Dodaj do ulubionych

"Używamy marihuany i nie można nam tego zabronić"

  • Gość: obyTakDalej IP: 82.207.140.* 20.09.10, 13:47
    NIE MOZNA NAM TEGO ZABRONIC. ZAKAZY RODZA PATOLOGIE !
  • Gość: marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 13:55
    chyba lepiej palic trawkę niż zajadać się dopalaczami!!
  • bbdon 20.09.10, 14:12
    Są dwa najczęściej powtarzane argumenty milośników powszechnego narkotyzowania się :1 inni robią gorzej (wóda, papierosy i turlanie się pod dyskoteką) - czyli żaden argument, bo fakt, że sąsiad kradnie miliony, nie upoważnia mnie do kradzieży śliwki ze straganu, 2. - moj kolega jara od 30 lat - i nic mu sie nie dzieje. Też chory argument, bo wskażę też kolegę, ktory od 30 lat jeździ po mieście z prędkością 120 km/h i nic mu nie jest. Przynajmniej na razie. Wszystkich manifestujących wolność dla wszelkiego rodzaju świństw, te hasła noszą, dopóki z czyms takim nie zetkną się ich dzieci. Co mi szkodzi pomanifestować, dopóki nie wiąże się to z odpowiedzialnością? Nie chce mi się tu wysuwać argumentów pt "kto za tym stoi" i ilu wśród manifestujących bedzie dilerów wystających pod dyskotekami, którzy maja przy sobie zawsze tylko "działke na własny użytek". Wszak zakaz ich dotknie kto wie, czy nie najmocniej, bo tracą źródło dochodu. Ja wymagam od państwa ochrony obywateli przed wszelkimi szkodliwymi uzywkami (bylbym szczęśliwy, żeby to również objęło alkohol i papierosy) i jestem za zakazem posiadania narkotyków, bo czasem ciężko odróżnić dilera od jego ofiary. Diler też najczęściej ma przy sobie tylko małą działkę.
  • norbertrabarbar 20.09.10, 14:27
    Palenie marihuany nie ma jakiś fatalnych skutków na ludzi żeby od razu jej zakazywać. Zrozumiałbym zakaz sprzedaży alkoholu bo to środek wywołujący agresję i jest odpowiedzialny za wiele zabójstw, gwałtów i wypadków, ale palacze marihuany są mało groźni - zazwyczaj wystarczy na nich krzywo spojrzeć, żeby ich wystraszyć.

    Co do dilerów narkotyków to nie bądź śmieszny... Jeżeli zalegalizują marihuanę to dilerzy stracą pracę... Widziałeś kiedyś nielegalnych dilerów proszku do prania albo chleba? Nie, bo można je kupić w sklepie...
  • unhappy 20.09.10, 14:54
    norbertrabarbar napisał:

    > Co do dilerów narkotyków to nie bądź śmieszny... Jeżeli zalegalizują marihuanę
    > to dilerzy stracą pracę... Widziałeś kiedyś nielegalnych dilerów proszku do pra
    > nia albo chleba? Nie, bo można je kupić w sklepie...

    Spokojnie. Legalizacja maryśki niewiele zmieni w kwestii dilerów. Natomiast jeśli chodzi o palaczy zioła, to jest jeden bardzo negatywny aspekt penalizacji. Jest nim skierowanie amatorów zioła właśnie do dilerów. A tam mają wyjątkowo bogatą ofertę z brownem włącznie. Kwestia dopalaczy została załatwiona co dilerom musiało mocno walnąć po kieszeni. Po legalizacji zioła zostaną im już tylko snifferzy i klasyczni iglarze :D

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • norbertrabarbar 20.09.10, 15:06
    Wiesz o tym, że Holandia ma jeden z najniższych odsetków uzależnionych od "twardych" narkotyków? Nie wiesz? No tak, wiedzy nie wysysa się z cukierków.
  • unhappy 20.09.10, 15:19
    norbertrabarbar napisał:

    > Wiesz o tym, że Holandia ma jeden z najniższych odsetków uzależnionych od "twar
    > dych" narkotyków? Nie wiesz? No tak, wiedzy nie wysysa się z cukierków.

    Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem ze zrozumieniem :)

    Ta statystyka może być właśnie wynikiem tego o czym napisałem: skierowania amatorów zioła do "sklepu" z pełnym asortymentem. I to jest złe.

    Oczywiście mogę postarać się ująć to prościej :)

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • norbertrabarbar 20.09.10, 15:25
    To jest zwykła demagogia i straszenie ludzi. Czy idąc do sklepu po piwo stanę się alkoholikiem bo na półkach stoi wódka, whiskey, rum itp.?
  • unhappy 20.09.10, 15:48
    norbertrabarbar napisał:

    > To jest zwykła demagogia i straszenie ludzi. Czy idąc do sklepu po piwo stanę s
    > ię alkoholikiem bo na półkach stoi wódka, whiskey, rum itp.?

    Ważne słowa "idąc do sklepu". Może jednak nie "idąc do sklepu" ale "idąc na melinę" :D
    Do sklepu to można iść w Holandii :)

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • bojownik_wolnosci 20.09.10, 19:33
    Doinformować czytelników komentarzy:

    video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#
    video.google.com/videoplay?docid=-3467974144865905259#
    No i co bardziej istotne od ich szkodliwości, czy prohibicja w ogóle ma sens?
    www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
    A dla tych inteligentnych inaczej wersja rysunkowa problemu narkotyków:P
    www.youtube.com/watch?v=KSywgA1A4Z4
    konopialeczy.pl
    thc.edu.pl
  • jazzman1979 20.09.10, 14:28
    Jesteś ciężkim baranem :)

    "ilu wśród manifestujących bedzie dilerów wystających pod dyskotekami" - dekryminalizacja nie sprzyja dilerom , przeczytaj, przemyśl, przeczytaj jeszcze raz, przemyśl, i tak do skutku ...

    --
    Nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki obraduje Sejm Rzeczypospolitej.
  • czerwony.poll74 20.09.10, 15:43
    Moje zdrowie, moja sprawa i won hitlerowskie świnie od moich nałogów, które nie szkodzą innym. A jak się nie odpie...cie, to będziemy inaczej gadać.
  • Gość: mała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:51
    te czasy powinny wrócić chociaż był by spokój od tak zajebanych ćpunów
  • Gość: zuz IP: *.oracle.co.uk 20.09.10, 17:39
    bbdon twój przykład z kradnącym sąsiadem jest od czapy. Dlaczego? Ponieważ sąsiad, który kradnie gdy go złapią pójdzie siedzieć. Problem pojawiłby się wtedy gdyby twój sąsiad mógł legalnie okradać ludzi, a ty za to samo poszedłbyś do więzienia. Rozumiesz? Tu chodzi o równe traktowanie ludzi. Dlaczego koleś zażywający alkohol czyli substancję mocno uzależniającą, powodującą wzrost agresji może to robić legalnie, a ktoś inny palący zioło czyli substancję powodującą kilkaset razy mniej zgonów niż alkohol może iść za to do więzienia?
  • guru133 20.09.10, 14:02
    psychofizyczny i emocjonalny niedorozwój skłania do zatruwania organizmów narkotykami jako substytutem emocjonalnych braków, ale nie skłania mnie to bynajmniej do odstąpienia od penalizacji tych zachowań, bo tu nie chodzi tylko o indywidualne zachowania tych chorych psychicznie ludzi, ale również o to że oni propagują swój chory tryb życia, zarażając młodych ludzi, którym bez tej propagandy nie przyszło by do głowy sięgac po narkotyki. Tym bardziej że moje życiowe doświadczenie i obserwacje środowisk narkomanów wskazują iz nie ma narkotyków lub ich substytutów nieszkodliwych.
  • norbertrabarbar 20.09.10, 14:35
    Zwróć tylko uwagę na to, że np. w Holandii po zalegalizowaniu marihuany nie zwiększyła się liczba palących (jest mniejsza niż w Polsce), a do tego można głośno mówić o problemie uzależnienia. W Polsce jak ktoś się już w to wpakuje to koniec - przyznać się nie może bo trafi do więzienia.
  • guru133 20.09.10, 14:50
    rozeznania, dane z sufitu. Gdyby tak było, to nie trwała by w Holandii dyskusja na temat zdelegalizowania narkotyków z marihuana włącznie. Natomiast co do przyznania się, to też jakas legenda.czy gdyby twoim zdaniem nie karać za kieszonkowe kradzieże, to kradnący przestali by kraść? Z tym że palący marihuanę niekoniecznie powinni iść od razu do więzienia. Wystarczyłby moim zdaniem, w wiekszości wypadków wyrok nakazujący leczenie odwykowe a wiezienie dla tych, którzy nie chcieli by sie leczyć.
  • bojownik_wolnosci 21.09.10, 18:56
    jest zasadnicza różnica między używaniem substancji psychoaktywnej (niewazne czy to alkohol czy marihuana) i szkodzenie sobie, a innemu (kradzież czy rozbój), NIE WIDZISZ RÓŻNIcy??

    Doinformuj się:

    video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#
    video.google.com/videoplay?docid=-3467974144865905259#
    No i co bardziej istotne od ich szkodliwości, czy prohibicja w ogóle ma sens?
    www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
    A dla tych inteligentnych inaczej wersja rysunkowa problemu narkotyków:P
    www.youtube.com/watch?v=KSywgA1A4Z4
    konopialeczy.pl
    thc.edu.pl
  • mroomroo 20.09.10, 15:04
    ale piwko lubisz sobie strzelić czasami, nie?
  • Gość: gościu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:27
    Drogi kolego rozmawiamy o trawce. Nie sądzę aby palenie marihuany było bardziej szkodliwe dla mojego organizmu niż nałogowe palenie papierosów albo picie alkoholu.
    Poza tym żal mi Ciebie kiedy czytam Twoje wywody.
  • Gość: zuz IP: *.oracle.co.uk 20.09.10, 18:23
    guru masz prawo do takiej opinii. Mam tylko nadzieję, że nie tykasz się alkoholu? Bo jeśli się tykasz i wypisujesz takie rzeczy to oznacza, że jesteś hipokrytą. Jeżeli natomiast jesteś abstynentem to miej na uwadze, że w tym kraju zażywa narkotyki (w tym alkohol) praktycznie każdy.
  • Gość: twuj stary IP: *.b-ras2.blp.dublin.eircom.net 21.09.10, 22:49
    hahaha ! smieszne !
  • Gość: normalny IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 05.02.11, 12:31
    wez młotek i pożądnie walnij sie w głowe !!!!!!!!! Jak nie masz pojecia to sie nie wypowiadaj !!!
  • Gość: as IP: *.mi.gov.pl 20.09.10, 14:03
    a nie zamykać, czyli stwierdza że marihuana jednak uzaleźnia. Nie jest więc taka niegroźna jak sam uważa, "troszkę" sobe zaprzecza. Ale nie można wymagać logiki od umysłu będącego bardzo często pod wpływem narkotyku.
  • Gość: ecleo IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.10, 14:03
    Są prawdopodobnie ludzie, którzy tylko czekają na okazję by mu zrobić kuku. Dopiero wtedy poczuje, co to znaczy mieć odlot. To ludzie, którzy stracili dzieci przez takich jak chwast-Obara. WSZYSCY poważni ludzie wiedzą, że każdy ćpun, żywy czy już martwy, zaczynał od marihuany. Opamiętaj się.
  • modarz 20.09.10, 14:46
    ty sie opamietaj dzikusie. To ze twoje dziecko zmarlo w wyniku narkotykow to tylko i wylacznie TWOJA wina. Nie umiales dopilnowac, uswiadamiac dziecka, prowadzic dialogu. Ale najlepiej wszystko zwalac na innych. Zle wyniki w szkole - wina nauczycieli, kryminal - wina rzadu nie umiejacego sie zaopiekowac TWOIMI dziecmi, ćpanie - wina narkotykow.

    Otoz nie, drogi kolego. To wina rodzica ktory nie umie opiekowac sie swoim dzieckiem. Dziwne ze to w niekochajacych i pobłażliwych rodzinach najczesciej rodza sie ćpuny.

    I tak na marginesie - furtka do dalszych narkotykow nie jest marihuana. Furtka jest świat odurzenia, ktory jest w naszym kraju efektem tanich jaboli a nie marihuana.

    PSS - wejdz sobie na strone WHO i sprawdz satatystyki smierci w wyniku przedawkowan alkoholem, marihuana i cala reszta narkotykow. Bo mniej wiecej tak: 1000000:0:1000
  • Gość: ecleo IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.10, 14:59
    Albo i nie.
  • dzielanski 20.09.10, 14:46
    Gość portalu: ecleo napisał(a): "WSZYSCY poważni ludzie wiedzą, że każdy ćpun, żywy czy już martwy, zaczynał od marihuany."
    To ciekawe, bo ja akurat znałem takich, którzy zaczynali od wąchania kleju - może by zdelegalizować i to świństwo, tylko co zrobić, jak zelówka zacznie z buta odpadać?
  • guru133 20.09.10, 14:55
    Dzisiaj już w szkołach podstawowych gnoje próbuja uzalezniać dzieciaki za pomocą narkotycznych cukierków gwaowo nazywanych speedami. najpierw rozdają za darmo, potem kiedy dzieciak sie uzalezni żądają kasy.
  • sarkafarka0 20.09.10, 15:49
    hahaha,
    debilu wyjmij leb z kibla i nie bulgocz,
    najwieksza na swiecie bzdura, porownywalna chyba tylko z czarna wolga co dzieci porywa, w zyciu nie spotkalem dilera ktory dawalby cokolwiek za darmo, zanim by kogokolwiek uzaleznil to poszedlby 10 razy z torbami. pomysl odrobine czasem a nie lykasz kazda bzdure jak mlody indor gowno. jak bylem maly to mama mi mowila zebym nie dlubal w nosie bo mi odpadnie, ja od tego momentu przeprowadzam doswiadczenie ile trzeba wydlubc zeby wreszcie odpadl, bez rezultatow
  • unhappy 20.09.10, 14:57
    Gość portalu: ecleo napisał(a):

    > WSZYSCY poważni ludzie wiedzą, że każdy ćpun, ży
    > wy czy już martwy, zaczynał od marihuany.

    Podobnie jak zaczynał od MLEKA. Zdelegalizować mleko :D

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • Gość: dert IP: *.awf.wroc.pl 20.09.10, 15:31
    żule z a.a. mają lepiej. chleją denaturat,są zerami,a praw mają więcej niż wykształceni ludzie,których jedynym grzechem jest palenie zielska. opodatkować palaczy i chlejusów o dodatkową akcyzę +50% to zaraz wam pała zmięknie mądrale.
  • Gość: Przygoda IP: *.berendsen.pl 20.09.10, 14:06
    Kary sa za lagodne, teraz dostaje sie zawiasy i cpun pozostaje cpunem a od tego sie zaczyna. Potem sa twardsze narkotyki i tak hoduje sie armie cpunow, pewnie ze legalizacja dala by wplywy do budzetu tylko z tego samego budzetu potem bedzie sie ta armie ratowac i leczyc!
  • modarz 20.09.10, 14:47
    masz racje. Lepiej wspomagac armie do ktorej ty przynalzysz - armie agresywnych smiercionosnych pijakow!
  • Gość: fu.ga.zi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:07
    Jak najbardziej popieram legalizacje marihuany, ale ten pomysl 12-dniowych demonstracji jest po prostu chory i wcale sie nie dziwie, że wladze miasta sie nie zgodzily. Jesli finalnie do tego dojdzie obawiam sie, ze sprawa zyska jedynie wiecej wrogow niz zwolennikow. To samo z blokowaniem urzedow.
    Wezcie sie zajmijcie jakas bardziej konstruktywna kampania. I zostawcie juz te biedna Warszawe w spokoju. Dosc mamy juz tych pie...ietych fanatykow robiacych cyrk na Krakowskim, jeszcze czeka nas totalny paraliz miasta (ktore i tak jest juz totalnie sparalizowane).
  • Gość: gość IP: 213.199.219.* 20.09.10, 14:08
    Do roboty darmozjady, a nie miasto blokować!!!
    "Wolałbym, żeby moje dziecko paliło, niż używało narkotyk masowo niszczący komórki w mózgu (alkohol), a nie zmieniający sposób patrzenia na życie (ziele). " uwielbiam podobne debilizmy
    Nigdy nie zagłosuję za legalizacją Marihuany. Paru już było na osiedlu co regularnie palili jeden 5 drugi, 8 lat regularnie. Trochę im się zwoje wyprostowały już nie da się z nimi pogadać normalnie bo dziwne zawieszki łapią, albo huśtawki nastroju łapią. Tak im się sposób patrzenia na świat zmienił.
    Gratuluję tym co myślą że marihuana jest wporzo. Szczególnie ta w północnej Europie. Tutaj czystej nigdy nie uświadczysz, a poziom chemii jakiej do niej ładują żeby ją podrasować jest dramatyczny.
  • Gość: gosc2 IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 14:23
    To zaprzeczasz sam sobie głupku. Piszesz, ze nie zagłosujesz za legalizacja ale później przyznajesz ze te debile od ciebie z osiedla to maja wyprany mozg przez chemie. Chyba ci wóda mozg wyjadła, twoja wypowiedz jest bez konsekwencji. Kupy się nie trzyma, to jest zwykłe gó... a nie kupa :)
  • lukasz.mackiewicz 20.09.10, 14:08
    trawka be ale jak pedaly sie ru...a to jest cacy!!
  • Gość: MIKA IP: 89.238.34.* 20.09.10, 14:10
    szkoda mi tych "walczących"....... paliłam kilka lat..od roku nie palę, miałam problemy z emocjami, autoagresywne zachowania, stany depresyjne, problemy z pamięcią...nie zdawałam sobie sprawy, że to wina trawy.....od ponad roku staram się żyć normalnie, nigdy więcej dragów
  • kretynofil 20.09.10, 14:19
    ...starac sie rozwiazac swoje problemy a nie uciekac w dragi...

    Palenie z rozsadkiem, okazjonalne - nigdy nie szkodzi. Problem jest tylko wtedy gdy joint ma byc remedium na wszystkie problemy, kiedy ma sprawic ze zycie staje sie bardziej znosne...

    No, ale skoro Ty nie potrafilas sobie dac rady - to trzeba zabronic innym, tak?

    --
    Ludzie są zabawni bo gdy trafią na tańszy serek w sklepie podejrzewają najgorszy szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to radość i nagle okazują się geniuszami ekonomii i ekspertami kredytowymi. (by ojca)
  • norbertrabarbar 20.09.10, 14:21
    Obawiam się, że to nie wina dragów. Za co się w życiu nie weźmiesz będziesz miała depresję, autoagresywne zachowania itp. Terapia na chwilę pomogła, ale nie dlatego, że przestałaś palić tylko dlatego, że raz w życiu miałaś z kim pogadać.
  • dzielanski 20.09.10, 14:34
    Jeśli, jak mówisz, paliłaś od kilku, a nie od kulkunastu lat, to zaczęłaś palić już wtedy, gdy za posiadanie niewielkiej ilości można było trafić do puszki. Czyli delegalizacja wiele Ci nie pomogła. Za to - jak piszesz - pomogła terapia.
    Te demonstracje nie są po to, żeby namawiać ludzi do palenia. Chodzi wyłącznie o to, żeby usunąć bzdurny, a zdaniem niektórych wręcz szkodliwy, paragraf z kodeksu karnego.
  • Gość: Brawissimo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:42
    Szacuneczek! Żyj i rozwijaj się :-) Pozdr.
  • abdu_al 20.09.10, 14:15
    Państwo policyjne!!!
  • bopin 20.09.10, 14:16
    Myślę, że to obciach przyznawać się do tego, że się jest uzależnionym. Takim złamasem, co bez jointa nie może wytrzymać.
    Tu trzeba charakteru i odrobiny silnej woli żeby sobie z tym poradzić. A taka fujara woli się nawalić i wyleźć na ulicę, z lamentem, że mu się nie pozwala.
    Jestem zażenowany taka postawą.
    --
    Pinio
    --------
    --------
  • pit_sam_pras 20.09.10, 14:26
    Faktycznie to obciach mówić, że jest się uzależnionym od zioła, bo to znaczy, że nie ma się pojęcia o temacie.
  • bopin 20.09.10, 14:53
    pit_sam_pras napisał:

    > Faktycznie to obciach mówić, że jest się uzależnionym od zioła, bo to znaczy, ż
    > e nie ma się pojęcia o temacie.

    Nie jesteś uzależniony? to dlaczego nie możesz się bez tego obejść?

    --
    Pinio
    --
  • modarz 20.09.10, 14:58
    a ty nie jestes uzalezniony od alkoholu? Luksusow, samochodu, dobrego jedzenie, seksu. To czemu nie mozesz sie bez tego obejsc?
  • bopin 24.09.10, 10:28
    modarz napisał:

    > a ty nie jestes uzalezniony od alkoholu? Luksusow, samochodu, dobrego jedzenie,
    > seksu. To czemu nie mozesz sie bez tego obejsc?

    Jestem ale nie robię z tego afery i nie udaje bojownika o wolność. A gdyby mi tego zabroniono wziąłbym na wstrzymanie a nie biadolił, że "nie wolno". Jak te złamasy od marihuany.
    --
    Pinio
    -
  • akkj 20.09.10, 14:20
    Jestem jak najbardziej za. Tylko niech przedtem każdy ćpun podpisze i ma na szyi, jak takiego śmiecia gdzieś znajdą na ulicy, tabliczkę z własnoręcznie podpisanym zobowiązaniem, że zaćpał się na własne ryzyko i nie chce, żeby go wozić do szpitala i hospitalizować i niech zdechnie tam, gdzie leży, albo że ma wystarczającą ilość pieniędzy na koncie na odtrucie. Ja stanowczo protestuję, żeby do takich śmieci jeździły karetki pogotowia i żeby leczyć ich za nasze, ciężko zapracowane pieniądze, podczas gdy ludzie ciężko chorzy nie mają na lekarstwa, a na niektóre zabiegi i operacje czeka się w szpitalu miesiącami.
  • dzielanski 20.09.10, 14:42
    To samo zróbmy ze śmieciami zżerającymi przed telewizorem więcej niż jednego kotleta. Niech sobie żre, ale jak serce mu zacznie nawalać, albo cholesterol zwyżkować, niech leczy sę za własną kasę.
    To samo zróbmy też ze śmieciami jeżdżącymi po drogach samochodami zamiast korzystać z usług niezbyt może wygodnych, ale znacznie bezpieczneijszych PKP. Jeśli taki śmieć wsiada do śmiercionośnego pudełka, jakim jest pojazd mechaniczny, to niech to robi na własną odpowiedzialność.
    Albo taki śmieć, który zamiast po bożemu poczytać sobie papierową gazetkę, siedzi i czyta przed kompem. Później na nasz, społeczeństwa koszt, łazi toto po okulistach i ortopedach, bo go oczy pieką albo plecy bolą. Basta! Od dziś tabliczka na szyję - i do piachu!
  • comrade 20.09.10, 16:37
    Jest istotna różnica jakościowa między czynnościami które służą podtrzymywaniu życia a pozostałymi. Schabowy służy podtrzymaniu funkcji życiowych, używki - nie. Dlatego argument ze schabowym nie ma sensu, juz lepszy jest z alkoholem.
  • kretynofil 20.09.10, 16:53
    ...ergo schaboszczak nie jest do zycia potrzebny.

    Argument jak najbardziej trafiony - bo otylosc jest rownie zabojcza jak alkoholizm...

    --
    KAPITALIZM = KANIBALIZM
    (napis na murze na Marszalkowskiej w Warszawie)
  • Gość: Arbigard IP: *.echostar.pl 20.09.10, 17:05
    Tutaj to bzdury opowiadasz... schabowy nie służy do podtrzymania życia. Do podtrzymania życia służy woda i garść składników mineralnych, trochę białka, witamin, węglowodanów itp...

    Wszystko ponad to, to coś co sprawia ci przyjemność i robisz to na włąsną odpowiedzialność, sam musisz panować nad ilością, jakością i częstotliwością tego co, jak i kiedy spożywasz...

    Ja nikogo nie pilnuje i nie zabraniam zjeść 30 schabowych, ale niech i mi nikt nie broni tego co chce sobie po 1 schabowym zapalić.
  • Gość: ML IP: 212.160.172.* 27.09.10, 12:41
    Ale zgadzasz się na to aby za "nasze ciężko zapracowane pieniądze" jeździły karteki, samochody policyjne, straży miejskiej do żuli leżących pod ławką nawalonych w sztok, zażyganych, zaszczanych? Za tym jesteś?
    Sądzę że tak jak i ja też nie... zacznij z tym walczyć. Odbierzmy prawo nazywania alkoholika osobą chorą, której przysługuje ogromna ilość praw. Prawo do posiadania lokalu mieszkaniowego, prawo do darmowej opieki lekarskiej, do darmowego leczenia...
  • Gość: Paulina IP: 150.254.181.* 20.09.10, 14:24
    Mam pytanie. Dlaczego duża część, wypowiadających się na forum, zwolenników legalizacji marihuany jest agresywna w swoich wypowiedziach? Jeśli faktycznie zależy Wam na legalizcji, to zmieńcie taktykę. Przedstawianie argumentów, które sprowadzają się do porównań z alkoholem bądź tytoniem to stanowczo za mało. Bardzo blado wypadacie w oczach opinii publicznej.
  • unhappy 20.09.10, 14:59
    Gość portalu: Paulina napisał(a):

    > Mam pytanie. Dlaczego duża część, wypowiadających się na forum, zwolenników leg
    > alizacji marihuany jest agresywna w swoich wypowiedziach?

    To uroki anonimowych for w ogólności a nie tego tematu akurat :D

    --
    ...odmów również różaniec w intencji wynagrodzenia Maryi Królowej Polski za publiczną promocję grzechów przeciw naturze...
  • Gość: Ja IP: 109.243.168.* 20.09.10, 17:37
    Używamy marihuany i nie można nam tego zabronić !!!
  • sarkafarka0 20.09.10, 16:02
    na rzeczowe i spokojne argumenty nikt niestety nie raczy odpowiedziec, nie mowiac juz o tym zeby dac sie przekonac. u nas operuje sie haslowo, zwykly czlowiek ktory oddaje swoj glos w wyborach nie jest w staie zrozumiec wiecej niz jednego zdania, lub jednego wielokrotnie zlozonego. myslenie o trawie determinuje ciag

    trawa=narkotyk, narkotyk=uzaleznienie, uzaleznienie=degeneracja, degeneracja=smierc

    czyli w efekcie trawa=smierc, blednosc tego ciagu potrafi udowodnic kazdy czlowiek myslacy, pali czy nie, ale to wymaga zdania zlozonego, lub takich zdan kilku a wiekszosc ludzi nie jest juz w stanie tego zrozumiec i kolo sie zamyka
  • Gość: w IP: *.sdm.de 20.09.10, 14:26
    zalegalizowac na wzor czech i holandii!!!!!
  • jazzman1979 20.09.10, 14:36
    Przez ok 10 lat paliłem regularnie, ostatnie dwa lata sporadycznie (tylko do gry w szachy), generalnie wolę zapalić dobra trawkę niż napić się wódki, piwo i czerwone wino jakoś lepiej mi wchodzą. Jestem kierownikiem w międzynarodowej firmie, robię drugą podyplomówkę (uprzedzam - na państwowej uczelni) . Czy to jest patologia ? Czy jak policjant złapie mnie z jointem ma mnie zamykać na 48 h ? Po co ?

    PS. Policjanci tez palą ;)
    PS2. Kilka lat temu, zagadała mnie moja Mama, po obejrzeniu programu o stwardnieniu rozsianym na Discovery, czy można jakoś kupić trawkę dla chorej ciotki. Można było ... :)
    --
    Nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki obraduje Sejm Rzeczypospolitej.
  • norbertrabarbar 20.09.10, 14:51
    Mam znajomego, który choruje na stwardnienie rozsiane. Od czasu do czasu ktoś bierze go wózkiem na spacer i daje zapalić. To są jedyne momenty w jego życiu kiedy może jakoś funkcjonować, pogadać, pośmiać się, zapomnieć o bólu. Bez tego jest tak ściśnięty, że nie jest w stanie mówić. Inne leki nie pomagają. Niestety po powrocie można dostać od jego ojca, który wyzywa nas od narkomanów i straszy policją.
  • kretynofil 20.09.10, 16:49
    Mialem kiedys wypadek (oczywiscie po wodce :P) w wyniku ktorego stracilem wladze i czucie w lewej rece. Lekarze prognozowali trzyletnia rehabilitacje - i niestety sie wloklo koszmarnie. Kiedy wrocilo czucie, pojawila sie przeczulica (nie bylem w stanie nic dotknac palcami) i dalsze powazne problemy.

    Po dwoch miesiacach rehabilitacji poszedlem zobaczyc sie ze znajomymi i przypalilem. Nastepnego dnia rano po raz pierwszy odkrecilem kran lewa reka. Po kolejnych trzech tygodniach i pieciu skretach - moglem znowu uzywac reki. Nadal czasem bolalo - ale po miesiacu przeszlo. W sumie po szesciu miesiacach bylem zdrowy, jakby nic nigdy sie nie stalo.

    Lekarz u ktorego bylem na kontroli chcial juz do Watykanu dzwonic bo szybkosc regeneracji nerwow byla wedlug niego "cudowna" i "niemozliwa". Powiedzialem ze leczylem sie trawa, na co kazal mi sie zamknac i wynosic.

    Jakis czas temu, dziesiec lat po tym wypadku doczytalem gdzies zupelnie przypadkiem ze w takich przypadkach jak moj stosuje sie lecznicza marihuane - tylko ze lekarz o tym nie wiedzial... Ciekawe ilu ludzi nigdy nie odzyskalo sprawnosci tylko dlatego ze nie wiedzieli ze trawka moze pomoc...

    --
    Ludzie są zabawni bo gdy trafią na tańszy serek w sklepie podejrzewają najgorszy szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to radość i nagle okazują się geniuszami ekonomii i ekspertami kredytowymi. (by ojca)
  • Gość: mallina IP: 83.238.13.* 20.09.10, 15:12
    do szachow?! hmm! a ciekawe jakby do brydza?...
  • norbertrabarbar 20.09.10, 15:17
    Sprawdza się świetnie jeżeli lubisz grać, niekoniecznie jeżeli lubisz wygrywać...
  • tabloid78 20.09.10, 14:27
    Pracuję na uczelni, wcześniej pracowałem w mediach. Skończyłem dzienne studia - może nie elitarne, ale jednak wymagały ode mnie wysiłku - mam znajomych, wydaje mi się, że za swoją pracę jestem ceniony.
    Czytam, oglądam filmy, podróżuję, staram się rozwijać. Jestem wciąż młody - a przynajmniej lubię tak o sobie mówić:) - i od 14 lat popalam trawkę. I wcale nie czuję się kryminalistą, ale strach mnie zawsze oblatuje, gdy z pokątnie kupionym gietem muszę prześlizgnąć się przez miasto. Bo umówmy się - policji najbardziej zależy na złapaniu takich jak ja - którzy coś tam już osiągnęli, mają jakąś tam pozycję, słowem, mają dużo do stracenia. Nas się łapie, żeby docisnąć, żebyśmy sypali - skąd mamy zioło.

    Natomiast nikt nie zwraca uwagi na zapawiowanego menela, który szcza na posesji przy moim bloku; każdy uśmiechnie się gdy zapijaczona morda krzyknie coś "śmiesznego" w biały dzień na ulicy lub w ogóle nie zwróci uwagi na watahę uwalonych w sztok nastolatków, rozwalających wszystko na swojej drodze. Mnie natomiast, z woreczkiem suszu, od razu nazwie się narkomanem lub kryminalistą.

    Chyba proporcje są zachwiane.
  • Gość: egon IP: 157.166.216.* 20.09.10, 14:32
    dyskusja jest jałowa, chodzi oto by eliminowac producentó narkotyków, własnie ty sobie jarasz ale zaopatrujesz u jakiegoś szmacianego dilera, ty palisz świadomie, a nastoletnie gnoje nie mają takiej świadomości a dilerka działa
  • norbertrabarbar 20.09.10, 14:40
    "nastoletnie gnoje nie mają takiej świadomości"

    A dlaczego? Bo marihuana jest zakazana i nikt się nie przyzna do tego, że pali nawet jak zrozumie, że się wpakował i chce z tego wyjść bo naraża się na 3 lata siedzenia w więzieniu. Dzięki legalizacji będzie można w końcu zmierzyć się z problemem i mówić o nim otwarcie tak jak się to stało w Holandii.
  • tabloid78 20.09.10, 14:45
    Gość portalu: egon napisał(a):

    > dyskusja jest jałowa, chodzi oto by eliminowac producentó narkotyków, własnie t
    > y sobie jarasz ale zaopatrujesz u jakiegoś szmacianego dilera, ty palisz świado
    > mie, a nastoletnie gnoje nie mają takiej świadomości a dilerka działa

    I dlatego trawa powinna być zalegalizowana a sprzedaż pod kontrolą. Państwo położyłoby łapę na sprzedaży a to już dużo: kontrola ile i komu się sprzedaje.
  • Gość: egon IP: 157.166.216.* 20.09.10, 14:50
    myślisz że marycha byłaby sprzedawana jak tytoń? hmm ciekawe rozwiązanie tylko kto na to kasę wyłoży?
  • norbertrabarbar 20.09.10, 15:26
    "kto na to kasę wyłoży?"

    Kupujący?
  • Gość: kminek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:38
    > myślisz że marycha byłaby sprzedawana jak tytoń? hmm ciekawe rozwiązanie tylko
    > kto na to kasę wyłoży?

    jak myślisz ile kosztuje wyprodukowanie 1 g marihuany? Bo ja myślę że maksymalnie 1-2 złote. A 30 PLN kosztuje, bo jest zakazana. Chętnie kupię gram w legalnym sklepie gdzie (jak w papierosach czy alkoholu) 70% pójdzie do skarbu państwa w formie akcyzy zamiast do kieszeni gangstera jako premia za "nielegalność" tej używki.
    Ale to się nigdy nie stanie, za dużą kasę mafia bije na narkotykach, żeby je legalizować.
  • lmblmb 06.01.11, 11:49
    tabloid78 napisał:

    > Gość portalu: egon napisał(a):
    >
    > I dlatego trawa powinna być zalegalizowana a sprzedaż pod kontrolą. Państwo poł
    > ożyłoby łapę na sprzedaży a to już dużo: kontrola ile i komu się sprzedaje.

    To w Polsce nie działa. Kupno alkoholu nie jest takie trudne. Stąd niezłym pomysłem jest umożliwienie hodowania, przy czym zwracam uwagę na ilość - trzy krzaki to ogrom, w liceum paliliśmy w trójkę z jednego krzaka przez kilka miesięcy.

    --
    Marudzę, więc jestem - motto Polaków.
  • je2bny 20.09.10, 15:18
    tabloid78 napisał:

    > Pracuję na uczelni, wcześniej pracowałem w mediach. Skończyłem dzienne studia -
    > może nie elitarne, ale jednak wymagały ode mnie wysiłku - mam znajomych, wydaj
    > e mi się, że za swoją pracę jestem ceniony.
    > Czytam, oglądam filmy, podróżuję, staram się rozwijać. Jestem wciąż młody - a
    > przynajmniej lubię tak o sobie mówić:) - i od 14 lat popalam trawkę. I wcale ni
    > e czuję się kryminalistą, ale strach mnie zawsze oblatuje, gdy z pokątnie kupio
    > nym gietem muszę prześlizgnąć się przez miasto. Bo umówmy się - policji najbard
    > ziej zależy na złapaniu takich jak ja - którzy coś tam już osiągnęli, mają jaką
    > ś tam pozycję, słowem, mają dużo do stracenia. Nas się łapie, żeby docisnąć, że
    > byśmy sypali - skąd mamy zioło.
    >
    > Natomiast nikt nie zwraca uwagi na zapawiowanego menela, który szcza na posesji
    > przy moim bloku; każdy uśmiechnie się gdy zapijaczona morda krzyknie coś "śmie
    > sznego" w biały dzień na ulicy lub w ogóle nie zwróci uwagi na watahę uwalonych
    > w sztok nastolatków, rozwalających wszystko na swojej drodze. Mnie natomiast,
    > z woreczkiem suszu, od razu nazwie się narkomanem lub kryminalistą.
    >
    > Chyba proporcje są zachwiane.
    ===================================
    ???

    --
    Charles Caleb Colton

    · Dla religii ludzie zrobią wszystko: będą się kłócić, pisać, walczyć, umierać, zabijać, tylko nie będą zgodnie z nią żyć
  • Gość: good_sensei IP: 78.149.27.* 20.09.10, 22:23
    dobrze rzeczesz. Chmura za Twoje zdrowie! :)
  • Gość: drpbl IP: *.as.kn.pl 20.09.10, 14:30
    Z żalem stwierdzam, że osoby wypowiadające się przeciwko legalizacji marihuany są po prostu ignorantami, opierającymi swoje opinie na obiegowych mądrościach. Mimo wszystko wydaje Wam się, że używacie bardzo mądrych argumentów. Niestety, jesteście nielogiczni.

    @taa: opieranie całej argumentacji na indywidualnym (jak rozumiem Twoim własnym) przypadku jest naciągane. Równie dobrze mógłbyś sprzeciwiać się rowerom, bo ktoś z Twoich bliskich wpadł pod koła samochodu. Gdybyś chociaż przedstawiał tu konsekwentnie pogląd, że należy zabronić wszystkich używek (w tym alkoholu) to nie można by Ci zarzucić hipokryzji. A tak co - walczysz z mniej szkodliwą używką, a nie sprzeciwiasz się bardziej szkodliwej. Gdzie w tym logika?

    Prawda jest prosta. Wszystko w nadmiarze jest szkodliwe. Np. od jedzenie tłustych rzeczy też można umrzeć - czy jesteście zatem za zabronieniem sprzedaży niezdrowego jedzenia? Pewnie w idealnym świecie ludzie nie zażywali by żadnych używek: alkoholu, papierosów, kawy, marihuany. Ale ludzie nie są idealni. Są słabi i czasem potrzebują się zrelaksować. Jeśli pozostaje to w jakichś ryzach, to problemu nie ma. Pojawia się wtedy, gdy pojawia się uzależnienie. Dyskutując o używkach należy więc patrzeć na plusy i minusy. Na to jak są szkodliwe. Jak silnie uzależniają. Okazuje się że marihuana jest relatywnie mało szkodliwa. Np. uzależnić się jest od niej trudniej od kawy! Nie powoduje też spustoszenia organizmu. Jasne, nie jest zupełnie niewinna, bo przecież trochę "ogłupia", ale jeśli porównać ją z alkoholem, to jest właściwie zupełnie niegroźna.

    Wy, przeciwnicy legalizacji wykrzykujecie swoje slogany, zamiast trochę najpierw na ten temat poczytać. To nie zwolennicy palenia twierdzą, że marihuana jest relatywnie nieszkodliwa. Dowodzą tego badania naukowe, jest np. raport WHO na ten temat, który pokazuje, że marihuana jest znacznie mniej szkodliwa niż papierosy czy alkohol. Na emocjonalne pytania, czy chciałbym żeby moje dziecko paliło, odpowiem tak. Chciałbym żeby potrafiło być szczęśliwe bez używek, ale jeśli już będzie chciało ich używać, to zdecydowanie wolę, żeby paliło trawkę, niż zapijało się wódą.
  • Gość: taaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:27
    Może na napisałem tego w sposób właściwy, ale ja nie jestem zwolennikiem i obrońcą żadnej z używek. I ja mówię o działaniu do pewnego momentu świadomym (przynajmniej tak chcemy to odbierać lub tak nam wygodniej), a nie o wypadkach czy przypadkach. Oczywiście, że przez alkohol jest więcej zła (ogólnie ujmując), ale to z całą pewnością kwestia dostępu, tradycji, klimatów imprez itp itd. Dla mnie to jest po prostu strata wszystkiego co policzalne i niepoliczalne. Zysków brak. Jeśli ktoś ma na tym zysk to wyłącznie handlarze i to tylko ci na szczycie. Jeśli uważasz, że nadmiar Ci nie grozi, chwała Ci. Jednak znakomita większość uzależnionych też jest tego zdania.
    Pozdrawiam
  • Gość: gość portalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:21
    Jeżeli uważasz że pozytywów brak to proszę wejdź na stronę "konopia leczy" i nie
    pisz, że nie ma żadnych aspektów pozytywnych. Nie chce mi się pisać o pozytywach,
    bo nie wiem czy to ma sens a nie lubię rzucać grochem oscianę.
  • Gość: K9 IP: 91.209.152.* 20.09.10, 14:32
    Ludzie, czy wam rozum odjęło, zresztą po co ja pytam, po tym co wypisujecie to z pewnością odjęło. Co mi po argumencie, że ten czy inny klega pali maryśkę od 20 lat i nawet karierę zrobił, myślicie że zrobiłby tą karierę po wódzie? Nie, wyj...by go z roboty, a myślicie, że jakbyście powiedzieli że zrobiłem/łam karierę dzięki balntom do dostalibyście pochwałę? Nie, wyp...dol tak samo jak sportowcy dostają bana za wszelki niedozwolone sterydowanie i uważam że słusznie. Wyobrażacie sobie co by było, gdyby całe społeczeństwo zaczęło jechać na balantach, połowa z nich stałaby się zawodowymi ćpunami w kolejkach po zasiłem bo tak by im się wyluzował światopogląd że robota by ich waliła. Najlepiej to jest się pooper..palać i całe życie ślizgać się za cudzej d..ie. Jakby tak maryśka była lekiem na całe zło, to nikt masowo by z tym nie walczył. Zrozumcie zakupe pały, że skoro jesteście w mniejszości juz od dawien dawna w tym temacie, to chyba jednak nie jest to jakaś teoria spiskowa przeciwko wam, tylko w głowach się wam popier...ło.
  • kretynofil 20.09.10, 14:51
    > a myślicie, że jakbyście powiedzieli że zrobiłem/łam karierę dzięki balntom do dostalibyście pochwałę?

    Moj przelozony u klienta wie dobrze ze pale trawe. Jest ode mnie starszy, ma trojke dzieci i nigdy nie palil. Nie, nie zamierza mnie wywalic, tak jak nie wywalil mnie kiedy pilem piec kaw dziennie, czy spaslem sie do poziomu przy ktorym lapalem zadyszke wchodzac po schodach. Nie wyrzucil mnie kiedy palilem paczke dziennie, ani kiedy spedzalem cale noce grajac w World of Warcraft...

    > Wyobrażacie sobie co by było, gdyby całe społeczeństwo zaczęło jechać na balantach, połowa z nich stałaby się zawodowymi ćpunami w kolejkach po zasiłem

    A to ciekawe, bo alkohol uzaleznia bardziej i jakos polowa Polakow nie jest alkoholikami stojacymi w kolejce po zasilek... To ze Ty sie z tego utrzymujesz, nie oznacza ze inni maja tak samo, wiesz?

    > Jakby tak maryśka była lekiem na całe zło, to nikt masowo by z tym nie walczył.

    I sie nie walczy - wrecz przeciwnie, zapisuje sie ja jako lekarstwo przy depresjach, stwardnieniu rozsianym czy nerwobolach... Tylko co Ty mozesz o tym wiedziec, glupcze i ignorancie...

    --
    Ludzie są zabawni bo gdy trafią na tańszy serek w sklepie podejrzewają najgorszy szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to radość i nagle okazują się geniuszami ekonomii i ekspertami kredytowymi. (by ojca)
  • Gość: taaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:14
    Miałem sobie odpuścić konwersjację z Tobą, ale SM mnie rozwaliłeś. Nie życzę Ci knocie zajebany tej choroby i żebyś szukał lekarstwa w zielsku. A temu kutasowi, który taki pogląd rozpuścił najchętniej wpakowałbym całe zielsko w zad. I tobie też. Przeszedłem na twój leszczu język, bo chyba grzeczna mowa cię nie rusza. Choć nie sądzę, że cokolwiek skumasz. Twoje wypowiedzi to jak lejąca się rynsztokami rzeczka smrodów zbierająca odpady z najniższych rejonów ludzkich naleciałości. To też z wikipedii takie wiadomości, czy może masz kogoś znajomego chorego na SM, który po zajaraniu wstał i zaczął tańczyć?
    I ty śmiesz innych nazywać ignorantami?
    Dawno, oj dawno nikt mnie tak nie wku...ł.
  • Gość: def IP: 212.160.172.* 20.09.10, 15:26
    a to ciekawa - nie wiedziałem, że każde lekarstwo służy wyleczeniu. bo z tego co pamiętam są takie choroby, które są nieuleczalne i zapisuję się na nie leki, które mają łagodzić objawy. i tak używa się marihuany w przypadku SM. możesz zaklinać rzeczywistość i twierdzić, że tak nie jest - ale sam fakt, że w niektórych państwach dopuszczono używanie marihuany jako środka łagodzącego objawy SM świadczy o jej skuteczności.
  • Gość: taaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:57
    Mówisz poważnie czy szukasz możliwości pogadania? Znasz kogoś chorego na SM lub inną chorobę układu nerwowego? Jeśli tak zapytaj czy szukają półśrodków, a jeśli nawet, to jeśli taki półśrodek nie zadziała jak się czują wtedy. A jeśli pogorszy stan? Bo ta ostatnia wersja jest najbardziej prawdopodobna. Niestety o układzie nerwowym wiemy tyle co nic i wszystko opieramy na hipotezach. I są środki (tak jak zielsko), które mieszają przez chwilę w układzie, po czym wyłączając działanie osłabiają jeszcze bardziej. Widziałeś film "Przebudzenie" Polecam.
  • Gość: def IP: 212.160.172.* 20.09.10, 16:10
    od kilkunastu lat nie - ale ok 10 lat temu pracowałem w wakacje w hospicjum w Szkocji, gdzie większość pensjonariuszy to byli ludzie chorzy na SM. z tego co pamiętam sięgnęli by i po heroinę, jeśli mieliby szansę przeżycia...
    i powtarzam - sam fakt, że jakiś środek został dopuszczony do używania na ludziach świadczy o wielu latach testów na zwierzętach, kilku latach testów na ludziach - najmarniej kilkunastoletnia procedura.
    widziałem Przebudzenia z 1990, ale jakoś nie widzę korelacji. wybacz. bo jeśli chodziło o to, że układ nerwowy jest dla nas nadal w dużej mierze terra incognita to wolę jednak źródła naukowe a nie hollywoodzkie wyciskacze łez :)
    pomijając już fakt, że tezę "niewiele wiemy na ten temat, lepiej nie mieszać" równie łatwo podpiąć w takim razie pod jakiekolwiek farmakologiczne ingerowanie w układ nerwowy...
  • Gość: taaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:38
    Ale osobiście choroba układu nerwowego Cię nie dotknęła? Nie życzę oczywiście, ale nie macie szans rozumieć i czuć.
    Chyba już pójdę
  • Gość: def IP: 212.160.172.* 20.09.10, 16:49
    nadal nie widzę korelacji...
  • sarkafarka0 20.09.10, 16:20
    ja chce tylko wiedziec, abstrachujac od chorob wszelkich ukladow dlaczego zakladasz ze twoje hipotezy sa trafne a innych bledne?

    w twoich wypowiedziach nie ma nawet pol argumentu.

    za legalizacja wystarczy jeden, nic co nie szkodzi osobom trzecim powinno byc dozwolone. podaj mi jeden argument za teza iz czlowek w pelni wwladz umyslowych nie moze decydowac o tym co robi lub co sie z nim dzieje kiedy nie stanowi to zagrozenia dla innych? czy chcialbys aby tobie zakazywano jedzenia czekolady, korzystania z internetu, picia kawy?
  • Gość: K9 IP: 91.209.152.* 20.09.10, 15:48
    Mierzysz swoim łokcie odpisując, że Ciebie nikt nie skrytykował za palenie trawki, dodatkowo pokazujesz jakie to wielkie zastosowanie ma maryśka w farmakologii, no szkoda że nie w złotnictwie. Kolego pomyś całościowo o temacie. Ja rozumiem że za wszelką cenę chcemy sobie pokolorować życie, ale ja się łudzić i mamić nie lubię i nie zamierzam płacić za to że inny tak właśnie chcą. Ty wybierzesz jak zechcesz ale na obłudzie nikt jeszcze nic dobrego nie zbudował. Całe szczęście grasz w WoW więc Ci oszczędzę.
  • Gość: RoBee IP: *.gorzow.mm.pl 20.09.10, 22:58
    "Ty wybierzesz jak zechcesz ale na obłudzie nikt jeszcze nic dobrego nie zbudował. Całe szczęście grasz w WoW więc Ci oszczędzę."

    Jak na kogoś kto dużo czasu spędza w ułudzie, to strasznie zalatująca hipokryzją wypowiedź...
    A ja uważam, że powinni zabronić WoW-a, albo przynajmniej ograniczyć dostęp do niego dla nieletnich, którzy za młodzi są trochę aby niszczyć swoje zdrowie gapiąc się w monitor. Nie chcę płacić z ich leczenie z moich podatków.

    "nie lubię i nie zamierzam płacić za to że inny tak właśnie chcą." - jak ktoś to już ładnie ujął.
  • lmblmb 06.01.11, 11:59
    kretynofil napisał:


    > > Wyobrażacie sobie co by było, gdyby całe społeczeństwo zaczęło jechać na
    > balantach, połowa z nich stałaby się zawodowymi ćpunami w kolejkach po zasiłem
    >
    > A to ciekawe, bo alkohol uzaleznia bardziej i jakos polowa Polakow nie jest alk
    > oholikami stojacymi w kolejce po zasilek.

    Ciekawie prawisz, ale na miejscu to wymyśliłeś. Popatrz na to forum, są osoby palące trawę od 14 lat. Sam paliłem dłużej, nie palę dopiero od dwóch lat. Pokaż mi alkoholików, którzy są w stanie pić 20 lat i funkcjonować normalnie w społeczeństwie.

    To oczywiście argument za mniejszą szkodliwością marihuany, ale jak uzależnia to naprawdę nie wiemy. Nie ma badań w tym temacie, ty też ich nie masz, i nie mydl mi oczu jakimiś pojedynczymi przypadkami, bo te się nie liczą. Pokaż mi artykuł w Lancecie albo Nature, to uwierzę.

    Poza tym większość ludzi, z którymi paliłem nic nie osiągnęła. Czy osiągnęliby coś gdyby nie palili? Nie wiem. Ale "dziwnym trafem" ci, którzy palili w większości siedzą w Anglii i pracują za niewielkie pieniądze, a ci którzy nie palili tak ostro skończyli studia i są w lepszej pozycji. czy marihuana to przyczyna, czy zbieżność tego nie wiem, ale przyczyny nie da się tak łatwo wykluczyć.


    > > Jakby tak maryśka była lekiem na całe zło, to nikt masowo by z tym nie wa
    > lczył.
    >
    > I sie nie walczy - wrecz przeciwnie, zapisuje sie ja jako lekarstwo przy depres
    > jach, stwardnieniu rozsianym czy nerwobolach... Tylko co Ty mozesz o tym wiedzi
    > ec, glupcze i ignorancie...

    Co możesz wiedzieć "głupcze" o stwardnieniu rozsianym? W takich chorobach daje się to, co daje w ogóle jakiś efekt. Chorzy na raka dostają morfinę i umierają uzależnieni. Czy to argument za legalizacją morfiny?

    Reasumując, masz za mały dystans do sprawy żeby cytować argumenty. Też tak miałem kiedy paliłem. Zrób przerwę przez rok i popatrz na sytuację trzeźwo, wtedy przestaniesz cytować banały o medycznym użyciu marihuany - bo prawda jest taka, że większość z nas po prostu chce się naćpać. Sam bym to zrobił gdyby nie fakt, że jestem nauczycielem akademickim w małym zapyziałym mieście, i boję się, że spotkam studenta na ulicy.


    --
    Marudzę, więc jestem - motto Polaków.
  • Gość: def IP: 212.160.172.* 20.09.10, 14:59
    w mniejszości? śmiem wątpić - szczerze mówiąc na palcach jednej ręki mógłbym policzyć ludzi, spośród szerokiej grupy moich znajomych, współpracowników, ludzi z którymi się uczyłem, którzy nigdy nie palili...
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:32
    nie rozumiem niektorzy piszą jakby mieli korzyści z palenia a dla mnie to jest to samo co inne narkotyki , przyjmujesz i zmienia się twój stan i tyle. a ludzie potrafią wierzyc cale zycie w cos co im sie tlyko wydaje, albo czuja sie bezpieczniejsi kiedy tak myslą. a to po ptrostu zwykli idioci ktorzy mysla ze oni kontroluja swiat. zycia nie oszukamy tak jak H reka
  • Gość: trzeźwy IP: 178.73.48.* 20.09.10, 14:32
    używamy marihuany i maryśka wyżarła nam mózg. Trzeba być idiotą, żeby wierzyć, że zakłócanie w Warszawie ruchu 36 razy zaskarbi zwolenników tej chorej inicjatywie. To typowa jątrząca wrzutka, na poziomie kaczołapego prezia, tyle że na drugim skrzydle. Przeżywanie życia w zaćpanym widzie nie jest rozwiązaniem, chyba że dla śniętych durniów, którzy nie potrafią nic innego.
  • Gość: eszet IP: *.chello.pl 20.09.10, 14:35
    Prawda jest taka, że większość tutejszych pieniaczy, którzy snują argumenty przeciw legalizacji uprawiają najzwyklejszą w świecie demagogię i politykę strachu (bo przecież dzieci będą miały łatwiejszy dostęp, bo przecież uzależnienie to uzależnienie a argument, że wódka jest bardzij szkodliwa to nie argument itp. itd.).
    Zamiast wygłaszać poglądy oparte na propagandowych i z założenia skandalicznych programach pseudodokumentalnych z TVP i TVN proponowałbym w kwestii wpływu marihuany na zdrowie człowieka przeczytać kilka lektur osób, które powinny byc w tych tematach autorytetami, gdyż w przeciwieństwie do podrzędnych redaktorów aferzystów dysponują wiedzą, środkami i latami badań nad tą substancją. Mówię oczywiście o profesorach nauk medycznych, którzy badają tą roślinę i jej wpływ na zdrowie człowieka od lat. Na początek zachęcam do lektury wszelkich publikacji prof. Vetulaniego.
    Zapewniam, że po przeczytaniu kilku NAUKOWYCH (nie mylić z DZIENNIKARSKIMI) tekstów przestanie Was dziwić fakt, że profesorowie wykładający na uniwersytetach medycznych uczą studentow o znikomym negatywnym wpływie THC na organizm człowieka. To samo tyczy się samego uzależnienia, które w tym przypadku jest bardzo słabe.

    A co do argumentów o wpływie legalizacji na dostępność narkotyków dla dzieci.... eh... powiem tylko tyle, że dziecku obecnie łatwiej kupić narkotyki niż wódkę jeśli tylko "dobry" kolega da mu kontakt do swojego dilera. Ten raczje nie spyta go o dowód....
  • Gość: prochmarny IP: *.182.129.186.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.10, 14:37
    LICZBA ZGONÓW PO ZAŻYCIU NARKOTYKÓW PRZYPADAJĄCA NA ROK:
    Alkohol-85000
    Przepisane lekarstwa-18675
    Kofeina-5800
    Aspiryna/Ibuprofin-7600
    Kokaina-2390
    Heroina-2147
    Marihuana-0
  • modarz 20.09.10, 14:37
    alkohol = gwalty,agresja,pobicia,skakanie po grobach,lyse karki,zarzygane chodniki,dewastacje,wandalizm,wypadki na drogach,choroby kazdego ukladu organizmu,marskosc watroby,rak trzusktki i jelit,rozbite rodziny

    marihuana = opieszalosc,lagodnosc,pokojowe nastawienie,szkodliwy dym.

    Ciekawe co jest gorsze.

    AHA - oczywiscie ze trawka. Bo do listy dochodzi kryminał, siedzenie na dołku i upokorzenie ze strony władz.

    BRAWO! Tak trzymac.
  • d1ler 20.09.10, 15:27
    To że alkohol jest "be", nie znaczy że trawa nie jest.
  • modarz 20.09.10, 16:33
    Rzecz w tym ze "be" alkoholem mozna sie legalnie schlac i siac zgorszenie, a joint rowna sie kryminalowi.
  • Gość: die hard IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 15:48
    jedno i drugie zabija.
  • Gość: v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:25
    chyba Ciebie i twój nick.
  • Gość: fin IP: *.kalisz.mm.pl 20.09.10, 16:59
    nie bardzo. nigdy nie słyszałem o stwierdzeniu zgonu z powodu palenia marihuany. jej po prostu nie da się przedawkować.
  • Gość: Mt IP: 195.184.82.* 20.09.10, 16:45
    > marihuana = opieszalosc,lagodnosc,pokojowe nastawienie,szkodliwy dym.

    To akurat jest mit. Upalony dresiarz będzie jak najbardziej agresywny, a przy tym bardziej niebezpieczny. Podobnie, jak spokojny i poukładany człowiek nie zacznie demolować otoczenia po wypiciu piwa.

    Acz nic do marihuany nie mam i demonizowanie jej uważam za głupotę. Choć za równą głupotę uważam robienie wokół niej wielkiej ideologii.
  • modarz 20.09.10, 17:05
    heh ciekaw jestem na czym opierasz swoje racje bo po 1. dresiarzy upalonych nie spotkasz za duzo, bo to nie stymulant, czyli nie to co dresiarze lubia najbardziej , po 2. stereotypowy dresiarz do ludzi najzdrowszych psychicznie nie nalezy, po 3. nie bez powodu od tysiecy lat mowi sie 'fajka pokoju' i po 4. nie, po 1 piwie nie demoluje sie otoczenia. Ale po cwiartce albo wiecej wszelkie hamulce puszczaja. Przy odurzeniu thc jest odwrotnie, ludzie boja sie muchy skrzywdzic. A ignorancja jest udawanie ze problem alkoholu sprowadza sie do jednego piwa. Chociaz moze i tak, ale jednego na godzine.

    I nic sobie nie wymyslam ani nie wykorzystuje mitów, a dla opornych polecam poczytac naukowe opisy dzialania alkohlu i marihuany jak rowniez ich szkodliwosc.
  • kretynofil 20.09.10, 14:38
    Idz sie napij, to Ci troche cisnienie opadnie, przestaniesz sie tak wsciekac...

    --
    KAPITALIZM = KANIBALIZM
    (napis na murze na Marszalkowskiej w Warszawie)
  • jazzman1979 20.09.10, 14:41
    zapalisz blanta i skończysz ze strzykawka butaprenu w kanale ...

    żenada ludzie :) dekryminalizacja nadejdzie prędzej czy później ...
    --
    Nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki obraduje Sejm Rzeczypospolitej.
  • Gość: hdfuiosahfdoas IP: *.chello.pl 20.09.10, 17:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: njsdknaas IP: *.chello.pl 20.09.10, 17:07
    butapren to klej...
  • Gość: Eugenisztzngeniusz IP: *.olsztyn.mm.pl 20.09.10, 17:27
    panie jazzman proponuje najpierw zapalic, zajac sie jazzem i dopiero po jakims czasie wypowiadac sie na ten temat. Nie moge sie doczekac strzykawki z butaprenem hehe ;d Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka