Dodaj do ulubionych

TAK dla rodziny, NIE dla dewiacji

20.05.04, 15:18
11 czerwca Liga Polskich Rodzin i Młodzież Wszechpolska organizują wielkie
manifestacje na ulicach Warszawy. Będzie to odpowiedź na agresywne działania
środowisk gejowskich.

W tym samym dniu swoją paradę organizują geje. Trasy przemarszu demonstracji
przeciwnały się, w związku z tym Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek zrezygnowało
z przejścia Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi.

Szef mazowieckiego LPR-u, a także wicemarszałek województwa mazowieckiego
Wojciech Wierzejski stwierdził, że homoseksualiści mogą sobie parady
organizować, byle nie widział tego żaden z warszawiaków.
Edytor zaawansowany
  • niech 20.05.04, 15:27
    Wielkie manifestacje? Przeciez was sie nie skrzyknie wiecej niz kilka dyszek. A
    i to pod warunkiem ze wyciagniecie z domow pradziadkow na wozkach inwalidzkich
    i dzieci poczete.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
    ---------------------
    Jemy i piszemy
  • sloggi 20.05.04, 15:34
    11 czerwca to dzień na spacery taki sam dobry, jak i każdy inny.
    --
    Sloggiego S@lon Odrzuconych
  • pan_pndzelek 20.05.04, 15:48
    Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem spacerować...
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    Restauracja u Niecha
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 20.05.04, 15:33
    Katowanie Radiem Maryja
    RadioZet 12:25


    (Archiwum)
    Policjanci sprawdzają czy mieszkaniec Tomaszowa Lubelskiego znęcał się nad
    rodziną zmuszając żonę i nastoletnią córkę do słuchania Radia Maryja.

    Doniesienie o popełnieniu przestepstwa złożyła żona mężczyzny.

  • sloggi 20.05.04, 15:35
    A u mnie RM służy do zagłuszania "odgłosów" w WC - polecam.
    --
    Sloggiego S@lon Odrzuconych
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 20.05.04, 15:40
    u mnie nawet w tym celu nie korzystam z radia katofaszysta - najwyzej zeby nie
    zasnac w samochodzie
  • Gość: warszawiak IP: 80.72.37.* 20.05.04, 16:00
    A ja chce na nich popatrzec!Kto i jakim prawem mi to zabrania do cholery?
  • oszolom.z.radia.maryja 20.05.04, 21:02
    jak cchesz popatrzec na pedałow to idź do gejowego klubu..nikt ci tego nie broni
  • bzdziagva 20.05.04, 21:27
    Żeby go tam zbałamucili?
    Na ulicy bezpieczniej :)
    Oszołom zastanów się!
  • oszolom.z.radia.maryja 20.05.04, 22:19
    on już zostal zbałamucony
  • Gość: hennel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:15
    Z homoseksualizmu można się wyleczyć

    Z Richardem Cohenem, prezesem International Healing Fundation w Waszyngtonie,
    rozmawia Katarzyna Cegielska

    Przyjechał Pan do Polski jako świadek, który chce dać świadectwo, że jest
    stuprocentowa szansa na wyjście z homoseksualizmu. W Polsce słyszymy obecnie z
    jednej strony, że homoseksualizm to nie choroba, a z drugiej, że jest
    uwarunkowany genetycznie. Proszę powiedzieć, czym jest homoseksualizm?

    - Po pierwsze, nikt nie rodzi się homoseksualistą. Wielu naukowców uważa, że
    orientacja płciowa dokonuje się we wczesnym dzieciństwie i zależy od kilku
    czynników - biologicznych, psychicznych i socjologicznych. Takiego zdania jest
    również Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. A więc możemy z całą pewnością
    powiedzieć, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że homoseksualizm jest
    genetyczny czy przekazywany biologicznie.

    Skąd zatem wzięły się te niedorzeczne teorie?

    - Kampania, która wystartowała ponad 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych,
    zorganizowana przez różne grupy homoseksualistów, polega na tym, by tak wpłynąć
    na opinię publiczną, aby społeczeństwo uwierzyło, że ludzie rodzą się jako
    homoseksualiści i nie mogą się zmienić. Filozofia tej kampanii jest podobna do
    filozofii komunizmu. Trzeba powiedzieć coś wystarczająco głośno, powtarzać
    wystarczająco często przez długi czas, by społeczeństwo uwierzyło w to kłamstwo.

    W jaki sposób choroba homoseksualizmu zaczęła się rozwijać u Pana?

    - Było pięć takich czynników, które wpłynęły na to, że zacząłem w pewnym
    momencie odczuwać pociąg do osób tej samej płci. Po pierwsze, z powodu mojego
    ojca, który nie wiedział, jak wychowywać dzieci. Był bardzo apodyktyczny i
    między nami istniał wielki dystans. Po drugie, byłem zbyt blisko matki. Jej
    relacja z mężem, czyli moim ojcem, była bardzo trudna. Jako dziecko czułem jej
    ból. Miałem też starszego o cztery i pół roku brata. Kiedy ojciec złościł się i
    krzyczał na niego, brat krzyczał i bił mnie. Starałem się podjąć z nim walkę,
    ale był wyższy i silniejszy, więc byłem bez szans. W efekcie tego w domu panował
    niezdrowy układ - byłem bardzo blisko matki, a zbyt daleko od ojca, a brat
    znęcał się nade mną.

    Jakie były pozostałe czynniki?

    - W szkole byłem wrażliwszy niż inni chłopcy i dlatego często przezywali mnie,
    naśmiewali się ze mnie. Nie miałem ochoty bawić się z kolegami. Nie uprawiałem
    też sportu, bo kiedy widziałem ojca i brata, którzy z jednej strony bardzo
    lubili sport, ale z drugiej nienawidzili się, uznałem, że sport jest głupi i nie
    będę się za to brał. I wreszcie, kiedy miałem pięć lat, wprowadził się do nas
    przyjaciel rodziny - wujek Pit, który był słynnym graczem futbolowym. Mieszkał z
    nami przez pewien czas i był dla mnie wspaniały. Bawił się ze mną, wysłuchiwał,
    pomagał, opowiadał różne historie. Był dla mnie jak ojciec. Był pierwszym
    dorosłym mężczyzną, do którego bardzo się przywiązałem i którego pokochałem.

    Jednak nie robił tego bezinteresownie?

    - Pewnego wieczoru zaczął mnie wykorzystywać seksualnie. Gdy opuścił naszą
    rodzinę, tak stłumiłem te bolesne wspomnienia, że przez 25 lat nie powracały.
    Jednak te pięć czynników, o których wspomniałem, sprawiło, że stałem się
    homoseksualistą. Taka jest moja osobista historia. Pracuję teraz z tysiącami
    kobiet i mężczyzn i każda historia jest inna, ale można odnaleźć w nich pewne
    podobieństwa.

    Jakie są te podobieństwa?

    - Generalnie w dzieciństwie chłopcy mają zbyt słabą relację z ojcem, a zbyt
    bliską z matką. Dziewczynki odwrotnie. Dlatego oddalają się od rówieśników tej
    samej płci. Po prostu czują, jakby nie należeli do tej grupy. Jeżeli chodzi o
    wspólny czynnik biologiczny, to musimy stwierdzić, że te kobiety czy mężczyźni
    są ludźmi bardzo wrażliwymi. Mogę dać taki przykład, że gdy w rodzinie jest 10
    dzieci i jedno z nich będzie szczególnie wrażliwie, to zachodzi wielkie
    niebezpieczeństwo, że może stać się homoseksualistą. Wcale jednak nie grają tu
    roli żadne czynniki genetyczne, tylko temperament dziecka i jego sposób percepcji.
    Podzieliłem się z panią moją osobistą historią życia i mogę od razu przewidzieć,
    co powie wielu homoseksualistów w Polsce: "O, jaki biedny facet! Ja miałem
    bardzo dobrą rodzinę, dobrego ojca! A ten rozkleił się, rozpłakał, bo miał złą
    rodzinę!". Taka jest linia ich środowiska. Ale to, co mówią, nie jest prawdą.

    Dlaczego homoseksualizm jest promowany w Polsce i na całym świecie?

    - Teraz, w roku 2004, mówimy, że wszędzie widzimy homoseksualizm. A ja od ponad
    30 lat obserwuję, jak krok po kroku, punkt po punkcie realizuje się pewien
    program. Podam przykład. Jeśli wrzucisz żabę do garnka z wodą i nastawisz gaz na
    cały regulator, woda się zagotuje i żaba zdechnie. Ale jeśli wrzucisz żabę do
    garnka i będziesz delikatnie podkręcał płomień przez dłuższy czas, żaba nie
    zorientuje się, że woda się podgrzewa. Dopiero po bardzo długim czasie "powie":
    "O, woda się gotuje". Tak samo jest z promocją homoseksualizmu. Od 30 lat trwa
    wielka wojna przygotowana bardzo drobiazgowo, krok po kroku. Promocja
    homoseksualizmu ma bardzo głębokie korzenie, wielką siłę oddziaływania, włożono
    w nią bardzo dużo pieniędzy. Wchodzi do systemu edukacji, do towarzystw
    naukowych i polityki. Homoseksualiści są bardzo mocno eksponowani w mediach,
    sztuce i rozrywce. Widzimy też, że promotorzy tych ruchów wchodzą do każdej
    religii. Każda religia jest od środka dzielona na tych, którzy akceptują
    homoseksualizm, i tych, którzy go odrzucają. Dlatego można powiedzieć, że teraz
    woda się gotuje.

    Czemu miała służyć ta prowadzona przez 30 lat krok po kroku kampania?

    - Celem jest kompletna akceptacja homoseksualizmu - wszędzie - w religii, nauce,
    szkole, polityce. Promotorom kampanii chodzi o to, żeby na równi stawiać
    heteroseksualność i homoseksualność jako coś zupełnie normalnego. I żeby nie
    było żadnych "prześladowań". Musi być szacunek i miłość.

    A co z szacunkiem i respektem dla osób takich jak Pan, świadczących o tym, że
    homoseksualizm to nabyta choroba, z którą trzeba walczyć i rugować ze swego życia?

    - Ważne, by zrozumieć tu pewną życiową filozofię. Wszystko postawiono w ten
    sposób, że homoseksualista dziś mówi: "Jestem osobą homoseksualną - tu nie
    chodzi tylko o jakieś zachowania - to jestem ja, to jest moje wnętrze, moja
    osobowość, Pan Bóg mnie takiego stworzył i muszę to zaakceptować. A jeśli ty
    tego nie rozumiesz, to znaczy, że mnie nienawidzisz. A jeśli nienawidzisz, to
    znaczy, że nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem, nie ukazujesz swoim życiem
    miłości Boga, jesteś diabłem i homofobem". Oni nie zauważają różnicy między tym,
    kim jestem, a tym, co robię.

    Pan jednak zdołał uzdrowić swoje myślenie i wyszedł na prostą ze swojej
    słabości. Jak to się stało?

    - Żyłem w czasach, kiedy wstydem było wypowiedzieć nawet słowo homoseksualizm.
    Nie mówiło się o tym tak jak teraz. Kiedy byłem mały, miałem trzy marzenia. Nie
    wiem, skąd one się wzięły, domyślam się, że od Boga. Moim pierwszym marzeniem
    było mieć dobrego przyjaciela, który będzie mnie rozumiał, nie osądzał, którego
    ja też bym kochał i rozumiał. To marzenie się spełniło podczas studiów
    uniwersyteckich. Ja byłem żydem, on był katolikiem. Prawdę mówiąc, przez niego
    spotkałem Jezusa. Czytając razem Pismo Święte, odkryliśmy, że nasze fizyczne
    relacje zupełnie nie przystają do woli Bożej. Moim drugim marzeniem było
    podróżować po świecie, aby bawić ludzi i ich uczyć. Przez wiele lat śpiewałem w
    chórze. Podróżowaliśmy po Stanach i po Azji. Tak spełniło się moje drugie marzenie.

    A jakie było trzecie marzenie?

    - Ożenić się i mieć rodzinę. Kiedy śpiewałem w chórze, spotkałem dziewczynę z
    Korei, która tańczyła w zespole folklorystycznym. Często razem koncertowaliśmy.
    Pobraliśmy się, ale na początku była katastrofa. Wtedy stanąłem wobec problemu,
    że muszę wyleczyć się z homoseksualizmu. Modliłem się do Boga, studiowałem
    Biblię, pomagałem ludziom, wszystko po to, aby Pan Bóg zabrał ode mnie moją
  • Gość: hennel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 01:16
    ciąg dalszy:

    A jakie było trzecie marzenie?

    - Ożenić się i mieć rodzinę. Kiedy śpiewałem w chórze, spotkałem dziewczynę z
    Korei, która tańczyła w zespole folklorystycznym. Często razem koncertowaliśmy.
    Pobraliśmy się, ale na początku była katastrofa. Wtedy stanąłem wobec problemu,
    że muszę wyleczyć się z homoseksualizmu. Modliłem się do Boga, studiowałem
    Biblię, pomagałem ludziom, wszystko po to, aby Pan Bóg zabrał ode mnie moją
    chorobę. Powróciły cierpienia z dzieciństwa i to było dla nas straszne i trudne.
    Zmagałem się przez cztery lata mojego małżeństwa, aż wreszcie zostałem wyleczony
    z homoseksualnych skłonności.

    Czy żona pomogła Panu?

    - Ona po prostu się ze mną nie rozwiodła. Obecnie mamy trójkę wspaniałych dzieci.

    Teraz stara się Pan innych wydobyć z homoseksualizmu. W jaki sposób Pan to
    czyni, przy pomocy jakich technik terapeutycznych?

    - Od piętnastu lat jestem psychoterapeutą i pomagam ludziom. 99,9 procent
    psychoterapeutów zupełnie nie wie, w jaki sposób pomóc kobietom i mężczyznom,
    którzy mają problem niechcianego pociągu do tej samej płci. Napisałem książkę
    "Wyjść na prostą" po to, aby powiedzieć ludziom prawdę, czym jest
    homoseksualizm. Stosuję praktykę czterech kroków, by człowiek, który jest
    homoseksualistą czy biseksualistą, mógł zmienić orientację płciową na
    heteroseksualną. W rzeczywistości nie ma homoseksualizmu jako takiego, tylko
    jest człowiek, który ma pewne odczucia. Trzeba zrozumieć, w jaki sposób one się
    rodzą, by pomóc wyleczyć się z nich.

    Jakie są te cztery kroki, stopnie wychodzenia z homoseksualizmu?

    - Powiem pokrótce o trzech. Po pierwsze, trzeba zrozumieć przyczyny powstawania
    pociągu do osób tej samej płci. W książce wyszczególniłem dziesięć potencjalnych
    czynników, są to m.in.: temperament, zranienia hetero- i homoemocjonalne,
    zranienia obrazu ciała czy nadużycia seksualne. Gdy ktoś przychodzi do mnie z
    problemem homoseksualizmu, pomagam mu najpierw odkryć i nazwać czynniki, które
    odegrały rolę w jego przypadku. Następnie staramy się uzdrowić każdy z tych
    czynników. Oczywiście uzdrawianie tych ran następuje w różny sposób u każdej
    osoby. Stosujemy indywidualne podejście do każdego - przechodzenie przez ból i
    wspomnienia z przeszłości. Trzeba od nowa ustawić dobre relacje. Punkt trzeci to
    doświadczenie zdrowej miłości pomiędzy osobami tej samej płci, aby doświadczyć
    swojej tożsamości płciowej. Wszystko to zawarłem w książce "Wyjść na prostą".

    Co poradzić rodzicom, którzy borykają się z homoseksualizmem u swoich dzieci?

    - Najlepiej byłoby jak najwc ześniej odkryć u dziecka te zaburzenia. Jeśli twój
    syn jest zbyt słodki, zbyt miły - bądź ostrożny, chłopcy tacy nie są. Sprawiają
    kłopoty, niszczą rzeczy, przedrzeźniają, są opryskliwi. Jeśli twoja córka nie
    lubi ubierać się w sukienki, odrzuca swoją kobiecość, nie bawi się z innymi
    dziewczynkami - bądź uważny. Jeśli twój syn chodzi do szkoły podstawowej, jest w
    wieku 6-11 lat i czuje się bardziej swojsko w towarzystwie dziewczynek - uważaj.
    To mogą być niektóre ze zwiastunów homoseksualizmu. Jeśli chłopak jest odrzucony
    przez ojca lub sam odrzuca ojca, jest to bardzo niebezpieczne. Jeśli np. ojciec
    lubi sport, a syn tylko sztukę i na tej podstawie odrzuca ojca, to jest bardzo
    niebezpieczne. A jeśli córka odrzuca matkę, albo zbyt kurczowo się jej trzyma,
    to są też niebezpieczne oznaki. Ojcowie, bądźcie dobrymi, męskimi ojcami. Matki,
    bądźcie dobrymi, kobiecymi matkami. Kochajcie się wzajemnie, rozmawiajcie z
    waszymi dziećmi o płciowości - odpowiednio do wieku dziecka. W ten sposób
    wytworzycie poczucie, że relacje płciowe między mężczyzną a kobietą, mężem i
    żoną są czymś wspaniałym, bo stworzył je Pan Bóg.

    Decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu ze spisu zaburzeń psychicznych najpierw
    Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a potem Światowej Organizacji
    Zdrowia nie była oparta na przesłankach naukowych. Proszę opowiedzieć, w jaki
    zatem sposób się to dokonało?

    - Decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu z listy chorób została podjęta na
    dorocznym Kongresie Psychiatrów Amerykańskich. Przez trzy lata, od 1970 do 1972
    roku, kiedy podejmowano problem homoseksualizmu, aktywiści homoseksualni wpadali
    na te spotkania i rozbijali je. Krzyczeli: "Przestańcie nas zabijać, wy nas
    nienawidzicie". To po prostu niewiarygodne, że takie rzeczy działy się na
    dorocznym zjeździe psychiatrów. Naukowcy byli porażeni i obezwładnieni.
    Równolegle homoseksualiści prowadzili także kampanię skierowaną do wszystkich
    psychiatrów. Wydali na to miliony dolarów. I popatrzmy, co się dokonało.
    Wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób dokonało się nie w oparciu o badania
    naukowe, tylko pod wpływem długotrwałej kampanii. Naukowcy powiedzieli:

    "Homoseksualiści to biedni ludzie, cierpiący, a my doprowadzamy ich do
    szaleństwa. Nie opierajmy się teraz na badaniach, tylko zagłosujmy, czy chcemy,
    aby homoseksualizm był na liście chorób, czy nie".

    I odbyło się głosowanie. Jak w nauce może się odbyć głosowanie? Przecież to
    absurd! Kiedy w grudniu 1973 roku na Kongresie podpisano, że w wyniku głosowania
    skreślamy homoseksualizm z listy chorób, na drugi dzień w każdej gazecie ogromne
    tytuły krzyczały: "Naukowcy powiedzieli, że homoseksualizm jest czymś normalnym".

    Dziękuję za rozmowę.
  • sloggi 21.05.04, 08:48
    Tą wyświechtaną historyjkę widzę chyba setny raz. Zastanów się człowieku co
    wypisujesz, czy umiałbyś się wyleczyć z oddychania?
    Dlaczego ktoś ma się leczyć np. z bycia leworęcznym?
    A druga strona medalu - co Cię obchodzi z kim kto sypia? Słyszałeś o leczeniu z
    heteroseksualizmu? A może o leczeniu z ciemnoty lub dewocji?
    Liczę, że wkleisz odpowiednie opowiadanko.
    --
    Sloggiego S@lon Odrzuconych
  • Gość: gmx111 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 09:20
    > czy umiałbyś się wyleczyć z oddychania?Dlaczego ktoś ma się leczyć np. z bycia
    > leworęcznym?

    Porwnujesz oddychanie i leworecznosc z sodomia? A moze ty powinienes sie
    zastanowic nad czyms? Ja ta "historyjke" widze po raz pierwszy i wydrukuje ja
    dla moich znajomych, ktorzy maja problemy ze swoim synem.
  • sloggi 21.05.04, 09:49
    Ostatnio na forum Kościół i Religia zapytałem co to jest sodomia - nikt nie
    potrafił jednoznacznie odpowiedzieć, a wiesz czemu?
    A temu, że KK za sodomię uważa każdą inną formę seksu niż akt mężczyzny z
    kobietą w pozycji misjonarskiej służący prokreacji. Kierując sie takim
    rozumowaniem rasiści powinni organizować terapię wybielającą dla innych ras.
    --
    Sloggiego S@lon Odrzuconych
  • oszolom.z.radia.maryja 21.05.04, 16:14
    medycyna czyni cuda trzeba tylko chciec sie wyleczyć
  • sloggi 21.05.04, 16:31
    oszolom.z.radia.maryja napisał:

    > medycyna czyni cuda trzeba tylko chciec sie wyleczyć

    Święcona woda do egzorcyzmów już nie wystarcza?
    --
    Sloggiego S@lon Odrzuconych
  • oszolom.z.radia.maryja 21.05.04, 16:42
    jedno nie wyklucza drugiego
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 21.05.04, 16:36
    GEISTERJÄGER IN POLEN

    Suppe mit Weihwasser

    Von Jan Puhl, Warschau

    Weil die Zeiten immer komplizierter werden, hat der Kampf gegen böse Geister
    und den Satan in Polen wieder Konjunktur. Das Episkopat in Warschau hat seine
    schnelle Austreibtruppe in den vergangenen Jahren von 10 auf 50 kirchlich
    bestellte Exorzisten erhöht.



    DER SPIEGEL
    Exorzist Andrzej Grefkowicz: Wüste Flüche beim Anblick der schwarzen Madonna
    Der Westwind hetzt dünne Wolken über den Himmel, rüttelt an den Bäumen in
    Magdalenka, einem Warschauer Vorort. Hier, in Sichtweite nagelneuer Bürotürme,
    ist nicht mal die Straße asphaltiert. Vor der Dorfkirche sind zwei Blumentöpfe
    umgeweht.

    In der Pfarrei sitzt Andrzej Grefkowicz, ein grauhaariger Mitfünfziger mit
    leicht geröteten Augen. Leise spricht er von Geistern und vom Satan. Er, der
    vom Bischof bestellte Exorzist, ficht täglich gegen den Leibhaftigen, der von
    den Menschen Besitz ergreifen will. Andrzej Grefkowicz rückt mit Gebeten und
    Kruzifix an, wenn Leute in unbekannten Sprachen vor sich hinmurmeln, oder den
    Anblick des Kreuzes nicht mehr ertragen. Vier Mal hat er so etwas in den
    letzten Jahren erlebt.

    Der tapfere Gottesmann ist keineswegs ein spinnerter Sektierer. Neben der
    Wirtschaft boomten in dem ehemaligen Ostblockland in den vergangenen Jahren
    auch Satansglaube und Teufelsaustreibung. Das polnische Episkopat hat die Zahl
    seiner Exorzisten von unter 10 auf mehr als 50 erhöht.



    REUTERS
    Papst Johannes Paul II: Bonjour und auf Wiedersehen
    Schützenhilfe kam aus Rom: Erst 1999 ließ der polnische Papst mit seiner
    Verordnung "De exorcismi" die alten Regeln der Zunft von 1614 modernisieren.
    Jetzt müssen immer erst Psychiater konsultiert werden, bevor sich Exorzisten
    über vermeintlich Besessene hermachen dürfen. Aleksander Posacki, Jesuitenpater
    in Krakau, glaubt, ganz klar erkennen zu können, wann jemand von psychischer
    Krankheit geplagt wird, und wann der Teufel am Werk ist. Besessene sprechen zum
    Beispiel verschiedene Sprachen, "die sie gar nicht können", erläutert er: "Und
    zwar nicht nur 'Bonjour' oder 'Auf Wiedersehen'."

    Typisches Zeichen sei auch die unüberwindbare Abscheu vor dem Heiligen. Opfer
    des Satans stoßen vor einer Ikone der schwarzen Madonna, der polnischen
    Nationalheiligen, wüste Flüche aus. Zur Differentialdiagnose, könne man
    verdächtigen Personen ruhig einen Schuss Weihwasser in die Suppe geben.
    Psychisch Kranke löffeln weiter, Besessene schubsen den Teller unter
    abscheulichen Gotteslästerungen von sich.

    Der Satansglaube hat zugenommen

    Der Teufel oder seine Geister - so glaubt man in Polen - kommen in den
    seltensten Fällen einfach so über ihre Opfer. Die Menschen überantworten ihre
    Seele dem Teufel, dafür stattet der sie mit übernatürlichen Fähigkeiten aus:
    Hellseherei zum Beispiel. Dieser Pakt mit dem Satan wird schriftlich
    ausgefertigt und von den vertragschließenden Parteien mit Blut aus der linken
    Hand des Menschen unterzeichnet. In lichten Momenten können sie sich daran
    nicht erinnern. Doch ist die Kungelei mit dem Leibhaftigen oftmals
    unbekömmlich: Alpträume, epileptische Anfälle können die Folge sein. Diese
    Leiden sind es, die die Menschen schließlich Hilfe beim Teufelsaustreiber
    suchen lassen. So wie in dem Fall des jungen Mädchens aus Grefkowiczs Gemeinde:
    Sie war dem Herrgott etwas üppig geraten. Um abzunehmen, bat sie den Satan um
    Hilfe. "Das geschah wohl unbewusst. Uns viel es erst auf, als sie es nicht mehr
    in der Kirche aushalten konnte", erzählt Grefkowicz. Glücklicherweise konnte
    der Gottesmann den Teufel mit Befehlen in Gebetsform vertreiben. Heute ist sie
    immer noch schlank - und sogar einem Orden beigetreten.

    Nichtchristen haben keinen Zutritt

    Nichtgläubige haben bei solchen Austreibungen natürlich nichts zu suchen. Dabei
    fährt der Satan mitunter spielfilmreif zur Hölle: Die Menschen schreien in
    Trance, winden sich in Krämpfen. Manchmal verflucht der Leibhaftige seine
    Peiniger mit der Stimme seines Opfers. "Der Glaube an Satan und den Teufel hat
    in Polen enorm zugenommen", sagt der Warschauer Soziologe Pawel Spiewak. Das
    Phänomen ist schwer zu erklären: Vor der Wende von 1989, war die Welt in den
    Augen der meisten Katholiken noch klar in Schwarz und Weiß aufgeteilt: Der
    Teufel herrschte in Gestalt der Kommunisten, die tapfere Kirche hielt dagegen.

    Heute jedoch ist die politische Landschaft Polens zerklüftet, die Auswahl der
    Lebensstile verwirrend. "Viele Menschen verstehen schon lange nicht mehr, was
    um sie herum stattfindet", sagt Spiewak. Er interpretiert den grassierenden
    Geisterglauben als Versuch, die Welt nach christlichen Maßstäben wieder klar in
    Gut und Böse einzuteilen. Unwohlsein an der postkommunistischen Moderne, aber
    auch psychologische Krankheiten werden kurzerhand als das Wirken des Satans
    verstanden.

    Rockmusik im Visier der Kirche



    DER SPIEGEL
    Exorzismus-Experte Posacki: "Den Satan demaskieren"
    Solche Erklärungsversuche bringen Posacki in Wut. "Alles wird heute
    soziologisiert und psychologisiert." Da sei es gut, dass die polnischen
    Katholiken noch fest im Glauben sind: "Man muss den Satan demaskieren." Wer
    alternative Medizin praktiziert oder in Anspruch nimmt, wer sich mit
    Horoskopen, mit fernöstlicher Meditation oder Esoterik befasst, ist in Gefahr,
    glauben Exorzisten. Rockmusik mit satanischen Versen sei extrem gefährlich.
    Auch Harry-Potter-Romane und Pokemon-Filme gelten Eiferern als bedenklich.

    Selbst nüchterne Schulmediziner in Polen sehen dem Treiben der Kirche mit Milde
    zu. "Besessenheit" sei der katholische Ausdruck für "psychische Krankheit",
    sagt der Krakauer Psychiater Bogdan de Barbaro. Manchmal - so weiß er aus
    seiner Praxis - könne es helfen, bei der Behandlung strenggläubiger Patienten
    einen Exorzisten hinzuzuziehen.



    DPA
    Kulturpalast in Warschau: Gut und Böse in modernen Zeiten
    Doch sieht er auch Gefahren: So würden kranke Menschen, die sich zu sehr auf
    die Künste der Teufelsaustreiber verlassen, häufig zu spät zum Arzt gehe. Der
    Zustand einer schizophrenen Patientin habe sich dramatisch verschlechtert, weil
    sie Medikamente abgesetzt hatte. Noch ist es in Polen nicht zu einem
    spektakulären Exorzismus-Unfall gekommen, wie 1976 im rheinländischen
    Klingenberg. Dort hatten ein fanatischer Pater und die verbohrte Familie der an
    Schizophrenie erkrankten Anneliese Michel, das Mädchen so lange mit
    Austreibungsritualen malträtiert, bis sie starb - an Hunger und Entkräftung.

    www.spiegel.de/panorama/0,1518,300612,00.html
  • Gość: Dyzio IP: *.starnettelecom.pl 21.05.04, 17:00
    Myślę, że pojawiające się na tym forum co i raz polemiki jedynie słusznych
    Prawdziwych Polaków głoszących prawdy objawione pewnej toruńskiej rozgłośni z
    delegatami prezypadkowego społeczeństwa, którzy usiłują bronić się przed
    uszczęślianiem ich na siłę pokazują wyraźnie, iż są to próby wysoce
    moczopędne. "Prawdziwi" są po prostu totalnie impregnowani na odmienny od swego
    punkt widzenia a i myślenie traktują najczęściej jako czynność na tyle bolesną,
    że starają się tego unikać z wszelki9ch sił. Powtarzaja tylko zestaw komunałów
    szybko przechodząc do dość jednorodnych epitetów. Tylko jakoś tak sie dziwnie
    zdarza, że większość tych co głoszą jedynie słuszne hasła i poglądy sami mają
    problemy z przestrzeganiem co poniektórych przykazań a i z wiedza u nich nie
    bardzo. Ale oni i tak uważają, że cześć wiedzy jest po prostu "zła". I jak tu z
    takimi dyskurs prowadzić. Szkoda czasu. Lepiej nie reagować. Jeden z
    publicystów w międzywojniu napisał o takiej sytuacji, iż czeka aż jego oponent
    padnie gdy w ferworze dyskusji zatruje się sam gryząc się przypadkowo w
    język ...
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 21.05.04, 17:11
    wielbiciele radia chce zdominowac nas wszystkich

    trzeba ich obsmiewac przy kazdej nadazajacej sie okazji - az pekna ze zlosci -
    nie mozna przepuscic zadnej okazji

    jesli katofaszyzm dogada sie ze swinskim faszyzmem - bedzie mieli wszyscy
    przegrane jak w ruskim czolgu !!!



  • Gość: herling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 22:29
    > trzeba ich obsmiewac przy kazdej nadazajacej sie okazji - az pekna ze zlosci -
    > nie mozna przepuscic zadnej okazji

    Szatan zawsze najpierw próbuje "obśmiewać" Kościół. Parady gejów przebranych za
    zakonnice i księży są namacalnym dowodem inspiracji szatańskiej. Przed wojną św.
    Maksymilian Kolbe był świadkiem przemarszu masonów w Rzymie - oni też na złość
    Papieżowi nieśli transparenty wychwalające lucyfera. Mam nadzieję, że Warszawa
    będzie się trzymała z Papieżem i nie wyrzeknie się Chrystusa.
  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 10:29
    > Maksymilian Kolbe był świadkiem przemarszu masonów w Rzymie - oni też na złość
    > Papieżowi nieśli transparenty wychwalające lucyfera. Mam nadzieję, że Warszawa
    > będzie się trzymała z Papieżem i nie wyrzeknie się Chrystusa.

    Mussolini wyrzucil masonow z wladz swoje parti i potem brutalnie ich
    przesladowal - nie mniej brutalnie niz Kosciol - tylko za co innego
    urzednik nie dostal pracy - jesli nie byl zonaty, faszyzm wloski tepil tez
    homoseksualistow

    faszyzm wloski jak widac jest swietnym odniesieniem historycznym dla polskich
    katofaszystow - zapominaja tylko o przesladowaniu katolikow (nienawisc do
    kosciola wynikala ze wzgledow historycznych - kosciol popieral katolickich
    Habsburgow - okupujacych Wlochy)
  • Gość: kronenberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 12:02
    Podobnie jak komuniści rosyjscy, faszyści niemieccy i włoscy na początku
    posłużyli się masonami (także i Żydami) aby przejąć władzę. Potem ich zwalczali.
    Jest to oczywiście stała metoda diabła, który niustannie majstruje konflikty
    między ludźmi - po to, by się wzajemnie mordowali na złóść Panu Bogu. Po drugiej
    wojnie światowej Rosjanie początkowo posłużyli się Żydami, aby rządzić Polską.
    Nie pamiętasz?

    Podobno Lenina sfinansowali żydowscy bankierzy z Nowego Jorku, traktując to jako
    sprytną inwestycję. A gdy potem Rosjanie wbrew obietnicom przejęli całkowitą
    kontrolę nad rynkiem finansowym (faktycznie likwidując go na stałe - o zgrozo!)
    nowojorscy bankierzy zaczęli potajemnie finansować Hitlera (który nie wiedział,
    od kogo dokładnie dostaje fundusze) w zamian za obietnicę rychłego rozpoczęcia
    konfliktu z Rosją. A propos, we wczesnych latach trzydziestych istniała nawet
    żydowska formacja faszystowska - rodem z Polski - szykująca się do "wyzwolenia"
    Palestyńczyków, która (bezskutecznie) próbowała nawiązać współpracę z Niemcami!

    Chyba już widzisz, że twierdzenie "faszyzm wloski jak widac jest swietnym
    odniesieniem historycznym dla polskich katofaszystow" jest całkiem niedorzeczne.
    Maksymilian Kolbe został zamordowany w obozie koncentracyjnym a niemieccy
    faszyści - podobnie jak rosyjscy komuniści - najbardziej nienawidzili polskich
    księży. Nic w tym dziwnego, skoro i jedni i drudzy działali z inspiracji
    lucyfera. Tak naprawdę, Mussolini nie był dobrym uczniem Hitlera i nie bardzo
    widział, po co ma zlikwidować włoskich Żydow. I nie muszę chyba przypomnieć, że
    sam Papież przechował masę Żydów w Watykanie, łacznie z rabinami (jeden z nich
    się nawet nawrócił potem na katolicyzm).

    Zastanów się więc: dlaczego organizacje gejów tak nienawidzą polskich księży?
    "Katofaszyzmu" przecież nie ma i nigdy nie było. W dobie tzw. "Reformacji" to
    właśnie w arcykatolickiej Polsce była tolerancja, a w innych krajach "Obozu
    Postępu" - posługując się podstępem względnie krwawymi represjami - protestanci
    nawracali katolików na nową wiarę i niszczyli klasztory.

    Obecnie szykuje się - owszem - nowy "faszyzm", ale z katolicyzmem to nie ma nic
    wspólnego. Chciałoby się mowić "homofaszyzm" ale i to nie byłoby prawdą,
    ponieważ nasi nowi hitlerzy tylko posługują się gejami, aby osłabiać
    społeczeństwa zachodnie przed przejęciem totalnej kontroli nad nimi. Aby przejąc
    totalną kontrolę nad Polakami "liberofaszyści" muszą najpierw osłabić Kościół w
    Polsce (nie Kościół we Włoszech tylko Kościół w Polsce!), który pozostaje
    bastionem prawdziwej wiary i jest nadal przywiązany do dekalogu.

    W imię tolerancji dla aborcji (od Clintona 40 milionów dzieci amerykańskich już
    zabitych!) i homoseksualizmu społeczeństwo amerykańskie zostało najpierw
    doszczętnie "rozmiękczone" duchowo. Innymi słowy, przeciętni ludzie mają tam
    "moralny mętlik" w głowie. Widać to w zachowaniu amerykańskich oficerów i
    żołnierzy w Iraku. Czy gestapowcy byli gorsi? Faszyści niemieccy przejęli
    totalną władzę wskazując na zagrożenie ze strony Żydów, którzy w latach
    międzywojennych często chorowali na ideologię komunistyczną (wiadomo -
    skończyłoby się wreszcie z tym chrześcijaństwem). Teraz przyszli faszyści
    zachodni wskazują na zagrożenie ze strony Islamu (wiadomo - każdy muzułmanin to
    potencjalny terrorysta)i szykują się do przejęcia totalnej władzy. A gdy to
    nastąpi, ani ja ani ty nie będziemy mogli tak bezkarnie dysku
  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 13:25
    wyjmij sobie te wirowke z czaszki albo choc wrzuc na wolniejsze obroty

    napisz kilka zdan - prostych i prawdziwych - prawde mozna wyrazic jasno i
    prosto

    tworzysz mozgowa sraczke - ktora mozna tylka przelac do kanalizacji

  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 13:35
    za czaso Piusa XII przechowawno kilkudziesieciu Zydow - swiadczyli potem w jego
    procesei beatyfikacyjnym - jednak kiedy Niemcy wywiezli dwa tysiacy Zydow
    rzymskich - nikt nie kiwnal palcem - a bylo to wtedy kiedy jednym gestem mozna
    bylo zablokowac wywozke - Wlosi juz faszyzmu nie znosili !!!

    poza tym biernosc Piusa XII wobec faszyzmu - oraz doprowadzenie do rozwiazania
    partii katolicki w Niemczech i we Wloszech - z kim podpisywal konkordaty ???
    ulatwilo wladzy faszymu i nazistow

    biernie przygladal sie kolejnym etapom wzmacniania nazizmu - az bylo za
    pozno !!!
    jego biernosc w poczatkowym okresie - kiedy nazizm byl slaby - odbila sie na
    martyrologii ksiezy katolickich - nie wszyscy mieli tak piekna smierc jak o.
    Maxymiliamn , niektorych oprawcy topili w kloace albo zabijali kijami !!!
    - a wiec nie tylko nie uratowal pokoju - biernie przygladal sie zagladzie
    Zydow, Katolikow, masonow i Prawolawnych

  • oszolom.z.radia.maryja 22.05.04, 13:23
    widzę ze lewacka propaganda drodzy forumoiwcze zrobiła wam sieczkę z mózgu
  • tony.soprano3 22.05.04, 13:29
    Ten 24.-letni tłusty pedryl z Poznania znowu gości na warszawskim forum ?!

    ChMWRPSJ !!!
  • alex.4 22.05.04, 18:32
    jak rozumiem lpr protestuje przeciwko swojemu istnieniu. Przecież to dewianci.
    Ponieważ IQ zwolenników lpr jest niższe niz przecietnego człowieka więc to
    zboczeńczy.... Ta hałasliwa mniejszość katoli (toz to nie katolicy:))))
    pozdr
  • oszolom.z.radia.maryja 22.05.04, 19:36
    czego sie czepiasz przeciez ty nam anwet do pięt nie dorastasz!
  • niech 22.05.04, 19:38
    Moze to i lepiej. Podobno nie zmieniacie skarpetek.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
    ---------------------
    Jemy i piszemy
  • oszolom.z.radia.maryja 23.05.04, 14:19
    podobno to chłop w szpitalu na oko umarł...
  • alex.4 23.05.04, 16:49
    Oszoł jest z Poznania jak poznańskie słowiki, jak arc. Paetz. Stąd jego fobię.
    Zbyt bliskie kontakty z ksiedzem za młodu, albo coś podobnego....
  • Gość: holender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:53
    Specjalnie nie lubię NOP-owców ale trzeba przyznać, że z tym plakatem im się udało:

    www.wroclaw.nop.org.pl/zakaz.htm
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 11:28
    dosc bezradna manipulacja

  • Gość: reversus IP: *.man.polbox.pl 25.05.04, 16:12
    Nie stać ich na coś lepszego? Mają w głowach tylko parę stereotypów? Nie trzeba
    nie lubić NOP-owców, trzeba ich żałować.
  • Gość: reversus IP: *.man.polbox.pl 25.05.04, 16:29
    Cytowane jest jakieś archaiczne wydanie tej Encyklopedii
  • oszolom.z.radia.maryja 23.05.04, 19:09
    z nikim nie miałem nigdy nieprzyzwoitych stosunkow
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 08:14
    > z nikim nie miałem nigdy nieprzyzwoitych stosunkow

    dewiant po prostu

    o czym tu gadac z takim - bedzie sie wypieral jak Clinton


  • d.z 24.05.04, 09:06
    "Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i
    za te, które w innych budzi." Stefan Wyszyński

    W dyskusji na ten temat dobrze by było aby wziąć pod uwagę słowa prymasa
    tysiąclecia.

    Pomyślcie też o pewnej sprawie.
    Precedens jaki stworzyć może zakaz parady dla gejów jest niebezpieczny dla
    naszego miasta w przyszłości.
    Dlaczego?
    Wyobraźcie sobie, że do władzy w Warszawie dochodzą skrajni komuniści.
    Wtedy oni mogą zakazać odbywania "Drogi Krzyżowej" bo stwierdzą, że jest ona
    niezgodna z ich światopoglądem.
    Przy protestach podadzą przykład władz obecnych zakazujących demonstracji z
    powodów światopoglądowych.
    Pamiętać bowiem należy o tym, że dzisiejsze decyzje moga w rózny sposób
    skutkować w przyszłości.

    --
    Świat w naszych oczach
  • Gość: michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 09:55
    > Wyobraźcie sobie, że do władzy w Warszawie dochodzą skrajni komuniści.
    > Wtedy oni mogą zakazać odbywania "Drogi Krzyżowej" bo stwierdzą, że jest ona
    > niezgodna z ich światopoglądem.

    Mieliśmy już taką próbę narzucania fałszywej tolerancji - ale inicjatywa
    pochodziła NIE od komunistów (takich też już mieliśmy!) lecz od redaktora
    pseudokatolickiego "Tygodnika Powszechnego" Turowicza, który podczas jednej z
    wielu akcji "przeciwko polskiemu antysemityzmowi" agitował za tym, aby z każdego
    kościoła katolickiego ściągać krzyż (!!!) - po to, by nie ranić uczuć
    przechodzących Żydów. Nie wiem, jak się potem z tego tłumaczył na sądzie boskim.

    Oczywiście, że widok krzyża i droga krzyżowa bardzo boli wyznawców szatana.
    Także rani ich serce widok Polaków sprzeciwiających się publicznej pochwały
    sodomii, jaką byłaby bezkarna parada gejów w Warszawie.

    Miejmy szacunek dla prawdy: tak się składa, że przytłaczająca większość polskich
    "komunistów" mieli wstręt do pornografii i sodomii, ponieważ byli "zarażeni"
    polską (czyli katolicką) cywilizacją życia. Apele o "tolerancję" dla narkotyków,
    aborcji i sodomii zaczęły się wraz z powstaniem "Unii Demokratycznej / Unii
    Wolności" - partii Turowicza. A w innych mediach było "róbta, co chceta". Na
    szczęście Polacy okazali się dobrymi uczniami kardynała Wyszyńskiego i nie dali
    się na to nabrać.

    Organizacje gejowskie dążą do tego, by nasz kraj dołączył do tych, które
    sankcjonują publiczną akceptację sodomii - a to byłoby równoznaczne z publicznym
    składaniem hołdu lucyferowi, czyli publicznego wyrzeczenia się Chrystusa. Tego w
    Polsce nie będzie. Słowo "tolerancja" jest tylko chytrym podstępem, by mylić
    naszą czujność. Nawet gdyby cały świat dał się oszukać, Polacy pozostaną u boku
    Chrystusa!
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 09:59
    nalezy zmiejszyc - teraz wychodzi smierdzaca papka zamiast mysli

  • Gość: rtx3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 11:38
    Zdaje się, że kardynał Wyszyński przewidział obecną akcję tolerancji dla tego
    wszystkiego, co mogłoby z Polaków zrobić narodem degeneratów. Dobrze pamiętam,
    jak przeczytano jego testament (w obecności Rakowskiego). Kardynał wspomniał o
    tym, jak przez całe swoje życie przede wszystkim chciał ustrzec naród polski
    przed rozwiązłością.

    Przypomniało mi się też, że św. Maksymilian Kolbe pisał przed drugą wojną, że
    dla masonerii i innych organizacji antykatolickich propagowanie wszelkiego
    rodzaju rozwiązłości jest główną metodą walki z Kościołem.
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 11:50
    > Przypomniało mi się też, że św. Maksymilian Kolbe pisał przed drugą wojną, że
    > dla masonerii i innych organizacji antykatolickich propagowanie wszelkiego
    > rodzaju rozwiązłości jest główną metodą walki z Kościołem.

    a przede wszytskim co to znaczy antykatolicki ???

    problem jest raczej z totalitaryzmem katolickim - (katofaszyzm) uzurpoujacym
    sobie prawo do wylacznosci we wszystkich dziedzinach zycia - dzieki temu kazdy
    kto mysli samodzielnie jest z definicji - antykatolicki

    k... sredniowiecze wraca
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 24.05.04, 11:55
    Ja Ci odpowiem : we mnie upatrują katolicy wroga , bo jestem innego wyznania !
    Ksiądz czy Pastor to dla mnie zawód jak każdy inny. Z tym się katolicy pogodzić
    nie mogą! Tylko, że mój kościół nie potępiaa mniejszości seksualnych i
    podchodzzi do tego normalnie : są to są . I już!
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 24.05.04, 11:46
    O co wam chodzi ? Niech sobie maszerują geje przez Warszawę. Mnie to ani ziębi
    ani grzeje ! Chcą to idą , nie chcą to nie idą. Co za sprawa ? Oszołomie,
    przecież nie wszystko co się dzieje na świecie musi Ci się podobac ! Poza tym,
    jak od dawna wiadomo homoseksualizm nie jest chorobą ! A Ty oszołomie niee
    wiesz ? Cholera gdzie wasza tolerancja w XXI wieku ?
  • Gość: ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:09
    ) Poza tym, jak od dawna wiadomo homoseksualizm nie jest chorobą

    Owszem, jest chorobą, i to chorobą nabytą a nie wrodzoną. Decyzja o skreśleniu
    homoseksualizmu z listy chorób - jak wiele innych decyzji podjętych
    "demokratycznie" przez Amerykanów - teraz jest uznana za błędną. Wiele ośrodków
    zajmuje się leczeniem tego nawyku. Psychiatrzy mówią, że łatwiej wyleczyć geja
    niż alkoholika!

    Oto wywiad z Żydem amerykańskim, który sam był gejem i wyszedł z homoseksualizmu:

    "Z homoseksualizmu można się wyleczyć

    Z Richardem Cohenem, prezesem International Healing Fundation w Waszyngtonie,
    rozmawia Katarzyna Cegielska

    Przyjechał Pan do Polski jako świadek, który chce dać świadectwo, że jest
    stuprocentowa szansa na wyjście z homoseksualizmu. W Polsce słyszymy obecnie z
    jednej strony, że homoseksualizm to nie choroba, a z drugiej, że jest
    uwarunkowany genetycznie. Proszę powiedzieć, czym jest homoseksualizm?

    - Po pierwsze, nikt nie rodzi się homoseksualistą. Wielu naukowców uważa, że
    orientacja płciowa dokonuje się we wczesnym dzieciństwie i zależy od kilku
    czynników - biologicznych, psychicznych i socjologicznych. Takiego zdania jest
    również Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. A więc możemy z całą pewnością
    powiedzieć, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że homoseksualizm jest
    genetyczny czy przekazywany biologicznie.

    Skąd zatem wzięły się te niedorzeczne teorie?

    - Kampania, która wystartowała ponad 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych,
    zorganizowana przez różne grupy homoseksualistów, polega na tym, by tak wpłynąć
    na opinię publiczną, aby społeczeństwo uwierzyło, że ludzie rodzą się jako
    homoseksualiści i nie mogą się zmienić. Filozofia tej kampanii jest podobna do
    filozofii komunizmu. Trzeba powiedzieć coś wystarczająco głośno, powtarzać
    wystarczająco często przez długi czas, by społeczeństwo uwierzyło w to kłamstwo.

    W jaki sposób choroba homoseksualizmu zaczęła się rozwijać u Pana?

    - Było pięć takich czynników, które wpłynęły na to, że zacząłem w pewnym
    momencie odczuwać pociąg do osób tej samej płci. Po pierwsze, z powodu mojego
    ojca, który nie wiedział, jak wychowywać dzieci. Był bardzo apodyktyczny i
    między nami istniał wielki dystans. Po drugie, byłem zbyt blisko matki. Jej
    relacja z mężem, czyli moim ojcem, była bardzo trudna. Jako dziecko czułem jej
    ból. Miałem też starszego o cztery i pół roku brata. Kiedy ojciec złościł się i
    krzyczał na niego, brat krzyczał i bił mnie. Starałem się podjąć z nim walkę,
    ale był wyższy i silniejszy, więc byłem bez szans. W efekcie tego w domu panował
    niezdrowy układ - byłem bardzo blisko matki, a zbyt daleko od ojca, a brat
    znęcał się nade mną.

    Jakie były pozostałe czynniki?

    - W szkole byłem wrażliwszy niż inni chłopcy i dlatego często przezywali mnie,
    naśmiewali się ze mnie. Nie miałem ochoty bawić się z kolegami. Nie uprawiałem
    też sportu, bo kiedy widziałem ojca i brata, którzy z jednej strony bardzo
    lubili sport, ale z drugiej nienawidzili się, uznałem, że sport jest głupi i nie
    będę się za to brał. I wreszcie, kiedy miałem pięć lat, wprowadził się do nas
    przyjaciel rodziny - wujek Pit, który był słynnym graczem futbolowym. Mieszkał z
    nami przez pewien czas i był dla mnie wspaniały. Bawił się ze mną, wysłuchiwał,
    pomagał, opowiadał różne historie. Był dla mnie jak ojciec. Był pierwszym
    dorosłym mężczyzną, do którego bardzo się przywiązałem i którego pokochałem.

    Jednak nie robił tego bezinteresownie?

    - Pewnego wieczoru zaczął mnie wykorzystywać seksualnie. Gdy opuścił naszą
    rodzinę, tak stłumiłem te bolesne wspomnienia, że przez 25 lat nie powracały.
    Jednak te pięć czynników, o których wspomniałem, sprawiło, że stałem się
    homoseksualistą. Taka jest moja osobista historia. Pracuję teraz z tysiącami
    kobiet i mężczyzn i każda historia jest inna, ale można odnaleźć w nich pewne
    podobieństwa.

    Jakie są te podobieństwa?

    - Generalnie w dzieciństwie chłopcy mają zbyt słabą relację z ojcem, a zbyt
    bliską z matką. Dziewczynki odwrotnie. Dlatego oddalają się od rówieśników tej
    samej płci. Po prostu czują, jakby nie należeli do tej grupy. Jeżeli chodzi o
    wspólny czynnik biologiczny, to musimy stwierdzić, że te kobiety czy mężczyźni
    są ludźmi bardzo wrażliwymi. Mogę dać taki przykład, że gdy w rodzinie jest 10
    dzieci i jedno z nich będzie szczególnie wrażliwie, to zachodzi wielkie
    niebezpieczeństwo, że może stać się homoseksualistą. Wcale jednak nie grają tu
    roli żadne czynniki genetyczne, tylko temperament dziecka i jego sposób percepcji.
    Podzieliłem się z panią moją osobistą historią życia i mogę od razu przewidzieć,
    co powie wielu homoseksualistów w Polsce: "O, jaki biedny facet! Ja miałem
    bardzo dobrą rodzinę, dobrego ojca! A ten rozkleił się, rozpłakał, bo miał złą
    rodzinę!". Taka jest linia ich środowiska. Ale to, co mówią, nie jest prawdą.

    Dlaczego homoseksualizm jest promowany w Polsce i na całym świecie?

    - Teraz, w roku 2004, mówimy, że wszędzie widzimy homoseksualizm. A ja od ponad
    30 lat obserwuję, jak krok po kroku, punkt po punkcie realizuje się pewien
    program. Podam przykład. Jeśli wrzucisz żabę do garnka z wodą i nastawisz gaz na
    cały regulator, woda się zagotuje i żaba zdechnie. Ale jeśli wrzucisz żabę do
    garnka i będziesz delikatnie podkręcał płomień przez dłuższy czas, żaba nie
    zorientuje się, że woda się podgrzewa. Dopiero po bardzo długim czasie "powie":
    "O, woda się gotuje". Tak samo jest z promocją homoseksualizmu. Od 30 lat trwa
    wielka wojna przygotowana bardzo drobiazgowo, krok po kroku. Promocja
    homoseksualizmu ma bardzo głębokie korzenie, wielką siłę oddziaływania, włożono
    w nią bardzo dużo pieniędzy. Wchodzi do systemu edukacji, do towarzystw
    naukowych i polityki. Homoseksualiści są bardzo mocno eksponowani w mediach,
    sztuce i rozrywce. Widzimy też, że promotorzy tych ruchów wchodzą do każdej
    religii. Każda religia jest od środka dzielona na tych, którzy akceptują
    homoseksualizm, i tych, którzy go odrzucają. Dlatego można powiedzieć, że teraz
    woda się gotuje.

    Czemu miała służyć ta prowadzona przez 30 lat krok po kroku kampania?

    - Celem jest kompletna akceptacja homoseksualizmu - wszędzie - w religii, nauce,
    szkole, polityce. Promotorom kampanii chodzi o to, żeby na równi stawiać
    heteroseksualność i homoseksualność jako coś zupełnie normalnego. I żeby nie
    było żadnych "prześladowań". Musi być szacunek i miłość.

    A co z szacunkiem i respektem dla osób takich jak Pan, świadczących o tym, że
    homoseksualizm to nabyta choroba, z którą trzeba walczyć i rugować ze swego życia?

    - Ważne, by zrozumieć tu pewną życiową filozofię. Wszystko postawiono w ten
    sposób, że homoseksualista dziś mówi: "Jestem osobą homoseksualną - tu nie
    chodzi tylko o jakieś zachowania - to jestem ja, to jest moje wnętrze, moja
    osobowość, Pan Bóg mnie takiego stworzył i muszę to zaakceptować. A jeśli ty
    tego nie rozumiesz, to znaczy, że mnie nienawidzisz. A jeśli nienawidzisz, to
    znaczy, że nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem, nie ukazujesz swoim życiem
    miłości Boga, jesteś diabłem i homofobem". Oni nie zauważają różnicy między tym,
    kim jestem, a tym, co robię.

    Pan jednak zdołał uzdrowić swoje myślenie i wyszedł na prostą ze swojej
    słabości. Jak to się stało?

    - Żyłem w czasach, kiedy wstydem było wypowiedzieć nawet słowo homoseksualizm.
    Nie mówiło się o tym tak jak teraz. Kiedy byłem mały, miałem trzy marzenia. Nie
    wiem, skąd one się wzięły, domyślam się, że od Boga. Moim pierwszym marzeniem
    było mieć dobrego przyjaciela, który będzie mnie rozumiał, nie osądzał, którego
    ja też bym kochał i rozumiał. To marzenie się spełniło podczas studiów
    uniwersyteckich. Ja byłem żydem, on był katolikiem. Prawdę mówiąc, przez niego
    spotkałem Jezusa. Czytając razem Pismo Święte, odkryliśmy, że nasze fizyczne
    relacje zupełnie nie przystają do woli Bożej. Moim drugim marzeniem było
    podróżować po świecie, aby bawić ludzi i ich uczyć. Przez wiele lat śpiewałem w
    chórze. Podróżowaliśmy po Stan
  • Gość: ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:11
    ciag dalszy:

    "- Żyłem w czasach, kiedy wstydem było wypowiedzieć nawet słowo homoseksualizm.
    Nie mówiło się o tym tak jak teraz. Kiedy byłem mały, miałem trzy marzenia. Nie
    wiem, skąd one się wzięły, domyślam się, że od Boga. Moim pierwszym marzeniem
    było mieć dobrego przyjaciela, który będzie mnie rozumiał, nie osądzał, którego
    ja też bym kochał i rozumiał. To marzenie się spełniło podczas studiów
    uniwersyteckich. Ja byłem żydem, on był katolikiem. Prawdę mówiąc, przez niego
    spotkałem Jezusa. Czytając razem Pismo Święte, odkryliśmy, że nasze fizyczne
    relacje zupełnie nie przystają do woli Bożej. Moim drugim marzeniem było
    podróżować po świecie, aby bawić ludzi i ich uczyć. Przez wiele lat śpiewałem w
    chórze. Podróżowaliśmy po Stanach i po Azji. Tak spełniło się moje drugie marzenie.

    A jakie było trzecie marzenie?

    - Ożenić się i mieć rodzinę. Kiedy śpiewałem w chórze, spotkałem dziewczynę z
    Korei, która tańczyła w zespole folklorystycznym. Często razem koncertowaliśmy.
    Pobraliśmy się, ale na początku była katastrofa. Wtedy stanąłem wobec problemu,
    że muszę wyleczyć się z homoseksualizmu. Modliłem się do Boga, studiowałem
    Biblię, pomagałem ludziom, wszystko po to, aby Pan Bóg zabrał ode mnie moją
    chorobę. Powróciły cierpienia z dzieciństwa i to było dla nas straszne i trudne.
    Zmagałem się przez cztery lata mojego małżeństwa, aż wreszcie zostałem wyleczony
    z homoseksualnych skłonności.

    Czy żona pomogła Panu?

    - Ona po prostu się ze mną nie rozwiodła. Obecnie mamy trójkę wspaniałych dzieci.

    Teraz stara się Pan innych wydobyć z homoseksualizmu. W jaki sposób Pan to
    czyni, przy pomocy jakich technik terapeutycznych?

    - Od piętnastu lat jestem psychoterapeutą i pomagam ludziom. 99,9 procent
    psychoterapeutów zupełnie nie wie, w jaki sposób pomóc kobietom i mężczyznom,
    którzy mają problem niechcianego pociągu do tej samej płci. Napisałem książkę
    "Wyjść na prostą" po to, aby powiedzieć ludziom prawdę, czym jest
    homoseksualizm. Stosuję praktykę czterech kroków, by człowiek, który jest
    homoseksualistą czy biseksualistą, mógł zmienić orientację płciową na
    heteroseksualną. W rzeczywistości nie ma homoseksualizmu jako takiego, tylko
    jest człowiek, który ma pewne odczucia. Trzeba zrozumieć, w jaki sposób one się
    rodzą, by pomóc wyleczyć się z nich.

    Jakie są te cztery kroki, stopnie wychodzenia z homoseksualizmu?

    - Powiem pokrótce o trzech. Po pierwsze, trzeba zrozumieć przyczyny powstawania
    pociągu do osób tej samej płci. W książce wyszczególniłem dziesięć potencjalnych
    czynników, są to m.in.: temperament, zranienia hetero- i homoemocjonalne,
    zranienia obrazu ciała czy nadużycia seksualne. Gdy ktoś przychodzi do mnie z
    problemem homoseksualizmu, pomagam mu najpierw odkryć i nazwać czynniki, które
    odegrały rolę w jego przypadku. Następnie staramy się uzdrowić każdy z tych
    czynników. Oczywiście uzdrawianie tych ran następuje w różny sposób u każdej
    osoby. Stosujemy indywidualne podejście do każdego - przechodzenie przez ból i
    wspomnienia z przeszłości. Trzeba od nowa ustawić dobre relacje. Punkt trzeci to
    doświadczenie zdrowej miłości pomiędzy osobami tej samej płci, aby doświadczyć
    swojej tożsamości płciowej. Wszystko to zawarłem w książce "Wyjść na prostą".

    Co poradzić rodzicom, którzy borykają się z homoseksualizmem u swoich dzieci?

    - Najlepiej byłoby jak najwc ześniej odkryć u dziecka te zaburzenia. Jeśli twój
    syn jest zbyt słodki, zbyt miły - bądź ostrożny, chłopcy tacy nie są. Sprawiają
    kłopoty, niszczą rzeczy, przedrzeźniają, są opryskliwi. Jeśli twoja córka nie
    lubi ubierać się w sukienki, odrzuca swoją kobiecość, nie bawi się z innymi
    dziewczynkami - bądź uważny. Jeśli twój syn chodzi do szkoły podstawowej, jest w
    wieku 6-11 lat i czuje się bardziej swojsko w towarzystwie dziewczynek - uważaj.
    To mogą być niektóre ze zwiastunów homoseksualizmu. Jeśli chłopak jest odrzucony
    przez ojca lub sam odrzuca ojca, jest to bardzo niebezpieczne. Jeśli np. ojciec
    lubi sport, a syn tylko sztukę i na tej podstawie odrzuca ojca, to jest bardzo
    niebezpieczne. A jeśli córka odrzuca matkę, albo zbyt kurczowo się jej trzyma,
    to są też niebezpieczne oznaki. Ojcowie, bądźcie dobrymi, męskimi ojcami. Matki,
    bądźcie dobrymi, kobiecymi matkami. Kochajcie się wzajemnie, rozmawiajcie z
    waszymi dziećmi o płciowości - odpowiednio do wieku dziecka. W ten sposób
    wytworzycie poczucie, że relacje płciowe między mężczyzną a kobietą, mężem i
    żoną są czymś wspaniałym, bo stworzył je Pan Bóg.

    Decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu ze spisu zaburzeń psychicznych najpierw
    Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a potem Światowej Organizacji
    Zdrowia nie była oparta na przesłankach naukowych. Proszę opowiedzieć, w jaki
    zatem sposób się to dokonało?

    - Decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu z listy chorób została podjęta na
    dorocznym Kongresie Psychiatrów Amerykańskich. Przez trzy lata, od 1970 do 1972
    roku, kiedy podejmowano problem homoseksualizmu, aktywiści homoseksualni wpadali
    na te spotkania i rozbijali je. Krzyczeli: "Przestańcie nas zabijać, wy nas
    nienawidzicie". To po prostu niewiarygodne, że takie rzeczy działy się na
    dorocznym zjeździe psychiatrów. Naukowcy byli porażeni i obezwładnieni.
    Równolegle homoseksualiści prowadzili także kampanię skierowaną do wszystkich
    psychiatrów. Wydali na to miliony dolarów. I popatrzmy, co się dokonało.
    Wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób dokonało się nie w oparciu o badania
    naukowe, tylko pod wpływem długotrwałej kampanii. Naukowcy powiedzieli:

    "Homoseksualiści to biedni ludzie, cierpiący, a my doprowadzamy ich do
    szaleństwa. Nie opierajmy się teraz na badaniach, tylko zagłosujmy, czy chcemy,
    aby homoseksualizm był na liście chorób, czy nie".

    I odbyło się głosowanie. Jak w nauce może się odbyć głosowanie? Przecież to
    absurd! Kiedy w grudniu 1973 roku na Kongresie podpisano, że w wyniku głosowania
    skreślamy homoseksualizm z listy chorób, na drugi dzień w każdej gazecie ogromne
    tytuły krzyczały: "Naukowcy powiedzieli, że homoseksualizm jest czymś normalnym".

    Dziękuję za rozmowę."
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 14:01
    wszyscy woleli zostac gejami na twoj widok ???
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 24.05.04, 14:21
    Od kiedy to homoseksualizm jest chorobą ? Co za ciemny Naród ! A może
    leworęczność też jest dla Ciebie chorobą ? Poczytaj sobie trochę, porozmawiaj z
    psychologami i seksuologami to Ci oczy otworzą !
    Dla mnie sprawa jest oczywista: chcą iść przez Warszawę , to niech idą !Co mi
    do tego ? Średniowiecze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 14:29
    jesli ktos chce zyc po swojemu - bez agresji wobec kogokolwiek - jest
    antykatolicki ???

    czy pseudokatolicka histeria ma dominowac zycie publiczne w Polsce - na zmiane
    ze swinskim faszyzmem ???


  • buck_turgidson 24.05.04, 14:31
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > wszyscy woleli zostac gejami na twoj widok ???

    Dobry przyklad homo-kultury.
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 15:10
    a co to jest homo kultura ???

    jakis nowy jogurt ??
  • buck_turgidson 24.05.04, 18:54
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > a co to jest homo kultura ???
    >
    > jakis nowy jogurt ??

    "Rozum (...) na to zda sie, wedle mego zdania
    by nie odpowiadac na glupie pytania" - Ignacy Krasicki
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 08:36
    szkolne cytaty zastepuja wlasny osad

    duzo jeszcze lektur z podstawowki znasz na pamiec ?
  • buck_turgidson 25.05.04, 15:48
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > szkolne cytaty zastepuja wlasny osad

    Osad moj jest taki, ze twoje pytania sa glupie.
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 27.05.04, 13:05
    glupie i juz - i tup nozka ...
  • buck_turgidson 28.05.04, 02:00
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > glupie i juz - i tup nozka ...

    Szkoda czasu, mozna twoje pytania po prostu olac.
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 28.05.04, 09:31
    to olej glupku !!!
  • buck_turgidson 28.05.04, 13:39
    "Próżnoś repliki się spodziewał
    Nie dam Ci prztyczka ani klapsa
    Nie powiem nawet "pies Cię jebał"
    Bo to mezalians byłby dla psa" - Julian Tuwim
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 24.05.04, 14:30
    spadaj babo
  • Gość: abys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:48
    liberofaszyzm (czyli to, co zieje ze wszystkich mediów w Polsce). Polacy są
    faktycznie mniejszością we własnym kraju. Mało, że nas systematycznie okradają,
    teraz chcą nam narzucić nową religię (bez poprzedniego dekalogu).
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 08:34
    tylko weterynarze moga wyleczyc osla abysia ...
  • oszolom.z.radia.maryja 27.05.04, 22:24
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > > z nikim nie miałem nigdy nieprzyzwoitych stosunkow
    >
    > dewiant po prostu
    >
    > o czym tu gadac z takim - bedzie wmawiał komuś bzdury aż ten w końcu w to
    uwieezy ja Goebbels
    >
    >
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 28.05.04, 09:30
    zwykly pedal i tyle
  • oszolom.z.radia.maryja 27.05.04, 11:32
    mów za sieie Krollopowy słowiku!
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 15:11
    po cholere jeszcze jego bachory !!!
  • oszolom.z.radia.maryja 25.05.04, 16:31
    by mogly kontynuować moje dzieło na tym forum
  • Gość: reversus IP: *.man.polbox.pl 25.05.04, 15:52
    Czy Ty czasem czytasz to co piszesz?
  • Gość: polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 00:24
    zawsze!
  • Gość: gizela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:22
    Przeczytałam gdzie indziej. Myślę, że gość trafił w sedno, jeśli chodzi o to,
    czy należało w Krakowie milczeć podczas parady gejów i ich kumpli:

    "Ktokolwiek wychodzi na ulice po to tylko, aby ludziom coś powiedzieć o polityce
    doskonale wie, że może wywołać żywą reakcję na to, co tym ludziom mówi. Tak
    zawsze było i zawsze będzie. Wie o tym każdy polityk, który kiedykolwiek miał
    przyjemność przemawiać do tłumów. Mogą lecieć słowa a także zgniły jajka lub
    pomidory. Tak wygląda wolność słowa w kraju wolnym. Taka jest wieloletnia
    tradycja europejska! Przemarsz gejów był czynem politycznym, a kto się para
    polityką musi pogodzić się z możliwością żywiołowej reakcji tłumu.

    Mówienie w takim wypadku o konieczności odwoływania się do prawników i sądów
    jest co najmniej nie na miejscu i jest typową reakcją dla ludzi wychowanych w
    totalitaryzmie (vide żałosne sprawy sądowe wytoczone przez Urbana [którego
    Bender nazwał "Goebbelsem Stanu Wojennego"] i Kwaśniewskiego [którego Lepper
    nazwał "Nierobem"]). Schroeder, Bush i Blair obrzucani są codziennie różnymi
    epitetami - ale ani przez chwilę nie przychodzi im do głowy, aby swoich
    oskarżycieli podawać do sądu!

    Należy się raczej cieszyć z tego, że politycznie poprawnym mediom polskim nie
    udało się całkowicie uśpić politycznej i moralnej czujności Krakowian. Zdaje
    się, że Naród się wreszcie budzi - a tego manipulatorzy medialni najbardziej się
    boją: wołają "bandyci", "chuligani", "pseudokibice", "faszyści" - zupełnie tak,
    jak dawniej robili komuniści!"

    i dalej:

    "No właśnie! Założenie organizatorów tego przemarszu-parady zboczeńców było
    takie, że tłum krakowski będzie milcząco patrzył i milcząco "aprobował" - tak,
    jak za czasów komuny. Tak ludzie byli wtedy tresowani. Wiedzieli, czym mógłby
    się kończyć jakikolwiek głośny sprzeciw. Najwyżej mógł coś przeciwko komunie
    powiedzieć ksiądz na ambonie - wiedząc, że będzie wezwany przez Urząd
    Bezpieczeństwa lub grożony w inny sposób. A co się stało z księdzem Popiełuszko
    i innym? Teraz liberofaszyści chcieliby wprowadzić w Polsce to, to już jest w
    Ameryce, gdzie pewne mikroskopijne mniejszości (w tym geje i Żydzi) cieszą się
    całkowitym immunitetem politycznym. To dopiero jest totalitaryzm! Nic dziwnego,
    że coraz więcej ludzi teraz słucha Radio Maryja. Dawniej musieli sluchać Radio
    Wolnej Europy, aby czegoś się dowiedzieć o tym, co się w Polsce dzieje."
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 27.05.04, 13:07
    duzo masz jeszcze nickow ???
  • oszolom.z.radia.maryja 27.05.04, 13:16
    twój kumpel Marek zyx abc konkretny szczery rónież ma sporo nicków..
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 27.05.04, 13:21
    czy ty mowisz do mnie czy do 'mojego kolegi' ????

    ja uzywam jednego
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 27.05.04, 13:39
    Mam pytanie do oszołoma ! Jak wcześniej pisałam jestem innego wyznania.
    Rozumiem , że to dla Ciebie nie do zniesienia. Mój Pastor, jest normalnym
    facetem , ma żonę , dwoje dzieci. Czy nie uważasz, że pora najwyższa aby księża
    mogli zakładać rodziny. Nie byłoby zboczeń itd . Jak sądzisz ?
  • alex.4 27.05.04, 15:46
    Oszoł wyraźnie napisał dość dewiacji. Koniec z celibatem.
    pozdr
  • Gość: facet kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:03
    > jestem innego wyznania. Mój Pastor, jest normalnym facetem , ma żonę , dwoje
    > dzieci.

    Protestantem jesteś? No to szczerze współczuję, ponieważ naprawdę nie masz z
    czego być dumny. "Po czynach ich poznacie ich" powiedział Jezus. A jakie są
    owoce czterystu lat protestantyzmu? "Kościoły" są puste a wśród pastorów pełno
    gejów. Epidemie AIDS i innych chorób wenerycznych - nie mówiąc już o hordach
    rozwydrzonych zboczeńców i rzeszach samotnych matek, porzuconych żon i dzieci
    (nawet wśród ludzi wykształconych i "z lepszych rodzin"). No i oczywiście liczne
    gwałty i napady na dzieci przez coraz liczniejszych pedofilów. A skoro o
    dzieciach mowa, to przypomnę ci, że nawet małe dzieci są w szkole niesustannie
    "uświadamiane" o "normalności" sodomii, aborcji i różnych dewiacji. Czy to jest
    nauka Jezusa?

    Nie twierdzę, że nie ma garstki protestantów naprawdę wierzących, ale z całą
    pewnością można już twierdzić, że te narody, w których zadomowił się
    protestantyzm są teraz moralnymi bankrutami - z Anglią i Ameryką na czele.
    Tolerancja dla sodomitów jest tam możliwe właśnie i tylko dlatego, że te narody
    faktycznie wyrzekły się nauki Jezusa. Lucyfer - w którego protestanci już nie
    wierzą - bardzo szybko zadomawia się tam, gdzie nie ma miejsca dla Jezusa i dla
    Jego sakramentów.

    Jak tu ktoś już gdzieś napisał, protestantyzm od samego początku był religią dla
    piratów. Irakijczycy mogliby ci coś na ten temat powiedzieć! Cieszę się, że
    protestantów i pastorów jest w Polsce tak mało. Nasi przodkowie mieli dobrego
    nosa - nie skorzystali z protestanckiej oferty zniesienia celibatu. Woleli
    zostać wierni Papieżowi. Dzięki temu Kościół w Polscy jest tak silny i Polacy są
    odporni na kolejne "oferty" lucyfera ("małżeństwa" homo, adopcję dzieci przez
    gejów, eutanazję, aborcje itd. itd.). Celibat to właśnie wielka siła Kościoła:
    duszpasterz ma być całkowicie oddany służbie Boga. Wiem, że na to powiesz mi o
    znajomym księdzu-ojcu lub księdzu-geju -- ale to są prawie zawsze plotki
    rozpowszechnione przez wiadomych czynników (już komuniści się tym trudnili). Jak
    każdy w Polsce wie, polscy księża znajdują się pod wyjątkowo dokładną obserwacją
    swoich wścibskich nieraz rodaków i naprawdę nie znosiliby tego, gdyby nie
    chcieli służyć Jezusowi i dbać o Jego owczarnię.
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 28.05.04, 09:21
    A kto Ci powiedział, ze jestem protestantką ? Napisałam o pastorze. Nic ponadto.
    No ale przy okazji udało Ci się opluć protestantów. Gratulacje. Ponieważ nie
    chcę żebyś opluł tez mnie, nie zdradzę swojego wyznania.
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 28.05.04, 09:32
    Dodać chcę jeszcze jedno : największym Polakiem/ mimo mojego wyznania/ jest
    Papież. Gdyby ten Człowiek miał dane drugie ziemskie życie, zjednoczyłby
    wszystkich chrześcijan. I nie pisalibysmy o gejach po tej czy tamtej stronie.
    A może ja jeszcze cały czas szukam ? Sama nie wiem. Gubię się w tym wszystkim i
    być może jestem doskonałym materiałem do dysputy z oszołomem_z_radia_maryja /
  • oszolom.z.radia.maryja 27.05.04, 22:21
    uwazam że byłby jeszcze gorzej..bo pojawiłoby się coś co znamy z zawodu
    adwokata czy lekarza czyli..dziedziczenie zawodu!..pojawiłby się nepotyzm. syn
    księdza byłby księdzem a kandydaci z niekżęzowskich rodzin nie mieliby szans
    uzyskać święcen a jeśli nawet to z całą pewnością nigdy nie osiągneliby
    probostwa czy biskupstwa..
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 28.05.04, 09:30
    malo tego - zyjesz od 5 laty w grzessnym zwiazku z kobieta !!!
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 28.05.04, 09:38
    kto ? oszołom ? Grzeszny związek, to bez ślubu, tak ? Co to grzesznego ? Dziś
    jest XXI wiek. Czy innym jest rozpusta a czym innym związek z jedną osobą, czy
    nie ?
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 28.05.04, 09:41
    tylko nie mow oszolomowi ze to xxi wiek ...

    on nadal mysli ze xix ...
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 28.05.04, 09:46
    Powinnam mieć nick "kobieta jednego faceta" bo tu mimo moich dość liberalnych
    poglądów, aż sie roi od idiotek wszelkiej maści. Sex przez telefon, gdzie ten
    chłopak itd. Pewnie jestem w mniejszości. Jeden facet, od zawsze ten sam,
    żadnej chęci do zdrady. A może to ja jestem głupia? Cholera wie !
    Dla oszołoma jeste zero, bo innego wyznania !
  • capricornn 28.05.04, 11:52
    ... z twoich postów wynika, że jesteś Ok, faceta musisz mieć też super,
    skoro jeden ci wystarcza,o głupocie nie ma mowy, ewentualnie libido na
    minimalnym poziomie, ale nie martw się, to się da wyleczyć.

    hahaha
  • Gość: kobieta faceta IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 28.05.04, 12:13
    Jak facet super to i libido na odpowiednim super poziomie :)
    hahahaha
  • willli2 28.05.04, 13:01
    Pozdrawioom varshafskih geiufffffffffff!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Njeh rzije Sloonski njeh rzijoom Niymcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Poulska bes Sloonska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: homotox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 13:08
    Nie mogę się zdecydować. Jajka? Pomidory? Woreczki napełnione uryną? Co
    najlepiej pokaże holenderskim ziurnalistom, co Polacy myślą o małżeństwach homo
    i adopcji dzieci przez homo i szkolnych lekcjach tolerancji dla homo itd. itd.
  • Gość: H56 IP: *.comnet.krakow.pl 29.05.04, 15:59
    pieprzony prowokator komunistyczno katolickiej mafii.
  • alex.4 29.05.04, 16:56
    Osozł twój wywód o wyznaniach ewangelicznych pokazuje twoją klasę. Jesteś
    żenujący. Obraziłęś moje uczucia religijne.
  • Gość: Teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 19:58
    Najlepiej jajkami a potem mąką. Smażyć na wolnym ogniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka