Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzą warszawskie kluby niezależne?

26.02.04, 02:11
A co w tym towarzystwie robi warsiafkowe "Między nami"?!
Inna para kaloszy całkiem.

Na szczęście są też takie miejsca, o których Gazeta (nic nie ujmując) jeszcze
nie pisała. Za jakiś rok będę trendy, to napisze a z rok kolejny znikną.
Takie miasto. Ładne zdanie o Warszawie: To miasto ludzi, którym nic się nie
chce, którym wszystko przeszkadza. Całkiem trafne.

________________________________________
Roody102

Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun)
Edytor zaawansowany
  • niech 26.02.04, 14:48
    Najlepsza zabawa (niezalezna) jest pod palma. Jutro przeczytacie o tym w liscie
    rudego do GeeSu.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
    ---------------------
    Jemy i piszemy
    .
  • Gość: nurmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 14:51
    Zupełnie nie wyobrażam sobie Warszawy bez tego miejsca... CDQ to nie to samo,
    pachnie komercją... a tam ... klimat był niepowtarzalny!
    Dlaczego takie miejsca przeszkadzają innym?
  • niech 26.02.04, 14:54
    Widocznie teatry (ich administracje) nie lubia sasiedztwa glosnych i
    zatloczonych klubow. A moze nie dogaduja sie finansowo? Fajne jest to ze jedne
    kluby znikaja ale na ich miejsce tworza sie inne - i suma chyba jest dodatnia.
    Ale i tak najfajniej jest pod palma.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
    ---------------------
    Jemy i piszemy
    .
  • j_karolak 26.02.04, 15:44
    Suma jest dodatnia, ale różnica jest ujemna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka