Dodaj do ulubionych

Dawna ambasady Danii przemieni się w biurowiec

07.08.10, 14:41
Budynek przy Rakowieckiej 19 - ciekawa modernistyczna willa z lat 30-tych, mieszcząca niegdyś ambasadę Danii (a wcześniej konsulat szwajcarski), zostanie przebudowana na zlecenie firmy Dipservice na biurowiec klasy A

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/hd/hh/x6xe/SmPvBzYTrFNl2Y9gfB.jpg

Od strony ul.Rakowieckiej nadbudowane zostaną 2 kondygnacje a strony ul.Starościńskiej 1 kondygnacja.

Wg. autorów projektu przebudowy firmy APMD: "W części nadbudowanej intencją projektantów było stworzenie fasady od strony zewnętrznej nawiązującej stylistyką do architektury lat 30-tych, wyraźnie jednak oddzielając „nowe” od „starego” poprzez cofnięcie nadbudowanej bryły i zastosowanie współczesnych, szlachetnych materiałów (szkło i okładzina z blachy cynkowo-tytanowej). Od strony podwórza, gdzie istniejące elewacje są wynikowe- pozbawione detalu i jakiegokolwiek opracowania architektonicznego- zaproponowano neutralną, współczesną architekturę z dużymi płaszczyznami szkła i współczesnymi detalami."

źródło:
www.apmd.pl


Na wizualizacjach prezentuje się to tak:

http://www.apmd.pl/s/p/gals/48/1279033055_4.jpg

http://www.apmd.pl/s/p/gals/48/1279033065_3.jpg

http://www.apmd.pl/s/p/gals/48/1279033028_6.jpg


Nie wygląda to tak tragicznie, ale mimo wszystko szkoda...

--
Tak dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
Warszawa w obiektywie
Edytor zaawansowany
  • andrzej_b2 16.08.10, 17:31
    W latach międzywojennych przedstawicielstwo Królestwa Danii w Polsce było w randze poselstwa. Początkowo mieściło się przy Pięknej 10, później przy Królewskiej 3. Posłem nadzwyczajnym i pełnomocnym przez wiele lat był Niels Peters Arnstedt, a konsulem honorowym dr Wacław Brun – brat Henryka Bruna ostatniego właściciela firmy „Krzysztof Brun i Syn”. Miał on swe biuro przy Bielańskiej 2, r. pl. Teatralnego.
    Któż przed wojną nie znał owego narożnika? To było tradycyjne miejsce spotkań kilku pokoleń warszawiaków.

    http://foto1.m.onet.pl/_m/59273abffffd2223781105ef9435b5ad,10,19,0.jpg
    Narożnik Bielańska 2 - lata międzywojenne (foto z portalu [Warszawa] Dawno, dawno temu i... niedawno...)

    Wróćmy jednak do Wacława Bruna. Kupiec i przemysłowiec, po uzyskaniu (1911) doktoratu z filozofii na Uniwersytecie w Lipsku, przez 27 lat pełnił obowiązki wiceprezesa Zarządu firmy „Krzysztof Brun i Syn”, członek zarządu kilku instytucji przemysłowych, członek Rady Opiekuńczej szkół handlowych i sędzia handlowy. Nie dane mu było dożyć wybuchu wojny, zagłady firmy i hekatomby miasta. Zmarł w końcu grudnia 1938 r.
  • andrzej_b2 16.08.10, 17:44
    (Przy okazji wątku, nie mogę oprzeć się pokusie poświęcenia kilku zdań rodzinie Brunów.)
    Henryk Brun, główny akcjonariusz firmy, pracę zawodową łączył z ożywioną działalnością publiczną. Był posłem na Sejm, prezesem Stowarzyszenia Kupców Polskich i prezesem Naczelnej Rady Zrzeszenia Kupiectwa Polskiego.

    http://foto1.m.onet.pl/_m/ceed8de87eeb1af473e50b63c21250f9,10,19,0.jpg
    Henryk Brun i współpracownicy w biurze firmy, przy Bielańskiej 2 (foto z portalu Historia Firmy i rodziny Brunów w zdjęciach)

    Do niego więc, jako do głowy kupiectwa polskiego, w kwietniu 1940 r. zwrócili się Niemcy o organizacje zbiórki pieniężnej na siedzibę SS w Warszawie. Wobec braku z jego strony reakcji Gestapo podjechało pod sklep z przygotowaną już listą wpłat. Indagowany przez nich Brun zapytał krótko „czy to jest dobrowolne?”. Padło potwierdzenie. Wówczas odparł bez namysłu: „Nic z tego”.
    Na reakcję Niemców nie trzeba było długo czekać. Wkrótce został aresztowany a 21 czerwca, wraz z Ratajem i Niedziałkowskim, stracony w Palmirach.
  • andrzej_b2 16.08.10, 17:53
    Z czterech wspólników firmy wojnę przeżyło trzech, ale tylko Stefan Brun z całej rodziny pozostał wierny tradycji kupieckiej. Jeszcze w latach 60. prowadził w Warszawie prywatny sklepik z materiałami biurowymi. Jego synowie Stanisław i Krzysztof, już „poszli w motoryzację”. Obydwaj ukończyli studia politechniczne i pracowali w Warszawskiej Fabryce Motocykli (Mińska 25). Stanisław był współtwórcą skutera Osa.

    http://foto3.m.onet.pl/_m/79ae2630cbe1d276357856c88b0f10b7,10,19,0.jpg
    Krzysztof Brun (pocz. lat 50.XX w). Foto z portalu Gdański Automoto Klub

    Obydwaj byli wielokrotnymi mistrzami Polski w wyścigach motocyklowych, znanymi z brawury uczestnikami wielu rajdów i wyścigów krajowych oraz zagranicznych.

    Pozdrawiam:-)
  • s.fug 17.08.10, 18:46
    Jak dla mnie też nie wygląda to źle, ale...
    czy ten pionowy, ciemny pas musiał wjechać na starą elewację, i to w
    jej najciekawszym miejscu? I czy nadbudowa i tu nie mogła być choć
    trochę cofnięta?
    I druga rzecz - czy nie można było zachować latarni? Rozumiem, że
    inwestor chciał mieć daszki nad wejściami, ale przecież to by się dało
    pogodzić...
  • rubeus 21.08.10, 22:27
    s.fug napisał:

    > Jak dla mnie też nie wygląda to źle, ale...
    > czy ten pionowy, ciemny pas musiał wjechać na starą elewację, i to
    > w jej najciekawszym miejscu?

    I mnie to drażni - wizualnie nie pasuje

    > I czy nadbudowa i tu nie mogła być choć
    > trochę cofnięta?

    > I druga rzecz - czy nie można było zachować latarni? Rozumiem, że
    > inwestor chciał mieć daszki nad wejściami, ale przecież to by się
    > dało pogodzić...

    A masz konkretny pomysł jak ?

    --
    Tak dla rozwoju infrastruktury
    komunikacyjnej w Warszawie

    Warszawa w obiektywie
  • allgau 23.09.12, 19:35
    latarnia musi wrócić! nawet na fragment ściany od strony Starościńskiej? choroba ten cały Dip Service czyli wiadomo kto nie ma za grosz szacunku dla tradycji i starego detalu, rozchrzaniaja tez Saską Kepę, pamiętajcie że uwłaszczyli się na cudzym... zatem moze warto pchnąć jakieś pismo do inwestora i mamy coś takiego jak DOComo czy coś rzekomo od ratowania takiej architektury, tylko tam same profesory, a gdzie 80. Professoren...
  • andrzej_b2 21.08.10, 12:52
    Poselstwo duńskie pierwotnie mieściło się w Pałacu Poznańskich, z wejściem od
    ul. Pięknej.

    http://foto2.m.onet.pl/_m/6b77e48f3eb842927eb18006e422a96e,10,19,0.jpg

    Ostatnim przed wojną właścicielem pałacu był Abram Sojka, prezes Towarzystwa
    Przemysłowo-Handlowego Węglem i Koksem (z Oddziałem w Katowicach).
    Jak wspomina H. Morasiński (Stolica 1959, nr 45) „...kiedy w 1937 r. oglądałem
    wówczas pusty lokal, chcąc go przystosować na siedzibę dla centralnego zarządu
    jednej z hut, nie przedstawiał się imponująco. Jedynie sala na parterze od
    strony al. Ujazdowskich nosiła ślady dawnej świetności. Zarządca budynku
    oświadczył mi wówczas, że ostatnio mieszkał tu Piotr Wertheim, konsul perski”,
    członek Rady Nadzorczej Banku Handlowego [przyp. andrzej_b2].
    W gmachu mieszkał też Tadeusz Dołęga Mostowicz – autor m.in. Znachora, Profesora
    Wiczura i Kariery Nikodema Dyzmy.
  • grzegorzm_warszawa 05.07.12, 20:35
    Budynek ten był przed wojną siedzibą firmy "Roche" i powstał już w 1926 roku wg. projektu Romualda Gutta !
  • kusama 21.08.12, 22:01
    Jak dla mnie - niezły pomysł. Nienachalny. Wróci życie do tego zakątka!
    pzdr
  • hrabia_piotr 27.08.12, 20:24
    O tak, pracownicy biur wprowadzą tu życie, jakich mało :-/
    --
    Podróże tu i tam
    Zagadkowa Warszawa
    Fenomen Warszawy, czyli blog o...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.