.hhmm.. mieszkam w Londynie, garnitur mam w Polsce (jakos nie bylo okazji go
przytargac) a w sobote wychodze do teatru. Kurcze, mam nadzieje ze tubylcy mi
wybacza delikatnej, sromnej, szykownej awangardy.. dzinsy, lub sztruksy,
koszula, krawat, marynarka (sztruksowa, brazowa) ? Najwyzej bedzie mi glupio :)
a co tam :) Winszuje
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.