Dodaj do ulubionych

przeprowadzka do Warszawy i zapytanie o dzielnice

26.03.11, 13:11
Jak wyżej. Dla mnie - studentki z klasy średniej fundamentalną wiadomości o stolicy, jest ta: która dzielnica do wynajęcia mieszkania na parę lat jest: najdroższa i snobistyczna; która najbardziej optymalna do życia (bezpieczna, ładna, najlepiej w pobliżu jakiegoś parku z dobrym dojazdem do centrum, z nie wygórowanymi cenami mieszkań); do której najlepiej się nie zbliżać.
Czekam na odpowiedzi, z góry dzięki.
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 26.03.11, 14:09
    Albo - albo. Dobry dojazd do centrum ma ogromny wpływ na ceny mieszkań. Jeszcze w pobliżu parku...

    To znaczy, w pobliżu parku można znaleźć niezbyt drogie mieszkanie. Ale raczej w dzielnicach peryferyjnych. I nie przy linii metra.

    Co do bezpieczeństwa: jak ktoś ma pecha, to i w drewnianym kościele cegła mu na łeb spadnie. Pół wieku temu był wyraźniejszy podział na "lepsze" i "gorsze" miejsca, teraz nie jest on tak widoczny. Poza zdecydowanymi slumsami oczywiście.
  • ritzy 26.03.11, 14:27
    "bezpieczna, ładna, najlepiej w pobliżu jakiegoś parku z dobrym dojazdem do centrum, z nie wygórowanymi cenami mieszkań"
  • Gość: grzegorz IP: *.cebit.com.pl 29.03.11, 16:26
    > Albo - albo. Dobry dojazd do centrum ma ogromny wpływ na ceny mieszkań. Jeszcze
    > w pobliżu parku...
    Bynajmniej. Rozbrat/Górnośląska są przy parku i w Śródmieściu. Cen tam nie znam. Chyba, że chodzi Ci o dostęp do lasu...?
  • Gość: kP IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 15:12
    Najbardziej optymalna i pasująca do Twoich założeń będzie Białołęka, a zwłaszcza świetne nowe osiedle Derby, na którym mieszka głównie nowa klasa średnia!
    Świetny dojazd do centrum, infrastruktura, szkoły, przedszkola, parki. A ceny mieszkań niewygórowane.
  • gmsaxz 30.03.11, 11:17
    j.w.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 26.03.11, 16:15
    Do tzw. "klasy średniej" to będziesz moja droga należała w momencie gdy skończysz studia, znajdziesz pracę, kupisz sobie mieszkanie (i to nie na kredyt 110%) i będziesz w stanie się utrzymać. Póki co jesteś gołodupcem bez wykształcenia, który rozpoczyna samodzielne życie na cudzy koszt.
    To tak na wstępie by wyjaśnić niejasności, które wprowadziłaś.
    A wracając do meritum - proponuję ci wejść na Gratkę, Domiportę i posortować sobie ogłoszenia "po cenie". A wtedy zobaczysz na co cię stać i będziesz mogła zadawać konkretne pytania. Bo póki co to oczekujesz odpowiedzi nie podając żadnych konkretów. Nie widzę powodu by tracić czas na pomoc komuś komu nie chce się wykonać nawet odrobiny pracy we własnej sprawie. Mogę ci zaproponować mieszkanie na Sadach Żoliborskich, blisko stacji metra, Parku Żeromskiego. 2000zł/miesięcznie za 2 pokoje + liczniki. Reflektujesz?
  • ajronik 26.03.11, 19:42
    Dzięki za odpowiedzi. A skąd ty wiesz, mój drogi Tomo, czy JUŻ nie pracuję, jako kto i na którym roku jestem?;) Okoliczności przeprowadzki wcale nie muszą być tak oczywiste jak ci się wydaje. Sprawdzałam na dlastudenta.pl i interesuje mnie mieszkanie dwupokojowe z oddzielnymi kuchnią i łazienką za około 1600-1800 zł
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 27.03.11, 12:02
    to tam gdzie mieszkaleas do tej pory zdarzaja sie mieszkania z kuchnia polaczona z lazienka?
    nie moge opanowac swojej ciekawosci-skad przybywasz?
  • ajronik 27.03.11, 19:29
    kixx - dzięki, o taką odpowiedź mi właśnie chodziło :) a pochodzę z Wrocławia :)
  • Gość: Lea IP: *.um.warszawa.pl 01.04.11, 14:40
    Witaj, mogę zaproponować mieszkanie sypialnia 18m2, do tego pokój dzienny z aneksem kuchennym 27 m2 + 40 m2 tarasu no i oczywiście łazienka:) Mieszkanie w apartamentowcu w okolicy Łazienek - Dolny Mokotów - jedna z najlepszych, najbarzdziej prestożowych i najdroższych lokalizacji w Wawie.
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 15:39

    brawo! jak to dobrze wyśmiać sobie jakąś studentkę. niby nie ma się czasu, ale na to zawsze znajdzie się chwila. człowiekowi od razu robi się lżej, prawda?
    Poza tym doskonała autoreklama. I jeszcze tak elitarnie. Te sady żoliborskie....
    Klasa. Na prawdę, klasa.
    a jak dobrze wiadomo, klasę trzeba wszystkim udowadniać:)
  • Gość: chinique IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 11:19
    ... i bardzo szybko i korzystnie zainwestować swój kapitał. Co do polecenia mieszkania, to dla studentki proponuję południową część Pragi Północ dokładnie tzw. Starą Pragę - relatywnie tanio, blisko Centrum z dobrym dojazdem na Uniwersytet, Park Praski pod nosem, Carrefour Wileńska pod nosem, a do tego modne kluby z piw*m po 5PLN, pracownie artystyczne i ten słodki, opiewany przez Wyborczą kupaż post proletariackiego homo sovietikusa z młodymi czelendżerami kapitalizmu po polsku. Studentce pozostaje życzyć udanych poszukiwań mieszkania i mnóstwa zaliczeń na wysoką ocenę.
  • Gość: kixx IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 22:03
    Odpowiem ci bardzo szczerze choć pewnie przykro dla niektórych mieszkańców stolicy.
    Drogo i snobistycznie - elitarne Kabaty (początek jedynej linii metra, gdzie zawsze znajdziesz miejsce siedzące jeśli już zechcesz tym jechać), inteligencki i tradycyjny Żoliborz, ultradrogie nieruchomości jednorodzinne na Wilanowie (mieszkają tam znani&lubiani, są nawet ambasady), Wilanów Królewski (apartamenty), inteligencki i drogi Ursynów (też metro)
    Nie zbliżać się - cała "azjatycka" czyli prawobrzeżna Warszawa - niebezpieczna Praga Północ (pełno ruder i meneli), biedna, pełna ciuchlandów i monopolowych Praga Południe, peerelowski, szary, biedny Gocław (bloki), slumsowy Grochów, obskurny i pełen złej opinii Targówek, wszelkie pseudodzielnice włączone do Warszawy - dawne podwarszawskie wioski typu Rembertów, Wawer itp. (żaden student się tam nie osiedla ze względu na dojazdy). Zasadniczo odradzam całość azjatyckiej Warszawy - mieszka tam pełno cyganów, rumunów, meneli, pijaństwa, bezrobotnych, złodziei i wszystkiego innego najgorszego - wybierz się raz w godzinach szczytu na Dworzec Wileński za Wisłę, a poczujesz rosyjski klimat wsi (uważaj, tam nawet w tłumie wymuszają pieniądze i okradają w śmierdzącym przejściu podziemnym).
    Optymalne - Bielany (nieciekawie ale blisko centrum/metra i dość tanio), Tarchomin (buspas dla wszelkiego plebsu rozwiązuje problem korków i odległości, daleko do centrum, biedota, blisko Wisły), Bemowo/Jelonki (ohydne stare bloki i nowe tańsze osiedla, ale są tramwaje i będzie buspas), Mokotów (najwięcej przestępstw, ale blisko centrum), Ochota (dzielnica w rozsypce, ale są tam i akademiki i tanie mieszkania poniżej średniej klasy, tramwaje i bardzo blisko centrum)., Wola - slums, ale blisko centrum i masz tramwaje.
    Wybór należy do ciebie, powodzenia.
  • Gość: derka IP: 178.73.48.* 26.03.11, 22:57
    piękne, po prostu piękne...jeżeli można wiedzieć...to skąd kolega ma taką encyklopedyczną wiedzę na temat stolicy??? xDDD
  • Gość: anka IP: *.lomianki.armasan.eu 27.03.11, 09:47
    ale on w sumie napisał prawde - i zeby to wiedziec wystarczy byc warszawiakiem i tu mieszkac od urodzenia.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 28.03.11, 00:16
    Kixx, ten post trzeba w ramki oprawic i powiesic nad forum. Warszawa w pigulce dla niezorientowanych. W dzisiejszych czasach za tak podana konkretna informacje sie placi, i to slono.
  • Gość: jako IP: *.jmdi.pl 31.03.11, 22:39
    inteligencki Ursynów? to jest gruba pomyłka w tej 'analizie'
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 14:28
    Kompromitujesz sie ta wypowiedzia, Jako.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 10:06
    kixx , warsiawiaku od 2 lat co ty możesz wiedzieć o Warszawie ?
  • horpyna4 27.03.11, 11:53
    Nie przesadzaj z tą prawobrzeżną Warszawą. Całkiem niezłym miejscem są okolice ratusza na Targówku, bo ostatnio się ucywilizowały. I dość dobra komunikacja, dużo autobusów.
    Za to ceny mieszkań są względnie niskie (nie chodzi mi oczywiście o nowe "apartamentowce"), a do centrum znacznie bliżej, niż np. z dalekiej Białołęki.

    Tak więc polecam okolice ul. Kondratowicza, zwłaszcza w pobliżu ratusza i Szpitala Bródnowskiego. Koło szpitala zresztą jest Park Bródnowski.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 14:30
    Jak zwykle: ludzie zachwalaja miejsce gdzie mieszkaja, chocby to byly najgorsze slumsy w miescie. Psychologowie i socjologowie dokladnie opisali to zjawisko :)
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 09:36
    wiec tylko dwa slowa w kwestii menelstwa, bandytyzmu i ogólnego syfu w postaci smieci na ulicach, kup, samochodow parkujacych na trawniku itp, itd.
    Mieszkalem w wielu rejonach Warszawy i mysle, ze moge cos obiektywnie stwierdzic, poniewaz nie mam uprzedzen :)

    chamstwo, zlodziejstwo, bandytyzm i ogolny wielki syf panuje wszedzie w Warszawie, bez wzgledu na dzielnice. Nozownicy biegaja po pradze, woli, ochocie, mokotowie, bielanach. wystarczy poczytac gazety. co dzien jakis nius.
    Kixx przekresla cala prawa czesc warszawy, ale chyba tu nie mieszkal, poniewaz poza snobistyczna saska kepa, ciekawa jest nowa praga (ta powojenna, kolo Zoo, pl. Hallera i okolice), Grochów (okolice Wiatracznej). Sklepy, parki, blisko do centrum a zdecydowanie taniej niz na ochocie czy mokotowie, ktory wcale nie jest jakis piekniejszy. oczywiscie poza kilkoma luksusowymi ulicami. ale mnei nie kreci onanizowanie sie przed cudzymi domami.
    fajne jest zacisze, ale tam ciezko znalezc mieszkanie.

    Ogolnie w kazdej dzielnicy da sie znalezc mily i spokojny zakatek. ja uwielbiam muranow i nowe miasto, bo tam sie wychowałem.
    jesli chcesz szpanowac to musi to byc mokotow, zoliborz, saska kepa albo kabaty. albo powisle.
    zalezy czego chcesz od miasta. bo ja jestem zadowolony z tego gdzie teraz mieszkam i nie chcialbym sie przeprowadzac na np. mokotow, na ktorym spedzilem 2 lata i kojazy mi sie z menelami, dilerami i halasem non-stop. ale kazdy musi sam sobie wybrac.

    plebsu - glownie mentalnego - w warszawie jest bardzo duzo i nie znaja oni niestety granic dzielnic. rozlaza sie wszedzie.

    urodziłem sie w Warszawie, tak jak moi rodzicie i czesc dziadkow i pradziadkow, wiec jestem tu dosc mocno osadzony. mieszkalem na bliskiej woli (zelazna) starym miescie, nowym miescie, jelonkach, mokotowie (rakowiecka), teraz mieszkam na zielonej bialolece.
    nie widze specjalnej roznicy miedzy jelonkami a targowkiem. brodno tez ma swoje plusy. tarchomin to straszny wygwizdow i nikomu tego nie zycze.
    ochota. owszem nie najgorzej.
    ciuchlandy, monopole, menelstwo i syf jest wszedzie. no. moze poza al. ujazdowskimi.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.03.11, 16:19
    bo widze,ze nie zauwazyles,iz jest nas dwoch-jeden glupi-to ten z chello,i jeden inteligentny,ten z aster,czyli ja
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 10:26
    Mam znajomych, którzy bardzo sobie cenią mieszkanie w Wesołej i Rembertowie. Cisza, spokój, dobre powietrze, mało chamstwa, cwaniactwa, klimat małego miasteczka. 15 min SKM w Centrum. zero korków. i użerania się ze śmierdziuchami w tramwajach.

    "Zasadniczo odradzam całość azjatyckiej Warszawy - mieszka tam pełno cyganów, rumunów, meneli, pijaństwa, bezrobotnych, złodziei i wszystkiego innego najgorszego - wybierz się raz w godzinach szczytu na Dworzec Wileński za Wisłę, a poczujesz rosyjski klimat wsi (uważaj, tam nawet w tłumie wymuszają pieniądze i okradają w śmierdzącym przejściu podziemnym)."

    Rozumiem, że na lewym brzegu nie ma ćpunów, pijaków, meneli, nie kradną, nie śmiecą, nie ma bezrobotnych? Dziwne :)
    Na Wileńskim - owszem - jest mikroklimat. Zauważ jednak, że na każdym dworcu jest podobnie. Na Zachodnim, który jest na Ochocie, też fiołkami nie pachnie na dworcu. Z tego co pamiętam stacja Śródmieście, Ochota itp też do najbezpieczniejszych i najładniej pachnących nie należą.


  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 20:44
    Kazdy "ceni" te okolice w ktorej mieszka, lubi ja i uwaza, ze jest "taka sama jak inne", chocby to byly najgorsze slumsy w miescie.
  • Gość: Cazares IP: 178.73.49.* 27.03.11, 12:09
    Pisząc o swoim targecie, piszesz o dzielnicy, która jest:

    > bezpieczna, ładna, n
    > ajlepiej w pobliżu jakiegoś parku z dobrym dojazdem do centrum, z nie wygórowan
    > ymi cenami mieszkań

    I jeszcze ta cena, którą podajesz: 1600-1800 złotych... Hmmmm... Nie ma takich dzielnic?

    Obawiam się, że jesteś trochę jak ktoś, kto chce kupić auto. Na pytanie, jakie, odpowiada: szybkie, niezawodne, ładne, tanie, bezpieczne, wygodne, duże i oszczędne. Nie ma takich samochodów...
  • Gość: warszawianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 12:29
    Ja polecam Ursynów- duża dzielnica, zielono, pełna infrastruktura no i metro, może być Służew nad Dolinką- to już typowe blokowisko, ale tez zielono full infrastruktura metro i dobra komunikacja Puławską, a w centrum- fajny jest Muranów, zielono, spokojnie i wszędzie blisko. Omijać Pragę Płd- szczególnie os Ostrobramska, Gocław jak już po prawej częsci- tylko Saska Kępa.
  • macyk 27.03.11, 12:55
    Skoro interesuje cię "mieszkanie dwupokojowe z oddzielnymi kuchnią i łazienką za około 1600-1800 zł" to czas skończyć dywagacje gdzie jest fajnie/przytulnie/bezpiecznie/z dobrym dojazdem i zacząć: "gdzie w Warszawie jest najtaniej?"
  • Gość: a IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 13:54
    Po prostu zostań w swoim Lublinie.
  • Gość: Bee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 14:05
    Wcale nie jest prawdą, że 1600 - 1800 to w Warszawie najgorsze i najtańsze rejony.
    Widziałam całkiem przyzwoite, czyste, po remoncie, dwupokojowe mieszkanko na Gratce w tej cenie, na Saskiej Kępie, gdzie wszędzie blisko, w niskim budynku, z dobrym dojazdem do centrum a jednocześnie cichutkie (nawet je oglądałam ale akurat na kieszeń mojego kuzyna za drogo).
  • Gość: bolko von karierow IP: *.subscribers.sferia.net 27.03.11, 21:15
    większość dzielnic Warszawy jest brudna, zafajdana,zubożała i zaniedbana zaś nowe i stare blokowiska nawet uboższe i gorsze niż w Nowosibirsku czy Omsku bo HGW i jej nieznośna komanda nie stawia koniecznych dla przełamania komunistycznego mega-marazmu dominant wieżowcowych w post-komunistycznym badziewiu.
    młodzi mężczyzni bez wielkomiejskiego "esprit" i inteligenckiej galanterii typowej dla młodych Paryżan. to post-wiejskie , z przylegającego do Warszawy Mazowsza,
    warszawskie pokolenie dzieci "słoików peklowanych mięsem karkowym z Kozienic,Przasnyszy i Serocków "
    proponuję wstrzymać się z dalszą wędrówką do zaśniedziałej i tkwiącej w wiecznym zastoju ekonomicznym i koncepcyjnym Warszawy a uzyskane z tej mądrej decyzji pieniądze przeznaczyć na takie same studia w Londynie, Berlinie lub Paryżu w odpowiednim super-inteligenckim "milieu".
  • macyk 28.03.11, 01:05
    Ja też widziałem atrakcyjne ogłoszenia. Po kilku telefonach traci się złudzenia.
  • lukasz.1978 28.03.11, 07:46
    Jesli lubisz klimaty skansenowe, to zdecydowanie polecam Bielany. Nic się nie dzieje, omijają nas inwestycje (zarówno w infrastrukturę drogową jak i choćby w ogólnodostępny bezprzewodowyu internet), władze Warszawy nas nie zauważają, władze lokalne nic nie robią i konserwują ten stan rzeczy, w centralnym punkcie dzielnicy jest wielkie pole, po którym hula wiatr i tak zostanie na długo, szczególnymi przywilejami cieszy się u nas kościół katolicki. Jeśli szukasz zatem skansenu, to polecam. Wpadnij na nasze skansenowe forum (link w mojej sygnaturce) i poczytaj.

    Jeśli zaś chciałabyś dzielnicę, gdzie żyje się bezproblemowo, to polecam sąsiedni Żoliborz. Z tego, co widzę, to głównym problemem żoliborzan jest to, że ktoś wymówił nazwę ich głównego węzła komunikacyjnego przez "ł", a nie przez "w", jak to czynią oni, żoliborzanie. Skoro tak tym żyją, to znaczy, że większych problemów nie mają. A więc chcesz mieć życie bezproblemowe - tylko Żoliborz.
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • zloty.strzal 28.03.11, 23:06
    > Jeśli zaś chciałabyś dzielnicę, gdzie żyje się bezproblemowo, to polecam sąsied
    > ni Żoliborz. Z tego, co widzę, to głównym problemem żoliborzan jest to, że ktoś
    > wymówił nazwę ich głównego węzła komunikacyjnego przez "ł", a nie przez "w", j
    > ak to czynią oni, żoliborzanie. Skoro tak tym żyją, to znaczy, że większych pro
    > blemów nie mają. A więc chcesz mieć życie bezproblemowe - tylko Żoliborz.

    :D
    --
    bykom-stop.avx.pl
  • nothing.at.all 28.03.11, 10:45
    Mieszkania w centrum są drogie - zarówno wynajem, jak i kupno. Te na linii metra równiez, bo masz dobry dojazd i szybki do centrum, a potem dalej.
    Zielony jest Żoliborz, ale tez drogi. Polecam Wolę, Ochotę.
    Na Pradze jest taniej, ale niebezpieczniej.
  • zloty.strzal 28.03.11, 23:08
    > Na Pradze jest taniej, ale niebezpieczniej.

    Doświadczyłaś tego czy tak tylko powtarzasz?
    --
    69,5
  • nothing.at.all 29.03.11, 10:59
    Doświadczyłam. I mogę powiedzieć, że bezpieczniej psychiocznie czuję się w innych dzielnicach.
  • Gość: dede IP: 217.11.129.* 30.03.11, 07:36
    Mieszkam w "elitarnej" dzielnicy Warszawy, pracuję od ponad 30 lat na Pradze. Przeżyłam dwa niemiłe zdarzenia z przemocą wobec siebie. Obydwa miały miejsce nie na Pradze. Syna regularnie okradano w Śródmieściu (dzieckiem będąc jeździł do Pałacu na zajęcia i wymuszenia właśnie tam miały miejsce). To jakie wnioski mam wyciągnąć?
  • Gość: m IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 15:50

    .
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 11:31
    "polecam wolę".
    Dobre sobie. większa bandyterka niż na Pradze.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.03.11, 16:14
    www.polskatimes.pl/warszawa/fakty24/78353,stoleczna-mapa-przestepczosci,i,id,t,z.html
    majaczysz chlopie
    generalna zaleznosc jest taka,ze im wiecej mieszkancow tym wiecej przestepstw
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 30.03.11, 08:37
    statystyka jest nieubłagana. Rozboje, kradzieże, morderstwa są wszędzie. Praga nie wyróżnia się tu ani negatywnie, ani pozytywnie.
    Żoliborz jest ostoją spokoju. Może dlatego, że nie ma tam nocnego życia. Wszystko po 20 zamiera. Młodych też tam nie uświadczysz.
    W porównaniu do dzielnic centralnych Praga Płn, czyli ta najgorsza (Szmulki) wygląda całkiem dobrze. Mam znajomych na Szmulkach, mieszkają też tam moi teściowie. Nikt złego słowa powiedzieć nie może.
    Te zabójstwa są pewnie takiej samej proweniencji co w innych dzielnicach - menelska libacja zakończona mordobiciem z użyciem butelek i noży. Nie lata tu więcej gó...arzy z nożami niż na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu.
  • kixx 30.03.11, 14:15
    no wlasnie,generalnie wszedzie jest jednakowo
    choc to z okresu mojego pobytu na Brodnie mam najciekawsze przezycia
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 20:48
    Bzdury. Policja co jakis czas publikuje mapy przestepstw. Poszukaj sobie. Najgorzej jest na Woli, Pradze i w Srodmiesciu. Gwalty, pobicia, kradzieze.
  • Gość: ssaa IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 01.04.11, 13:54
    miu, ty sobie poszukaj. jakies dwa posty wyzej.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 01.04.11, 18:50
    Co dwa posty wyzej?
  • ania_dentystka 28.03.11, 13:28
    Jestem zażenowana niektórymi odpowiedziami "rdzennych" warszawiaków. Co Wam szkodzą przyjezdni? Czy są gorsi?
    Moi rodzice urodzili się w Warszawie, dziadkowie również, pradziadkowie ze strony mamy też, ojca przyjechali ze Śląska. Ja i mój brat urodziliśmy się za oceanem. Brat mieszka tam i pracuje, ja od 2002 roku mieszkam w Polsce, w Warszawie. Być może też jestem dla Was obca. Jestem w jakiś sposób związana z Warszawą, w której urodził się mój mąż i młodsze dziecko. Szanuję ją bardziej niż niejeden rdzenny warszawiak. Rażą mnie śmieci, niesprzątnięte psie kupy. Nie rażą rejestracje DE, EP ........
    I nie jest ważne czy ktoś urodził się w Warszawie, Płocku, Bostonie czy Mławie. Ważne jak się zachowuje.
  • Gość: andrzej37@hotmail. IP: *.vf.shawcable.net 28.03.11, 18:43
    bardzo dobra wypowiedz.Ja tez urodzilem sie w Warszawie i moi rodzice i dziadkowie.Nie widze roznicy miedzy dobrze zachowujacymi sie a nie urodzonymi w W-wie.
  • ajronik 28.03.11, 21:35
    Otóż to. Jak warszawiacy chcą uleczyć swój kompleks niższości, to przynajmniej mogą się powołać na fakt mieszkania w stolicy :PPP
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 20:49
    Nie wszyscy warszawiacy, tylko ci ktorzy sa bardzo nisko, niewiele osiagneli - ci szukaja gorszych od siebie, na nich wylewaja swoje frustracje.
  • ritzy 28.03.11, 21:39
    Dziekujemy za informacje o stanie rodzinnym. Wypowiedź jednak mimo to kiepska. Mnie te przyjezdne, słoikowe rejestracje wnerwiaja. Zwlaszcza, gdy nie moge przez nie zaparkowac.
  • ania_dentystka 29.03.11, 07:41
    A moja Cię nie wnerwia? WN..... Też powinna. Jestem dla Ciebie obca. Nie urodziłam się w Warszawie. Czasem tez blokuję Ci miejsce do parkowania, chociaż..... właściwie blokujemy sobie wzajemnie.
    Powtarzam- nieważne kto gdzie się urodził, skąd pochodzi. Mniemam, że tych rdzennych warszawiaków wielu nie ma. Wojna, kochany, wojna. Wszędzie na świecie są migracje.
  • Gość: mona IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.11, 18:18
    Ja mieszkam na Żoliborzu, koło Sadów Żoliborskich.
    Bynajmniej nie uważam że to snobistyczna dzielnica, a stopień skomunikowania z Centrum jest rewelacyjny: metro, tramwaje, dużo autobusów. Okolicę oceniam na spokojną, zieloną, dobrze wyposażoną w sklepy, usługi i podstawową infrastrukturę społeczną.
    Płacę za dwupokojowe mieszkanie w średnim standardzie o pow. 45 m2 na III piętrze 1500 zł plus prąd i ewentualne dopłaty do wody.
  • ajronik 28.03.11, 21:36
    dzięki za odpowiedzi. z tego co widzę - Żoliborz wydaje się najlepszą opcją.
  • forumowe 29.03.11, 08:53
    Na Żoliborzu dwa pokoje po remoncie, w dopuszczalnym standardzie, bez miejsca parkingowego to około 1800 -2000 zl + opłaty licznikowe (wcale nie małe, a napewno droższe niż w małym mieście). Prąd 100 zł na 2 m-ce, woda + centralne 50 zł miesięcznie. Teraz trudno cokolwiek wynająć, sezon to sierpień i wrzesień, kiedy studenci zjeżdżają do Warszawy. Ale życzę powodzenia. Dodam tylko, że swoje 60 m: 2 pokoje + open space na Bielanach (zamknięte osiedle, z parkingiem podziemnym, sporym placem zabaw, ochroną i monitoringiem) wynajmuję firmie za 2600 miesięcznie + liczniki.
  • Gość: BUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 23:28
    Gość portalu: mona napisał(a):
    > Ja mieszkam na Żoliborzu, koło Sadów Żoliborskich.
    > Bynajmniej nie uważam że to snobistyczna dzielnica, a stopień skomunikowania z
    > Centrum jest rewelacyjny: metro, tramwaje, dużo autobusów. Okolicę oceniam na s
    > pokojną
    , zieloną, dobrze wyposażoną w sklepy, usługi i podstawową infrastruktur
    > ę społeczną
    .
    > Płacę za dwupokojowe mieszkanie w średnim standardzie o pow. 45 m2 na III piętr
    > ze 1500 zł plus prąd i ewentualne dopłaty do wody.

    No perelki! Autorke oceniam na dobrze wyposazona w wyksztalcenie srednie. Zawodowe. Szeroka specjalizacja - sprzedawczyni. Pochodzenie - ponad 200 km od Warszawy. Na wschod lub polnocny wschod.
  • ania_dentystka 29.03.11, 07:46
    Nawet jeśli autorka ma takie wykształcenie to co z tego? Czy nie kupujesz i nie korzystasz z usług tych pogardzanych sprzedawczyń? Jesli nawet pochodzi z terenów położonych 200 km na wschód czy północny wschód to co z tego wynika? Ma rogi? Bodzie? Moim zdaniem to Ty masz problem i kompleksiki, które "leczysz" będąc....hm nie chcę używac obraźliwego słowa.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 20:52
    Nie musisz uzywac obrazliwych slow, sam sie podpisal "Buc".
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 09:47
    sady są w porzo :)
  • Gość: BUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 23:21
    moze Wola? Robotnicze tradycje stana sie niedlugo szczytem snobizmu wsrod klas srednich.
    Co ty chcesz dziecko studiowac? Sa jakies "najbardziej optymalne" studia?

    Praga! A nawet Marki. Niedrogo, wiosenne rozlewiska na polach - poczujesz sie jak w domu. Doskonaly dojazd do Centrum bus-pasem.
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 09:49
    Zdziwiłbyś się, bo z Marek do Centrum jedzie się autobusem 30 min. w godz. szczytu.

    tyle, że Marki to nie jest ładne miejsce :)
  • zloty.strzal 29.03.11, 10:35
    Gość portalu: wars napisał(a):

    > Zdziwiłbyś się, bo z Marek do Centrum jedzie się autobusem 30 min. w godz. szcz
    > ytu

    Trochę to jest przesadzone, bo w ~30 minut to ja dojeżdżam rano przyspieszonym 527 z Zacisza, ale teraz mają buspas pociągnąć dalej, więc może czas dojazdu się skróci:]
    --
    69,5
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 10:46
    dziś jechałem z M1 do Starego Miasta. 8.08 - 8.32.... 24 min.
  • zloty.strzal 30.03.11, 13:41
    Liczyłam do przystanku "Centrum", więc z 10 minut jeszcze:]
    --
    bykom-stop.avx.pl
  • Gość: gosc IP: *.u.itsa.pl 29.03.11, 09:12
    jeśli nie musisz, to nie przeprowadzaj się do Wa-wy, bo odkąd G.W rządzi jest coraz gorzej...
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 10:16
    możesz pytać się ludzi i spróbować wyłuskać coś z tego jadu i potem liczyć, że dogadasz się z wynajmującym i nic po pół roku nie wypadnie, albo możesz skontaktować się z porządną agencją nieruchomości, która zna miasto, ma oferty i na pewno coś dla ciebie znajdzie. Za niewielką sumę. polecam SM nieruchomości na ul. Mokotowskiej.
    www.sm.nieruchomosci.pl/
    Znają się na fachu.
  • Gość: kixx IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 15:47
    Czy znają się na miastu to nie sprawdzałem, ale na pewno nie znacie się na dobrym PR, pomijając, że na reklamę tu was nie stać.
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 29.03.11, 15:52
    znają się. robię im darmową reklamę, bo zasługują na to.
  • Gość: kixx IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 15:56
    Piszesz, że chcesz się zdecydować na Żoliborz. Musisz to przemyśleć:
    - na Żoliborzu mieszkają głównie Warszawiacy, napływ nie jest mile widziany (nawet napływ sprowadzony już - dlatego Żoliborz nie chce mieć mostu z azjatycką częścią miasta, gdzie nie tylko lumpy, ale i właśnie napływ się osiedla)
    - Żoliborz to nie dzielnica dla studentów - tu średnia wieku jest nieco większa, studenci nie są mile widziani i studentom niechętnie się wynajmuje (oczywiście jak wszędzie są wyjątki), zresztą Żoliborz uchodzi za dzielnicę inteligencką, a ty, z całym szacunkiem, ledwo na studia idziesz
    - poza tym może być dla ciebie za drogo, okolice Sadów, Przasnyskiej, Żoliborz Oficerski i Żoliborz Dziennikarski - tu ceny są wyśrubowane (choć oczywiście są jeszcze równie drogie lub droższe miejsca, jak Wilanów, Ursynów)
    Jeśli ci się uda, na pewno docenisz bliskość metra, tramwajów, Centrum. Minusem z twojej perspektywy, może być właśnie coraz większe starzenie się dzielnicy.
    Żartując dodam, że pamiętaj o wymawianiu słowa Plac Wilsona, nawet metro musiało się dostosować z tradycyjnożoliborską wymową nazwy tej najlepszej, uznanej stacji linii metra A.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.03.11, 16:50
    Gość portalu: kixx napisał(a):

    > Piszesz, że chcesz się zdecydować na Żoliborz. Musisz to przemyśleć:
    > - na Żoliborzu mieszkają głównie Warszawiacy


    jesli juz to warszawiacy
  • zloty.strzal 29.03.11, 19:20
    Gość portalu: kixx napisał(a):


    > napływ nie jest mile widziany

    > , studenci nie są mile widziani

    Może zrób jakąś selekcję przy wjeździe do dzielnicy, żebyś się nie musiał z plebsem mieszać?
    --
    bykom-stop.avx.pl
  • ajronik 29.03.11, 20:36
    haha, dokladnie! a tak swoja droga, to skad u was taka ksenofobia? kixx? potem sie ludzie dziwia, ze Polska to zasciankowy narod.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.03.11, 21:01
    genralnie to my wiemy,ze u Was,we Wroclawiu sa zupelnie inni ludzie-bo w przeciwienstwie do Warszawy tam sa sami naplywowi
    ale tak powaznie-to jest tylko forum,tu kazdy sili sie na marne,z reguly, dowcipy
    celuje w tym zwlaszcza moje alter ego
  • Gość: pp IP: 178.73.35.* 30.03.11, 02:07
    Gość portalu: kixx napisał(a):

    > pełno cyganów, rumunów, meneli, pijaństwa, bezrobotnych, złodziei i wszystkiego innego
    > najgorszego

    Napisał Kixx - facet o melcznobiałej cerze, abstynent, pracowity, prawy, jednym słowem wszytsko co najlepsze:).

    Gość portalu: Tomo napisał(a):
    >Póki co jesteś gołodupcem bez wykształcenia, który rozpoczyna samodzielne życie na cudzy >koszt.

    Napisał Tomo: wykształcony, żyjący na własny koszt.

    Droga Wrocławianko, wystrzegaj się takich "miastowych" jak Kixx i Tomo. Tacy mieszkańcy: prości, nieznający zasad kultury to niestety zakała tego miasta. Lubią podkreślać, że są z Warszawy, chociaż wiocha wychodzi w co drugim zdaniu. Na pocieszenie napiszę Ci, że wśród rodowitych Warszawiaków, jest kupa świetnych ludzi, tylko ci głupsi bardziej rzucają się w oczy.

    Moim zdaniem najlepsze do mieszkania są: Górny Mokotów, Żoliborz, Ochota, Saska Kępa: dobra komunikacja z Centrum miasta, w porównaniu do innych dzielnic Warszawy jest tam w miarę estetycznie, znajdziesz tam niemal wszystko czego potrzeba do życia: sklepy, zieleń szkoły itd.

    Nie wiem co elitarnego według Kixxa jest na Kabatach - denna dzielnica grodzonych osiedli, pewnie Kixx sam tam mieszka, co nie jest najlepsza reklama tej dzielnicy - wystarczy przeczytać jego prostackie wypowiedzi- też mi "elita". Dla mnie pomimo metra Kabaty są za daleko. Dużą zaletą jest Las Kabacki

    Ursynów jest brzydki, blok na bloku, ale dobra infrastuktura i metro.

    Białołęka, beznadziejny dojazd, słaba infrastuktura, ale ceny ok, dużo nowych osiedli.

    Praga Północ - do mieszkania raczej nie, ale jak dla mnie najfajniejsze kluby, puby i imprezy.
    Niebezpiecznie, sypiace się kamienice, ale pomimo zaniedbania, moim zdaniem jedna z najciekawszych.

    Praga Płd - dobry dojazd, ceny ok, ale dosyć niebezpiecznie.

    Wola - blisko centrum, ale bardzo zaniedbana i niezbyt bezpieczna.

    Za niby prestiżowe miało uchodzić Maisteczko Wilanów, ale słabe dojazdy i infrastruktura. Estetycznie.

    To co napisałem to moja subiektywna ocena. Moim zdaniem w Warszawie tak naprawdę nie ma dzielnic typowo dobrych i typowo złych. Genrelanie żadna z dzielnic nie jest piękna, niektóre tylko mają ładniejsze rejony. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to Warszawa jest całkiem całkiem, jak w każdym większym mieście trzeba zachować ostrożność.
  • ania_dentystka 30.03.11, 07:30
    Zgadzam się z tym co napisałeś- są niby warszawiacy tacy jak kixx, tomo, którzy przynoszą miastu wstyd.
    Są rejony ( nie dzielnice) ładniejsze i brzydsze, lepsze i gorsze. Każdy z nas ma swoje subiektywne odczucia.
    Każda dzielnica lepsze lub gorsze rejony a w nich lepsze i gorsze domy, a z kolei w tych fajnych ludzi i głupoli. Róznie też jest z komunikacją. Dziś Białołęka jest zakorkowana do nieprzytomności, niebawem będzie most i lepsza komunikacja. Relatywnie niskie ceny pójdą w górę. Plusem tej dzielnicy są właśnie ceny mieszkań, perspektywy i ładne okolice. Niektóre osiedla- te nowsze są naprawdę niebrzydkie.
    Ursynów to mieszanka. Kabaty - tu mieszkam- są rzeczywiście pogrodzone, sporo chamowatych psiarzy, ale i fajni ludzie. Niedaleko las, dość ładna architektura, metro, którego nie sposób nie docenić, korki ranne i późnopopołudniowe , drogie życie na co dzień, wysokie ceny mieszkań. Stary Ursynów to dzielnica starszej PRL-owskiej inteligencji.
    Żoliborza prawie nie znam.
    Bielan też.
    Śródmieście to mieszanka ludzi starszych, nowych biurowców, eleganckich apartamentów w plombach, hałaśliwych pubów, walcących się domów pamiętających przedwojenne czasy, meneli, stalinowskiego budownictwa, banków, niewielkiej ilości sklepów. To dobrze "skomunikowana" dzielnica i dramatyczny brak miejsc parkingowych.
    Pragi Południe nie znam.
    Praga Północ kojarzy mi się z ZOO.
    Wola ma kilka oblicz - robotnicza, dziś już prawie nie istniejąca. Nowoczesna - naprawdę ładne apartamentowce i stara z przełomu lat 50 i 60 tych
    Ochota - podobnie. Cieszy to, że staje się dzielnicą ludzi młodych ze względu na kampusy WUM i UW.
    Najlepiej poznałam Warszawę przyjeżdżając na 2-4 tygodnie jako turystka. Mieszkałam w Śródmieściu, na Woli, na Ochocie w niedalekiej podwarszawskiej miejscowości.
    Zaglądałam na podwórka - dziś już ogrodzone bramami, fotografowałam socrealistyczne rzeźby i budowle ( Pałac Kultury, Plac Konstytucji, Marszałkowska). Polubiłam to miasto, zachwyciły mnie Łazienki.
  • Gość: dede IP: 217.11.129.* 30.03.11, 07:43
    Tylko że tak naprawdę wiemy to, co kixx (chello) napisał o sobie. A ja wątpię, czy on jest urodzonym mieszkańcem Warszawy.
  • Gość: grzegorz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 00:55
    Praga Południe to elitarna Saska Kępa (zwłaszcza na zachód od Francuskiej) z rezydencjami ambasadorów i podobnymi klimatami, trochę niezbyt elitarnych starych bloków np. na Międzynarodowej. Blokowisko Gocławia, i mniejsze: Witolina oraz (ponoć gorsze) na Kobielskiej, gdzie powiesił się E. Stachura i gdzie stoi znany akademik UW (na Kickiego). Sypiący się Kamionek (stare fabryki, rowery ,,U Marcela'' i kościół z baaardzo starym cmentarzem, M25 Mińskiej). Wiele domów wygląda ponuro, ale sąsiedztwo Parku Skaryszewskiego jest nie do pogardzenia. Nieco lepiej wygląda Grochów (zwłaszcza jak skończą rewitalizację Placu Szembeka!), choć głównym obiektem jest tu szpital na Szaserów. Zaletą jest komunikacja - do Centrum jedzie się tyle ile z Kabat, czy Bielan (Ochoty nie da się pobić!), a tramwaje mają częstotliwość metra. Rezerwat Olszynka Grochowska sąsiaduje z (głównie willowym) Gocławek z basenem ,,Szuwarek'' (tanim, luźnym, świetnym do pływania/nauki (wielki brodzik), bez specjalnych innych atrakcji). Jeśli chodzi o ,,zadresienie'' to nigdzie nie widziałem towarzystw podobnych do bielańskich, czy północno-praskich. Raczej spotyka się pijaków (również po sześćdziesiątce) i to oni najwięcej obrywają. W Warszawie nie ma jakichś Bronxów. Na szczęście. Na miejsce ruin wstawiają dość eleganckie plomby. Cen nie znam, ale kto pyta, nie błądzi.
  • Gość: Gizmo IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 04:57
    To ile już mieszkasz na tej wsi, że się za elitę zacząłęś uważać? Uświadom sobie, PRAWA STRONA WARSZAWY = BIEDOTA i nawet jeśli osiedliło sie tam paru bogaczy niczego to nie zmienia, prawa strona wisły to SLUMS i początek POLSKI B.
  • Gość: grzegorz IP: *.cebit.com.pl 31.03.11, 14:25
    > Uświadom sobi
    > e, PRAWA STRONA WARSZAWY = BIEDOTA
    ,,Cztery nogi - dobrze, dwie źle''. Kolejne proste równanie.
    Nie uważam się za elitę. Nigdy nie mieszkałem na Saskiej Kępie, ale wiem, że jest tam ładnie, bo bywam.
    Akurat bogacze często nie się wyznacznikiem niczego dobrego (bo często są to nowobogaccy, albo karki - oprychy). Mówiłem o rezydencjach ambasadorów. Wiesz gdzie mieszkała Osiecka?
  • ania_dentystka 31.03.11, 15:29
    Przeraża mnie Twoja pogarda wobec ludzi. Innych ludzi. I tych mieszkających na wsiach, i tych mieszkających w gorszych - Twoim zdaniem- dzielnicach i mniej zamożnych.
    Radzę uważać, bo znajdą się tacy, którzy i Twoje miejsce zamieszkania i status finansowy mogą uznać za godny wzgardzenia.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 21:04
    Aniu_Dentystko, tak juz jest na tym swiecie ze im lepsza dzielnica tym jest drozsza. Cena nieruchomosci i cena zycia sa... zapora. Zobacz ile sie placi czynszu za swoje wlasne mieszkanie na Mahattanie a ile w Brooklinie czy Staten Island. W Warszawie tez juz wyraznie zaczyna byc widac ten podzial. Koniec socjalistycznej rownosci i lekarzy czy menagerow mieszkajacych z robotnikami. Kapitalizm pelna geba.
  • Gość: negatywna IP: *.jmdi.pl 31.03.11, 15:57
    Przyjezdnych nie lubię bo pracują za pół darmo przenosząc doświadczenia finansowe z „Bocianowa” do stolicy, brak im kultury w kontaktach ze współmieszkańcami i współpasażerami, brak obycia w restauracjach / pubach / dyskotekach. W większości przez 2 lata zachowują się wg zasady: mieszkam w stolicy, więc jestem personą i wszystko mi wolno, im bardziej niegrzecznie i wulgarnie tym jestem większym „paniskiem”. Zwłaszcza dla odwiedzających ich znajomych z „Bocianowa”.

    Ale do meritum. Studentka (może pracująca), czyli teoretycznie bystra i inteligentna osoba przenosi się z Wrocławia do Warszawy. Wie, gdzie jest uczelnia, wie gdzie ma pracę (chyba, że jej nie ma), wie ile ma pieniędzy na mieszkanie. Posługuje się komputerem, a nie umie obejrzeć mapy miasta i wybrać miejsca zamieszkania zgodnego z jej potrzebami i oczekiwaniami, nie umie wyszukać info o dzielnicach, o mieszkaniach do wynajęcia, nie pobiegała po ulicach miasta, w którym będzie mieszkała kilka lat. Czyli prymityw. Prosta rada: znajdź we Wrocławiu mieszkanie w dzielnicy bezpiecznej, ładnej, blisko centrum, z parkiem w pobliżu i niską ceną. Pomnóż koszt wynajmu przez 3 i szukaj tego samego w Warszawie. Weź też pod uwagę koszty utrzymania – 2 x wyższe niż we Wrocławiu. Ciekawi mnie po co ci info o dzielnicy najdroższej i snobistycznej. Kolejna chętna na księcia z bajki???
    Dwa pokoje z kuchnią blisko centrum obok parku za 1800 zł – równie dobrze możesz chcieć polecieć na księżyc.
  • Gość: Napływ Do Domu !! IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 16:11
    Praca w Warszawie = Płacenie tu swoich podatków. jak nie to wypad na wiochę !!! ( Nie odbierać jako strefę Aglomeracji Warszawskiej ) - czyli stare Woj Stołeczne
  • ania_dentystka 31.03.11, 16:47
    Nie wiem ile masz lat, ale ciekawe czy chciałbyś aby ktoś w Stanach czy bliższej Francji traktował Cie jako obywatela drugiej a nawet trzeciej kategorii? I burczał pod nosem "wypad do kraju Lecha".
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 21:09
    Naplyw, ty sie lepiej naucz sie podstaw ortografii bo kompromitujesz miasto i nigdy do niczego nie dojdziejsz skoro nie umiesz pisac.
  • Gość: warszawiak IP: *.skynet.net.pl 31.03.11, 22:45
    Przez tą wujownię wsiorską niepłacącą w Warszawie podatków a posiadającą prawo głosowania mamy wiejskie władze w stolicy i totalny burdel.
  • ania_dentystka 31.03.11, 16:44
    Jesli odpowiada im praca za pół darmo to czemu nie? Mamy wolny rynek, który decyduje kogo zatrudnić. Kultura nijak się ma do miejsca urodzenia czy wychowania. Warszawskich chamów też nie brakuje.
    Też jestem w sumie przyjezdna - przyjechałam do Warszawy też z miejsca , którego nazwa zaczyna się od B- nieco większego od Warszawy i kraju ciut bogatszego. I czy w związku z tym mam pogardzać tu urodzonymi i wychowanymi?
    Forum jest po to, żeby sobie pomagać, wskazać coś ciekawego, przed czymś przestrzec, coś podpowiedzieć. I łatwiej to zrobić osobie znającej miasto od podszewki niż przybyszowi- nieważne skąd.
    Pogarda wobec innych jest wyrazem niespełnienia, życiowej porażki i frustracji.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 31.03.11, 21:11
    To miesce wlasnie sie rozpada z powodu podzialu na lpeszych i gorszych (bogatszych i biedniejszych)? ;) I nie moze sie dogadac w sprawie rzadu? ;)
  • Gość: K IP: 212.180.165.* 01.04.11, 00:04
    > Pomnóż koszt wynajmu przez 3 i szukaj tego samego w Warszawie. W
    > eź też pod uwagę koszty utrzymania – 2 x wyższe niż we Wrocławiu.

    Zanim zaczniesz krytykować innych, może sama przestań wypisywać bzdury ?
  • Gość: wars IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 01.04.11, 13:59
    bredzisz.
    znajomi maja mieszkanie ok. 50 metrow. 2 pokoje, jasna kuchnia, spacer 10 min do lazienek, spacer 10 min do pl. 3 krzyzy, na powislu. placa 1400 z oplatami 1500. kamienica przedwojenna w dobrym stanie, jasna, przestronna, zadbana, cisza, spokoj.
  • Gość: gosc IP: *.ip.netia.com.pl 02.04.11, 09:20
    Tak jest najczęściej w przypadku, kiedy mieszkania podnajmują Ci, którzy mają mieszkania komunalne po babciach/rodzicach, z czynszem 350 zł....Po wejsciu w zycie nowych przepisow skonczy się eldorado - czynsze pojdą w górę o 100%
  • Gość: grzegorz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 11:36
    > brak obycia w restauracjach / pubach / dyskoteka
    Wyznacznik człowieczeństwa?

    > a nie umie obejrzeć mapy miasta i wybrać miejsca zamiesz
    > kania zgodnego z jej potrzebami i oczekiwaniami, nie umie wyszukać info o dziel
    > nicach, o mieszkaniach do wynajęcia
    Zwłaszcza na mapie widać, jakie towarzystwo gdzie mieszka, gdzie są największe korki itp. Ty jako warszawianka zapewne z mapy korzystasz tylko szukając jakiejś małej uliczki, na której mieszka psiapsiuła jedna czy druga i nawet nie wiesz, co z tych ,,dziwnych kreseczek'' da się wyczytać, a co nie. Np. wiadomość, że jest autobus dokądś mało znaczy - trzeba zaraz sprawdzać częstotliwość kursowania itd.
  • lukasz.1978 01.04.11, 11:37
    Radom to taka wysunięta najbardziej na południe dzielnica Warszawy, z dobrym dojazdem, spokojna i bezpretensjonalna.
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • Gość: ratunku_tygrys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 13:51
    Polecam Górny Mokotów, Powiśle, Saską Kępę i Stary Żoliborz. Mają swój klimat i niepowtarzalną atmosferę.
    Sama mieszkam nad Dolinką i też nie narzekam. Komunikacja dobra, dość bezpiecznie, wszędzie blisko.
    Nie najgorsze są Białołęka, Bemowo i Ursynów - bloki z wielkiej płyty, ale pełno sklepów, punktów usługowych, dobra komunikacja, jak się poszuka, można znaleźć coś niedrogiego.
    Z odleglejszych dzielnic podobają mi się Włochy - ma się wrażenie, że jest się w zupełnie odrębnym miasteczku, dużo starych kamienic jak na Górnym Mokotowie czy Saskiej Kępie.
    Zupełnie nie polecam Pragi Północ, Grochowa i Woli. Miałam wątpliwą przyjemność pracować w owych dzielnicach. Strach się bać!
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 02.04.11, 11:29
    Co to znaczy "niepowtarzalna atmosfera"?
  • achzarit 04.04.11, 11:43
    Gość portalu: miu napisał(a):

    > Co to znaczy "niepowtarzalna atmosfera"?

    Dresiarstwo leje obcych w bardziej intelektualnym stylu.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 14:41
    Bardzo trafnie oddales klimat Dolinki! ;) :DDD
  • wawa.1 01.04.11, 22:43
    Wola albo Praga:D
  • Gość: max IP: *.play-internet.pl 04.04.11, 10:50
    jakoś nie za bardzo po "polskiemu" to zdanie napisane
  • aegis_of_heart 04.04.11, 13:45
    Na samym wstępie: wstyd mi za zalew buractwa na tym forum; taka jest brzydka cecha naszego narodku i polskiego Internetu. Jednak na przyszłość: musisz też sama uważać, by nie prowokować durnych odpowiedzi. Np. "fundamentalna znajomość" to nie to samo co "podstawowa", chociaż fundament = podstawa. :) Polski język, trudna język.

    Co do meritum: nie podałaś najważniejszych informacji: co i gdzie chcesz studiować, w jakich godzinach, jakiego życia towarzyskiego/nocnego oczekujesz. Inne lokalizacje proponowałbym studentce psychologii na UW, studentce socjologii na UW, studentce na SGH / południowym kampusie Politechniki czy studentce SGGW. Uczelnie w Warszawie są mocno rozrzucone.
    Wiele zależy od tego jak często i w jakich godzinach zamierzasz w tym "centrum" przebywać i czy na pewno w centrum.

    Co do dzielnic: wiele już napisali np. Wars i Tomo, wszystko jednak zależy też od tego czego oczekujesz. Ja np. nie zgadzam się z Tomo nt. Ursynowa, bo lubię modernizm - więc ta dzielnica bardzo mi się podoba. Ursynów: czyli na wschód od Puławskiej, od Metra Ursynów po Natolin, został nieźle zrealizowany urbanistycznie. Generalnie blok na bloku, ale dużo zieleni i przestrzeni między blokami. Brak tam dużych parków per se, ale dzięki drzewom i trawnikom oraz wyłączeniom ruchu samochodowego spacerujesz po prostu chodząc po osiedlu.
    Inna sprawa, że kiedyś Warszawiacy wariowali na punkcie tego Ursynowa, zwłaszcza Kabat, całkiem bez sensu. Fakt, jest tam generalnie cicho i spokojnie, coraz lepiej z handlem i usługami (zwłaszcza Kabaty bardzo się ucywilizowały ok. 5 lat temu), ale to wciąż minimum 15 min od centrum (częściej 30+) i jest to raczej kulturalna pustynia.

    Dzielnice najdroższe i snobistyczne - chodzi Ci zapewne o osiedla:
    - Stare/Nowe Miasto :-)
    - Saska Kępa
    - Stary Żoliborz (dziennikarski/oficerski/urzędniczy)
    - Górny Mokotów willowy (okolice Ursynowskiej i Parku Dreszera)
    - Wilanów królewski?
    - Kolonia Staszica (czyli tzw. Filtry)
    - do tego pewnie reszta ścisłego Śródmieścia (na skarpie, na wschód od Marszałkowskiej), nowe wynalazki typu osiedle Biały Kamień oraz kurioza typu strzeżona Marina Mokotów czy Miasteczko Wilanów.

    Dzielnice dobre i drogie to generalnie Śródmieście, reszta Starego Mokotowa (Górny starszy i socrealistyczny oraz Dolny), Stara Ochota, bliska Wola (do Żelaznej ew. Okopowej, w tym zachodni Muranów), Żoliborz.
    Tutaj wszystko zależy od preferencji, choć np. dla mnie bliska Wola i Muranów miały fatalną relację jakość / cena (drogo, a dysfunkcyjne, nieodnawiane mieszkanka) - pewnie dlatego, że są bliskie do kampusu głównego UW oraz paru biurowców. Pewną osobną kategorią jest blokowisko osiedla Za Żelazną Bramą - potężne mrówkowce dla szukających niższej ceny w Śródmieściu.

    Na pewno ciekawym osiedlem jest wspominana tu Nowa Praga - socrealistyczna dobudówka do Starej Pragi (dzielnica Praga Pn). Plac Hallera jest naprawdę ładny, do tego to jest bardzo blisko Starówki (autobusem/tramwajem przez most). Ta bliskość (oraz wiele nowych modnych miejsc) jest cechą całej Pragi Pn. Te tereny długo cieszyły się złą sławą, teraz są modne ale i ceny zapewne poszły w górę.
    Podobnie jest z szybko zmieniającym się Powiślem.
    Zresztą Warszawa podrożała: kiedyś studenci mogli spokojnie wynajmować na np. Starym Górnym Mokotowie, teraz jest to trudniejsze, choć okazje się trafiają.

    Wciąż tańsze będą Ursynów, bloki Służewca/Służewia, Stegny/Sadyba, może dalsza Ochota, Bielany, Wola, lokacje na wschodnim brzegu Wisły jak Gocław, Grochów, Tarchomin... - choć wiele tu zależy od np. wieku i stanu budynku (np. wyższa cena Kabat).

    Dalekie lokalizacje typu Wawer, Włochy, Ursus, (fatalny dojazd), zielony Ursynów, Białołęka (może most północny to poprawi, ale wschodnia Białołęka jest nie do uratowania) bym sobie odpuścił.
    Bemowo i daleka Wola jeszcze do rozważenia.

    Z porad ogólnych:
    - centrum w Warszawie to pojęcie nieco mgliste: najpierw zdefiniuj sobie co chcesz w nim robić i jak często, potem sprawdź gdzie to jest i jak się tam dojeżdża;
    - możliwość dojścia piechotą na stałej trasie czy dobry pewny dojazd to duży plus: warto dopłacić albo pod tym kątem brać mieszkanie, jeśli nie zamierzasz być naprawdę często w "centrum";
    - spójrz na mapę na potoki komunikacyjne: trasy często kursujących tramwajów, autobusów i linię metra. Od tego zależy odległość, jeśli korzystasz z transportu miejskiego. Sprawdż na jakdojade.pl czasy przejazdów i ich częstotliwość na potencjalnych kursach.
    - nie warto mieć okien od samej większej ulicy: jest hałas, co przeszkadza zwłaszcza latem. Dla osób ceniących ciszę lepsze są osiedla z małymi uliczkami czy spokojne blokowisko (Ursynów, chyba też Gocław, Służewiec, Bielany, Białołęka może się nadadzą)
    - warto zrobić wizję lokalną, choć z doświadczenia wiem, że można przystosować się do różnych osiedli :-)

    Mam nadzieję, że pomogłem i życzę powodzenia. :-)
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 11.04.11, 14:50
    Kolonia Staszica?! Pomylka! Ladna architekrura w stanie totalnego upadku, moze konkurowac z Palermo. Natomiast poziom halasu i spaliny przekraczaja wszelkie normy, zycie tam to koszmar, chyba ze w ogole nie otwierasz okien a wychodzac z domu zakladasz stopery i maske. Do tego ZERO malego handlu.

    Od kiedy Stare/Nowe Miasto jest snobistyczne??? Owszem, ma horrendalnie drogie ceny m² , ale to samobojstwo. Wczesniej czy pozniej zostanie tam zniesiona cisza nocna, ktora w takim miejscu jest jakims niewiarygodnym socjalistycznym skansenem, a wtedy...
  • agi_ona 04.04.11, 23:58
    Hej, postanowiłam odpisać ponieważ sama kończę studia w Warszawie i jako, że mam znajomych porozrzucanych po różnych dzielnicach to mogę trochę opowiedzieć. Co do ziejących jadem wypowiedzi niektórych poprzedników - radzę ignorować, zakompleksionych frustratów jest sporo. Jak ktoś wcześniej wspomniał lokalizacja Twojej przyszłej uczelni/wydziału ma duże znaczenie, dojazdy w godzinach szczytu są naprawdę sporym utrapieniem: korki, ogromny tłok i jednak spore odległości - to jest uciążliwe, uwierz. Dobry dojazd w Warszawie to tak do 30-40min, jak można na piechotkę to już luksus. Kryterium dojazdu uznałabym za najważniejsze, zaraz po cenie. A oto skrótowo dzielnice, wiem, że to subiektywne i zapewne zaraz zostanę obsmarowana niewybrednymi epitetami, ale cóż...;)

    Śródmieście:
    +wszędzie blisko, w tym na Dworzec Centralny, skąd zapewne będziesz jeździć do domku
    +świetny dojazd do innych dzielnic, jak musisz wracać z imprezy z innej dzielnicy to nie musisz się przesiadać na inny nocny:)
    +masa kin, teatrów, knajpek, klubów, sklepów, basenów
    -drogo: zarówno mieszkania jak i zakupy w spożywczakach/marketach, tych większych tu nie ma, te uświadczysz na peryferiach (nie, że jestem fanką hipermarketów, ale wiadomo - taniej)
    -hałas

    Stare/ Nowe Miasto
    j.w. z wyjątkiem hałasu, ale chyba jeszcze drożej, dodatkowy plus to klimat tego miejsca;)

    Żoliborz
    +świetna komunikacja z Centrum
    +dużo zieleni, Park Żeromskiego, Cytadela, Kępa Potocka
    + inteligencki klimat dzielnicy, Teatr Komedia
    -drogo

    Mokotów
    +świetny dojazd do centrum, zwłaszcza z Górnego Mokotowa
    +blisko na wiele uczelni w tym: PW, SGH
    +świetne knajpki
    +niepowtarzalny klimat dzielnicy
    +dużo zieleni (Pole Mokotowskie, Park Morskie Oko, Królikarnia)
    -drogo, zwłaszcza na Górnym Mokotowie

    Ochota
    +dobra komunikacja z Centrum
    +dużo fajnych knajpek (zwłaszcza pizzerie), Och-Teatr, fajny i niedrogi basen na Rokosowskiej
    +Park Szczęśliwicki
    +blisko na WUM, wydziały mat-przyrodnicze UW, APS
    -hmmm...takich ewidentnych to chyba nie ma;) no może nie najtaniej
    Polecam Osiedle Rakowiec - tańszą odmianę Ochoty, ale naprawdę fajne miejsce, spokojnie, dużo zieleni, Biedronka też jest:) jak nie ma korków i podjedzie Ci autobus to 10min i jesteś w Centrum

    Saska Kępa
    +chyba najbardziej elitarna dzielnica Warszawy (choć Żoliborz Oficerski, Kolonia Staszica na Ochocie czy Stary Wilanów równie prestiżowe), dużo zieleni i fajne knajpki na Francuskiej
    +genialny dojazd do Centrum
    +Park Skaryszewski nieopodal
    -drogo

    Grochów
    +zielono i wbrew pozorom nie jest aż tak niebezpiecznie
    +dobry dojazd do Centrum
    +przystępne ceny
    -niekoniecznie ładne okolice Ronda Wiatraczna i hałas w jego okolicy

    Gocław
    +przystępne ceny
    +jeziorko Gocławskie
    +Promenada, fajny basen
    -jeśli nie mieszkasz przy bus-pasie (Trasa Lazienkowska), to spore korki
    -przeludniona dzielnica, blokowiska

    Wawer
    +zielono, fajny klimat
    -kiepski dojazd, chyba, że na trasie pociągu masz mieć zajęcia
    -mało studencka dzielnica

    Rembertów - nie znam za dobrze, wiem, że ceny przystępne, ale daleko i poza trasą kolejową to kiepski dojazd

    Praga Północ
    +ciekawe knajpy, klimat
    +dobry dojazd do centrum
    +dość tanio
    -raczej niebezpieczne rejony (choć mam znajomych co raczej to dementują, ale w moim odczuciu nie jest tu bezpiecznie za bardzo)

    Targówek
    +Park Bródnowski
    +przystępne ceny
    -dla mnie osobiście przytłaczająca architektura, może też ze względu na okolice Cmentarza Bródnowskiego

    Białołęka
    +przystępne ceny
    +dobre dla ludzi ceniących "przestrzeń"
    -koszmarny dojazd w zasadzie wszędzie poza Bielanami
    -pustynia jeśli chodzi o sklepy, knajpy, kina itp

    Bielany
    +przystępne ceny
    +blisko UKSW i AWF (choć to już bardziej Żoliborz)
    +dobry dojazd do Centrum (metro), tramwaje też są
    +Lasek Bielański, Kępa Potocka
    -niekoniecznie bezpiecznie

    Ursynów
    +dobry dojazd do Centrum (metro)
    +dużo studentów, generalnie dzielnica młodych, wykształconych ludzi
    +coraz więcej knajpek, Mulitkino,
    +kampus SGGW, a na nim fajny aqua-park
    +Las Kabacki, Kopa Cwila
    -stosunkowo drogo
    -ogromne blokowisko, miszmasz estetyczno-osiedlowy

    Wola
    +blisko Centrum, dobry dojazd
    +Park Moczydło
    +Wola Park
    -średnio bezpiecznie
    -dość brzydka dzielnica

    Bemowo
    +przystępne ceny
    +jedna z najbardziej prospołecznych dzielnic: darmowe lodowisko przy Ratuszu, amfiteatr, Ośrodek Kultury art-Bem
    +Lotnisko na Bemowie (koncerty, tor rajdowy), Fort Bema, sporo zieleni
    -kiepski dojazd (korki)

    Powiśle
    +dojazd nie ma znaczenia, bo do Centrum rzut beretem;)
    +fajne knajpki, kluby,
    +BUW
    +spacery nad Wisłą;), blisko Starówka, PArk Rydza Śmiegłego, blisko na Agrykolę, Łazienki, Zamek Ujazdowski
    -drogo

    Służewiec (wiem, wiem to część Mokotowa, ale nieco z boku dlatego oddzielnie ją opisuję)
    +Galeria Mokotów
    +Tor Wyścigów Konnych
    +przystępne ceny
    -spore korki
    -dla mnie dość brzydka dzielnica, poza tym okolica biurowców (to dzielnica biznesowa, stąd te korki) w weekend i nocami robi przygnębiające wrażenie (wiem, subiektywne)
    -jak dla mnie klaustrofobiczna dzielnica, praktycznie same blokowiska utkane gdzie się da

    Ursus/Włochy
    +miłe estetycznie, sporo domów jednorodzinnych, willi, klimat miasteczka
    +dobry dojazd SKM do Centrum (choć naprawdę ogromny tłok rano)

    Muranów
    +blisko wszędzie
    +masa knajpek, teatrów, kin, basenów
    +blisko do Ogrodu Saskiego, Ogrodu Krasińskich
    -drogo

    Wilanów
    +Pałac w Wilanowie
    +spokojnie
    -kiepski dojazd do Centrum, bo dość daleko, a korki są masakryczne
    -jak na razie pustynia sklepowo-rozrywkowa
  • agi_ona 05.04.11, 00:04
    Grochów
    +zielono i wbrew pozorom nie jest aż tak niebezpiecznie

    zamiast "i" to "ale";)
  • Gość: przechodzień IP: *.krawarkon.pl 05.04.11, 00:09
    i zatrzymać palcem. To tam.
  • ritzy 05.04.11, 00:13
    Czy to w ludziach tyle zyczliwosci? Czy tez chca sie wypisac? Zaszpanowac, że miasto znają?

    Przeciez niektore z postow to juz prawie eseje. Analizuja dzielnice po dzielnicy, nieomalze ulice po ulicy. I wszystko ocenią, za i przeciw, pod roznymi wzgledami, podsumują...
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.acn.waw.pl 05.04.11, 10:56
    Nie ma w tym nic złego, dopóki wiedza ta jest rzetelna.
  • Gość: foahoka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 12:39
    > Czy to w ludziach tyle zyczliwosci? Czy tez chca sie wypisac? Zaszpanowac, że m
    > iasto znają?
    i jedno i drugie i trzecie...;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka