Nagość w teatrze Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zdaje sobie sprawe co o mnie pomyslicie, ale niech tam..

    czy mozecie podac tytuly przedstawien w ktorych wystepuja nadzy aktorzy i czy
    jakies abecnie sa wystawiane ?

    Wiem ze takimi byly "Hair", oraz "Pokoj Saren" (na premierze w Katowicach)
    • Nagość zdarza się również w niektórych inscenizacjach S.Kane, np. "4.48
      Psychosis" w Teatrze Rozmaitości.

      pozdr.
      asdew
      • No i oczywiście najlepszy aktualnie biust w polskim teatrze - Bożena Stachura
        w "Weselu" oraz "Na czworakach" w T.Narodowym
      • asdew napisał:

        > Nagość zdarza się również w niektórych inscenizacjach S.Kane, np. "4.48
        > Psychosis" w Teatrze Rozmaitości.
        >
        > pozdr.
        > asdew
        Jarzyna rozbral nawet Stasie Celinska- to sie nazywa alternatyvny teatr! Cos
        czuje, ze Kaczynski odbierze dotacje Rozmaitoscia :(
      • Gość: iwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:39
        kilkanascie lat temu teatr wspólczesny w Warszawie wystawiał Mistrza i
        Małgorzatę, w roli tytułowej bohaterki obsadzono młodą wówczas Katarzyne
        Figurę, która w jednej ze scen fruwała nago nad sceną
        jak na tamte czasy (rok 1988) byla to bardzo odwazna scena
        • ...a ja widziałam fruwającą Jolantę Piętek. Ciesze się ze ktos jeszcze pamięta
          to tak wybitne przedstawienie. Ja miałam 13 lat jak je oglądałam- no i wpdlam;-
          )) coup de foudre. Teatr objawił mi się jako wszechświat... Genialne
          przedstawienie... A teraz niedawno dowiedziałam się w jakiej niewierze aktorów
          powstawało. No i poznałam Behemota. Czekam jeszcze na Wolanda;-))

          Pozdrawiam
    • Gość: dziewa24 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 21:32
      W Szczecinie w Teatrze Współczesnym Anna Augustynowicz co rusz rozbiera
      aktorów. Teraz w repertuarze są jej "Polaroidy", gdzie jak ich Pan Bócek
      stworzył paradują na scenie Maria Seweryn (sic) i dwóch młodych facetów
      Mirosław Guzowski i Wojciech Brzeziński.
      Kilka lat temu rozebrała wszystkich w " Iwonie, księżniczce...", całe wycieczki
      z wojskowych koszar chodziły
      • Gość: marta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 22:06

        nie wiem,
        czy po ostatnim IDOLU
        pokazywanie gołej d..
        można nazwać inaczej niż
        ukazywanie "twarzy polskiego undergroundu"
        ale jeśli chodzi o wystawianie tyłków
        to zdarza sie to w "grease" w romie.
        pośladki to niewiele,
        wiem,
        ale na pustyni i rak ryba...

        pozdrawiam

        marta
    • Gość: kubu IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 28.11.02, 18:19
      w OPERZE ZA TRZY GROSZE w Operetce Wroclawskiej jest genialna scena gdzie
      tanczy nagi tancerz, a jedna z bohaterek spiewa "Ballade o uzaleznieniu
      seksualnym"
      i jest to chyba najpiekniejsza scena w tym spektaklu, bo zestawienie tekstu z
      obrazem jest niesamowite

      a generalnie jesli chodzi o nagosc na scenie to pamietam jak podczas premiery
      SZESCIU STOPNI ODDALENIA (rewelacyjny spektakl z Elżbieta Czyżewską) w Teatrze
      Dramatycznym w Warszawie wszyscy byli zbulwersowani nagim aktorem na scenie
      ot i warszawka :-)))
      • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 00:46
        Gość portalu: kubu napisał(a):

        > w OPERZE ZA TRZY GROSZE w Operetce Wroclawskiej jest genialna scena gdzie
        > tanczy nagi tancerz, a jedna z bohaterek spiewa "Ballade o uzaleznieniu
        > seksualnym"
        > i jest to chyba najpiekniejsza scena w tym spektaklu, bo zestawienie tekstu z
        > obrazem jest niesamowite

        Zgadzam sie z Tym w 100 %
    • Gość: ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 12:58
      !
    • Gość portalu: Trab napisał(a):

      > Zdaje sobie sprawe co o mnie pomyslicie, ale niech tam..
      >
      > czy mozecie podac tytuly przedstawien w ktorych wystepuja nadzy aktorzy i czy
      > jakies abecnie sa wystawiane ?
      >
      > Wiem ze takimi byly "Hair", oraz "Pokoj Saren" (na premierze w Katowicach)

      W niedziele wybrałam się do Teatru Powszechnego na "Kształt rzeczy". Młodzi
      aktorzy, młode aktorstwo... takie nieopierzone momentami.. Ale nagośc jest.
      Cudna zresztą, w wykonaniu młodego studenta krakowskiej szkoły teatrlanej..
      nagośc łózkowa... prawie absolutna i miła dla oka. Nie wiem po co Ci takie
      informacje.. ale pytanie jest ciekawe - samo w sobie :-) Kształt rzeczy grają
      mniej więcej przez tydzień raz w miesiącu. Szczegóły co do obsady - na stronach
      internetowych powszechnego. Polecam :-)
      POzdrawiam i miłego oglądania.
      Kasia
    • Gość: Floo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 17:52
      Na konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej który odbywa
      się w lipcu każdego roku w Bytomiu zawsze jest jakieś przedstawienie, które
      zawiera w sobie elementy nagości.
      • "Oczyszczeni" Warlikowskiego
        "Opera za Trzy grosze" w Teatrze Muzycznym we Wrocławiu
        • Gość: Gnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 18:53
          kinga!!! napisała:

          > "Oczyszczeni" Warlikowskiego
          > "Opera za Trzy grosze" w Teatrze Muzycznym we Wrocławiu

          Oczeszczeni są rewelacyjni a Opera ma kilkadzisiat scen rewelacyjnych jedną z
          nich jest taniec nagiego tancerza przy songu o mężczyźnie.
      • Gość: ANN IP: 217.153.241.* 24.02.05, 22:39
        W TEATRZE PATRZ MI NA USTA Z SOPOTU W SPEKTAKLU "NARODOWA DRAG QUEEN" POLECAM
    • Gość: maraja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.02, 23:33
      POLAROIDY Marka Ravenhilla, w rezyserii Anny Augustynowicz w Szczecinie, a co?
    • Gość: Psychol IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 13:18
      W czasach kiedy byłem piękny i młody, w warszawce chodziło się na Mistrza i
      Małgorzatę we Wspólczesnym, gdzie Piętek-Górecka latałą nad sceną goła i
      wesoła. Pewnego razu do tej inscenizacji próbował zachęcić mnie kolega z
      liceum - taki człowiek, jakiego dzisiejsza młodzież nazywa dresem - "słuchaj
      stary - idź na to - zupełnie gołą babę tam pokazują, sam byłem już 3 razy,
      tylko weź ze sobą lornetkę ..." i była to jedyna refleksja jaką rzeczony osbnik
      wyniósł z owego kontaktu ze "sztuką". Od tej pory strasznie zniesmaczają mnie
      sytaucje gdy twórca teatralny, jak już nie wie co i jak ma pokazać, to pokazuje
      gołą dupę albo inscenizuje kawałek, w którym co drugie słowo "kurwa". Być może
      i dlatego tak wiele gołych dup na polskich scenach i prawie powszechny pogląd,
      że polskie teatry są w fatalnej formie artystycznej.

      Stąd propozycja by gołych dup (oraz cyców, pipuniów i ptaszków) na scenie nie
      łączyć z pojęciem Teatr.
      • W Teatrze im. Witkacego w Zakopanym (czy Zakopanem?) bardzo często...
      • Gość: minka IP: 212.14.10.* 25.04.03, 12:07
        Racja! Augustynowicz przesadza z nagością. Wcale nie jest potrzebna w
        Polaroidach jako sztuce. Możliwe, że chodzi jedynie o przyciągnięcie większej
        publiki... Osobiście wolę inne spektakle z obecnego repertuaru Współczesnego na
        przykład Sluby Panieńskie - uśmiałam się do łez. Ja chyba w ogóle mam
        zapotrzebowanie na komedie...
      • Gość portalu: Psychol napisał(a):

        Od tej pory strasznie zniesmaczają mnie
        > sytaucje gdy twórca teatralny, jak już nie wie co i jak ma pokazać, to
        pokazuje
        >
        > gołą dupę albo inscenizuje kawałek, w którym co drugie słowo "ku..". Być
        może
        > i dlatego tak wiele gołych dup na polskich scenach i prawie powszechny
        pogląd,
        > że polskie teatry są w fatalnej formie artystycznej.
        >
        > Stąd propozycja by gołych dup (oraz cyców, pipuniów i ptaszków) na scenie nie
        > łączyć z pojęciem Teatr.


        Popieram Twoje zdanie w 100%!
        --
        ...Niech Ci klawiatura lekką będzie...
    • Gość: Lula IP: *.krak.gazeta.pl 30.12.02, 17:33
      W Rozmaitosciach goly jest Hamlet w ?Hamlecie? Warlikowskiego, ale wbrew temu co pisza ci, co nie widzieli, tylko w
      jednej scenie. I jest dosc ciemno. A w ?Oczyszczonych? Celinska gola nie jest, tylko w bieliznie. Goli sa Hajewska i
      Klynstra, przez chwile.
      Goly jest tez w jednej scenie Piotr Skiba w ?Wymazywaniu? w Dramatycznym.
      Gola jest Dominika Bednarczyk w ?Nozach w kurach? w Slowackiego w Krakowie.
      • Gość: gosja IP: *.acn.pl 16.03.03, 22:10
        przede wszystkim w "Oczyszczonych" nagi jest Jacek Poniedziałek i Thomas
        Shweiberer, ponadto w "Bachantkach" K. Warlikowskiego jest jeszcze nagi
        Posłaniec w wykonaniu Macieja Wojdyły. Tylko pytanie do czego komuś potrzebna
        jest taka informacja. Mam nadzieje, że nie dla samego tylko faktu zobaczenia
        czyjeś golizny...
        • Gość: Zocha IP: *.future-net.pl 06.05.05, 14:54
          Byłam na "Bachantkach" 23 kwietnia i nie widziałam ani jednej golizny a
          posłaniec był ubrany! Co prawda tylko w coś w rodzaju tuniki ale wszystko miał
          zakryte więc gdzie Ty widzisz goliznę?!
    • Gość: Gosza IP: ProteriansZgNet:* 31.01.03, 19:39
      Byłam jakiś czas temu na 'Mewie' Czechowa w teatrze Wybrzeże w Gdańsku i tam na
      początku spektaklu aktorka zdjęła bluzkę,ukazując piersi choć nie musiała ;-)
      ponieważ byłam na 'Mewie' w teatrze im. Gombrowicza (na plaży orłowskiej) i tam
      nie było takiej sceny.
      pzdr.
      • Gość: Mayka IP: *.aktivist.pl 03.02.03, 10:56
        Zdecydowanie spektakle Warlikowskiego przoduja w ukazywaniu nagiego ciala. I
        przoduja tu Oczyszczeni, jedni sa cali rozebrani, drudzy toples....A pani
        Celinska na pewno pokazywala swoj biust.
        Nagosc, takze u Krystiana Lupy....dyskretna w Mistrzu i Malgorzacie....
        W "Platonowie" mokra koszula na Danucie Stence tez podkresla jej nagosc, a w
        finale przedstawienia nagusienki Andrzej Chyra....nie zapomne reakcji dziewczyn
        z liceum, ktore siedzialy przede mna:)))
        Nagosc brutalna......w "Wyrok śmierci na konia Faraona" Teatru
        Konsekwentnego....
        A w sztukach offowych przoduja przedstawienia Suki Off....niestety nie
        widzialam na zywo, tylko relacje....
    • Gość: Dariao IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 22:33
      Miałam okazję zobaczyć ostatnio dwa przedstawienia we Wrocławiu Oczyszczonych
      we Współczesnym i Operę za trzy grosze w Muzycznym. Na obydwa warto pójść,
      sceny nagości są tam idealnie wykorzystane przez twórców, nie męczą
      prymitywizmem, lecz dotykają idealnością zastosowania. W Oczyszczonych
      przybliżają mnie do bohaterów, eksponując ich wartości jako ludzi, w Operze za
      trzy grosze dochodzi jeszcze taniec, który najchętniej połączyłbym ze śpiewem
      kobiety z Oczyszczonych.

      Po prostu wspaniale wykorzystane ludzkie ciała ukazują swoją duszę przez nagą
      skórę.
    • "Sen pluskwy czyli towarzysz Chrystus" spektakl Teatru Wybrzeże w Gdańsku.
      Striptiz damski na scenie. Czy potrzebny? Konwencja cyrku na scenie. Mnie nie
      razi, ale chyba nie wnosi niczego ważnego do sztuki.
      --
      -----------------------------
    • Gość: mal IP: *.centrala.kbsa / 10.3.16.* 04.04.03, 15:52
      "ksztalt rzeczy" w powszechnym w wwie. edyta olszowka z golym biustem, w samych
      krotkich spodenkach od pidzamy. siedzialam w I rzedzie - na malej scenie to
      jest jakies 1,5 metra od aktorow!!!

      anstrahujac golizna, sama sztuka REWELACYJNA!
    • "Noże w kurach" w Teatrze Wybrzeże. Nagość, moim zdaniem, niepotrzebna. Nie
      wydaje mi się zeby cokolwiek w tej sztuce zmieniała.
    • No to jeszcze Białe Małżeństwo obecnie grane w Powszechnym - trójka statystów
      biega nago od czasu do czasu przez całe przedstawienie, parę osób z głównej
      obsady także zdejmuje stroje. Możnaby się kłócić czy uzasadniona była aż taka
      ilość golizny, mi nie przeszkadzała w każdym razie. Zresztą golizna gra w tej
      sztuce swoją własną rolę :-)))
      • A Stosunki klary? JAcek Poniedziałek i Sebastian Pawlak, o samej Mai O. nie
        wspominając? W Dybuku striptiz Poniedziałka, o którym się już rozpisywałam, a
        także Chyra i Cielecka nago.

        Oj, chyba się nazwiska powtarzają. Dla mnie to jest nudne, ale skoro aktorzy
        chcą się rozbierać...
    • Gość: Franek IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.04, 12:26
      Rozmaitości
      Stosunki Klary. Naga Ostaszewska. Ostaszewska wygłaszająca monolog nad dwoma
      nagimi mężczyznami. Przebierająca się w półmroku. Przeźroczyste koszulki.
      Najlepiej usiąść w pierwszym rzędzie po lewej stronie. Uwaga dopiero w drugim
      akcie.

      4.48 Psychosis
      Cielecka topless w scenie finałowej. Najlepiej usiąść w środku. Naga babcia
      przechodząca przez całą scenę.

      Oczyszczeni
      Zarówno męska jak i damska nagość. Miejsca po prawej stronie. Raczej dla pań.

      Dybug
      Cielecka wchodzi zawinięta w pasie ręcznikiem. Cielecka ściągająca suknię
      ślubną i przechodząca przez scenę. Równie nagi Chyra. Siadać w środku.

      Zszywanie.
      Jedynie biały podkoszulek na ładnych piersiach.

      Magnetyzm Serca
      Biorący prysznic aktor. Owinięta w kołdrę Ostaszewska.

      Burza
      Nagi biust Jutty. Nie polecam.

      Bzik tropikalny
      Naga Ostaszewska leżąca na łóżku plecami do widowni. Nagi biust innej aktorki.

      Disco Pigs
      Brak



      Narodowy
      2 Maja.
      Nie zauważyłem

      Koronacja
      Przez większość przedstawienia ładny biust aktorki leżącej w łóżku. Para
      odbywająca stosunek w różnych pozycjach za podświetlonym parawanem. Miejsca nie
      numerowane. Siadać centralnie. Polecam.

      Merlin
      Ładny topless. Figlarne odsłanianie pupy. Dużą część przedstawienia w negliżu.
      Nagie torsy męskich aktorów. Estetyczne.

      Duszyczka.
      Brak.

      Operetka.
      Przedstawienie kończy "nagość". Bardzo estetyczna. Miejsca 8-13.

      Dramatyczny
      Poskromienie złośnicy.
      Monitor przesuwany przez z scenę z filmem porno (nie gwarantuję mimo, że
      siedziałem w pierwszym rzędzie). Ładne piersi opakowane niestety w stanik.
      Szkoda.

      Obsługiwałem angielskiego króla.
      Purytański stripteas. Coś tam można się dopatrzyć przez ułamek sekundy. Wiele
      scen, w których można było się w sposób naturalny posunąć trochę dalej, bo
      aktorki miały predyspozycje. Szkoda.

      W zapraszanych przedstawieniach baletowych pojawiały się nagości.

      Ochota.
      Śluby panieńskie
      Brak

      John i Mary
      Brak. Szkoda.

      Współczesny
      Porucznik z Inishmore. Brak

      Stara prochoffnia
      norway.today
      Coś pojawia się przez sekundę na bilbordzie. Więcej byłoby jak najbardziej
      uzasadnione.

      Przytul mnie
      Teatr tańca. Aż prosi się o minimalny topless. Brak. Szkoda.

      Teatr Nowy
      Mąż i żona czyli sztuka obłapiania. Obsada powinna ulec odmłodzeniu. Biust może
      się pojawić, jeżeli wypadnie z negliżu w czasie wielu akrobatycznych figur
      pozorujących uprawianie miłości.


      Teatr studio
      Bal pod Orłem.
      Brak

      Na wsi
      Brak


      Powszechny
      Białe małżeństwo.
      Siadać w środku. Piękna scena z Holtz topless. Przebiegające nagie statystki.
      Ich kształty zależą od przedstawienia. Nagi mężczyzna.

      Kształt rzeczy.
      Edyta Olszówka pokazuje biust. Bardzo ładny i z wdziękiem naturalnie
      zaprezentowany. Optymalne miejsce w pierwszym rzędzie 13,14.

      Teatr Komedia
      Łóżko pełne cudzoziemców
      Brak. CHyba był jakiś zaczęty strepteas

      Stosunki na szczycie
      Aktorak przechadzająca się z ręcznikiem zasłaniającym luźno piersi. Dla
      mających dużą wyobraźnię.

      Wierszalin w Supraślu
      Święty Edyp
      Sporo nagości męskiej i damskiej. Miejsca nie numerowane. Ciekawy teatr. Siadać
      w środku. Dojazd z Warszawy mimo odległości szybki i miły (w tygodniu).

      Jaracza w Łodzi.
      Polaroidy
      Raczej dla pań. Młodzieniec zachwycający się własnym ciałem. Brak kobiecej
      nagości. Wielka szkoda.

      Teatr Collegium Nobilium
      W piątek wieczorem
      Brak.

      (Zapomniałem tytułu) coś o Włoszech albo Hiszpani. Brak. Wydekoltowane suknie.


      Scena prezentacje
      (Zapomniałem tytułu) Przedstawienie z dwiema wannami na scenie. Niewykorzystane
      możliwości. Szkoda. Być może tytuł utkwiłby mi w pamięci. A tak....

      Polski
      Balladyna. Brak. Zapomnijcie. Przykro mi, ale w teatrze oczekuję ładnych
      aktorów. Tu ich brak. Jakakolwiek nagość w ich wykonaniu byłaby niesmaczna.
      Szkoda uczniów, którzy będą chodzili pewnie obowiązkowo na takie przedstawienia
      i zrażali się do teatrów. Olbrzymia widownia świeciła pustkami na chyba trzecim
      w kolejności przedstawieniu.
      -----------------
      Myślę, że sceny nagości są niezbędne dla przyciągnięcia widzów. Można to zrobić
      w sposób dobry, aby dążąc do wyższych celów artystycznych zagwarantować większy
      dochód. Nie wyróżniam się chyba bardzo tym, że mając do wyboru dwie sztuki
      wybieram tą, która gwarantuje mi więcej atrakcji wizualnych.

      Pozdrawiam fanów teatru.
      • Miło, że ktoś się przyznał. Nagość przecież ma przyciągać do teatru i
        przyciąga. Dodając coś do mojego ulubionego tematu, chciałbym zaznaczyć, że
        nagość u Lupy to również interesujący przdmiot rozważań- gdyby L. zrezygnował z
        rozbierania aktorów, moje koleżanki straciłyby dla niego połowę szacunku. Ja
        już oczywiście straciłem, więc nie ma o czym mówić.
      • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 09:27
        zapomniałeś dopowiedzieć,że cytaty pochodzą z marcowego "foyer"!!!!
      • > 4.48 Psychosis
        > Cielecka topless w scenie finałowej. Najlepiej usiąść w środku.
        Naga babcia
        > przechodząca przez całą scenę.
        >

        she looks god damn pissed as if she got stuck in a fucking
        elevator.. the sun donosi ze kopiuje ja własnie britney spears

        > Oczyszczeni
        > Zarówno męska jak i damska nagość. Miejsca po prawej stronie.
        Raczej dla pań.
        >
        > Dybug
        > Cielecka wchodzi zawinięta w pasie ręcznikiem. Cielecka ściągająca
        suknię
        > ślubną i przechodząca przez scenę. Równie nagi Chyra. Siadać w
        środku.

        debug.. ;-)
    • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 28.05.04, 15:22
      W Śnie nocy letniej Teatru Narodowego zobaczysz tylko połowę kobiecej pupy i
      gorset przypominający do złudzenia pomalowane piersi. Do końca nie byłem pewien
      czy sutki są naturalne czy naszyte. Uwaga! Plakat przedstawienia jest bardzo
      zachęcający ale nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Aktorzy wyjątkowo
      dużo się całują.

      26 maja aktorzy w końcowej scenie sami zaczęli się śmiać co było już
      amatorszczyzną. (To nie było związane z nagością).
    • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 29.05.04, 21:32
      W Komicznej sile w reżyseri Augustynowicz Teatru Współczesnego ze Szczecina nie
      dopatrzyłem się nagości. Spektakl widziałem w Teatrze Małym. Może było to
      spowodowane widoczną ciążą Seweryn? Tak czy inaczej jedynie dla niej warto
      oglądnąć ten spektakl. W holu widziałem zdjęcie z "Iwony księżniczki Burgundy"
      tej samej reżyserki. Czy jest/będzie to jeszcze wystawiane w taki sposób?
      • Franek,chłopie,powinieneś założyć kącik rozebranego aktora w którejś
        gazecie.Nie pisałbyś wtedy tak po próżnicy.Skoro można korzystać z rad
        dotyczących najlepszych restauracji,najlepszych win,to i Ty mógłbyś przydzielać
        jakieś gwiazdki i aktorom,i spektaklom za odsłonięte ciała.Pomyśl tylko -
        mógłbyś kreować teatralne mody!!!
        Z tego co wiem "Iwony" już od dawna nie ma na afiszu.
        • Gość: Franek IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.05.04, 10:32
          Jasiek, takiego końcika właśnie mi brakuje. Uważam, że po powstaniu takiej
          rubryki dochody teatrów wzrosłyby o co najmniej 100% a i poczytność gazety też
          by nie spadła. Sam jak zauważyłeś lubię konkrety i z wierszówki nie byłbym w
          stanie się wyżywić. Uważając siebie za przeciętną kulturalnie osobę (chociaż
          ilość oglądniętych spektakli lokuje mnie wsród koneserów) śmiało stwierdzam, że
          kryterium nagości jest przy wyborze spektaklu istotnym kryterium. Prawda
          oczywista i wykorzystywana w prawie każdej dziedzinie życia. Zgadzam się z
          Tobą. Należy ułatwiać wybór, śmiało i szczegółowo informować ewentualnego
          widza, aby zwiększać dochody teatrów i zwiększać stopień ukulturalnienia
          społeczeństwa. Dyrektorom artystycznm tych teatrów pozostawmy już zadanie aby
          pozostałe 99% widowni, która przyszła jedynie na strawę duchowo-artystyczną ;)
          mogła śmiało trzykrotnie oklaskiwać aktorów.
          Mam nadzieję, że tym pisaniem pobudzę ;)jeszcze kogoś do konkretnych ocen sztuk
          teatralnych, co ułatwi mi podjęcie decyzji o spędzeniu wieczoru. Tak więc piszę
          z pełnym wyrachowaniem i mam nadzieję, że nie po próżnicy :).
    • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 10.06.04, 11:16
      Przedstawienie wystawiane w Urzędzie Gminy Białołęka w Warszawie. Jako
      przeciętny widz oceniam pod względem artystycznym wysoko. Z tematem wątku
      kojarzy mi się scena gwałtu, taniec na rurze (w tym przypadku rekwizytem był
      wieszak) i sugerowanie miłości oralnej. Ocenę czy artystycznie uzasadnione
      pozostawiam fachowcom na inne wątki. Całość zapięta pod szyję.

      Uwaga w drugim akcie zmienione jest ustawienie krzeseł i widowni. Miejsca nie
      numerowane.
      • Słuchaj, Franek. Czy nie sądzisz, że mógłbyś napisać do Grzegorza Niziołka i
        zapytać, czy nie odstąpiłby Ci choć jednej strony w "Didaskaliach"? Moim
        zdaniem Twoja rubryka mogłaby znacznie ubarwić to czasopismo.
        • Polecam Ci,Franek,wzięcie pod lupę "Jednocześnie" Griszkowca,monodramu,który
          ostatnio przeniósł się z Pruderii do Nowego.
          Wprawdzie aktor rozbiera się tam tylko do kalesonów,ale tylko dlatego,żeby nie
          gorszyć pruderyjnej publiczności.Myślę,że gdyby z widowni padł apel o zrzucenie
          tych kalesonów,to kto wie,czy Paweł Pabisiak nie odniósłby się do niego z
          przychylnoscią?
          Możesz też wybrać się nad morze,gdzie ten monodram będzie wkrótce
          prezentowany.Być może szum fal i prażące słońce sprawią,że te kalesony okażą
          się udręką dla aktora i ...
          Czekam na relacje.
          A i samo przedstawienie warte obejrzenia.
          Pomysł z "Didaskaliami" świetny.Radzę spróbować.
          • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 14.06.04, 10:13
            Wiem jeszcze o Biznesie w teatrze Komedia, że pojawiają się tam nagie pośladki
            chyba Strasburgera. Mam na razie jeszcze pewne opory ale żonie też się coś
            należy ;)

            Siląc się na pewną statystykę stwierdzam, że w Teatrze jest większy udział
            męskiej nagości niż to ma miejsce w filmie. Może to jest powód większej
            popularności kina?... ;) (Teraz staram się o drugi etat w czasopiśmie
            gospodarczym. Szef "Didaskaliów" już się ze mną skontaktował. Za kolejne moje
            relacje/rewelacje trzeba będzie płacić ;) )
        • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 14.06.04, 09:38
          To już jest dla mnie druga taka propozycja w tym wątku. Mój opór przeciw tej
          idei coraz bardziej słabnie ... ;)

          Ale, ale. Do grona zwolenników tego wątku dołączyłem niedawno. Pozdrawiam
          wszystkich co go tworzyli. Mam nadzieję, że coraz wyższe temperatury i
          wakacyjna tęsknota za teatrem pobudzi pamięć i dowiem się co jeszcze
          <b>koniecznie</b> należy oglądnąć, gdzie usiąść, jak dojechać.
          • Gość: Psychol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 13:49
            Franek, bez urazy, czy nie przychodzi Ci czasem do głowy refleksja, że jesteś
            zbokiem? A może doświadczasz właśnie uroków ostatniego etapu fazy dojrzewania i
            nie masz jescze narzeczonej?;)) Niech zgadnę - szczytem odwagi jest powiedzenie
            słowa k.... pełnym głosem w obecności mamusi. Twoim idolem jest H. Bogart lub
            porucznik Borewicz....
            • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 14.06.04, 19:59
              Psychol, obraziłeś mnie. Jeżeli jesteś tym, co uczestniczył w tym wątku w 2002
              roku to masz swoje lata aby stosownie się teraz zachować. Zakładam, że zrobiłeś
              to, bo taki już jesteś i ja to szanuję. Wydaje mi się, że forum poświęcone
              kulturze i teatrowi zobowiązuje do odpowiedniej formy.

              • Gość: Psychol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:26
                Franek, przepraszam, jak zauważyłem najsampierw - "bez urazy" pragłem podzielić
                się z Tobą pewną refleksją na temat Twoich spostrzeżeń kulturalnych przez duże
                Ku. Jeśli czujesz się urażony, możesz mnie nawet wirtualnie strzaskać po
                mordzie - przyjmę to z pokorą.

                Mam już swoje lata, mogę więc chyba uważać, że przywiązywanie uwagi do tego, na
                którym foteliku usiąść, by najlepiej zoczyć gołą pupcię lub nagi cyc jakiegoś
                aktora lub aktorki, jest zdecydowanie nie na poziomie dorosłego lub dorosłego i
                normalnie zbudowanego psychicznie człowieka. Pomijam już fakt, że pupcia lub
                cyc często gęsto (i od wieków), stosowane są przez twórców przez duże "Tfu",
                dla zabawienia tłuszczy. Myślę jednak, że być może znajdą się i tacy aktorzy,
                którzy występując nago na scenie, mogli by się poczuć urażeni, że ktoś
                przychodzi na spektakl z taką myślą, by znaleźć miejsce, z którego najlepiej
                widać ptaszka lub pipunię. Moim zdaniem taka postawa przede wszystkim im
                ubliża, znacznie bardziej niż ja ubliżam tutaj Tobie.

                Takowoż tego rodzaju podniety, jak nagość w teatrze (jak widzę - także
                postrzegana w sensie niemal statystycznym) są właśnie nie na poziomie, moim
                zdaniem. Wskazywałem już kiedyś, że dla mnie to przejaw dresiarstwa. A jak
                widać na Twoim przykładzie (myślę, że nie jesteś łysy z wyboru i nie zakładasz
                najków idąc do kościoła), taka sztubacka postawa może się podobać szerokim
                rzeszom i nawet budzić uznanie.

                A tak nota bene - jeśli szukasz najlepszego miejsca - w naszej kochanej
                Stolicy, przy stacji Metro - Swiętokrzyska (vis, a vis siedziby
                Wszechświatowego Związku AKowców) znajduje się kilkadziesiąt pawilonów
                usługowych, gdzie za drobną opłatą możesz zobaczyć wszystko, nawet "Gorący
                taniec Igora".
                • Gość: klip IP: *.chello.pl 15.06.04, 15:43
                  Zwracam ci uwagę na fakt, że nagość w teatrze jest jednym z jego środków
                  wyrazu - zabiegiem formalnym, pociągającym za sobą pewne sensy interpretacyjne.
                  Zajmować się nią to żaden dyshonor, a tym bardziej nie przejaw seksualnych
                  odchyleń. Chyba że w tych kategoriach będziemy postrzegać namiętność do
                  usankcjonowanego podglądactwa, zwanego potocznie tatromanią.
                  W ostatnich latach częstotliwość stosowania nagości ( jako środka formalnego,
                  rzecz jasna) niebywale wzrosła. Analiza tego zjawiska może doprowadzić do
                  ciekawych wniosków ( socjologicznych, kulturoznawczych, etc.) Autorom pomysłu
                  gratuluję trafnej intuicji i wyczucia koniunktury. Mnóżcie, mnóżcie doktoraty i
                  magisteria dotyczące ciała i jego kulturowych wizerunków. Ukłony.
                  • Wszyscy o tym wiemy, że "naga kobieta jeszcze żadnemu spektaklowi nie
                    zaskodziła". Dziś właściwie należałoby powiedzieć, że "nagi mężczyzna jeszcze
                    żadnemu spektaklowi nie zaszkodził". Twórcy (właśnie ci przez duże "tfu") o tym
                    wiedzą i nie hamują się w tym względzie w ogóle. Dopiero Franek uzmysłowił mi,
                    jak wielka jest skala tego zjawiska. Warto byłoby, żeby ktoś spróbował podjąć
                    się oceny - gdzie nagość jest rzeczywiście wtopiona w przedstawienie, a gdzie
                    doklejona jako reklama.
                    • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 16.06.04, 20:06
                      Koledzy, dziękuję. Już zarejestrowałem się u psychologa/seksuologa. Dzięki
                      waszym wypowiedziom mogę chyba odwołać wizytę. (Adres zachowam. Może Psychol to
                      fachowiec i wirtualnie wyczuł, że coś we mnie niedobrego drzemie i się budzi?)

                      Mam nadzieję, że tematyka tego wątku nie będzie się dalej rozszerzać na badania
                      i oceniania poszczególnych uczestników. Bądźmy rzeczowi i mówmy o teatrze,
                      sztukach, aktorach, reżyserach... O wszystkim co jest związane z jednoznacznym
                      tematem danego wątku.

                      Psychol, Cześć. Twoje wypowiedzi będę ignorować.
                      • Gość: Fryderyk IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 00:18
                        A właśnie...Tajny agent przypomniał mi o "Błądzeniu".Nie widziałeś jeszcze???
                        Powinieneś w takim razie zobaczyć,bo być może kolejne wcielenia Kożuchowskiej
                        przyprawią Cię o dreszcze,co z pewnością pobudzi Twoje pióro do wyjątkowo
                        twórczej pracy na łamach owego nieistniejącego jeszcze kącika.
                      • Gość: Psychol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 17:34
                        No dobra - rozumiem, że nie pasuję tutaj w żaden sposób z moją ciasną
                        ciemnogrodzką i sklerotyczną główką. Nie rozumiem teatru jaki wy tu mie
                        prezentujecie, nie rozumiem sztuki, w której nagość jest przeważającym środkiem
                        wyrazu, sensu, itd. Niczego już nie rozumiem. Do teatru chodzę by poczuć ten
                        dreszczyk nadrozumnej emocji między mną, autorem, aktorem - dla takiej chwili
                        jak np. gdy niejaki Gajos w finale "Rewizora" doprowadza na jeden moment całą
                        widownię do śmiechu, by potem móc z czystym sumieniem zapytać "z czego się
                        śmiejecie". No ale zdaje się nie mam już po co chodzić do teatru. Od dzisiaj
                        oglądam tylko telewizję dla rolników i moją żonę.
                      • Gość: mazut IP: *.chello.pl 02.07.04, 12:20
                        Gość portalu: Franek napisał(a):

                        > Koledzy, dziękuję. Już zarejestrowałem się u psychologa/seksuologa. Dzięki
                        > waszym wypowiedziom mogę chyba odwołać wizytę.

                        Miejmy nadzieję że psychologiem nie był Andrzej S. ...
      • ja w prawdzie nie na temat, chciałam tylko powiedzieć , że fajnie że ci się
        podobało, bardzo dużo pracy włozylismy w ten spektakl :)
        Pozdrawiam
      • Gość: emi IP: *.acn.waw.pl 16.12.08, 11:32
        Ale nagości w tej sztuce nie było, chociaż jedna z bohaterek występowała w
        bikini, podczas sceny ze smarowaniem się olejkiem w tle.
    • Gość: Franek IP: *.unimedia.pl 19.06.04, 22:01
      Bardzo trudno dopatrzyć się w tej sztuce nagości, chociaż dużo się na jej temat
      mówi ze wzgledu na wplątanie fragmentow "Operetki". Sztuka dla fetyszystów
      bosych stóp. Tych (stóp) można sie napatrzeć do woli. Kożuchowska mimo, że
      grała Albertynkę nie pokazała się w całej krasie. Gorset, w ktorym występowała
      według mnie zniekształcał jej piersi zamiast podkreślać. Zgrabne nogi ale na
      granicy chudosci. W trzeciej cześci pokazuje się w sweterku oraz koszulce co
      pozwala na domyślenie się prawdziwych kształtow piersi. Poza tym Englerta naga
      łydka (prawa) i kawalek brzucha. Dwa razy torsy męskie. Jednak standardowo
      raczej nie ćwiczone. (Dziwne, że aktorzy zapominają o pielęgnacji tego ważnego
      środka wyrazu)

      Siadać w miejscach po lewej stronie widowni. Siedzenia od nr 3 do 8.

      Przygotować się na długie siedzenie. Sztuka trwa 4 godziny a fotele nie są
      najwygodniejsze. Mnie najbardziej podobały się fragmenty Iwony księżniczki
      Burgundy i oczywiscie Operetki. (Oj szkoda, ze Albertynka nie okazała się w
      całej okazałości...) Trzecia cześć była dla mnie już nużąca. Myślę. że
      filozoficzne dywagacje w czwartej godzinie trafiały tylko do mniejszości
      widowni. Kawał dorego i bogatego przedstawienia. Wspolczynni powstały przez
      pomnożenie ilosci aktorów i czasu trwania sztuki i podzielenie tego iloczynu
      przez cenę biletu wyjatkowo korzystny dla widza. Wyjątkowa staranność językowa
      bez spotykanego w wielu przedstawieniach gwałtownego słowotoku.

      Nagości (chociaż dużo się o niej w sztuce mówi) brak, ale mimo to polecam.
    • W tym spektaklu należy wytężyć wzrok i wysilić wyobraźnię. Myślę, że ona
      dostarczy lepszych wrażeń niż mogłaby rzeczywistość. Szapołowska prezentuje
      ładny stanik pod przeźroczystą przylegającą górą sukni. Później występuje w
      czarnym, koronkowym długim negliżu z rozcięciem w okolicach górnych początków
      nóg. Porusza się z wyjątkową gracją i nie udało mi się dostrzec celulitis. Nosi
      stringi ale ustawia się i obraca tak, że trudno właściwie ocenić walory.
      Wyjątkowy profesjonalizm. Beata Ścibakówna występuje na początku w sukni, w
      której prawa pierś jest okryta tylko koronką. I znowu konieczna jest
      wyobraźnia. Również w tym spektaklu można zaobserwować częste ściąganie i
      ubieranie butów.

      W głębi sceny pojawia się chyba czterokrotnie śpiewaczka, w której na koniec
      rozpoznałem Albertynkę z "Operetki" Teatru Narodowego (muszę w końcu przyswoić
      nazwisko tej aktorki bo na to ze względu na wyjątkowy urok zasługuje).
      Występowała w przeźroczystej bluzce. Jest niestety tak oddalona, że potrzebna
      jest lornetka nawet siedząc w pierwszym rzędzie. Niestety wychodząc do oklasków
      zasłania się (niepotrzebnie) ogonem sukni. Poza tym występuje jeszcze ładna
      dziewczyna owinięta w biały materiał.

      Moje wrażenia artystyczne. Czułem się jak na ciągu dalszym "Błądzenia".
      Staranność gry aktorów, wykorzystywanie zdobyczy techniki scenicznej. Tylko
      dlaczego to wszystko jest takie grzeczne?

      No cóż. Sala Teatru Narodowego wypełniona 23.06 w 20%. Śmiało można kupować
      wejściówki. Żołnierze, którzy przyjechali autobusem raczej liczyli na
      więcej... Plakat i udział Szapołowskiej sugerowały taką możliwość.

      Franek
    • Temat sztuki na tyle smutny, że trudno zwracać uwagę na temat nagości.
      Występuje ona jednak w swojej purytańskiej formie. Zgrabna aktorka przechadza
      się zawinięta w kołdrę i następnie przebiera się wciśnięta w kont opuszczając
      ją odwrócona do nas plecami. Ma majtki co niemile zaskakuje. W dalszej części
      pojawia się kolejny motyw owinięcia przedniej części tułowia i pokazania
      pleców. Dziwny był motyw mycia głowy w stroju przypominającym swoją strukturą
      materiał strojów kąpielowych dziewcząt ze "Słonecznego patrolu" - kontury ciała
      są totalnie zatuszowane. W wykonaniu mężczyzn chyba pojawiła się naga klata,
      która mnie nie zapadła w pamięci a na sali nie słyszałem wzdychania.

      Organizacja zaskoczyła mnie. Folete stały na konstrukcji zamontowanej nad
      zwykłą widownią i wznosiły się stromo. Są mniej wygodne od normalnych tego
      teatru(ale zdecydowanie wygodniejsze od tych z TR). Druga część spektaklu
      kontynuowana jest w holu na pierwszym piętrze. Tu rozgrywa się pijacka libacja.
      Należy wyjść i przemieścić się sprawnie, bo miejsca w holu nie są numerowane i
      jest ich mało. Większość widzów stoi na postumentach za jednym rzędem krzeseł
      otaczających stoły bankietowe. Należy zjeść kolację przed przyjściem do teatru.
      Potrawy na stołach, alkohol i konsumpcja aktorów mogą wywołać ślinotok oraz
      burczenie. Trzecia część kontynuwana jest po powrocie na swoje miejsca. Uwaga
      osoby mniej sprawne ruchowo: jest dość stromo.

      Spektakl w swej powierzchownej warstwie jest rubaszny. Ograniczając się tylko
      do niej bawiłbym się czasami dobrze a czasami byłbym zdegustowany (pijackie
      sceny bankietu). W drugie warstwie jest jednak mowa o aktualnym bezrobociu,
      polityce i tragediach ludzkich co już zmusza do refleksji.

      Siadać po lewej stronie (jeśli chodzi o tytuł wątku).

    • Niestety. Młodzi odtwórcy. Sztuka grana dynamicznie. Dużo wyćwiczonego ruchu i
      nic? Jestem niemile zaskoczony. Żona jednak uważa, że grający główną postać
      aktor (dla pewności brunet) przypomina urodą Damięckiego. Pokazanie tylko
      męskich młodych torsów pozostawiło u mnie pewien niedosyt. Aktorzy grają na
      bosakach.

      Warto wybrać się do Studia Teatralnego aby przeżyć coś nowego. Zapisy na
      telefon. Studio mieści się w mieszkalnej starej kamienicy i nie jest w żaden
      sposób oznaczone. Siedziba w okolicach dworca wschodniego, który swoimi
      odgłosami bierze aktywny i nieskoordynowany udział w spektaklu. Miesca
      nienumerowane i siedzi się stłoczonym na niewygodnych podestach względnie na
      podłodze. Widownia raczej żeńska i młoda, co łagodzi tą nieodogodność
      (przynajmniej mnie).

      Dla mnie sam spektakl był za zawiły i w pamięci pozostał taniec aktorów, granie
      na akordeonie, pisanie na maszynie, śpiewania rosyjskich piśni, monolog po
      francusku (czyżby przeciek z Błądzenia?) i rozcięta na plecach do końca pleców
      czerwona suknia pod koniec spektaklu. Widać miałem gorszy dzień. Sam taniec nie
      przekonywał jednak, że prace nad spektaklem trwały pół roku przez 6 dni w
      tygodniu po osiem godzin.

      Siadać tak aby słupy nie zasłaniały.
      • Gość: klip IP: *.chello.pl 02.07.04, 03:15
        "Północ" Borowskiego była olśnieniem, "Człowiek" pozostawiał nadzieję.
        Po "Parsifalu" juz tylko popiół. Ta sama estetyka, to samo tempo, oszałamiająca
        sprawność, hipnotyczny rytm. A w środku pusto.
        Masz rację, Franek, brak nagości w tym przedstawieniu, tylko wyrzeźbione męskie
        torsy, dziewczęce łydki i ramiona z hartowanej stali. To tylko rozebranie - a
        był nagi, żywy nerw. Jest atrakcyjny młodzian w typie Chrystusowym,
        prezentujący oszałamiające mięśnie brzucha, sa nieważkie, bezszelestne skoki
        dwa metry nad ziemią, jest klęska człowieka,który chciał być Hamletem, a
        przypadła mu rola Laertesa Gesty,miny, popisy, recytacje. Brak nagości.
        Dotkliwy brak.
    • W Rozmaitości 30.09 rusza seria przedstawień 4.48 Psychosis z Magdaleną
      Cielecką.
      - Kupować bilety po prawej stronie (do miejsca 10). O ile nie zmienili podczas
      wakacji numeracji).
      - Nie czytać przed spektaklem recenzji. Znalazłem w internecie szczegółowe
      sprawozdanie ze sztuku i źle mi się oglądało.
      - Udasz konesera, jeżeli nie będziesz oburzony, że aktorzy nie wyszli do widzów
      na koniec przedstawienia. Wiesz, to taki chwyt artystyczny. W tym
      przedstawieniu tak jest. Ciekaw jestem czy ktoś zna inne przedstawienia, na
      których aktorzy nie wychodzą do klaskającej widowni (poza teatrem telewizji!!).

      Napisz czy na Magdalenie widać było ślady opalenizny. Pisałem już kiedyś, że
      sztuka daje możliwość tej istotnej obserwacji.

      Jeżeli nie jesteś psychiatrą albo jego pacjentem, to aby się potem zorientować
      o co chodziło w sztuce poczytaj recenzje specjalistów (od teatrów!). Jest parę
      recencji, które nawet mnie zainteresowały. W przypadku tej sztuki jest
      konieczne również poznanie autorki. Wiedza pozwoli Ci na zabłysnięcie w roli
      światowego intelektualisty przez parę kolejnych lat.
    • Gość: Krupnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:26
      W kwestii nagości - i dyskusji naszej konserwy recenzenckiej wokół golasów w
      Rozmaitościach - polecam rewelacyjny tekst Joanny Targoń w
      ostatnich "Didaskaliach", "Film o kurze" ;-))
      Też na stronie "D": www.didaskalia.pl
      • A wątek wydawał się taki lekki...
        Czytałem i już rozważałem czy nie wziąć i nie zacząć robić notatek aby się nie
        pogubić kto, z kim, o czym, po co, dlaczego. Chyba te notatki też do niczego by
        mi się nie przydały. Dla mnie za trudne. Takie solidne nagromadzenie faktów
        wzbudza mój szczery szacunek.

        Czapka z głów przed Teatrem Rozmaitości! Tanim kosztem był w stanie wywołać
        zamieszanie i spowodować wylanie morza atramentu, tuszu, śliny. A wystarczył
        ładny biust, zgrabne pośladki płci obojga, ostrzejsze zdanie w sztuce a
        strażnicy moralności rozdmuchują to na wszystkie strony świata. Skutek jest
        taki, że chodzi się na TE przedstawienia, o których można przeczytać w prasie
        aby potem z wyższością pochwalić się, że było się na TYM przedstawieniu. Czy za
        tym nie kryje się jakiś spisek medialny?! Jestem za powołaniem specjalnej
        komisji do zbadania tej sprawy. Myślę, że temat jest równie dobry/ważny jak
        dyskusje o przerywaniu ciąży.

        A aspekcie wątku szkoda, że inne teatry nie idą tym śladem.

        PS. W podtytule tego artykułu było coś o Starym Teatrze w
        Krakowie, "Wyzwoleniu". Czy to pomyłka czy ja jednak czegoś nie zrozumiałem?
        Czy był to artykuł o kurze? ;)
        • Gość: Krupnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:02
          Faktycznie, to jakiś błąd - zaraz obok jest recenzja z "Wesela" w Starym, i
          zaczyna się od takiej samej stopki.

          Ale tekst świetny, ciekawy jestem bardzo, kiedy ruszą zażarte polemiki....
          Pewnie w powakacyjnych numerach rozmaitych pism teatralnych sprawa ruszy na
          nowo ;-))
    • Odsyłam do numeru 8 Dialogu: katalog.czasopism.pl/spis_tresci.php?
      id_spisu=5926.
      Lato skłoniło redaktorów do poważnych badań i przemyśleń.

    • Gość: stary grek IP: 81.219.117.* 06.01.05, 00:25
      Teatr Rozrywki (Chorzów) - Bal u Wolanda (Małgorzata (J.Kadulska)podczas balu
      jest odzierana ze swych szat)
      Teatr Stary (Kraków) - Trzeci akt wg Szewców (Księżna Irina Wsiewołodowna
      Zbereźnicka-Podberezka – Katarzyna Gniewkowska w ładnej scenografi prezentuje
      się w całej okazałości)
      Teatr Śląski (Katowice) - Beztlenowce (mały prysznic jednej z aktorek)
      Teatr Korez (Katowice) - Ballady kochanków i morderców .... (krótka prezentacja
      walorów przez jedną z wykonawczyń)
      Teatr Zagłębia (Sosnowiec) - Operetka no i oczywiście Albertynka w doskonałej
      scenie finałowej przy rytmach ostrej muzyki
      więcej grzechów nie pamiętam
      • Gość: Gocha IP: *.future-net.pl 06.01.05, 14:04
        Wytłumacz mi, jak to prysznic jednej z aktorek w "Beztlenowcach"?
        Przecież "Beztlenowce" to jednoaktówka, w której występują dwaj mężczyżni -
        para gejów? Byłam na tym w Teatrze Rozmaitości w Warszawie, gdzie grali Marek
        Kalita i Jacek Poniedziałek i jakoś żadnej kobiety poza nastoletnią córką
        jednego z bohaterów obecną w ubraniu i to przez kilka minut - nie widziałam!
        Czy to ta sztuka Vilqista czy coś innego?
        • Gość: stary grek IP: 81.219.117.* 06.01.05, 19:36
          W Katowicach to są cztery "jednoaktówki" - w teatrze ten sam tytuł nie musi
          oznaczać tej samej treści.
          Pzdr
    • Gość: zypcio IP: *.blast.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:16
      Chyba w roku 1994, dość dawno niestety widziałem sztukę J. Szajny "Ślady". Tam
      były podstacie Diablicy i Anielicy. Obie grały nago - całe partie tekstu w
      pełnym świetle itd. To był Teatr Rozrywki z Chorzowa, a Diablicę grała Maria
      Meyer. Kto grał Anielicę nie wiem. Byli też nadzy aktorzy.
    • WYBRANI, Kalisz - naga, świecąca Kasia Strojna w finale pierwszego aktu.
      Czarująca.
      I. ZNACZY INNA, Bydgoszcz - niepotrzebna rozbieranka Małgosi Maślanki.
      MERYLIN MONGOŁ, Łódź - biust aktorki, pośladki aktora.
      NOŻE W KURACH, Kraków - naga Dominika Bednarczyk.
      NOŻE W KURACH, Gdańsk - Młynarz i Kobieta na golasa biegają po zamączonej
      scenie.
      JAK WAM SIĘ PODOBA, Kalisz - biust obnażony, Aga Kubies tyłem.
      • Gość: Mazut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:19
        Ciekawe czy "Foyer" nie naruszyło praw autorskich przedrukowując najdłuższy
        post z tego wątku w ostatnim numerze...?
        • Mazut,
          dziękuję za troskę. Wycisnąłem z nich maksymalnie co się dało. Teraz będę mógł
          na spektakle chodzić, chodzić, chodzić ....., a dzieciom i znajomym pokazywać,
          że robię szaloną karierę w kulturze.

          Przy drugiej wizycie zauważyłem na stole Playboya. Wszyscy byli zapięci na
          ostatni guzik.

          Uwaga! W redakcji mają dobry ekspres do kawy. Nie odmawiać poczęstunku!
    • Gość: szu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 00:54
      12.02. sobota

      22.00 "electric house" KETIOV (3channels/radioabc/szczecin),
      DEEOP(3channels/radioabc/szczecin), QB (personel/techsounds), MIKE P
      (dubsystem)


      góra:
      Grupa “Sędzia Główny”
      performance
      Karolina Wiktor, Aleksandra Kubiak

      Publiczność w ich perfomancach pełni funkcję odbiorcy jak i nadawcy, każdy
      poszczególy widz jest elementem tworzącym całość zajścia. Performerki anektują
      zastaną przestrzeń nadając jej inny kontekst, wprowazając inny wymiar relacji
      twórca-widz.
      Wyrastają ze stylistyki postmodernizmu, posługują się nowymi mediami, czerpią z
      estetyki popularnej: queer, cyborg-culture. Cielesność ich performanców jest
      realną wizualizacją postulatów Antoine Artauda...
      Z myślą o weekendowych imprezach w Le Madame specjlanie przygotują swój
      performance

      Grupę Sędzia Główny tworzą dwie młode artystki z Uniwersytetu Zielonogórskiego:
      Aleksandra Kubiak (ur. 1978) i Karolina Wiktor (ur. 1979). Obie artystki
      zajmują się sztuką performance, wideo, malarstwem i tworzeniem instalacji. Od
      2001 roku pokazywały swoje performance w polskich galeriach, m.in. w Galerii
      Sztuki Współczesnej Inner Spaces w Poznaniu, Galerii Kont w Lublinie, BWA w
      Katowicach, czy w Modelarnii w Gdańsku, ale także w rozmaitych miejscach i
      przestrzeniach, takich jak: Klub La Madam w Warszawie, Kawiarnia Naukowa w
      Krakowie czy Dworzec PKP w Głogowie

      w lochu:
      ORIENT PARTY
      Zmysłowa impreza indyjska, wernisaż zdjęć oraz slajdy ze słynnej wyprawy
      motocyklowej rozgoszczą się w sobotnią noc12 lutego w lochach Galerii LeMadame
      przu ul. Koźlej 12. Czekają na Was barwne wnętrza, baldachimy, fajki
      wodne,taniec brzucha,oraz wegetariańska kuchnia. Orientalny erotyzm prosto z
      bollywoodzkich filmów i Kamasutry, oraz mnóstwo dobrej muzyki. Toostatnia
      sobota przed Walentynkami i najgorętsza zabawa w mieście. Hasłemjest podróź,
      relaks i zmysłowe piękno. Ubierzcie się w zwiewne orientalneszaty i ruszcie w
      magiczną podróż bez paszportów, bez ograniczeń...
      Imprezę uświetni wystawa zdjęć Pawła Ferdka i Michała Skrobota, oraz
      pokaz slajdów i body %u2013 paintigu Magdaleny Baczyńskiej. Ci dwaj
      motocykli. postanowili w oryginalny sposób głosić hasło przyjaźni między
      ludźmi różnych ras i narodów. Odwiedzili z tym przesłaniem rejony
      niespokojne i dotknięte skutkami wojen. Ich trasa wiodła przez Kaszmir
      gdzie tli się konflikt indyjsko-pakistański, pogranicze Pakistanu i
      Afganistanu, Iran, Kurdystan i Syrię. Przejazd polskich motocyklistów
      spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i życzliwością ze strony
      lokalnych społeczności. Zdjęcia i slajdy prezentowane na wystawie
      dokumentują tysiące przebytych kilometrów, setki poznanych ludzi,
      egzotyczne krajobrazy oraz trudy wyprawy. (Pentagram zaprasza)

      10pln na calosc
      wejscie na orient party tylko dla osob przebranych lub ktore oddadza sie w rece
      malarzy bodypainting...
    • Gość: elaboh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:08
      Teatr Jaracza w Łodzi - "Sprawcy". Przez chwilę, ale konkretnie
    • Gość: wab IP: 81.219.117.* 15.02.05, 21:39
      Abelard i Heloiza - Słowacki w Krakowie - nagość aktorki grającej ladacznicę. Z
      jakiejś recenzji wynika, że kiedyś rozbierała się w tej sztuce "do rosołu"
      odtwórczyni głównej roli Dominika Bednarczyk ale obecnie chyba
      zadziałała "cenzura obyczajowa" :-) Jeśli się mylę to niech ktoś mnie
      poprawi.......
    • miłość i gniew osborne'a
    • Gość: BEREK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.05, 11:20
      Demony Teatr Słowackiego w Krakowie - Katarzyna Galica raczej się nie krępuje...
    • Gość: Marcin IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 30.04.05, 15:00
      Katarzyna Nowak w "Zwierzeniach pornogwiazdy". Kraków - Teatr Ludowy, Scena pod
      Ratuszem
      • Gość: wyb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 18:12
        Biesy w reż. Marka Fiedora Teatr Polski w Poznaniu - Zina Kerste pokazuje swoje
        owłosione łono - "moda na futerka" - żona reżysera! - raczej niepotrzebnie
        oraz w tym samym przedstawieniu biust (ładny) Małgorzaty Płanety - przynajmniej
        uzasadniona nagośc
        Namiętność w reż. Krystyny Jandy Teatr Nowy w Poznaniu - Agnieszka Krukówna
        pokazuje biust (napradę ładny) - brak uzasadnienia
        • Gość: semla IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 02.05.05, 04:57
          .nagosc w filmie i w piosence..nagosc w teatrze / Ktorym teatrze .? Jest ich
          duzo:) Czy w Wielkim !?
    • A nie ma jakichś, gdzie się ru..ą????
      • Gość: Marcin IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 08.05.05, 21:36
        Chłopie, nie zadawaj takich głupich pytań. Kup/wypożycz sobie kasetę, albo idź
        do agencji. Wszystkim jeszcze raz raz polecam piękną Kasię Nowak
        w "Zwierzeniach pornogwiazdy". Spektakl grany jest od roku i cieszy się
        niesłabnącym powodzeniem. Widownia jest kompletna. Tomek Schimscheiner gra
        znakomicie. Ale większość publiczności przychodzi, aby podziwiać fascynującą
        Kasię.
        Przypominam:Sztuka "Zwierzenia pornogwiazdy". Kraków - Teatr Ludowy, Scena pod
        Ratuszem.
        Pozdrawiam
        Marcin
      • Gość: czechor IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 17.05.05, 15:17
        Padło pytanie, jest i odpowiedź.Idź na występy w teatrze Casa Rosso w
        Amsterdamie.Wcześniej zapoznaj się z dostępnym u nas filmem "Casa Rosso" oraz
        informacją na stronach internetowych o tym teatrze.
        • Gość: system04 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 02:18
          Polecam 11. FESTIWAL TEATRÓW A PART w Katowicach (15-19.06) w tym roku
          przewodni temat to CIAŁO (teatr/performance art/video art/instalacja). W ponad
          połowie spektakli będzie nagość - szczególnie dużo w teatrze SUKA OFF (tu wręcz
          pornografia) i u Dariusza Gorczycy...mocne rzeczy. Więcej info na
          www.apart.art.pl
przejdź do: 1-100 101-160
(101-160)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.