Dodaj do ulubionych

Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie?

IP: *.warszawa.mm.pl 18.05.11, 10:24
Gazeta jest zabawna. Płockie jej wydanie zwalczało molo - jako projekt pisowskiego kandydata na prezydenta miasta - z wielkim zaangażowaniem (wyborczym), zaś wydanie warszawskie (powyborcze) tę samą inwestycję stawia Warszawie za wzór.

Oto niezależne media i ich polityczna neutralność.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gówniarz z Pragi Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.ip.netia.com.pl 18.05.11, 10:35
      Tak, tak dla jednych jestem malkontentem. Drudzy chcą mnie zamknąć w psychiatryku. Więc ja pytam jednych i drugich o to. O to czy stać miasto na molo ? Kiedy uruchamia super fontannę a zamyka się przelotową arterię na czas jej uruchomienia. Kiedy po niecałym miesiącu od jej działania się ją zamyka, bo nie działa. Podając powód pylenie drzew i widzi się rozwiązanie w wycince otaczających ją drzew. Kiedy dziura na dziurze pokrywa ulice. Gdy co miesiąc się zmienia w tym likwiduje połączenia w komunikacji miejskiej serwując podwyżkę cen biletów. Gdy legalnie kupionych biletów nie da się skasować w kasowniku. Kiedy łata się ubytki w ulicy jednego miesiąca zamykając jednego a drugiego otwiierając i znów zamykając po dziura powstała metr dalej. Kiedy osoby niepełnosprawne nie mogą skorzystać pociągów podmiejskich bo korzystając z wózka muszą o tym uprzedzić kolej z dwudniowym wyprzedzeniem. Kiedy burzy się zabytki aby dewoleper budował wysokościowce i zmieniał centrum w kamienną pustynię. Gdzie zimą osiłki ze straży miejskiej wypisują za parkowanie w niewłaściwym miejscu mandaty a te "właściwe" przykrywa warstwa śniegu. Gdzie topniejący śnieg odsłania brudy wiosną a straż miejska wtedy ślepnie. Gdzie ma się instalować super wodowskaz dla wygody przyjezdnych a daje się pozwolenie na budowę blokowisk na terenie gdzie rzeka wylewa zachwalając te miejsca jako super atrakcyjne. I tak postępuje PO, które jest w opozycji do PiS. A co ten PiS zrobił dla miasta. No tak jestem malkontentem i trzeba mnie zamknąć w psychiatryku. Chcą tego ci z PO ale także z PiS. Wszak oni dbają o miasto a tacy podobnie do mnie im przeszkadzają w złodziejstwie, prawda nie jest mile widziana przez PO ale tak samo przez PiS.
        • Gość: Milesław Na weekend doskonałe... IP: *.warszawa.mm.pl 18.05.11, 11:30
          Płock ma kilka atutów:
          Odnowiona starówka, katedra, zamek, muzea (nowoczesne, najlepsze w Europie muzeum secesji), zoo, piękny rynek, i skarpa wiślana. Można wybrać się na któryś z festiwali, albo koncertów (najpiękniej w Polsce położony amfiteatr), na mecz piłki ręcznej (nowoczesna OrlenArena), warto też wstąpić do Mariawitów (Płock ma dwa biskupstwa) i wspaniałego muzeum diecezjalnego mieszczącego się w dawnym opactwie benedyktynów.
          Dla koneserów - teatr, orkiestra symfoniczna, dobre kino (Przedwiośnie) a dla mniej wymagających - kino 5D. Do tego niezła baza restauracyjno-hotelowa (choć dojazd z Wawy to zaledwie 1,5h, więc nie trzeba nocować).

          Nie ma lepszego pomysłu na weekend, ale trzeba się przygotować, miasto spore, atrakcje rozsiane, trzeba dobrze ustawić trasę :-)
          • Gość: he he Re: Na weekend doskonałe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 13:37
            Może w Warszawie i fajny pomysł byłby z molo.
            Jestem mieszkańcem Płocka i te atrakcje inaczej widzę.
            Nie wiem gdzie te wymuskane bulwary w Płocku - popękane chodniki dookoła a z nich wyrasta molo za 15 mln. Dziurawe drogi, ścieżek rowerowych jak na lekarstwo. Ścieżka rowerowa przez nowy most kończy się w trawie, a obok trasa z zakazem poruszania się rowerów. A co tam, niech rowerzysta wraca 9 km na stary most, tam tylko się okaże że przez most zakaz przejazu rowerem, można próbować ciągiem dla pieszych gdzie pieszego nie da rady wyminąć.
            Zero obwodnicy, tranzyt przez środek miasta. Chcecie mola - zgłoście się do byłego prezydenta miasta Płocka - Mirosława Milewskiego. W Warszawie są tramwaje - on nam chciał jedną linię zafundować za 800 mln.(na 4 osobową rodzinę w Płocku przypadłoby 32 tys zł).
            Rowerem się nie dostaniecie do Płocka (przestrzegając prawa), samochodem owszem - czeka tu brak miejsc parkingowych dla samych mieszkańców nie mówiąc o turystach. W gratisie czeka mandacik od straży miejskiej - niestety nie jest wyrozumiała jak policja i nie ważne że nie ma miejsca do parkowania.
            Molo stoi i już niszczeje, a jeszcze nie oddane do użytku - trzeba było przed wyborami że coś się dzieje w Płocku. Najdroższe paliwo w kraju, dziurawe drogi ale mamy molo!
            Nie wiem kto pisał ten artykuł, ale Płock jest anty-turystyczny i zupełnie nie zgadza się z tym opisem jak z fantazji byłego (wiadomo dlaczego) prezydenta.
            Zapraszamy do Płocka - cyrk za darmo - wystarczy zalać bak i przyjechać :D
            • Gość: Milesław Re: Na weekend doskonałe... IP: *.warszawa.mm.pl 18.05.11, 14:31
              A tak, zapomniałem napisać o mieszkańcach Płocka.

              Nie różnią się od innych. Ciągle narzekają, w nic się nie angażują, wybory traktują jak zabawę oddając władzę to SLD, to PiS, to PO, bez jakiegokolwiek głębszego namysłu. W efekcie - mimo względnej zamożności - miasto nie rozwija się na miarę możliwości.

              Dla charakterystyki mentalności najlepszy jest przykład ze wspomnianym powyżej tramwajem. Płocczanie w większości nie rozumieją, że tramwaj to szansa na rozwój komunikacji publicznej i zachowanie europejskiego charakteru miasta. Kolega - przeciwnik aut - zwalczając tramwaj, staje się sprzymierzeńcem dewastacji komunikacyjnej, która prowadzi do amerykanizacji przestrzeni miejskiej.

              Ale miasto na weekend polecam. Warszawiak - inaczej niż płocczanin - doceni, że w centrum nie ma płatnego parkowania.
              • Gość: płocczanin Re: Na weekend doskonałe... IP: 151.88.22.* 27.05.11, 12:49
                Gość portalu: Milesław napisał(a):
                > Warszawiak - inaczej niż płocczanin - doceni, że
                > w centrum nie ma płatnego parkowania.

                Tylko co mu po tym, skoro znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania graniczy z cudem.

                Twój przedmówca z Płocka (ja również jestem z Płocka) ma rację.
                Może to i ładnie wszystko z zewnątrz wygląda, ale jak przyjrzeć się bliżej, to traci swój blask.

                To prawda, że mamy ładne muzea, największe zbiory secesji - na pewno warto je chociaż raz w życiu zobaczyć.
                To prawda, że mamy jeden z najładniejszych ogrodów zoologicznych w Płocku - szkoda, że nie posiada on własnego parkingu, (jest tylko dla autokarów) i parkować trzeba na pobliskim przyszkolnym parkingu mieszczących góra 50 aut. Znalezienie wolnego miejsca w pogodną sobotę lub niedzielę równa się wygranemu losowi na loterii. Ale ogrów wynagrodzi trudy parkowania.

                Mamy odnowioną starówkę i główny deptak (ul. Tumska), na której oprócz kilkunastu banków, dwóch budek z lodami, 3 sklepów, jednego kebabu, jednego supersamu, kina i apteki - nie ma nic. Żadnych knajpek, barów, restauracji, etc. Żadnych atrakcji, dlatego Tumska po remoncie umarła i zameldowały się na niej małe oddziały banków, a stała się ona dla płocczan jedynie drogą prowadzącą na starówkę.
                Na Starówce (ul. Grodzka) jest kilka pizzerii, barów, pubów - można coś zjeść, napić się, spotkać kilku okolicznych meneli, posiedzieć, pogadać. Dalej przed Ratuszem są ogródki piwne, fontanna, spory placyk - jest fajnie i warto tu zajrzeć.

                Mam rzeczywiście ładny amfiteatr, w którym od czasu do czasu coś się dzieje (w ostatni weekend była noc kabaretowa) - trzeba śledzić repertuar imprez i można coś ciekawego wyhaczyć. Trudno zapomnieć w jakich powstał okolicznościach i ile to nas płocczan kosztowało - ale jest i można się cieszyć.

                Spacer nad Wisłą lub przejażdżka rowerem - spoko, nawet jest oświetlenie, ale wieczorem pewno bym się nie wybrał, bo policjanta lub czarnuch (przepraszam strażnika miejskiego, bo to brzmi dumniej ;-) ) nie uświadczycie, więc odradzam spacery po zmroku.
                W ciągu dnia rzeczywiście można sobie trochę płockiego powietrza powdychać (podobno wyziewy z Orlenu spełniają wszelkie normy bezpieczeństwa) - ocenę organoleptyczną pozostawiam Waszym nosom.
                Jest kąpielisko zlokalizowane między Wisłą a Wzgórzem - super sprawa, mało które miasto ma taką atrakcję niemalże w centrum miasta. Obiecywano nam centrum rozrywek wodnych - jest parking na kilakdziesiąt samochodów, ToyToy, wypożyczalnia rowerków wodnych, pomost, wyznaczone kąpielisko i ratownicy. Kawałek plaży oraz siatka do piłki plazowej - szału ni ma, ale nudzić się też nie będziecie.

                Odradzam (jak mój krajan) wyprawę na rowerze poza miasto, bo rzeczywiście daleko nie zajedziecie. Lepiej samochodem wyjechać poza miasto, zostawić gdzieś na parkingu i przesiąść się na rower.
                Na przejażdżki poza miastem polecam dolinę Skrwy ( pl.wikipedia.org/wiki/Skrwa) oraz obrzeża brudzeńskiego parku krajobrazowego:
                www.mapa.polskaniezwykla.pl/map.aspx?lat=52.5922&lng=19.5488&zoom=4&cat=10&id=20001781
                Murzynowo, Cierszewo i okolice - super !!
                Można ruszyć również na drugą stronę Wisły, samochód zostawić w okolicy jeziora w Grabinie i rowerem ruszyć w kierunku Gostynina. Od Łącka jest super ścieżka rowerowa.

                To tyle z reklamy.

                Co do pomarudzenia, to nie zgodzę się z Twoją tezą Milosławie dotyczącą tramwaju.
                Inwestycja ta (jeśli można ją nazwać inwestycją) miała pochłonąć rzeczywiście ponad 800mln złotych - dzieląc to na ok 135tyś mieszkańców Płocka, wychodzi niebagatelna kwota prawie 60 tyś złotych na głowę... Ja jestem zmotoryzowany i nigdy bym nie skorzystał z tego wynalazku, ale na pewno znaleźli by się tacy co by korzystali. Czy to by były dobrze "wywalone" pieniądze?
                Śmiem wątpić - to bardzo. Całe szczęście płocczanie "wymienili" prezydenta na inny model, który powiedział tej fanaberii swojego przeciwnika: NIE i temat umarł. Szkoda, że wywalono setki tysięcy na różnego rodzaju studia, analizy, wyliczenia, itp. Na szczęście nie zadłużono miasta o kolejne miliony (a raczej setki, bo takiego wydatku nasz budżet by nie udźwignął).
                Za te pieniądze możnaby w dużej części rozwiązać problemy komunikacyjne Płocka - wybudować obwodnicę wyprowadzając tranzyt z centrum miasta.
                Przebudować (we współpracy z PKP) linie kolejowe i wyprowadzić transport kolejowy z centrum miasta.
                Mało kto pewno wie, że przez centrum Płocka przebiega główna ( i jedyna) linia kolejowa i każdego dnia kilkanaście pociągów towarowych wozi pod nosami mieszkańców paliwa i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze, bo o tym nikt głośno nie mówi.
                W razie jakiejkolwiek katastrofy, to nawet nie zdążylibyśmy dobrze się pomodlić, bo o jakiejkolwiek ewakuacji można zupełnie zapomnieć...
                Z Płocka "wychodzi" 5 głównych dróg w różne kierunki Polski, z czego wszystkie są 1 pasmowe. Ewakuować np. 50 tyś mieszkańców z centrum...? Nie ma szans.

                Także podsumowując mój wywód: przyjeździe pozwiedzać Płock, bo warto spędzić tu dzień czy dwa - ale aż tak kolorowo jak tu niektórzy piszą nie jest - przekonajcie się o tym sami.

                Pozdrawiam,
                płocczanin
    • Gość: MichałD Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 10:38
      Czyżby autor tego artykułu nie był nigdy po praskiej stronie? Miejsca dzięki którym można wejść w głąb wisły juz istnieją - betonowe falochrony co 100metrów albo i częściej wcinające się w nurt rzeki. Ma Pan ochotę obejrzeć panoramę Starówki Panie Majewski? Zapraszam na praską stronę miasta. Proszę się nie bać. Chociażby z nowo przygotowanej za 'ogromne nakłady finansowe' ścieżki rowerowo-biegowej w praskiej dzungli, chaszczach zwanych ładnie 'lasem łęgowym' widać panoramę Starego Miasta.
    • Gość: obudź się! Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.xdsl.centertel.pl 18.05.11, 11:28
      po pierwsze, powątpiewam juz zupełnie w jakiekolwiek poczucie estetyki u redaktorów tej gazety
      jezeli park fontann i ładnie odsłonięta przez poprzycinane drzewa starówka to jest to czego nam potrzeba to bardzo płytkie stwierdzenie. niech ktoś przepłynie się tą rzeką i zobaczy dzikie plaże, kępy wislane, góry pieprzowe.. ale i choćby okolice Jabłonny i rezerwatu, ten zmieni zdanie o jakze "wspaniałych" miejskich planach zagospodarowania przestrzeni. A ta gazeta to lansuje, miewając pewnie często artykuły lekko sponsorowane przez powyższych inwestorów.
      więc posadźmy więcej iglaków w swoich zagrodzonych murami ogródkach i wybrukujmy kostką cementową wszystko co się da, najlepiej też całą wisłę.
      • wilczek1968 Brzegi Wisły mają 2000 km. Czy 5 km nie można... 18.05.11, 11:57
        ...przekształcić tak, by służyło człowiekowi? Skoro liczna grupa ludzi chce mieć bulwar, knajpki, atrakcje, miejsce do spacerowania to nie można im zrobić dobrze?
        1995 km dzikiej rzeki pozostawionej dla ptaszków, jaszczurek i miłośników dzikiej przyrody naprawdę wam nie wystarczy?
        Dajcie już spokój...
    • wilczek1968 Na pylonach? Niemożliwe, ptaki giną... 18.05.11, 11:51
      W Warszawie konstrukcje nad rzeką muszą być płaskie jak decha i brzydkie, bo od pylonów i lin giną ptaszki. Pewnie jakieś ślepe, bo skoro rozbijają się o pylony to rozbiją się też o pierwsze napotkanie drzewo, ale ślepe też ptaki...
      W końcu kto jest ważniejszy - człowiek czy przyroda? Wiadomo - przyroda. Ludzie mogą mieszkać w mrowiskach, stać w spalinach w korku, ginąć tysiącami w wypadkach ale ptaszki i robaczki - im nie można krzywdy zrobić.
      Więc molo z pylonami mówimy zdecydowanie NIE!
      • Gość: Milesław Re: Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.warszawa.mm.pl 18.05.11, 12:28
        O to dlaczego stoi to już nowego prezydenta trzeba pytać.

        Choć odpowiedź znamy. Prezydent z PO powie to co mówi premier z PO
        Wszystko co poprzednik zrobił jest be. My zrobimy lepiej.
        A co zrobicie? To powiemy jak przejmiemy władzę we wszystkich spółkach miejskich i się rozpatrzymy.
        A. Czyli jeszcze w tej kadencji? Jak się uda to tak. A jak nie, to w następnej. Chyba nie chcecie powrotu PiS do władzy, nie?

        A tak serio... nie afiliacja polityczna a wizja rozwoju i dobre zaplecze powinno decydować o wyborze na poziomie samorządu. W tej perspektywie najbliższa dekada dla Płocka to strata czasu. Obym się mylił...
        • Gość: he he Re: Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 13:50
          Że było be to delikatnie powiedziane. Za Milewskiego było jak w burdelu.
          No ale nareszcie drogi są remontowane, kładzione nowe. Tej kaszanki przedwyborczej w postaci molo nie opłaca się demontować - pomnik za 15 mln też może być hehe.
          Mieszkańcy się zebrali i pokazali gdzie mają jego jarmarczne, tandetne pomysły.
          Dług jak stąd do Berlina, ale mamy amfiteatr (kilka razy poprawiany), nie działające molo, mieliśmy most bez dróg dojazdowych (za co Milewski dostał nagrodę Złoty Sedes).
          Niech Stolicę ustrzeże przed takimi rządzącymi jak Milewski.
        • Gość: he he Re: To może wieża Eiffla? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 13:57
          I zostaw zawieszenie w pierwszej dziurze w drodze.
          W Płocku w kilometrowym korku stoi się dłużej niż z Łomianek do Centrum Warszawy.
          Albo stoi po 300 samochodów 20 minut na trzypasmowej trasie w jedną i drugą stronę bo jedzie szynobus z 4 pasażerami, a wiaduktu zero :D Mądrze - w godzinach szczytu.
          Były prezydent Płocka to tandeciarz i właśnie tandetę zostawił po sobie.
          • Gość: Wiatrak Dobrze, że chociaż PO wygrało IP: *.warszawa.mm.pl 18.05.11, 15:28
            Jednak lżej się w korku stoi, nie ma tego zaduchu pisowskiego. Wcześniej nie szło wytrzymać a teraz ludzie się do siebie uśmiechają, wymieniają się cennymi uwagami na temat modernizacji kraju i ujętym w strategii 2030 skokiem komunikacyjnym, który dla Płocka oznacza szybką kolej i autostrady. Zawsze będę głosował na tych co obiecują lepszą przyszłość. Jestem z Płocka!
    • Gość: qwerty Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.198.c95.petrotel.pl 18.05.11, 12:57
      Gdzie są te wymuskany bulwary, samo molo może w każdej chwili z nabrzeżem "zjechać" do Wisły, może autor tego felietonu najpierw skontaktowałby się ze swoimi redakcyjnymi kolegami z Płocka, którzy chętnie mu opowiedzą jak jest naprawdę, albo jeszcze lepiej sam by przyjechał do Płocka i pospacerował po tych wymuskanych bulwarach
      ps. Wzgórze Tumskie jest rzeczywiście piękne
    • Gość: adamcik Molo na Wiśle. Czy to możliwe w Warszawie? IP: *.arspolona.com.pl 18.05.11, 13:27
      Możliwe ale nie z tą władzą. Gronkiewicz wie doskonale jak podnieść opłaty za komunistyczny wymysł: użytkowanie wieczyste, ale nie obchodzi jej jak ludziom ułatwić życie. W Newsweeku był niedawno ranking 15 miast, w których w Polsce żyje się najlepiej. Oczywiście stolycy nie ma nawet w 10 miastach będących w poczekalni tej listy. Gdyby ranking był pełny to Warsiawa byłaby pewnie pod koniec listy.
    • aegis_of_heart Kolejny głupi artykuł Majewskiego... 18.05.11, 16:36
      tym razem o "molu" w Płocku - szkoda, że bez sprawdzenia jak ta sprawa z płockim "molem" się faktycznie miewa.

      Czy w Warszawie mogłoby być molo? Pewnie mogłoby, a jeszcze lepiej most pieszo-rowerowy pozwalający przejść z Kopernika czy Starówki na drugi brzeg. Może jednak lepiej zacząć od "prostszego" uporządkowania brzegów...

      Do tego trzeba jednak konkretów, a nie nierzetelnych artykułów "red." Majewskiego, które zna się na wszystkim: od zwalczania konkurencji Agory w dziedzinie reklam outdoorowych po mola i mariny.
      • Gość: menel płocki Re: teraz Wyborcza bedzie chwaliła bo Peło rzadzi IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 16:46
        Gość portalu: Milesław napisał(a):

        >Gazeta jest zabawna. Płockie jej wydanie zwalczało molo - jako projekt pisowskiego >kandydata na prezydenta miasta - z wielkim zaangażowaniem (wyborczym), zaś wydanie >warszawskie (powyborcze) tę samą inwestycję stawia Warszawie za wzór.

        Coś się Milesławowi we łbie zdrowo POMERDAŁO (on zresztą tak ma co najmniej od 9 lat)
        GW w Płocku dzielnie sekundowała i kibicowała temu tzw "molu" od początku pojawienia się tego niewydarzonego pomysłu nawiedzonego wizjonera populisty, podobnie zresztą jak innemu projektowi z tej samej serii - kolejce linowej lub zębatej ze skarpy na plażę albo wioślarskiemu torowi reagtowemu na sadzawce o dlugości mniej niż 900 m łącznie z szuwarami.
        GW pełna była samych OCHów i ACHów podczas jego budowy i nigdy nie chciała dostrzec funkcjonalnego i biznesowego absurdu tego przedsięwzięcia.
        Już w trakcie realizacji trzeba było podnieść poziom około 300 m pomostu o blisko 2 metry aby przestały mu zagrażać lody skuwające rzekę. Stan wody i lodu w dniu 03.03 2010 był na tyle wysoki, ze zniósłby molo w kilka minut gdyby już istniało. Dnia 15.12.2010 (zaledwie około 2 tygodnie po PLANOWEJ!!!!!! dacie otwarcia ) zabrakło zaledwie 20 cm wody , aby została zaniszczona przez krę najniższa część pomostu ok 70 m dlugości . Uszkodzeniu uległ elektryczny kalbel zasilający oraz rurociągi zasilający w wodę i odporowadzjący ścieki do kanalizacji na ląd. Zresztą nawet nieuszkodzone przez krę rurociągi i tak zostałyby zimą rozsadzone przez zamarzniętą w nich wodę - w tym roku do tego jeszcze nie doszło, bo nie zdążono nawet dokonać próby ich szczelności pod ciśnieniem. Próba i dobiór jeszcze się nie odbyły, bo rurociągi nie nadają się użytkowania, już wymagają naprawy mimo że nie były jeszcze użykowane - tak to wszystko zostało pomyślane i zaprojektowane.
        Inny kwiatek dot jakości: jeden z betonowych słupów podpiwrających stalową konstrukcję pomostu mija się o ok 40- 50 cm z konstrukcją i NIE PODPIERA NIC. Kilka innych w tym samym rejonie też nie podpiera jej - wisi tam w powietrzu podwieszona na niewidocznych linach do Niebios siłą wiary, że jakim cudem może się szybko nie zawali .
        Zresztą zbudowany na końcu pomostu pawilon restauracji znajduje się około 100 m w prostej linii od innego wybowanego przez tego samego nawiedzonego wizjonera prezydenta Mirosława Milewskiego (nick Milesław sam się tłumaczy), na który to lokal od kilku lat nie ma chętnego do wzięcia w ajencję i prowadzenia tam interesu.
        Pełen zachwytu lukrowany opis mola podany w linku pochodzi włsnie z płockiej GW i falszuje rzeczywistość niemiłosiernie: niebotyczna wysokość pomostu na wodą, płyta żelebetowa.
        Pominę inne istotne.
        Pismak Majewski niech więc nie pieprzy bez pojęcia, niech przyjedzie do Płocka, zgłosi się do redakcji GW, to go oświecą - jesli sami nie potrafią, ja chętnie fachowo pomogę.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka