Dodaj do ulubionych

Ratusz uległy wobec deweloperów, ekolodzy prote...

18.06.10, 09:22
Sprawa Jeziorka Czerniakowskiego pokazuje,że ratusz jest przeżarty korupcją.
Takich cudów i lawirowania pomiędzy przepisami,żeby Marvipol mógł wybudować
drogę przez osiedle jeszcze nie widziałem.
Nadinterpretacje przepisów połączone z faktem,że organem odwoławczym jest
kumpel gronkowca z partii powodują,że mieszkańcy są bezsilni w starciu z
bezduszną machiną urzędniczo-deweloperską (oficjalnie widomo,że zarząd
dzielnicy Mokotów sprzedał mieszkańców os. Bernardyńska za 1 mln złotych -
czyli dość tanio, licząc od łebka).

Czy te protesty coś zmienią? Wątpię, urzędnicy mieszkańców i prawo mają
gdzieś, sytuację zmienić dopiero może dobrze wypełniona kartka wyborcza.
Edytor zaawansowany
  • Gość: maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:30
    to wcale nie musiał być żart, wiadomo jakie cuda się dzieją gdy ktoś ma układy
    we władzach miejskich albo pieniądze aby kupić sobie takie układy
  • Gość: adam IP: *.aster.pl 18.06.10, 10:45
    To po prostu jest STRASZNE! Dlaczego nie ma żadnego bata na urzędników. To co
    dzieje się na Sadybie z Jeziorkiem Czerniakowskim, a teraz okazuje się także w
    Ogrodzie Saskim wymaga interwencji władz na rządowym szczeblu. Sądzę, że gdyby
    p. Schetyna był w dalszym ciągu ministrem MSWiA to przynajmniej byłoby do kogo
    interweniować, ale p. Miller na pewno nie zajmie się tym. Przecież obie sprawy
    są znane nie od dzisiaj p. Millerowi - tak sadzę - i co ... i nic. Brak akcji
    i reakcji.
  • bobcat0210 18.06.10, 11:07
    Organzacje społeczne (w tym ekolodzy) powinni mieć wpływ na
    poczynania urzędników poprzez pochodzące z wolnych, demokratycznych
    wyborów organy przedstawicielskie, jaką są Rady (Gminy, Dzielnicy,
    Powiatu, Miasta, Województwa), bądź nawet Sejm. Nie do
    zaakceptowania jest obecne chore prawo, które pozwala na sytuacje,
    że byle chłystek wrzaśnie "liberum veto" i ważna inwestycja staje.
    Kilka dni temu Gazeta podała bulwersujący przypadek, że budowę
    obwodnicy Warszawy (miasto się dusi w korkach) wstrzymuje jakiś
    skretyniały dziadyga, który ma mnóstwo wolnego czasu, więc może się
    bawić w protesty na zasadzie "nie, bo nie".
  • Gość: black eye IP: *.chello.pl 20.06.10, 07:48
    Nie do
    > zaakceptowania jest obecne chore prawo,
    Takie "chore prawo" jest w całej Uni jeteligancie będacy zapewne
    jednym z nieduoczonych urzędników. Nie odpowiada Ci że
    społeczeństwo ma cokolwiek do powiedzienia to wybierz się do Korei
    Połnocnej i tam zyj szczęśliwie. Po pierwsze to mimo raźących
    błedów w procedurach inwestycja firmy M postępuje. Urzędnicy
    warszawscy robia bąd na błedzie i postulujesz żeby społeczeństwo
    miało w tej kwestii JESZCZE MNIEJ DO POWIEDZENIA mimo że obecnie
    jest juz prawie całkiem bezradne. Czemu nie postulujesz żeby
    urzednicy odpowiadali z prywatnej kieszeni za swoje błedy tylko
    obrażasz emeryta który okazał się bystrzejszy niż banada
    urzędników? Jak to jest że emerytowi wystarczyło wydrukowac sobie
    ustawy z inwernetu i wszędzie wygrywa z urzędnikami bo robią tyle
    błedów? Temu panu nalezy się szacunek. On ma prawo walczyć o swoje,
    wytłumacxył dlaczego podjął taką decyzję. A ty tak po prostu
    oddałbyś swój wyremoentowany dom bo cel wyższy, inwestycja itd? Nie
    daje ci do myslenia ta sytuacja? Sądzac po takich tekstach część
    społeczeństwa nie dorosła do demokracji i społeczeństwa
    obywatelskiego. Ty mentalnością tkwisz chyba w zaborach.
  • Gość: pawka IP: *.wtt.altkom.pl 18.06.10, 11:27
    no k... poj... ich...
  • brudno 18.06.10, 11:53
    Nie należę do PiS, więc w każdej sprawie z góry nie zakładam
    korupcji i układu. Choć nie wykluczam.
    Tradycją już jest, iż urzędnicy patrzą przede wszystkim na formalną
    poprawność, przywołane przepisy, dodane załączniki. Zaś co się
    naprawdę dzieje, to już mniej ważne. Odpowiadają za zgodność z
    przepisami, nie zaś za jakieś żabki, krzaczki, spacerowiczów.
    To nie tylko polska specjalność - są dziesiątki amerykańskich filmów
    pokazujących jak bogaci inwestorzy z pomocą dobrze opłacanych
    prawników forsują społecznie szkodliwe przedsięwzięcia.
    Prawo protestu mają zarówno mieszkańcy jak i organizacje społeczne.
    To nie tylko temat zmonopolizowany przez inwestorów, radnych i
    urzędników.
    Oczywiście przy protestach też są patologie - organizacji
    pseudoekologicznych, wymuszających opłaty sponsorów, faktycznie
    łapówki za odstąpienie od blokowania jakiś inwestycji, pojedyncze
    osoby we własnym interesie albo z pieniactwa blokujące inwestycje
    wszystkim mające służyć.
    Obok mojego bloku mieszka na przykład pani, która wiele listów z
    protestami napisała, by nie dopuścić ruchu samochodowego na ulicy
    koło nas, bo jej jamnik na spacerze się płoszy.
    Ciągle jednak urzędnicy nie odpowiadają swoimi stanowiskami i
    własnymi pieniędzmi za decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa,
    nawet stwierdzonym wyrokami NSA. A powinni - niezależnie czy
    naruszają prawo za łapówki czy z głupoty, niechlujstwa.
    Przywoływany tu przez kogoś a wcześniej opisywany w GW człowiek
    blokuje inwestycje właśnie z powodu urzedniczego niechlujstwa, bo
    komuś zapłacono za opinie, gdy nawet d..y nie ruszył, by sprawdzić
    czy istnieją domy o których się wypowiadał.
    Tak samo w sprawie Jeziorka Czerniakowskiego decyzję podejmować mogą
    urzędnicy i radni, którzy nad nim nigdy nie byli - no i nie
    opracowali planów zagospodarowania terenu, których brakuje dla chyba
    wiecej niż połowy Warszawy.
  • bobcat0210 18.06.10, 13:58
    > Przywoływany tu przez kogoś a wcześniej opisywany w GW człowiek
    > blokuje inwestycje właśnie z powodu urzedniczego niechlujstwa

    Od pilnowania czy urzędnicy przygotowali swoje decyzje starannie,
    czy niechlujnie - są stosowne instancje kontrolne. Ów dziadyga w
    rozmowie z dziennikarzem TV jednoznacznie dał do zrozumienia, że
    fakt znalezienia formalnego uchybienia w dokumentacji posłużył mu za
    wygodny pretekst, bowiem gdyby do niczego nie można się było od tej
    strony przyczepić - on i tak by protestował, na zasadzie "a po co ja
    się mam stąd wynosić?".

    Na takich powinno się stosować rozwiązania siłowe, nota bene
    przewidziane Spec-Ustawą Drogową. Już kilka razy z powodzeniem z
    nich skorzystano.
  • brudno 19.06.10, 10:33
    Przez lata dokończenie poszerzania ulicy Powstańców Śląskich
    blokowała słynna rodzina Gmurków i ich rudera.
    Twierdziłem iż da się sprawę załatwic za litra.
    Bo dam go jakiemuś kierowcy ze Wschodu, (np. z Podlasia) a potem
    powiem, by starał się jechać tą ulicą prosto.
    Potem tylko wywieźć gruz...
  • Gość: EUROpejczyk IP: *.acn.waw.pl 18.06.10, 22:17
    Nie trzeba tutaj żadnych ekoaktywistów. Te ich masy krytyczne, wyłączanie ulic dla samochodów i tzw. uspakajanie ruchu poprzez zwężanie i ograniczanie przepustowości. To wszystko to pomysły tej zielonej gangreny. Te ich ograniczanie zabudowy i ruchu. Tu trzeba wziąć kija i energicznie ograniczyć ekologów!
  • antypolityk1 19.06.10, 00:22
    Przejedź się na zgniły komunistyczny Zachód i zobacz jak tam się wycisza drogi i
    ogranicza ruch. Tam to jest dopiero. U nas to przynajmniej możesz robić co
    chcesz, bo i tak rządzi głownie kasa inwestora. Ciesz się , że mieszkasz w
    Polsce, a nie na przykład w takiej komunistycznej Holandii, gdzie rowerzysta to
    święta krowa. Niech żyje samochód ! Tylko co jak skończy się ropa?
  • eurydyka102 19.06.10, 06:47
    Te fikcyjne projekty są piękne i zabudowa NAPEWNO nastąpi i nie z
    powodu korupcji tylko EKSPLOZJI DEMOGRAFICZNEJ i nie będą to
    wspaniałe apartamentowe tylko slamsy bo gdzieś trzeba będzie
    mieszkać. Na szczęście mam podstawy sądzić, że nie doczekam tej
    strasznej chwili kiedy miliony nowonarodzonych nędzrzy będą szukały
    swojego miejsca. lidia b.
  • Gość: Urzędnik Państwowy IP: *.152.132.40.dsl.dynamic.eranet.pl 22.06.10, 12:46
    a pieniądze w katolickim Kraju cuda czynią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.