Dodaj do ulubionych

Korki: Warszawa na drugim miejscu w Europie!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 19:27
nie ma obaw - jak powstanie A2 przez miasto - wyprzedzimy
Bruksele !!!

brawo ssikomuchy i przkretacze z gddkia !!
Edytor zaawansowany
  • redakotr 22.04.10, 19:29
    A że te korki to prawda - niestety bardzo często doświadczam...
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 22.04.10, 19:46
    Jeszcze trochę buspasów i wyprzedzimy Brukselę :D
  • kretynofil 23.04.10, 07:17
    ...mieszka sie znacznie lepiej niz w Warszawie - ze wzgledu na
    znacznie wydajniejsza komunikacje miejska i podmiejska...

    I stad ta uwaga o buspasach jest nieco... nie na miejscu ;)

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 08:05
    kretynofil napisał:

    > ...mieszka sie znacznie lepiej niz w Warszawie - ze wzgledu na
    > znacznie wydajniejsza komunikacje miejska i podmiejska...
    >
    > I stad ta uwaga o buspasach jest nieco... nie na miejscu ;)

    A jeszcze lepiej mieszka się w USA. Także wszystkie uwagi Polaków w
    zakresie transportu są nie na miejscu :)
  • kretynofil 23.04.10, 08:31
    Wiesniakom najlepiej mieszka sie w Stanach - bo tam najlatwiej
    realizowac swoje wiesniackie nawyki.

    Rzecz w tym ze w Stanach mozna sobie pozwolic na to ze wzgledu na
    zageszczenie ludnosci:
    - USA: 32os/km2
    - Polska: 122os/km2
    - Belgia: 354.7os/km2

    Co do miast:
    - Nowy Jork: 10,606/km2 (metro: 1,092/km2),
    - Bruksela: 6,697/km2 (metro: brak danych),
    - Warszawa: 3,311.02/km2 (metro: 549.19/km2).

    Za wiki.

    Generalnie - wsiokow, ktorzy nie potrafia sie pozbyc wiesniackich
    nawykow wyslalbym na wies. Niech tam sie woza swoimi autami ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 08:53
    kretynofil napisał:

    > Wiesniakom najlepiej mieszka sie w Stanach - bo tam najlatwiej
    > realizowac swoje wiesniackie nawyki.

    A widziałeś jak dobrze mieszka się tam mieszczuchom? Czy wizy ci nie
    dali? :)

    > Rzecz w tym ze w Stanach mozna sobie pozwolic na to ze wzgledu na
    > zageszczenie ludnosci:
    > - USA: 32os/km2
    > - Polska: 122os/km2
    > - Belgia: 354.7os/km2

    Ta statystyka bardziej może posłużyć do autostrad pozamiejskich niż
    miejskich. Czy masz inną opinię w tej kwestii?

    > Co do miast:
    > - Nowy Jork: 10,606/km2 (metro: 1,092/km2),
    > - Bruksela: 6,697/km2 (metro: brak danych),
    > - Warszawa: 3,311.02/km2 (metro: 549.19/km2).

    Czyli jak to się ma do rozbudowywania infrastruktury transportowej?
    Największe zagęszczenie i najwięcej dróg szybkiego ruchu w mieście
    (a także i zwykłych ulic). Znowu korzystniej wygląda USA względem
    Europy, o Polsce to nawet wstyd :)

    > Za wiki.

    Sugeruję ci jeszcze znaleźć w niej informacje o najsławniejszym
    Megalopolis i przyrównanie tego do Polski. Wstyd będzie jeszcze
    większy :)

    > Generalnie - wsiokow, ktorzy nie potrafia sie pozbyc wiesniackich
    > nawykow wyslalbym na wies. Niech tam sie woza swoimi autami ;)

    Dobrze, że nie do USA :)
  • kretynofil 23.04.10, 09:10
    Bylem w ramach Work & Travel w USA i podobalo mi sie. Natomiast jesli
    myslisz ze spotkal Cie jakis wielki zaszczyt i wyroznienie bo
    dostales wize - to pomysl jeszcze raz ;)

    > A widziałeś jak dobrze mieszka się tam mieszczuchom?

    W Nowym Jorku? Doskonale. Bez samochodu. Na prowincji? Kiepsko, bo
    wszedzie trzeba jezdzic wlasnym autem.

    > Ta statystyka bardziej może posłużyć do autostrad pozamiejskich niż
    miejskich. Czy masz inną opinię w tej kwestii?

    Jest to o tyle istotne ze problem zakorkowanych miast to problem
    ludzi z prowincji ktorzy przenosza wiejskie nawyki (dopuszczalne ze
    wzgledu na niski poziom zaludnienia) do miast.

    > Czyli jak to się ma do rozbudowywania infrastruktury transportowej?

    Ano tak ze przy takim poziomie zageszczenia nawet jesli zburzysz
    wszystkie budynki, wszystko zabetonujesz i puscisz samochody - nadal
    bedzie ciasno.

    Dlatego inwestycje w transport prywatny w miastach po prostu nie maja
    sensu. W miastach korzysta sie ze zbiorkomu.

    > Największe zagęszczenie i najwięcej dróg szybkiego ruchu w mieście
    (a także i zwykłych ulic).

    To pozostalosci historyczne. Tak samo - Belgia ma najlepsza w Europie
    siec kolejowa (najgestsza) i tutaj ludzie w wiekszosci dojezdzaja do
    pracy koleja. Szybko, wygodnie, bez korkow. Z moich znajomych z pracy
    praktycznie nikt nie porusza sie samochodem a zaledwie pare osob
    mieszka w Brukseli. Juz wiecej ludzi jezdzi rowerem - a pogoda tutaj
    jest znacznie mniej "rowerowa" niz w PL.

    Do tego dochodza takie rzeczy jak mozliwosc podrozowania koleja w
    miescie uzywajac biletow komunikacji miejskiej.

    > Dobrze, że nie do USA :)

    Wiesz - to wlasnie mialem na mysli piszac o wsi. Poza kilkoma
    wiekszymi miastami USA to taka wielka wiocha... Ma to swoj urok,
    oczywiscie - ale na dluzsza mete jest meczace.

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 10:21
    kretynofil napisał:

    > Bylem w ramach Work & Travel w USA i podobalo mi sie. Natomiast
    > jesli myslisz ze spotkal Cie jakis wielki zaszczyt i wyroznienie
    > bo dostales wize - to pomysl jeszcze raz ;)

    Pomyślę jeszcze wiele razy, bo mam zdecydowanie coś dużo więcej niż
    wizę :)

    > W Nowym Jorku? Doskonale. Bez samochodu. Na prowincji? Kiepsko, bo
    > wszedzie trzeba jezdzic wlasnym autem.

    W Chicago, LA i każdym innym mieście amerykańskim też :) Poza tym
    nie znalazłem tam jeszcze miejsca, gdzie byłoby mi źle :)

    > Jest to o tyle istotne ze problem zakorkowanych miast to problem
    > ludzi z prowincji ktorzy przenosza wiejskie nawyki (dopuszczalne
    > ze wzgledu na niski poziom zaludnienia) do miast.

    Błędna diagnoza, bo skoro jest wysoki poziom zaludnienia w NYC to
    nie ludzie z prowincji ustanawiają nawyki, tylko mieszczuchy nadają
    taki rytm, na który nie potrafisz się przestawić :)

    > Ano tak ze przy takim poziomie zageszczenia nawet jesli zburzysz
    > wszystkie budynki, wszystko zabetonujesz i puscisz samochody -
    > nadal bedzie ciasno.

    Ale nie tak ciasno, jak w przypadku gdy tego nie zrobisz :)

    > Dlatego inwestycje w transport prywatny w miastach po prostu nie
    > maja sensu. W miastach korzysta sie ze zbiorkomu.

    Ameryka zaprzecza twojej fałszywej tezie :)

    > To pozostalosci historyczne. Tak samo - Belgia ma najlepsza w
    > Europie siec kolejowa (najgestsza) i tutaj ludzie w wiekszosci
    > dojezdzaja do pracy koleja. Szybko, wygodnie, bez korkow. Z moich
    > znajomych z pracy praktycznie nikt nie porusza sie samochodem a
    > zaledwie pare osob mieszka w Brukseli. Juz wiecej ludzi jezdzi
    > rowerem - a pogoda tutaj jest znacznie mniej "rowerowa" niz w PL.

    W USA pozostałości historyczne? Z choinki się urwałeś chyba :)

    > Do tego dochodza takie rzeczy jak mozliwosc podrozowania koleja w
    > miescie uzywajac biletow komunikacji miejskiej.

    O popatrz, nawet w USA to mają :) Dziwne, prawda? :)

    > Wiesz - to wlasnie mialem na mysli piszac o wsi. Poza kilkoma
    > wiekszymi miastami USA to taka wielka wiocha... Ma to swoj urok,
    > oczywiscie - ale na dluzsza mete jest meczace.

    Wynika z tego jasno, że manipulujemy jawnie terminem "wiocha". Bo
    jeśli na średnie miasta amerykańskie też ci to się włącza, to widać,
    że idziesz w stronę propagandy :)
  • kretynofil 23.04.10, 10:57
    > Pomyślę jeszcze wiele razy, bo mam zdecydowanie coś dużo więcej niż
    wizę :)

    Wooow, ale Ci zazdroszcze ;)

    > W Chicago, LA i każdym innym mieście amerykańskim też :)

    No tak - ale ostatnio jak sprawdzalem - LA to nie prowincja.

    > Poza tym nie znalazłem tam jeszcze miejsca, gdzie byłoby mi źle :)

    Wooow, ale Ci zazdroszcze ;)

    > Błędna diagnoza, bo skoro jest wysoki poziom zaludnienia w NYC to
    nie ludzie z prowincji ustanawiają nawyki, tylko mieszczuchy nadają
    taki rytm, na który nie potrafisz się przestawić :)

    Ale wlasnie w NYC, ktore miastem mieszczanskim jest od dawna, ludzie
    rzadko korzystaja z wlasnego samochodu.

    > Ale nie tak ciasno, jak w przypadku gdy tego nie zrobisz :)

    Nie zrozumiales - generalnie miasta skladaja sie z budynkow ;)

    > Ameryka zaprzecza twojej fałszywej tezie :)

    Wybacz, ale zbiorkom w duzych miastach w Stanach dziala doskonale. W
    mniejszych - nie ma takiej potrzeby bo tam wspolczynnik zaludnienia
    jest znacznie mniejszy.

    > W USA pozostałości historyczne? Z choinki się urwałeś chyba :)

    Nie, absolutnie. Najbardziej mnie zaskoczylo to ze w miasteczkach sa
    miejsca w ktorych nie przejdziesz bo nie ma w ogole chodnika. W
    sensie - chodnik jest na ulicach A i B, ale nie na laczacej je ulicy
    C.

    > O popatrz, nawet w USA to mają :) Dziwne, prawda? :)

    Bo w ogole w USA maja wszystko ;) I wszyscy im tego wszystkiego
    zazdroszcza :)

    Wiesz, jakos jednak wole Europe...

    > Wynika z tego jasno, że manipulujemy jawnie terminem "wiocha".

    Bo wiocha to nie krowy i gospodarstwa, tylko mentalnosc ludzi oparta
    na podziale na "moje" (od miedzy do miedzy, od zderzaka do zderzaka)
    i "cudze". A miasta to przede wszystkim przestrzen publiczna.

    Termin tak skomplikowany ze dla wsiokow za sto lat bedzie nadal nie
    do ogarniecia ;)

    --
    Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
    rowniez Kretynofil.
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 11:22
    kretynofil napisał:

    > Wooow, ale Ci zazdroszcze ;)

    Na takiego właśnie wyglądasz :)

    > No tak - ale ostatnio jak sprawdzalem - LA to nie prowincja.

    A Chicago? Zaczynasz się tu plątać w swojej ideologii :)

    > Wooow, ale Ci zazdroszcze ;)

    Potwierdzenie tego co wyżej :)

    > Ale wlasnie w NYC, ktore miastem mieszczanskim jest od dawna,
    > ludzie rzadko korzystaja z wlasnego samochodu.

    I mamy kolejne kłamstwo. To, że dużo tamtych mieszkańców korzysta ze
    zbiorkomu, nie oznacza, że mało korzysta z własnego samochodu :)

    > Nie zrozumiales - generalnie miasta skladaja sie z budynkow ;)

    Też nie zrozumiałeś - w innych państwach niż w USA jest tylko
    gorzej :)

    > Wybacz, ale zbiorkom w duzych miastach w Stanach dziala doskonale.
    > W mniejszych - nie ma takiej potrzeby bo tam wspolczynnik
    > zaludnienia jest znacznie mniejszy.

    Wiem, że działa tam doskonale i wbrew twojej opinii w mniejszych też
    doskonale. Wybaczone :)

    > Nie, absolutnie. Najbardziej mnie zaskoczylo to ze w miasteczkach
    > sa miejsca w ktorych nie przejdziesz bo nie ma w ogole chodnika. W
    > sensie - chodnik jest na ulicach A i B, ale nie na laczacej je
    > ulicy C.

    Też to mnie kiedyś, kiedyś (w każdym razie dawno) zaskoczyło. Ale
    ani myślą to zmienić. Dziwne? Nie, bo wychodzą, że pieszy i po
    trawie też potrafi przejść :)

    > Bo w ogole w USA maja wszystko ;) I wszyscy im tego wszystkiego
    > zazdroszcza :)

    Niesamowite ale jednak :)

    > Wiesz, jakos jednak wole Europe...

    Jest kilku takich, nie da się ukryć :)

    > Bo wiocha to nie krowy i gospodarstwa, tylko mentalnosc ludzi
    > oparta na podziale na "moje" (od miedzy do miedzy, od zderzaka do
    > zderzaka) i "cudze". A miasta to przede wszystkim przestrzen
    > publiczna.

    To się nazywa manipulacja, bo kapitalizm wolnorynkowy nie ma nic z
    wiochą, pomimo tego, że utwierdza własność indywidualną. Natomiast
    komunizm wychowuje, że jest wszystko komunalne, czyli wszystkich -
    czyli niczyje.

    > Termin tak skomplikowany ze dla wsiokow za sto lat bedzie nadal
    > nie do ogarniecia ;)

    Jeśli komuchy sobie przyswoili taki termin, to rzeczywiście tylko
    pogratulować :)
  • kretynofil 23.04.10, 12:41
    > I mamy kolejne kłamstwo. To, że dużo tamtych mieszkańców korzysta
    ze zbiorkomu, nie oznacza, że mało korzysta z własnego samochodu :)

    Nie, to nie jest klamstwo. Prywatnych samochodow na Manhattanie
    widzialem mniej niz wynajmowanych limuzyn, nie wspominajac o
    taksowkach.

    > Też nie zrozumiałeś - w innych państwach niż w USA jest tylko
    gorzej :)

    Wyglada na to ze serio w to wierzysz. Pogratulowac ;)

    > A Chicago?

    A Chicago jest malym miastem?

    > Niesamowite ale jednak :)

    Serio?

    > To się nazywa manipulacja, bo kapitalizm wolnorynkowy nie ma nic z
    wiochą, pomimo tego, że utwierdza własność indywidualną.

    Kapitalizm wolnorynkowy nie ma nic wspolnego z kompleksami golodupca,
    ktory tylko we wlasnej puszce z blachy czuje sie dobrze.

    Kapitalizm miedzy innymi oznacza optymalizacje kosztow takich jak
    koszt transportu.

    Rozumiem ze spedycja to dla Ciebie tez przejaw komunizmu? Bo przeciez
    kazda firma powinna w ramach "wlasnosci indywidualnej" wozic swoje
    paczki sama?

    Rece opadaja...

    > Natomiast komunizm wychowuje, że jest wszystko komunalne, czyli
    wszystkich - czyli niczyje.

    Dla wiesniaka z jakiejs zapadlej dziury na Podlasiu, oslepionego
    plastikowym urokiem Stanow - rzeczywiscie, termin "wspolnej
    wlasnosci" to cos nie do ogarniecia, co udowadniasz swoim postem...

    > Jeśli komuchy sobie przyswoili taki termin, to rzeczywiście tylko
    pogratulować :)

    Ciekawe ze niektorym to wszystko sie z komunizmem kojarzy.

    Jak widac - nie tylko Amerykanie sa statystycznie durni.
    Gastarbaiterzy glupieja rownie szybko ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 13:11
    kretynofil napisał:

    > Nie, to nie jest klamstwo. Prywatnych samochodow na Manhattanie
    > widzialem mniej niz wynajmowanych limuzyn, nie wspominajac o
    > taksowkach.

    O taksówkach owszem, ale z limuzynami kłamiesz. Chyba że gubisz się
    nawet w prostych rachunkach matematycznych :)

    > Wyglada na to ze serio w to wierzysz. Pogratulowac ;)

    A dziękuję :)

    > A Chicago jest malym miastem?

    Nie jest, ale po twojej analizie USA można się tego spodziewać :)

    > Serio?

    Sam odpowiedz :)

    > Kapitalizm wolnorynkowy nie ma nic wspolnego z kompleksami
    > golodupca, ktory tylko we wlasnej puszce z blachy czuje sie dobrze.

    Wcześniej wspominałeś o podejściu do własności jako mienia.
    Pogubiłeś się już?

    > Kapitalizm miedzy innymi oznacza optymalizacje kosztow takich jak
    > koszt transportu.

    Nie da się ukryć :)

    > Rozumiem ze spedycja to dla Ciebie tez przejaw komunizmu? Bo
    > przeciez kazda firma powinna w ramach "wlasnosci indywidualnej"
    > wozic swoje paczki sama?

    A firmy spedycyjne są prywatne czy komunalne? Będziesz mieć
    odpowiedź :)

    > Rece opadaja...

    Dobrze, że tylko ręce :)

    > Dla wiesniaka z jakiejs zapadlej dziury na Podlasiu, oslepionego
    > plastikowym urokiem Stanow - rzeczywiscie, termin "wspolnej
    > wlasnosci" to cos nie do ogarniecia, co udowadniasz swoim postem...

    Nie trafiłeś z Podlasiem. Ale to ani trochę nie dziwne, bo strzelasz
    tu same błędne tezy i skaczesz ogólnie tematami z kwiatka na kwiatek
    jak prostytutka :)

    > Ciekawe ze niektorym to wszystko sie z komunizmem kojarzy.

    Ciekawe, że niektórzy się w tamtym czymś wychowali i porzucić tamtej
    ideologii nawet nie potrafią :)

    > Jak widac - nie tylko Amerykanie sa statystycznie durni.
    > Gastarbaiterzy glupieja rownie szybko ;)

    Musiałbyś poznać bardziej dziedzinę matematyki zwanej statystyką,
    wtedy może miałoby to jakiś sens co piszesz :)
  • kretynofil 23.04.10, 13:30
    Innymi slowy: wersja dla idiotow.

    > O taksówkach owszem, ale z limuzynami kłamiesz.

    Klamie, tak? Wybacz, ale wiem co widzialem.

    > Nie jest, ale po twojej analizie USA można się tego spodziewać :)

    Po zadnej, ku*wa, analizie. Wymieniles dwa miasta, w cytacie
    skorzystalem z jednego - a Ty sobie juz z tego teoryjki budujesz...

    > Wcześniej wspominałeś o podejściu do własności jako mienia.

    Nie rozumiesz, biedny gluptasku, ktorego wszedzie trzeba bylo wozic
    bo bozia nozek poskapila i mamusi rozum odebrala.

    Ja mowie ze zyjac w pewnej spolecznosci trzeba w ramach kompromisu,
    bedacego naturalna konsekwencja uczestnictwa w tym spoleczenstwie,
    zrezygnowac z zamykania sie w czterech scianach swojej miedzy.

    Na wiosze mozesz sobie siedziec na swoim, pracowac na swoim, srac na
    swoim itd. W miescie nie mozesz - chyba ze masz kompleksy i nawyki
    wiesniaka - i wtedy jak ten wiesniak starasz sie izolowac od innych
    ludzi, ktorych sie boisz i ktorymi chcialbys gardzic. Chcialbys - ale
    nie mozesz bo nie pozwalaja Ci na to kompleksy.

    Stad to zamilowanie u wiesniakow do samochodow - bo mozna sie pokazac
    (jakby bylo sie czym chwalic), bo mozna sie odgrodzic, bo jest sie
    "na swoim"...

    A dojrzale spoleczenstwa mieszczanskie maja tego "elementu
    naplywowego" znacznie mniej i tam nikt nie czuje sie ponizony
    rezygnujac czesciowo z komfortu dla wspolnego dobra.

    Oczywiscie, zdaje sobie sprawe z tego ze te wszystkie terminy w Twoim
    mozgu sa tlumaczone na "komunizm, komunizm, komunizm". To normalne u
    zakompleksionych ludzi ze slysza cos innego niz mowisz.

    > A firmy spedycyjne są prywatne czy komunalne? Będziesz mieć
    odpowiedź :)

    A co za roznica czy zbiorkom jest prywatny czy nie? Zbiorkom to PKP,
    to prywatne busy, to PKS i taksowka. To wszystko, matolku, jest
    zbiorkom.

    Oczywiscie, jak rozumiem, cierpisz na odmiane przypadlosci dreczaca
    jednego ze sluchaczy Radia Maryja ktory w nazwie POLSAT uslyszal
    SATANA - u Ciebie objawia sie to slyszeniem KOMUNIZMU w zbiorKOMie -
    ale ponownie, to tylko kwestia Twoich kompleksow prowincjusza.

    > Nie trafiłeś z Podlasiem.

    Ale trafilem z wiocha i zachwytem. Jak widac ;)

    > Ciekawe, że niektórzy się w tamtym czymś wychowali i porzucić
    tamtej ideologii nawet nie potrafią :)

    Ciekawe ze ta ideologia jest znacznie bardziej popularna w rzekomo
    "niekomunistycznych" krajach Zachodniej Europy - gdzie srednia stopa
    zyciowa jest jakims cudem wyzsza niz w Stanach a zadluzenie mniejsze.

    > Musiałbyś poznać bardziej dziedzinę matematyki zwanej statystyką,
    wtedy może miałoby to jakiś sens co piszesz :)

    Oswiec mnie w takim razie gdzie popelniam blad?

    --
    Kupilem chate na gorce podpuszczony przez Marka Wielgo i teraz mszcze
    sie na Gazowni i branzy budowlano-bankowej trollujac na forach. A
    kredyt splacam z forumowej akwizycji na rzecz Microsoft. W ogole
    jestem nieudacznikiem.
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 15:01
    kretynofil napisał:

    > Innymi slowy: wersja dla idiotow.

    Czyli dla takich jak ty?

    > Klamie, tak? Wybacz, ale wiem co widzialem.

    Też widziałem i to wielokrotnie więcej razy :)

    > Po zadnej, ku*wa, analizie. Wymieniles dwa miasta, w cytacie
    > skorzystalem z jednego - a Ty sobie juz z tego teoryjki budujesz...

    Wow, ale nerwus :)

    > Nie rozumiesz, biedny gluptasku, ktorego wszedzie trzeba bylo
    > wozic bo bozia nozek poskapila i mamusi rozum odebrala.

    Bogaty mądrala, ale inaczej :) Oby chociaż twoja mamusia miała tyle
    rozumku, biedny 'kretynofilku' :)

    > Ja mowie ze zyjac w pewnej spolecznosci trzeba w ramach
    > kompromisu, bedacego naturalna konsekwencja uczestnictwa w tym
    > spoleczenstwie, zrezygnowac z zamykania sie w czterech scianach
    > swojej miedzy.
    > Na wiosze mozesz sobie siedziec na swoim, pracowac na swoim, srac
    > na swoim itd. W miescie nie mozesz - chyba ze masz kompleksy i
    > nawyki wiesniaka - i wtedy jak ten wiesniak starasz sie izolowac
    > od innych ludzi, ktorych sie boisz i ktorymi chcialbys gardzic.
    > Chcialbys - ale nie mozesz bo nie pozwalaja Ci na to kompleksy.

    Ciekawe, że we wszystkich miastach Świata, mieszczuchy mogą siedzieć
    na swoim, pracować na swoim, sr... też. A to że to "swoje" jest
    mniejsze, to niestety niczyja wina. Masz kompleks mieszczucha i
    tyle. Lepiej tego nie mogłeś tutaj ujawnić :)

    > Stad to zamilowanie u wiesniakow do samochodow - bo mozna sie
    > pokazac (jakby bylo sie czym chwalic), bo mozna sie odgrodzic, bo
    > jest sie "na swoim"...

    Jak masz takie kompleksy komunistyczne, by tylko na pokaz wszystko
    mieć to faktycznie współczucie. Kapitaliści używają samochodów dla
    własnej wygody a nie na pokaz. Podoba mi się coraz bardziej twój
    kompleks :)

    > A dojrzale spoleczenstwa mieszczanskie maja tego "elementu
    > naplywowego" znacznie mniej i tam nikt nie czuje sie ponizony
    > rezygnujac czesciowo z komfortu dla wspolnego dobra.

    Ciekawa teoria, ale wirtualna :) Europa bardziej dojrzała od
    Ameryki? Tego jeszcze nie było :)

    > Oczywiscie, zdaje sobie sprawe z tego ze te wszystkie terminy w
    > Twoim mozgu sa tlumaczone na "komunizm, komunizm, komunizm". To
    > normalne u zakompleksionych ludzi ze slysza cos innego niz mowisz.

    Jakbyś zdawał sobie sprawę, to nie musiałbyś bluzgać karzełku
    moralny :) Oj kłamczuszek, który to już raz tutaj :)

    > A co za roznica czy zbiorkom jest prywatny czy nie? Zbiorkom to
    > PKP, to prywatne busy, to PKS i taksowka. To wszystko, matolku,
    > jest zbiorkom.

    Jak już nawet nie widzisz różnicy, to sorki, bo widać, że Work &
    Travel niewiele ci tam pokazał :)Dlatego też pewnie ZTM zabronił
    wjazdu prywatnym autobusom wjazdu na bustrampas na Trasie W-Z,
    taksówkom, PKSom :) Faktycznie jesteś matołkiem, dobrze, że się
    przedstawiłeś :)

    > Oczywiscie, jak rozumiem, cierpisz na odmiane przypadlosci
    > dreczaca jednego ze sluchaczy Radia Maryja ktory w nazwie POLSAT
    > uslyszal SATANA - u Ciebie objawia sie to slyszeniem KOMUNIZMU w
    > zbiorKOMie - ale ponownie, to tylko kwestia Twoich kompleksow
    > prowincjusza.

    Nie słucham tej stacji, więc chętnie dowiem się czegoś więcej na ten
    temat od takiego wiernego ich słuchacza :)

    > Ale trafilem z wiocha i zachwytem. Jak widac ;)

    I znowu nie trafiłeś :) Ile jeszcze razy się pomylisz na forum? :)

    > Ciekawe ze ta ideologia jest znacznie bardziej popularna w rzekomo
    > "niekomunistycznych" krajach Zachodniej Europy - gdzie srednia
    > stopa zyciowa jest jakims cudem wyzsza niz w Stanach a zadluzenie
    > mniejsze.

    Wiesz, która gospodarka zajmuje pierwsze miejsce na Świecie, czy nie?

    > Oswiec mnie w takim razie gdzie popelniam blad?

    Podać wystarczy autorów, czy jeszcze wymagasz tytuły pozycji
    literaturowych w tym zakresie, jakie powinieneś choć raz zaliczyć?
  • kretynofil 23.04.10, 15:25
    > Czyli dla takich jak ty?

    Wow, stary, nie slyszalem takich zajebistych ripost od kiedy
    skonczylem przedszkole ;)

    > Ciekawe, że we wszystkich miastach Świata, mieszczuchy mogą
    siedzieć na swoim, pracować na swoim, sr... też.

    Och, powaznie? Poczytaj sobie dlaczego w Stanach powstawaly centra
    handlowe - i co mialy imitowac ;)

    > Jak masz takie kompleksy komunistyczne, by tylko na pokaz wszystko
    mieć to faktycznie współczucie.

    To nie jest kompleks, tylko obserwacja normalnych ludzi ktorzy po
    zapieciu pasow dostaja malpiego rozumu.

    > Ciekawa teoria, ale wirtualna :) Europa bardziej dojrzała od
    Ameryki? Tego jeszcze nie było :)

    Wiesz, chcialbym Ci przypomniec ze ta Twoja ukochana Ameryka powstala
    jako zbieranina nieudacznikow z Europy ktorzy wyemigrowali tam kiedy
    tu nie potrafili sie utrzymac.

    Przykro mi ;)

    > Dlatego też pewnie ZTM zabronił wjazdu prywatnym autobusom wjazdu
    na bustrampas na Trasie W-Z, taksówkom, PKSom :)

    A co to ma, dziecko, do definicji zbiorkomu?

    > Nie słucham tej stacji, więc chętnie dowiem się czegoś więcej na
    ten temat od takiego wiernego ich słuchacza :)

    Niestety od kiedy nie mieszkam w PL nie slucham RM. I troche mi tego
    brakuje - co nadrabiam sobie dyskusjami z kretynami na forum Gazety.
    Owszem, ci tutaj maja troche inaczej w glowie napieprzone ale na
    zasadzie zastapienia jednej obsesji druga:
    RM - forum Gazety
    masoni - komuchy
    PiS - PO
    ojdyr - Niesiolowski
    Hostia - Samochod

    > Wiesz, która gospodarka zajmuje pierwsze miejsce na Świecie, czy
    nie?

    Pod wzgledem zadluzenia? USA. Pod wzgledem nierownosci spolecznych?
    USA w czolowce. Pod wzgledem eksportu inflacji? USA.

    Natomiast wiem gdzie USA lezy i kwiczy:
    - PKB per capita? Szoste miejsce na swiecie. Pobite miedzy innymi
    przez Luksemburg i socjalistyczna Norwegie,
    - Human Development Index? Trzynaste miejsce na swiecie. Pobite
    przez Norwegie, Szwecje, Francje, Japonie, Irlandie, Australie.

    Sorry, chlopczyk, ale chyba za wielkiego porownania nie masz ;)

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:47
    kretynofil napisał:

    > Natomiast wiem gdzie USA lezy i kwiczy:
    > - PKB per capita? Szoste miejsce na swiecie. Pobite miedzy innymi
    > przez Luksemburg i socjalistyczna Norwegie,
    > - Human Development Index? Trzynaste miejsce na swiecie. Pobite
    > przez Norwegie, Szwecje, Francje, Japonie, Irlandie, Australie.

    > Sorry, chlopczyk, ale chyba za wielkiego porownania nie masz ;)

    Sorry debilku, ale mówienie o państwach, których nawet nie ma w G-7 jest
    debilizmem na twoim poziomie, bo pokazują czystą manipulację z twojej strony.
    Ale może kiedyś uzbierasz chociaż troszkę kaski na odosobniony kibelek, żeby móc
    się tam skupić :D Ależ ty debil :D Hahaha :D
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 08:14
    zawsze w trzy nicki spamowales fora zachwalajac potege Ameryki ...

    zbudowana przez imigrantow - obecnie tworzona w Chinach, bo w
    Detroit juz pustki

    jak przyjdzie do placenia rachunkow za fruwajace domy to niewiele w
    tej Ameryce zostanie
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 24.04.10, 08:21
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > zawsze w trzy nicki spamowales fora zachwalajac potege Ameryki ...
    >
    > zbudowana przez imigrantow - obecnie tworzona w Chinach, bo w
    > Detroit juz pustki
    >
    > jak przyjdzie do placenia rachunkow za fruwajace domy to niewiele w
    > tej Ameryce zostanie

    Malejąca emigracja do USA to mrzonki :) Prześledź chociaż frekwencję w lotach
    transatlantyckich z Okęcia, bo przecież masz tak blisko :)
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:43
    kretynofil napisał:

    > Na wiosze mozesz sobie siedziec na swoim, pracowac na swoim, srac
    > na swoim itd. W miescie nie mozesz - chyba ze masz kompleksy i
    > nawyki wiesniaka - i wtedy jak ten wiesniak starasz sie izolowac
    > od innych ludzi, ktorych sie boisz i ktorymi chcialbys gardzic.
    > Chcialbys - ale nie mozesz bo nie pozwalaja Ci na to kompleksy.

    Naprawdę mało kogo obchodzi na forum, że mieszkasz w komunalce, w której nawet
    nie masz własnego kibla, gdzie mógłbyś w spokoju zesr... się :D Hahaha :D Jesteś
    aż tak głupi, że aż przez to biedny, żeby mieć coś na własność :D
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:40
    kretynofil napisał:

    > Jak widac - nie tylko Amerykanie sa statystycznie durni.
    > Gastarbaiterzy glupieja rownie szybko ;)

    Niepotrzebnie tylko bluzgasz na innych ludzi, włączając do tego już nawet
    narodowość. Dajesz tylko dowód własnej małostkowości i niskiej wartości dla tego
    globu :D
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:38
    kretynofil napisał:

    > Ale wlasnie w NYC, ktore miastem mieszczanskim jest od dawna, ludzie
    > rzadko korzystaja z wlasnego samochodu.

    Większego kłamstwa to już nie mogłeś chyba tu stworzyć. Łżesz jak pies :D
  • Gość: k IP: *.chello.pl 23.04.10, 10:40
    Pogadaj sobie.
    Jak ktoś na zakład do roboty jedzie regularnie przez całe życie i nie ma żadnych spraw na głowie poza swoim robolskim zajęciem to może sobie pozwolić na brak blachosmroda.
    W szczególności jak się ma małe dzieci samochód jest be?
    Nie zapominaj przy okazji jakie koszty są związane z publicznym transportem i organizacją, bo Belgii to jakoś tak PKB przekroczył 100%, zobaczymy za kilka lat gdy będą na piechotę lub rowerkiem jak kiedyś chińczyki.
  • kretynofil 23.04.10, 11:01
    > W szczególności jak się ma małe dzieci samochód jest be?

    Wiesz, pamietam jak bylem dzieckiem. Nikt z moich znajomych nie byl
    dowozony do szkoly samochodem.

    No, ale przeciez wtedy nie bylo pedofilii ;)

    > Nie zapominaj przy okazji jakie koszty są związane z publicznym
    transportem

    Znacznie mniejsze niz zwiazane z utrzymywaniem utopii transportu
    indywidualnego. Mniejsze zanieczyszczenia ktore mozna w ogole usunac
    z miasta (tramwaje / kolej), wieksza dostepnosc przestrzeni (bo nie
    trzeba budowac pieciopasmowych drog w miescie zeby kazdy golodupiec-
    szlachetka mogl na wlasnym rumaku przejechac) i lepsze jej
    wykorzystanie. Zastanawiales sie kiedys ile miejsca w miescie zajmuja
    zupelnie niepotrzebne parkingi?

    --
    Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
    rowniez Kretynofil.
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 11:31
    kretynofil napisał:

    > Wiesz, pamietam jak bylem dzieckiem. Nikt z moich znajomych nie
    > byl dowozony do szkoly samochodem.

    Liczysz na współczucie, aleś ty biedny :)

    > No, ale przeciez wtedy nie bylo pedofilii ;)

    Twój system komunistyczny wolał dokładnie ich ukrywać :)

    > Znacznie mniejsze niz zwiazane z utrzymywaniem utopii transportu
    > indywidualnego.

    Kolejny twój błąd. Zarówno nie zniósłbyś podniesionych cen biletów
    za korzystanie zbiorkomu, jak również podatków ze względu na
    potrzeby pokrycia z budżetów. Stałbyś się niewypłacalny wówczas, bo
    zbiorkom to worek bez dna - kapitalizm jest nieubłagany, potrafił
    zniszczyć nawet fałszywą komunę ze względów finansowych :)

    > Mniejsze zanieczyszczenia ktore mozna w ogole usunac z miasta
    > (tramwaje / kolej), wieksza dostepnosc przestrzeni (bo nie trzeba
    > budowac pieciopasmowych drog w miescie zeby kazdy golodupiec-
    > szlachetka

    Wow, puszczają już nerwy :) Słabiak :)

    > mogl na wlasnym rumaku przejechac) i lepsze jej
    > wykorzystanie. Zastanawiales sie kiedys ile miejsca w miescie
    > zajmuja zupelnie niepotrzebne parkingi?

    Niepotrzebne to chyba tylko w USA, gdzie można podejrzewać o nadmiar
    parkingów, bo w Warszawie jest ogromny w tym niedosyt :)
  • kretynofil 23.04.10, 12:45
    > Liczysz na współczucie, aleś ty biedny :)

    Nie, nie licze na wspolczucie. Jakims cudem te niewozone dzieciaki
    waza polowe swoich amerykanskich kolegow ;)

    > Twój system komunistyczny wolał dokładnie ich ukrywać :)

    I znowu komunizm ;) Gowno prawda - byli i bylo ich dokladnie tyle
    samo co dzisiaj...

    > Kolejny twój błąd. Zarówno nie zniósłbyś podniesionych cen biletów
    za korzystanie zbiorkomu, jak również podatków ze względu na potrzeby
    pokrycia z budżetów.

    Rozumiem ze outsourcing spedycji w firmach doprowadza je do
    bankructwa? Czego to sie nie mozna z forum dowiedziec ;)

    > Wow, puszczają już nerwy :) Słabiak :)

    Nerwy maja sie swietnie. Tryb kpin z idioty sie wlaczyl.

    > Niepotrzebne to chyba tylko w USA, gdzie można podejrzewać o
    nadmiar parkingów, bo w Warszawie jest ogromny w tym niedosyt :)

    Jasne, jasne ;)

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 13:16
    kretynofil napisał:

    > Nie, nie licze na wspolczucie. Jakims cudem te niewozone dzieciaki
    > waza polowe swoich amerykanskich kolegow ;)

    A ile więcej za to od afrykańskich :) Są powody do dumy :)

    > I znowu komunizm ;) Gowno prawda - byli i bylo ich dokladnie tyle
    > samo co dzisiaj...

    To wiemy, ale twój ulubiony system lubił podawać inne dane :)

    > Rozumiem ze outsourcing spedycji w firmach doprowadza je do
    > bankructwa? Czego to sie nie mozna z forum dowiedziec ;)

    Na pewno tego, że nie stać cie na utrzymanie zbiorkomu :)

    > Nerwy maja sie swietnie. Tryb kpin z idioty sie wlaczyl.

    Kpiny kpinom nie równe, ale bluzganie jest oznakiem twojej słabości
    i marności :)

    > Jasne, jasne ;)

    I klarowne warto by dodać :)
  • kretynofil 23.04.10, 13:36
    > A ile więcej za to od afrykańskich :) Są powody do dumy :)

    Fajnie uciekasz od problemu, ktory amerykanskiego podatnika za
    dziesiec lat bedzie kosztowal fortune - chorobliwa otylosc i zwiazane
    z nia powiklania u dzieci wszedzie wozonych samochodami.

    Ciekawe czy uwzgledniles te koszta dla gospodarki w tych
    wyliczeniach, z ktorych Ci wyszlo ze zbiorkom jest drozszy...

    > To wiemy, ale twój ulubiony system lubił podawać inne dane :)

    Ale nie rozmawiamy o moim ulubionym systemie, tylko o samochodach i
    zamknietych w nich zakompleksionych wiesniakach "nie z Podlasia".

    > Na pewno tego, że nie stać cie na utrzymanie zbiorkomu :)

    Fascynujace? I dlatego powstaje tyle firm transportowych, to dlatego
    jezdza taksowki?

    Zrozum, matole, zbiorkom dla spoleczenstwa jest tym, czym TPL dla
    biznesu - pozwala optymalizowac koszty za niewielka cene
    uniformizacji procedur transportowych.

    I tak, tak jak spedycja jest w stanie na siebie zarobic, tak moze to
    zrobic (i robi) zbiorkom.

    > Kpiny kpinom nie równe, ale bluzganie jest oznakiem twojej słabości
    i marności :)

    Nie, synku, po prostu nie mam nawyku nazywania szamba perfumeria, ze
    sie powolam na klasyka ;)

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 15:10
    kretynofil napisał:

    > Fajnie uciekasz od problemu, ktory amerykanskiego podatnika za
    > dziesiec lat bedzie kosztowal fortune - chorobliwa otylosc i
    > zwiazane z nia powiklania u dzieci wszedzie wozonych samochodami.

    Fajnie puszczają ci nerwy :)

    > Ciekawe czy uwzgledniles te koszta dla gospodarki w tych
    > wyliczeniach, z ktorych Ci wyszlo ze zbiorkom jest drozszy...

    Od zapewnienia przymusowych wysiłków fizycznych swojemu
    społeczeństwu są inne systemy polityczne, w których szczególnie się
    właśnie lubujesz. Ważne, że w USA tak nie ma :)

    > Ale nie rozmawiamy o moim ulubionym systemie, tylko o samochodach
    > i zamknietych w nich zakompleksionych wiesniakach "nie z Podlasia"

    Ale i tak nie zgadniesz skąd, boś za głupi na to :)

    > Fascynujace? I dlatego powstaje tyle firm transportowych, to
    > dlatego jezdza taksowki?

    Jest ich o wiele za mało, byłoby ich znacząco więcej przy
    zliberalizowaniu prawa przewozowego.

    > Zrozum, matole, zbiorkom dla spoleczenstwa jest tym, czym TPL dla
    > biznesu - pozwala optymalizowac koszty za niewielka cene
    > uniformizacji procedur transportowych.

    A to dobre, chyba doktorat byś zrobił, jakby udało ci się udowodnić
    taką tezę wobec zbiorkomu :) Ale bzdura :)

    > I tak, tak jak spedycja jest w stanie na siebie zarobic, tak moze
    > to zrobic (i robi) zbiorkom.

    Jasne, szkoda tylko, że na całym Świecie nie zarabia na siebie
    zbiorkom, a ciebie nawet nie stać na jego wspomożenie :)

    > Nie, synku, po prostu nie mam nawyku nazywania szamba perfumeria,
    > ze sie powolam na klasyka ;)

    Już wiemy, kto jest twoim wzorcem :)
  • kretynofil 23.04.10, 15:30
    Czyzby zabraklo argumencikow, biedactwo?

    Tak panicznie starasz sie uciekac od pewnych tematow. Jakos nie
    chcesz dyskutowac o kosztach leczenia otylosci, uciekasz od dyskusji
    o spedycji, jedyne co potrafisz to zalosnie pajacowac probujac udawac
    ze grunt nie pali Ci sie pod nogami ;)

    > A to dobre, chyba doktorat byś zrobił, jakby udało ci się udowodnić
    taką tezę wobec zbiorkomu :) Ale bzdura :)

    A gdzie dokladnie? Czym, Twoim zdaniem, rozni sie zbiorkom od
    spedycji?

    I powiedz mi - nie przeszkadza Ci ze jak korzystasz z telefonu to
    TWOJ SYGNAL idzie tymi samymi laczami co SYGNAL INNYCH LUDZI? Nie za
    ciasno Ci z tym?

    > Jasne, szkoda tylko, że na całym Świecie nie zarabia na siebie
    zbiorkom, a ciebie nawet nie stać na jego wspomożenie :)

    A, nigdzie nie zarabia? To znaczy, jak rozumiem, wszystkie panstwa na
    swiecie z niego rezygnuja, bo nie dziala, jest kosztowny itd.?

    A moze wrecz przeciwnie, rozbudowuja zbiorkom bo mimo kosztow zyski
    dla gospodarki i spoleczenstwa sa wieksze niz koszt utrzymania
    przedsiebiorstw transportowych?

    Coz, jak to mowia: mozna wygnac czlowieka ze wsi (np. do Stanow), ale
    wsi z czlowieka - nigdy ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 21:01
    kretynofil napisał:

    > A gdzie dokladnie? Czym, Twoim zdaniem, rozni sie zbiorkom od
    > spedycji?

    Różni się prawem. Prawem administracyjnym dokładnie cioto :)

    > A, nigdzie nie zarabia? To znaczy, jak rozumiem, wszystkie
    > panstwa na swiecie z niego rezygnuja, bo nie dziala, jest
    > kosztowny itd.?

    Zbiorkom na całym Świecie nie zarabia na siebie, bo ceny biletów miejskich nie
    mogą być realnej wartości kosztów. Przymusowo jest dotowany z podatków. Widać,
    że jednak nie rozumiesz finansowania komunikacji miejskiej :D Ależ z ciebie
    głupol :D

    > A moze wrecz przeciwnie, rozbudowuja zbiorkom bo mimo kosztow
    > zyski dla gospodarki i spoleczenstwa sa wieksze niz koszt
    > utrzymania przedsiebiorstw transportowych?

    Może, ale przykłady państw usilnie dotujących nadmiernie rozbudowujących
    zbiorkom pokazują, że jest wręcz przeciwnie. Ograniczanie transportu
    indywidualnego powoduje znaczące zubożenie budżetów państw i trudności z
    dotowaniem zbiorkomu. Zazwyczaj kończy się podnoszeniem podatków dla
    społeczeństwa. Rzeczywiście super perspektywa. Ale z ciebie dekiel :D Hahahaha :D
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 08:20
    "Może, ale przykłady państw usilnie dotujących nadmiernie
    rozbudowujących zbiorkom pokazują, że jest wręcz przeciwnie."

    co znaczy nadmiernie ??? i przy okazji - czy Niemcy nie dotuja
    autostrad i sieci drog w miastach, przy czym szczegolnie te pierwsze
    czyz nie powoduja spustoszenia w budzecie fedralnym ???

    "Ograniczanie transportu indywidualnego powoduje znaczące zubożenie
    budżetów państw i trudności z dotowaniem zbiorkomu. "

    ktos tu mocno pomylil przyczyne ze skutkami

    "Zazwyczaj kończy się podnoszeniem podatków dla społeczeństwa.
    Rzeczywiście super perspektywa. Ale z ciebie dekiel"

    w spoleczenstwach kamiennych podatkow nie ma - im bardzie
    spoleczenstwo rozwiniete - tym podatki sa wyzsze

    zbiorkom odpowidnio zarzadzany sluzy wszystkim - takze
    przedsiebiorcom - wiekszosc przejazdow - to przejazdy do pracy
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 24.04.10, 20:05
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > co znaczy nadmiernie ??? i przy okazji - czy Niemcy nie dotuja
    > autostrad i sieci drog w miastach, przy czym szczegolnie te
    > pierwsze czyz nie powoduja spustoszenia w budzecie fedralnym ???

    Nie, kasiora z akcyz zmotoryzowanych idzie nie tylko na infrastrukturę drogową,
    ale niestety i na dotowanie niedochodowego zbiorkomu, bo na droższe bilety nie
    stać biedniejszych niezmotoryzowanych :)

    > ktos tu mocno pomylil przyczyne ze skutkami

    Zapewne :D

    > w spoleczenstwach kamiennych podatkow nie ma - im bardzie
    > spoleczenstwo rozwiniete - tym podatki sa wyzsze

    Faktycznie - wystarczy porównać Rosję i USA :D

    > zbiorkom odpowidnio zarzadzany sluzy wszystkim - takze
    > przedsiebiorcom - wiekszosc przejazdow - to przejazdy do pracy

    Pewnie dlatego ostatnia prowizorka - buspas na TŁ - obowiązuje całą dobę,
    również w niedzielę i święta :D
  • Gość: prymityw IP: *.toya.net.pl 24.04.10, 23:20
    Gość portalu: World napisał(a):

    > kretynofil napisał:
    >
    > > Fajnie uciekasz od problemu, ktory amerykanskiego podatnika za
    > > dziesiec lat bedzie kosztowal fortune - chorobliwa otylosc i
    > > zwiazane z nia powiklania u dzieci wszedzie wozonych samochodami.
    >
    > Fajnie puszczają ci nerwy :)

    łomatko, zmien juz plyte, nudziarzu.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:53
    kretynofil napisał:

    > Zrozum, matole, zbiorkom dla spoleczenstwa jest tym, czym TPL dla
    > biznesu - pozwala optymalizowac koszty za niewielka cene
    > uniformizacji procedur transportowych.
    >
    > I tak, tak jak spedycja jest w stanie na siebie zarobic, tak moze
    > to zrobic (i robi) zbiorkom.

    Pewnie dlatego 23% budżetu idzie na zbiorkom od podatników-Warszawiaków.
    Rzeczywiście jest w stanie na siebie zarobić :D Ależ ty jesteś głupi :D

    > Nie, synku, po prostu nie mam nawyku nazywania szamba perfumeria,
    > ze sie powolam na klasyka ;)

    Inny klasyk twojego pokroju - "spieprzaj dziadu" :D Hahahaha :D
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:49
    kretynofil napisał:


    > Znacznie mniejsze niz zwiazane z utrzymywaniem utopii transportu
    > indywidualnego. Mniejsze zanieczyszczenia ktore mozna w ogole
    > usunac z miasta (tramwaje / kolej), wieksza dostepnosc
    > przestrzeni (bo nie trzeba budowac pieciopasmowych drog w miescie
    > zeby kazdy golodupiec- szlachetka mogl na wlasnym rumaku
    > przejechac) i lepsze jej wykorzystanie. Zastanawiales sie kiedys
    > ile miejsca w miescie zajmuja zupelnie niepotrzebne parkingi?

    Bzdura wymyślona przez ekoterrorystów :D Jak będziesz ich tak dalej słuchać to
    na własny kibel nawet nie zarobisz i nie wyciągniesz się z komunałki :D Ależ ty
    głupi jesteś :D
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:36
    kretynofil napisał:

    > Wiesz - to wlasnie mialem na mysli piszac o wsi. Poza kilkoma
    > wiekszymi miastami USA to taka wielka wiocha... Ma to swoj urok,
    > oczywiscie - ale na dluzsza mete jest meczace.

    Co to za bzdura? Ameryka wiochą? Próbujesz leczyć jakieś marne własne polskie
    kompleksy? :D
  • Gość: zaciekawiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:51
  • kretynofil 23.04.10, 10:10
    Z miasta Lodzi.

    Jak poszukasz to sie dowiesz dlaczego przed wojna zawsze mowilo sie
    "jestem z miasta lodzi" a nie "jestem z lodzi".

    Zaciekawiony - raczej upierdliwy ;)

    --
    Kupilem chate na gorce podpuszczony przez Marka Wielgo i teraz mszcze
    sie na Gazowni i branzy budowlano-bankowej trollujac na forach. A
    kredyt splacam z forumowej akwizycji na rzecz Microsoft. W ogole
    jestem nieudacznikiem.
  • pogromca_kretynow 23.04.10, 11:18
    Dziekuje za odpowiedz. A wlasciwie to dlaczego nie znajdziesz sobie
    jakiejs pracy?

    --
    Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest
    tylu kretynow.
  • kretynofil 23.04.10, 12:46
    I jedno pytanie - az tak bardzo wstydzisz sie swojego nicka, ze
    musisz zaczynac dyskusje pod pseudonimem?

    > A wlasciwie to dlaczego nie znajdziesz sobie jakiejs pracy?

    A skad wnosisz ze jej nie mam?

    --
    Kupilem chate na gorce podpuszczony przez Marka Wielgo i teraz mszcze
    sie na Gazowni i branzy budowlano-bankowej trollujac na forach. A
    kredyt splacam z forumowej akwizycji na rzecz Microsoft. W ogole
    jestem nieudacznikiem.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:34
    kretynofil napisał:

    > Wiesniakom najlepiej mieszka sie w Stanach - bo tam najlatwiej
    > realizowac swoje wiesniackie nawyki.

    Znaczy się Amerykanie wieśniakami i jeżdżą samochodami na pokaz? Ale ty jesteś
    głupi :D Buhahaha :D
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 20:35
    kretynofil napisał:

    > ...mieszka sie znacznie lepiej niz w Warszawie - ze wzgledu na
    > znacznie wydajniejsza komunikacje miejska i podmiejska...
    >
    > I stad ta uwaga o buspasach jest nieco... nie na miejscu ;)

    Jest jak najbardziej na miejscu, bo polski zbiorkom to totalna porażka :)
  • Gość: warszawiak IP: *.aster.pl 22.04.10, 19:30
    Jakoś się nie dziwię. Drogi się dopiero rozwijają (po wielu latach zaniechań), nie ma ciągle obwodnicy, a w Polsce nie ma niestety też "kultury" i poszanowania komunikacji miejskiej i rowerowej. Poza tym korki wynikają też z kultury kierowców. Mało to takich debilowatych mistrzów kierownicy, którzy na żółtym wpychają się na skrzyżowanie z którego nie można zjechać? Albo na tory, co z tego że tramwaj jedzie. Ja jestem najlepszym kierowcą, więc mnie się miejsce należy. Olać przepisy, olać to że nie ma miejsca, wjadę i już...
    Ech, ciekawe ile jeszcze lat będzie trzeba czekać na poprawę sytuacji.
  • Gość: Jasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 19:32
    Jedna linia metra, żadnych obwodnic miasta, mało bezkolizyjnych skrzyżowań w
    newralgicznych miejscach. No i nadrabianie zaległości komunikacyjnych i
    cywilizacyjnych czyli ciągle gdzieś nowa budowa co się przekłada na zwężenia,
    objazdy, zamykanie dróg.
    Poza tym powstawanie nowych osiedli bez odpowiedniego przygotowania
    komunikacji miejskiej i dróg.
    Wcale mnie nie dziwi to drugie miejsce.
  • Gość: artkro IP: *.147.241.250.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.04.10, 23:56
    Dodalbym jeszcze bezmyslne lokowanie office parkow i CH bez mozliwosci wygodnego
    dojazdu, brak pelnego wykorzystania potencjalu koleji oraz brak skutecznego
    egzekwowania przepisow odnosnie jazdy i parkowania (kto kiedykolwiek widzial
    drogowke na newralgicznym skrzyzowaniu w godzinach szczytu poza rotunda lub
    wypadkiem?) Do tego zero aktywnosci w optymalizowaniu przepustowosci
    istniejacych ulic (zielona fala,lewoskrety,zle rozwiazane skrzyzownia,
    idiotyczne przewezenia np. na woloskiej), co generalnie daje o niebo wyzsze ROI
    niz budowanie nowych drog
  • Gość: Jasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 19:34
    Jaka A2 przez miasto? Akurat tych co wymieniłeś chcą coś poprawić w sprawach
    komunikacji i dróg. Weź się opanuj.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 20:29
    > Jaka A2 przez miasto? Akurat tych co wymieniłeś chcą coś poprawić
    w sprawach
    > komunikacji i dróg. Weź się opanuj.

    pieklo jest wybrukowane takimi "dobrymi" checiami

  • Gość: mar IP: 217.116.101.* 23.04.10, 07:51
    Nie ma co dyskutować z jackiem, to znany frustrat z tego forum. Ciekawe czy już
    zgłosił południową obwodnicę do trybunału w Strasburgu, jak to zapowiadał
    wcześniej ?
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 19:45
    Ale kretynka Gronkiewiczowa wespół z dwójką idiotów rządzących
    ruchem i komunikacją w mieście (Galas i Ruta) twierdzą, że jest
    super, a będzie jeszcze lepiej. Zapewne. Jak wyleją kilkaset wiader
    farby tworząc kolejne buspasy na drogach krajowych będących w
    istocie jedynymi, którymi można przejechać z jednego na drugi
    kraniec miasta to pewnie jeszcze się "poprawi".
    Jak to będzie wspaniale gdy po blisko 4 latach (!!!) może uda
    się w tym roku udrożnić ul. Powązkowską.
    A najwspanialej będzie jak tą trójkę debili pogoni się z władz
    miasta.
  • Gość: GG IP: 94.75.119.* 22.04.10, 19:54
    brak obwodnicy dookoła Pałacu Kultur, przejścia dla pieszych jeszcze nie
    zlikwidowane, szerokie chodniki nie wykorzystane. Zlikwidować zaasfaltować
    wszystko, wyciąć zieleń będzie więcej miejsca dla samochodów i mniejsze korki.
    Zresztą np. zieleń całe szczęście po woli się likwiduje dzięki zimowemu
    soleniu dróg, po którym drzewa usychają.
  • magsal 22.04.10, 20:01
    Trasa ze Sluzewca na Wole zajela mi dzis 50 min. A to 12 km. Rowerem
    szybiej jezdze...

    Bajkał
  • kretynofil 23.04.10, 08:05
    Ciesze sie ze moglem Ci pomoc ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • michel9 22.04.10, 20:04
    Trochę dziwny ranking-porównuje wielkie miasta jak Londyn czy Paryż z malutkim
    Luksemburgiem.
  • Gość: macias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 20:24
    Jak się nazywał ten facet, który wybudował w Warszawie muzeum
    zamiast obwodnicy czy mostu, który obiecał w kampanii wyborczej...?
    Kaczorowski? Kaczkowski? A! Ojciec Narodu!
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 22.04.10, 20:30
    Gość portalu: macias napisał(a):

    > Jak się nazywał ten facet, który wybudował w Warszawie muzeum
    > zamiast obwodnicy czy mostu, który obiecał w kampanii wyborczej...?
    > Kaczorowski? Kaczkowski? A! Ojciec Narodu!

    Czyli autor sławnego: "spieprzaj dziadu!" :D
  • Gość: jaś z IA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:28
    Dzięki niemu jeżdzisz np. Wałem Miedzeszyńskim od Trasy
    Siekierkowskiej na południe. Sama Trasa za ciężkie miliony była do
    niczego. A za kwoty na muzeum to nie tylko mostu, ale nawet i
    wiaduktu byś nie wybudował. Panowie z PO budują obwodnicę i juz
    wiadomo, że jej na EURO nie będzie. Prowizoryczne zjazdy z autostrad
    i brak rozporowadzenia ruchu. O kolejnym moście na południu Warszawy
    nie wspomnę (2017 ? 2027 ?)
  • Gość: Adam_67 IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 21:40
    Gdyby panowie z PiSu wczesniej zaczeli budować te drogi, to teraz PO nie musiał
    robić wszystkiego na wariackich papierach. I pewnie wszystko było by gotowe na czas.
  • Gość: jaś z IA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:47
    A kto rządził przed PISem Warszawą ? Przerzucanie się nazwiskami do
    niczego nie prowadzi. Na marginesie. To za Kaczyńskiego przerabiano
    ten Wał na 2 x2 plus serwisówka z poprzednio planowanych 2 x 3.
    Zbudowano szybciej i taniej. Za całością stał Baryła, coby mieć
    lepszy dojazd do domu.
  • Gość: w-wiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 20:37
    Post godny bezmózgowca. Lepiej zobacz co obiecała HGW.

    hotimg18.fotki.com/a/83_24/145_38/map3.jpg
    A tu mamy trzy mosty za pierwszej kadencji, 6 linii SKM i inne
    bajki.
  • Gość: but IP: 194.181.22.* 22.04.10, 20:35
    Chyba autor artykułu zapomniał ze w Europie są jeszcze 2 wielkie miasta
    rosyjskie: Moskwa i Petersburg. Jeśli ktoś był w Moskwie to wie o czym mówię.
    Wierzcie czy nie, ale jak wracam do Warszawy z Moskwy to wydaje mi się że
    wróciłem do sielskiego i spokojnego miasta, które w stosunku do ruskich miast
    jest oaza spokoju i kultury.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 20:51
    Gość portalu: but napisał(a):
    Chyba autor artykułu zapomniał ze w Europie są jeszcze 2 wielkie
    miasta rosyjskie: Moskwa i Petersburg. Jeśli ktoś był w Moskwie to
    wie o czym mówię.
    Wierzcie czy nie, ale jak wracam do Warszawy z Moskwy to wydaje mi
    się że wróciłem do sielskiego i spokojnego miasta, które w stosunku
    do ruskich miast jest oaza spokoju i kultury.


    Aha, czyli mamy równać w dół?
    Można by podać jeszcze kilka innych przykładów zupełnie dzikich
    krajów i miast. Tylko czy mamy się pocieszać, że u innych jest
    gorzej, czy też poprawiać swoją jakość życia?
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:13
    Jak na razie czerpiemy dobre przykłady z Moskwy. 3 "kolca" budiet i u nas. 3 "obwodnice" w środku miasta. W Moskwie mają po 5 pasów w każdą stronę i są permanentnie zakorkowane. Moskwa to najstraszniejsze miasto w jakim byłem, a byłem w ponad 40 stolicach. Warszawa niestety idzie (albo rzczej jedzie bo tu rzadzi samochód) tą samą drogą.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 22.04.10, 22:08
    Gość portalu: . napisał(a):

    > Jak na razie czerpiemy dobre przykłady z Moskwy. 3 "kolca" budiet
    > i u nas. 3 "obwodnice" w środku miasta. W Moskwie mają po 5 pasów
    > w każdą stronę i są permanentnie zakorkowane. Moskwa to
    > najstraszniejsze miasto w jakim byłem, a byłem wponad 40
    > stolicach. Warszawa niestety idzie (albo rzczej jedzie bo tu
    > rzadzi samochód) tą samą drogą.

    Dobra ściema! Ale Polaków nie wrobisz oszuście :) Moskwa to doskonały przykład
    aglomeracji budowanej pod komunistyczny zbiorkom: wyśmienita sieć metra,
    ogromniasta sieć tramwajowa, trolejbusowa i autobusowa, a przy tym szerokie
    ulice z tragiczną inżynierią ruchu. W porównaniu do niej amerykańskie największe
    aglomeracje (typu NYC, LA, Chicago) bez trolejbusów, tramwajów, za to z
    doskonałymi autostradami miejskimi i sieciami metra to wspaniałe komunikacyjne
    oazy. Jeśli Warszawa pójdzie w stronę Los Angeles, wtedy rzeczywiście prawdą
    będzie slogan, że Warszawą rządzą samochody. Jeśli natomiast w stronę Moskwy, to
    jest to oszustwo :)
  • Gość: TW IP: 217.8.161.* 23.04.10, 09:17
    Oj widać że nigdy nie byłeś w Moskwie.....
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 22:57
    Gość portalu: TW napisał(a):

    > Oj widać że nigdy nie byłeś w Moskwie.....

    Tak szczerze to nawet nie mam zamiaru tam być. Zdecydowanie wolę fruwać
    regularnie do USA :)
  • Gość: ty IP: *.toya.net.pl 24.04.10, 23:23
    > Tak szczerze to nawet nie mam zamiaru tam być. Zdecydowanie wolę fruwać
    > regularnie do USA :)

    ty to masz fajnie ":)"
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 24.04.10, 23:32
    Gość portalu: ty napisał(a):

    > ty to masz fajnie ":)"

    Wiem :)
  • Gość: barnej IP: *.elartnet.pl 23.04.10, 09:38
    W Moskwie korki były i 25 lat temu, rozwiązania z komunistycznym
    rozmachem (gigantomania typu 10 pasów na ''kalcu''), ale w większości
    ''ładne na papierze'', Warszawa też ma coś z tego...
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 23:00
    Gość portalu: barnej napisał(a):

    > W Moskwie korki były i 25 lat temu, rozwiązania z komunistycznym
    > rozmachem (gigantomania typu 10 pasów na ''kalcu''), ale w większości
    > ''ładne na papierze'', Warszawa też ma coś z tego...

    Dlatego właśnie bardziej słuszne rozwiązania widać w USA, gdzie autostrady
    wbijają się do środka miasta, a nie tylko takie "kalca" :)
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 08:24
    to co piszesz to teza i jej reductio ad absurdum - teza i jej
    zaprzeczenie twojej w jednym

    zalosne dzialania tandemu ja - World
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 24.04.10, 20:06
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > to co piszesz to teza i jej reductio ad absurdum - teza i jej
    > zaprzeczenie twojej w jednym

    Takich rzeczy uczyli ciebie w moskiewskich szkołach? :D
  • michals-3 22.04.10, 20:47
    Tego, że Dublin to "Wyspy Brytyjskie", radzę nie powtarzać przy Irlandczykach.
  • Gość: omsa IP: *.waw.pl 22.04.10, 20:48
    > nie ma obaw - jak powstanie A2 przez miasto - wyprzedzimy
    > Bruksele !!!
    >
    > brawo ssikomuchy i przkretacze z gddkia !!

    Tak konkretnie, to o co koledze chodzi?
  • Gość: cccc IP: 94.75.91.* 23.04.10, 01:20
    Sadzac z wielu postow kolegi na forach zwalczajacych A2, to mi wychodzi, ze
    kolega z tych co pobudowali sie blisko S2, nie patrzac gdzie bedzie przebiegac
    ... Ale pewnie sie myle ...
  • dinowar 22.04.10, 20:51
    jeździć, zwłaszcza słuzbowymi autami, np. wzdłuż linii metra! Ale
    gdzie tam - służbowa fura i komóra to fajne gadżety! Za darmensa!
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 21:33
    dinowar napisała:
    jeździć, zwłaszcza słuzbowymi autami, np. wzdłuż linii metra! Ale
    gdzie tam - służbowa fura i komóra to fajne gadżety! Za darmensa!


    Zazdrość straszna rzecz...
    A tak na marginesie za darmo nie jeżdżę - pracodawca strąca mi z
    pensji 250zł/miesięcznie za użytkowanie samochodu do celów
    prywatnych. I jeszcze jedno - w momencie gdy z Chomiczówki na
    Służewiec będę w stanie dotrzeć komunikacją miejską w czasie
    krótszym niż godzina to zastanowię się nad przesiadką do zbiorkomu.
    Póki co nawet w korkach samochodem jadę mniej niż godzinę. I nie
    jestem traktowany przez ZTM jak bydło.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:43
    Tomo,
    żebyś się nie zdziwił. Z Chomiczówki do metra niedaleko. Tu
    oczywiście podjeżdżasz SWOIM autem. Metrem na Wierzbno około 30-35
    minut. I dalej tramwaj na Służewiec. Lub na Wilanowską i autobus.
    Całość, z przesiadkami zamknie się poniżej godziny. Sprawdzone ! :)

    Ja też wolę własny samochód. Ale często jest szybciej tramwajem i
    metrem. A szybkość to podstawa w przemieszczaniu się :)
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 22:34
    Gość portalu: lajkonik napisał(a):
    Tomo,
    żebyś się nie zdziwił. Z Chomiczówki do metra niedaleko. Tu
    oczywiście podjeżdżasz SWOIM autem. Metrem na Wierzbno około 30-35
    minut. I dalej tramwaj na Służewiec. Lub na Wilanowską i autobus.
    Całość, z przesiadkami zamknie się poniżej godziny. Sprawdzone ! :)


    Wiesz, kiedyś z powodu "syndromu dnia poprzedniego" skorzystałem z
    tej opcji. W metrze znalazłem się dość szybko (spod mojego domu
    jeździ 203), czyli po ok. 10 minutach. Czas podróży metrem w
    godzinach porannych określiłbym raczej na 35-40 minut (teoria MW nie
    pokrywa się z praktyką). Wysiadłem na Wierzbnie i ... udało mi się
    wsiąść dopiero do 2 tramwaju (czas oczekiwania kolejne 10
    minut). "Przecinak" jechał kolejne 15 (muszę dojechać do pętli
    Służewiec). Czyli czas podróży wyniósł circa 1 godzinę i 15 minut +
    dojście z tramwaju do biura ul. Suwak na której trzeba się
    przedzierać pomiędzy samochodami zaparkowanymi wszędzie gdzie się da
    (i gdzie się nie da również). Czyli jechałem lekko licząc 20-25
    minut dłużej niż samochodem, jak sardynka w puszce. To ja dziękuję
    za takie ułatwienie. Samochodem dojeżdżam w 45-50 minut, mam ciepło
    zimą, chłodno latem, słucham radia i mogę sobie robić co mi się
    podoba. Piszesz o teorii, sunąc palcem po mapie. W praktyce wygląda
    to inaczej niż twierdzi idiota Ruta...

    Ja też wolę własny samochód. Ale często jest szybciej tramwajem i
    metrem. A szybkość to podstawa w przemieszczaniu się :)


    Właśnie. Szybkość przemieszczania się to podstawa. U mnie
    komunikacja miejska jej nie zapewnia. Nie wspomnę o tym, że muszę
    jeszcze rano podrzucić córkę do szkoły na Broniewskiego. A to
    zupełnie przeciwny kierunek niż Metro Młociny. A idiota Ruta uznał,
    że poza metrem Bielany żadnej komunikacji nie potrzebują. Czyli po
    odwiezieniu córki do szkoły musiałbym się znowu tramwajem cofnąć do
    Huty tracąc kolejne kilkanaście minut (podróż + spacer do
    przystanku).
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:54
    Ja Cię rozumiem.
    Dojazd 203 o metra w 10 minut to dobry czas jesli uwzględnić
    szukanie miejsca parkingowego w okolicach Hali czy, co gorsze, placu
    Wilsona - po dowiezieniu córki do przedszkola. Tyle, że stamtąd
    byłoby już tylko 30-35 minut metrem. Z tramwajem tam jest
    rzeczywiście kłopot, choć niby jest sporo. Jak widać po ścisku
    między 8-9 za mało. Właśnie na tym odcinku. No cóż pan Ruta jest
    zajęty malowaniem jezdni w pasy, a nie analizą obłożenia linii
    tramwajowych, które w pewnych miejscach zastępują metro. Jakby na
    Służewcu ubyło trochę aut - albo pracodawcy odpuścili opłaty za
    parkingi :) to też byś szybciej doszedł. W sumie jesteś szczęśliwy,
    bo masz metro w zasięgu. Ode mnie najbliżej 30-35 minut autobusem.
    No, ale jak skorzystam to jestem już w centrum.
    Ostatnio porównałem czas przejazdu z Wilanowa na Bakalarską (boczna
    od Aleji Krakowskiej, blisko Hynka i Służewca w godzinach rannych.
    Następnie, kolejnego dnia pojechałem tam E2 i tramwajem z ronda de
    gaulle'a. Podróż zbiorkomem poniżej godziny - 50 minut. Samochodem
    bywało 20, bywało 40 bywało też ponad godzinę. Ale ile nerwów mniej !
    Tyle, że stamtąd jechałem dalej. I tu straty na zbiorkomie się
    powiększały. No, ale za to bilet na cały dzień to 9 zł ( w moim
    przypadku 4,5), a benzyna ze 30-40. To przemawia do ludzi.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 23:17
    No widzisz. Ta teoria o komforcie korzystania z komunikacji
    miejskiej niestety pozostaje jedynie teorią.
    Jeżeli dołożę do tego wszystkiego fakt, że za samochód służbowy
    ponoszę stały, miesięczny koszt niezależny od przebiegu, oraz to że
    pracodawca zapewnia mi miejsce w garażu pod biurem, to naprawdę
    musiałbym mieć nie po kolei w głowie żeby trzykrotnie się
    przesiadać, tłoczyć i tracić czas w tramwajach i metrze.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 23:34
    Pełna zgoda.
  • Gość: Mt IP: 195.184.82.* 22.04.10, 22:44
    Akurat z Chomiczówki na Służewiec w godzinach szczytu na pewno
    dostaniesz się szybciej używając metra. Nawet mieszkając dalej od
    metra wolałem jeździć miejską, bo samochodem czasowo wychodziło na
    to samo, za to drożej i więcej stresu. W cieplejsze miesiące jeżdżę
    motocyklem, wtedy rzeczywiście jest szybciej.

    A posądzanie ludzi o zazdrość w czasach, gdy prawie każdego stać na
    samochód wydaje mi się mało uzasadnione. Tylko nie ma co się łudzić,
    że miasto te wszystkie samochody pomieści.
  • Gość: AW IP: 212.76.45.* 23.04.10, 16:55
    'Na pewno' to Kopernik nie żyje. Zrozum, że jakby było szybciej, to by jeździł
    metrem.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 23.04.10, 21:38
    Gość portalu: Mt napisał(a):
    Akurat z Chomiczówki na Służewiec w godzinach szczytu na pewno
    dostaniesz się szybciej używając metra...


    Proponuję powrót do podstawówki i powtórną naukę czytania ze
    zrozumieniem. Powyżej opisałem jak raz się wybrałem metrem do pracy
    i ile mi to zajęło.

    A posądzanie ludzi o zazdrość w czasach, gdy prawie każdego stać
    na
    samochód wydaje mi się mało uzasadnione.


    To była ironia w stosunku do osoby, która ma jakiś problem z tym, że
    innym pracodawca może płacić za paliwo...
  • Gość: outsider IP: *.acn.waw.pl 22.04.10, 20:59
    wprowadzenie kolejnych buspasów i wydanie jeszcze kilkudziesięciu
    milionów na radiowozy z wideorejestratorami powinno poprawić sytuację
  • franek31 23.04.10, 00:17
    Gość portalu: outsider napisał(a):

    > wprowadzenie kolejnych buspasów i wydanie jeszcze kilkudziesięciu
    > milionów na radiowozy z wideorejestratorami powinno poprawić sytuację

    A skąd wiesz czy nie? Gdyby się udało gorącym żelazem wypalić ten warszawski
    zwyczaj, że samochody wjeżdżają na skrzyżowanie nie mogąc z niego zjechać i
    blokują wszystko we wszystkich kierunkach - już byłoby trochę lepiej. Poza tym
    Polacy mogliby się nauczyć ruszania spod świateł tak jak Szwajcarzy, i łączenie
    potoków ruchu "na suwak".
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 00:38
    łączenie potoków na suwak powoli sie zaczna. Trzeba wpajać ludziom,
    że jak jest zwężenie to oba (trzy) ogonki muszą byc równe i
    wpuszczamy jeden pojazd tuż przed zwężeniem, a nie 10, 20 czy 50 m
    wczesniej. Wczesniej nie wpuszczamy. A za niewpuszczenie tuż przed
    przeszkodą mandat i wina za wypadek. I po sprawie.
  • Gość: cccc IP: 94.75.91.* 23.04.10, 01:16
    > A skąd wiesz czy nie? Gdyby się udało gorącym żelazem wypalić ten warszawski
    > zwyczaj, że samochody wjeżdżają na skrzyżowanie nie mogąc z niego zjechać i
    > blokują wszystko we wszystkich kierunkach - już byłoby trochę lepiej.

    Pamietaj ze dotyczy to takze autobusow i tramwajow.
    O ruszaniu na wczesnym zielonym koloru czerwonego, albo przelatywaniu
    skrzyzowania na poznopomaranczowym nie wspominajac ...
  • Gość: !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 20:59
    Za Waszą efektywną pracę.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 22.04.10, 22:37
    Gość portalu: !! napisał(a):
    Za Waszą efektywną pracę.


    Ja podziękuję przy najbliższych wyborach.
  • Gość: toto IP: 217.153.125.* 23.04.10, 18:04
    Podziękujesz nie tym co trzeba - władze się zmieniają
    a ekipa w urzędzie ta sama.
    inż. Galas urzędował także za Kaczyńskiego.
  • Gość: mariusz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.04.10, 21:02
    Wcale się nie dziwie - weźmy pl Zawiszy - od strony Ochoty zakorkowana
    Grójecka i Niemcewicza - a dlaczego ? Dlatego że na Grójeckiej bus-syf-pas -
    który zmniejszył przepustowość a na rondzie światła do skrętu w lewo - efekt
    taki - kompletny paraliż do ronda a za rondem pusto - wystarczyło nie robić
    dwóch durnych zmian i wszyscy by mieli szybciej !
  • Gość: hrhr IP: *.acn.waw.pl 22.04.10, 22:13
    Szczegolnie szybciej mialo te kilkaset tysiecy ludzi dziennie jezdzace przez zawiszy tramwajami, ktore musialy odstawac po pare faz, bo kretyni w samochodach wpieprzali sie na zawolone juz skrzyzowanie.
    Tak samo bylo na kazdym wiekszym skrzyzowaniu dalej w alejach, dzieki czemu jazda z palmy na ochote tramwajem potrafila zajac 30 albo i 40 min.
    Teraz jest 15-18.

    Podziekuj tym kretynom, ze masz tam teraz swiatla do lewoskretow.
    Bez trudu znajdziesz ich na innych skrzyzowaniach.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:21
    Do tego nie ma nic buspass i organizacja ruchu. Jestem za
    wprowadzeniem specjalnych, dwukrotnie wyższych mandatów za wjazd na
    skrzyżowanie, gdy nie można z niego zjechać. Da druga połowa
    trafiałaby- ozusowana i opodatkowana do policjantów ujawniających to
    wykroczenie. Oznaczenia były tam do niczego. Teraz są jeszcze
    bardziej do niczego.
  • krem23 22.04.10, 22:30
    W Ameryce powoli wycofuje się auta z centrum na rzecz wszystkiego innego.
    Bus-pasy powinny stanowić sieć, dzięki której można byłoby szybciej
    przemieszczać się. Tramwaje powinny jeździć szybciej i mieć zielone światła na
    żadanie. Każde auto tarasujące przejazd komunikacji miejskiej albo jeżdżące po
    jej trasie powinno być wyłapane i mandatem ukarane. Tak ma być we Wrocławiu już
    od jesieni. Już nie będzie tylu cwaniaków. Inna sprawa, że Wrocław odkorkuje się
    po zbudowaniu obwodnic (buduje aż trzy). Jeszcze jak wprowadzi się bilet
    aglomeracyjny, to już będzie lepiej. A jak zamknie się centrum dla aut (są puste
    parkingi) a i wprowadzi się ułatwienia dla alternatywy aut (bus-pasy dla
    wszystkich oprócz aut), to wtedy już będzie lepiej. Cierpliwie czekamy na
    najbliższe lata.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 22.04.10, 22:39
    krem23 napisał:

    > W Ameryce powoli wycofuje się auta z centrum na rzecz wszystkiego > innego.

    I komu ta ściema? Chyba tylko zaściankowym, którzy nigdy nie dostaną wizy :) Nie
    oszukuj obłudniku. Amerykanie nawet nie rezygnują z poszerzania i rozbudowy
    autostrad miejskich (istnieje taka u nich kategoria), a co dopiero o wycofywaniu
    aut :)

    > Bus-pasy powinny stanowić sieć, dzięki której można byłoby szybciej
    > przemieszczać się. Tramwaje powinny jeździć szybciej i mieć
    > zielone światła na żadanie. Każde auto tarasujące przejazd
    > komunikacji miejskiej albo jeżdżące po jej trasie powinno być
    > wyłapane i mandatem ukarane.

    Dopóki nie zatrudnisz się w Drogówce to nici z takiego marzenia :)
  • krem23 22.04.10, 23:08
    Poczytaj sobie wrocławskie forum o tematach komunikacyjnych, to się przekonasz,
    że to prawda. We Wrocku walczy się z autami na rzecz rowerów a i KM. inna
    sprawa, że władze, to beton, który porusza się samochodami i nie widzi problemu.
    KM musi być szybka i zróżnicowana, tak aby każdy miał wybór. Jak będą tylko
    stare Ikarusy i fiaty-taxi, to nie będzie to atrakcyjne. Musi być KM lux, no i
    uprzywilejowana jak i częstotliwość zwiększona. Na Zachodzie ludzie przenieśli
    się do KM, dzięki poprawie jej stanu, funkcjonowania a to dzięki dobrym badaniom
    potrzeb klienta. We Wrocku to się właśnie robi. Czas na Warszawę! Wybierzcie
    Leppera, to odblokuje Wam z wraków Stolycę no i większość przesiądzie się na
    rowery :P
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 23:29
    Agitujesz na rzecz rowerów i słusznie. Tyle, że rower nie rozwiązuje
    problemów. Zobacz na osoby starsze. To dla nich powinny być
    zbiorkomy jadące od punktu A do B albo bez przesiadek albo z
    przesiadką na tym samym przystanku. A nie po kilku minutowym ( dla
    nich kilkunasto) marszu przez skrzyżowania. Nie może też być tak, że
    autobus wjeżdżający z przedłużenia TŁ w część z buspasem jechał na
    przystanek umiejscowiny 200 m od tego skrzyżowania, przecinając
    podwójny sznur samochodów i autobusów, które wjeżdżają w Trasę z
    bardziej uczęszczanego kierunku, hamując ruch na trasie. Nie może
    być tak by strażnicy miejscy właśnie w takim miejscu powlowali na
    kierowców na bus pasie. 100-200 m dalej - OK. Ale nie w takim
    miejscu. Problem nie jest w komunikacji lux. Problem nie jest w
    rowerach. Problem jest w ludziach, ich mentalności, a w
    szczególności w mentalności i lenistwie ludzi odpowiedzialnych za
    ruch w Warszawie. Dopóki nie zajmie się tym o wiele młodsze
    pokolenie nie ma szans na zmiany. W Warszawie rządzą przestraszeni
    własnego cienia urzędnicy, którzy pozdejmowali strzałki prawoskrętu,
    ale gdy się okazało, że cała akcja to z powodu ich paranoicznej
    interpretacji wielu nie przywrócili. Nie zapłacili też z własnej
    kieszeni za niepotrzebną pracę. Powinni. Przykładów jest pełno.
  • Gość: takiontu IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 09:34
    > W Warszawie rządzą przestraszeni
    > własnego cienia urzędnicy, którzy pozdejmowali strzałki prawoskrętu,

    Dopóki kierowcy nie nauczą się, że strzałka nie pozwala na jechanie jak na zielonym, to powinni zlikwidować wszystkie. Setki razy, jako użytkownik roweru, musiałem się przeciskać między samochodami stojącymi na pasach, kiedy zielone było dla pieszych, bo przecież JA MUSZĘ SKRĘCIĆ i gówno wszystkich obchodzi, że do ruchu się nie ma jak włączyć. Takich przykładów można monożyć setki - jazda "po palcach/piętach", slalom między pieszymi, wjazd na czerwonym z dużą prędkością (bo przecież "szczałka była zielona"!).

    Dla wszystkich cwaniaków przypomenienie, że zielona strzałka, mimo koloru, to nadal czerwone światło. TRZEBA się zatrzymać, ale pewnie żaden buc w samochodzie tego nie zrozumie, dopóki jakiś debil mu w ten sposób nie rozjedzie żony/dziecka/męża/babci. Pozdrawiam też wszystkich, którzy trąbią na przepisowo pokonujących ten znak. Jak traficie na mnie, to zapewniam, że po zatrąbieniu/mruganiu długimi będziecie stali aż do normalnego zielonego.
  • Gość: ja IP: *.devs.futuro.pl 22.04.10, 23:31
    krem23 napisał:

    > Poczytaj sobie wrocławskie forum o tematach komunikacyjnych, to
    > się przekonasz,że to prawda. We Wrocku walczy się z autami na
    > rzecz rowerów a i KM. inna sprawa, że władze, to beton, który
    > porusza się samochodami i nie widzi problemu.
    > KM musi być szybka i zróżnicowana, tak aby każdy miał wybór. Jak
    > będą tylko stare Ikarusy i fiaty-taxi, to nie będzie to
    > atrakcyjne. Musi być KM lux, no i uprzywilejowana jak i
    > częstotliwość zwiększona. Na Zachodzie ludzie przenieśli
    > się do KM, dzięki poprawie jej stanu, funkcjonowania a to dzięki
    > dobrym badaniom
    > potrzeb klienta. We Wrocku to się właśnie robi. Czas na Warszawę!
    > Wybierzcie Leppera, to odblokuje Wam z wraków Stolycę no i
    > większość przesiądzie się na rowery :P

    Nie muszę błądzić po różnych forach, bo bywałem, bywam i będę bywał w USA.
    Dlatego nie dam się nabrać na takie już przesadne slogany. Po wielu latach
    podróżowania oceniam znaczące różnice w ideach transportowych pomiędzy Europą a
    Ameryką. I nie da się tego ukryć nawet, że amerykańskie podejście jest bardziej
    słuszne. Przy największym stopniu zmotoryzowania społeczeństwa na Świecie mają
    największą swobodę warunków komunikacyjnych, przy jednoczesnym poszanowaniu
    wolności indywidualnej każdego człowieka. Nikt im w tym nie dorównał i pewnie
    nawet nie dorówna nigdy :)
  • krem23 23.04.10, 00:00
    I powiesz jeszcze, że dziur na Manhatannie w jezdni nie widziałeś?! A jest tam
    gorzej niż w niejednym polskim mieście.
    Słusznie pisze lajkonik (bodajże): trza zmienić MENtalność a niestety mamy
    wyścig szczurów. jest nadzieja, że jak najedzą się hormonów w kurczakach, to
    padną i tylko karawanów i księży będzie brak...
    Komunikacja niestety dyskryminuje wiele grup społecznych.
    Jakie społeczeństwo - takie władze.
    www.youtube.com/watch?v=JTa_EoYdvb8 - tak było, tak jest i tak będzie,
    dopóki ktoś nie powie stop!
  • Gość: World IP: 195.117.230.* 23.04.10, 08:37
    krem23 napisał:

    > I powiesz jeszcze, że dziur na Manhatannie w jezdni nie
    > widziałeś?! A jest tam gorzej niż w niejednym polskim mieście.

    Dziury jak dziury, ale najlepsze są te wielkie żelazne płyty:
    www.phototrans.eu/14,310602,0,Orion_07_501_HEV_6626.html
    Widać, że szukasz na siłę bzdur o Ameryce :) A to przecież nijak się
    ma do tego, co pisał poprzednik - czyli do swobody przemiszczania
    się Amerykańców i poszanowania ich wolności. Bo co może obchodzić
    zazdrosnego Polaka fakt, że Jankesów stać na ewentualne częstsze
    wymiany zawieszeń w swoich samochodach, a Ciebie na przykład już nie
    stać :) Gorsza sprawa, że nie dotyczy to tylko indywidualnych
    Polaków, ale też ich zbiorowości - czyli trudności z utrzymaniem
    należytego stanu zawieszenia w autobuisach zbiorkomu (dotyczy to
    szczególnie nowszych autobusów nowszych - niskopodłogowych ze
    względu na słabszą konstrukcję w porównaniu do starszych poczciwych
    Ikarusów). Także argument masz do bani, bo znowu jest przeciwko
    Polsce a nie USA :)

    > Słusznie pisze lajkonik (bodajże): trza zmienić MENtalność a
    > niestety mamy wyścig szczurów. jest nadzieja, że jak najedzą się
    > hormonów w kurczakach, to padną i tylko karawanów i księży będzie
    > brak...

    Jakoś takie pobożne życzenia mało przekonują innych :)
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 08:22
    Chinczykow stac na produkowanie zawieszen na kredyt

    jak przyjdzie do splacania tych kredytow bedzie placz i zgrzytanie
    zebow
  • Gość: mariusz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.04.10, 23:07
    Trzeba egzekwować prawo - a jeszcze nie widziałem żeby policja takiego
    delikwenta za wjeżdżanie na skrzyżowanie jeżeli za nim brak m-ca na kontynuację
    jazdy ukarała ! Świtała do lewo-skrętu powodują że na jednym cyklu przez rondo
    przebija się dwa razy mniej samochodów - a często podczas cyklu przez rondo nie
    przejeżdża tramwaj. Tak więc - organizacja ruchu na tym rondzie to MEGA KLAPA i
    blokuje cały ruch z Al. Jerozolimskich !
  • Gość: braszyns IP: *.120.225.195.static.bait.pl 22.04.10, 21:17
    a może jeszcze trochę buspasów stworzyć ???????????????
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:23
    odejdż ze stanowiska, na które się nie nadajesz. Wychowałeś się na
    fiacikach i syrenkach. Ruch był wtedy jak na zdjęciach w 40-latku, a
    usiłujesz zarządzać prawie 3 mln metropolią. Już dziś można korki
    zmniejszyć tylko trzeba myśleć. Myśleć i jeszcze raz myśleć. To nie
    boli.
  • vladexpat 22.04.10, 21:32
    Bez jaj! Chcecie zobaczyć prawdziwe korki to jedźcie do Moskwy. A mają
    rozbudowaną sieć metra.
  • Gość: ... IP: *.toya.net.pl 24.04.10, 23:09
    To nie jest kwestia tego, zeby gdzies pojechac i cos zobaczyc. Dane z urzadzen nie klamia.
  • Gość: Uk IP: 83.243.107.* 22.04.10, 21:40
    WIWAAAAAT !!!!!!!
  • Gość: Adam_67 IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 21:42
    Czy w mieście gdzie ruchem rządzi Słońce Mazowsza Galas i Geniusz Warszawy Ruta,
    może być inaczej ?

    Proponuję domalować jeszcze 120km buspasów !
  • pis_to_pic 22.04.10, 21:43
    Brak inwestycji w tak mocno promowany transport zbiorowy z każdym rokiem
    będzie powodował wzrost samochodów w mieście.
    Na dzień dzisiejszy mamy jedna inwestycję : metro, które tak naprawdę po
    zakończeniu 1 fazy budowy wiele nie zmieni (pokrycie trasy z tramwajami).
    Inwestycje w tabor polegają na wymianie, a nie rozbudowie floty. Trudno się
    zatem dziwić, że mieszkańcy wybierają samochód, może dłużej ale za to
    komfortowo.
  • w.i.l 22.04.10, 22:07
    Tej pani juz dziękujemy.
    --
    2325 zł 38 gr na sekundę - to koszt nieróbstwa Donalda Tuska.
    Licznik bije: z każdą sekundą o 2325 zł 38 gr przyrasta dług III RP
    pod rządami PO.
    Zapłacisz Ty.
    www.zegardlugu.pl/
  • Gość: welcometohell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:16
    ..rocznie na stanie w korkach w wąskich uliczkach z debilnymi znakami i
    ograniczeniami !

    Dobra robota !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.