Dodaj do ulubionych

Lekarze obrazili się na niewidomego Filipa

IP: *.chello.pl 08.10.09, 10:11
Typowy polski pacjent- wyzywa od konowałów, a jak potrzeba to wzywa pomocy
Edytor zaawansowany
  • hynde 08.10.09, 10:12
    Litości! Jacy ZAGOŃCZYCY???
    ZAGOŃCZYKOWIE, Panie Redaktorze!
  • Gość: Baca IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.10.09, 10:54
    Widocznie nie dali łapówki temu co trzeba, a jak jeszcze
    zakwestionowali kompetencje to kaplica... profesor nie popuści i
    skaże na kalectwo albo śmierć...
  • pavle 08.10.09, 11:00
    Naprawdę mamy ustawę, która pozwala lekarzowi odmówić leczenia,
    jeśli poczuje się urażony przez pacjenta?!

    Kto ocenia, czy lekarz jest słusznie urażony? Jaka jest
    instytucja odwoławcza od urazy lekarza?!

    Temat na jakiś trybunał międzynarodowy, na miejscu ministerstwa
    zacząłbym natychmiast się tym zajmować, zanim Państwo będzie
    musiało z naszych podatków wypłacić wielkie odszkodowanie
    za taką ustawę.
  • ereta 08.10.09, 11:20
    pavle napisał:

    > Naprawdę mamy ustawę, która pozwala lekarzowi odmówić leczenia,
    > jeśli poczuje się urażony przez pacjenta?!
    >
    > Kto ocenia, czy lekarz jest słusznie urażony? Jaka jest
    > instytucja odwoławcza od urazy lekarza?!
    >
    > Temat na jakiś trybunał międzynarodowy, na miejscu ministerstwa
    > zacząłbym natychmiast się tym zajmować, zanim Państwo będzie
    > musiało z naszych podatków wypłacić wielkie odszkodowanie
    > za taką ustawę.
  • Gość: barti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 11:30
    czytanie ze zrozumieniem. Lekarze nie poczuli się urażeni. Pacjent
    oraz jego rodzina zarzuciła im brak kompetencji. Mówiąc krótko
    rodzina stwierdziła że Polscy lekarze są niedouczeni i nie powinni
    zajmować się ich synem. Lekarze w tej chwili PRZYZNALI rację
    rodzicom. Tak szanowni Państwo nie mamy, jak zauważyliście,
    kompetencji do leczenia waszego dziecka.
    A tak swoją drogą rodzice Filipa od razu chcieli leczyć go za
    granicą jedynym argumentem, który mógł im w tym pomóc był atak na
    lekarzy i podważanie ich diagnoz. Jeśli lekarz podejmuje decyzję -
    robimy operację i "naprawiamy" to, to, to, i to. A pacjent wraz z
    rodziną bez jakiegokolwiek przygotowania medycznego mówi lekarzowi
    nie, nie to za dużo i wogóle to pan nie wie co mówi bo na leczeniu
    ludzi się pan nie zna a wogóle to ja nie chcę żeby pan mnie leczył i
    wolę lekarzy z zagranicy to na miejscu lekarza też przychyliłbym
    się do takiej prośby. Oczywiście rodzice już zmienili zdanie i
    stwierdzili że może jednak w Polsce. Lekarze jednak odpowiedzieli że
    wciąż są niedouczonymi ignorantami i nie zdążyli jeszcze nadrobić
    zaległości a ponieważ obowiązuje ich etyka zawodowa " PO PIERWSZE
    NIE SZKODZIĆ " to oni szkodzić nie mają zamiaru.
  • ereta 08.10.09, 11:40
    ## barti, ale mącisz.
  • Gość: znafca IP: *.jmdi.pl 08.10.09, 13:21
    cos trzeba zrobic. Tu afera hazardowa, tu dymisie urzędników... oj, problem.
    Trzeba odwrócić uwagę... co tu zrobic... no jasne! ci zli lekarze!!! super
    temat!!! no to produkujemy artykuliki jak to 30latek umarł na sepse bo źli
    lekarze, jak to biedny Filipek nie został wyleczony bo źli lekarze, jak to
    karetka nie przyjechała bo źli lekarze, jak to niemiła rejestratorka spławiła
    pacjenta bo źli lekarze...

    a ciemny ludek to kupuje, podnieca się, wypisuje komentarze i juz nie mysli o
    skorumpowanym rządzie PEŁO podobnie jak za poprzednich kadencji nie myślał o
    skorumpowanym rządzie PISA i ESELDE i innych...\

    no bo nikt nie wpadnie na to, na czyim pasku chodzą nasi dziennikarze...
    przecież oni zafsze objektywni som - no nie?
  • Gość: Król Ubu IP: 83.230.121.* 08.10.09, 14:46
    PRZYKŁAD:
    Rozerwaną dłoń w szpitalu "A" kończy się utratą palca a w szpitalu "B" utratą
    całej kończyny i zniszczeniem narządów wewnętrznych.

    Jeśli więc będę walczyć, aby szpital "B" nie operował mojej dłoni to
    automatycznie ma on prawo odmówić np wycięcia mi wyrostka? Jeśli tak to nie ma
    problemu pod warunkiem, że automatycznie umożliwi mi on leczenie w szpitalu "A".
    W przeciwnym razie dochodzi do zwykłego przestępstwa, a odszkodowanie/rentę
    będzie płacić niestety nie lekarz szpitala "B" a państwo.

    PS. Nie mam nic przeciwko dowolnie wyżyłowanym zarobkom lekarzy, pod jednym
    małym warunkiem: pełna odpowiedzialność finansowa za zaniechanie czy błędy w
    sztuce, którym można było łatwo zapobiec.
  • Gość: ffs IP: *.xdsl.murphx.net 12.10.09, 13:27
    bo w Pl powinno byc jak w UK - pacjent ma prawo wybrak ktory szpital
    bedzie go obslugiwal i lekarz nie ma prawa odmowic. moze zapytac i
    zasugerowac ale nie moze odmowic.

    czy to takie trudne?

    swoja droga od czasu do czasu pacjenci idioci tez powinni dostac
    lekcje pokory (nie twierdze ze ci wspomniani w artykule tacy sa)
  • Gość: ffds IP: 78.8.140.* 12.10.09, 13:53
    a ja właśnie wróciłem z przedmiotu 'prawo medyczne', gdzie było
    jasno na białym pokazane, jak 'dogodzić' pacjentowi, aby w końcu
    odczepił się od złych lekarzy i poszedł na skargę do NFZtu albo
    umarł.
    Tak, jest takie prawo (ustawa), które umożliwia lekarzowi nie-
    podejmowanie-żadnych-działań ze wskazaniem innego lekarza
    specjalisty, który MOŻE podjąć się zadania leczenia. Nie wyobrażam
    sobie sytuacji, kiedy jako lekarz nie mam prawa do suwerennej
    decyzji, że leczyć człowieka nie będę (z różnych przyczyn, np.
    wyznania przy dokonywaniu legalnej aborcji).

    Generalny wniosek po pierwszych zajęciach:
    pacjenci w Polsce to niedoinformowany motłoch na siłę starający się
    'uwalić' lekarzy. Pacjentów należy traktować z góry jako okazy
    niebezpieczne, zabezpieczać się milionami klauzul prawnych, odsyłać
    do NFZtu, a swoje czynności wykonywać prawidłowo o ile jest taka
    możliwość (a nie zawsze jest tak, jak sobie zaplanowaliśmy i każdy o
    tym wie).

    Lekcja pokory dla polskich pacjentów się zbliża. Pierwszy zwiastun
    to niewypłacalny NFZ, który zadłuża szpitale a potem to lekarze są
    winni. Drugim etapem tej lekcji, poniekąd już sporadycznie
    realizowanym jest zamykanie oddziałów w mniejszych szpitalach.
    Trzecim etapem będzie dostęp do lekarzy wyłącznie na drodze
    prywatnej i po podpisaniu szeregu papierków adwokackich. Wtedy
    dopiero będzie można powiedzieć, że aby chorować to trzeba mieć
    niezłe zdrowie, aby przejść procedurę kwalifikacji.

    Tego chcą polscy pacjenci - my, jako lekarze, mamy czekać na taki
    rozwój wypadków, bo inaczej społeczeństwo niczego się nie nauczy.
  • Gość: bakcyl IP: *.rev.masterkom.pl 13.10.09, 00:29
    > bo w Pl powinno byc jak w UK - pacjent ma prawo wybrak ktory
    szpital
    > bedzie go obslugiwal i lekarz nie ma prawa odmowic. moze zapytac i
    > zasugerowac ale nie moze odmowic.
    ciekawe od kiedy to tak jest w UK bajkopisarzu?
    W UK awanturujacy się pacjent i ublizajacy lekarzom jest
    wyprowadzany ze szpitala pzrez ochronę, a awantura u rodzinnego
    konczy sie skreśleniem z listy pacjentów praktyki bez wskazania
    innej dostępnej
  • Gość: tomusrkp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 15:16
    Ale ile można o aferze hazardowej?
    To też jest afera, jak dla mnie ważniejsza, bo idzie o zdrowie człowieka.
    A szukanie takich spisków, że są tematy zastępcze, owszem jest uzasadnione, ale
    bez skrajnych przypadków.
    Wg. mnie to nie jest akurat temat na zasłonę.
  • mistrzkungfu 12.10.09, 10:46
    Analfabeci, tam jest napisane, że ten chłopak potrzebuje tylko podpisu polskiego
    lekarza żeby móc dalej leczyć się za granicą. A ten konsultat podobno wykreślił
    go z wizyty u jedynego lekarza który może to zrobić.
  • Gość: kasia IP: 193.108.194.* 08.10.09, 12:29
    Jak, ja rozumiem tę rodzinę, beyłam w podobnej sytuacji, miałam
    bardzo chorą nerkę, a lekarze z
    lindleya powiedzieli, ze jestem zdrowa i wypisali ze szpitala, po
    nefrostomii, zamiast zrobic rezonans, ktory wykazal dodatkowa żyłę w
    nerce, zrobili przestarzalą tomografie
    Nigdzie w Warszawie nie chcieli mnie potem leczyc, dopiero jak
    wykupilam prywatny pakiet VIP-a, to mnie musieli przyjac na saszerow
    i wciagu dwoch tygodni po badaniach - MRI mialam operacje i
    uratowana nerke. Na Lindleya urlogogia to bandyci
  • oby.watel 08.10.09, 12:43
    Gość portalu: barti napisał(a):

    > czytanie ze zrozumieniem. Lekarze nie poczuli się urażeni. Pacjent
    > oraz jego rodzina zarzuciła im brak kompetencji. Mówiąc krótko
    > rodzina stwierdziła że Polscy lekarze są niedouczeni i nie powinni
    > zajmować się ich synem. Lekarze w tej chwili PRZYZNALI rację
    > rodzicom. Tak szanowni Państwo nie mamy, jak zauważyliście,
    > kompetencji do leczenia waszego dziecka.

    A do (ka)leczenia innych mają?

    --
    Nie damy sobie wmówić
  • Gość: Barti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 14:25
    No cóż ten się nie myli co nic nie robi. Więc owszem lekarz ma prawo
    się pomylić - jest tylko człowiekiem. Jak na 40 milionowy kraj raz
    na czas wybuchnie afera że tego źle zszył, że tu półpaśca źle
    zdiagnozowali a że tu po operacji komuś nerka wypadła.
    Zdarza się na całym świecie. Smutne ale prawdziwe. Tak wiem zaraz
    się rozpiszecie że " gdyby to twojemu synowi ..... " tak, racja
    reagowałbym inaczej, ale Filip nie jest moim synem ani nikogo na tym
    forum, dlatego nie wiem czemu niektóre reakcje są tak potwornie
    przesadzone. Co to za pytanie? czy mają prawo kaleczyć? A w dodatku
    nijak się ma do wątku głównego, bo widzisz jedno jest pewne ci
    wstrętni lekarze, te wredne złośliwe konowały, ci rzeźnicy NAPEWNO
    nie okaleczą biednego Filipa możesz mi wierzyć nawet go nie dotkną.
  • Gość: Per kłamco IP: 83.230.121.* 08.10.09, 15:06
    Oczywiście nawet najlepszym lekarzom błędy się zdarzają. Tym gorszym zdarza się
    natomiast (przez przypadek) zrobić coś dobrze. Przypominam iż w Polsce lekarz
    nie ponosi odpowiedzialności nawet za ewidentne naruszenie prawa pacjenta czy
    podstawowe błędy lekarskie. Dlatego mamy w Polsce PLAGĘ błędów lekarskich. Normą
    u nas jest też to, że czegoś nie można zrobić raz a dobrze tylko trzeba wiele
    razy powtarzać, oraz liczne zaniedbania które utrudniają leczenie.

    Przykład? Wystarczy popytać po znajomych, ciotkach, sąsiadach a przykłady same
    się znajdą!
  • Gość: domektomek IP: *.bielanski.med.pl 12.10.09, 09:24
    Najpierw rodzina opluła lekarzy na Lindleya i zrezygnowała z
    leczenia w Klinice Ortopedii, a teraz proszą tam o kontynuację
    leczenia. Gdzie tu logika i konsekwencja w postępowaniu?
  • Gość: nieuk IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.10.09, 00:24
    Barti, niech Cię uściskam.
  • Gość: wer IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.10.09, 16:46
    nic dodac nic ujac. swiete slowa
  • Gość: wer IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.10.09, 16:48
    to a propos postu barti, tylko i wylacznie
  • Gość: cotototo IP: *.bethere.co.uk 11.10.09, 00:20
    za granica, szczegolnie ze w szwajcarii wysoka kultura medyczna (to o szwajcarie
    chodzilo?) - niech nfz placi, ja tam jestem za. jeszcze powinni pozac polski
    szpital za zwlekanie 3 tygodnie z opinia co opoznilo wyjazd chlopaka za granice
  • Gość: basia IP: *.ntlworld.ie 12.10.09, 14:22
    Dzieki barti.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:34
    Oczywiscie, juz ci pisalem - ustawa o zawodzie lekarza. Dodatkowo Kodeks Etyki
    Lekarskiej.
    A co do trybunalow - zanim sie osmieszysz to zorientuj sie jak wygladaja takie
    regulacje w innych krajach. Sa takie same, lub nawet daja jeszcze wieksze
    mozliwosci odmowy lekarzowi. Praktycznie jedynym wyjatkiem jest sytuacja
    zagrozenia zycia, acz i tu sa wyjatki - np. USA.
  • Gość: Hmmm IP: 83.230.121.* 08.10.09, 15:09
    Owszem prawo jest większe, ale i odpowiedzialność jest większa niż u nas. Wielu
    polskich "wałkoni" było by spalonych gdyby pracowało za granicą
  • rychu_666 08.10.09, 11:40
    pavle napisał:

    > Naprawdę mamy ustawę, która pozwala lekarzowi odmówić leczenia,
    > jeśli poczuje się urażony przez pacjenta?!

    szokujące, prawda? przecież tak samo hydraulik nie może odmówić zainstalowania
    grzejników, elektryk podłączenia kuchni, ani piekarz wypieczenia bułek.

    ładnie masz nasrane w tej głowie.
  • ereta 08.10.09, 11:43
    ######3 rychu_666 coś Ci się popieprzyło. To ty lekarzy stawiasz na
    równi z hydraulikami itp? To może też chodzisz zęby rwać do kowala?
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 08.10.09, 12:39
    Pyskujesz na tyle intensywnie, że wolę jasno podać stan prawny:
    Rozdział 5
    Zasady wykonywania zawodu lekarza
    Art. 30.
    Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.
    Art. 38.
    1. Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, o ile nie zachodzi przypadek, o którym mowa w art. 30, z zastrzeżeniem ust. 3.
    2. W przypadku odstąpienia od leczenia, lekarz ma obowiązek dostatecznie wcześnie uprzedzić o tym pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego bądź opiekuna faktycznego i wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w zakładzie opieki zdrowotnej.
    3. Jeżeli lekarz wykonuje swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby, może nie podjąć lub odstąpić od leczenia, jeżeli istnieją poważne ku temu powody, po uzyskaniu zgody swojego przełożonego.

  • rychu_666 08.10.09, 13:28
    > Pyskujesz na tyle intensywnie, że wolę jasno podać stan prawny:
    > Rozdział 5
    > Zasady wykonywania zawodu lekarza
    > Art. 30.
    > Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w
    > jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego us
    > zkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niec
    > ierpiących zwłoki.

    nie rozumiemy się, mistrzu.

    czy ten chłopak leżał na chodniku i umierał? czy gdyby lekarze nie udzielili mu
    pomocy w tamtej sytuacji, to czy spowodowałoby to "niebezpieczeństwo utraty
    życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia"? przecież on
    już wcześniej doznał "ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju
    zdrowia", zanim spotkał tych lekarzy, którzy odmówili leczenia. lekarze ci
    zastali go w stanie stabilnym, więc w myśl przytoczonego przepisu nie byli
    zobowiązani udzielać żadnej pomocy!

    pozwolę sobie rozwinąć temat: do lekarza przychodzi kobieta (przyslowiowa
    "baba") i mówi: "proszę przepisać mi antykoncepty". lekarz powołuje się na
    klauzulę sumienia i odmawia, twierdząc, że jest praktykującym katolikiem i że
    stosowanie takich środków nie leży w zgodzie z jego przekonaniami.

    osobiście nie jestem przeciwny antykonceptom, to tylko przykład. ale powiedz mi:
    czy wtedy też będziesz krzyczał, że lekarz ma obowiązek robić to czy tamto? stąd
    moje porównanie do innych zawodów - bo niby dlaczego traktować lekarzy w jakiś
    szczególny sposób? przecież zarabiają na chleb tak samo, jak inni. powiedzmy, że
    zamówisz kafelkarza. przychodzi gościu i gada: "ja pana poznaję, widziałem pana
    na meczu z areczką gdynia, a pan miał szalik lechii. a ja dla betonów z
    gdańskiej lechii nie rabotam". widzisz jakąś różnicę?
  • Gość: rebel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.09, 09:00
    Na "opiekę wodociągową" nie płacę przymusowego ubezpieczenia co miesiąc.
  • Gość: ga IP: *.lublin.mm.pl 12.10.09, 09:40
    Jak to nie, masz wodę z miejskiego wodociągu, płacisz rachunki - w tej cenie
    jest istnienie ekipy remontowej.
  • Gość: mmena IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 12.10.09, 10:59
    Gość portalu: rebel napisał(a):

    > Na "opiekę wodociągową" nie płacę przymusowego ubezpieczenia co
    miesiąc.

    Gość portalu: ga napisał(a):

    > Jak to nie, masz wodę z miejskiego wodociągu, płacisz rachunki - w
    tej cenie
    > jest istnienie ekipy remontowej

    Nie placisz przymusowego ubezpieczenia na wodociag. Placisz tylko
    wtedy gdy chcesz. Nikt cie nie moze zmusic do korzystania z
    wodociagu miejskiego. Za to na ZUS placic musisz. Czy chcesz, czy
    nie chcesz.
  • sokolasty 12.10.09, 12:29
    pozwolę sobie rozwinąć temat: do lekarza przychodzi kobieta (przyslowiowa
    "baba") i mówi: "proszę przepisać mi antykoncepty". lekarz powołuje się na
    klauzulę sumienia i odmawia, twierdząc, że jest praktykującym katolikiem i że
    stosowanie takich środków nie leży w zgodzie z jego przekonaniami.


    1. Niechże ten lekarz, jeżeli studiował dziennie, zwróci część kosztów. Dlaczego
    Polska ma płacić za niepełnego lekarza?
    2. Ciekawe, że w prywatnych gabinetach zdarza się, że sumienie przestaje
    przeszkadzać.
  • cezbak 12.10.09, 13:49
    Przykład 1 - "...proszę przepisać mi antykoncepty". lekarz powołuje się na
    klauzulę sumienia i odmawia, twierdząc, że jest praktykującym katolikiem i że
    stosowanie takich środków nie leży w zgodzie z jego przekonaniami..." - cały
    paradoks polega na tym, że według mnie o zgodności przekonań ze świadczeniem
    pewnych usług należałoby porozmawiać PRZED podjęciem zatrudniania w placówce,
    która je świadczy a nie przy zalecaniu tychże konkretnemu pacjentowi. Stawiam
    się w sytuacji chorego, któremu trzeba zaaplikować transfuzję, a lekarz odmawia
    w zgodzie z własnymi przekonaniami. Drugi Twój przykład - kafelkarz - nie
    rabotajet , nie zarabatywajet, bo go po prostu nie zatrudniam. Widzisz jakąś
    różnicę - lekarz jednak zarabatywajet nawet jeśli Cię nie przyjmie.
  • ravendom 08.10.09, 12:09
    Gazeta przedstawila lekarzy jako obrażalskich szczeniaków. A to
    wcale nie musi być tak. Skoro ktoś raz powiedział "nie umiecie mnie
    leczyć" to faktycznie złamał jakąś więź zaufania między lekarzem a
    pacjentem. A to nie jest tak łatwo odbudować. Sprawa jest delikatna.
    To wcale nie musi być "obrażenie się" lekarza tylko troska o jego
    przyszłe leczenie.
  • Gość: Pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 12:11
    nić swe funkcje ze skutkiem natychmiastowym z wpisaniem do akt faktu
    naruszenia etyki lekarskiej i ogólnoludzkiej.

    Nikt nie bierze pod uwagę, że w momencie gdy "obrażano" polskich
    lekarzy, pacjent i jego matka byli pod presją czasu, sytuacji,
    emocji i zwlekania z decyzjami u decydentów.

    Jakoś nikt nie rozumie, że matka niewidomego syna, który wpadł pod
    metro (też z powodu braku pomyślunku u budowniczych metra) ma prawo
    być zdenerwowana.


    Lekarz jest od leczenia a nie obrażania się a w przeciwnym
    wypadku niech zmieni zawód na jakiś mniej kontaktowy, jeżeli jest
    tali naswrażliwy.



  • Gość: metro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 15:31
    >>z powodu braku pomyślunku u budowniczych metra<<
    trzymaj się faktów? z powodu własnej głupoty i słuchawek na uszach
  • Gość: domektomek IP: *.bielanski.med.pl 12.10.09, 09:50
    Jeśli rodzina nie ma zaufania do lekarza,niech leczy chłopca gdzie
    indziej.Dlaczego chirurg ma operować pod presją rodziny,wiedząc że
    jeśli zabieg operacyjny nie usatyswakcjonuje pacjenta,operator
    będzie ciągany przez rodzinę po sądach.Ten chłopak będzie czy też
    jest już inwalidą, na skutek wypadku a nie działalności lekarskiej.
    To jak to sobie wyobrażasz?
    Ja mam operować pacjenta wiedząc,że wynik leczenia nie będzie dobry
    a potem mam być ciągany za to po sądach? Bo rodzina nie ma do mnie
    zaufania, ale chce abym leczył.Ja takiego pacjenta nawet bym nie
    dotknął.
    I może jeszcze rodzina będzie domagała się odszkodowania.
    Mam ryzykować całą karierę lekarską lecząc jednego,konfliktowego
    pacjenta? Za 3.700 zł które zarabiam? A po co mi to?
  • Gość: jol IP: 217.153.207.* 12.10.09, 10:46
    domektomek jesteś typowym polskim lekarzem.
    za 3700? Po co? trzeba było wybrać inny zawód.
    idąc na studia medyczne wiedziałeś ile się zarabia
    w polskich szpitalach.

  • domektomek 12.10.09, 11:11
    że każdy człowiek w swoim zawodzie ,niezależnie jaki wykonuje, ma w
    głowie swoisty dzwonek alarmowy,który ostrzega nas przed wkładaniem
    ręki pod piłę elektryczną.A lekarze mają ten dzwonek szczególnie
    dobrze wyregulowany.
    Nikt nie jest samobójcą,gdy chodzi o własną karierę,czy przyszłość.
    Ale żeby zrozumieć w pełni moje wywody, trzeba właśnie być lekarzem.
  • domektomek 12.10.09, 11:28
    Lekarze obrazili się na niewidomego Filipa
    Autor: domektomek 12.10.09, 11:02Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    Oczywiście że wiedziałem co mnie czeka.Choć nikt przed studiami nie
    uprzedzał mnie,że będę ciągany po sądach.
    Ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie.Czy mam obowiązek leczyć
    osobę która publicznie mnie opluwa,a konsekwencją tego że chcę tej
    osobie pomóc będą kontakty z prokuraturą.Ostatecznie istnieje wolny
    wybór lekarza.Czyżbyś była wytworem polskiego społeczeństwa,którego
    przedstawiciel przychodzi do lekarza i mówi: Ty, taki, owaki, ty
    masz mnie leczyć, a ja niezależnie jak to leczenie się skończy i tak
    napiszę na ciebie skargę.
    Już to kiedyś przerabiałem ,autentycznie.
    W Polsce istnieje wolny wybór lekarza,który funkcjonuje w obie
    stony.
  • Gość: lek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 11:05
    A jak dostanie w łeb od pacjenta to tez ma sie nie obrazac i nadal
    leczyc.Ty chyba jestes chory.
  • Gość: ??? IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 13:07
    tak, nikogo nie mozna obrazac bez konsekwencji
  • Gość: ??? IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 13:18
    tak nikogo nie wolno obrazac bezkarnie,
    najlepiej wyzwac lekarzy od nieukow a pozniej bezczelnie domagac sie od nich
    leczenia? po co skoro sie ich za niedoucoznych juz uznalo?????????
  • Gość: Adam IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 08:03
    Nie, ustawy nie mamy - ale jest przyprezydencka Rada d/s Obrażeń
  • Gość: ja-nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 12:42
    Debilu czytaj. Jak pacjent ma swoje prawa ,to lekarz także. Może odmówić
    leczenia z wyjątkiem stanów zagrożenia życia.
  • Gość: ja-nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 12:40
    No a gdzie znachor i Kaszpirowski.W co tak bardzo wierzy ten naród
  • Gość: anihilator IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.09, 11:38
    hynde napisała:

    > Litości! Jacy ZAGOŃCZYCY???
    > ZAGOŃCZYKOWIE, Panie Redaktorze!

    No właśnie ! Chyba, że w rodzinie autora tekstu obowiązuje forma
    Miecznikowszczanie. Ale przecież matura z polskiego była dawno, a korekta w GW
    jest oddelegowana do poprawiania sondaży Tuska.
  • jerjar 08.10.09, 10:13
    "Jeżeli przysięgi dochowam i nigdy jej nie naruszę, niechaj mi wolno będzie
    żyć w szczęśliwości i poważaniu po wsze czasy i używać owoców sztuki mojej,
    jeżeli za przysięgę tę naruszę niechaj przeciwnej doznam doli."
  • 45rtg 08.10.09, 10:29
    Ale mamusia Filipka zwolniła go z tej przysięgi.
  • ojca 08.10.09, 10:34
    To czyjaś mamusia może tak zwalniać z przysięgi? To co to za przysięga?

  • 45rtg 08.10.09, 10:47
    ojca napisał:

    > To czyjaś mamusia może tak zwalniać z przysięgi? To co to za
    przysięga?
    >
    Pacjent publicznie wyrzekał na lekarzy, bo według jego widzimisię
    leczyli go nie tak, jak by chciał. Dla mnie ci lekarze są zwolnieni
    z obowiązku leczenia go. Polska służba zdrowia ma wiele za uszami,
    ale nie wymagam od niej bycia workiem treningowym dla sfrustrowanego
    młodziaka i jego matki.
  • Gość: ToMaS IP: *.net.autocom.pl 08.10.09, 10:53
    Ty byś nie był sfrustrowany gdybyś był niewidomy a teraz jeszcze pozbawiony
    nogi, bo jeden z drugim konował nie potrafił jej uratować, choć za granicą nie
    mieliby z tym problemu. Byłbyś k..u..r..w.a cały w skowronkach....
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 10:57
    A potrafili? Widzisz, nawet nie rozumiesz co czytasz. Obcieli mu tam noge...
  • Gość: ToMaS IP: *.net.autocom.pl 08.10.09, 11:06
    A ile czekał, żeby tam pojechać? Przecież w wypadku takich obrażeń czas odgrywa
    kluczową rolę. To tak jakby chory na raka czekał na chemię 2 lata, a po tej
    chemii i tak umarł. Jak nasi nie potrafią leczyć to niech pozwolą innym, którzy
    to potrafią. Gdyby to był synek ordynatora albo innego lekarza, to byłby w
    Szwajcarii najdalej następnego dnia po wypadku. Ta korporacja działa tak samo
    jak prawnicze. Synek sędziego, prokuratora czy adwokata zawsze będzie niewinny
    tak samo jak synek (córeczka) lekarza zawsze będzie leczona w najlepszych warunkach.
    Jeżeli lekarze nie chcą leczyć to powinni stracić prawo do wykonywania zawodu i
    mogą robić coś innego, np. spawać, albo robić remonty na zlecenie.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:11
    A myslisz, ze mozna go transportowac na takie odleglosci zanim sie nie
    ustabilizuje jego stanu? Poza tym lezenie w szpitalu nie jest przymusowe, w
    kazdej chwili mama mogla go przeniesc do kliniki w Szwajcarii i rownolegle
    zalatwiac papiery.
  • ereta 08.10.09, 11:58
    Gość portalu: milosnikprawdy napisał(a):

    > A myslisz, ze mozna go transportowac na takie odleglosci zanim sie
    nie
    > ustabilizuje jego stanu? Poza tym lezenie w szpitalu nie jest
    przymusowe, w
    > kazdej chwili mama mogla go przeniesc do kliniki w Szwajcarii i
    rownolegle
    > zalatwiac papiery.
    ######## Mądralo to Ty nie zrozumiałeś że była potrzebna decyzja
    polskich lekarzy żeby NFZ pokrył koszty leczenia? Kwestia przewozu
    to rzecz względna (czym i w jakich warunkach oraz pod jaką opiekaą)
    Przecież bezpośredio po wypadkach pacjenci też są transportowani
    wiele km i często długi czas.
  • ereta 08.10.09, 11:48
    A po ilu tygodniach polscy lekarze zezwolili na leczenie za
    granicą? Słyszałeś Ty coś takiego, ąże w medycynie każda chwila jest
    ważna. Opóźnienie leczenia zmniejsza jego szanse i skuteczność.
    Zarzucasz komuś że nie rozumie co czyta, a Ty Sam nie rozumiesz co
    piszesz.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:53
    A od kiedy to na lecznie potrzebne jest zezwolenie lekarza? Przeciez w kazdej
    chwili mogli sobie pojechac gdziekolwiek.
  • ereta 08.10.09, 12:05
    Jeśli leczenie ma opłacać NFZ to potrzebna jest opinia polskich
    lekarzy. Jasne?
  • Gość: Ami IP: 217.152.223.* 08.10.09, 12:09
    ereta po co sie ze wszystkimi klocisz? przeciez mozemy miec inne
    zdanie niz Ty.. poczytaj uwazniej wypowiedzi uzytkownika bart i
    zdjemij z oczu te klapki.. albo najlepiej wykup sobie pakiet
    zdrowotny w Szwajcarii..
  • ereta 08.10.09, 12:21
    Ami , To Ty przeczytaj uważnie. A piszę o leczeniu opłacanym
    przez NFZ, a nie z pakietu zdrowotnego w Szwajcarii. I w tym
    przypadku chodziło o placenie przez NFZ, dlatego potrzebna jest
    opinia polskich lekarzy, a nie prywatny wyjazd. Jasne??? Masz inne
    zdanie na temat możliwości leczenia za granicą na koszt NFZ?
  • Gość: Ami IP: 217.152.223.* 08.10.09, 12:52
    na koszt NFZ leczenie mnie jeszcze dlugo nie bedzie czekalo i
    szczerze mowiac wolalabym zeby bylo inaczej. :) Ja mam teraz
    odwrotny problem.. chcialabym pogadac z polskimi lekarzami bo z
    mojej analizy porownawczej wyszlo, ze mimo wszystko wiedza co robia.

    Nie rozumiem tylko czemu rodzina Filipa tak sie zafiksowala na tym,
    ze Szwajcaria to jedyne miejsce leczenia tego chlopca.

    Poza tym denerwuje mnie to ze on teraz sie dziwi ze ci ktorych
    oplul rok temu boja sie go leczyc.. Ledwo smrod wokol nich opadl po
    ostatniej akcji on znow do nich puka..
    Moze znow planuje zrobic szum i tym razem jechac sie leczyc do
    Stanow?
  • slav_ 08.10.09, 22:49
    > Ami , To Ty przeczytaj uważnie. A piszę o leczeniu opłacanym
    > przez NFZ, a nie z pakietu zdrowotnego w Szwajcarii. I w tym
    > przypadku chodziło o placenie przez NFZ, dlatego potrzebna jest
    > opinia polskich lekarzy, a nie prywatny wyjazd. Jasne??? Masz inne
    > zdanie na temat możliwości leczenia za granicą na koszt NFZ?

    Ale akceptując "konieczność opinii" zakładasz że musi ona być pozytywna? Przecież może być negatywna - "leczenie za granica nie jest zasadne". Jeśli tego nie akceptujesz i oczekujesz wydawania jedynie pozytywnej to po co opinia?
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:12
    To chyba logiczne, ze NFZ zeby placic wymaga zaswiadczenia, ze dany zabieg jest
    sensowny. Co zreszta widac na tym przykladzie - rodzina sie uparla, ze w
    Szwajcarii musi byc leczony, a okazalo sie, ze efekty sa takie same jak w
    Polsce. Nic dziwnego, ze zaden konsultant nie chcial sie podpisac pod wnioskiem
    o nieuzasadnione leczenie zagraniczne. A jesli tam mamusce zalezalo to mogla za
    swoje pieniadze wyslac synalka do Szwajcarii i potem sadownie domagac sie zwrotu
    kosztow. Jesli jej dzialania bylyby uzasadnione to by zwrot dostala.
  • martaka1only 12.10.09, 11:10
    Która od początku była do obcięcia, ale rodzina uważała że za
    granicą cuda zrobią . Nie zrobili nic lepiej niż nasi, więc teraz
    zpowrotem do tych "konowałów " naszych ???
  • Gość: moer IP: *.chello.pl 08.10.09, 11:06
    Gość portalu: ToMaS napisał(a):

    > Ty byś nie był sfrustrowany gdybyś był niewidomy a teraz jeszcze pozbawiony
    > nogi, bo jeden z drugim konował nie potrafił jej uratować, choć za granicą nie
    > mieliby z tym problemu. Byłbyś k..u..r..w.a cały w skowronkach....


    faktycznie, zagranicą nie mieli z tym problemu - ucieli mu nogę i po sprawie
    sęk w tym że w Polsce chcieli zrobić dokładnie to samo, ale mamusia i synuś
    liczyli na cud
  • ereta 08.10.09, 11:53
    ### moer, a po ilu tygodniach za granicą ucięli nogę? Gdy przyjechał
    po kilku tygodniach i już nie było szans na leczenie? W Polsce nogę
    chcieli ucinać od razu. Więc nie porównuj różnych rzeczy (odległy
    termin od amputacji co ma decydujące znaczenie).
  • Gość: rawel7 IP: *.centertel.pl 08.10.09, 12:06
    Ludzie skąd w Was tyle złości - nie rozumiem tego. A Ty byś nie
    liczył na cud po takim wypadku?? Nikt Ci nóg bez Twojej zgody nie
    będzie obcinał - Pacjent musi się na to zgodzić. Facet jest
    niewidomy i bez nogi, a lekarze się na niego obrażają, zachowując
    się jak dzieci w piaskownicy. WSTYD
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:14
    Oczywiscie, ze zawsze ma sie nadzieje. Ale trudno obwiniac lekarzy, ze cud sie
    nie wydarzyl. Zreszta na zadnym etapie nie wykazano bledu postepowania Polskich
    lekarzy - jesli matka i jej syn uwazaja inaczej to dlaczego nie skieruja sprawy
    do sadu, zamiast opluwac kogos w internecie?
  • Gość: miś IP: *.aster.pl 08.10.09, 20:52
    I jeszce wzięli za to niezłą kaskę.... Poważnie mówiąc, jeśli coś
    jest "darme" czy "przezpłatne" albo "sie należy" to się tego nie
    szanuje i szlus!
  • Gość: Iwona IP: 95.152.193.* 08.10.09, 13:01
    to samo pomyslalam, nie dosc, ze niewidomy i po ciezkim wypadku, to
    jeszcze musi cierpiec z powodu lekarzy, ktorzy postanowili dac mu
    nauczke, chlopak cierpi i sie uzala, a ci idioci "sie obrazaja",
    wspolczuje matce Filipa, ktora pewnie czuje sie nie tylko
    upokorzona, ale i bezsilna.
  • pavle 08.10.09, 11:03
    > Dla mnie ci lekarze są zwolnieni z obowiązku leczenia go.

    Na jakiej podstawie są zwolnieni? Jak dokładnie brzmi ta
    wzmiankowana ustawa? Jaka jest instytucja odwoławcza?

    Jak pacjent ma "odpokutować grzech"?! Zamówić mszę? Dać
    "na tacę" (no, bez wątpienia to by pomogło...)

    Czy lekarze nie za bardzo wczuwają się w rolę Boga? Fach to
    fach, a etyka i przyzwoitość idą swoją drogą.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:07
    Na podstawie Kodeksu Etyki Lekarskiej i ustawy o zawodzie lekarza. Jesli pacjent
    kwestionuje kompetencje lekarza to ma prawo do jego zmiany. Lekarz rowniez moze
    odmowic leczenia pacjenta, ustawa mowi tylko, ze musi wskazac inne miejsce gdzie
    pacjent moze otrzymac pomoc.
  • aegis_of_heart 08.10.09, 11:40
    Brak drogi odwoławczej i brak gwarancji, że pacjent uzyska pomoc lekarską.

    A tzw. kodeksy etyki zawodowej, samorządy itd. za często służą jako dupochron
    dla ochrony partykularnych interesów (bo i po to zostały stworzone). To samo
    jest u np. prawników.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:54
    A jaka chcesz droge odwolawcza? Wybor lekarza to nie postepowanie
    administracyjne. W Polsce jest ponad 140tys. lekarzy, na kazdym rogu ma gabinety.
  • ereta 08.10.09, 12:06
    Gość portalu: milosnikprawdy napisał(a):

    > A jaka chcesz droge odwolawcza? Wybor lekarza to nie postepowanie
    > administracyjne. W Polsce jest ponad 140tys. lekarzy, na kazdym
    rogu ma gabinet
    > y.
    ?????????????
  • aegis_of_heart 08.10.09, 12:16
    > A jaka chcesz droge odwolawcza?

    Taką samą misiu, jak w przypadku usunięcia niechcianej ciąży. Polska już
    przegrała taką sprawę, ta będzie następna.

    > Wybor lekarza to nie postepowanie administracyjne.

    Prawo do opieki zdrowotnej jest prawem podstawowym.
    Dodatkowo osoba była *przymusowo* *ubezpieczona* w NFZ, a ubezpieczyciel nie
    potrafi wywiązać się ze swojej powinności.

    > W Polsce jest ponad 140tys. lekarzy, na kazdym rogu ma gabinety.

    I w każdym tym gabinecie podejmują się skomplikowanego leczenia chirurgicznego, taa?


    Przestań więc chrzanić, misiaczku. Idiotę możesz zgrywać u siebie w domu.
  • pavle 08.10.09, 12:38
    > > A jaka chcesz droge odwolawcza?
    > Taką samą misiu, jak w przypadku usunięcia niechcianej ciąży.
    > Polska już przegrała taką sprawę, ta będzie następna.

    Nie niechcianej, tylko takiej w przypadku której ustawa
    dopuszcza aborcję. Aborcji na życzenie w Polsce obecnie żadna
    ustawa nie przewiduje.

    Reszta - zgoda.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:17
    Sprawa Alicji1000 i jej uzasadnienie ciagle wzbudzaja kontrowersje. Jej problem
    byl o tyle inny, ze ustawa wymaga opinii lekarskiej do usuniecia ciazy i tu byl
    problem, bo nie bylo jak sie od niej odwolac. Natomiast do leczenia
    ortopedycznego nie jest potrzebna opinia, a oddzialow ortopedycznych w Polsce
    pewnie jest setki. Wiec moze leczyc sie w dowolnym.
  • ereta 08.10.09, 11:37
    45rtg napisała:

    > Dla mnie ci lekarze są zwolnieni
    > z obowiązku leczenia go. Polska służba zdrowia ma wiele za uszami,
    > ale nie wymagam od niej bycia workiem treningowym dla
    sfrustrowanego
    > młodziaka i jego matki.
    ######### 45rtg Nie wydaje Ci się że to w Polsce pacjenci są
    workami treningowymi dla lekarzy???
  • Gość: zenn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.09, 11:37
    Są opłacani z ich podatków, a więc biorąc kasę i odmawiając usługi, za którą ją
    wzięli, powinni zostać natychmiast zwolnieni z pracy i oskarżeni przez NFZ (on
    jest tutaj bezpośrednim płatnikiem) o przestępstwo wyłudzenia.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:41
    Lekarze sa oplacani z podatkow? Kolego, nadrob zaleglosci bo bzdury piszesz.
  • Gość: zenn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.09, 11:44
    Mówię o pensji oficjalnej, bo łapówki to inna sprawa.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:57
    No to zobacz skad sie bierze kasa na pensje lekarza. Bo na pewno nie z podatkow.
    A co do lapowek - jesli wiesz o takim zdarzenu to masz prawny obowiazek
    zgloszenia tego do prokuratury, inaczej sam lamiesz prawo, masz tego swiadomosc?
    A moze tylko tak pleciesz zaslyszane pogloski?
  • ereta 08.10.09, 12:08
    milosnikprawdy, nie bajdurz głupot. Część składki zdrowotnej
    pochodzi z podatku!!!
  • Gość: zenn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.09, 12:13
    jw.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:20
    Ale lekarze nie dostaja pensji z podatkow tylko z kontraktu z NFZ za wykonane
    uslugi. Czyli za konkretnie wykonana prace. Jak masz pretensje to powinienes je
    skierowac do NFZ bo to na tej instytucji ciazy ustawowy obowiazek zapewnienia
    opieki a nie na lekarzach. Lekarze i ZOZy sa tylko wykonawcami kontraktow
    zlecanych przez NFZ.
  • Gość: fy IP: *.chello.pl 08.10.09, 14:37
    A pieniądze w NFZ biorą się z podatków. Wam w tej dyskusji chyba nie o pieniądze
    chodzi, tylko o ich rozdysponowanie. No a z tym to już grubsza sprawa. Mam
    nadzieję, że doczekam rozpętania następnej afery - zdrowotnej tym razem. Jeszcze
    ubezpieczeniowa (PZU) by się przydała i zusowa. Tak dla mojej li tylko
    satysfakcji. Zobaczyć, jak się to wszystko wali w cholerę...
  • ereta 08.10.09, 12:03
    milosnikprawdy. To Ty bzdury
    piszesz. Składka zdrowotna w
    części pokrywana jest z podatku dochodowego. Sprawdź dokladnie a
    dowiesz się!
  • aegis_of_heart 08.10.09, 12:19
    mozna nazwać podatkiem.

    Co to za np. ubezpieczenie zdrowotne, które jest obowiązkowe, ściągane przez
    państwo, a do tego nie zależy od wieku, płci, stanu zdrowia itp. - ale tylko i
    wyłącznie od pensji?
    To po prostu podatek i tyle.
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 08.10.09, 12:26
    Jesteś pewien?
    Bo po mojemu, to składka zdrowotna pokrywana jest z dochodów (i jej część można odliczyć od podatku)
  • Gość: zenn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.09, 12:42
    - najważniejszą cechą składki jest jej DOBROWOLNOŚĆ. W przypadku składki
    zdrowotnej drugą z cech jest wysokość uzależniona od stanu zdrowia, płci, wieku,
    chorób w rodzinie, trybu życia itp. itd.
    To, co w Polsce nazywane jest składką zdrowotną nie spełnia ŻADNEGO z tych warunków.

    - podatek jest to przymusowa opłata pobierana przez państwo. Opłata ta jest
    najczęściej procentem od dochodów pracującego obywatela. Ten warunek jest spełniony.

    A zatem:

    tzw. składka zdrowotna jest PODATKIEM.
  • Gość: agnitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.09, 09:39
    Mylisz się. Składka zdrowotna jest pokrywana z dochodu w 1,25 %, a w 7,75% z
    podatku. I tą część pokrywaną z podatku możesz właśnie odliczyć. Biorąc pod
    uwagę cechy składki zdrowotnej (o tym wyżej w poście Zenn), to składka zdrowotna
    JEST PODATKIEM, chociaż nazywa się inaczej :)
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:22
    Tylko ta skladka idzie do NFZ a nie do lekarzy. Lekarze dostaja wynagrodzenie za
    wykonywane uslugi. Ciezko to zrozumiec, co?
  • ereta 08.10.09, 11:23
    Coś Ci się przyśniło? Kogo i w jaki sposób mamusia Filipka
    zwolniła z Przysięgi?
    #######################################
    45rtg napisała:

    > Ale mamusia Filipka zwolniła go z tej przysięgi.
  • Gość: Krzysiek IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 08.10.09, 11:03
    Piękny fragment przysiegi Hipokratesa. Reszta brzmi dużo bardziej
    archaicznie, grozi zemstą Asklepiosa i Hygiei (w katolickim
    kraju !?). Rzecz w tym, że lekarze nie składają przysięgi
    Hipokratesa, ale przyrzeczenie lekarskie, stanowiące część Kodeksu
    Etyki Lekarskiej. Nie brzmi ono tak poetycko. Lekarz jest
    zobowiązany leczyć pacjenta w stanie zagrożenia życia i nic nie może
    z tego zwolnić. Czym innym jest planowa opieka nad pacjentem. Jeśli
    istnieje wyraźny konflikt między lekarzem a pacjentem, to
    obowiązkiem lekarza jest wskazać inne miejsce, gdzie pacjent może
    uzyskać opiekę. Sytuacja w której lekarz jednoznacznie odmawia
    opieki zdarza się rzadko i wcale nie musi być - jak zakładają
    Internauci - spowodowana patologiczną osobowością lekarza. Może być
    rzeczywiście spowodowana trudnością w kontaktach z pacjentem.
    Jednakże media lubią uproszczenia, czarno-biały podział na ofiary i
    sprawców i z rozkoszą stawiają lekarzy w roli sprawców. Właściwie w
    dobie internetu strach być lekarzem. Internet pozwala na
    natychmiastowe opublikowanie niezweryfikowanej opinii, przed którą
    trudno się bronić. I teraz zostanę rozdeptany... Dla ułatwienia
    rozdeptywania dodam - jestem lekarzem, bywam pacjentem. Pozdrawiam.
  • ereta 08.10.09, 11:34
    Krzysiek A co powiesz na to gdy lekarz rodzinny odmawia
    wypisania skierowania na badania w marcu tłumacząc to brakiem
    pieniędzy (już w marcu brskło pieniędzy?) Badania te zrobić po dwóch
    miesiącach zlecil szpital na wypisie ze szpitala!!!!!!! To to
    zalecenie szpitala jest niewiążące dla lekarzy?
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:43
    Wyobraz sobie, ze NFZ placi ryczaltem rocznie na pacjenta lekarzowi rodzinnemu
    kilkanascie zlotych. Teraz policz ile kosztuje nawet proste badanie i masz
    odpowiedz.
    I tak - zalecenia na karcie wypisowej sa dla lekarza niewiazace.
  • ereta 08.10.09, 12:11
    Ale w ramach prywatnej prktyki lekarskiej lekarze robią prywatnie
    darmowe badania w szpitalu na jego sprzęcie i za jego pieniądze w
    godzinach pracy?
  • Gość: Krzysiek IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 08.10.09, 12:28
    Jeśli masz rację i masz dowody - zgłoś to do prokuratury. Też
    pracuję prywatnie - w innym czasie, na innym sprzęcie, w innym
    miejscu. I też nie lubię lekarzy cwaniaków albo kretynów - tych co
    piją w pracy, biorą łapówki czy kombinują z innymi przekrętami. Nie
    lubię świecić własną gębą za innych.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:24
    Wiesz o tym? Masz wiec obowiazek zlozyc zawiadomienie do prokuratury. Czemu tego
    nie zrobiles? Bo jestes tylko zakompleksionym czlowieczkiem, ktory potrafi tylko
    anonimowo wylewac zale?
    A moze nie wiesz, ze szpitale dzierzawia sprzet lekarzom, za bardzo konkretna kase?
  • Gość: gama IP: *.ckzeto.com.pl 12.10.09, 13:42
    Super. Doniesie do prokuratury i żaden lekarz potem nie będzie go chciał leczyć.
  • Gość: agnitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.09, 09:44
    I wszyscy pacjenci chodzą do lekarza? I wszyscy robią badania? No proszę cię...
    To dlaczego moja lekarz rodzinna jest super i raz w roku SAMA zleca mi zrobienie
    badań, a lekarka mojej koleżanki już nie? I nie chce jej dać skierowania do
    endokrynologa, chociaż koleżanka ma kiepskie wyniki hormonalne (zrobione za
    swoje pieniądze)...
  • Gość: Krzysiek IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 08.10.09, 12:15
    Ze względu na nieracjonalne zasady kontraktów NIGDY nie podjąłbym
    się roli lekarza rodzinnego. Nie dziwię się wściekłości pacjentów
    odsyłanych od Annasza do Kajfasza.
  • eremka 08.10.09, 13:58
    no, to nie wiesz, jak jest leczyć sie na NFZ ...skoro jestes
    lekarzem ...
    wczoraj siedziałam pod buda do pobierania krwi w takim jednym
    szpitalu ... długo czekałam... bo co rusz jakas pani/pan doktor
    wprowadzali "swoich" na pobranie ...
    i tak wygląda cała ta tfu, przysłowiowa "służba" zdrowia ...
    nie ma pieniędzy na "obcych" pacjentów, swoich zawsze sie wyleczy,
    załatwi, wepchnie ...
    a jak sie komu nie podoba, to fora ze dwora ... można odmówić ...i
    co wam kto zrobi, przy zapaści sadownictwa?!
    inaczej by to wyglądało, gdyby jak w USA mozna było nosić bron ...

    --------- -------- --------- --------- --------- -------
    Żądamy wycofania polskich wojsk z Afganistanu!
  • angelic.a 12.10.09, 09:22
    do krzyska, zwróć uwagę z czego taka niechęć wynika, przecież nie wynika to z
    bądź co bądź nierzetelnego artykułu; jakie musi być potężne niezadowolenie
    społeczne, iż dochodzi do wirtualnego linczu; to nie jest tak, że nie ma dobrych
    i zaangażowanych lekarzy w tym kraju, ale nadmiar tych, którzy rozgrzeszają się
    z solidnej pracy- bo kiedyś pensje zbyt niskie, bo system kulejący, bo pacjenci
    roszczeniowi, bo warunki pracy nie takie- jak pacjent ma zaufać lekarzowi, który
    a priori np spóźniając się 40 minut do pracy (notorycznie), lekceważy drugą
    stronę. Znam kilku emerytowanych lekarzy,staruszków, niepotrzebnych w sensie
    zawodowym, wierz mi- ich frustracja w kontakcie z młodszymi kolegami, żal,
    zdziwienie, rozczarowanie ma większe nasilenie niż nieświadomego pacjenta-
    zacytuję słowa jednej z nich, już nie żyjącej "to nieważne, że nie potraktowali
    mnie jak lekarza, ale bolesne jest to, że nie potraktowali mnie jak człowieka,
    ja nawet obok chorego zwierzęcia nie przeszłabym z taką obojętnością i
    nonszalancją, mimo że mogłabym mu pomóc tylko doraźnie". Niestety powszechność
    pewnych zjawisk prowadzi do takich czarno-białych uproszczeń, myślę, że
    większość osób piszących na forum internetowym, mając nieznacznie, aczkolwiek
    liczne pozytywne doświadczenia z tzw służbą zdrowia, mogliby zaciekle jej bronic
    a nie atakować.
  • angelic.a 12.10.09, 09:28
    sorry za błędy, potyczki z klawiaturą
  • mracek 08.10.09, 11:05
    jerjar napisał:
    > "Jeżeli przysięgi dochowam i nigdy jej nie naruszę, niechaj mi wolno

    No ale to cytujesz przysięgę Hipokratesa. Ale ów lekarz prawdopodobnie składał
    przysięgę hipokrYtesa...
  • sportif 08.10.09, 10:19
    najpierw obraża polskich lekarzy a potem przychodzi w łachę i chce żeby go leczyli
  • Gość: tommen IP: 198.28.69.* 08.10.09, 10:29
    zanim ponownie coś równie mądrego napiszesz zwróć proszę uwage na
    fakt,że to cud iż może jeszcze poprosić tych naszych lekarzy o pomoc
    bo gdyby nie wyjechał do Szwajcarii to by go juz pewnie na tym Bożym
    świecie nie było
  • Gość: ua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 10:37
    ze zmarlby leczony w polsce?
    pier##lisz.
  • pavle 08.10.09, 11:05
    Ten pan zmarł, bo sepsę rozpoznano jako półpasiec.
    Na pogorszenie stanu pogotowie (polskie!) odpowiedziało
    "półpasiec musi poboleć!"

    http://www.zw.com.pl/artykul/1,408728_Nie_zareagowali_na_sepse___.html
  • Gość: ua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 12:16
    no i ch*j ze ten pan zmarl.
    to nie udowodnilo ze jakby ten koles zostal na leczenie w polsce to
    by zmarl. z takim podejsciem trzeba byloby nawet ludzi chorych na
    grype wysylac na leczenie do zurychu czy innego sztokholmu.
  • Gość: domektomek IP: *.bielanski.med.pl 12.10.09, 10:08
    Słusznie.Niech wszyscy leczą się w Szwajcarii.Ale za własne
    pieniądze, a nie pieniądze podatników.
  • ojca 08.10.09, 10:30
    Nie potopią głośno nóżka i krzycząc głośno bo ktoś zakwestionował wiedzę
    lekarza...oo tego w Polsce robić nie wolno, bo lekarz to pan i władca trzeba go
    czcić, zapewnić odpowiednią wypłatę i nie wymagać...bo lekarz to nasze bóstwo.

  • megasceptyk 08.10.09, 10:37
    normalnie jak ksiądz katolicki,
    nie wstanę, tak będę leżał!
  • 45rtg 08.10.09, 10:49
    ojca napisał:

    > Nie potopią głośno nóżka i krzycząc głośno bo ktoś zakwestionował
    wiedzę
    > lekarza...oo tego w Polsce robić nie wolno, bo lekarz to pan i
    władca trzeba go
    > czcić, zapewnić odpowiednią wypłatę i nie wymagać...bo lekarz to
    nasze bóstwo.

    A ty byś chciał żeby lekarz położył uszy po sobie i potulnie
    słuchał, co wymyśliła matka pacjenta za poradą Ociepkowej z
    warzywniaka.
  • ojca 08.10.09, 11:16
    Oczekuje,że lekarz zachowa się jak poważny człowiek, a nie jak rozkapryszony
    gó...arz. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że matka jest teraz rozżalona
    i złą na cały świat.
    Cudowny precedens, jak po wypadku komus z rodziny puszcza nerwy to lekarzyna
    przestanie leczyc?? Cudownie, wkońcu lekarze mają haka na pacjentów i ich rodziny.
  • 45rtg 08.10.09, 11:18
    ojca napisał:

    > Oczekuje,że lekarz zachowa się jak poważny człowiek, a nie jak
    rozkapryszony
    > gó...arz. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że matka jest
    teraz rozżalon
    > a
    > i złą na cały świat.

    Ciekawe, matka i synuś Filipek mogą się zachowywać jak rozkapryszeni
    gó...arze, a lekarz nie. Nie masz przypadkiem w rodzinie Murzyna
    imieniem Kali?
  • ojca 08.10.09, 11:24
    Panujesz nad tym co wypisujesz? Pytasz się czy matka człowieka który uległ
    poważnemu wypadku i stracił nogę ma prawo być rozhisteryzowana?? Ty tak serio?

    Odpowiadam, tak ma prawo, a obowiązkiem lekarza jest rozumieć, że to naturalna
    reakcja rodzica, a nie strzelać fochy niczym prima balerina.

    ...a ty masz jakiegoś konowała w rodzince ? Też stroi takie fochy?
  • aegis_of_heart 08.10.09, 11:35
    Płyciutka wyobraźnia, zerowa empatia.

    Nie trzeba być geniuszem by wpaść na to, jak czuje się człowiek, który traci
    nogę. I na to, że (rzekomo) funkcjonariusz publiczny i opłacany przez nas lekarz
    ma większe obowiązki niż jego klient.

    To proste - chyba że jest się lekarzem.
  • Gość: abcdef IP: *.bethere.co.uk 11.10.09, 00:22
    lekarzyny drugie po bogu przeca, kocmoluchy se za duzo pozwalaja, a wywalic na
    bruk jednego z drugim
  • Gość: bakcyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 15:32
    i znów motłoch ma wolne przy klawiaturce i szczeka... smutne
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:36
    Proponuje ci zwyzywac policjanta, albo jakiegos osilka, a potem tlumaczyc sie,
    ze miales ciezki dzien. Podejmujesz ryzyko?
  • ojca 12.10.09, 15:31
    Wielu ludzi prowadzi blogi gdzie opisuje swoje pretensje do policji, a jednak
    policja nie "obraża" się na nich. Pojmujesz to?
  • 45rtg 08.10.09, 11:37
    ojca napisał:

    > Panujesz nad tym co wypisujesz? Pytasz się czy matka człowieka
    który uległ
    > poważnemu wypadku i stracił nogę ma prawo być rozhisteryzowana??
    Ty tak serio?

    A ty tak na serio uważasz że dorosła kobieta i dorosły mężczyzna -
    jej syn - mogą był całymi tygodniami rozhisteryzowani i pisać co im
    ślina na klawiaturę przyniesie? A może oni odwołali te zarzuty?
    Jakoś nie słyszałem, pewnie dalej są w histerii, co?

    > Odpowiadam, tak ma prawo, a obowiązkiem lekarza jest rozumieć, że
    to naturalna
    > reakcja rodzica, a nie strzelać fochy niczym prima balerina.

    Rozumieć to lekarz może jak sfrustrowany pacjent raz na siego
    wrzaśnie, a nie jak kilka tygodni żołądkuje się na blogu. Przestań
    się kompromitować.

    > ...a ty masz jakiegoś konowała w rodzince ? Też stroi takie fochy?

    A ty masz jakiegoś niewidomego chodzącego z słuchawkami na uszach,
    że tak się pienisz?
  • Gość: rawel7 IP: *.centertel.pl 08.10.09, 12:20
    Nie kompromituj się takimi wypowiedziami. Facet nie ma nogi i jest
    niewidomy. On i Jego rodzina chyba wystarczająco jest pokrzywdzona.
    Każdego z Nas może spotkać tragedia - być może gorsza niż tego
    studenta. Nikt na tym świecie nie jest niezniszczalny. Wczoraj
    Filip. Jutro może być to każdy z Nas.
    Nazywanie niewidomego bez nogi rozkapryszonym gó...arzem jest nie na
    miejscu.Mam nadzieję że masz góra 10 lat i jeszcze nie znasz życia.
    Jak jesteś dorosły to wypada tylko współczuć
  • greg0.75 08.10.09, 12:46
    Chyba jednak można być jednocześnie "niewidomym bez nogi" i "rozkapryszonym gó...arzem" - i to bez względu na wiek.
    Mam wrażenie, że istotna część "pokrzywdzonych przez los" nie marnotrawi resztek zdrowia na krytykowanie lekarzy..
  • Gość: gama IP: *.ckzeto.com.pl 12.10.09, 13:50
    A wiesz dlaczego "pokrzywdzeni przez los" tak rzadko się skarżą? Bo boją się
    tego, że potem nikt nie będzie chciał ich leczyć. Coś o tym wiem.
  • Gość: Ami IP: 217.152.223.* 08.10.09, 12:57
    Moze i stracil noge, ale w wyniku poruszania sie po miescie w
    sluchawkach na uszach..
  • ojca 12.10.09, 15:28
    45rtg napisała:


    > A ty tak na serio uważasz że dorosła kobieta i dorosły mężczyzna -
    > jej syn - mogą był całymi tygodniami rozhisteryzowani i pisać co im
    > ślina na klawiaturę przyniesie? A może oni odwołali te zarzuty?
    > Jakoś nie słyszałem, pewnie dalej są w histerii, co?

    Mają pretensję do lekarzy jak tysiące Polaków tylko, że ich sprawa jest
    upubliczniona. Oni nie są odosobnionym przykładem tylko, że w tym przypadku
    konowały nie wiedzą jak się zachować i się "obrażają"


    > Rozumieć to lekarz może jak sfrustrowany pacjent raz na siego
    > wrzaśnie, a nie jak kilka tygodni żołądkuje się na blogu. Przestań
    > się kompromitować.

    Nie ma prawa pisać na blogu swoich żalów i pretensji? To ja życzyłbym sobie,
    żeby w takim razie na wszystkich strajkujących lekarzy z pretensjami finansowymi
    "obraziła" się dyrekcja szpitala i Ministerstwo Zdrowia.


    > A ty masz jakiegoś niewidomego chodzącego z słuchawkami na uszach,
    > że tak się pienisz?

    ;) oj nic głupszego do główki nie przyszło?
  • Gość: Krzysiek IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 08.10.09, 11:54
    Konował, lekarzyna. Trąci ciężką frustracją. Zazdrościsz ? Nie
    lubisz, bo coś tam ? Przeczytaj sobie jeszcze raz artykuł, odpuść
    pianę z ust i pomyśl, że rzadko zdarza się, aby lekarze odmawiali
    leczenia. Musi być rzeczywiście zaburzona relacja, a wtedy trudno o
    czymkolwiek rozmawiać, trudno leczyć i lepiej zaproponować, aby
    opiekę nad pacjentem przejął ktoś inny. Oczywiście media plus
    ludzkie emocje mają to do siebie, że cokolwiek dzieje się pod
    hasłem "lekarz" powinno mieć dramatyczny wydźwięk. To się fajnie
    sprzedaje a i frustracji można dać upust.
  • Gość: gosc IP: *.elpos.net 08.10.09, 12:46
    z moich doświadczeń wynika, że często. Jest to nagminne i ma miejsce powszechnie
    w publicznej sluźbie zdrowia. w prywatnych gabinetach rzadko się słyszy:
    pacjencie nie musisz leczyc sie u mnie, mozesz isc do innego leaarza....
  • Gość: ret IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 13:12
    histeria, strach i inne emocje to jedno, ale pobliczne oczenianie to drugie
    nikomu i nikogo nie wolno oczerniac bezkarnie- najpierw obrazili lekarzy ale
    teraz ni z tego ni z owego chca pomocy ot tych zmych osob ktore uznali za
    niedouczone!!
  • Gość: jol IP: 217.153.207.* 12.10.09, 11:04
    45rtg ty jesteś normalny? znasz takie pojęcie jak
    'empatia' ?
    wyobraź sobie że jesteś ojcem chłopca który nie
    widzi i ulega poważnemu wypadkowi w konsekwencji
    tracąc nogę.
    i co? patrzysz optymistycznie na świat? nie jesteś
    zdołowany, rozżlony?
    taaa, już to widzę, pewnie w takiej sytuacji
    byłbyś opanowany i cały w skowronkach....

    lekarz ma prawo zachowywać się jak rozżalony
    gowniarz!!!???

    przerażające jest to co mówisz. obyś nigdy nie był
    w takiej sytuacji.

  • Gość: barti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 11:59
    Jezu !! Lekarz chciał leczyć chłopaka, ale matka mu to
    uniemożliwiła. Na podstawie ustnego przekazu i paru zdjęć Lekarze z
    zagranicy stwierdzili że uratują mu nogę. Pojechał tam i lekarze
    uratowali mu nogę, ale tą drugą. Bo chorej się nie dało. Co do
    wypadku mój brat miał kiedyś bardzo ciężki ( tydzień śpiączki
    farmakologicznej ) i też puszczały mi nerwy na służbę zdrowia
    owszem jeżdziłem po lekarzu jak po burej suce w prost do niego że
    jest nieczułym sk.... że nie zachowuje się jak człowiek itd itp. Ale
    nigdy nie kwestionowałem jego umiejętności, bo nie jestem lekarzem -
    wyładowywałem na nim złość ale nigdy nie zarzuciłem mu że z czystej
    złośliwości chce zrobić z mojego brata kaleke. Kiedy już brat
    wyszedł ze szpitala o własnych siłach pięknie poskładany poszedłem
    go przeprosić i podziękować. Odpowiedział że jest przyzwyczajony i
    cieszy sie że pomógł. ONI SIĘ NIE OBRAZILI bo naprawdę są na to
    odporni. Postawiono im zarzut niekompetencji zanim cokolwiek zaczęli
    robić. Widzisz nasi postanowili amputować nogę bo nie widzieli
    możliwości jej uratowania. Zagraniczni stwierdzili że uratują i nie
    uratowali. Gdyby Lekarz podjął decyzję i uciął nogę a potem jakieś
    konowały z zagranicy stwierdziły że oni bez problemu uratowaliby
    nogę to jakaś "uwaga" wykończyłaby takiego lekarza.
  • aegis_of_heart 08.10.09, 11:18
    Korona mu z głowy nie spadnie. Pacjent to pacjent, to jego życie, jego zdrowie i
    to zazwyczaj pacjentowi najbardziej zależy.

    Nikt nie każe do tych rad się stosować, ale lekarz to nie Jahwe, a ubezpieczenie
    w NFZ to nie dekalog z "nie będziesz miał innych bogów" i "bo jam jest bóg
    zazdrosny".

    To *my* utrzymujemy tych lekarzy. Nie podoba się, to niech się zwolni i spróbuje
    w sektorze prywatnym. Zobaczymy jak wtedy będzie śpiewał.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:39
    A powiedz mi w jaki sposob utrzymujesz lekarzy? Bo o ile wiem to skladki ida do
    kasy NFZ,a nie do lekarzy. Lekarze dostaja pensje zgodnie z tym co wypracuja -
    NFZ placi szpitalowi za konkretne procedury a nie za to, ze jest.
  • lavinka 08.10.09, 11:50
    Co innego wysłuchać, co innego się obrazić. Pacjent ma prawo mieć
    wątpliwości co do leczenia, ma też prawo do konsultacji. Polski
    lekarz przyzwyczajony do swej nieomylności. A tu przepisy unijne i
    jakieś dziwolągi pacjenci wymyślają.... że na przykład chcieliby
    decydować o sposobie leczenia.... i jeszcze smaczne jedzenie dostać
    na obiad i dużo... i żeby łóżka były czyste a pielęgniarki
    uprzejme.... koniec świata ;)

    Jak sobie podczytuję blogi rodzimych lekarzy za granicą- to ciągle
    się bulwersują,że wszyscy chuchają i dmuchają na pacjenta. Bo u nas
    to nie do pomyślenia, nie? ;) Jakby na zachodzie lekarz tak się
    zachował wobec pacjenta to by wyleciał z wilczym biletem na zieloną
    trawkę w jeden dzień. A u nas? Nie odbiera telefonu :)
    --
    Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
  • Gość: barti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 12:13
    Co ty bredzisz???? Na jakim zachodzie?? Chuchają i dmuchają w
    zależności od wysokości twojego ubezpieczenia. Może poczytaj blogi
    zachodnich pacjentów. To ci sie wyjaśni
  • Gość: Ami IP: 217.152.223.* 08.10.09, 12:26
    Ciemnota w Polsce ciagle mysli ze zagranica lepiej lecza i sa lepsi
    lekarze.. i w ogole to co zagramaniczne to lepsze..

    zeby nie bylo: mam prywatna opieke lekarska..
  • Gość: dafne IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 13:13
    w Polsce w prywatnym szpitalu tez jest tak jak na tym "zachodzie", wiec nie
    marudz, tylko sie na zachod przenies, ups tam to by cie na wyleczenie katarku
    stac nie bylo
  • Gość: konowalow_unikam IP: *.polkomtel.com.pl 08.10.09, 16:47
    lekarze najpierw przysięgają za hipokratesem nieść pomoc ludziom w każdych
    okolicznosciach a teraz obrażają się jak dzieci...
  • Gość: RED IP: 193.0.116.* 08.10.09, 10:19
  • o-qrde.pl 08.10.09, 10:28
    Lekarz nie jest podkuchenną, aby się obrażał na kogolowiek. Jego
    zadaniem jest leczenie. Niestety, poprzewracało się w głowach panom
    lekarzom i nawet juz zwrócić uwagi nie można, że źle robią, bo się
    p. doktor obrazi i leczyć nie bęzie. Z tego co pamiętam, chłopak
    pojechał do Szwajcarii, bo tutaj uznano, że nie ma szans na leczenie.
    --
    O-Qrde co za życie !
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 08.10.09, 10:38
    o-qrde.pl napisała:

    > Lekarz nie jest podkuchenną, aby się obrażał na kogolowiek. Jego
    > zadaniem jest leczenie. Niestety, poprzewracało się w głowach
    > panom lekarzom i nawet juz zwrócić uwagi nie można, że źle robią,
    > bo się p. doktor obrazi i leczyć nie bęzie. Z tego co pamiętam,
    > chłopak pojechał do Szwajcarii, bo tutaj uznano, że nie ma szans
    > na leczenie.

    Nie ma usprawiedliwenia za jekiekolwiek i kogokolwiek obrażanie.
    Tyczy się to wszelkich zawodów. Nietaktem jest obrażanie pewnych
    osób, a potem zwracanie się do nich o pomoc...
  • Gość: -:- IP: *.chello.pl 08.10.09, 10:25
    a moze redaktor wreszcie poda ukrywana przyczyne tego wypadku, czyli niewidomy
    wchodzacy na peron metra ze sluchawkami na uszach; to troche zmienia oblicze
    calej sprawy i pokazuje ze roszczeniowosc rodziny jest troche na wyrost;

    PS
    gdy piszemy z dokotrem to po skrocie stawiamy kropke, czego brakuje w powyzszym
    tekscie
  • marguyu 08.10.09, 10:36
    Co za nieuk to pisal?
    " Profesor Górecki wykreślił go z grafika i kazał odwołać - mówi nam
    anonimowo jeden z jego współpracowników."

    GRAFIKU, osle! Wykreslil z kogo? czego? z grafiku!!!
    Paradygmat 21a !

    Jak mozna pomylic grafika-artyste z grafikiem-wykresem?

    Redaktorzynie dedykuje moja sygnaturke.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    www.tierralatina.pl/
    Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci.
    [Ernest Renan]
  • sectral 08.10.09, 11:21
    A cóż to ma do rzeczy. Sam sobie winien? Więc można odmówić leczenia. Trzeba
    chyba przypomnieć,że leczenie chorych to obowiązek zawodowy lekarza, za który
    otrzymuje wynagrodzenie, nie żadna działalność charytatywna. Fochy i dąsy,
    obrażanie się, to rzecz wysoce nieprofesjonalna.
  • slav_ 08.10.09, 14:20
    Lekarz NIE POWINEIN leczyć pacjenta ktory kwestionuje jego
    kompetencje.
    Dla dobra i swojego i dla dobra(!) pacjenta.
  • Gość: istota problemu IP: *.polkomtel.com.pl 13.10.09, 11:25
    Górecki się obraził.
    Górecki wykreslił go z umówionej wizyty.
    A z tego co rozumiem wcale nie musiał go osobiście leczyć.
    To jak to jest?
    Obrazisz ordynatora czy innego dyrektora to masz prze**ane w całym
    jego szpitalu?
    To jakiś "pan na włościach" ???

    SZOK
  • Gość: bakcyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 23:34
    oczywiście! To ordynator odpowiada merytorycznie (i finansowo) za
    efekty pracy podległego mu oddziału!
    Wyobrażasz sobie sytuację gdy idziesz do banku referentka udziela ci
    kredyru pomimo że jesteś niewypłacalny a dyrektor tegoż oddziału
    banku nie ma nic do powiedzenia?
  • Gość: atta IP: 128.104.152.* 12.10.09, 15:47
    Nieprawda! Po skrotach, ktorych ostatania litera jest ostatnia litera
    slowa KROPEK SIE NIE STAWIA. Dr - nie ma kropki, ale juz prof. tak!
  • Gość: Filolog IP: *.x1598.at 19.10.09, 22:08
    Gość portalu: atta napisał(a):

    > Nieprawda! Po skrotach, ktorych ostatania litera jest ostatnia litera
    > slowa KROPEK SIE NIE STAWIA. Dr - nie ma kropki, ale juz prof. tak!


    :-) Nie kompromituj się! Gdzie w słowie DoktorA (Genetivus Singularis) masz 'r' na końcu? Nie masz?!... Dlatego STAWIA SIĘ kropeczkę! :-D

    Można to sobie zobaczyć tu, a dla mniej biegłych w nomenklaturze językoznawczej (nie tylko dla dochtorów) na przykład tu
  • Gość: olo IP: *.mofnet.gov.pl 08.10.09, 10:28
    tylko że tu stawka jest o wiele wyższa i cenniejsza życie i zdrowie,
    którego nie przeliczyć się nie da na sumę wygranej. Bezkarność, buta
    i nieudacznictwo to powszechny obraz polskich medyków. Wiedzą że
    koledzy ich będą kryć i sobie pozwalają. Konstytucyjny przywilej
    odpowiadania przed korporacją. Inne kraje UE ucywilizowały te
    anachroniczne przepisy - pacjent i odpowiedzialność lekarza. Panu
    ordynatorowi powinno się podziękować za pracę w klinice za karygodne
    zachowanie.
  • Gość: :) IP: *.pam.szczecin.pl 08.10.09, 11:18
    mofnet.gov.pl
    widze za piszesz z Ministerstwa Finansow :)
    ladnie to tak odwracac uwage spoleczenstwa od waszej megaaferki???
  • Gość: otopolskawlasnie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.10.09, 10:29
    "Jeżeli przysięgi dochowam i nigdy jej nie naruszę, niechaj mi wolno będzie
    żyć w szczęśliwości i poważaniu po wsze czasy i używać owoców sztuki mojej,
    jeżeli za przysięgę tę naruszę niechaj przeciwnej doznam doli."
  • ojca 08.10.09, 10:33
    ...bo wiecie, z tego co zarabiają ledwo można żyć, a tu jeszcze ludzie mają
    jakieś wymagania...oj ciężki los lekarza w Polsce...
  • Gość: Yard IP: *.zabrze.net.pl 08.10.09, 10:35
    W zyciu takoego roszczeniowca bym nie leczył,chyba,że będzie
    odpowiednio ubezpiecziny.
  • tsuranni 08.10.09, 10:36
    gościu wydziwia, wymądrza się, obraża, a teraz czegoś chce... Skoro mu nie
    pasowało leczenie w Polsce, to niech dalej leczy się w Szwajcarii. To chyba
    logiczne. Znam kategorię takich wiecznie niezadowolonych frustratów, którym
    się wydaje że cały świat powinien znosić ich fochy. Wypad gościu do Szwajcarii

    --
    ---------------------------------
    Lewym sierpowym w moherową zarazę! W PiSdu!
    Katopolactwo - choroba tego kraju.
  • Gość: pani_rosomak IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 10:58
    Jakbyś Ty był niewidomy i włożył tyle wysiłku żeby jednak żyć jak inni, studiować , pracować, poruszać się samodzielnie, a nie siedzieć na tyłku i produkować szczotki w piwnicy- pewnie mówiłbyś inaczej. Amputacja nogi może być straszna dla zdrowego człowieka, ale dla niewidomego który i tak ma trudności z poruszaniem to MASAKRA. W takiej sytuacji to normalne że rodzice chcą poruszyć niebo i ziemię żeby uratować swoje dziecko. Co zrobili lekarze żeby wzbudzić zaufanie pacjenta i jego rodziny? Przecież pacjent nie ma obowiązku ufać im tylko dlatego że mają dr czy prof przed nazwiskiem. Skoro nic więcej nie mogli zrobić to chyba oczywiste że Zagończykowie zgłosili sie do tych którzy mogli , a w każdym razie próbowali- do Szwajcarów. Im oczywiście także mogło się nie udać- w najlepszych klinikach świata umieraja ludzie- ale przynajmniej próbowali, dali nadzieję. Urażona duma polskich lekarzy jest wprost porażająca. Wstyd, panowie, straszny wstyd!
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:04
    Piszesz bzdury. Oto jak wyglada dawanie nadziei przez Szwajcarow - prosze pani,
    alez oczywiscie, ze uratujemy nogi pani dziecku. No coz, za drobna oplata, no
    20-30 tys. Euro. Prosze przyjezdzac. A nastepnie - no coz, rozumie pani,
    probowalismy, ale noge trzeba obciac.
    Jesli ta pani uwazala, ze w innym miejscu jej pomoga to mogla przeniesc syna nie
    obrazajac nikogo. Czym innym jest przeniesienie do innej kliniki bo ma sie
    nadzieje, a czym innym przeniesienie i publiczne mowienie, ze lekarze to
    konowaly i nic nie potrafia. A juz hipokryzja jest domaganie sie od tych
    "konowalow" dalszego leczenia.
  • Gość: Iwona IP: 95.152.193.* 08.10.09, 13:10
    Ty piszesz bzdury, nic nie rozumiesz, tu nie chodzi o jakies
    przyziemne urazone ambicje, tylko o zycie mlodego, dzielnego,
    czlowieka, ktory ma prawo wybrac jak najlepsze warunki leczenia.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:29
    No i sobie wybral. Tylko dziwi mnie, ze tak mu zalezy na leczeniu sie u tych
    konowalow, ktorzy wg niego nic nie potrafia. Moze stac by go chociaz bylo na
    publiczne przepraszam, skoro nagle uznal, ze ci lekarze jednak leczyc potrafia i
    moga sie nim zajac.
  • justynnka 08.10.09, 13:40
    weż pod uwagę ze od razu było wiadomo ze kończynę trzeba będzie
    amputowac. a leczenie polega na poprawianiu stanu zdrowia wtedy
    kiedy da się go poprawić a nie na poprawianu nastroju pacjenta i
    dawaniu mu obietnic jak zrobili to Szwajcarzy inkasując grubą kasę a
    kończynę i tak amoutując. ale pewnie...za granicą zrobili to na
    pewno lepiej. to niech go leczą dalej przez maile.
  • zadbad 08.10.09, 14:27
    justynnka napisała:

    > weż pod uwagę ze od razu było wiadomo ze kończynę trzeba będzie
    > amputowac. a leczenie polega na poprawianiu stanu zdrowia wtedy
    > kiedy da się go poprawić a nie na poprawianu nastroju pacjenta i
    > dawaniu mu obietnic jak zrobili to Szwajcarzy inkasując grubą kasę a
    > kończynę i tak amoutując. ale pewnie...za granicą zrobili to na
    > pewno lepiej. to niech go leczą dalej przez maile.
    Ty dziewczyno naprawdę masz coś z deklem.Przez 3 tyg.(tyle czekał na decyzję od
    kolegi lekarza obrażonego) ta noga sama mu mogła odpaść.Kaczy móżdżek.
  • Gość: mp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 15:34
    Z deklem to chyba ty cos masz. Gosc wpadl pod wagon metra i myslisz, ze lezal
    sobie przez 3 tyg. i tak po prostu sam przezyl, czy moze w Szwajcarii
    wskrzeszaja zmarlych?
  • Gość: gosc IP: *.elpos.net 08.10.09, 11:46
    Znam kategorię takich wiecznie niezadowolonych frustratów, którym
    się wydaje że cały świat powinien znosić ich fochy. Wypad gościu do Szwajcarii

    no ja tez znam, to lekarze, nie wypadają do Szwajcarii fochy stroić jak im
    polscy pacjenci nie pasują.
    dlaczego tego nie zrobią?
    bo za takie dąse w Szwajcarii staneliby przed sadem
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:58
    Czlowieku, urwales sie z choinki? Z Polski w ostatnich latach wyjechalo
    kilkanascie tysiecy lekarzy - wlasnie dlatego, ze im nie odpowiadala tutejsza
    sytuacja.
  • mikewodzowski 08.10.09, 10:38
    i tyle w temacie ...

    --
    --------------------------------------------------------------
    And now you do what they told ya, now you're under control.
    Killing in the name of ...
  • Gość: Andrzej IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.10.09, 10:38
    W pełni popieram naszych lekarzy, dla wielu wszystko co obce jest
    najlepsze! Niech wyjeżdzają, ale za swoje pieniądze.
  • Gość: x IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 10:50
    pewnie, lepiej stracic konczyny w polsce niz uratowac za granica...
  • Gość: bakcyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 19:48
    a uratowali?
  • martaka1only 12.10.09, 11:29
    Nie - lepiej stracić za granicą ,niż u nas . Za granicą bardziej
    fachowo obcinają. Za kasę !!
  • Gość: ua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 10:40
    o kurde...
  • Gość: BO IP: *.chello.pl 08.10.09, 10:40
    Zagończycy? Halo? Nowacy, Pietrzacy?
    Gazeto, zainwestuj w korektę, bo przykro i niesmacznie.
  • nomina 08.10.09, 11:02
    Jeżeli lekarz czuje się obrażony - ma pozwać delikwenta w trybie cywilnym.
    A odmowa ratowania zdrowia to już czyn dla prokuratury. Oraz pole do działania
    dla firm zajmujących się odszkodowaniami za uszkodzenie zdrowia.

    Lekarze zaś niech się tak nie unoszą - np. w Polsce nikt nie umie leczyć HIT,
    prawie nikt IC, a nie daj Boże gdy "trudne" (dla polskich medyków, jakoś nie dla
    tych z Zachodu) schorzenia się nałożą - wtedy pacjent dostaje łatkę, że jest
    "urojeniowym hipochondrykiem" i zalecenie leczenia psychiatrycznego. I co ma
    zrobić pacjent, gdy słyszy od lekarza, że taka choroba nie istnieje, a on wie,
    że istnieje i jak się ją leczy?

    Lekarze nie pamiętają, że w dobie Internetu i rozlicznych możliwości
    diagnostyczno-terapeutycznych pacjent chorujący na jakieś schorzenie ma
    nierzadko możliwość szybszego i lepszego dostępu do wiedzy na temat swojej
    choroby. Wiedzy, którą nie zawsze będzie miał lekarz wyedukowany na tysiącu
    podstawowych chorób i niemający możliwości śledzenia wszystkiego, co się pojawi
    na temat każdego istniejącego schorzenia. Zwłaszcza gdy choroba ma konsekwencje
    wieloukładowe - który urolog śledzi wpływ HIT na IC? Który okulista patrzy na
    związek cpps i pbs ze zmianami siatkówkowymi? Który szpital uwzględnia dietę dla
    pacjenta z IC? A pacjent to wie. Jeśli więc "niemożliwa jest komunikacja
    lekarz-pacjent", to tylko z powodu nadętego bufona w białym fartuchu. Jakoś
    mądrzy lekarze nie tylko się nie obrażają, ale wręcz chętnie przyjmują podane
    bez ich wysiłku uznane medycznie dane dotyczące cywilizowanego leczenia
    schorzenia, z którymi oni, lekarze, nie mieli kontaktu.


    --
    Nie używam e-maila Gazetowego.
  • nomina 08.10.09, 11:08
    I jeszcze jedno: skoro pan Filip jest studentem, to, jak mniemam, jest osobą pełnoletnią? Na jakiej podstawie prawnej lekarz - pomijając inne działania noszące znamiona przestępstwa karnego - odmawia leczenia dorosłemu pacjentowi, czując obrazę na rodzica pacjenta? Rozumiem, że jutro pan doktor Foch odmówi ratowania życia kobiecie z wypadku, bo obrazi go wystąpienie prezydenta? A pojutrze odłączy pacjenta od respiratora, bo Talibowie znowu zaatakowali polski kontyngent?

    Czy mam rozumieć, że polski pacjent powinien pozbawić rodziców praw rodzicielskich, rozwieść się ze współmałżonkiem, wystąpić o pozbawienie siebie praw rodzicielskich do dzieci i profilaktycznie wymordować dalszą rodzinę - żeby uniknąć sytuacji, że odmówiona mu będzie operacja, bo a nuż chirurg obrazi się na wujka Tadka z Tarnowa i będzie po operacji?


    --
    Nie używam e-maila Gazetowego.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:16
    panie madralo - jesli wszystko wiesz to po co ci ten niedouczony lekarz?
    Przeciez mozesz sie leczyc sam. Wiesz, jesli uwazam, ze np. lepiej naprawie kran
    niz hydraulik to robie to sam, a nie wzywam hydraulika, zeby go pouczac.
    A druga kwestia prawna - poczytaj ustawy. Lekarz moze odmowic leczenia pacjenta.
  • 45rtg 08.10.09, 11:21
    Czytaj ze zrozumieniem. I ten artykuł, i ustawę. Student sam sobie
    nagrabił, a lekarz zgodnie z ustawą miał prawo tak postąpić.
  • nomina 08.10.09, 11:47
    Lekarz nie ma prawa odmówić ratowania zdrowia bez wskazania miejsca, gdzie
    pacjent otrzyma pomoc. Ale odmową nie może być obrażanie się, zwłaszcza w
    sytuacji, gdy nieuwzględnienie stanu zdrowia (ogólnego!) chorego rzeczywiście
    może ten stan pogorszyć.

    Zaznaczam też, że gdyby nie różne stowarzyszenia, grupy wsparcia działające pod
    egidą lekarzy (często spoza Polski) znających się na danym problemie - cała masa
    rodaków gryzłaby ziemię albo wegetowała w stanie zbliżonym do roślinki.

    I tu się nie ma co obrażać, medyku (?) - kształcenie jest coraz bardziej
    uproszczone, NFZ tnie możliwości leczenia, więc o wielu problemach po prostu się
    nie mówi, a schorzeń przybywa. Żaden lekarz nie jest w stanie opanować
    wszystkiego. Nikt nie ma o to do lekarza pretensji. Chodzi tylko o współpracę
    DLA DOBRA PACJENTA, a nie dla dobra lekarza. O tym tutaj zapomniano.
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego.
  • slav_ 08.10.09, 14:23
    Lekarz NIE POWINIEN leczyć pacjenta ktory kwestionuje jego
    kompetencje.
    Dla dobra i swojego i dla dobra(!) pacjenta.
  • Gość: ed IP: *.tktelekom.pl 08.10.09, 16:34
    oh jaka pani wykształcona, umie korzystać internetu. Lekarze nie
    umieją z niego korzystać i nie pracują na co dzień z tysiącami
    chorych, i oczywiście w grupie ok 80 000 medyków nie ma żadnego
    który umiałby leczyć "IC" lub "HIT". Gratuluję wiedzy i
    samozadowolenia
    Opiera się panie na DONIESIENIACH PRASOWYCH, nie ma informacji z
    pierwszej ręki, to prosze nie wysnuwać pochopnych wniosków i w tej
    materii - ot choćby - to pan F.Z. odmówił leczenia osobiście.
  • Gość: kajet IP: 188.33.98.* 08.10.09, 10:43
    co rusz słyszymy, że ktoś zbiera kasę na operację za granicą. A tutaj pan
    Filip się żali, że NFZ nie chce zapłacić za leczenie w Szwajcarii, a on by tam
    wolał. Bardzo mi przykro, ale to, że nie zgodził się na leczenie zaproponowane
    tutaj, nie uprawnia go do niczego ekstra. Normalni ludzie są przez Panów
    Lekarzy i Panie Lekarki w szpitalach lekceważeni i często poniżani,
    traktowani jak bydło i przedmiot. Na pana Filipa chuchają i dmuchają,
    profesorowie zlatują się na konsultacje, a on publicznie wylewa swoje żale.
    Przykro mi bardzo.
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 10:50
    Bez komentarza. Przed lekarzem trzeba się płaszczyć jak przed jakimś Bogiem. Nie
    ma lekarzy nieomylnych. Zajrzyjcie w akta osób poszkodowanych przez lekarzy i na
    poniższą stronę. Kulturalny człowiek wysłucha zarzutów i przyjmie je do wiadomości.
    www.sppnn.org.pl/arch/guestbook/gb3.htm
  • sus231 08.10.09, 12:41
    Tez sie zgadzam z ta opinia, ze lekarze nie sa niemylni. Chlopak
    mial prawo szukac pomocy gdzie indziej. Ja wiem jedno. Czesto jest
    tak ze co lekarz to inna diagnoza (nie zawsze trafna) i propozycja
    innego leczenia. Ja nauczylam sie, ze nalezy pojsc do conajmniej
    dwoch specjalistow i posluchac co maja do zaoferowania. Czy naprawde
    to taka ujma dla lekarza jesli pacjent chce skonsultowac leczenie,
    metode rehabilitacji? I czy naprawde tak trudno wczuc sie w sytuacje
    tego chlopaka? Dla mnie lekarz musi miec albo kompleksy, albo byc
    kompletnie sfrustrowany jesli tak reaguje. Byc moze sam powinien
    skonsultowac swoja propozycje leczenia, a nie wczuwac sie w role
    nieomylnego Boga!.Jestem pewna ze Filip znajdzie nalezyta opieke, bo
    mimi wszystko sa jeszcze porzadni lekarze w tym kraju
  • marek-1951 08.10.09, 10:47
    No jak mamuśka wiedzę medyczną posiada większą niż profesor to niech
    synalka sama w stołowym leczy.
  • Gość: xymox IP: 81.210.82.* 08.10.09, 12:31
    Jesteś pan cham i palant. Pacjent ma prawo wątpić, a lekarz nie ma prawa się
    obrażać. Szczególnie jak pracuje za państwowe pieniądze czyli nasze. Jak będzie
    miał prywatną praktykę to niech sobie przebiera w pacjentach. Ciekawe jak długo
    by pociągnął. A swoją drogą to większość lekarzy w Polsce jest niedouczona lub
    pazerna na "wziątki" (szczególnie profesorzy którym już wogóle nie chce się
    pracować) a podejrzewam że krytyka w wielu wypadkach jest uzasadniona.
  • Gość: Ami IP: 217.152.223.* 08.10.09, 12:37
    Pacjent moze i ma prawo watpic, ale chyba nie robiac medialna
    nagonke??
  • Gość: ??? IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 12:58
    ma prawo watpic, ma prawo leczyc sie u innego lekarza, ma prawo leczyc sie u
    kogo chce,ma tez prawo sie nie leczyc wcale, ale lekarz po publicznym podwazeniu
    jego kompetencji ma prawo odmowic dlaszego leczenia- poza stanem zagrozenia zycia
  • Gość: bombel IP: *.pool.t-online.hu 08.10.09, 10:48
    Oessu, ile można o nim pisać?
  • Gość: ate IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.10.09, 10:48
    najpierw obrazil i publicznie oczernil- nie wiemy czy slusznie czy nie, a teraz
    chce by leczyli go ci sami ludzie ktorych oskarzyl o niekompetencje, totalny
    brak logiki w zachowaniu tego pana
  • Gość: Powaliło Was? IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.09, 10:52
    Lekarz nie może obrażać się za kilka gorzkich słów. Nie mówimy o sypaniu
    piaskiem w piaskownicy tylko o szpitalu! Gdybyście mieli stracić jedną z
    kończyn też zrobilibyście wszystko żeby ją mieć nadal.Zapytali każdego lekarza
    na świecie, czy podejmą się jej ratowania. Powinny wystarczyć przeprosiny.
    Lekarze nie powinni odmawiać nikomu pomocy. Taki jest ich zawód, za to dostają
    pieniądze. I nie róbmy z nich takich biednych.
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 11:31
    Ale oni nie obrazaja sie, ze ktos szuka konsultacji u innego lekarza, to jest
    zupelnie normalne. Nie wyobrazam sobie leczenia kogos kto mysli, ze jestem
    konowalem i nic nie potrafie i w dodatku publicznie mnie obraza. W leczeniu
    wazne sa wzajemne relacje i zaufanie obu stron do siebie, jesli tego zaufania
    nie ma to nie ma mowy o leczeniu.
  • Gość: gosc IP: *.elpos.net 08.10.09, 11:52
    no właśnie o tym jest ten artykul, ze obrazają się gdy pacjent szuka
    konsultacjii u innego lekarza!
  • Gość: milosnikprawdy IP: 213.227.107.* 08.10.09, 13:04
    Nie. Poczytaj uwazniej. To ten gosc i jego matka wypisuja rozne rzeczy na
    lekarzy i uwazaja, ze sa niekompetentni. Dla mnie jest szczytem bezczelnosci
    obrazac kogos na blogu, zarzucac mu niekompetencje, po czym isc do niego, zeby
    dalej goscia leczyl.
  • Gość: rsx IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.09, 10:52
    tak dużo lekarzy z nazwy a tak mało z zawodu.
  • Gość: aftozowod Kamaz IP: *.jmdi.pl 08.10.09, 18:49
    > tak dużo lekarzy z nazwy a tak mało z zawodu.

    na zawodzie to, jak pamiętam, rabotał dziadzia Fiedzia
  • Gość: ogólnowyksztalcony IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 10:53
    bo ja z lekcji biologii to pamietam wyrostek robaczkowy i woreczek żółciowy
    ale moze Pan redaktor jest wybitniejszym znawca anatomii ludzkiej odemnie ....
    z checia sie wiec dowiem gdzie czlowiek ma cus takiego??????????
  • Gość: JAGODA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 10:56
    FILIPA TRZEBA LECZYĆ I NIE MA CO WYCIĄGAĆ ARGUMENTÓW ŻE MATKA POWIEDZIAŁA TO
    CZY TAMTO. TA MATKA I TEN DZIECIAK PRZEŻYLI TYLE ŻE NIEJEDEN Z wAS NIE MA O
    TYM POJĘCIA WIĘC NIE ZNĘCAJCIE SIĘ JUŻ. TRZEBA RATOWAĆ TO DZIECKO I POMÓC MU .
    On już i tak jest bardzo skrzywdzony przez los.
  • wari 08.10.09, 11:03
    Tutaj widac jak w soczewce kompletną moralną degregoladę moralną
    srodowiska lekarskiego i kompletne olewaństwo państwa. Taki lekarz
    powienien dyscyplinarnie wylecieć. Lepiej sprowadzić specjalistów z
    Ukrainy czy innych krajów niż dalej tolerować to co dzieje się w
    polskiej służbie zdrowia. Kosmiczne zarobki połoczone z kompletnym
    brakiem zasad morlanych. Szpital sie obraża? Szpital ma obowiązki
    wynikające z ustawy, nie może się obrazić. A przetrzymywanie
    pacjenta z wydawaniem opinii, to wyjątkowo morlanie ohydne.
  • Gość: bakcyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 19:54
    wari najpierw przeczytaj ustawę a potem się na nią powołuj, a ohydna
    to jest twoja głupota...
  • Gość: ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 00:42
    To ,że jest skrzywdzony przez los ,nie oznacza ,że razem z mamusią lepiej zna
    medycynę może mówić co chce i za nasze pieniądze leczyć się też gdzie chce.To co
    dostał za granicą mógł dostać równie dobrze w kraju i on to już wie. w myśl
    zasady "cudze chwalicie ,swego nie znacie".Za granicą dobrze leczą bo tam są
    POLSCY lekarze.
  • Gość: ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 11:04
    Na prof.Góreckiego nie można złego słowa powiedzieć.Doskonały
    chirurg,człowiek wielkiego serca. A rodzice chyba zamiast słuchac
    się od początku naszych lekarzy kierowali się za bardzo nerwami i
    emocjami. Szkoda ,że teraz oburzeni są ich stanowiskiem. Nasi
    lekarze tez potrafią pomóc.
  • Gość: tujacek IP: 217.97.129.* 08.10.09, 11:04
    Niech spadają do swoich prywatnych gabinetów i trzymają się z daleka
    od publicznych pieniędzy!!!
    Co na to prokuratura i płatnik?
  • Gość: bakcyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 19:55
    na co?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka