Dodaj do ulubionych

pokolenie porno

01.11.03, 18:43
ukochany krytyk polski r.pawlowski zrobil mi niespodzianke!
wczoraj w ksiegarni znalazlem takaz ksiazeczke(hehe)"pokolenie porno"
czyli antologia dramatu polskiego wspolczesnego i proba przekonania
czytelnika jaki on wartosciowy jest.i co wy na to?czy polskie dramat
wspolczesny w ogole istnieje dla was?(w sensie czy sie w nim odnajdujecie czy
nie?)czy moze zgadzacie sie z m.in. gruszczynskim,ze niestety polskie dramat
jest w tyle ,nierozwiniety i 100%fe?
Obserwuj wątek
    • Gość: balbina100 Re: pokolenie porno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 22:38
      ...nikt nie może być mądry, kto jest zaprogramowany na jeden z góry ustalony
      teatr, nikt nie może być inteligentny, kto jak koń dorożkarski ma klapy na
      oczach na to co było i to co jest, lecz nie mieści się w jego głowie, nikt!
      nawet Gruszczyński, któremu nie można odmówić, tego, że ma łatwość pisania i
      że bardzo się stara! To troche za mało.
      • Gość: testo Nyczek z Przekroju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 20:45
        Nyczek z "Pokolenia porno" zrobił w "Przekroju" wydarzenie. Ale facet po
        prawdzie wkurza. Chodzi i szuka dramturgicznych arcydzieł, i jest głęboko
        rozczarowany, że ich nie ma. A ich nie ma bo w teatrach na stanowiskach
        dryektorów literackich i tym podobnych siedzą ludzie, którzy wolą
        robić "Szesnaście mgnień z drugiej cześci snu Nastazji Filipowny"
        albo "Dziesięć widzeń Konrada wg dwóch lub trzech wieszczów" i tym podobne
        bzdury. Do takiej zapaści doprowadzili teatr nasi kochani wielcy
        inscenizatorzy, dla ktorych najważniejsze co im w duszy zagra. A że nikogo to
        nie obchodzi - to mniejsza o to. W "Pokoleniu porno" jest wreszcie dotknięcie
        rzeczywistości, jest estetyka i język, ktory tę rzeczwistość, w jej ważnych
        przejawach przechwytuje. Dla teatru to może być wyzwanie, czy je wykorzysta -
        to inna sprawa. Nyczek pisze, że polski teatr to teatr amatorów - i
        rzeczywiście żaden z autorów antologii jak się zorientowałem nie jest zawodowym
        dramaturgiem - niechy zresztą któryś z nich zechciał takim zostać, to dzięki
        m.in. takim opiniom jak Nyczka - umarłby z głodu. Dziękujmy Bogu, że są jeszcze
        lekarze, architekci, scenarzyści filmowi, ktorym chce się pisać (i to jak!) dla
        teatru - pozdrawiam i życzę miłej lektury tym, ktorzy jeszcze nie czytali.
    • Gość: taknie Re: pokolenie porno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 10:36
      wreszczcie mam tą antologię (rzeczywiscie, sporo zachodu trzeba włożyć, żeby
      zdobyć tę podobno książkę-wydarzenie), czytam sobie, czytam i ciągle zadaję
      pytania: dlaczego "pokolenie" i dlaczego "porno"? Czy to tylko zabieg
      marketingowy, czy też Pawłowski miał tu "jakieś przesłanie"? Ale na razie nie
      wiem.
    • Gość: halo Próba porównania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 15:19
      Czytam raczej młodą prozę i trochę takąż poezję. Porównuję "Pokolenie porno"
      do "Tekstyliów" (to antologia najnowszej polskiej prozy i poezji wydana około
      roku temu) i przyznaję z pewnym zdziwieniem, że przynajmniej część dramatów
      z "Pokolenia porno" jest w "czytaniu" lepszych od tych z "Tekstyliów". Są
      bardziej zwarte, przemyślane, postacie są wyrazistsze, pisane są z większą
      literacką samoświadomością. Piszę to z oczywistym zastrzeżeniem, że prozę tylko
      częściowo i pod pewnym względem można prównywać tekstem dramaturgicznym, ale
      obie te antologia aż prowokują do porównań a jednocześnie do spojrzenie na
      sztuki z "Pokolenia porno" także jak na teksty literackie, a nie tylko jako na
      coś co jest tylko "wsadem" w spektakl teatralny. Jak coś jeszcze doczytam to tu
      powrócę...
      • luper Re: Próba porównania 24.11.03, 16:34
        a ja sie nie zgadzam!tekstylia byly antologia o niebo bardziej udana(nie mylic
        ze znakomita czy b dobra).
        postacie postaciami, a teksty z tekstyliow byly wg. mnie ciekawsze i
        dojrzalsze,bo dojrzalsza jest mloda polska poezja czy proza niż dramat!
        przede wszystkim w tekstyliach bylo wiecej inwencjii,szczerosci niz w
        pornokidsach romanka.
        • axur Re: Próba porównania 25.11.03, 12:10
          kochani

          a nie możnaby tak?

          dramaty są w większości dobre i świetnie, że je w ogóle wydano

          Romanek usiłuje stworzyć parę rzeczy (w tym siebie), jak jakieś modne
          okreslenie, które sie przyjmie. A poza tym nie bardzo umie pisać.

          Może być tak?
        • Gość: brokatisdead Re: Próba porównania IP: *.chello.pl 25.11.03, 13:09
          o wlasnie luper, bardzo fajnie ze napisales ,,pornokidsy romanka". bo to
          wlasnie jest tak, ze widac tylko pornokidsy romanka, a nie mlodych ludzi,
          ktorzy chca cos powiedziec o swiecie, ze sie tak banalnie, ale wprost wyraze
          chce tutaj zweryfikowac swoje zdanie. te dramaty to nie ,,wyrzygi" jak
          napisalam (no oprocz testosteronu i pokolenia porno), niektore to calkiem
          niezle kawalki do pokazania wiekszej publicznosci. inna sprawa ze razem nie
          stanowia zadnej calosci. (ze sie tak retorycznie zapytam: co ma Walczak do
          Wojcieszka?) a juz na pewno nie daja obrazu pokolenia, a porno to pod pachami

          panie Romanie, skoro cytuje Pan Nasze wypowiedzi w roznych miejscach, czyniac z
          nich jakas opozycje do swoich wyobrazen na temat kondycji polskiej sceny,
          mlodzeizy, cokolwiek, nie wnikam, to mialabym ja prosbe. prosze Nas pytac o
          zgode. byloby Nam takze milo, gdyby nawiazal Pan z Nami dialog. ja nie zgadzam
          sie na wykorzystywanie mojego zdania w tworzeniu Panskiego wizerunku w mediach.
          bo tak to wlasnie wyglada. tym bardziej ze cala sprawka wokol PP bardzo mnei
          irytuje

          www.teatrwybrzeze.pl/porno/recenzje.html
          pzdr
    • Gość: Hanka Re: pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 01:53
      Pawłowski przynajmniej cos zrobił: wydał antologię, a wy potraficie się tylko
      spierać. Napiszcie dobry dramat, opracujcie własną antologie, zróbcie ciekawe
      przedstawienia, napiszcie solidną krytykę. Dzięki Pawłowskiemu wreszcie coś się
      zaczęło dziać wokół dramaturgii. Irytuje was czyjeś zdanie? W porządku. A nie
      irytuje was ten cały burdel w kraju? Autorzy dramatów przynajmniej chcą coś z
      tym zrobić: pokazać, uprządkować, a czasem obśmiać. Jałowa frystracja i zawiść
      do niczego nie prowadzi. W naszym kraju nikt nie potrafi prowadzić
      konstruktywnego dialogu, nie tylko w polityce, ale jak się okazuje i w sztuce.
      Szkoda.
          • axur Re: Pokolenie porno 26.11.03, 21:59
            To miłe, ze właczyłaś się w konstruktywny dialog, który prowadzą jedynie
            wybrane, myślące jednostki, produkując coś konkretnego.

            Tylko, że pisząc tutaj niechcący wpadłaś w nasze jałowe spory i ten, nikły na
            razie, udział już cię splamił jałowością.

            Co ty byś chciała robić na forum? Skąd wiesz, że na codzień nie próbuję
            porządkować świata wokół siebie? Może wystarcza mi na razie skala mikro, na
            moje możliwości? Bo to akurat robie z powodzeniem?

            Coś za szybko ci się ulała frustracja. Bo to ty jestes sfrustrowana.
          • Gość: brokatisdead Re: Pokolenie porno IP: *.chello.pl 26.11.03, 22:23
            Hanka, super, a my jeszcze nie mielismy czasu, robic ksiazek. na razie robimy
            to co mozemy, zanim zaczniemy wydawac. i wlasnie dlatego mowimy o tym co nas
            boli. nikt z nas nie mowi ze to zle ze taka ksiazka powstaje. to znakomicie.
            brzydkie jesy tylko to, co sie zrobilo wokol tej ksiazki. jestesmy zmeczeni
            tworzeniem pokolen, bohem, klik. nie podoba nam sie to ze ktos wykorzystuje
            prace innych do tworzenia swojego nazwiska. po raz kolejny dzieje sie cos
            takiego, a teraz czuje ze mnei to dotyczy. wiec protestuje. po to zeby wlasnei
            burdelu nei bylo.
            dzis w polityce dziennikarka pyta sie: co po nowym brutalizmie? a ja sie pytam
            po co na sile nazywac, szukac rzeczy ktorych nie ma? nie ma to sensu, a jedyny
            cel jaki widze nie podoba mi sie.
            i wlasnie takie rzeczy unimozliwiaja konstruktywny dialog. dlatego sie
            spieramy, zeby zrobic dla niego miejsce

            pzdr
            • Gość: Hanka Re: Pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:12
              Czytajmy innych, słuchajmy innych, oglądajmy innych, a oni nam się odpłacą tym
              samym. Mnie nie ma w tej antologii. Czuję lekką zazdrość, ale to mobilizujące.
              Może znowu napiszę sztukę i tym razem ktoś poświęci jej więcej uwagi, bo dzięki
              takim "akcjom" jak wokół będzie w ogóle wiedział, że polskie sztuki istnieją.
              Rywalizacja w sztuce jest trudna i niewymierna. Znam to bo kilka
              razy "wygrałam:, a jeszcze więcej przegrałam. Zbudujcie i
              przeciwstawcie "Porno" swój własny świat. Może widzowie uznają, że jest
              ciekawszy, prawdziwszy, bardziej intrygujący... Życzę tego wam i sobie.
              • Gość: brokatisdead Re: Pokolenie porno IP: *.chello.pl 27.11.03, 00:14
                hanka, problem nie w tym, ze jest antologia. (mnei tez jest przykro ze nie ma
                tam zadnej kobiety, moze nawet przykro ze nie ma tam Twojego dramatu).
                zauwazam ze nie mowi sie o autorach dramatow, tylko o Pawlowskim jako autorze.
                nie mowi sie o lucji czy o podrozy czy o bez tytulu, a mowi sie o porno. ja
                sama wpadlam w te pulapke, odrzucilam te tworczosc wlasnie ze wzgledu na
                etykietke jaka jej nadano. siegnelam po ksiazke niejako z obowiazku. zdumienie
                moje bylo spore.
                nie byloby szumu, gdyby Pawlowski nazwal to antologia nowego dramatu. ale na
                okladce mamy i niesmaczne i porno. no przyznasz ze to nie jest ni bezcelowe ni
                bezinteresowne dzialanie. i to jest niedobre. bo daloby sie te ksiazke
                wypromowac inaczej. chociazby, a moze przede wszystkim mowiac o jej zawartosci.
                bo te mozna nazwac sensacyjna. i ani troche nie chodzi o porno.

                pzdr
                • Gość: Hanka Re: Pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:58
                  W "Pornografii" Gombrowicza też nie chodzi o porno. Może to rzeczywiście błąd,
                  może za duża sugestia. Mam nadzieję, że autorom to nie zaszkodzi. Zresztą
                  większosć sztuk znalazła się na scenie, niektóre nawet wiele razy. Mnie
                  najbardziej drażni słowo "niesmaczne", bo trochę trąci myszką. A sztuki są i
                  smaczne, i śmieszne, i porażające.
                  • Gość: brokatisdead Re: Pokolenie porno IP: *.chello.pl 27.11.03, 09:07
                    coz Hanka, mowimy o dwoch roznych sprawach. Ty albo nie widzisz problemu albo
                    nei chcesz do dostrzec albo jest to po prostu dla Ciebie nieistotne. i ok. ja
                    mowie o dziwnym i nieprawidlowym trendzie promowania krytykow, a nie autorow,
                    dla Ciebie jest to niewazne. i ok.
                    tylko co na boginie ma do tego gombrowicz?? ten argument wzbudzil we mnie
                    wesolosc i nieco poirytowal. panie Romanie kamon kamon dawac te posty na te
                    swoje strony albo do gazety gdzie! ale bedzie! teraz wszyscy beda porownywac do
                    gombrowicza ou jea! gdzie sie mamy szukac?
                    ;(
                    a autorom to zaszkodzi w ten sposob, ze w powszechenj swiadomosci, w
                    swiadomosci ludzi, ktorzy nie maja nic wspolnego z teatrem, nie bedzie nowej
                    mlodej dramaturgii, a bedzie porno. i co, to fajne bedzie? panie bibliotekarki
                    boja sie boga jak je ktos prosi o pornografie gombrowicza.. a Ty, chcialabys
                    wystapic w takim tomie pod szyldem, no nie wiem na przyklad (rano jest),
                    sadomaso? albo maslo? cokolwiek???
                    bo ja na przyklad z racji wieku jestem pokoleniem opisanym przez Pawlowskiego.
                    Pawlowskiego wlasnie, nei mlodych autorow. bo to, czy sie odnajde w dramatach
                    klaty czy walczaka, to jest tylko i wylacznie moja sprawa. moze tez ludzi z
                    ktorymi wspolnie poczuje tak samo. ale nie zgadzam sie, zeby nazywac mnei
                    jakims golemem z popkultury.
                    na szczescie cala ta sprawa nie jest az tak bardzo rozdmuchana. miejmy
                    nadzieje, ze mowic sie zacznie o dramatach mlodych ludzi a nie o porno
                    Pawlowskiego.
                    • axur Re: Pokolenie porno 27.11.03, 09:51
                      nie tylko się BOga boją

                      po prostu Pornografii w bibliotekach nie ma

                      czy ty Hanka czytasz, co Brokat pisze?
                      może to jest właśnie nasza rola? dyskutować o tym, co powstaje? Ty bys chciała,
                      żeby tylko powstawało i było bezkrytycznie łykane, to co stworzą tacy jak ty

                    • Gość: Hanka Re: Pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 22:48
                      Nie sądziłam, że antologia zaszkodzi autorom, tylko pomoże. Chyba każdy z nich
                      wyraził zgodę na zamieszczenie swoich sztuk? Czy słyszałaś o jakiś protestach z
                      ich strony?? Może nie wiedzieli, że będą podpisani pod "porno"? Może Pawłowski
                      to przed nimi ukrywał, a teraz są rozgoryczeni? Ciekawa sprawa.
                      Ja na szczęście nie traktuję teatru zbyt poważnie. Dla mnie to tylko troche
                      więcej niż rozrywaka. Jak pisał Tuwim: W teatrze, w teatrze, przyjemnie jest
                      sobie popatrzeć i wyjść można kiedy się chce.
                        • Gość: axur Re: Pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 00:14
                          można się za to zdrzemnąć

                          Hanka, my nie mamy nic do autorów dramatów, poza tym, że niektózy źle piszą,
                          ale to nie jest problem antologii (tylko autorów)

                          uważamy tylko, że Roman P. dorabiając im takie krawaty, sam siebie stawia na
                          piedestale

                          I to nam przeszakdza

                          prościej juz chyba nie mogę
                          • Gość: tori Re: Pokolenie porno IP: *.blich.krakow.pl 29.11.03, 23:28
                            Jesli można parę zdań;)
                            Ja też choć wiekowo zaliczam się do "Pokolenia", czy też dopiero zaczynam nim
                            być, absolutnie nie poczuwam się do "porno", irytuje mnie taka klasyfikacja i
                            szufladkowanie.
                            Ale Pawłowskiemu, wyadaje mi się, zatytułowaniem tak antologii, chodziło
                            przynajmniej o 3 rzeczy:
                            1)najbardziej oczywistą - przeprowadzenie zabiegu marketingowego, chwytliwy
                            tytuł, to niestety, w dzisiejszych czasach połowa sukcesu, nie po to wydaje się
                            książkę, zeby tylko koneserzy ją czytali; a co się z tym wszystkim wiąże:
                            2)wyrwanie jej z getta polonistyczno-teatralnego, bo gdyby nazwa
                            brzmiała "Antologia współczesnego dramatu polskiego", tylko oni by ją czytali.
                            Chodzi o to, zeby zainteresować normalnego człowieka, który może w takiej
                            sytuacji po nią sięgnie, jest to, wydaje mi się w ogóle cel przyświecający
                            Pawłowskiemu jeśli chodzi o polski teatr
                            3)zirytowanie tej bardziej "reprezentatywnej" częsci "pokolenia porno",
                            sprowokowanie jakiejs dyskusji, itd.
                            Poza tym uważam, ze wydanie tego zbioru było swietną rzeczą, udowadnia to, ze
                            młody dramat polski jednak istnieje (i jest moim zdaniem bardzo interesujący i
                            coraz lepszy) i trzeba dac mu tylko szansę, zeby wyszedł na swiatło dzienne. I
                            oczywiście dobrze zrobic potem w teatrze, choć z tym może gorzej póki co.
                            A z takim gadaniem, ze nie istnieje, ze nieciekawy, że najlepiej ciągle robić
                            Szekspira, bo to przeciez niedoścignione, daleko nie zajedziemy
                            Pozdr
                            • axur Re: Pokolenie porno 01.12.03, 13:43
                              tak. masz rację. ona nawet powiedział, krygując się nieco, że o nic innego mu
                              nie chodziło, jak tylko o zadanie tym tytułem bobu wszelkim krytykom,
                              teoretykom i studentom, którzy będą rozważac jego znaczenie i w tym się sami
                              zapętlą.

                              sprytny ten Roman, nie?.

                              problem w tym, że jego intecje są zbyt jasne i przejrzyste. i niech sobie ten
                              tytuł będzie jaki chce, ja tez się cieszę, ze być może "zwykli" ludzie sięgna
                              po dramaty. nawet bardzo. tylko przykro mi, że zostanie im zasugerowane
                              istenienie nowej nieformalnej formacji intelektualnej, zwanej
                              nieoficjalnie "pokoleniem porno".

                              i po raz kolejny: polski młody dramat istnieje i ma się nieźle. każdy, kto
                              twierdzi ianczej nie ma pojęcia o temacie
                                • axur Re: Pokolenie porno 01.12.03, 20:20
                                  nie rozumiesz?

                                  mnie nie obchodzi, co czytelnicy sobie pomyślą. to w końcu ich sprawa, czy się
                                  dadzą zmanipulować.

                                  mnie obchodzi, co ja myślę. i to mnie się nie podoba, że on sugeruje
                                          • Gość: Skóreczka Re: Pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 09:31
                                            Kur... Czuję sie nabity w butelkę. Wybrałem się na dwie sztuki Walczaka,
                                            którego wypromowawała ta antologia. To jest po prostu tragedia! Chyba 2
                                            najgorsze przedstawienia, jakie widziałem. Obawiam się, że Pawłowski promuje
                                            grafomanów i kolejnych hochsztaplerów, w rodzaju Villqista. Kilka tekstów z
                                            antologii mi się podobało. Walczaka akurat nie czytałem, bo myśłałem, że
                                            obejrzę. No i obejrzałem. Chyba pójdę do dentysty, bo bolą mnie od tego
                                            patrzenia zęby.
                                          • axur Re: Pokolenie porno 17.12.03, 10:08
                                            przeczytałam 'plus-minus' i potwierdziło się moje przypuszczenie - Kowlaczyk
                                            nic nie może. ile tekst Elżbiety Baniewicz odnosił się zarówno do ksiązki jako
                                            całości, jak i do poszczególnych dramatów, o tyle tekst Kowalczyka był po
                                            prostu ne na temat. Dla tego człowieka porno=nago. Bo nie ma nic do
                                            powiedzenia.

                                            Widziałam tylko przedstawienie w Narodowym i uważam, że walczakowa część była
                                            niezła, żadne tam objawienie, podobno licealiści są w stanie ciekawej
                                            odczytać "piaskownice", ale ma naprawdę piękne momenty i nie sposób zgodzić sie
                                            z dzisiejsza tezą Romana Pawłowskiego, że jest to (dramat) opowieść o związku
                                            mężczyzny i kobiety, o jego różnych fazach. Oczywiście, o tym też. Ale tobardzo
                                            prymitywne odczytanie. Bradecki niepotrzebnie wyciął fragmenty sztuki, czym ją
                                            spłycił.

                                            Może warto jednak przeczytać "Podróż..." drogi kolego, a nie wyrokować
                                            wyłącznie na podstawie tekstu teatralnego, który od literatury różni sie czasem
                                            jak ziemia od nieba.
    • Gość: agata Re: pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 22:16
      Byłam w Krakowie na Pokoleniu porno wg sztuki Jurka i było to ciekawe
      doświadczenie. Po lekturze antologii spodziewałam się szalonej komedii,
      tymczasem zobaczyłam przejmujący spektakl, w gruncie rzeczy bardzo poważny i
      smutny. Duża w tym zasługa materiałów filmowych, w których wypowiada się m. in.
      Lupa, oraz songów, które śpiewają postaci. Po imprezce porno trzeba wrócic do
      rzeczywistości i właśnie o niej jest to przedstawienie. Okazuje się, że kiedy
      się nad tymi tekstami popracuje efekty są dobre.
        • Gość: Niii Mylicie się bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.111.207.* 23.12.03, 22:52
          Właśnie czytam jestem przy piątym dramacie i nie mogę uwierzyć!!!

          Jak na razie w tych tekstach nie ma nic poza KONSTATACJĄ. Że jest tak jak
          jest, życie jest jakie jest, a w 2003 większa część Polaków do 30 używa ciut
          brutalniejszego języka.

          Te teksty nie wychodzą poza spostrzeżenia, a poza tym nic.
          Owszem, autorzy mają DOBRY SŁUCH, dobre antenki na rzeczywistość, ale na Boga
          takie antenki ma każdy reporter Dużego Formatu w GW, pięknie zacytuje a i
          jeszcze podkróci wypowiedź, żeby była mocniejsza. Dobry słuch i umiejętność
          cytowania to za mało.
          Gdzie np. psychologia postaci, gdzie story, gdzie saspens, gdzie coś
          odkrywczego.
          Dramat o chłopcach w poprawczaku na poziomie licealisty, który startuje w
          wojewódzkim konkursie dramatopisarzy do lat 19; "Grejpfruit" o czekaniu na
          śmierć papieża - żenada o niczym. Oczekiwanie na smierć papieża (wiemy, że już
          od 7 lat najważniejsze balkony w Rzymie są wynajęte przez światowe redakcje)
          to wielki temat, a tutaj pierdnięcie.

          Chwała Pawłowskiemu, że wydobył, ale zachwyty na wyrost. To nie jest bdb, to
          jest dst+.

          • Gość: brokatisdead Re: Mylicie się bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 23.12.03, 23:40
            ?????? ale w czym to sie mylimy?? i w co nie mozesz uwierzyc?
            i czym wedlug Ciebie jest literatura i jakie funkcje ma pelnic? a ma pelnic? co
            to jest cos odkrywczego? psychologizm?

            zauwaz ze nie w tym rzecz ze sie uzywa brutalniejszego jezyka, tylko co to
            oznacza, ze sie uzywa brutalniejszego jezyka. nie wydaje Ci sie waznym glos
            mlodych ludzi, ktorzy czuja ze nie znajduja dla siebie miejsca we wlasnie
            brutalnym, schorowanym (wedlug nich) swiecie? to nie jest takie ot spostrzezenie

            i tak na marginesie usmiech grejfruta nie jest o balkonach w watykanie. poza
            tym uwazam, ze pisanie nekrologow papieza jest pierdnieciem a nie wielkim
            tematem. wielkim tematem sa Skory, Lucje i ich zywe dzieci
            • Gość: magician Re: Mylicie się bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.12.03, 10:47
              "Uśmiech Grejpruta" nie jest o śmierci papieża i nie dochodzisz do takiego
              wniosku po samym przeczytaniu.
              Obejrzyj ten spektakl w reżyserii Klaty - dopiero jest pokręcony! On wyciągnął
              z tego tekstu to, co widział jako najwazniejsze, bo sam go stworzył...
              ale zapewniam Cię, że nie jest to takie oczywiste po samej lekturze.

              jedyne co mnie osobiście razi to rzucanie np. nazwisk uczestników BB, bo tego
              w teatrze nie lubię.

              mgc
            • luper Re: Mylicie się bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.12.03, 12:14
              Gość portalu: brokatisdead napisał(a):

              nie wydaje Ci sie waznym glos
              > mlodych ludzi, ktorzy czuja ze nie znajduja dla siebie miejsca we wlasnie
              > brutalnym, schorowanym (wedlug nich) swiecie? to nie jest takie ot
              spostrzezeni
              > e
              naprawde uwazasz ze nie jest to takie byle jakie spostrzezenie?
              bo jak dla mnie czesc tych dramatow przypomina troche ziomalski hip-hop,z
              ktorego poza tym ze jest zle nic nie wynika.Chociaż teraz oceniam P.P. znacznie
              lepiej niz na poczatku,to nadal nie moge wyjsc z podziwu dla Pawłowskiego ze
              umiescil tu pare czysto efekciarskich rzeczy,ktore mowia ze jest be.Ok jest be
              i co dalej?
              (zeby nie bylo nie jestem wrogiem hip-hopu,ale lubie tylko ten bardziej
              inteligenty;))
              A łażniowe przedstawienie rzeczywiscie bylo fajne,i jestem na plus zaskoczony.
              • Gość: brokatisdead Re: Mylicie się bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.12.03, 13:06
                > > e
                > naprawde uwazasz ze nie jest to takie byle jakie spostrzezenie?

                wiesz co, to chyba nigdy nie jset takie ot tylko spostrzezenie. no dla mnei nie
                jest, tym bardziej, ze dotyczy mnie i wszystkich Nas osobiscie. (ufff, dobrze
                ze wszyscy wiemy zem nie egzaltowana panienka ;@) to zawsze jest wazne. ziomale
                z dystryktu tez sa potrzebni. bo od mowienia ze jest zle sie zaczyna.
                ja sie nie bije o przyznanie wartosci tym dramatom. ponadto sa one rozne i na
                pewno nie daja obrazu pokolenia (ale to juz przebrzmiala dyskusja). ale to
                dobre ze sa (no z wyjatkami, racja) i traktuja o tym wlasnie o czym traktuja
                @)))
    • Gość: brokatisdead Re: pokolenie porno IP: *.chello.pl 03.01.04, 17:48
      jak przewidywalismy, okreslenia pawlowskiego w stylu porno czy niesmaczne
      zaszkodzily autorom. panowie nie maja ochoty przyjrzec sie tej literaturze,
      zatrzymujac sie juz na porno, tak samo jak zauwazaja u warlikowskiego tylko
      poniedzialkowy tylek. zalosne. zalosne zalosne zalosne. jest mi wstyd, ze mam z
      czyms takim do czynienia. opamietajcie panowie sie na boga, dopieprzac sobie
      prywatnie mozecie na bankietach, w gazecie codziennej czytelniczki/icy maja
      prawo czytac kompetentne wypowiedzi, a Wy macie obowiazek takowych dostarczac.
      • Gość: wwwest Re: pokolenie porno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 20:39
        No niestety, takie są prawa dorosłego świata. Zawsze "dopieprzano" sobie na
        łamach gazet. I tak szczęście, że dziś za tym nie stoją jakieś sankcje
        polityczne. Jak w poprzedniej epoce jakiś Filler, Jaszcz czy Frankowska komus
        "dopieprzyli" - to dziwnym trafem ten ktos albo nagle przestawał byc i w oczach
        innych recenzentów wartościowym artysta, albo w ogóle o nim nie wolno było
        pisać. Dzisiaj ani z prowokacji red. Pawłowskiego niewiele wynika (nb. ciekawe,
        że juz pare razy złapałem i pisarza Słobodzianka, i red.P na gloszeniu
        dokładnie tych samych sądów...) ani ze szlachetnego gniewu redaktora z Radia
        (nb. świetnego fotografika tez).
        Prawdziwie bezinteresownie (czyli w interesie wartości sztuki, intelektu itp)
        rozprawiać pewnie mozna tylko na uniwersytetach , a i tu słychać już miarowe
        dudnienie kroków oddziałów orków od lewicowej poprawności politycznej.
        s nowom godom !
        • Gość: brokatisdead Re: pokolenie porno IP: *.chello.pl 03.01.04, 23:15
          www: no i co z tego? ja wiem ze tak jest, ale to nie znaczy ze nalezy sie z tym
          godzic. zeby oni jeszcze sie czepiali artystow, ale nie - wszystko sie rozbija
          o to kto jaki wydzial skonczyl. to przypomina jakies przedszkolne porachunki
          kto se jakie zolnierzyki gdzie kupil.
          zal czlowieka ujmuje
          • Gość: Anel Re: pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 23:37
            Kowalczyk i Mościcki, to cwane gapy. Niby piszą o antologii "Pokolenie porno",
            ale zaraz schodzą na to, czego nie lubią czyli Teatru Rozmaitości, Jarzyny i
            Warlikowskiego. Co wspolnego ma ta antologia? Ano nic. Nawet żadnej sztuki tam
            nie wystawili. Przecież to i tak jedyny tego typu teatr w Polsce. Kiedyś
            Gretkowska w jakimś wywiadzie powiedziała, że Jarzyna i Warlikowski to jedyni
            oświeceni, za ktorymi nikt nie podąża. Codzienność polskiego teatru to
            angielskie farsy z gwiazami z TV w Warszawie i Krakowie i lektury na tzw
            prowincji. Nawet jeśli gdszieś wystawią współczesny tekst to i tak na małej
            scenie, bez scenografii, bez pieniędzy. I o co tym mamutom z Rzepy chodzi? Chcą
            wszystko zdusić w zarodku, ośmieszyć, żeby reszta też nie potrafiła się
            wyłamać. Przynam, że po tym ataku Rzepy nabrałem szacunku dla Pawłowskiego.
            Mógł przecież siedziec cicho i zachwycać się "Bambini di Praga", które jest
            przedstawieniem dla emerytowanych nauczycielek.
            • nueva-conchita Re: pokolenie porno 04.01.04, 01:22
              > Przynam, że po tym ataku Rzepy nabrałem szacunku dla Pawłowskiego.
              > Mógł przecież siedziec cicho i zachwycać się "Bambini di Praga",
              > które jest przedstawieniem dla emerytowanych nauczycielek.

              No proszę, zostałam ubiegnięta, bo chciałam napisać mniej więcej to samo :)

              Nie zgadzam się ze stwierdzeniem wwwest, że z prowokacji (czy raczej z działań)
              red. Pawłowskiego niewiele wynika i zaczynam dostrzegać, że wynika coraz
              więcej. Choćby to, że jest o czym dyskutować, a co zarówno pan Młynarski, jak i
              Mościcki chcieliby zepchnąć w niebyt.

              A że przy okazji rodzi się taka polemika, jak na łamach Rz i GW? Jest wolność
              wypowiedzi i niech panowie sobie piszą. Ja też z niej skorzystam i powiem, że
              dla mnie artykuł Mościckiego jest żenujący.

              Jedyne, co w nim dostrzegam, to chęć autora do wmówienia innym, jaki jest
              świetny, bo potrafi ustawić się między dwoma antagonistami, wdać się polemikę z
              obydwoma i wskazać własną trzecią drogę. Ponieważ jednak autor nie ma nic do
              powiedzenia na temat (a tematem jest Pokolenie porno), to żeby to osiągnąć
              przez połowę artykułu wyciera sobie gębę cudzymi i zapewne poważanymi w
              środowisku (bo przyznaję, że dla mnie, jako laika, znaczna część tych nazwisk
              jest jednak obca) nazwiskami.

              Wolę tysiąckrotnie działania pana Pawłowskiego, którym można wiele zarzucić,
              ale które, moim zdaniem, potrafią zachęcić do teatru (a zatem również do
              wyrobienia własnego zdania), niż wypowiedzi jego przeciwników, które niestety
              odstręczają od teatru w ogóle.
              • Gość: brokatisdead Re: pokolenie porno IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.01.04, 13:05
                nueva-conchita napisała:

                > A że przy okazji rodzi się taka polemika, jak na łamach Rz i GW? Jest wolność
                > wypowiedzi i niech panowie sobie piszą. Ja też z niej skorzystam i powiem, że
                > dla mnie artykuł Mościckiego jest żenujący.

                no oczywiscie. tylko jesli sprawa jakiemus tam organowi bliska, to chcialoby
                sie czytac inne teksty, prawda? nieco mniej kompletnie nieinteresujacych
                prywatnych wycieczek, jak najwiecej rzetelnych opinii na temat, czyz nie?

                > Wolę tysiąckrotnie działania pana Pawłowskiego, którym można wiele zarzucić,
                > ale które, moim zdaniem, potrafią zachęcić do teatru (a zatem również do
                > wyrobienia własnego zdania), niż wypowiedzi jego przeciwników, które niestety
                > odstręczają od teatru w ogóle.

                hehe, ze tak skomentuje
                na tym wlasnie polega hochsztaplerka pawlowskiego
                ciekawe co by pomyslal(a) sobie jakas osoba o ogole forumowiczek/ow jakas osoba
                z zewnatrz. pewnie by pomyslala, ze mamy niezlego kuku na punkcie romana - od
                totalnego zbesztania z blotem do pochwaly ,,dzialan". pawlowski jest tyle samo
                wart co jego adwersarze. ponadto, chociaz to nieistotne, to on to zaczal. w tak
                samo zlym stylu. no tylko ze nie zaczal od przypieprzania innym, tylko od
                pasienia siebie na mlodych tekstach

                to jest niesmaczne
    • Gość: magician Re: pokolenie porno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.04, 11:52
      Przeczytałam tekst mościskiego. jestem w szoku. jak tak można? jak człowiek,
      który chce byc traktowany jak poważny dziennikarz może napisać tak ohydny
      artykulik, w którym obraża wszystkich dookoła a sam wynosi się na szczyt Olimpu
      (który chyba sam sobie usypał...).
      Przeraził mnie, bo nazywa siebie krytykiem teatralnym, a nie napisał ani
      jednego sensownego słowa o teatrze, obrzucił wszystkich błotem, a sam otrzepał
      swój świecący dresik.
      DLaczego Rzeczpospolita pozwala drukować takie idiotyczne wyzwiska
      (Gruszczyńskiemu się oberwało, bo jako jeden z niewielu zdaje sie mnie wdawać w
      to rzucanie piaskiem, rodem z piaskownicy)? Czy OBRAŻANIA Pan Mościcki nauczył
      się w trakcie swojego czteroletniego pobytu na WOT-cie???

      • Gość: brokatisdead Re: pokolenie porno IP: *.chello.pl 04.01.04, 12:52
        Gość portalu: magician napisał(a):

        Czy OBRAŻANIA Pan Mościcki nauczył
        > się w trakcie swojego czteroletniego pobytu na WOT-cie???
        >

        zaiste, znakomita konkluzja
        pewnie tak, przeciez widzisz jaki sfrustrowany, nie dosc ze nie dostal sie na
        aktorski, to jeszcze nie udalo mu sie przeleciec poniedzialka i ma odcisk na
        trzecim palcu lewej stopy. to wszystko w tekscie jest

        na wocie sie bywa przez 5 lat. ze tak powiem chcesz obrazac, to badz kompetentna
        • Gość: Anel Re: pokolenie porno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 17:10
          Brokatisdead nie masz racji. Pawłowski tylko zebrał do kupy dramaty, ktore mu
          się podobały (lub które uznał za ważne) i opisał je. Niczemu je nie
          przeciwwstawia, najwyżej zachodniej dramaturgii. Nie napisał przy okazji, że
          Teatry Ateneum czy Współczesny to muzeum, a Rozmaitości awangarda, prawie nic
          te napisał o krytyce. Tekst Baniewicz w Rzepie jest bardzo w porządku, to
          Kowalczyk przegiął. Przy okazji antologii, zupełnie nie na temat, zaczął pisać
          o Rozmaitościach, dołączył do niego Młynarski i Mościcki, na zasadzie uderz w
          stół a nożyce odezwą się. Antologia nie ma nic, ale to nic wspolnego z tym co
          wypisuje Rzepa. Co ma Wot czy teatrologia do pokolenia porno?? Nic. Warlikowski
          i Jarzyna też nic. Przecież ten cały tytuł Pokolenie porno to prowokacja. Moim
          zdaniem Rzepa się skompromitowała. Chcąc dokopać Pawłowskiemu obnażyli swoje
          kompleksy. Krew ich zalała, że facet coś zrobił. Jeśli Mościcki jest taki
          ważny, to po co przypomina to co robi. Skoro taki dobry, to powinni go wszyscy
          znać? Naprawdę żenada.
          • Gość: brokatisdead Re: pokolenie porno IP: *.chello.pl 05.01.04, 00:21
            Anel, zgadzam sie z Toba oczywiscie - w tym o czym piszesz, nie mam racji.
            tylko ze ja nie o tym pisalam.
            mnei chodzilo o to, ze Pawlowski nie tylko zebral do kupy dramaty. on je nazwal
            niesmacznymi, okleil etyketka pokolenie porno. zgadzam sie ze recenzenci rzepy
            zachowuja sie skandalicznie i idiotycznie, ze prawdopodobnie to byla
            prowokacja. ale tylko popatrz gdzie to zaprowadzilo: krytycy nie spieraja sie o
            wartosc dramatow, tylko o to w jakich murach robili kupe bedac studentami i
            ktora kupa lepsza.
            i gdzie sie podzialy dramaty, kto mowi o autorach? nawet my nie, a przeciez
            rzepa i gw jakze wieksza poczytnosc maja

            Co ma Wot czy teatrologia do pokolenia porno?? Nic. Warlikowski
            >
            > i Jarzyna też nic.

            no i wlasnie w tym rzecz
            nawet pawlowski nie wzywa do powrotu o rozmowie na temat pozalsiebogowie porno
            w teatrze, tylko: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,1850281.html
            a do tego jeszcze ma problemy z rozroznieniem liczby pojedynczej od mnogiej-
            patrzcie fragment o zbarazu
            • axur Tero jo 05.01.04, 11:34
              Brokacie, jeden błąd popełniłaś, kolega Mościcki mianowicie BYŁ studentem
              wydziału aktroskiego przez rok JEDEN, po czym został przez radę tego wydziału
              usunięty z grona studiujących, jako zapewne "nie rokujący nadziei na rozwój i
              karierę w tym zawodzie".

              Sami osądźcie, czy jeston przez to bardziej czy mniej sfrustrowanym idiotą.

              Miło, że się wreszcie coś zadziało, tylko szkoda, że na tak żenującym poziomie,
              i że bierze w tym udział dziennik, który ceniłam naprawde wysoko. Dopiero teraz
              widać jak się uważa kulturę jako dział - mozna tam upchnąć każde gówno, i tak
              się sprzeda. Co do ludzi - to jakies obrzydliwe rzyganie na siebie, wymiot
              jednego powoduje torsje u drugiego i tak dalej, wszyscy się nawzajem obrzygują.
              A fe.

              Wstyd mi za to, że ci wszyscy ludzie tak krótko myślą przed pisaniem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka