - nie moze bezkarnie rzucac
                      oskarzen. oskarzasz - powiedz jak sie nazywasz i powiedz kogo oskarzasz oraz o
                      co.
                      Inaczej stajesz sie donosicielem, manipulatorem, mozliwe ze klamiesz, a juz na
                      pewno w kraju wolnym jestes tchorzem.
                      Jak Neospasmina.
                      I tyle.
                      • Gość: NEOspasmin-tchorz niemerytorycznosc IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.05.05, 11:52
                        Jednym z wynalazkow demokracji sa tajne wybory.Tajne to znaczy takie gdzie
                        mozesz wybierac ale za ten swoj wybor nie ponosisz,osobiscie nie ponosisz
                        odpowiedzialnosci.Boo jednostka jest za slaba w starciu z machina panstwa czy
                        wielkich sil politycznych.Stad te wszystkie kotarki,urny etc.
                        Na konklawe tez bylo podobnie.
                        Tu anonimowosc studentow ma ten sam walor:nie ma sensu kopac sie z koniem.

                        Drugim obszarem gdzie nie musisz wiedziec czyjego zdania sluchasz jest
                        tajemnica dziennikarska.Chroniona jak dziewictwo tylko po to by ludzie chceli
                        mowic. Dzis w czasach gdy rozpropagowywanie wlasnej wiedzy, sadow jest duzo
                        prostsze niz kiedykolwiek wczesniej(chocby z racji technicznych-dostepu do
                        druku,czy internetu)ten dziennikarz-osoba zaufania publicznego- nie jest juz az
                        tak konieczny. Mozna samemu opisywac zjawiska nadal korzystajac ze wzglednej
                        anonimowisci.Nalezy jednak zawazac na to ze ta nasza ocena podlega takiej samej
                        ocenie.I waza tu argumenty a nie skad kto jest i jak sie nazywa.

                        Ten problem "kto" mialem/mam ostatnio.Czytajac recenzje, teksty pisane przez
                        p.Pawlowskiego, niezaleznie dobre czy dobre inaczej, nie moglem/moge oprzec sie
                        mysli ze autorem jest ktos kto opublikowal rzeczy wstretne.
                        I lapalem sie na tym ze ten sam tekst podpisany innym nazwiskiem przyjalbym za
                        swoj,podpisany Pawlowskim wzbudzal we mnie podejrzenia.Chore?

                        Co do anonimowosci opinii publicznej to twoje przemyslenia maja w sobie pewien
                        pozytywny walor.Jest to walor nowosci.To znaczy nigdy wczesniej nie czytalem
                        takich bzdur.Ta anonimowa opinia publiczna w wolnych wyborach obala i powoluje
                        rzady,pchana reklama wynosi cocacole nad polocokte,wreszcie decyduje czy Teatr
                        Telewizji ma byc nadawany w najlepszych godzinach ogladalnosci czy moze lepiej
                        by nie zabieral miejsca "m jak malosc".

                        A co do mnie: mam nieuzasadnione poczucie ze jestem stad.Ze sie zasiedzialem na
                        tym forum.I poniewaz raz czy drugi, kiedy negatywnie wypowiadalem sie o kims
                        tutaj, podpisalem sie imieniem i nazwiskiem(ktos pozniej,anonimowo, wyzywal
                        mnie od "dramaturgow")wiecej juz nie musze.Bo to bez znaczenia-boo w historii
                        tego forum nie jestem ani matkiemboskim,ani moderatorem wplywajacym na cudze
                        wpisy ani nikim bezposrednio zainteresowanym wiec moze lepiej skupic sie na
                        tekscie ,nie na didaskaliach.Jak sadzisz?
                        m.
                        • szatan.z.siodmej.klasy To już mój ostatni wpis w tym wątku. 17.05.05, 13:55
                          Skąd ja to znam.
                          Demokracja.
                          Anonimowość.
                          Opinia publiczna.
                          "Hanka to ku...rwa" napisane na murze.
                          Potajemnie pozostawiony kloc za drzwiami klatki schodowej.
                          "CHWDP" wyryte na ulicy Małej na Pradze oraz "BRYKA WPR XXXX (tu numer) JEŹDZI
                          KAPUŚ PIERDO....LONY"
                          I białym sprey'em "Rokita to pedał"

                          To samo na forum w internecie.

                          "Budka Suflera do gazu"
                          "Kulczyk UB-ek okradł Polskę"
                          "Niemen bolszewicki pacholek dobrze że zdechl"

                          Biedny NEOspasmin raz ujawnil swoje dane, zostal zlekka sponiewierany,
                          natychmiast zwiał i ukrył się za parawanem nicka.

                          Śliwonikowi nie dał tej szansy. Wszakl jego decyzje są nic nie warte, można na
                          nie nasikac na klatce w bloku i mozna je zamazać kłamliwym spray'em. Wazne,
                          zeby bronic anonimow.

                          Tych paru na tym forum, ktorzy nigdy wiecej nie posluza sie anonimem/donosem
                          (komus tu sie pomieszal donos z urna wyborcza) w walce o cokolwiek - to beda
                          szlachetni ludzie, ktorzy beda ulepszac swiat nie tylko trescia swych
                          wystapien, ale i wlasna postawa.
                          Ci, ktorzy wybiora anonim - zderza sie z nim sami, wczesniej czy pozniej. Bo
                          intryga/pomowienie/klamstwo/tchorzliwosc zawsze powracaja do nas.
                          Wchodza bez pukania.
                          Nagle.
                          Przed tym obrony nie wynaleziono.

                          Na szczescie.
                          • Gość: NEOspasmin-tchorz pomowienie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.05.05, 14:57
                            1.Nigdzie nie napisalem ze p.Sliwonik jest lepszy ,gorszy jakikolwiek.Bo go
                            zupelnie nie znam.
                            Pytalem co robi,co zrobil.

                            2.zauwaz ze wpisujacy sie tu nie obrzucali innych blotem tylko odnosili sie do
                            konkretnych zachowan,postaw.Stad nie "Adas Adamski to ...." tylko "Adas Adamski
                            zachowuje sie jak....,boo...."

                            3.Nie zostalem tu sponiewierany,bo nie ma tu takiej osoby ktora by to,poza na
                            samym, potrafila zrobic.Wiec sie nie uzalam, wiec nie traktuje twych obelg
                            powaznie, wiec ci odpisuje.A co do ujawnienia sie a potem natychmiastowego
                            zwiewania to jest to konstrukcja podobna do poldziewicy.Nie mozna byc dziwica a
                            zarazem nia nie byc.To samo z ujawnieniem sie i ponownym skryciem za nicka.
                            Jesli szukasz moich danych to mozesz je znalezc w jakichs dawnych watkach na
                            tym forum.Nie pomoge ci w tym.
                            Co do moich potrzeb w odszyfrowywaniu tozsamosci tu piszacych to nie mam ich
                            wogole,nawet majac swiadomosc ze wiekszosc stale piszacych tu osob,w realu sie
                            zna.

                            4.Nie wiem o jakich paru na tym formu piszesz jako o tych "co nigdy wiecej nie
                            posluza sie klamstwem,pomowieniem..." ale samo zdanie pachnie mi
                            niedobrze.Cuchnie opowiescia o ludziach co pod wplywem twego pisania nawrocili
                            sie na prawde albo choc polprawde.Chyba za duzo wartosci przydajesz swemu
                            pisaniu.

                            5.A co do meritum: masz jakies zdanie na temat sytuacji na AT?
                            A jesli (nie )masz to moze chcialbys sie dowiedziec co czuja inni? Zapytac
                            innych o fakty, o opinie? Zapytaje prosze -to forum to tak samo twoje miejsce
                            jak i kazdego innego.
                            Pisz,byc moze ktos, poza mna, ci odpowie.
                            m.
    • Gość: już aktor Re: cała prawda o akademii teatralnej i jej władz IP: 81.186.229.* 17.05.05, 04:01
      Pieprzycie za przeproszeniem głupoty, macie szansę uczyć się w AT za darmo i
      narzekacie. Prawda jest taka, że jeśli się czegoś bardzo chce (a przy okazji
      potrafi się to zrobić) to wszystko jest możliwe. Uważacie się za wskrzesicieli
      teatru, ale jak tylko usłyszycie o castingu do serialu zaraz tam pędzicie )wiem
      takie jest życie). Problem jednak w tym, że znakomita większość z Was wybierze w
      przyszłości serial itp., nie z braku perspektyw, ale z braku ambicji.
      Wybierzecie etat w Narodowym z pocałowaniem ręki (chociaż teraz pewnie na niego
      bluzgacie), a nie ambitną pracę za mniejsze pieniądze. Cóż, krótko mówiąc jak Wy
      teraz nie ptraficie sobie bez reflektorów poradzić to z Was dupy są, a nie
      aktorzy i reżyserzy. Jesteście bandą mięczaków, pozbawioną wyrazu, wpatrzoną w
      Warlikowskiego, Lupę i Miśkiewicza (ja sam ich cenię bardzo), a nie ptrafiącą
      zaprezentować swojego punktu widzenia. W teatrze nie potrzeba kolejnych klonów
      Lupy itd., ale nowego i osobistego spojrzenia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka