Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz...

IP: 94.75.91.* 20.09.10, 09:04
Olaboga, dwa kilometry dodatkowego spaceru per dzień! Straszna sprawa, to się do prasy nadaje!
Marudzą jakby nie wiedzieli nic o lokalizacji, gdy kupowali mieszkania.
Obserwuj wątek
    • poniedzielny Kupili na dapupiu, a teraz marudzą! 20.09.10, 09:15
      Kupili na końcu świata żeby było tanio, a teraz chcieliby mieć komfort funkcjonowania jak w centrum miasta. Niestety, sieć komunikacji miejskiej ma to do siebie, że gęsta jest w mieście, a na przedmieściach już nie. A to osiedle jest nie tylko na skraju Warszawy, ale wręcz na skraju przedmieścia...
          • Gość: pm do bezmyslnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 12:38
            no i po co takie głupie pisanie?
            totalnie nie rozumiem czemu ludzie wylewają jad pisząc, że nie trzeba było kupować mieszkania na białołęce. nie wszystkich stać na kupno mieszkania w dobrze skomunikowanych lokalizacjach. władze miasta są po to by budować różnoraką infrastrukturę. w tym przypadku nie jest to trudne, chodzi tylko o przestawienie przystanku i zmianę trasy autobusu. istotnie ogromny wysiłek organizacyjny, na który nie stać m. st. warszawy
            • Gość: f Re: do bezmyslnych IP: 195.187.250.* 20.09.10, 22:20
              Mam dom w pobliżu osiedla. Jeśli przestanek zostanie przestawiony, to odległość od mojego domu do przystanku sporo się zwiększy, a obecnie także wynosi około kilometra ;) (i do tego konkretnego i do następnego)
              Więc to nie takie hop-siup, żeby wszystkim dogodzić.
          • Gość: lucyferos Re: d1ler, nie pisz głupot IP: 178.56.150.* 21.09.10, 00:32
            Gość portalu: emd napisał(a):

            > Trzeba było na wsi mieszkania nie kupować :)

            Dokładnie..
            Ta Białołęka ma tyle wspólnego z Warszawa co ja z czarną mambą.
            Bliżej stąd do Legionowa niż Centrum Miasta.
            Poza tym-po kiego kanta pchać się na taki wygwizdów gdy nie ma się auta (które zeżarł kredyt na "tanie"mmieszkanie.
            Zreszta..autem stoi się tam pewnie co rano 2 godziny w korku chcąc dojechać np.do Centrum.
            Białołęka to taka lipa,że już chyba lepiej mieszkać w ..Wyszkowie albo Radzyminie.
            To nie są czcze słowa-dzięki S8 dojazd do Warszawy jest wygodniejszy i szybszy (wąskie gardło tylko w Markach).I tyle.
        • Gość: mmena Re: d1ler, nie pisz głupot IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 20.09.10, 12:51
          Gość portalu: auxan napisał(a):

          > Jak budowali Ursynów czy inne osiedle to już wcześniej było mnogo autobusów? Sp
          > róbuj przejść przez 10 minut ten kilometr np. z przedszkolakiem. Będzie spacere
          > k?

          Oczywiscie, ze bedzie. Coz to za odleglosc!! Kilometr jest w stanie przejsc i przedszkolak, i mlodsze dziecko.
          Na zakupach w hipermarkecie chodzicie wiecej niz kilometr i nie ma z tym problemu, a jak trzeba na przystanek to okazuje sie, ze jest to odleglosc nie do przebycia.
          • Gość: f451 ale w ludziach komuna utkwiła... strach patrzeć. IP: 178.73.49.* 20.09.10, 22:25
            nie rozmawiamy o spacerkach ani preferencjach długości spacerków ani wydolności przedszkolaków.
            po to płacimy podatki na miasto, by coś z tego mieć. właśnie sensownie i szybko ustawione przystanki (między innymi). i właśnie tramwaj, most i metro. i również na białołęce a nie tylko na zamieszkałym przez kilku prominentnych polityków żoliborzu.
            komentarze w stylu "jak chcesz szybko dojechac do pracy to kup se helikopter albo sie przeprowadź" to przejaw skomunizowania. bo w normalnym kraju obywatele mają prawo wymagac od miasta normalnej, skutecznej komunikacji.
            • Gość: lucyferos Re: ale w ludziach komuna utkwiła... strach patrz IP: 178.56.150.* 21.09.10, 00:38
              Gość portalu: f451 napisał(a):

              > nie rozmawiamy o spacerkach ani preferencjach długości spacerków ani wydolności
              > przedszkolaków.
              > po to płacimy podatki na miasto, by coś z tego mieć. właśnie sensownie i szybko
              > ustawione przystanki (między innymi). i właśnie tramwaj, most i metro. i równi
              > eż na białołęce a nie tylko na zamieszkałym przez kilku prominentnych polityków
              > żoliborzu.
              > komentarze w stylu "jak chcesz szybko dojechac do pracy to kup se helikopter al
              > bo sie przeprowadź" to przejaw skomunizowania. bo w normalnym kraju obywatele m
              > ają prawo wymagac od miasta normalnej, skutecznej komunikacji.

              Ale zrozum-przecież Białołęka to nie jest właśnie Miasto..
              a większość mieszkańców to przybysze z innych województw-studenci i robiący "karierę" wszelaką gastarbeiterzy z Lublina,Kielc- Oni właśnie gdzie indziej płaca podatki.Tu jest myk..
        • Gość: balbin79 Re: d1ler, nie pisz głupot IP: *.acn.waw.pl 21.09.10, 03:21
          Gość portalu: auxan napisał(a):

          > Jak budowali Ursynów czy inne osiedle to już wcześniej było mnogo autobusów? Sp
          > róbuj przejść przez 10 minut ten kilometr np. z przedszkolakiem. Będzie spacere
          > k?

          bzdury piszesz.
          Mieszkam na owym ursynowie ponad 29 lat, i jak wiekszosc tych co zasiedlala owe osiedle musiala biegac do najblizszego przystanku z jednym jezdzacym autobusem ponad kilometr.
          Do przedszkola matka odwozila mnie na dolny mokotow codzien rano, do szkoly to samo, i dalo sie zyc..
          takie byly czasy, z czasem sie zmienilo sklepy metro dziesiatki autobusow- zapewne podobnie bedzie i na bialolece, tyle ze na wszystko trzeba czasu.
          Nie mozesz wymagac by osiedle polozone na zadupiu, w szczerym polu, bylo skomunikowane jak centrum...(najlepiej jeszce bezposrednia linia do centrum lub metra) jezdzaca co 10 minut.

      • Gość: loko Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 178.73.48.* 20.09.10, 21:06
        Nie o to chodzi aby rzadac autobusu, prosze czytac ze zrozumieniem. chodzi o to aby przeniesc slupek przystankowy (poniewaz i tak nie ma zatoki, wiaty, smietnika) nieco blizej, poniewaz 9 na 10 osob idacych na przystanek jest z osiedla. slownie wykopac slupek i wkopac w nowe miejsce, bez wiat, zatok i innych jak twierdzisz luksusowych udogodnien jak metro i tramwaj - a myslalem ze jest to normalne rzadanie podatnika ktory utrzymuje kawalek miasta.

    • Gość: grzegosz Ja też miałem do przystanku 1.5 km IP: *.181.217.40.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.10, 09:49
      Nikt nie kazał kupować mieszkań na wsi.

      Dlatego, kupiłem mniejsze mieszkanie, używane, i też na obrzeżach, ale za to centrum; i też mam (prawie) kilometr, ale nie do autobusu, ale do metra. I nie tracę dziennie 3 godzin na dojazdy, tylko łącznie 50 minut. Czyli dziennie 2 godziny i 10 minut na osobe, a jest nas (na razie) dwoje.

      Czyli 4h 20min na dobę oszczędzamy, to jest prawie 100 godzin miesięcznie oszczędzonych na dojazdach do pracy.

      No, ale z drugiej strony, ja mieszkam w tym samym mieście co wspomniani w artykule ;)
    • Gość: joachim Regaty? A to przy ul. Kobiałka? Linie 120 i 304? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 09:58
      Artykuł jest do dupy.
      Osiedle Regaty to tu: www.zielonabialoleka.info/komunikacja-na-osiedle-miasteczko-regaty
      Główna ulica w okolicy to ul. Kobiałka.
      Jeżdżą tam dwa autobusy: 120 (3 na godzinę, w weekend 2) i 304 (jeden do dwóch na godzinę w tygodniu).
      O ile chodzi o coś, czego na mapach google'a jeszcze nie ma, to tam jest max 450 metrów do przystanku (albo Mochtyńska albo Kobiałka-szkoła).

      Możliwe, że na tych polach na północ coś jeszcze zbudowali, ale jeśli to tak nowe, to draka jest z księżyca - będzie infrastruktura, będą drogi, będą autobusy, pisze się do ZTM nie do gazety... Tania sensacja...
      • gogaczek6 Nowy żłobek - w pobliżu osiedla Regaty 18.04.13, 21:17
        Chrześcijańska Spółdzielnia Socjalna „Nasz Domek” zaprasza dzieci w wieku od 6 miesięcy do 3 lat do nowego żłobka finansowanego z Funduszy Unii Europejskiej w ramach projektu: „ Żłobek Rodzinny – wspieramy powrót do pracy”, który od kwietnia 2013r rozpoczyna działalność na ul. Mochtyńskiej 92 – Warszawa Białołęka. Miesięczny koszt pobytu dziecka w żłobku to ok. 300 zł. Więcej informacji i zapisy pod numerem telefonu : 510 255 986
    • warzaw_bike_killerz Brawo mieszkancy! 20.09.10, 10:08
      W dobie polityki usprawniania i priorytetyzowania komunikacji miejskiej, wlodarze MUSZA sobie zdawac sprawe, ze komunikacja aby byla alternatywa do prywatnego transportu MUSI byc dostepna. Nie dajcie sie zbyc 1 km. Tu jeden km/ tam drugi km trzeba dojsc w ciagu dnia chodziarze komunikacji miejskie wydeptuja nieswiadomie po 20 km. By dojsc, by sie przesiasc, by wrocic.

      Mozna tez usprawnic komunikacje, dokladaja bagazniki rowerowe do autobusow. Tak jest w "wielu miejscach" w cywilizowanych krajach. Bagazniki rowerowe moga byc z przodu i z tylu autobusu :>

      Urzedasy do roboty - myslec tak, aby komuniakcja byla dostepna dla mieszkancow, a nie skazywac ich na maratony spacerowe!
      --
      Nie moge siebie czytac...
      Moja ulubiona impreza na grobach
      • tom_aszek Re: Brawo mieszkancy! 20.09.10, 10:32
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Nie dajcie sie zbyc 1 km. Tu jeden km/ tam drugi
        > km trzeba dojsc w ciagu dnia chodziarze komunikacji miejskie wydeptuja
        > nieswiadomie po 20 km.

        20 km dziennie dochodzisz do komunikacji miejskiej? :)

        > Mozna tez usprawnic komunikacje, dokladaja bagazniki rowerowe do autobusow.
        > (...) Bagazniki rowerowe moga byc
        > z przodu i z tylu autobusu :>

        Rowery w roli dodatkowych zderzaków?? Chyba jakieś opancerzone :)

        --
        Są dwie grupy ludzi, którzy śmieją się z prawa: ci, którzy je łamią i ci, którzy je stanowią.
        • mlopaci Re: Brawo mieszkancy! 20.09.10, 10:48
          tom_aszek napisał:


          > > Mozna tez usprawnic komunikacje, dokladaja bagazniki rowerowe do autobuso
          > w.
          > > (...) Bagazniki rowerowe moga byc
          > > z przodu i z tylu autobusu :>
          >
          > Rowery w roli dodatkowych zderzaków?? Chyba jakieś opancerzone :)
          >
          Proszę bardzo - www.bikes-on-buses.co.uk/
          • tom_aszek Re: Brawo mieszkancy! 21.09.10, 15:45
            mlopaci napisał:

            > tom_aszek napisał:
            > >
            > > Rowery w roli dodatkowych zderzaków?? Chyba jakieś opancerzone :)
            > >
            > Proszę bardzo - www.bikes-on-buses.co.uk/

            Niezłe :) ...do momentu pierwszej stłuczki...

            --
            Schody ruchome są po to żeby na nich stać.
            Schody nieruchome są po to, żeby nimi iść.
      • lucyferos Dzień Pieszego Pasażera 21.09.10, 00:52
        ZTM zapewne rychło nie przeniesie/zbuduje nowych przystanków na wsi jednak nie wszystko stracone!
        Zgłaszam inicjatywę, by umęczonych kilometrowym spacerem mieszkańców "Zielonej Białołęki" uczcić Dniem Pieszego Pasażera!
        Moja inicjatywa przewiduje ogłoszenie w/w na dzień 20 września!
    • Gość: woltron Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 10:13
      Są obrzeża i obrzeża... ja też mam "aż kilometr" do najbliższego przystanku, ale mam tam cztery linie autobusowe w tym jedną pośpieszną, która w szycie jeździ co ok. 10-13 minut do i z Centrum, a dwa kilometry dalej mam linię kolejową. Jak widać wystarczy dobrze wybrać miejsce, a nie kierować się tym, że metr kwadratowy mieszkania jest tańszy o 300 zł...

      Poza tym strasznie mnie drażni, że całą infrastrukturę ma robić miasto. Panie i panowie nie wiedzieli gdzie będą mieszkać, nie spojrzeli w plany, że nie ma dróg dojazdowych i autobusów?
    • robert_c Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... 20.09.10, 10:21
      Panie i Panowie.
      Pomyślcie czasem, czy to co piszecie czemuś służy, czy tylko wylewaniu żali, że mamy najprzyjemniejszy w tygodniu poniedziałkowy poranek.
      To, co piszecie co można skrócić do "widziały gały co brały" i "dobrze im tak". Rozumując w ten sposób trzebaby zakwestionoiwać powstanie I linii metra do Kabat, bo metro powstało w takim przebiegu tylko dlatego, że zaczęto budowac wielkie osiedle na Ursynowie. Różnica taka, że kiedyś planowano z głową i budowa metra ruszyła w Kabatach, gdy były tam jeszcze pola kapusty. Teraz miasto nie nadąża z inwestycjami komunikacyjnymi za powstajacymi osiedlami mieszkaniowymi. I to jest problem.
      Kto wydawał warunki zabudowy i pozwolenie na budowę? - miasto stołeczne. Przecież developer nie zbudował tego osiedla sam z siebie.
      Miejscy urzędnicy wydając decyzje dla osiedla Regaty wiedzieli doskonale, że zabudowa tych okolic stworzy poważne problemy komunikacyjne. Wraz z wydawaniem decyzji dla osiedli nie idą w parze inwestycje komunikacyjne. Tak jest od wielu już lat i we wszystkich niemal zakątkach Warszawy. W ten sposób władze miasta w sposób bezmyślny tworzą warszawskie slumsy i rzesze uzależnionych od własnego samochodu, jako jedynego dogodnego środka komunikacji.
      Teraz, gdy osiedle ma już pierwszych mieszkańców, przedstawiciele różnych miejskich urzędów nie potrafią nawet ze sobą rozmawiać, tylko zwalają jedni na drigich odpowiedzialność.
      Poważnym problemem Warszawy od lat jest bezplanowy rozwój miasta. Władze Warszawy powinny się wreszcie zastanowić jak temu skutecznie przeciwdziałać.

      --
      SISKOM
      TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej
      • Gość: gość Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.aster.pl 20.09.10, 11:07
        Robercie, w normalnych rozwiniętych gospodarczo państwach, koszty zbudowania infrastruktury towarzyszącej osiedlom (przedszkoli, ulic, chodników, przystanków,okolicznych mostków, a także zieleni itd.) ponosi DEVELOPER. Jest to oczywiste i stanowi warunek wydania wszelkich pozwoleń na budowę (w uproszczeniu oczywiście). Dlaczego developer - ano dlatego, że to on czerpie z takiej pomyślnej inwestycji największe zyski.Przy okazji - zyski developerów w Polsce są nieporównywalnie większe od tych w państwach rozwiniętych,a obowiązki w porównaniu z w/w - minimalne.
        • Gość: jaja bez przesady IP: 195.149.64.* 20.09.10, 15:00
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Robercie, w normalnych rozwiniętych gospodarczo państwach, koszty zbudowania i
          > nfrastruktury towarzyszącej osiedlom (przedszkoli, ulic, chodników, przystanków
          > ,okolicznych mostków, a także zieleni itd.) ponosi DEVELOPER. Jest to oczywi
          > ste i stanowi warunek wydania wszelkich pozwoleń na budowę (w uproszczeniu oczy
          > wiście).

          Napisz gdzie jest tak wspaniale jest to może sie tam przeprowadzę !!! W/g twojego rozumowania jak developer wybuduje osiedle w szczerym polu to ma do tego miasto dobudować ???

          Puknij się w głowę człowieku i pomyśl zanim coś napiszesz ...
          • Gość: gość Re: bez przesady IP: *.aster.pl 20.09.10, 22:01
            Nie miasto - ale to, co wyżej napisane. Łącznie z niektórymi drogami . W przypadku Białołęki okoliczni developerzy powinni się zrzucić i na mostek i na poszerzenie jezdni i na przystanki i na parę innych rzeczy. Sam wiesz, że TAK JEST w rozwiniętych państwach, więc - panie udziałowcu w którejś z firm developerskich, nie udawaj, że jest inaczej. W Polsce macie raj - hula dusza piekła nie ma. Tak jak w Miasteczku Wilanów, kiedy to najpierw developer skupuje tanio ziemię, buduje wszędzie, gdzie się da bloczki-slumsiki z cuchnącymi po każdym deszczu prze pół roku bajorkami od frontu, z oknami położonymi na wyciągniecie ręki od ulicy, potem sprzedaje drogo resztę ziemi miastu i żąda natychmiastowego wybudowania drogi do slumsików (sorry -apartaamentowców) , bo nie ma jak dojechać. I miasto ...buduje, a jakże. A pieniędzy na rzecz naprawdę ważną dla wszystkich mieszkańców Ursynowa, Wilanowa i Mokotowa - czyli ulicę łączącą Ursynów z Wilanowem, niestety, pieniędzy znowu braknie.
      • Gość: Szu Pytanie, co to osiedle W OGÓLE tam robi. IP: 178.56.129.* 20.09.10, 11:40
        Od koszmarnego blokowiska zgromadzonego wokół Skarbka z Gór do tego osiedla istnieje tylko zabudowa jednorodzinna. TYLKO. Najbliższe blokowiska na tej wysokości są dopiero na Klasyków (tj. powstają). Ale tam trochę inaczej wygląda kwestia komunikacji, pod ręką kolejka z jednej strony, Modlińska z drugiej.
        Ale na linii Ostródzka/Kąty Grodziskie i dalej Mochtyńska - w której powstało to osiedle - poza nim tylko domki, szeregowce, domki, szeregowce, szeregowce, domki, domki, domki... Kolejne powstają, teraz zaczęła się budowa wielkiego osiedla w okolicach Zdziarskiej, ale to też osiedle DOMKÓW. Czy jadę Głębocką czy Ostródzką - ruch kończy się praktycznie przy Berensona. Dalej jedzie 1 auto na 10. I nagle na końcu świata, gdzie jeszcze zabudowa jednorodzinna dopiero dociera, ni z tego, ni z owego to "osiedle"... nie mam pretensji do mieszkańców, ale kto wydał na to pozwolenie???
        PS. Mieszkając znacznie bliżej mam do najbliższego przystanku na Kątach Grodziskich/Zdziarskiej dobre 2 km :) Po drodze bez nawierzchni częściowo. Ale ja wiedziałem, gdzie i po co się przeprowadzam. Nawierzchnia była rzeczą ostatnią w kolejności rozważanych przy podejmowaniu decyzji.
      • Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 20.09.10, 17:33
        zasadniczo zgadzam się, ale... no wlasnie jest kilka ALE

        Różnica taka, że kiedyś planowano z głową

        no walsnie to taka niby drobna, ale bardzo duza roznica - kiedys planowano i... przydzielano. teraz praktycznie nikt juz mieszkania nie dostaje, jest wolny rynek i mozna wybierac (placac za to olbrzymie pieniadze)... "widziały gały co brały" jest wiec calkiem uzasadnione...

        Kto wydawał warunki zabudowy i pozwolenie na budowę? - miasto stołeczne. Przecież developer nie zbudował tego osiedla sam z siebie.

        no wlaśnie i o to chodzi ---> jestem pewien ze nikt z "developerki" tam nie mieszka. skoro jednak ludzie majac możliwość wyboru, nadal kupuja najwiekszy mieszkaniowy badziew czyli osiedla nieprzystosowane do zycia-bez komunikacji, szkól, przedszkoli, bibiloteki, sklepu itd. oraz z przyslowiowym juz płotem i oknem sasiada to czemu winne miasto? głupoty KONSUMENTA? to wlasnie o to chodzi ze gdyby ten developer zostal z polowa niesprzedanych mieszkan to nastepna inwestycja wygladalaby nieco inaczej. to proste prawo rynku... ale czego wymagac - jak czytam o planach zabudowy okolic huty i juz slysze o chetnych do mieszkania w sasiedztwie hałdy to o czym my w ogole rozmawiamy...
        • Gość: ciekwy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 20.09.10, 18:02
          ... tak na zasadzie mieszkancow okolic stacji metra Kabaty... podklady smierdza... no to juz widze jaki raban sie rozpeta gdy zaczna dzieci na Bielanach na astme chrowac... huta truje!hałda zabija - napisze stołek... ale jak sie mieszkanie kupowalo to ani stacja techniczna metra ani dzialajacy zaklad przemyslowy nie przeszkadzal...

          i tak zeby bylo jasne - jestem CALKOWICIE przeciwny jakiejkolwiek ingerencji miasta przy takich osiedlach koszmarkach czyt. inwestowamniu w komunikacje, szkoly i drogi ... po prostu w swoim czasie bedzie, ale kiedy to nie wiadomo bo jest PLAN INWESTYCYJNY. Ratowanie mieszkancow developerskiej partyzantki LEGITYMUJE bowiem zachowanie na zasadzie JAKOS TO BEDZIE, czyli najpierw kupujemy a pozniej sie martwimy, protestujemy, piszemy pisma, zalimy sie dziennikarzom... i tak po cichu ma nadzieje ze kilka takich developerskich cudow utonie w blocie, ukisi sie w korku i niedowiezie dzieci do szkoly bo JEDYNIE wtedy ludzie zaczna sie zastanawiac i nie kupowac byle czego. dlugofalowo zmusi to inwestorow do zmiany strategii...
        • robert_c Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p 21.09.10, 09:21
          Piszesz tak, jakby os. Regaty było jakimś wyjątkiem pozbawionym infrastruktury.
          Nie. To jest typowe osiedle.
          Pokaż mi więc nowobudowane osiedle, które posiadałoby od razu biblioteki, szkoły, przedszkola, dobrą komunikację (np. developer buduje nową drogę) i nie było stawiane okno w okno. Jaki wiec ów "głupi konsument" ma wybór?

          Wina lezy po stronie wydajaceych decyzje o warunkach zabudowy, że wydaje je bez narzucenia na developera wykonania całej infrastruktury okołoosiedlowej.
          --
          SISKOM
          TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej
          • Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 21.09.10, 13:54
            Wina lezy po stronie wydajaceych decyzje o warunkach zabudowy, że wydaje je bez
            narzucenia na developera wykonania całej infrastruktury okołoosiedlowej.


            jak juz napisałem - ZGADZAM sie calkowicie... chcialem jednak pokazac ze to nie jest wina jednostronna. nie twierdze ze miasto nie zawinilo... po pierwsze "miasto" to nie jest jakis mityczny lewiatan tylko ludzie ktorych wybieramy (ale to juz na inna dyskusje), a po drugie jesli laduje sie w kredyt na 30 lat to po stokroc zastanawiam sie czy warto... i co za to moge otrzymac... na zasadzie - a moze lepiej kupic mieszkanie w zyrardowie (bo niby nie warszawa ale pociagiem jedyne 30 minut do centrum)? a moze gdzies w wielkiej plycie ale blizej, a moze lepiej dom postawic bo tez sie bede w korku dojazdowym dusił, ale bede mial ogord chociaz itd.itp.

            taki wlasnie ma ten "glupi konsument" wybor... to ze nabija kabze cwanym developerkom to tylko JEDO decyzja - nie miasta. dlatego nie mam nic przeciwko ludziom mieszkajacm na Regatach ale wk**mnie ich marudzenie, w ogole wk** mnie marudzenie "nowej" Bialoleki... WIADOMO bylo do poczatku jak to wyglada, wiadomo bylo ze mieszkania nie kupuje sie tam ze wzgledu na lokalizacje, ale na niskie ceny i WSZYSCY dokladnie wiedzieli jakie niesie to za soba konsekwencje. to troche tak jakbys wykupil najtansze wczasy w Egipicie, z najtanszego biura, ktore jedyne co ma do zaoferowania to fajny folder i spodziewal sie... no wlasnie czego?... pozniej okazaloby sie ze pokoj maly i ciasny, ze za posilki trzeba placic, ze plaza hen daleeeeeeko i co wazniejsze... ta czysta i najladniejsza wygrodzona dla gosci innych, DROZSZYCH hoteli.

            i teraz jesli jestes takim turysta i znosisz te swoje wczasy na zasadzie - "ok nie stac mnie bylo na inne, mam taki wyjazd za jaki zaplacilem i nie jest moze idealnie ale jestem w Egipcie" to gra gitara. juuupi! niestety wiekszosc wbija sie na chama na kolacje do drozszego hotelu, szarpie z cieciem zeby wpuscil na basen i MARUDZI jak to mu zle! to wlasnie postawa ogromnej czesci Bialoleki... tyle ze zakup mieszkania to nie tydzien nad morzem, ale wybor jakosci ZYCIA... i stad moje niezrozumienie. o ile nie mam wybory i toleruje d**manie przez operatorow telefonii komorkowej o tyle w powyzszym przypadku stawka jest zbyt duza i mimo wszystko jest pewe pole manewru.
    • tom_aszek Walczcie najpierw o chodniki potem o przystanek 20.09.10, 10:28
      Od domu do przystanku mamy do przejścia około kilometra, a to bardzo uciążliwe - (...) Jezdnia jest wąska, z takim też chodnikiem i bez przejść dla pieszych, a za pasem jesień i zima, będzie ciemno.

      Więc może zamiast walczyć o przeniesienie przystanku (który docelowo i tak ma być przeniesiony) walczcie o porządne czyli szerokie i oświetlone chodniki?

      --
      Schody ruchome są po to żeby na nich stać.
      Schody nieruchome są po to, żeby nimi iść.
    • Gość: Franio Najlepiej żeby wszyscy mieszkali IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 11:07
      i pracowali w Centrum,albo chociaż wzdłuż linii św metra...
      Jak czytam te szczylowate komentarze w stylu"widziały gały co brały" albo "jak sie kupiło mieszkanie na wsi,to ma sie za swoje",to myślę sobie że mamusia autorów za rzadko przytulała,a tatuś za często.
      Te teksty o tym że kiedyś to " i 5 kilometrów sie do PKS-u chodzilo" to rozumiem,ze z własnego doświadczenia? I ta satysfakcja:ja miałem ciężko,to teraz niech i oni sie męczą,dobrze im tak.
      Bardzo to polskie,a nawet polackie.
      Wuj wam do tego gdzie kto mieszka i jakie motywy nim kierowały,że wybrał takie a nie inne miejce.
      Życie nie polega na jak najkrótszym jeżdżeniu do i z pracy.
      Człowiek który zamienia 40 m.kw. w Śródmiesciu na 90 m.kw na Białołęce lub dom pod Warszawą nie jest idiotą.
      Idiotą jest ten co cieszy sie że ktoś inny stoi w coraz większych korkach.



      • Gość: seiw83 Re: Najlepiej żeby wszyscy mieszkali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 11:32
        a wystarczy aby powstaly zapisy prawne regulujace takei sprawy jak infratruktura, developrze budujesz osiedle na 1000 mieszkan to zapewnij mieszkancom szkoly drogi infrastrukture. Tak sie robi w krajach cywilizowanych,np UK. Tylko w polsce zgarniaja 50% ceny metra do kieszeni a urzędy się martwią co zrobić. Na białołece brak infratruktury, brak miejsc w szkołach.
      • duch_mariana Re: Najlepiej żeby wszyscy mieszkali 20.09.10, 14:36
        > Człowiek który zamienia 40 m.kw. w Śródmiesciu na 90 m.kw na Białołęce lub dom
        > pod Warszawą nie jest idiotą.
        > Idiotą jest ten co cieszy sie że ktoś inny stoi w coraz większych korkach.

        Czas przejazdu koleją z Kutna do Warszawy Centralnej w godzinach porannych to jest godzina i 28 minut. Czas przejazdu samochodem spod Warszawy do Centrum to jest ponad 2 godziny. Dom pod Warszawą kosztuje dużo więcej niż dom pod Kutnem. Jeśli ktoś podejmuje taką a nie inną decyzję, to zakładam, że podjął ją świadomie. Niech więc teraz nie narzeka na korki ani brak miejskiej infrastruktury. Idiotą jest ten, kto się najpierw wyprowadził, a potem zorientował, że nie jest tak fajnie, a myślał, że po powrocie z pracy rozwali się na leżaku z piwkiem i będzie słuchał śpiewu ptaków. A tu wyjazd przed 6, żeby do roboty zdążyć, powrót o 19 i szybko kolacja i spać, żeby rano do roboty się wyspać. Mają to, co sobie kupili. Developer przynajmniej w tym przypadku nie pisała o 15 minutach do centrum. Pisał o ciszy, spokoju, bliskości centrów handlowych, Zalewu Zegrzyńskiego, Kanału Żerańskiego. No i to jest.
      • kalowiec czy jakiś dziennikarzyna wybiórczej tam mieszka? 20.09.10, 12:27
        co to za lobbing obsrany???? co kuźwa nie wiedzieli gdzie będą mieszkać za 4000 za metr? sport to zdrowie cieszcie się że w ogóle tam zbiorkom dojeżdża, a poza tym trzeba było być w sobotę na węźle Młociny tam byłą cała śmietanka tych ćwoków z ztm, tw, mza i można było im w pyski napluć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka