takie konwenanse się bardzo łatwo łamie (gorzej z innymi, które rzeczywiście są
głupie), a szkoda.
Może faktycznie to mieszczańskie i w związku z olbrzymim napływem ludności
wiejskiej do miast, jej kolejne pokolenia narzuciły swój lokajski styl jako
obowiązujący. W sumie we fraku wygląda się dobrze dopiero w trzecim pokoleniu,
więc może faktycznie dla niektórych lepiej jest chodzić do teatru w koszulinie.
Tak jak pradziadek do sąsiada na bibke z okazji narodzin cielaka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.