Jak jezdzić po rondzie dwupasmowym ?! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • A konkretnie kto ma pierwszeństwo jak zjeżdza z takiego małego ( ale z dwoma
    pasami ruchu) ronda na Ursynowie? ten z wewnetrznej czy z zewnętrznej?

    Podobno według przepisów prawa rondo to zwykle skrzyzowanie...i
    pas "zewnetrzny" to po prostu "prawy" pas na skrzyzoaniu z którego mozna
    jechać tylko prosto lub w prawo ale nigdy w lewo a tak robi wiele osób na
    tych rondach "wymuszjąc" pierwszeństwo na tych którzy pasem "wewnetrznym"
    czyli "lewym" jadą prosto czyli zjeżdzają z ronda. Ale może ktoś wie gdzie to
    jest dokładnie opisane?
  • Gość: albert IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.05.04, 17:32
    To chyba nie jest tak jak piszesz.
    Pierwszeństwo dla pojazdów bedąych na rondzie obowiązuje jak na jezdni.
    Ten z prawej ma pierwszeństwo.
    To oznacza, ze gdy chcesz zjechac z ronda bedąc na srodkowym pasie
    to musisz przepuscic pojazd na zewnetrznym pasie.
    Taki przepis powoduje, ze wszyscy jada prawym-zewnętrznym pasem.

    Lepszy był chyba stan poprzedni
    t.zn. ze zjeżdzający miał pierwszeństwo przed kontynuujacym.
  • Gość: vinca IP: *.cbgnet.pl 23.05.04, 17:32
    O ile wiem na rondzie nie jest zabroniona jazda z prawego pasa w lewo.
  • Gość portalu: vinca napisał(a):

    > O ile wiem na rondzie nie jest zabroniona jazda z prawego pasa w lewo.

    A skąd wiesz bo w prawie o ruchu drogowym nie ma słowa o rondach. Są tylko
    skrzyzowania?
  • Gość: vinca IP: *.cbgnet.pl 23.05.04, 17:46
    Wydaje mi się że tak nam mówiono na kursie, ale aż zaraz poszukam;-)
  • Gość: MakKluski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 17:47
    marphi1 napisał:
    > A skąd wiesz bo w prawie o ruchu drogowym nie ma słowa o rondach. Są tylko
    > skrzyzowania?
    A skąd wiesz, że w prawie o ruchu drogowym nie ma słowa o rondach???
    Mnie się zawsze wydawało, ze jest to i owo - moze zmyliło Cię, że nazywane są
    tam skrzyżowaniami o ruchu okrężnym. Zapewniam Cię, że to to samo, co rondo.
  • Gość portalu: MakKluski napisał(a):

    > marphi1 napisał:
    > > A skąd wiesz bo w prawie o ruchu drogowym nie ma słowa o rondach. Są tylko
    >
    > > skrzyzowania?
    > A skąd wiesz, że w prawie o ruchu drogowym nie ma słowa o rondach???
    > Mnie się zawsze wydawało, ze jest to i owo - moze zmyliło Cię, że nazywane są
    > tam skrzyżowaniami o ruchu okrężnym. Zapewniam Cię, że to to samo, co rondo.

    Pan policjant mi tak wytłumaczył jak jadąc zewnettrznym pasem antrabiłem na
    tego co z wewnetrznego jechał prosto.....
  • Gość: vinca IP: *.cbgnet.pl 23.05.04, 18:44
    Hm, ciekawe.
    Ja asekuracyjnie często wjeżdżam na rondo na pasie środkowym, i często z tego
    skręcam w lewo, a z kolei z prawego często jeżdżę też np. prosto. Zaznaczę że
    nigdy nikt mnie w takich sytuacjach nie strąbił;-)))
  • Gość: vinca IP: *.cbgnet.pl 23.05.04, 18:48
    Zresztą co do jazdy na rondzie, to każdy inaczej interpretuje przepisy;-)))
    Niektórzy włączają kierunkowskaz przy wjeździe na rodno, inni podczas
    zmieniania pasa na samym rondzie, jeszcze inni tylko przy zjeździe, a jszcze
    inni nie włączają go w ogole... Grunt by ci co jadą obok i z tyłu wiedzieli co
    mam zamiar zrobić;-)
  • wszystko to prawda... ale znajomość przepisów przydaje się choćby wtedy gdy
    dojdzie juz do wypadku i trzeba wiedziec z czyjego OC trzeba płacić.

    Po za wszystkim ronda dwupasmowe maja to do siebie ,ze czesto szczególnie w
    godzinach szczytu samochody nie jada tylko jeden za drugim ale także OBOK
    SIEBIE i własnie tu "jest pies pogżebany"
  • a jak skrecasz w prawo na skrzyzowaniu to tez skrecasz z lewego pasa i uwazasz
    ze masz pierwszenstwo?
    --
    ▐▌
  • Gość: kabatyfan IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.05.04, 19:52
    Zasadniczo jest tak że jak chcesz skręcić w lewo na rondzie to jedziesz przy
    wyspie czyli pasem wewnetrznym a jak prosto lub w prawo to zewnetrznym.

    Tak jest w przepisach
  • ktos mi mowil ze zjezdzajacy z ronda ma pierwszenstwo (czyli ten z wewnetrznego
    pasa, skrecajacy w lewo mialby?)




  • Rozporządzenie Ministrów Transportu i Gospodarki Morskiej oraz Spraw
    Wewnętrznych z dnia 21 czerwca 1999 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych
    wprowadziło nową regulację zachowania się kierującego na rondzie. Jest nią
    zasada, że kierujący, który zmienia pas ruchu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym
    (oznaczonym znakiem C-12), jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa kierującemu
    poruszającemu się po pasie ruchu, na który zamierza wjechać. Dotyczy to zarówno
    kierującego, który przejeżdża z wewnętrznego pasa ruchu na zewnętrzny, jak i
    odwrotnie. Odrębną sprawą jest, czy z ronda, na którym rzeczywiście jeździ się
    wokół wyspy, można zjeżdżać z wewnętrznego pasa ruchu. Zgodnie z art. 22 ust. 2
    pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym przed skręceniem w prawo należy zbliżyć się
    do prawej krawędzi - zjazd z ronda o dużej średnicy wyspy jest takim manewrem -
    patrz art. M. Wrońskiego str. 9-10 tego numeru. Zjeżdżanie z takiego ronda z
    wewnętrznego pasa ruchu można przyrównać do skręcania w prawo na zwykłym
    skrzyżowaniu z pasa nie znajdującego się przy prawej krawędzi jezdni, jeżeli
    jednocześnie prawym pasem poruszają się pojazdy jadące na wprost. Łatwo sobie
    wyobrazić, jakie niebezpieczeństwa mogą wyniknąć z zatrzymania pojazdu na
    środkowym czy lewym pasie, w oczekiwaniu na możliwość skrętu w prawo.






    --------------------------------------------------------------------------------



    --
    ▐▌
  • a tu mozna sobie to poczytac u zrodla
    www.bpj.pl/9/7.html
    --
    ▐▌
  • Zasada jest taka ; z lewego pasa tylko prosto i w lewo . Z prawego tylko w
    prawo i prosto. Jest to najbardziej proste i logiczne jak tylko mozna sobie
    wyobrazić i nigdy wtedy nie dochodzi do kolizji.
  • jestem tego samego zdania . gdzies wyzej jest napisane ze "przed skręceniem w
    prawo należy zbliżyć się
    do prawej krawędzi - zjazd z ronda o dużej średnicy wyspy jest takim
    manewrem .." . na rondach o malej srednicy (te kabackie, bo o nich jest watek)
    bez sensu byloby zajmowanie pasa wewnetrznego, po to zeby antychmiast (ze wzgl
    na rozmiar)zmienic go na prawy. na szczescie kierowcy na ogol zachowuja sie
    bardziej racjonalnie niz doslowni czytacze przepisow.
  • wszystko jest ok. tylko czytając to nalezy NIE mylic manewru "zmiana pasa
    ruchu" z manewrem "zjazd z ronda". Jadąc pasem wewnetrznym (lewym) na wprost
    NIE zmieniamy pasa, a więc nikomu nie trzeba ustapić bo jedziemy cały czas tym
    samym pasem, A tem obok jest na prawym pasie i jesli chciał skrecić w lewo to
    powinien być na lewym pasie.
  • aniela napisała:

    > jestem tego samego zdania . gdzies wyzej jest napisane ze "przed skręceniem w
    > prawo należy zbliżyć się
    > do prawej krawędzi - zjazd z ronda o dużej średnicy wyspy jest takim
    > manewrem .." . na rondach o malej srednicy (te kabackie, bo o nich jest
    watek)
    > bez sensu byloby zajmowanie pasa wewnetrznego, po to zeby antychmiast (ze
    wzgl
    > na rozmiar)zmienic go na prawy. na szczescie kierowcy na ogol zachowuja sie
    > bardziej racjonalnie niz doslowni czytacze przepisow.
    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    aniela napisała

    ktos mi mowil ze zjezdzajacy z ronda ma pierwszenstwo (czyli ten z wewnetrznego
    pasa, skrecajacy w lewo mialby?)

    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    rozdwojenie jazni czy blondynka
    --
    ▐▌
  • Gość: aniela IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.04, 20:54
    nie widze sprzecznosci. moze to Ty masz zeza i widzisz podwojnie?
  • zwracam honor,faktycznie zarowno pierwszy,jak i drugi post to bzdura
    --
    ▐▌
  • Czy może ktoś mnie oświecić? Co to znaczy skręcać na rondzie w lewo (bo ja
    nijak tego nie potrafię zrozumieć)? Przecież na rondzie można tylko jeździć w
    kółko albo z niego zjechać. Zawsze myślałam, że taka jest natura ronda, a
    tu.... masz babo placek.
    W
  • Ja wiem, na rondzie Babka (obecne Radosława) lub Starzyńskiego (na szczęście
    bez zmian) to wjazd lewym pasem nawet przy skręcie w lewo to można mieć kłopot.
    Bo w końcu przy zjeździe jest to skręt w prawo i trzeba przebić się przez dwa
    skrajne pasy. Więc najbezpieczniej jechać prosto i skręcać w lewo ze środkowego
    (Uwaga!!! nie dotyczy autobusów - te jeżdżą tylko prawym skrajnym pasem - I
    mogą).
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
    <( )>
    _JL__
  • wydra10 napisała:

    > Czy może ktoś mnie oświecić? Co to znaczy skręcać na rondzie w lewo (bo ja
    > nijak tego nie potrafię zrozumieć)? Przecież na rondzie można tylko jeździć w
    > kółko albo z niego zjechać. Zawsze myślałam, że taka jest natura ronda, a
    > tu.... masz babo placek.
    > W

    Jak jezdzisz w kółko to właśnie skręcasz w lewo...a chodzi o to by jezdząc
    w "kółko" nie zajeżdzać drogi tym którzy chcą z ronda zjechać. Czyli jeśli
    chesz jezdzić w "kółko" to proszę rób to wewnętrznym a nie zewnętrznym pasem !
  • Problem rozwiązać najlepiej poprzez zajmowanie dwóch pasów.
  • Karolak! Jesteś genialny. Że też na to nie wpadłam - okrakiem na obu pasach, a
    za mną rozwścieczona horda matołów, co skręcają w lewo na rondzie. I właśnie za
    głupotę należy ich ukarać. Ciekawe, czy sygnalizują kierunkowskazem, że
    skręcają w lewo.
    W
  • Może lubią dźwięk migacza. Ja lubię. Jest kojący. tik-tak-tik-tak
  • Gość: Mia IP: *.k.mcnet.pl 24.05.04, 12:30
    Wszystko ładnie pieknie, przepisy są niby logiczne, ale w przypadku ronda z
    prawdziwego zdażenia. Plagą Ursynowa są małe ronda z podwójną jezdnie, gdzie z
    lewego pasa na prawy po prostu nie ma miejsca, żeby zjechać. Moja rada jest
    jedna. Nie wjeżdzać na wewnętrzny pas, jeśli masz zamiar opuścić rondo zaraz, w
    pierwszą w prawo. To najczęsciej powoduje stłuczki.
  • Gość: bli IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.05.04, 14:05
    Rodacy generalnie nie umieją jeździć po rondach. Dotyczy to zwłaszcza tych z
    prowincji. Ronda napawają nas strachem. Częściowo jest to uzasadnione, bo jeśli
    okazuje się, że nie mamy bladego pojęcia o obowiązujących przepisach (a tak
    wynika choćby z lektury tego wątku), to nawet jeśli my je znamy, ktoś inny może
    nam przyp... i jeszcze będzie przeświadczony o własnej racji. Gdy wprowadzano
    nowy przepis dot. ruchu na rondach, pokazywano w TV symulacje różnych
    sytuacji. Dużo pisała też o tym prasa, zamieszczała schematy. Zasada jest
    prosta. Ten, kto jest z lewej musi ustąpić temu z prawej, nawet jeśli ten z
    prawej ma ochotę jeździć sobie po rondzie w kółko prawym skrajnym pasem. Ten z
    prawej, jeśli ma dobry humor, może przepuścić kogoś zjeżdżającego z ronda
    środkowym czy lewym pasem, ale absolutnie NIE MUSI tego robić. Jeśli ktoś chce
    rondo opuścić bezpiecznie, nie powodując kolizji, powinien zawczasu zmienić na
    rondzie pas na skrajny prawy (tak jak na zwykłej drodze). Oczywiście na pustym
    rondzie nie musi tego robić, ale na zatłoczonym jest to wskazane. Mistrzami w
    korzystaniu z rond są Hiszpanie. Aż miło popatrzeć jak sprawnie i bezpiecznie
    to robią.
  • Gość portalu: bli napisał(a):

    > ... Gdy wprowadzano
    > nowy przepis dot. ruchu na rondach, pokazywano w TV symulacje różnych
    > sytuacji. Dużo pisała też o tym prasa, zamieszczała schematy. Zasada jest
    > prosta. Ten, kto jest z lewej musi ustąpić temu z prawej, nawet jeśli ten z
    > prawej ma ochotę jeździć sobie po rondzie w kółko prawym skrajnym pasem.

    Tylko gdzie ów mityczny przepis się znajduje bo nie w Prawie o Ruchu
    Drogowym....może w Telekomunkacyjnym ?!

    Przy okazji wraca problem "zmiany pasa" ...Jesli przejeżdzamy przez rondo
    wewnętrznym pasem (rondo dwupasmowe) na wprost to nie skręcamy w prawo, nie
    musimy więc zmieniać pasa...

    a tak przy okazji przy zmianie pasów na rondzie ustepuje ten kto pas zmienia a
    nie ten z lewej temu z prawej pożal sie boże znawco przepisów....
  • Gość: Anonim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 08:28
    Aż strach jeździć jak tacy kierowcy sa na ulicach. Oczywiście, ze zjeżdżając z
    ronda z pasa wewnętrznego przecinasz pas zewnętrzny i masz obowiązek ustapić
    pierwszeństwa pojazdowi na pasie zewnętrznym. Poza tym taki manewr jest błędny,
    bo powinieneś wcześniej zmienić pas na skrajny i dopiero wtedy opuścić rondo. A
    tak przecinasz inne pasy ruchu często zajeżdżając droge innym. Już przy
    pierwszej kolizji policjant wytłumaczy ci twój błąd.
  • Gość: Anonim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 08:36
    Według policjanta, który przyjechał do mojej stłuczki, masz prawo jeździć
    skrajnym prawym pasem dookoła ronda i nikt nie ma prawa wymusic na tobie
    pierszetwa. Ci z pasów wewnętrznych muszą ustąpić. Nie ma czegoś takiego, zę
    ten z wewnętrznego pasa może zjechac przecinając pas zewnętrzny i wymuszając
    pierszeństwo na tym znajdującym sie na skrajnym. To najczęściej popełniany
    błąd. I kierowca, który wpadł na taki genialny pomysł został ukarany mandatem
    za wymuszenie.
  • Gość: Anonim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 08:39
    Boże, chroń nas od takich pseudokierowców. Weź się lepiej doucz, bo ja nie będe
    hamował przed takimi matołami i będę walić w bok auta.
  • Sam się doucz debilu...polecam;

    www.bpj.pl/3/z12.html
  • Nie rozumiem, po co zakładasz wątek z pytaniem, skoro teraz stwierdzasz, że sam
    (a) wiesz najlepiej. Jeśli nadal będziesz wymuszać pierwszeństwo na rondzie (bo
    skręcając z lewego pasa w prawo w sytuacji, gdy na prawym pasie ktoś jest, z
    całą pewnością to robisz), to prędzej czy poźniej ktoś Ci przyłoży i będzie to
    wyłącznie twoja wina. W tym wątku podawano też linki do przepisów, tyle tylko
    że trzeba je umieć przeczytać ze zrozumieniem. No ale ty i tak wiesz
    najlepiej...
  • Gość: Michal_II IP: *.chello.pl 25.05.04, 09:36
    Cześć

    Instruktor nauczył mnie iż zjeżdza się z ronda tylko ze skrajnego pasa ruchu i wjeżdza na ten pas (w przypadku gdy przy wyjeżdzie są np 2 i więcej pasów ruchu)który wybierzemy (czyli tak jak ze skrzyzowania - rondo jest szczególnym typem skrzyzowania).Czyli ze skrajenego pasa na rondzie mogę wjechać lewy, srodkowy czy też prawy pas ruchu na drodze na którą zjeżdzam z ronda.
    Natomiast moim zdaniem błędne jest zjeżdzania z ronda także z pasa środkowego co powoduje kolizję z tym który zjeżdza z pasa zewnetrznego i chce ustawić się np na środkowym lub lewym po zjeździe a może źle interpretuję przepisy?


    Pozdrawiam Michał
  • Gość: bli IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 09:42
    marphi1 napisał:

    > Gość portalu: bli napisał(a):
    >
    > > ... Gdy wprowadzano
    > > nowy przepis dot. ruchu na rondach, pokazywano w TV symulacje różnych
    > > sytuacji. Dużo pisała też o tym prasa, zamieszczała schematy. Zasada jest
    >
    > > prosta. Ten, kto jest z lewej musi ustąpić temu z prawej, nawet jeśli ten
    > z
    > > prawej ma ochotę jeździć sobie po rondzie w kółko prawym skrajnym pasem.
    >
    > Tylko gdzie ów mityczny przepis się znajduje bo nie w Prawie o Ruchu
    > Drogowym....może w Telekomunkacyjnym ?!
    >
    > Przy okazji wraca problem "zmiany pasa" ...Jesli przejeżdzamy przez rondo
    > wewnętrznym pasem (rondo dwupasmowe) na wprost to nie skręcamy w prawo, nie
    > musimy więc zmieniać pasa...
    >
    > a tak przy okazji przy zmianie pasów na rondzie ustepuje ten kto pas zmienia
    a
    > nie ten z lewej temu z prawej pożal sie boże znawco przepisów....

    Ręce opadają, jak sę czyta takie wpisy. Ja przepisy znam, ty nie. Mam duży
    samochód, więc jak się spotkamy na rondzie, to cie może zaboleć. Codziennie
    widuję na rondach takich niedouków jak ty. Tych zamiejscowych często
    przepuszczam, bo wiem, że są zestresowani samą koniecznością przejechania przez
    np. trzypasmowe rondo, ale warszawiacy powinni wreszcie opanować ten element
    jazdy. Weź sobie kartkę papieru, ołówek i rozrysuj rondo wyprostowując jego
    krzywizny (zamień je na zwykłe skrzyżowanie). Wtedy się przekonasz, czy
    zjeżdżając z lewego pasa, przetniesz inny pas czy nie. Tylko po co ja to piszę?
    Przeciez ty wiesz lepiej.
  • Gość portalu: bli napisał(a):

    > ....Weź sobie kartkę papieru, ołówek i rozrysuj rondo wyprostowując jego
    > krzywizny (zamień je na zwykłe skrzyżowanie). Wtedy się przekonasz, czy
    > zjeżdżając z lewego pasa, przetniesz inny pas czy nie. Tylko po co ja to
    piszę?
    >
    > Przeciez ty wiesz lepiej.


    No nareszcie zaczynasz myslec. Tylko proszę zrób to co sam proponujesz czyli
    zamien sobie DWU-pasmowe rondo z DWU-pasmowymi wjazdami i zjazdami na zwykłe
    skrzyzowanie wtedy uświadmisz sobie ( mam nadzieje ) że, z prawego pasa NIE da
    się skręcić zgodnie z przepisami w lewo...musisz zjechać na lewy pas by skręcić
    w lewo. Natomiast jadąc lewym pasem prosto jedziesz jednym i tym samym pasem.

    Podobnie oczywiście z lewego pasa nie wolno skrecać w prawo , trzeba zmienić
    pas. Można natomist jechac prosto podobnie jak lewym.

    Podsumowując na rondzie podbnie jak na skrzyżowaniu ( bo rondo to skrzyzowanie
    z tym sie chyba zgadzasz ) z parwego pasa mozemy jezdzić w prawo i prosto, a
    zlewego prosto i w lewo.
  • W przypadku małych dwupasmowych rond, coraz bardziej popularnych na Ursynowie,
    problem wymuszania pierwszeństwa przejazdu można byłoby najprościej rozwiązać
    poprzez namalowanie na jezdni przed rondem dwóch strzałek:
    - strzałki nakazującej jazdę prosto lub skręt w lewo na pasie wewnętrznym
    - strzałki nakazującej jazdę prosto lub skręt w prawo na pasie zewnętrznym

    Przy skręcie na rondzie w lewo należałoby zająć lewy, wewnętrzny pas. Jadąc
    prosto - lewy lub prawy pas. Przy skręcie w prawo - prawy, zewnętrzny pas.

    Rozwiązanie to wyeliminowałoby plagę, jaką są kierowcy nagminnie skręcający w
    lewo z prawego pasa (czy oni nie rozumieją, że blokują wjazd na rondo i zjazd z
    ronda innym???). Tym prostym, tanim (koszt farby) sposobem zwiększylibyśmy
    przepustowość rond.
  • Dzięki Ci Boże wreszcie ktoś kto zna przepisy i myśli !!!

    Pomysł z farbą popieram bo na nauczenie się prawa przez wiekszośc kierowców (
    co potwierdza niestety ten wątek ) nie ma co liczyć.

    W Polsce jak coś komuś nie narysujesz to nie zrozumie...niestety
  • Gość: bli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.04, 10:34
    marphi1 napisał:


    > No nareszcie zaczynasz myslec.

    Niestety tobie, jak widze, to nie grozi. Proponuję, abyś podał do ogólnej
    wiadomości markę samochodu i nr rej. Byż może paru forumowiczów chętnie
    przywali ci na rondzie, gdy będziesz wymuszał na nich pierwszeństwo. Policja
    ostatecznie wyjaśni ci, że nie miałeś racji. Wyłączam się z tej dyskusji, bo
    jesteś przypadkiem nieuleczalnym, a mój czas jest zbyt cenny.
  • Gość portalu: bli napisał(a):

    > Proponuję, abyś podał do ogólnej
    > wiadomości markę samochodu i nr rej. Byż może paru forumowiczów chętnie
    > przywali ci na rondzie, gdy będziesz wymuszał na nich pierwszeństwo. Policja
    > ostatecznie wyjaśni ci, że nie miałeś racji.

    No cóz widzę ,że braku argumentów preferujesz rozwiaznia siłowe...smutne ale w
    Polsce to norma , agresja jest ostaecznym argumentem..a propos pana policjanta
    to jak juz tu pisałem kiedys myslałem tak jak ty dopóki pna
    polcjant "skutecznie" mi tego nie wyjaśnił....Ten pomysl z ołówkiek jest
    naprawde dobty spróbój jeszcze raz...moze ci wyjdzie
  • Trzeba ustąpić innym

    "Nie jest do końca jasno powiedziane, kto ma pierwszeństwo w takiej sytuacji:
    na rondzie są dwa pasy. Jadę przez rondo na wprost wewnętrznym pasem, czyli
    mijam pierwszy zjazd i jadę dalej wewnętrznym i z niego wyjeżdżam na lewy pas
    wyjazdowy. Ale równolegle jedzie niedzielny kierowca pasem zewnętrznym i nie
    zjeżdża, tylko jedzie dalej rondem. Przed wjazdem nie ma namalowanych strzałek
    o kierunku jazdy na poszczególnych pasach. Czy w momencie zjazdu z ronda, kiedy
    mam go po prawej stronie z tyłu, powinienem go przepuścić, czy też nie. Znajomi
    instruktorzy mają różne opinie na ten temat, a znajomi, którzy co tydzień
    jeżdżą za granicę, nie wiedząc, jak jest prawidłowo, zawsze starają się jechać
    zewnętrznym pasem."
    Sylwester Kowal

    "W odpowiedzi na Pana pytanie wyjaśniam, że zgodnie z przepisami kierujący,
    zmieniający pas ruchu na skrzyżowaniu oznaczonym znakiem "ruch okrężny", jest
    obowiązany ustąpić pierwszeństwa kierującemu poruszającemu się po pasie ruchu,
    na który zamierza wjechać. Dotyczy to zarówno tego kierującego, który,
    poruszając się po rondzie lewym pasem, chce przemieścić się na prawy pas, jak i
    odwrotnie. Mam nadzieję, że ten przepis wyjaśni Panu wątpliwości."

    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
    <( )>
    _JL__
  • Może byś zaoszczędził, ale na pewno niczego byś nie rozwiązał.
    Opisana przez ciebie sytuacja dotyczy ronda BEZ NAMALOWANYCH STRZAŁEK.

    Być może masz rację. Być może takie są w chwili obecnej przepisy ruchu
    drogowego. Ale oprócz przepisów kierowców powinien obowiązywać jeszcze zdrowy
    rozsądek. Po co budować dwupasmowe ronda, jeśli nie umiemy z nich korzystać?
    Narzekamy na korki, jakie się tworzą rano i po południu w okolicach rond na
    Ursynowie. Nie dziwi mnie to, jeśli tyle rozsądnych wydawałoby się osób popiera
    skręcanie w lewo z prawego, zewnętrznego pasa.

    Jeżeli lewy pas (wewnętrzny) służyłby WYŁACZNIE do skrętu w lewo i jazdy prosto
    a prawy (zewnętrzny) WYŁĄCZNIE do jazdy prosto i skrętu w prawo, ruch na
    rondach byłby dużo bardziej płynny. A korki dużo mniejsze. Dlatego proponuję
    namalować strzałki na jezdni.

    No cóż, ale wy wiecie lepiej, bo "macie prawo tak jeździć". Macie też prawo
    jeździć w kółko. Tylko pozwólcie, że zapytam: "po ch***j???". Po ch***j sobie
    komplikować jak można sobie ułatwić życie za kierownicą?

    PS. Jeździjcie sobie jak chcecie. Mało mnie to obchodzi - mam szczęście jeździć
    do pracy metrem, a samochód odpalam w zasadzie tylko w weekendy.
  • obces napisał:

    a samochód odpalam w zasadzie tylko w weekendy.

    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    stad pewnie to niesamowite wprost obeznanie w przepisach,zarowno w praktyce,jak
    i teorii



    --
    ▐▌
  • Mało masz do powiedzenia. Znaczy się Agora płaci od wpisu a nie od wierszówki.
  • w tym watku wypowiedzialem sie dosyc jasno na temat przepisow,przywolelem tez
    link z wypowiedzaimi Specjalistow(przez duze S),to co Ty piszesz jest
    przemysleniami malego Kazia na temat przepisow

    teraz wystarczy,czy napisac wiecej?
    --
    ▐▌
  • kixx napisał:

    > ....to co Ty piszesz jest
    > przemysleniami malego Kazia na temat przepisow
    >

    Przeczytaj sobie dokładnie zanimzaczniesz wyzywać kogos od Małych Kaziów;

    " Sposób przygotowania się do pokonania skrzyżowania zależy w dużej mierze od
    liczby pasów ruchu jezdni wjazdowej na rondo.

    Jeżeli jezdnia wjazdowa ma tylko jeden pas ruchu - wjeżdżający, bez względu na
    planowany kierunek jazdy za skrzyżowaniem, zawsze rozpoczyna jazdę z tego pasa
    ruchu;

    Jeżeli jezdnia wjazdowa ma dwa lub więcej pasów ruchu - dojeżdżając do
    skrzyżowania kierujący pojazdem musi postępować zgodnie z art. 22 ust. 2
    ustawy "Prawo o ruchu drogowy" pamiętając, że kierujący jest obowiązany zbliżyć
    się:
    1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo (rys. 1 pojazdy
    A i D).
    2) do środka jezdni lub, na jezdni o ruchu jednokierunkowym, do lewej jej
    krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo (rys. 1 pojazd C).

    Nieprawidłowy wjazd spowodowany złym wyborem pasa ruchu drogi wjazdowej jest,
    oczywiście, złamaniem cytowanego wyżej przepisu i w praktyce uniemożliwia
    dalsze prawidłowe wykonanie manewru na skrzyżowaniu."

  • ale z tym sie zgadzam,nic innego zreszta nie pisalem.Chodzi mi o postulaty
    malowania ronda.Naprawde nie trzeba wszedzie malowac jezdni,zreszta co taki
    biedny kierowca zrobi,jak oznakowanie sie wytrze?Stanie na srodku i sie
    rozplacze?
    --
    ▐▌
  • i jeszcze o ten wpis::
    Jeżeli lewy pas (wewnętrzny) służyłby WYŁACZNIE do skrętu w lewo i jazdy prosto
    a prawy (zewnętrzny) WYŁĄCZNIE do jazdy prosto i skrętu w prawo, ruch na
    rondach byłby dużo bardziej płynny. A korki dużo mniejsze. Dlatego proponuję
    namalować strzałki na jezdni.

    No cóż, ale wy wiecie lepiej, bo "macie prawo tak jeździć". Macie też prawo
    jeździć w kółko. Tylko pozwólcie, że zapytam: "po ch***j???". Po ch***j sobie
    komplikować jak można sobie ułatwić życie za kierownicą?
    --
    ▐▌
  • kixx napisał:
    > to co Ty piszesz jest
    > przemysleniami malego Kazia na temat przepisow

    ------------------------------
    Nie przeczytałeś mnie uważnie. Nic nie pisałem do tej pory na temat przepisów.
    Przeciwnie, napisałem, że prawdopodobnie macie rację w sprawie interpretacji
    przepisów ruchu drogowego przy zjeżdżaniu z ronda. Nie dyskutuję na ten temat,
    bo po prostu nie mam wystarczających informacji. Proponuję jedynie usprawnienie
    dotyczasowego niewydolnego rozwiązania poprzez namalowanie przed rondem dwóch
    strzałek.

    kixx napisał:
    >Chodzi mi o postulaty
    > malowania ronda.Naprawde nie trzeba wszedzie malowac jezdni,zreszta co taki
    > biedny kierowca zrobi,jak oznakowanie sie wytrze?Stanie na srodku i sie
    > rozplacze?
    -----------------------------
    Znów nie czytasz dokładnie. Nie proponuję malować ronda. Proponuję namalować
    PRZED RONDEM dwie strzałki. Jedną na lewym pasie ruchu, drugą na prawym pasie
    ruchu. Powtórzę, żebyś zrozumiał:
    - na lewym pasie (przed rondem) strzałka wskazuje, że z tego pasa można skręcić
    wyłącznie w lewo albo jechać prosto.
    - namalowana na prawym pasie strzałka (przed rondem) wskazuje, że z tego pasa
    można skręcić wyłącznie w prawo albo jechać prosto.

    PS. Fakt, że ostatnio jeżdżę samochodem w zasadzie tylko w weekendy nie
    oznacza, że jestem niedzielnym kierowcą. Naprawdę, trochę kilometrów w swoim
    życiu zrobiłem. Nie uważam się co prawda za doskonałego kierowcę (wielu z tych,
    którzy tak o sobie myśleli dawno już na Powązkach) ale mogę chyba wypowiedzieć
    się na forum publicznym o bajzlu na małych rondach, którymi Ursynów jest
    upstrzony. Żeby wiedzieć lub zrozumieć w czym leży problem, trzeba po prostu
    mieszkać na Ursynowie i jeżdzić tymi rondami. Podejrzewam, kixxie, że nie
    mieszkasz na Ursynowie albo nie jeździsz tymi rondami.
  • obces napisał:
    > Znów nie czytasz dokładnie. Nie proponuję malować ronda. Proponuję namalować
    > PRZED RONDEM dwie strzałki. Jedną na lewym pasie ruchu, drugą na prawym pasie
    > ruchu. Powtórzę, żebyś zrozumiał:
    > - na lewym pasie (przed rondem) strzałka wskazuje, że z tego pasa można
    skręcić
    >
    > wyłącznie w lewo albo jechać prosto.
    > - namalowana na prawym pasie strzałka (przed rondem) wskazuje, że z tego pasa
    > można skręcić wyłącznie w prawo albo jechać prosto.

    Oczywiście to samo oznakowanie pasów znalazłoby się po kazdej stronie ronda (bo
    na rondo można wjechać co najmniej z trzech stron.

    Wobec tego doszłoby do przecięcia dróg pojazdów na rondzie w przypadku gdybyś
    Ty wjechał na rondo z pomalowanego lewego pasa (można jechać prosto lub w lewo)
    i zamierzał jechać prosto, a ktoś wjechałby na rondo z prawego pasa (można
    jechać prosto i w prawo), ale wjazdem po Twojej prawej stronie - czyli z drogi
    poprzecznej - i też chciałby jechać prosto. Obaj moglibyście jechać prosto, a
    jednak Ty byłbyś sprawcą wypadku. Dlatego należy ustepować pierwszeństwa na
    rondzie przy zmianie pasów ruchu.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
    <( )>
    _JL__
  • Gość: Anonim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 13:17
    Ja sie poddaję. Weź zrób prawo jazdy i się przejedź ursynowskimi rondami to
    zobaczyć na własne oczy kiedy i jakie pasy przecinasz. Na razie to można się z
    ciebie tylko pośmiac, a na drodze uważać, bo nie wiesz co czynisz.
  • tarantula01 napisał:
    > Dlatego należy ustepować pierwszeństwa na
    > rondzie przy zmianie pasów ruchu.
    ------------------------
    Oczywiście, że trzeba ustępować pierwszeństwa przy zjeżdżaniu z ronda.

    Rozwiązanie, które proponuję zlikwiduje po pierwsze istną plagę, jaką jest
    skręcanie z prawego pasa w lewo i blokowanie pozostałych kierowców, którzy nie
    mogą wjechać na rondo.

    Po drugie, jadąc lewym pasem na wprost, wiesz, że kierowca na prawym pasie
    jedzie także prosto lub skręca w prawo i nie zablokuje cię swoim samochodem,
    jak to się dzieje obecnie. Ponieważ zdecydowana większość kierowców jadąc
    zewnętrznym pasem na rondzie zjeżdża też na zewnętrzny pas za rondem a ci
    którzy jadą wewnętrzym pasem na rondzie, też zjeżdża na wewnętrzny pas za
    rondem sytuacje, w których konieczne będzie ustąpienie pierwszeństwa będą
    sporadyczne.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 13:57
    > a jak skrecasz w prawo na skrzyzowaniu to tez skrecasz z lewego pasa i
    > uwazasz ze masz pierwszenstwo?

    Przeczytaj przepisy raz jeszcze i oznajmij, co się nauczyłeś.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:00
    > Przeczytaj przepisy raz jeszcze i oznajmij, co się nauczyłeś.

    Sorry, źle cię zrozumiałem. Dobrze napisałeś. Mea culpa.
  • Gość: Aótomobilista IP: *.crowley.pl 25.05.04, 14:12
    Wewnętrznym pasmem o mniejszej średnicy okrążamy rondo zgodnie z ruchem
    wskazówek zegara, zewnętrznym - przeciwnym do do ruchu wskazówek.
    To rozwiązuje problem.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:21
    Skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest miejscem specyficznym, gdzie skręcając w
    lewo i tak przed zjazdem, musisz zająć prawy pas. Każdy, kto pisał, że pojazd
    znajdujący się na pasie zewnętrznym ma pierwszeństwo, ma rację. To, że ty
    jedziesz "prosto" przez takie skrzyżowanie nie ma nic do rzeczy. Pojazd z
    prawej strony ma pierwszeństwo i tak stanowią przepisy. Może faktycznie, gdy
    ktoś cię na rondzie przyora, wtedy nauczysz się, jak się jeździ.
  • Niestety są takie ronda. A wracając do odpowiedzi, to w opisanym przeze mnie
    przypadku zdaje się, że i tak jest "konflikt" jeśli chodzi o pierwszeństwo w
    ruchu pojazdów na rondzie.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
    <( )>
    _JL__
  • tarantula01 napisał:

    > Niestety są takie ronda. A wracając do odpowiedzi, to w opisanym przeze mnie
    > przypadku zdaje się, że i tak jest "konflikt" jeśli chodzi o pierwszeństwo w
    > ruchu pojazdów na rondzie.
    -----------------------------
    1. W przypadku rond z trzema pasami, moim zdaniem nie ma sensu malować
    strzałek. Moja uwaga dotyczy wyłacznie rond z dwoma pasami, których coraz
    więcej na Ursynowie.
    2. Konflikt oczywiście istnieje, ale tylko w sytuacji gdy jadąc prosto po
    wewnętrznym pasie chcesz zjechać bezpośrednio na pas zewnętrzny i vice versa.
    Ale ten problem istnieje także w chwili obecnej, bez namalowanych strzałek.
    Problem jest poza tym trochę wyolbrzymiony. Większość kierowców zjeżdżając z
    ronda wybiera pas, po którym się porusza - jadąc wewnętrznym pasem zjeżdża na
    wewnętrzny pas, jadąc zewnętrznym pasem zjeżdża na zewnętrzny pas. Ani razu nie
    widziałem, żeby kierowca zjeżdżając z ronda na Ursynowie postąpił inaczej -
    może jest to kwestia niewielkiej średnicy tych rond (z uwagi na siłę odśrodkową
    kierowcom dużo łatwiej zjechać na odpowiedni pas), może robią to intuicyjnie.
  • Gość: Michal_II IP: *.chello.pl 25.05.04, 16:42
    >Po drugie, jadąc lewym pasem na wprost, wiesz, że kierowca na prawym pasie
    > jedzie także prosto lub skręca w prawo i nie zablokuje cię swoim samochodem,
    > jak to się dzieje obecnie.

    Chyba nie do końca.Wjeżdzasz lewym pasem i jedziesz na wprost lewym i zjezdzasz z lewego tak przynajmnie zrozumiałem.Ale chwilę po tym jak ty wjeżdzasz z na rondo wjezdza inny samochód prawym pasem (ale nie tym samym wjazdem co Ty tylko następnym i w omecnie wjazdu nie wymusza na tobie pierwszeństwa) i także ma zamiar jechać prosto bo tak mówią strzałki namalowane o których piszesz.Dochodzi do spowolnienia ruchu czy też kolizy gdyz TY chcesz zjechać z ronda z lewego pasa (bo strzałki pozwalają jechac Ci prosto) natomaist on jedzie caly czas swoim prawym aby zjechać na nastepnym i co wtedy?On blokuje Ciebie bo to Ty masz mu ustąpić pierwszeństwa a Ty blokujesz tego co jedzie za Toba i objedza rondo.Nie o to chyba chodzi w ideii ronda.Dlaczego postulujesz żeby można było zjechać z lewego pasa przy jedzie na wprost?Dlaczego zjazd z rodna nie ma się odbywać Tylko z zewnetrznego pasa ruchu (tak mnie uczono).Brak jest w tym przypadku jakiegokolwiek punktu kolizyjnego przy zjeżdzie.

    Mam nadzieję że dobrze zrozumiałem Twoje pomysły ale proszę jednoczęsnie zebyś ustosunkował się do tego co napisałem.

    Pozdrawiam Michał
  • Gość: obces IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.04, 17:33
    Ursynowskie ronda są stosunkowo niewielkie - mają średnicę chyba kilkunastu
    metrów. Kierowca nie ma możliwości zmienić na rondzie pasa ruchu - jeżeli
    wjechał na rondo pasem wewnętrznym, zjeżdża z ronda też tym pasem.
    Wielu kierowców używa tylko prawego, zewnętrznego pasa - dojeżdża do ronda
    prawym pasem, z prawego pasa jezdzie prosto, z prawego pasa skręca w lewo.
    Skręcając w lewo z prawego pasa, blokuje się innym uczestnikom ruchu możliwość
    wjazdu na rondo i zjechania z ronda. Samochód skręcający w lewo zewnętrznym
    pasem robi ten manwer dużo dłużej niż samochód skręcający w lewo pasem
    wewnętrznym.

    Idea namalowania strzałek przed rondami ma na celu uniemożliwienie skręcania w
    lewo z prawego pasa. Wszystkie inne mankamenty ronda, jako skrzyżowania są
    nadal aktualne.

    Przecież sytuacja, o której piszesz jest możliwa również obecnie, bez strzałek.
    Zawsze zjeżdżając z ronda musimy zachować szczególną ostrożność.

    Idealnym z punktu widzenia przepustowości ursynowskich rond rozwiązaniem byłoby
    wprowadzenie pierwszeństwa dla samochodów zjeżdżających ze skrzyżowania i
    obowiązek zjazdu na odpowiedni pas ruchu (zewnętrzny dla jadących zewnętrznym
    pasem i wewnętrzny dla jadących wewnętrznym).
  • Daj sobie spokój. Przecież to kretyn. Przeczytałem jego wypowiedzi i doszedłem
    do wniosku, że do niego nic nie dociera. Poszedł w zaparte. Rzeczywiście rozumu
    nauczy go dopiero spowodowanie wypadku na rondzie. Tylko że przez niego, ktoś
    będzie miał niestety kłopot.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.