Dodaj do ulubionych

Uniwersytet Warszawski najlepszą uczelnią w Polsce

19.05.11, 15:05
To dzięki temu, że ja tam kiedyś studiowałem. Tak zawyżyłem poziom, że do dziś uczelnia go trzyma.
--
Fotoblog - zdjęcia z Warszawy
100% BIELANY - bielańskie forum dyskusyjne
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 15:18
    co to jest ten różowy badziew pod biblioteką? :)
  • Gość: Mła IP: *.scansafe.net 19.05.11, 15:56
    Ten "różowy badziew" to fragment unikalnej konstrukcji regału starego BUWu. Pomysł ustawienia go przed nowym gmachem był fantastyczny. Ale pomalowanie go na tak szkaradny kolor - to już zgroza. No i jak widać, szkoda, że nie jest opisany. Przydałaby się jakaś tablica, czum to jest. Może schemat, jak był "wmontowany" w stary budynek?
    Pozdrawiam.
  • Gość: pol IP: *.elartnet.pl 20.05.11, 07:35
  • Gość: T IP: 80.50.126.* 19.05.11, 15:30
    Bo według mnie powinno być prawdopodobieństwo znalezienia dobrze płatnej pracy po studiach.
  • Gość: zzz IP: 195.82.180.* 20.05.11, 04:40
    Gość portalu: T napisał(a):

    > Bo według mnie powinno być prawdopodobieństwo znalezienia dobrze płatnej pracy
    > po studiach.

    Biorąc pod uwagę, że w Warszawie są najlepsze zarobki w kraju wcale się nie zdziwię, jak wyjdzie że po UW i PW są najlepsze zarobki...
  • Gość: raaaz IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 13:27
    hehe, to wtedy uniwersytety byłyby na samym końcu ;)
  • Gość: docent IP: *.fas.harvard.edu 19.05.11, 16:16
    W tym rankingu UW ma 364 miejsce:

    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2010
    UW pokonało takie potęgi jak:

    365 Universiti Teknologi Malaysia (UTM)
    366 National University of Sciences And Technology (NUST) Islamabad

    W tym bardo znaczącym się rankingu szanghajskim miejsce 300-400 a ranking sie kończy na 500.

    www.arwu.org/ARWU2010.jsp
    Dla porównania Uniwersytet Karola w Pradze jest w pierwszej 200-300, a Uniwersytet Moskwy ma 70 miejsce
  • Gość: e IP: *.mimuw.edu.pl 19.05.11, 17:11
    Zależy od dziedziny, jeśli już upierać się przy wierze w rankingi:

    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2011/subject-rankings/natural-sciences/mathematics
    (grupa 150-200, na końcu ze względów alfabetycznych). Nie jest to wielki powód do dumy, ale też nie przesadzajmy z rozdzieraniem szat. Ciekawe, jak wypadlibyśmy w rankingu budżetów jednostek sklasyfikowanych w tej tabeli - pewnie też na samiutkim końcu.
  • Gość: e IP: *.mimuw.edu.pl 19.05.11, 17:19
    Tu jeszcze lepiej:

    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2011/subject-rankings/engineering/computer-science
    (koniec grupy 51-100, znów względy alfabetyczne). Skończę już, bo zaraz kochane ministerstwo się obudzi i otrąbi swój niezmierny sukces... A prawda jest taka, że nie ma powodów do szczególnego wstydu, natomiast uwzględniwszy poziom finansowania (i bezustanną jego "poprawę" obiecywaną przez wszystkie kolejne rządy) można się zdumieć, jakim cudem w ogóle jeszcze do jakichkolwiek tabel rankingowych się łapiemy.
  • Gość: e IP: *.mimuw.edu.pl 19.05.11, 17:32
    Bardo znaczący się ranking szanghajski istotnie jest znaczący, bo wszędzie z lubością łykają go media, a naukowcy rwą włosy z głowy z powodu jego dennej metodologii (chodzi nawet nie o to, że wyniki są dziwne, a w niektórych miejscach dziwne są niezmiernie, lecz przede wszystkim o to, że analiza statystyczna ujawnionych wyników wykazuje rażącą sprzeczność z deklarowaną metodologią rankingu, a dane, na podstawie których ponoć powstaje, nie są dostępne do weryfikacji). Jak już podniecać się rankingami, to przynajmniej nie tym potworkiem.
  • Gość: moa IP: 212.183.128.* 19.05.11, 18:20
    Polacy lubuja się w Szanghajskim rankingu bo to jeden z niewielu gdzie w ogóle są klasyfikowane polskie uczelnie. Za najlepszy metodologicznie uznaje się ranking Times'a ale niestety pokazuje on tylko 200 miejsc

    www.timeshighereducation.co.uk/world-university-rankings/
  • turpin 19.05.11, 18:44
    > Za najlepszy metodologicznie uznaje się ranking Times'a (...)

    Akurat metodologia rankingu Timesa jest dość osobliwa - z opisu na ich stronie wynika, że oparta jest wyłącznie o ankietę rozsyłaną do 6000 instytucji akademickich, do naukowców z co najmniej 16 letnim stażem i min. 50 publikacjami (jak są konkretnie wybierani, tego już nie wiadomo). Naukowcy owi zamianowują 10 czołowych instytucji na podstawie swojej czysto subiektywnej opinii. Times otrzymał nieco ponad 13 000 odpowiedzi, nie podał jednakowoż jaki procent ankietowanych pofatygował się z responsem, zwłaszcza z rozbiciem odsetka pozytywnych odpowiedzi na regiony.

    Taka metodologia przypuszczalnie dobrze odzwierciedla prestiż światowej czołówki, zaś raczej nie za bardzo sprawdzi się w odniesieniu do 'średniaków'. Prestiż zaś niekoniecznie przekłada się w prosty sposób na efektywność nauczania czy jakość i ilość publikacji.

    Uniwersytety ze Zjednoczonego Królestwa mają zresztą w Timesie podejrzanie wysoką pozycję (nie mówię tu o Oxbridge, tylko właśnie o tych średniakach, a realia tutejsze nieco znam, będąc honorowym wykładowcą jednego z nich).
  • Gość: tomcat IP: *.aster.pl 19.05.11, 19:03
    Wśród noblistów Brytyjczycy też podejrzanie za Amerykanami.
  • Gość: Moa IP: *.wlan.ic.ac.uk 19.05.11, 19:26
    Ankiety o których mówisz, czyli ankieta dotycząca poziomu nauczania + ankieta dotycząca reputacji w badaniach to jedynie niecałe 35% oceny, a nie tak jak twierdzisz 100%

    Zapraszam do lektury:
    www.timeshighereducation.co.uk/world-university-rankings/
  • turpin 19.05.11, 20:26
    A rzeczywiście - nie doklikałem się, jak trzeba - czasami zastanawiam się, jak przy tym stopniu niechlujstwa udało mi się skończyć uniwerek z czwartej dziesiątki tego rankingu??? :)
  • Gość: neutron IP: 173.233.214.* 19.05.11, 22:29
    "Akurat metodologia rankingu Timesa jest dość osobliwa - z opisu na ich stronie wynika, że oparta jest wyłącznie o ankietę rozsyłaną do 6000 instytucji akademickich"

    Potwierdzam, ze ow ranking dziala wlasnie w taki (dosyc subiektywny!) sposob.
    Kilkanascie tygodni temu otrzymalem bowiem (poczta elektroniczna) email
    i link do ich ankiety z prosba o wypelnienie...
  • Gość: Moa IP: *.wlan.ic.ac.uk 19.05.11, 22:52
    Jak już pisałem, ankiety to mniej niz 35% oceny uniwerku i jeden z niewielu wiarygodnych sposobów sprawdzenia poziomu nauczania i reputacji uniwersytetu w badaniach naukowych. Polecam zapoznać się ze strona.
  • Gość: Nygus Vulgaris IP: *.elartnet.pl 19.05.11, 16:20
    Pierwszy w Polsce, a na Świecie poza skalą. I dopóki nie zmieni się system studiów w Polsce nie ma o czym gadać. Wiem bo mam porównanie z uczelniami zagranicznymi. NIE MA O CZYM GADAĆ.
  • Gość: gość portalu IP: *.chem.ox.ac.uk 19.05.11, 17:14
    Dokladnie. Niestety miedzy UW a reszta swiata jest przepasc.Tez mam porownanie. Pozdrowienia z Oksfordu.
  • Gość: moa IP: *.hor.ic.ac.uk 19.05.11, 17:19
    Wśród ślepych jednooki królem

    Pozdrowienia z Imperial College London.
  • Gość: LuriTuri IP: *.ap.siedlce.pl 19.05.11, 19:50
    System studiów w Polsce niestety przez całe ostatnie 20 lat się zmienia! Na gorsze. Zamiast się zmieniać, powinien wrócić na miejsce - najwyższy poziom na uczelniach był jednak za komuny. Ludzie po medycynie czy polibudzie wyjeżdżali na zachód i tam stawali się gwiazdami - ogromna wiedza ogólna i szczegółowa, samodzielność myślenia i twórcze podejście do problemów. Zresztą myślę, że i teraz nie jest całkiem źle - wciąż są przyzwoite studia i dobrzy studenci. Najgorszą opinię o poziomie studiów robią ci, którzy nie są zainteresowani studiowaniem, tzn. nauką, badaniami i mozolną pracą, tylko chcą "zaliczyć", ile się da. To są właśnie ci, którzy potem mają pretensje, że "skończyłam 3 kierunki studiów i znam 3 języki, a nie mogę znaleźć pracy". Otóż te osoby zwykle nic nie umieją, nic nie wiedzą, nic nie czytają, nie potrafią poprawnie i klarownie się wysławiać i pisać prostych tekstów, korzystać twórczo z komputera, a ich znajomość 3 języków ogranicza się do umiejętności rozmowy o pogodzie. W pracy okazują się bezradne i niesamodzielne. To jest skutek bezsenswnego wzrostu dostępności studiowania, bez żadnej selekcji kandydatów. Większość tych osób zrobiłaby lepiej, gdyby skończyła szkołę fryzjerską lub gastronomiczną, a nie sadziła się na licencjat z "zarządzania zasobami ludzkimi" i magisterium z marketingu.
  • Gość: Nygus Vulgaris IP: *.elartnet.pl 19.05.11, 22:16
    I tak i nie. Na naszych uczelniach zawsze zaliczało się wiedzę z podręczników i to było kryterium uzyskania absolutorium. Na Świecie zalicza się wiedzę praktyczną na każdym etapie studiów. Pracuje sie w zespołach projektowych b. często międzywydziałowych. Wiedza książkowa też jest potrzebna ale jako wsparcie pracy projektowej.
  • Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 23:26
    Coś w tym jest. Ja zaczęłam studia w roku 90tym, więc juz po upadku komuny, ale ta edukacyjna machina jak sądzę toczyła się jeszcze wtedy bez specjalnych zmian. Po studiach wyjechałam na staż naukowy na jeden z zachodnioeuropejskich uniwersytetów. I przeżyłam szok. Ja na swoich studiach musiałam zakuwać i zdawać setki "wejściówek", "wyjściówek", kolokwiów, egzaminów i byłam napompowana wiedzą teroretyczną tylko co z tego? Cały dowcip w tym, żeby wiązać ze sobą wiadomości, umieć stawiać pytania, wyciągać wnioski z obserwacji. Tego studia praktycznie nie uczyły, mam nadzieję że to się zmieniło. Na owym mitycznym zachodzie zobaczyłam inne podejście. Studenci, żeby zaliczyć przedmiot musieli w grupach zaliczyć jakiś projekt: np. przygotować i przeprowadzić jakiś eksperyment, opisać go i wyciągnąć wnioski (nawet jeśli nie udało im się potwierdzić czegoś co założyli było OK, bo z ich obserwacji zawsze coś wynikało). Relacja student-wykładowca była zupełnie inna niż w Polsce, to nie było Bóg versus student :-). U mnie na studiach, gdy ktoś miał za dużo pytań budził raczej irytację, tu zdziwienie budził student, który nie pytał. I tak dalej i tak dalej-długo by o tym... Wiedza teoretyczna jest podstawą, ale nie może być celem samym w sobie, trzeba umieć ją wykorzystać.
  • Gość: zenn IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.11, 17:09
  • xolaptop 19.05.11, 17:48
    Widzę, że wielu tutaj piszących nie wie, na czym polega studiowanie. Taki, na przykład, Albert Einstein studiował na gorszej uczelni w porównaniu ze współczesnymi, do tego z lekkim opóźnieniem, ale za to jak!
  • Gość: czarek IP: *.klodzko.hypnet.pl 19.05.11, 17:51
    Takie sondaże znamy, wygrywa ten, kto ma wygrać. News nie zawiera danych służących ocenie, jasnych kryteriów wyznaczających miejsce w czytelnie określonym rankingu, jego celu. To, że ma służyć naborowi, to widać, chodzi o ilość, ale to tani, wręcz prymitywny lans.
  • Gość: Alek IP: *.tvk.torun.pl 19.05.11, 18:01
    Coż reklama dzwignia handlu, czyli szturm studentow rowniez i zaocznych zapewniony.

    Niestety mam porównanie do innego Uniwerku i dziwie sie ze UW zajal tak wysoka pozycje... No coz im wiecej dziwnych wydzialow i emerytowanych profesorow tym wyzsza pozycja w rankingu.
  • Gość: Me, myself and I IP: *.sds.uw.edu.pl 19.05.11, 18:04
    UW wymiata! ;]
  • Gość: Polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:21
    A którą na świecie?
  • Gość: antyzy IP: 64.255.180.* 19.05.11, 18:27
    W swiatowym rankingu znajduje sie pomiedzy 450 and 500!!
  • Gość: tomcat IP: *.aster.pl 19.05.11, 18:57
    Czyli totalne dno.
    Dziwią się dlaczego tak mało studentów do nich przyjeżdza z zagranicy.
  • zstrucki 19.05.11, 19:26
    Niby fajnie, że UW jest najlepsze. Ale kiedy spojrzymy na jego miejsce w rankingach światowych okaże się, że nie ma czego świętować.
    --
    spacery.blox.pl
  • Gość: martyna IP: *.sds.uw.edu.pl 19.05.11, 22:09
    malkontent...
  • zstrucki 20.05.11, 21:40
    Na serio, czy to ironia? Jeżeli serio, to co powinno mnie skłaniać do radości? Bycie najlepszym wśród kiepskich to nieszczególne osiągnięcie. Wiedzą to uczniowie w szkołach, powinny też wiedzieć same szkoły.
    --
    spacery.blox.pl
  • szary212 19.05.11, 19:27
    Wszystkie najlepsze uniwersytety na świecie są prywatne. Tyle komentarza.
  • kuku.kuku 19.05.11, 19:52
    Bzdura.

    www.usnews.com/education/worlds-best-universities/articles/2010/09/21/worlds-best-universities-top-400-
    1. Cambridge - publiczny
    2. Harvard - prywatny, non-profit
    3. Yale - prywatny, non-profit
    4. UCL - publiczny
    5. MIT - prywatny, non-profit
    6. Oxford - prywatny
    7. ICL - publiczny
    8. Chicago - prywatny
    9. Caltech - prywatny, non-profit
    10. Princeton - prywatny
  • Gość: moa IP: *.wlan.ic.ac.uk 19.05.11, 20:43
    Oxford prywatny? :) W uk nie ma nawet jednej liczącej się prywatnej uczelni
  • kuku.kuku 19.05.11, 20:56
    > Oxford prywatny? :) W uk nie ma nawet jednej liczącej się prywatnej uczelni

    'The University of Oxford is a "public university" in the sense that it receives a large amount of public money from the government and from local authorities, but it is a "private university" in the sense that it is entirely self-governing and could choose to become entirely private by rejecting public funds.'

    en.wikipedia.org/wiki/University_of_Oxford
  • Gość: Moa IP: *.wlan.ic.ac.uk 19.05.11, 21:47
    Moze zdecydowac by być prywatnym, ale obecnie prywatny nie jest. Dotyczą go ustanowione przez państwo limity czesnego (co ich bardzo denerwuje :) ) do tego maja obowiązek wyrównania uczniów z prywatnych i publicznych szkół itd.
  • kuku.kuku 19.05.11, 21:54
    Fajn baj mi. Tym bardziej podreśla to bzdurność wypowiedzi Szarego.
  • synziemi 20.05.11, 06:59
    Warto zwrocic uwage, ze na wszystkich tych uniwersytetach z pierwszej dziesiatki jezykiem wykladowym jest angielski. Food for thought!
  • Gość: io;o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 21:45
    A takie inwestycje jak cern finansują z pieniedzy studentów? coś słyszałeś/aś ale nie do końca rozumiesz idee kształcenia na zachodzie
  • Gość: SU30 IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.11, 22:22
    Widać, że kolega prywatną szkołę wyższą ukończył.
    Gdybyś odbył chociaż jeden semestr na UW, nie miałbyś wątpliwości co do tego, że wypisujesz brednie.
  • Gość: anonim IP: *.sds.uw.edu.pl 19.05.11, 20:37
    Studiuje na UW, nie mam wielkiego porównania z innymi uczelniami ale nacisnę na pewną płytkość artykułu, autor napisał że jest pierwszy w rankingu, ale nie napisał szczegółów, trzeba byłoby zanurkować w rzeczpospolitej żeby zobaczyć co sprawiło najwyższą pozycję UW, na pewno otoczenie biznesowe, ale to logiczne skoro jest to w stolicy, gdzie się kręci największy interes, natomiast poziom nauczania niekoniecznie musi być najwyższy, tym bardziej iż bierze się pod uwagę "poziom wykładowców", że niby wybitni specjaliści, może tacy i są, ale przekazać wiedzy często albo nie chcą albo nie potrafią (z własnego doświadczenia), na wykłady ci inteligentniejsi nie chodzą, bo wiedzą że często to marnotractwo czasu, ponadto razi oszczędność uczelni w stousnku do sportowców, gdyby zrobili ranking najlepszego otoczenia sportowego to by słabo wypadła uczelnia, w klasyfikacji azs jest też wysoko uw ale dlatego że to jest po prostu duża uczelnia, większe możliwości, lecz raczej słabo wykorzystywane.
    Jedną rzecz, którą mogę pochwalić to elektroniczny indeks na wielu wydziałach, nie musimy latać za wykładowcami po wpisy (uprzedzam, że nie wszędzie ;]).
  • Gość: pan-kabak IP: *.acn.waw.pl 19.05.11, 21:58
    To mniej więcej równie mądry wskaźnik jak cokolwiek, co dotyczy całego uniwersytetu. Porównywać można kierunki, a co najwyżej wydziały. W naukach ścisłych nie mamy się czego wstydzić - mamy wybitnych uczonych, bardzo dobre studia, polscy studenci od lat wygrywają międzynarodowe mistrzostwa w programowaniu. A że są wydziały, które ciągną średnią w dół, to studenta tych dobrych specjalnie nie interesuje.
  • Gość: Nygus Vulgaris IP: *.elartnet.pl 19.05.11, 22:19
    Trafne porównanie - brawo. Nie chodzi o jakość kształcenia, a o system. Dopóki podstawą zaliczenia będzie nauczenie się części skryptu, nie pójdziemy do przodu. Praca z problemem od początku studiów to jest jedyna droga. Świat nią poszedł, a my drepczemy w miejscu.
  • Gość: neutron IP: 173.233.214.* 19.05.11, 22:50
    "Trafne porównanie - brawo. Nie chodzi o jakość kształcenia, a o system. Dopóki
    podstawą zaliczenia będzie nauczenie się części skryptu, nie pójdziemy do przodu. Praca z problemem od początku studiów to jest jedyna droga. Świat nią poszedł, a my drepczemy w miejscu."

    To nie do konca tak wyglada... praktycznie na wszystkich wyzszych uczelniach w USA i w Kanadzie kursy podstawowe z okreslonych przedmiotow wciaz wygladaja tak, ze student MUSI nauczyc sie materialu zawartego w skrypcie, lub okreslonej czesci podrecznika!
  • Gość: K. IP: *.3.pl 19.05.11, 22:42
    ten ranking jest bez sensu, jak można porównywać uczelnie z zupełnie różnych dziedzin? i co z tego, że UW będzie wyżej w rankingu, jeśli student medycyny albo inżynier i tak ma średnio większe szanse na dobrą pracę. Prawdziwa, wymierna wartość studiów to pensja jaką później dostaniesz, a nie jakiś ranking w gazetce.
  • sselrats 19.05.11, 22:55
    Gratulacje!
  • 1sz-truten 19.05.11, 23:14
    BARDZO FAJNIE !

    przecie nie moze to byc jagielonka wypuszczajaca idiotow z dyplomami do obslugi kopiarek w IPN-nie


    --
    Choroba Psychiczna Jarka
    nie Usprawiedliwia Niczego nie Robienia Donek!
    Chcesz by Mowiono W Porzadku Gosc ?
    do Doboty !!!!!
  • Gość: mim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 23:35
    Ten ranking nie dotyczy poziomu naszych uczelni w odniesieniu do świata, bo jak to jest to chyba wszyscy wiemy. Ba, pomijając cały świat nawet biorąc pod uwagę Europę Środkową i Wschodnią jest delikatnie mówiąc mizernie.
    Ale popatrzmy na ten ranking inaczej. To jest dla tych wszystkich, którzy nie mają możliwości czy ambicji studiować na najlepszych uczelniach i zostaną tutaj. Przynajmniej wiadomo, z naszego lokalnego punktu widzenia jakie szkoły trzymają przynajmniej polski poziom, a jakie lepiej omijać szerokim łukiem.
    Też bym chciała, żeby chociaż jedna jedyna polska uczelnia była chociaż w pierwszej światowej setce...
  • Gość: byly student IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 19.05.11, 23:48
    Moze pierszy w Polsce Uniwersytet Warszawski ale na 400 miejscu w Europie
  • Gość: Lolo IP: *.dclient.hispeed.ch 20.05.11, 00:39
    Mialem "przyjemnosc" zorientowac sie poznajac kandydatow do pracy ...
    Jeden z argumentow: Zielonego pojecia o technice pracy!
  • Gość: AGIEHowicz IP: 178.73.49.* 20.05.11, 00:41
    Ciekawe czy inne uczelnie sa rownie slabe jak AGH Krakow.. Bylem swojego czasu najlpeszym studentem na roku, ale w dalszym ciagu uwazam ze jest to miejsce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka