Częściowo zgadzam się z P.J. Ale tylko częściowo.. Bo moim zdaniem nie wystarczą
jeans i koszula. Jak dla mnie teatr to miejsce, do której trzeba ubrać się z
klasą, podkreślając w pewien sposób kulturalną "wyższość" tego miejsca. Nie ma
to związku z żadnym snobizmem, kasy zbyt dużo poświęcić na to nie trzeba - po
prostu powinno się ubrać schludnie w stylu wieczorowym. Czy na wyjście w stylu
balu ubralibyście się w jeans? Nie sądzę..
Najważniejszy, moim zdaniem, jest szacunek dla aktorów, ich pracy oraz samego
splendoru miejsca.
Ja do teatru chodzę regularnie (ale nie do Warszawy, heh, mieszkam w Gdańsku i
odwiedzam trójmiejskie teatry) i za każdym razem wybieram coś w eleganckim
stylu. Czerń dominuje, bo jest klasyczna, ale też kolory w stylu grafitu czy
czekolady. Obcasy obowiązkowo (choć mogą być niskie - grunt, żeby nie zakładać
butów sportowych, bo to po prostu faux pas).
Na koniec: istnieje coś takiego, jak savoir vivre. Moim zdaniem w takich
miejscach należy się z nim liczyć. Na miejscu założyciela wątku ubrałabym się w
garnitur. Z krawatem. Koniec tematu :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.