Komentarze do artykułu

Betonowa prowincja w centrum stolicy

Warszawa może liczyć prawie 2 mln mieszkańców i być prowincjonalną dziurą. Bo prowincjonalizm to ciasnota umysłu, brak wyobraźni i rutynowe powielanie tych samych schematów zamiast kreatywności. Przykład mamy w samym centrum - pisze Jerzy S. Majewski

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Betonowa prowincja w centrum stolicy Dodaj do ulubionych

  • 22.11.09, 12:18
    Jechałem tam w czwartek i zastanawiałem się co tam robią.

    Szkoda, że będzie nudno i sztampowo.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: alegro IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 22.11.09, 12:25
      przecież w Madrycie przez cały rok jest dodatnia temperatura, a w Warszawie
      przez 3 miesiące mróz. Zobacz jak biednie wyglądają teraz fontanny koło PeKiNu
      - czy to Ci się podoba?
      • 22.11.09, 16:45
        łacu Kultury jest zbyt drogi, żeby tam drzewa (Park Świętokrzyski)
        rosły...Głosowąłem bez przekonania na nią, była przecież na Stypendium
        Fulbrighta w Stanach, potem w Londynie kilka lat i co? Gowno. Zabudowałaby
        pewnie Kensington i Hyde Park apartamentowcami. Dobrze, ze jej z ciasnego łba
        wybili budowanie apartamentowców na terenie Stadionu Dziesięciolecia.
    • 22.11.09, 12:31
      Widziałem to i za piękne to nie jest, co ciekawe zacząłem sobie wyobrażać jak
      ten punkt mógłby pięknie wyglądać, i nawet ja, nieprofesjonalista, mógłbym
      zaproponować wiele więcej ciekawych rozwiązań.

      Tą prowincjonalność widać nie tylko w centrum, ale także i w bardziej
      peryferyjnych punktach miasta. Zamiast tworzyć piękne rekreacyjne tereny nad
      Jeziorkiem Czerniakowskim deweloper (raczej destruktor) wraz z urzędem miasta
      wymyślili sobie osuszenie tego rezerwatu. Oczywiście nie wprost, ale taki będzie
      skutek ich działań.
      Ale czego oczekiwać po ludziach , którzy tu przypadkowo trafili z Biłgoraja albo
      innej dziury i liczą sie tylko pieniądze?
      Poza tym, czy stołeczna siedzi w kieszeni reklamodawców-deweloperów, że o tym
      nie pisze? Pozostałe media relacjonują.
      • Gość: asd IP: *.chello.pl 22.11.09, 12:38
        Tak będzie do czasu aż Warszawa nie przestanie być traktowana przez
        większość jej mieszkańców jako hotel, bo przecież na weekend to wraca
        się do domu, do Psiej Wólki...
        • 22.11.09, 13:14
          Ja uważam, że tak będzie do czasu, gdy 'rdzenni' mieszkańcy Warszawy nie
          przestaną szufladkować ludzi na podstawie miejsca pochodzenia. Do czasu, gdy
          mieszkańcy ci nie zrozumieją, że przyjezdni to wartość dodana dla miasta.

          --
          A poza tym sądzę, że Piotr Semka to oszołom.
          • 22.11.09, 14:13
            Myślę,że nikt rozsądny tego nie kwestionuje. Rozwój ekonomiczny Warszawy jest
            uzależniony od napływu inteligentnych i pracowitych ludzi.

            Problem polega na tym, gdy zaczynają oni traktować miasto jako tabula rasa bez
            tradycji i historii albo tylko jako miejsce gdzie można wykiwać paru naiwniaków
            i natłuc przy tym pieniądze. Jest to mniejszość, niemniej jest rzeczą irytującą
            gdy ktoś kto zaledwie od kilku lat mieszka w Warszawie dyktuje pozostałym
            mieszkańcom jak mają żyć, czy będzie rezerwat czy nie, jakimi drogami mogą się
            poruszać itp.
            • Gość: qwerty IP: *.chello.pl 01.12.09, 17:15
              Przyznam się szczerze, że jako "przyjezdny" z dużego miasta w zachodniej Polsce,
              na początku studiów traktowałem Warszawę jak dużą wieś na wschodzie Europy, w
              której tylko przypadkowo ulokowały swoje siedziby najlepsze koncerny, banki i
              firmy doradcze. Dziś, po kilku latach mam już do Warszawy niemały sentyment (co
              wcale nie oznacza, że zostaje tutaj z własnej woli :D). Dlatego też irytuje mnie
              trochę, iż niektóre miejsca w Stolicy są nie do końca "na poziomie".

              Mnie osobiście wyjątkowo odstręcza osiedle JW Cons. w okolicach stacji metra
              Wilanowska, pusty plac vis a vis Dworca Centralnego, wioska sex-shopowo-kebabowa
              obok stacji metra Świętokrzyska oraz niedoświetlony i brudny Rynek.

              Pozdrawiam
              • 03.12.09, 09:29
                > Przyznam się szczerze, że jako "przyjezdny" z dużego miasta
                > w zachodniej Polsce, na początku studiów traktowałem Warszawę
                > jak dużą wieś na wschodzie Europy,

                No bo to jest duża wieś. Tylko nie na "wschodzie Europy", a na współczesnych
                dzikich polach pomiędzy Berlinem a Moskwą. Warszawa może co najwyżej mizdrzyć
                się i pretensjonalnie udawać niby-metropolię. A dużo lepiej by się qw niej
                mieszkało, gdyby świadomie zaakceptowała swoją nieuniknioną prowincjonalność.
              • 03.12.09, 14:29
                A mnie odstrasza cale metro ,jego brak
                zorganizowania,przemyslenia ,wszystkie wyjscia z metra sa
                donikad.......,Nie wiem co za debil to projektowal i
                zatwierdzal ,ale tak to wyglada .Zreszta nastepna nitka tez bedzie
                taka sama .Wyjscia donikad w betonowa pustynie ( jak przed palacem
                stalina) albo na pole (ursynow ,natolin).Wagony glosne,nieprzytulne
                z nikomu niepotrzebnymi monitorami reklamowymi.Troszke po swiecie
                pojezdzilem,zreszta interesuje sie podziemnymi srodkami
                komunikacji,nigdzie czegos takiego nie widzialem ( szczegolnie ze
                jest to metro NOWE) .Nigdzie tez nie widzialem zeby dla budowy metra
                rozkopywano cale miasto ,NIGDZIE.Bedac np. w stockholmie dopiero
                wtedy sie dowiedzialem ze nowa stacja zostala wybudowana jak oddano
                ja do uzytku !!!tutaj pare linkow dla interesujacych sie metrem.
                To tylko jedna z 1000000 zeczy ktore moge wymienic.Jeszcze zeby
                ktos nie myslal ze tylko na to zwracam uwage,Prosze pojsc na pasarz
                (((???HAHHAHA) Wiecha,zobaczyc jak to miejsce(sic!!!) wyglada ,i
                przypomniec sobie z jaka pompa bylo otwierane ,ilu to urzedasow
                przypielo sobie ordery do d..y.....
                www.urbanrail.net/index.html
                metrorama.free.fr/
          • Gość: pm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 16:51
            tak, to prawda. nie wolno generalizować. i dotyczy to obu stron. przyjezdni to
            nie zawsze 'wartość dodana', tak samo warszawiacy z dziada pradziada to czasem
            'wartość odjęta' :)

            po prostu są ludzie i ludzie. i nie zależy to od miejsca ich urodzenia
          • Gość: :-p IP: *.chello.pl 25.11.09, 11:07
            właśnie, tak bardzo "dodana" ze aż reęce opadają ponieważ jest
            bardzo niepasująca!!!!! co widzimy po efaktach
            • 03.12.09, 14:40
              Tutaj nie chodzi o ludzi i skad pochodza.TUTAJ CHODZI O
              WIZJE !!!...Caly ten warszawski( polski) aparat partyjny to
              ciemniaki!!!!.Tak samo architekci,tak samo ci od budowy (HAHAHAH)
              autostrad.Wszystcy ci ludzie sa NIEREFORMOWALNI,kompletnie nic nie
              chlona ,sa malostkowi i ..............prowincjonalni.........Niech
              ktos pojedzie do LODZI ,KRAKOWA,te miasta maja ( mialy) ogromny
              potencjal ,i co ?....nic prosze przejsc sie po miastach,wszystko sie
              SYPIE ,z zabytkowych kamienic odpada tynk,albo wyrasta z nich (!!!)
              roslinnosc,lub sa pozabijane dechami...........Stare budynki ( z
              przelomu XIX i XX w) sa burzone ,na ich miejsce powstaja wybryki
              natury ( architektow,choc nie wiem jak mozna ich kiimkolwiek nazwac)
              przy zamknietych oczach calej tej zasciankowej
              administracji.........Nic sie nie zmienilo czego KOMUNA nie
              potrafila zniszczyc ,to niszcza urzedasy KROREJS Z KOLEI ( ?)
              rzeczpospolitej...........A do tego wpisuja takie na liste ZABYTKOW
              (!!!?????????????????????) takie ochlapy ""architektury"" jak palac
              STALINA i dom PARTII...........I ja mam wierzyc ze konserwator
              <HAHAHA> ""zabytkow"" w warszawie to nie KOMUCH ,toz to 100%
              KOMUCH ,bo tylko dla takiej osoby te obiekty( takich palacow stalina
              to w moskwie jest jak mrowkow) przedstawiac moga wieksza wartosc niz
              zabytkowe kamienice lewo i prawobrzeznej warszawy ( i kazdego
              miasta).................
          • Gość: xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 12:34
            stoova napisał:

            > Ja uważam, że tak będzie do czasu, gdy 'rdzenni' mieszkańcy
            Warszawy nie
            > przestaną szufladkować ludzi na podstawie miejsca pochodzenia.

            Dokładnie. Feudalne, zakute umysły oceniające ludzi według
            pochodzenia, a nie według tego, co sobą reprezentują, to najbardziej
            typowy objaw prowincjonalizmu. Najważniejszą rzeczą, która odróżnia
            prowincję od metropolii, jest to, że metropolia ściąga najlepszych
            ludzi z prowincji. Warszawa też ściąga. I ci ludzie, mimo że na
            święta jadą do rodziców w Koziej Wólce, kupują mieszkania, zakładają
            rodziny i wychowują dzieci w stolicy. Z tym, że większość z nich ma
            tak samo feudalne umysły, jak "rdzenni" warszawiacy - za życiowy
            sukces uważają okopanie się na strzeżonym osiedlu lub za murem
            własnej posesji, tak żeby odgrodzić się od "motłochu" i pokazać, że
            są "lepsi".
    • Gość: vavak IP: *.aster.pl 22.11.09, 12:35
      Majewski ma rację: w tym żółtym jest kwitesencja estetyki PGR.
      Tragedia. Urzędnik brukowiec debil który zdecydował tą inwestycję :
      WSYDŹ SIĘ. Ratujcie mnie, ratujcie mnie ...
      • Gość: kier01 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 13:59
        Stolica wygladem i nowoczesnoscia przypomina nasz ukochany kraj, ci
        sami ludzie rzadza, zatem trudno cos wiecej wymagac i oczekiwac.
        Jesli wladza doprowadza by bezrobotni mlodzi architekci szukali
        pracy na londynskim zmywaku, by zapewnic stanowisko w urzedzie dla
        swych pociotkow, kolesiow czy wiernych partyjnych przydupasow.
        Chcemy to mamy PRL, dla wielu bedzie jeszcze smieszniej z chwila
        zaklepania reform politycznych z wczesnego PRLu.
    • 22.11.09, 12:38
      Jeśli w urzędzie miasta przestanie się zatrudniać pracowników w myśl zasady
      mierny - bierny - ale kolega to może coś w tym mieście się zmieni. Jeśli nie,
      dalej będzie tu zionęło prowincją. Bo prowincjonalne umysły decydują w tym
      mieście.
      • Gość: haha IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.11.09, 14:04
        Sami wybraliście
        • 03.12.09, 14:45
          Tu nie ma nic do wybierania,na wszystkich listach ( jak za calej
          KOMUNY) sa tylko kolesie kolesi partyjniakow.......typu
          bielecki,kelnerka,macierewicz,i inni...................to sa te same
          osoby tylko w innej kolejnosci od 20 lat............wystarczy sie
          rozejrzec po listach,ja tam nikogo NOWEGO nie
          dostrzegam..........Chyba tylko coraz wiecej motlochu z klerem
          powiazanego..........rozejrzyjcie sie wokolo i ocencie czego
          najwiecej powstaje.................
    • Gość: ZDM IP: *.chello.pl 22.11.09, 12:41
      Ale o co chodzi? Przecież kostka betonowa jest trwała i tania, a donice som
      takie kororowe ładne.
      • Gość: dziarski77 IP: 94.75.121.* 22.11.09, 13:08
        widac to na kazdym kroku,smutne...
    • Gość: warszawiak IP: *.aster.pl 22.11.09, 12:42
      Zgadzam się.Prowincja. I tak będzie dotąd do kiedy rządy w Warszawie sprawować
      będą osoby o poziomie umysłowym Gronkowiec-Walc. Przecież ta prowincjonalna
      baba o wdzięcznej ksywce 'bufetowa' reprezentuje taki poziom, i to z Pcimia
      Dolnego.Winni tremu są sami warszawiacy wybierając takie indywiduum, u której
      myślenie jest nieosiągalnym luksusem a nie prawdziwego gospodarza jakim np.
      może pochwalić się Kraków.
      • 01.12.09, 12:41
        Za to kaczory miały lepsze pomysły:) to nie jest wina polityków,
        tylko waszych "pożal-się-Boże" specjalistów, budowlańców, drogowców
        i architektów miejskich. nara
      • 03.12.09, 14:47
        To powiedz na kogo ty bys glos oddal jak bys mial do wyboru
        takich ""wspanialych"" kandydatow...............?????????? najlepiej
        NIKOGO!!
    • Gość: bolek IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.09, 12:46
      Rajkowska poza polska nie ma zadnych szans na zaistneinie, wiec tworzy swoje
      plastikowe smieci w Polsce a redaktorzy GW majacy zero pojecia o sztuce bija
      tej panience brawo tylko dla tego ze jest z lewicy.
      • Gość: p. IP: 85.222.87.* 22.11.09, 13:21
        bolek, idź wystawiać kolejne pomniki papy Dmowskiego.
        • Gość: bolek IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.09, 13:33
          A ty sie idz leczyc a nie sugeruj kazdemu kto krytykuje rajkowska ze jest jakims
          LPR'owcem. masz mentalnosc kibola "my i oni". Ja glosowalem na PO i jestem
          raczej lewicowy...tykle ze nie jestem "slepym kibolem"
          • Gość: edredon IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 16:48
            Hm?? Jak jesteś lewicowy, to dlaczego na Boga głosowałeś na PO???
          • 22.11.09, 19:41
            PO nie ma nic wspólnego z lewicą.
      • Gość: red IP: *.chello.pl 22.11.09, 20:30
        Gość portalu: bolek napisał(a):

        > Rajkowska poza polska nie ma zadnych szans na zaistneinie, wiec tworzy swoje
        > plastikowe smieci w Polsce a redaktorzy GW majacy zero pojecia o sztuce bija
        > tej panience brawo tylko dla tego ze jest z lewicy.

        Dotleniacz.
        Też plastikowy śmieć?
    • Gość: Jerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 13:02
      no tak to jest w stolicy , sam beton - jak pomnik to martyrologiczny, jak
      kostka to polbruk z betonu, nie dba się specjalnie o estetykę, nie ma sztuki
      nowoczesnej na ulicach - wszędzie na świecie dba się o estetykę miejsc, tak by
      wszyscy podziwiali i byli dummni - a w Warszawie tak nie ma - za to
      specjalnie nie przepadam za tym miastem , bo dla mnie jest szare i nijakie!
    • Gość: kaj IP: 94.254.211.* 22.11.09, 13:24
      Kostka tragedia. Kwietniki rodem z PGR-u - wyjął mi Pan redaktor to słowo z
      ust. Wstyd na całą Europę. Ale czego się spodziewać po mieście-chaosie. Nie ma
      przecież żadnej polityki architektonicznej czy estetycznej. Samochody na
      chodnikach, słupki na każdym rogu w innym kolorze, tu kostka - tam duże płyty,
      wielkie reklamy zasłaniające domy, nielegalne reklamy przy każdej drodze,
      samowola budowlana w najgorszym stylu, badziewne bazary w centrum, estetyczna
      tandeta na każdej ulicy. Do tego totalna indolencja straży miejskiej i innych
      służb. Chyba pora się z tym pogodzić, że mieszkamy w dużej, brudnej wsi i
      przez wiele lat nic się nie zmieni. Ale chwała tym, którzy próbują coś zrobić.
      • 22.11.09, 16:32
        No niestety masz rację.
        Właśnie remontują chodniki na całej Grochowskiej.
        Po remoncie zmieni się niewiele. Duże płyty zamieni kostka Downa.
        Żadnej separacji pomiędzy miejscami parkingowymi a chodnikiem.
        Konserwujemy wieśniacką tradycję - chodnik jak sama nazwa wskazuje służy do
        parkowania.

        --
        Co
        łączy most Północny, Centrum Nauki Kopernik, niskopodłogowe tramwaje, metro,
        Uniwersytet Warszawski, Muzeum Historii Polski czy Pragi, Teatr Powszechny z
        pawilonem i basenem dla hipopotamów?
      • Gość: xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 12:50
        Gość portalu: kaj napisał(a):

        > Kostka tragedia. Kwietniki rodem z PGR-u - wyjął mi Pan redaktor
        to słowo z
        > ust. Wstyd na całą Europę. Ale czego się spodziewać po mieście-
        chaosie. Nie ma
        > przecież żadnej polityki architektonicznej czy estetycznej.

        Wygląd miejsca jest odbiciem sposobu myślenia władz i mieszkańców w
        danej epoce. Komuna stawiała budynki szare, ciężkie i ponure,
        przypominające betonowe schrony, wzdłuż równo wytyczonych ulic
        zatwierdzonych przez plenum PZPR. Teraz mamy neoliberalizm, i nawet
        dzieci wiedzą, że tzw. dobro wspólne nie istnieje, a każdy powinien
        dbać wyłącznie o siebie i swoją rodzinę, to wtedy wszystkim będzie
        dobrze. Każdy więc dba o swój interes jak może: i deweloperzy, i
        producent kostki brukowej, i władze, które biorą od nich łapówki.
        Dlatego Warszawa (i cała Polska) wygląda tak, jak wygląda.
    • 22.11.09, 13:24
      Brawo Jurek, swietny komentarz. To jest istota problemu -
      prowincjonalizm w umyslach tych, ktorzy rzadza miastem. Efekt -
      polbruk jako wymarzony material na chodniki, indolencja (a czasem
      wrecz sabotaz) w sprawie budowy drog rowerowych, spychanie ludzi do
      podziemii (patrz ostatnie pomysly na Pl. Wilenski), wyznaczanie miejsc
      parkingowych na chodnikach (chora wyobraznia stolecznych drogowcow).
      Mozna by tak wymieniac dalej i dalej. Dopoki tej ciasnoty umyslowej
      sie nie wypleni, Warszawa nadal bedzie dziura.
      • Gość: torro IP: *.chello.pl 22.11.09, 17:14
        komentarz pana Majewskiego na poziomie. Ale za duzo
        jest"atrakcyjnych" projektow zalesiania i sciezek spacerowych rodem
        ze wsi
      • 22.11.09, 20:05
        Co nazywasz indolencją w sprawie budowy dróg rowerowych? Bo ścieżek rowerowych
        przybywa. I piszę to z punktu widzenia człowieka, który do pracy częściej jeździ
        rowerem, niż komunikacją miejską.
        Jeśli coś jest robione bez sensu, to jest to regulowanie świateł na
        skrzyżowaniach (np. na przejeździe rowerowym do przejścia podziemnego na Rondzie
        Zesłańców Syberyjskich, gdzie często jest tak, że zielone światło zapala się dla
        samochodów jadących na północ, ale już nie dla jadących równolegle do nich z
        prawej strony rowerzystów, mimo że kierowcy mają tam zakaz skrętu w prawo). I
        właśnie przeniesienie przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów pod
        ziemię jest tutaj doskonałym rozwiązaniem: mniej uciążliwa jest nawet
        konieczność zniesienia czy wniesienia roweru pod schodach (swoją drogą też
        wyjątkowo beznadziejne rozwiązanie, a można inaczej: w Krakowie na Rondzie
        Mogilskim są bardzo dobre zjazdy), niż stanie na źle wyregulowanych światłach.
        A i jeszcze jedna rzecz jest robiona bez sensu, tzn. budowa nowych ścieżek
        rowerowych z asfaltu, a nie z kostki Bauma. Kostka Bauma ma tę olbrzymią zaletę,
        że lepiej się po niej jeździ w czasie deszczu lub bezpośrednio po nim. No ale
        niestety za asfaltem opowiadają się niezbyt liczni, za to głośni działacze
        Zielonego Mazowsza (ale już nie wszyscy uczestnicy Warszawskiej Masy Krytycznej.
        Wielu uczestników Masy nie ma zielonego pojęcia o tym, czego tak naprawdę chce
        Zielone Mazowsze).
        Tak więc urzędnicy rządzący obecnie Warszawą więcej zrobili dla rowerzystów, niż
        wszyscy ekolodzy razem wzięci.
        • 22.11.09, 22:07
          @jankowski_1983: Świetne te drogi rowerowe. Nie ma żadnego odcinka
          przecinającego Warszawę na osi północ-południe lub wschód-zachód (mowa o jednej
          drodze, a nie system kawałków oddalonych od siebie o parę kilometrów). Owszem są
          jakieś odcinki, ale nie połączone ze sobą jako system umożliwiający dojazd do
          centrum np. z Ursynowa. Na razie te drogi rowerowe służą za rekreację, a nie
          alternatywę dla samochodów czy komunikacji miejskiej w letnie dni. Polecam
          Niemcy lub Holandię. Tym bardziej, że to co oficjalnie określane jest jako droga
          rowerowa, naprawdę nią nie jest (odcinek od Hali Banacha do Pola Mokotowskiego).
          --
          www.ukraina.blox.pl

          www.jedyniesluszne.blox.pl
          • 23.11.09, 00:54
            Budowa ścieżek rowerowych (podobnie zresztą, jak i autostrad) zajmuje trochę
            czasu. Więc zamiast narzekać, że ich nie ma, zwróć uwagę, że będą, bo są
            budowane. A że są budowane kawałkami? A jak mają być budowane? W całym mieście
            na raz?
        • 22.11.09, 23:18
          jankowski_1983 napisał:
          > A i jeszcze jedna rzecz jest robiona bez sensu, tzn. budowa nowych ścieżek
          > rowerowych z asfaltu, a nie z kostki Bauma. Kostka Bauma ma tę olbrzymią zaletę
          > ,
          > że lepiej się po niej jeździ w czasie deszczu lub bezpośrednio po nim.

          Jechałeś kiedyś po Baumie szosą?
          A masz pojęcie że po tym szajsie musisz jechać w świetle prawa?
          Ok znieśmy przepis z wymogiem jazdy po Baumo-DDR i jeździj sobie Dałnem.
          Ja pojadę po jezdni. Ale póki co nie ma takiej opcji.

          A jak dla mnie to po dobrym asfalcie (Ujazdowskie, Puławska) to rower sam jedzie. A po deszczu trzeba po prostu "dostosować prędkość do warunków jazdy". Jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz.

          Także jak już wyjmiesz rower z piwnicy w kwietniu to pojedź pod siedzibę ZM i złóż kwiaty w podzięce za Warszawskie Stanadardy Rowerowe i walkę z zakrętami 90 stopni, krawężnikami, itd., zamiast chrzanić na forum.
          --
          Uwolnijmy Stolicę od nielegalnie parkujących.
          znak-b36.blogspot.com
          • 23.11.09, 01:21
            Do jazdy po mieście, jak sama nazwa wskazuje, służy rower miejski. Posiadacze
            górali i składaków też nie mają z jazdą po kostce Bauma żadnych problemów.

            Musisz pogodzić się z faktem, że większość rowerzystów stanowią osoby jeżdżące
            na rowerach miejskich, góralach i zabytkowych składakach z czasów PRL.
            Użytkownicy rowerów szosowych, poziomych oraz ostrego koła stanowią zdecydowaną
            mniejszość. A co za tym idzie, infrastruktura rowerowa powinna przede wszystkim
            spełniać wymagania użytkowników rowerów miejskich i górskich, bo ich jest
            najwięcej. A to oznacza budowanie ścieżek rowerowych z kostki Bauma.

            Pod siedzibą Zielonego Mazowsza nie zamierzam nic składać, bo nie reprezentuje
            ono moich interesów. Reprezentuje ono interesy posiadaczy rowerów szosowych i
            poziomych, którzy nawet na Masach stanowią zdecydowaną mniejszość.

            A Tobie doradzam kupno damki z nieco szerszymi oponami. Zobaczysz, ile to
            problemów rozwiązuje.
            • 23.11.09, 08:40
              jankowski_1983 napisał:

              > Musisz pogodzić się z faktem, że większość rowerzystów stanowią osoby jeżdżące
              > na rowerach miejskich, góralach i zabytkowych składakach z czasów PRL.

              Ale to nie ma nic do rzeczy. Boisz się jeździć po mokrym asfalcie i pragniesz
              Bauma - zamontuj sobie boczne kółeczka.

              A co do faktów, to Ty musisz się pogodzić z tym że zgodnie z punktem 9.2.3
              dokumentu "Standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego w m.st.
              Warszawie" będącego załącznikiem do Zarządzenia Prezydenta Miasta Stołecznego
              Warszawy nr 3618/2009 z 04-09-2009:

              "Wymaga się stosowania nawierzchni bitumicznej o wysokim standardzie
              równości, z obu stron zamkniętej betonowymi obrzeżami lub krawężnikami"


              a zgodnie z:
              punktem 1.4.1 "Stosowanie odstępstw od wymaga uzasadnienia ze strony
              wykonawcy projektu, lub wykonawcy inwestycji. i w przypadku wszystkich projektów
              wykonywanych na terenie m.st. Warszawy uzyskania stosownej zgody Prezydenta
              Miasta Stołecznego Warszawy, lub osoby przez niego upoważnionej "


              Czyli rozwiązania masz dwa:
              - boczne kółeczka
              - prośba do Prezydentki Miasta Stołecznego Warszawa o brukowanie dróg bo się
              boisz po nich jeździć. Powołaj się na rozwiązania z przed 15 lat.

              > A Tobie doradzam kupno damki z nieco szerszymi oponami. Zobaczysz, ile to
              > problemów rozwiązuje.
              Nie potrzebuję trzeciego roweru. Mój treking daje radę. A na asfalcie nawet na
              slickach się nie przewracam.

              --
              Uwolnijmy Stolicę od nielegalnie parkujących.
              znak-b36.blogspot.com
            • 01.12.09, 12:58
              I na rowerze miejskim masz problem z mokrym asfaltem!?
              --
              Zoologiczny antykomunizm
              Traktat z Lizbony a suwerenność
            • 03.12.09, 14:59
              Jestes chyba chory na zespol DOWNA jesli uwazasz ze kostka jest
              lepsza od asfaltu.............I jak wyjmiesz ten rower w czerwcu to
              pojedz nim,prosze po porade lekarska..........zalecam kurs w jedna
              strone................oraz na razie odbadz sobie wirtualna podroz po
              trasach rowerowych w miastach niemieckich, bo to sasiad ,a moze cos
              podpatrzysz jak to powinno wygladac............i powiesz mnie gdzie
              widzisz w warszawie chocby kawalek PRAWDZIWEJ trasy rowerowej,a nie
              tylko pasa dla rowerow................
          • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 09:20
            tak teraz wymienia sie kostki Bauma na asfalt bo rowerzystom w tylek
            trzesie.No Polska bogata.Ja tez jezdze rowerem i dla mnie bez
            roznicy po czym jezdze,ale jak ktos nie umie jezdzic to i po tafli
            bedzie mu zle.Zlej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy.. Jest
            wiele innych bezsensow,jak np: oddali nowo wyremontowana
            ul.Gwiazdzista i na przystanku dla wysiadajacych postawili 2(dwie)
            wiaty.Po co wiata na ostatnim przystanku-chyba tylko dla pijaka
            ktorego kierowca wyprosi z autobusu.Natomiast na przystanku dla
            wsiadajacyh ,nie ma wiaty w ogole.Murzyn nie wpadl by na to
            • 23.11.09, 10:14

              Podjąłeś już decyzję?
              Interpelacja do Ratusza, czy boczne kółeczka?
              --
              Zgłaszaj nielegalne parkowanie!
              Dzwoń na Straż Miejską (986) i proś o interwencję!
              znak-b36.blogspot.com
        • 03.12.09, 14:53
          Tylko panie rowerzysto ,po kostce po kilku latach jezdzil pan
          bedziesz jak po bruku ,wiec nie gledz pan glupot ,bo chyba na rower
          to wsiadasz waszmosc wirtualnie...........
    • 22.11.09, 14:24
      Nie bardzo rozumiem to wszystko - po co w ogóle ruszali nawierzchnię
      na rondzie, skoro rozważane jest z ronda zrobienie zwykłego
      skrzyżowania, bez takiego bezsensownego placka pośrodku, z ktorego
      pożytek jest tylko taki, że drogówka ma się gdzie zatrzymać, żeby
      łapać kierowców rozmawiających przez komórki...

      Nie lepiej by było tyle samo m2 jakiegoś chodnika odremntować? Czyli
      zająć się czymś, co przyniesie mieszkańcom wymierne korzyści?

      Na rondzie przy Rotundzie nic architektonicznie ładnego się nie
      postawi, bo cały ten placyk musi pozostać poćwiartowany przez tory i
      trakcję tramwajową. Więc moża było zostawić w spokoju ten placyk. I
      tak jest brzydki, i tak, a kasy ponoć w budżecie miasta brakuje.

      Swoją drogą tempo, w jakim pracowali panowie brukarze to jakaś
      porażka. Jeden tnie kostki na pół, 6 siedzi i się patrzy i pali
      papierosy.. Nic dziwnego, że przeszło tydzień to trwało...
    • Gość: maloho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 14:33
      obecnie Warszawa jest po prostu brzydka i pare wieżowców nie pomaga,
      ale malkontenctwo Wyborczej sięga sufitu:/. Rozbroiło mnie
      stwierdzenie "Choćby taka jak pełne zieleni i wody ronda przy
      głównej ulicy Madrytu" - jaka zielen i woda w polskim klimacie?
      Jakie drewniane piec zlotych?! Fontanna działała by 4 miesiace w
      roku a zielen tez u nas nie taka jak na poludniu. Ciasnota umysłu
      warszawiaków polega na podejściu do komunikacji zbiorowej -
      marginalizowanej w obecnej stolicy na rzecz wlasnych aut. Bo
      przecież wspólny ciąg komunikacyjny po ktorym jezdzi autobus i tram
      to byl hit i nowosc na dopiero oddanej trasie wz. W Krakowie takie
      pasy mamy od wielu lat - szybka komunikacja zbiorowa kosztem miejsca
      dla aut.
      • Gość: gh67 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 15:17
        Ale co tam, odpowiem. Gdybyś nie zauważył w Krakowie zdecydowana większość torowisk tramwajowych poprowadzona jest na poziomie jezdni, co wymusza stosunkowo powolny ruch składów w połączeniu ze znajdującymi się dookoła autami. Naturalnym więc było wprowadzenie tam autobusów, by choć trochę ułatwić im życie. W Warszawie zdecydowana większość torowisk (grubo ponad 90%) poprowadzona jest odrębnie, stanowiąc ciągi stricte tramwajowe co daje na nich całkiem niezłą prędkość podróżowania. Trudno więc, żeby psuć coś co jest dobre betonując torowiska gdzie popadnie i zwalniać tramwaje dorzucając tam autobusy. O dublowaniu nie wspominając... Nie wypowiadaj się o czymś, o czym masz jak widać zerowe pojęcie.

        Aha - sam jesteś brzydki.
        • Gość: maloho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 23:48
          Pojecia widać nie masz Ty - w Krakowie torowiska na powiomie jezdni
          są TYLKO wokół pierwszej obwodnicy czyli PLANT! A na Plantach Kraków
          się dopiero zaczyna... Tam owszem pas tram bus oddzielony jest
          separatorem betonowym od aut. Grom wydzielonych z jedni szybkich
          torowisk jest zaasfaltowanych z wprowadzonym napisem MPK czyli bus
          plus tram. Przykłady mozna mnozyc i bynajmniej nowoczesne krakowskie
          autobusy (najnowoczesniejszy tabor w Polsce) nie spowalniają
          tramwajów. No ale te warszawskie ikarusy (w krk ich nie ma od
          2007roku) zapewne by spowolniły bo się często palą ze starości:D
          • Gość: maloho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 00:00
            Przykłady o których mowilem: torowisko wydzielone z jezdni
            zaasfaltowane z autobusami: al.Powstania Warszawskiego, Rondo
            Kotlarskie, Grzegórzecka, ciąg Monte Cassino - Kapelanka - Brożka, w
            planach na Wielickiej od Kabla do Powstanców Śląskich... O słynnych
            krakowskich buspasach stricte nie wspominając - warszawscy kierowcy
            z małymi mózgami by chyba wylewu ze zlosci podostawali, gdyby głowne
            arterie miasta byly tak bardzo wzężone na rzecz autobusów i taksówek
            jak to ma miejsce w Krakowie:). Podejscie warszawiaków widać po
            aferze w przypadku buspasa na trasie łazienkowskiej. Kraków ma
            takich mase: całe Aleje Trzech Wieszczów w obie strony,
            Al.29listopada, Konopnickiej, Prądnicka, Rondo Polsad mozna
            wymieniac i wymieniac. Sa tez inne aspekty innowacyjnosci Krakowa o
            ktorych w Warszawie nie słyszano pewnie, a zapewne sie nie stosuje:
            pasy tylko dla rowerow na skrzyzowaniach z osobna sygnalizacja
            swietlna dla bike i z super udogodnieniami dla bike w stosunku do
            aut. Mówie konkretnie o kontra pasie na Starowiślnej / Dietla.
      • Gość: dziadzioniunio IP: *.chello.pl 22.11.09, 15:39
        A widziałaś fontannę w Ogrodzie Saskim? Czyżby w innym klimacie
        stała? Jeśli ma piekną formę architektoniczną w połączeniu z
        otoczeniem, to pozostaje ozdobą na wet nie sikając wodą.W
        odróżnieniu od kostki bauma, która w slońcu dzeszczu, upale i śniegu
        wyglada jak kostka bauma
    • Gość: m IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.09, 15:31
      Bardzo wiele zależy też od mieszkańców. Nie śmiecić, nie niszczyć to będzie można narzekać na pseudourbanistów.
    • Gość: dziadzioniunio IP: *.chello.pl 22.11.09, 15:31
      Aż się prosi o dyktatora, który wydałby edykt o zakazie stosowania
      tej cholernej kostki betonowej w miastach. Ich przeznaczeniem jest
      wykładanie parkingów przed halami fabrycznymi i magazynowymi a nie
      centra miast. Niestety urzedasy mają zmysl estetyczny na poziomie
      (cholera zabrakło mi odpowiednio dennego odnośnika) więc bez decyzji
      zamordystycznej bedziemy uszczęśliwiani tą pgr-owska estetyką.
      • 03.12.09, 15:08
        w 100% sie zgadzam!!!
        Kostka to dobra byla w PGR a nie w miescie.jak ktos jest jednak
        zwolennikiem takiej kostki ,to prosze podac mi gdzie poza polsza ,w
        krajach Eu zachodniej jest kladziona...............
    • Gość: GB IP: *.aster.pl 22.11.09, 15:57
      Jedną z przyczyn tej sytuacji, jest to, że w Studium Warszawy trzy
      lata temu nie określono tzw. obszarów przestrzeni publicznych.
      ówczesny wojewoda winien był w trybie nadzoru uchylić uchwałę
      poprzedniej Rady Warszawy zatwierdzającej Studium z istonym brakiem,
      jako niezgodne z wymaganiami przepisów ustawy o planowaniu i
      zagospodarowaniu przestrzennym ... Określenie w dokumencie polityki
      przestrzennej miasta obszarow przestrzeni publicznych wymusza
      sporządzanie dla takich obszarów miejscowych planów zagospodarowania
      przestrzennego i wyklucza wydawanie decyzji o warunkach zabudowy,
      które są obecnie podstawą do tego typu branżowej "tfurczości"
      projektowej i realizacyjnej.
      Nie ma skutków bez przyczyny ...
      GB
    • Gość: Śmulki IP: *.chello.pl 22.11.09, 16:39
      i syf w architekturze. Ton nadajom panie i panowie które za komuny psijechali
      do Warsiawy z jednem tobołkiem na garbie, ale miały punkty dodatkowe ,
      akademika za friko i stype na pohulanki . Dzisiaj w Warsiawie wsiok pogania
      wsiokiem a żondzom developery , rozpiep...jący zabytki jeden po drugiem - bo
      trzeba placów na te ich biznesy . Buractwo i tyle ....
    • Gość: Austriak. IP: *.11.vie.surfer.at 22.11.09, 16:47
      Tak jest !!!! prowizorka i syf PRL-u bez wyobrazni !!!!!!!!!!!!!!!
      • 03.12.09, 15:11
        Wystarczy popatrzec na ""heheh imperium"" wojciechowskiecg,wszystki
        budowle typu wiocha ,nawet jego wlasny dom ( hahahposiadlosc) tez w
        takim samym wiesniaczym stylu....( widzialem przez przypadek ,bo
        jakis program sportowy ogladalem i byl tam z nim wywiad o polonii
        wawa) choc facecik taki w sumie dobroduszny sie
        wydawal............co nie ma jednak zadnego wplywu na gust a, raczej
        bezguscie.............
    • Gość: drogowiec IP: 83.1.16.* 22.11.09, 16:59
      Ja myślę że ten remont zaprojektowali architekci - oni najlepiej znają się na
      drogach (a może na wszystkim?). Szczególnie ci którzy są autorami dzieł
      architektury takich jak blokowiska z epoki Gierka.
    • Gość: Wsciekly IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.11.09, 18:06
      Kostka pierwsza klasa do puszczania pawia, jego tresciwa plama
      bedzie sie pieknie komponowac na tle tych pierscieni i Rotundy.

      ZYYYYYYYYG !!!
      • Gość: wawiak IP: *.aster.pl 22.11.09, 18:22
        A ja dodaje swojego pawia na PGR-owską kostkę : ZYYYYYG !!!!
    • Gość: zszokowany IP: *.net.pbthawe.eu 22.11.09, 18:52
      Pan redaktor sam kulturalny jest jak cholera. Typowy Polak, nie potrafi wypowiedzieć się, nie obrażając nikogo: "pozbawieni cienia wyobraźni drogowcy"
      • Gość: gość portalu) IP: *.aster.pl 26.11.09, 11:23
        Uderz w stół, a drogowiec się odezwie :/
    • Gość: Warszawianin IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 18:53
      W projekcie w przetargu ZOM była mowa o uszlachetnionej żwirkiem jasnoszarej i
      jasnobeżowej estetycznej kwadratowej kostce. Natomiast nieco później ZRiKD
      ogłosił przetarg na położenie jasnoszarego i ciemnoszarego asfaltu. A jak
      wyszło - ZRiKD położył bez przetargu najtańsza i najbrzydsze gó... jakim jest
      kostka betonowa typu behaton ...
      • Gość: ciekawy IP: 81.210.87.* 01.12.09, 16:26
        Czyli wszyscy chcieli dobrze a wyszło jak zawsze...
    • Gość: smaug IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.11.09, 18:56
      Jakby coś takiego postawili w Pułtusku albo w Końskich to by warszawka prychała na prowincjonalizm... A tu podziwia. Dostawcie tam jeszcze małpę z betonu, może być przemalowany krasnoludek z przeceny.
      Jeżeli Pan Specjalista uważa to za dobry przykład to nie ma nadziei. Już lepiej walić wszędzie tę betonową kostkę, niż to, co tacy mędrcy wymyślają, bo jak ludzie za jakiś czas otrzeźwieją to się takie kostki łatwo zdejmie i sprzeda :-)
      A jak już jesteśmy przy kostce to jak Wam się podoba Plac Piłsudzkiego po remoncie, niewątpliwie kosztownym? Piękna nawierzchnia, nieprawdaż? A ten budyneczek szklany, świetnie tam pasuje, czyż nie? To nic, że dwieście metrów dalej wymuszało się na inwestorze budowę repliki przedwojennego pałacu (tylko fasady, żeby było śmieszniej). I tak wszędzie niestety.
      • 22.11.09, 19:25
        Gość portalu: smaug napisał(a):

        > Jakby coś takiego postawili w Pułtusku albo w Końskich to by warszawka prychała
        > na prowincjonalizm... A tu podziwia. Dostawcie tam jeszcze małpę z betonu, moż
        > e być przemalowany krasnoludek z przeceny.

        A wiesz, że to nie jest głupia myśl? Gdyby dodać Tytusa (tego z komiksu), to
        może by to w końcu zaczęło wyglądać na nieudany żart, a nie na nie wiadomo co
        dokładnie, ale na pewno coś strasznie żenującego.
        • Gość: prowincjusz IP: *.chello.pl 15.01.10, 11:45
          a ja jako człowiek z prowincji (gdynia) przyjezdżajac do warszawy przez ta
          krótka chwilkę , kiedy przy palmie jestem , mile i ciepłe złudzenie ze znalazłem
          się wyladowalem gdzies na południu europy. Nawet w zimowy dzień. a jelonki tez
          sa zabawne i przecinaja te wszechobecna szarosc albo co gorszze te ochydne brązy
          i zółcie na swieżo malowanych fasadach, nie ma innych kolorow do wyboru? pewnie
          tu tez decyduja wykonawcy alno pani/pan prezes spoldzielni a nie zawodowcy.
    • 22.11.09, 19:22
      Lepiej nudno i sztampowo, niż jakby miała pojawić się kolejna ohydna, sztuczna
      palma.
    • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 19:48
      proszę mnie uszczypnąć. kiedy dotrze do władz miasta ze zachowają sie jak chuligani ktorzy dewastują przestrzeń publiczną. to wstyd bo dyskusja dotyczy absolutnych podstaw...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.