Dodaj do ulubionych

Pierogarnia na Bednarskiej

07.03.04, 17:37
Pierogi srednie - co najwyzej poprawne, porcja za 10 zl jest
sniadaniowa, zurek powalony totalnie. Mila obsluga i wnetrze.
Szkoda fatygi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysztof Re: Pierogarnia na Bednarskiej IP: 172.20.6.* 07.03.04, 19:25
      Drogi Panie,
      wodzony wywiadem z wlascicielem lokalu, ktoty ukazal sie zdaje
      sie 2 tyg temu w GW, odwiedzilem te knajpke w towarzystwie
      kobiety mojego zycia. A musi Pan wiedziec, ze jestesmy fanami i
      smakoszami pierogow i z "niejednego pieca" juz sie nimi
      delektowalismy. Dodatkowo moja tesknota za tym daniem powodowana
      jest zagranicznym miejscem mego zamieszkania. Tak wiec pelni
      zapalu i cieszacy sie na kulinarna uczte udalismy sie w owa
      sobote w godz lunchu na ul. Bednarska. Sama piwnica, ktora sie
      Pan tak zachwyca, nie zrobila na nas duzego wrazenia.
      Architektura wnetrza sliczna, ale wystroj raczej cepelia. Z
      wymienionych w karcie kilkunastu rodzajow pierogow byly do
      dyspozycji trzy. Zamowilismy wiec z miesem, jablkami, zur z
      kielbasa, barszcz czerwony i kaszanke. Czas oczekiwania 30min
      nie swiadczy dobrze o sprawnosci personelu. Pierogi optycznie
      nie przekonywujace, blade i grube ciasto. Farsz miesny
      przecietny, jablkowy jeszcze mniej zjadliwy. Zur kwasny, barszcz
      absolutnie przeczosnkowany. Najlepsza w tym wszystkim, tak
      wygwizdana przez Pana kaszanka. Ogolnie nie polecam tego lokalu
      moim znajomym, znacznie lepsze pierogi jadlem w kilku innych
      miejscach Wawy, m.in. u Spiewajacych Kelnerow w Galerii Mokotow.
      Suma sumarum stracony czas i wyrzucone pieniadze. Jedynie
      charytatywny cel Pierogarni poprawil mi nieco humor. Pozdrawiam,
      cieslewiczchristoph@hotmail.com
    • Gość: Joanna Re: Pierogarnia na Bednarskiej IP: 172.20.6.* 25.03.04, 11:37
      Po przeczytaniu artykułu udałam się do Pierogarnii, mi.in
      dlatego, że pierogi są jednym z moich ulubionych dań. Problem
      miałam z moim Facetem, które wziąć - wszak wybór może nie
      oszłamiający, ale poprawnie zróżnicowany. Oczywiście bez ruskich
      nie mogło się obejść. Jeżeli chodzi o drugą porcję stanęło na
      pierogach szefa. Mieliśmy zjeśc po połowie każdych. Niestety oba
      zaserwowane dania były fatalne. Farsz ruskich w 85% składał się
      z kwaśnego białego sera i szczypiorku. Farszem pierogów szefa
      okazała się zmielona, sucha wątróbka. Abstrahując natomiast od
      kiepskiego smaku, należy również podkreślić, że 6 średniej
      wielkości pierogów za 10zł, nawet biorąc pod uwagę szczytny cel
      (brak informacji w samym lokalu na ten temat), to cena na pewno
      nie niska! Surówki owszem - sporo (częśc z marchewki, częśc z
      kapusty), ale dość mdłej w smaku. A woda brzozowa - woda
      niegazowana zupełnie bez smaku o lekkim żółtawym kolorku
      (3zł!!!). Wnętrze - może być. Reasumując - jedna wizyta
      wystarczy.
    • Gość: Jan mam wiele zastrzezen, niestety IP: *.gfk.pl 08.04.04, 14:57
      Bylem z przyjacielem w tym lokalu i niestety jestem rozczarowany.
      Po pierwsze nie ma tam zadnej informacji o szczytnym celu, w
      jakim mam placic sporo za male porcyjki pierogow.
      Po drugie obsluga jest opryskliwa i nieprzyjazna. To szczegolnie
      zaskakujace skoro ma to byc lokal ktoremu przyswieca wyzszy cel.
      Po trzecie wszystko dzieje sie strasznie wolno.
      Po czwarte - brak mozliwosci zamowienia pol porcji, co jest
      powazna wada, gdyz niektorzy jedza malo, a inni lubia porownac
      rozne smaki. Nie kazdy moze jak smok pochlanac kilka porcji.
      Chyba tylko atrakcyjne miejsce powoduje ze jest tam sporo
      klientow.
      W sumie zaledwie troja.
    • Gość: SLAW Re: Pierogarnia na Bednarskiej IP: 195.94.207.* 23.02.05, 09:15
      co do wczorajszych pierogow to :

      LOKAL - czysto, ale jakby brakowało trochę dekoracji - Styl na ludową karczmę
      tylko właśnie ...dekoracja dopiero jedzie z magazynu :-))

      PIEROGI - były chyba wszystkie rodzaje - każde z naz zamówiło inne i
      wymienialiśmy się - oczywiścia ja na tym skorzystałem _hii hii
      - z kapustą- kwaśna kapusta
      - czerwone diabolo - z papryką i mięsem - czerwone z miesem czyli daleko im do
      ostrych i palących
      - z dudkami - jak z mięsem :-))

      !!!!!!!!!! najbardziej smakowały mi skwarki :-)) pyszne :-))))))

      popiliśmy to wodą brzozową i żywczykiem ( to nie jest piwo ) wyglada jak woda
      brzozowa - przezroczysty napój , podawany na zimno :-))

      ZUPY - Jadłem z Dorotą biały barszcz- ona bez kiełbasy ja z kiełbasą - i
      tylko taka była różnica :-)

      MINUS - muzyka _ przeboje ok tylko nie pasują TOTALNIE do miejsca _ mój Jazzik
      byłby nawet lepszy od tego co leciało z glośników

      DUŻO miejsca - sa stoły z ławami na 6 -8 osób , są też stoliki 4 osobowe , Jest
      pokoik dla dla dzieci z tablicą do rysowania kredą :-))


      OCENA _moja _3+ nie powaliomnie na kolana ale najadłem sie - za 30 zł z lutka
      kawą .
      jeszcze raz tam pójde ale tylkodlatego ,ze obok jest jakaś mała herbaciarnia i
      chciałbym ja sprawdzic .
      Byłem chyba obiektywny w sojej opini na temat tego cowidziałem i smakowałem -

      a moze ja wybredny jestem , co ? ;-))


      Mmmmuuuaa'a - jak my zrobimy pieogi to ___zobaczysz , jeszcze zaskocze Cie (
      mam taka nadzieję )

      Z PIEROGARNI nadawał dla Was ___ Wasz ulubieniec , Slaaaaaw ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka