Dodaj do ulubionych

Pomoc PILNIE POTRZEBNA!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 14:45
Dostalam sie na wiedze o teatrze w Krakowie i w Warszawie!!!!
Co mam teraz zrobic????????????????????????????
Edytor zaawansowany
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.03, 15:18
    Gość portalu: jimka napisał(a):

    > Dostalam sie na wiedze o teatrze w Krakowie i w Warszawie!!!!
    > Co mam teraz zrobic????????????????????????????

    oddać mi jedno miejsce :)))))))))

    jimka - chyba Warszawa.
  • Gość: Zuza IP: *.szczecin.mm.pl 08.07.03, 18:27
    Co robić???Wybrać którąś z opcji. Wszak na dwu uczelniach studiować w trybie
    dziennym trudno...
    Decyzja to cokolwiek wydawać się może niełatwą, ale dla mnie to li tylko
    pozory. Wszystko zależy od tego, co chcesz robić, jak rozwijać swoją pasję do
    teatru. To jest fundamentalna kwestia. Potem wystarczy przejrzeć plany zajęć i
    nieco wniknąć w strukturę obu szkół i studiów jakie oferują. Dla mnie Kraków to
    wciąż bardziej kontynuacja specjalności teatrologicznej studiów
    polonistycznych. Zapewne studia to piękne i ludzie dość mili (pozdrawiam
    kolegów poznanych na 2 MFST;-), tyle, że nie bez kozery anegdotycznie powtarza
    się pewną historię o chłopcu, który z UJ trafił na AT co by zbadać kwestię dla
    mnie oczywistą;-) Nevermind.
    U źródeł WOT'u AT stoją: Koenig, Fik, Raszewski. Z UJ bliżej na krakowską
    PWST.. wciąż nie wiem czy tylko w kwestii geograficznej;-) Kraków ma ciekawą
    aurę, Warszawa "tętni" teatrem! Koniec kropka!!! i tak za długi to wywód.
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 02:20
    A jak brzmi ta Historia o Chlopcu co z UJ z przeniosl sie na AT??????
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 20:22
    Jasne ,że warszawa!
    Krakow sie starzeje i zapada w marazm,a gdyby nie kilku teatralnych reanimatorów
    to bylby juz dawno martwy!
    poza tym w warszawie nie musisz wydawac multum kasy na dojazdy do
    najciekawszych polskich teatrów,jestes w centrum wydarzen teatralnych!(w
    warszawie byl castorf-w krakowie nic,w warszawie the wooster group-w krakowie
    nic!
    Ja mialem podobny dylemat (tyle ze kierunek inny),i mimo ze mieszkam w krakowie
    wybralem warszawe!!!
    pozdrawiam-luper
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 20:24
    Zapomnialem ci pogratulowac ,wiec gratuluje!!
    luper
  • Gość: zo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.07.03, 21:38
    jestem absolwentką teatrologii na UJ. Jeżeli już musisz studiować ten nikomu na
    nic niepotrzebny kierunek - wybierz Warszawę.
  • Gość: JIMKA IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 02:17
    hej ZO!!!
    Czemu mowisz az tak sceptycznie i chlodno o biednej teatrologii tudziez wiedzy
    o teatrze?????????????????

    Osbiscie rzecz biorac, kocham Teatr i czemu nie mialabym sie o nim uczyc???

    Dla mnie bardzo potrzebny, chcialabym zostac potem rezyserem teatralnym.

    Co do PWST i AT, to pewnie z AT blizej na Wydzial Rezyserii na AT niz z
    teatrologii na UJ. Wlasnie, jeszcze te korzenie w polonistyce-to mi sie nie
    podoba...


    CZY PRAWIE WSZYSTKO MUSI PRZEMAWIAC ZA WARSZAWA???? ;(

    a KOLEGA LUPER, co studiuje??????
    zadowolony jestes z wyboru Wawy???


    DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA WSKAZOWKI!!! JAKBY KTOS CHCIAL COS DODAC-CHETNIE
    PRZECZYTAM!!!!!!
  • Gość: Zuza IP: *.szczecin.mm.pl 09.07.03, 10:35
    Nie wiem czy ZO odpisze, ale chyba rozumiem sceptycyzm, jakim wręcz zionie jej
    post. Oburzenie Twoje, Jimka, jest naturalnym odruchem, ale fakt faktem szkoły
    artystyczne produkują bezrobotnych. Nie chodzi o to, że WOT czy teatrologia(bo
    notabene to spora różnica) to studia nudne czy nierozwijające człowieka. Życie
    jest jednak okrutne!Nie ma miejsca dla idealistów (to choroba z której człowiek
    się leczy cale życie;)Rynek pracy pożąda ludzi z takim a nie innym
    wykształceniem. Oczywiście to nie przesądza o niczym!!! Na szczęście;)))ufff...

    ps.wspominanej historii nie opowiem...
    ps2. Jimko, skoro z goryczą pytasz, czemu wszystko przemawia za Wawą... wybierz
    KRAKÓW!
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 11:07
    Jasne, masz racje, ze to idealizm, i ze nie ma pracy.
    ale ja to sobie wykalkulowalam juz.

    jak mi sie nie uda dostac na rezyserie w trakcie studiowania na WOT to wtedy
    postaram sie dostac na dziennikarstwo-albo cos innego humanistycznego co jest
    bradziej praktyczne niz WOT.
    co do teatrologii i WOT- jakie sa roznice Twoim zdaniem???
    w krakowie nazwali sie teraz Wiedza o Teatrze, juz nie teatrologia.

    a co do wyborow, prawda jest taka-ze wybierajac miasto wybieram Krakow, ale
    patrzac na to pod katem studiowania wole AT.
    wiec pewnie spotkamy sie na tym korytarzu na miodowej 22/24 ;)
  • Gość: zo IP: 81.21.198.* 09.07.03, 12:19
    droga koleżnako "teatrolożko przed":-)
    to chyba nie jest sceptycyzm, to czym ode mnie "wionie", tylko coś bardziej jak
    realizm, czy doświadczenie. Mam tu spory dylemat, czy wyjaśniać Ci to wszystko,
    czy dać Ci spokojnie wierzyć w "magię teatru" i Twoją w nim przyszłość.
    Ostatnią rzeczą, jakiej bym chciała, to ostudzić Twój entuzjazm i miłość do
    teatru. Mojej nikt w porę nie ostudził i dziękuję za to wszystkim, którzy
    pukali się po cichu w czoło, jak widzieli, że córka ekonomistów ładuje się na
    teatrologię.
    To były naprawdę piękne studia (mówię o UJ) wspaniali niektórzy wykładowcy,
    świetni ludzie z roku, sami wariaci i zapaleńcy teatralni. Krakowska aura
    studiowania to "temat na poemat". Program studiów był beznadziejny, to fakt.
    Teraz jak na to patrzę, wiem dokładnie, co bym zmieniła i czego tak cholernie
    brakowało. Nie wiem, czy to teraz wprowadzili czy nie. Ale oni chcieli z nas
    tym programem zrobić bandę życiowych nieudaczników i nikomu niepotrzebnych
    frustratow z ambicjami, co grozilo wiecznym niezadowoleniem z wszytskiego
    wokoło. A to dlatego, że mieliśmy zajęcia z samymi teoretykami i żadnego
    odnośnika do prawdziwej teatralnej rzeczywistości nam nie zafundowano. A ta
    rzeczywistość jest bardzo trudna, bardzo marniutka, bardzo czasami prozaiczna,
    a wiem, bo w teatrze pracuję (sic!). Ale to nie studia mi w tej pracy pomagają,
    ale umiejętności nabyte podczas wykonywania "w międzyczasie" zupełnie innego
    zawodu.
    Ale - może coś się zmieniło, może ktoś poszedł po rozum do głowy i przystosował
    te studia choć trochę do rzeczywistości, żeby dac Wam szansę, której nam nie
    dano. Mam nadzieję. Bardzo uważnie przyjrzyj się programom studiów i zobacz,
    czy poza historią i teorią wszystkiego, co możliwe jest też trochę prozy zycia,
    czyli ekonomii teatru, budżetowania planów repertuarowych, sposobów
    finasowania, promocji i reklamy, PR - to brzmi brutalnie, ale bez tego nie ma
    teatru. A nawet reżyser, który nie zdaje sobie sprawy ze struktur
    funkcjonowania tych instytucji nie poradzi sobie i proza go przygniecie.
    Teatrom najbardziej potrzeba dziś wykształconych menadżerów i do tego te studia
    choć po trosze powinny przygotowywać. Na pytanie czy dyrektorem teatru powinien
    być artysta czy menadżer, rzeczywistość podsuwa tę drugę odpowiedź.
    Trzymam kciuki i najważniejsze, że wierzysz w teatr i wiesz, czego chcesz.
    Pozdrawiam
    "teatrolożka po"
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 13:27
    dzieki ZO!
    wydaje mi sie, że na Akademii Teatralnej jest jednak troche praktyki.

    w którym teatrze pracujesz???
  • Gość: zo IP: 81.21.198.* 09.07.03, 13:50
    daj jakiegoś maila albo gg
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 16:34
    moj mail to jimka@o2.pl
    gg moge Ci przekazac mailem.
    pozdrawiam

    Ola
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 13:59
    Gość portalu: JIMKA napisał(a):

    > Co do PWST i AT, to pewnie z AT blizej na Wydzial Rezyserii na AT niz z
    > teatrologii na UJ. Wlasnie, jeszcze te korzenie w polonistyce-to mi sie nie
    > podoba...


    > CZY PRAWIE WSZYSTKO MUSI PRZEMAWIAC ZA WARSZAWA???? ;(
    Jest jedna rzecz która przemawia za krakowem,własnie pwst!Ja osobiscie gdybym
    mial studiowac rezyserie to wybralbym Pwst(chyba).Z tego co sie orientuje to ta
    uczelnia ma kontakt z krakowska rzeczywistoscia teatralna,ucza tam istotni
    rezyserzy teatralni(krakowscy)/lupa m.in./,a na at z tego co sie orientuje,tych
    wykladowcow rezyserow/dyrektorow teatrow (tych istotnych jest chyba nieco
    mniej).ale moge sie mylic ,bo nie mam kontktow ani z pwst ani Z At,a to co
    mowie wiem z teorii(cudzej),wiec musisz to rozwazyc sama.

    > a KOLEGA LUPER, co studiuje??????
    > zadowolony jestes z wyboru Wawy???
    wiesz jeszcze nie studiuje ,bo tez w tym roku zdawalem,powiem ci za rok czy
    jestem zadowolony/zawsze jak nie bede-wroce do krakowa(albo moze mi sie poza
    polske uciec na studia .....rozmarzylem sie)/.


    luper
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 14:02
    Gość portalu: luper napisał(a):

    > wiesz jeszcze nie studiuje ,bo tez w tym roku zdawalem,powiem ci za rok czy
    > jestem zadowolony/zawsze jak nie bede-wroce do krakowa(albo moze mi sie poza
    > polske uciec na studia .....rozmarzylem sie)/.
    ^
    "uda" oczywiscie;) to przez to rozmarzenie
    luper
  • Gość: Maciek IP: *.one.pl / 192.168.0.* 11.07.03, 18:31
    Kraków !!! !!
    Kraków jest duuuzo tańszym miastem jeżeli chodzi o życie:)
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 19:13
    i o niebo piękniejszym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;)
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 19:30
    Gość portalu: jimka napisał(a):

    > i o niebo piękniejszym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;)

    Ale nudniejszym,chyba sama przyznasz,ze nie dzieje sie tu wiele,a jesli o teatr
    chodzi to zupelnie nie ma porrownania z warszawa!


    luper
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 13:41
    niestety masz racje. szkoda, ze to nie krakow jest teatralna stolica Polski!!!!

  • Gość: aaa IP: *.pl / *.gazeta.pl 13.07.03, 16:37
    No więc tak:
    skończyłam teatrologię w Krakowie,było to roku temu, więc nie sądzę,żeby tam
    się wiele zmienilo,oprócz tego,że podzielili te studia (3+2),zmienili nazwę (na
    WOT)i wykreślili trochę przedmiotów polonistycznych (chwała Bogu,bo mieliśmy
    dwa razy więcej zajęć niż poloniści).
    Skończyłam tez dziennikarstwo na UJ.
    Mam wielu znajomych-i z WOT-u w Warszawie i w Krakowie.I jedni, i drudzy,są
    spoko.
    Kocham Krakow,bo jest piękny i nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieszkać gdzie
    indziej.Same studia były dość nudne (niech Cię np.nie zwiedzie
    przedmiot "warsztaty teatralne",który jest po prostu śmieszny i niczego się tam
    nie nauczysz-to w kwestii Twoich planów rezyserskich),niektórzy wykładowcy
    fantastyczni,do dziś utrzymuję z nimi kontakty (np.w tej chwili wyslalam maila
    do mojej promotorki).
    Nie wiem,skąd jesteś,bo to też ważne.Na Twoim miejscu wybrałabym-jednak chyba -
    Warszawę. B.dużo daje (cały czas mam na myśli Tw.reżyserię) bliskość studentów
    reżyserii na warsz.WOT,możliwość podpatrywania ich pracy,której my-w
    Krakowie,na UJ-nie mieliśmy.Co więcej-w Kr.jest sporo antagonizmów między
    teatrologią UJ a PWST i zawsze czułam się w szacownych murach tej drugiej
    uczelni jak intruz.
    Nie żaluję, że skończyłam te studia.Piszę dużo do pism teatralnych (tu uwaga:
    dziennikarstwo -to dopiero była pomyłka,absolutnie te studia nic nie dają,jeśli
    chodzi o pisanie),dalej interesuje mnie teatr.
    Tyle, że jest mi smutno,że wszystko,co ciekawe,dzieje się teraz w
    Warszawie.Kraków umiera. W Starym Teatrze mają być w tym sezonie wystawiane
    same kabarety-np.
    Żeby zobaczyć coś ciekawego,musze zdobyć stówe na pociąg i jechać do stolicy.
    Ale jeśli czujesz,że to ma być Kraków...
    Życzę Ci podjęcia właściwej decyzji :-))))
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 19:38
    Gość portalu: aaa napisał(a):


    > Tyle, że jest mi smutno,że wszystko,co ciekawe,dzieje się teraz w
    > Warszawie.Kraków umiera. W Starym Teatrze mają być w tym sezonie wystawiane
    > same kabarety-np.
    > Żeby zobaczyć coś ciekawego,musze zdobyć stówe na pociąg i jechać do stolicy.
    Chyba zartujesz!!!
    to straszne,co oni chca z tego teatru zrobic bagatele 2,i tak gdyby nie Lupa to
    Stary by umieral.A pozatym podobno Artur Urbanski ma wystawic cos w starym.

    A wracajac do teatrologi, to rowniez zycze ci podjecia w/arszawskiej/łasciwej
    decyzjii!
    tylko pytanie:masz zamiar studiowac rezyserie i Wot/teatrologie rownoczesnie z
    rezyseria,czy najpierw skonczysz wot i pojdziesz na,jak sadze,wymarzony
    kierunek?

    pozdrawiam luper
  • Gość: jimka@o2.pl IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 22:37
    Wydzial Rezyserii to kierunek najbardziej wymarzony na swiecie w moim przypadku.
    klamka juz prawie zapadla, jeszcze nie zabralam papierow z UJ-ale jestem
    zdecydowana na Wawe., tzn na AT.
    na Rezyserie bede zdawac do upadlego, az za 10 razem egzaminatorzy powiedza, ze
    nie chca mnie tu widziec 11 raz-to mnie wpuszcza na WR.
    chyba bede zdawac na Rezyserie juz w tym roku-jesli zdaze z napisaniem
    egzemplarza rezyserskiego. zaczne tam studia jesli i jak tylko sie dostane-na
    WOT latwiej sie dostac.

    pozdrawiam WAS WSZYSTKICH i dziekuje serdecznie za WSZYSTKIE POSTY. jak jeszcze
    czegos nie napisaliscie- piszcie!
  • Gość: szustoff IP: *.acn.pl 14.07.03, 00:12

    hehe :))) fuksie dawaj na AT ...
    ja wlasnie jestem po 3roku kolejna sesja zaliczona w tej szkole uzmyslawiam mie
    to ze WOT jest najprzyjemniejszym wydzialem humanistycznym jaki znam...

    1rok
    historia filmu z Wernerem [starym!!!!]...pamietne srody gdy zaczynalismy
    zajecia o 9.00rano by wyjsc z wypiekami na twarzy po filmowej dyskusji o 22.00
    i potem na piffko do marcinka...
    historia filozofii [2letnia] z Loren...taki burdel w glowie ze ciezko sie bylo
    czasem pozbierac...
    2 letnia hist. sztuki z kochana Brus-Malinowksa [to opcowanie ze spokojem
    przynaleznym tylko ludzim Wschodu...]
    to najciekawsze zajecia na 1roku
    malo na poczatku zajec "teatralnych", potem sie doczekasz

    2rok
    juz wchodza zajecia praktyczne [elementarna rez/
    doktryny u Kubika [on wszytko wie...calkiem serio...i ful ksiazek
    nieprzetlumaczonychc na polski posiada. np Butler i inne nowinki]
    skandynawowie u Sokola [mroczne rewiry na semestr zimowy...]
    teatr ruchu i plastyki u Kuznickiej [porzadkuje wiedze od Szajny Kantora
    Grotowskiego]
    shakespeare u Komorowskiego [ten czlowiek istotnie byl pomazancem bozym...]

    3 rok
    praca polowkowa [ciekawa sprawa] ale nie daje licencjatu
    zajecia z Kolankiewiczem... piatki 9.00rano...prawie zero spoznien...wielkiej
    klasy to wykadowca, ktory ROZMAWIA a nie gada w sufit...dla mnie BOMBA
    Kowal PR i innne reklamiarskie ciwczenia [Beata pracuje w rozmaitosciach,
    lepiej byc nie moze:)

    jakie sa plusy wotu
    1. masz baaaardzo duzo zajec z wiedzy ogolnej
    2. komfort malcyh grup [wszyscy w szkole sie znamy]
    3. kontakt z prof [mozn cisnac ile sie z nich chce, wystarczy zostac po
    zajeciach]
    4. jestes traktowana [przez 90%] jak pelnoprawny parter, od ktorego te madre
    glowy tez moga sie czegos nauczyc
    5. sesja lekka, choc trzeba sie przygotowac ["wrzesien" raczej nie istnieje
    6. wszyscy mamy stypendia, ale o tym cicho sza [male ale sa]
    7. masz kontakt z zywym teatrem [piski jeki w czasei naszych wociarskich zajec
    czasmi nuza, ale dopiero wtedy wiesz ile pracuje sie na 1 gest w teatrze]
    9. wot idealnie przygotowuje na rez tylko NIE w tym roku, nie po maturze [radze
    sie nie blaznic...lepiej przeczekac podotykac i potem podjac decyzje w pelni
    swiadomosic ze nikt nie ma kasy na produkcje Twoich spektakli, murzyn z
    wieczorkiem nie dadza sali do prob, bo swiatlo kosztuje i takie tam...
    10. poznajesz ciekawych ludzi, wyraz "akademia teatralan" otwiera wiele
    drzwi... [troche to oblesne ale taka prawda
    11. rektorem jest "nasz" dziekan... wot zmierza ku zarzazaniu kultura, zobacz
    sobie plan zajec www.at.edu.pl/html/program_wot.html
    prawde rzecze ZO, bez kasy nie am teatru...
    12. obok starowka i friko smalcem u koguta :)

    minusy:
    plota na plocie
    droga stolowka u Jolki, choc ma sie co zmienic
    huiowe lektoraty [ja biore dziekanke i jade sie uczyc]
    wieczne przebywanie w "teatralnym" swiecie [na 1roku siedzisz w at nonstop, ale
    mniej niz rez i aktorzy :)



    ja pierdole powinnam zostac PR mej szkoly...chyba nikt wiecej + nie wymyslil...
    :))

    im na prawde zalerzy zeby z nas zrobic przyzwoitych ludzi....serio ....
    jak jakies pytania smialo pisz :)


    a mnie nie bedzie na Waszej fuksuwce :(
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 09:28
    Dzieki za info, jak cos wymysle to Cie podrecze pytaniami.

    a jak jest z wejsciowkami do teatrow dla studentow AT??? Zuza mi mowila, ze do
    Studio wpuszczaja za darmo za okazaniem legitki, a jak jest w innych?

    w koncu na ciaglym chodzeniu do Teatru mozna zbankrutowac!!!
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 10:48
    szustoff takiej dogłębnej analizy ;) wydziału WOT-u to nie było nawet na
    stronach Akademii Teatralnej. Mnie też się przydało, ale tak serio mówiąc, to
    dlaczego prawie w ogóle nie ma zajęć z teorii teatru...? Filozofia, Histoira
    Sztuki. Historia Teatru?

    pozdrowienia!
    m
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 11:17
    moze powinnismy przeslać link do Twojego listu do AT??? moze Cie zatrudnią
    jakospec od PR??? albo chociaz Dzial Promocji????

    a co to znaczy, ze maja "niefajne" lektoraty???
  • Gość: szustoff IP: *.acn.pl 15.07.03, 00:32

    z wejsciowkami to bywa roznie...studio za fri nawet jak nie pokazesz legit
    wystarczy sie opatrzec bileterom :)
    narodowy za piatal
    wspolczesny tez cos taniej [5?]
    reszta placisz jak kazdy zwykly widz, ale bez kolejki dostajesz

    na bankructwo nie licz - znudzi Ci sie pewnie ;))
    a poza tym tak duzo premier ciekawych nie ma
    wiec spox
    na piffo zawsze starczy ;)


    magiku, bo teatr to jest cos co zyje...
    historii teatru jest wystarczajaco - zawsze poza tym mozna co doczytac.
    odpowiednie pozycje dostaniesz.


    hehe chcieli by mnie jako PRowca...ale dopoki mam co jesc wieczorek i murzyn
    nie beda mi placic... ;))))


    jimka szykuj sie na sajgon fuksowkowy ;))) pocztowke z wakacji prosze starszym
    studentom poslac ;)
  • Gość: finka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.03, 14:29
    jedź Ty szustoff za granicę faktycznie ( tylko po co ? na zmywaku szlifować
    Hamleta ??? ), jak ktoś z tak żenującą ortografią i dziesiątkami literówek
    ( współczuję tym co mieliby Cię sprawdzać przed oddaniem do druku), cytuję z
    Ciebie:

    "opcowanie, zalerzy"

    będzie potem pisać recenzje teatralne, to ja przestanę do teatru chadzać...
    ależ wstyd...
  • Gość: jakub IP: *.szczecin.mm.pl 22.08.03, 13:11
    Że też mnie tu nie było, gdy wątek był "na wokandzie"... To jak stąpanie po
    rozgrzanych węgielkach ^-^ I przynajmniej na forum weselej i żywiej nieco!
    Cała dysputa w dziwnym kierunku podążyła... Ale może to taka cecha teatrologów?
    Nie obce mi to środowisko, a jakże! Mam jednak do czynienia z innymi typami
    mentalnymi.
    A te błędy językowe...uuuuuuuu!!!!!!!! buuuuuuuuu!!!! brrrrr!!!!!cisną mi się
    na usta same onomatopeje! (yeah!!!)
    Dziwię się, że koleżanka Zuzia nie zareagowała..ani inne młode
    teatrolożki/filolożki? hę? Nie bądźmy bezwzgędnymi purystami językowymi, ale
    takie błędy są aż "gorszące". Ale może to ja starszej daty jestem i na tych
    ubezdźwięcznieniach i zapisach fonentycznych się nie znam;( Ładny język i próba
    mądrej wypowiedzi nie jest też egzaltacją. Nie rozumiem zarzutu postawionego
    przez którąś z pań.
    Brawo dla FINKI, kimkolwiek jest!

    ps.jeżelim popełnił jakiekolwiek błędy, proszę o zwrócenie uwagi; omylny i ja
    bywam;)i nie zasłaniam się dysleksją itp. Myślę, że "kwiatków" niechlubnych tu
    nie zostawiłem.;)

    ps2.(nie)pozdrawiam wszystkich forumowiczów-luzaków, co to szukają
    oryginalności w wyrazach (formach ich zapisu?) przeznaczonych dla izolowanej
    rozkoszy zamkniętego koła wtajemniczonych... analfabetów!!!
  • Gość: Zuza IP: *.szczecin.mm.pl 22.08.03, 16:14
    W ODPOWIEDZI NA ZAPYTANIE (ABSTRAHUJĄC OD TEMATU WOT'U, FUKSÓWKI CZY BRECHTA)

    Szanofny Pórysto Kóbo..pujdziem na piffko do Pifnicy Kany to wylorzem Ci calom
    kfestiem jak nalerzy.. I wiatruhę sovieckom zjemy;)

    ps.chciałam napisać alfabetem fonetyczny, jako p.Zdziarski uczył, ale
    skomplikowałabym wielce proces swego pisania.
    ps2. p.Zdziarski... ehh...;))) [AT wie o kogo chodzi- przyp.autora]
    ps3. a może niekoniecznie? nie wszyscy "Kulturę mowy" mają... a jak mają to z
    niej zwiewają!
  • Gość: tori IP: 212.33.69.* 16.07.03, 11:55
    Postanowiłam i ja się wtrącić. Co do wiedzy o teatrze, widzę, ze jesteś
    zdecydowana, i pomimo różnych bardzo opinii moich znajomych: Kraków czy
    Warszawa, wybrałas chyba dobrze, zresztą skoro tak czujesz, nie ma o czym gadać.
    Natomiast jesli chodzi o reżyserię w Warszawie, to przenigdy tego nie rób!!! Od
    razu PWST! Przecież warszawska szkoła to nieszczęscie w tej materii. Nie ma tam
    żadnych autorytetów, prawie zaden absolwent nie został dobrym reżyserem
    (Glińska to wyjątek potwierdzający regułę). Co innego Kraków, tam są naprawdę
    wybitni pedagodzy, a lista absolwentów (tylko "młodego" pokolenia) jest
    imponujaca: Jarzyna, Warlikowski, Augustynowicz, Miśkiewicz, Cieplak, Kos,
    Brzyk, Klata, Figura, itd itd.
    Pozdrawiam
  • Gość: jimka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 13:13
    dzieki Tori!!!!
  • Gość: luper IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 15:45
    dokladnie tori,ma racje!
    ale zawsze mozesz,sie podreczyc dziesiec latek,na studiach(najpierw skonczyc
    wot, a potem rezyserie).
    zycze podjecia wlasciwej decyzjii!
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:42
    Klamka zapadła!
    wybrałam Wawę i AT.
    w koncu wiecej Teatrow itp.
    na rezyserie dostac sie trudno, nie wiem czy udaloby mi sie dostac jeszcze w
    trakcie studiow. ale bede probowac w krakowie.

    a jak wytlumaczyc to, ze w Wawie jest wiecej osob na miejsce na rezyserie ni z
    w Krakowie????
  • Gość: szustoff IP: *.acn.pl 18.07.03, 00:42

    bo wawka jest "czrenidi" ;)))
    + pelno malolatow zdaje
  • Gość: at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 23:03
    Gość portalu: szustoff napisał(a):

    >
    > bo wawka jest "czrenidi" ;)))
    > + pelno malolatow zdaje

    Tak tak, Kaśka ma rację z tymi pocztówkami z wakacji. Lepiej wyślij, bo Cię
    potem na fuksówce z tego rozliczą. A lektoraty są faktycznie do dupy. Ale
    generalnie jest na nich bardzo sympatycznie. Jak masz jeszcze jakieś pytania -
    PYTAJ!!
    Do zob. w październiku.
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 11:35
    hmmmmmm

    chyba zartujesz z tymi pocztowkami???
    na spotkaniu z wladzami wydzialu "starszaki" nic nie mowily,ze musimy im wyslac
    kartke z wakacji???!!!!

    pytania-czy znacie jakis przypadek, zeby ktos z AT WOT przeniosl sie na WOT na
    UJ, i jakie mial wrazenia?
    Zuza zaczela cos mowic o historii jak ktos z UJ na AT-tez ciekawe zagadnienie.
    ale moge sie tylko glupio domyslać o co moze chodzic.

    moze ktoś wytlumaczy malemu fuksowi!!!prosze ładnie!

    a poza tym-do zobaczenia chyba juz 29 wrzesnia-wtedy jest inauguracja!
  • Gość: at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 14:39
    No jak nie mówili o pocztówkach to ok. Nie musisz wysyłać. A powiedz mi kto
    Wam robi w końcu fuksówkę? Trzeci czy drugi rok? Powinien trzeci, ale cos oni
    nie chcieli i namawiali drugi.
    Osobisicie nie slyszalam o przenoszeniu z wawy do krakowa. Ale powiem Ci tak -
    ja kocham miasto krakoff calym sercem. Mam tam rodzine, przyjaciol, swoje
    miejsca. W liceum ciagle tam jezdzilam. Zawsze chcialam studiowac. Wybralam
    Wawe i nie zaluje. Mysle, ze wiele osob mialo ten sam dylemat. Wyobraz sobie
    moje zdziwienie kiedy pojechalam do Krakowa - na "Braci Karamazow" Lupy; tak
    krakowsko mialo byc, mieszkalam u studentki z PWST (obok Lupy zresztą), jadę
    na Starowiślną, a tam WoT:) i Warszafka i tylko:"Cześć, cześć" "O! Co ty tutaj
    robisz?" "Jaki świat jest mały"...
    Nie żałuj. Po prostu o 12.05 idziesz na peron IV na Centralnym, wsiadasz w
    pociąg i jesteś :) I tak można żyć.

    Mnie prawdopodobnie na inauguracji nie będzie, ale życzę powodzenia przy
    odbieraniu indeksu na oczach Dąbrowskich i innych ludzi "kultury":)
    pzdr.i odp.
  • Gość: axur IP: 141.30.64.* 05.08.03, 20:02
    juz lepiej, zeby nas ten Dabrowski nie zaszczycal

    pocztowke wyslac koniecznie, bo beda represje

    kto robi fuksowke, to sie zobaczy, jak odpowiedzialni beda nieskuteczni, to
    inni sie tym zajma

    a po co sie przenosic do krakowa? tu bywa wystarczajaca nudno, nie ma potrzeby
    poglebiac nudy. Najlepiej szybko skonczyc studia, wyprowadzic sie na
    podkarpacka wies i hodowac rasowe kury, biorac przyklad z Tarasewicza.

    A do teatru jezdzic gdziekolwiek, najrzadziej do Warszawy.
    Jak sie mieszka na podkarpaciu, to chyba obojetnie, gdzie sie pojedzie, nie?
  • Gość: jimka@o2.pl IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 14:30
    jakie bedą represje w przypadku niewysłania????

    a co podkarpackiej wsi-świetny pomysł-postaram sie skorzystać w przyszłosci!!!
  • Gość: at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 22:41
    Eee, na pewno nie będzie żadnych problemów z tymi pocztówkami...
    Ale pierwsze miesiące będą ciężkie. Organizowanie imprez, chodzenie
    z "eFkami", prowadzenie dzienniczków. A możliwe, ze trzeci rok wymyśli jeszcze
    jakieś gorsze rzeczy. Się okaże. Może będą wspaniałomyślni i dadzą wam spokój??
  • Gość: Zuza IP: *.szczecin.mm.pl 06.08.03, 23:09
    Gość portalu: at napisał(a):

    >Organizowanie imprez, chodzenie z "eFkami", prowadzenie dzienniczków.

    Ave!
    Oooo!!! Jimka.. to fajnie, prawda? Z pewnością problemu ze zlokalizowaniem
    Twojej osoby mieć nie będę. Jedyną formą fuksowego rytuału jaki zastosuję
    będzie pivko.. gdzieś w pobliżu Miodowej... może Marcinek? a może
    niekoniecznie?;)))
    Zapraszam na naszą imprezkę "zaoczną".. na ubiegłej działo się.. och, działo!;)
    Pozdrawiam
  • Gość: jimka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 00:23
    fajnie!!!! chetnie sie wybiore do Marcinka i dzieki za taka laskowaosc Zuzo-
    A.Z.K.!!!
    ja jak na razie zapraszam na pielgrzymke, na która sobie podrepcze jutro!
    ale nie zapomne w tym czasie o teatrze, w koncu "teatr moj widze ogromny" hehe

    pozdrawiam
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 11:37

    żebym tak ja kiedyś mogła założyć podobny wątek... ;)
    nawet bym wam wysłała więcej pocztówek niż się przewiduje
    ech :)

    m.
  • Gość: at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 21:30
    Przecież wszystko przed Tobą! Próbuj za rok. U mnie na roku wiele osób dostało
    się za drugim, trzecim razem. My tu na pewno będziemy czekać na Ciebie :)
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 21:58
    Gość portalu: at napisał(a):

    > Przecież wszystko przed Tobą! Próbuj za rok. U mnie na roku wiele osób
    dostało
    > się za drugim, trzecim razem. My tu na pewno będziemy czekać na Ciebie :)

    dziekuję za wsparcie, ale najpierw muszę się doczekać pierwszej próby! :)
    narazie TO przede mną... nie krakać mi tu kolejne próby ;)))

  • Gość: Zuza IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.03, 23:08
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dziekuję za wsparcie, ale najpierw muszę się doczekać pierwszej próby! :)
    > narazie TO przede mną... nie krakać mi tu kolejne próby ;)))

    Prorokuję...
    Będzie za pierwszym! Spoko!!!
    ...............................
    Wspomnisz moje słowa! Inaczej krzewy i kwiatki w "Grecji" zwiędną:))))
    ...............................
    Tymczasem wytrwałości przybywaj!
    ...............................
    A też będziesz miała taki "jimkowy dylemat"???????? ;)))
    ..................................
    Ok.
    I tym akcentem pokrzepiająco-zapytującym... bynajmniej nie drwiącym... uciekam,
    co by oddać się rozkoszom podróżowania pkp.. Terespol-znaczy się nach Warschau
    fahren..i Cracow takoż..co by zacieśnić więzi ze studentami tamtejszej pwst;)
    .................................
    Pocztówek nie wysyłam. Mnie nie Fuksują... hehe;)
  • Gość: szu IP: *.acn.pl 10.08.03, 17:36

    a misie nijje podoba pomysl usuwania fuksuffki w przypadku jimki...
    Marcinek do czasuff chimery byl miejscem swietym...
    aktorzy do fuksuffki maja zakaz
    nasi powinni tam sie udac pierwszy taz po kwarcuffce ze swoimi oprawcami z
    rocznikuff starszych...
    takie moje zdanie
    kto to jest at? bo ja znowu czego snie wiem, jakem abderyta...
  • Gość: jimka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 15:40
    >
    > a misie nijje podoba pomysl usuwania fuksuffki w przypadku jimki...
    > Marcinek do czasuff chimery byl miejscem swietym...
    > aktorzy do fuksuffki maja zakaz

    ja nie mam nic do gadania w tej sprawie- jestem tylko malym biednym fuksem... ;(
  • Gość: jimka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 17:41
    a tak na marginesie-jestem dumna że moj skromny atek zdobyl taka popularność...
    to juz 51 post!!!!!
    przyda sie to oblać w Wawie... jak już mnie "Starszaki" wpuszczą do sławnego
    Marcinka :)
  • Gość: at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 18:05
    ee, z tym marcinkiem to nie ma co przesadzać... nie wiem kto tam chodzi.
    zawsze jak tamtedy przechodze to widze zapite geby z aktorskiego. sa
    fajniejsze miejsca. czy ja wiem czy marcin taki klimatyczny???
  • Gość: szu IP: *.acn.pl 01.09.03, 00:21

    nie klimat a tradycja ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka