Dodaj do ulubionych

Kierowca zamknął drzwi przed nosem: "Bo się wlo...

IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 07:10
Także jeżdzę autobusami, ale nie za bardzo spotykam się z takim przypadkiem zamykania drzwi przed nosem. Możliwe, że ta Pani ma pecha lub rzeczywiście problem dotyczy jeden pętli.
Natomiast zgadzam się, że dużo kierowców jeździ jakby wozili ziemniaki! W ogóle jakby nie zdawali sobie sprawy kogo wiozą!
Edytor zaawansowany
  • sibeliuss 23.12.11, 07:24
    Płacę za przejazd i nie interesuje mnie zestresowanie kierowcy. Jak ktoś nie ma predyspozycji do pracy z ludźmi to może niech rozwozi obornik. Kierowcy zapominają, że odpowiadają za zdrowie i życie zarówno tych w pojeździe, jak i tych, którzy do niego wsiadają. A że jest prostactwo - to norma.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 07:45
    sibeliuss napisał:

    > Płacę za przejazd i nie interesuje mnie zestresowanie kierowcy. Jak ktoś nie ma
    > predyspozycji do pracy z ludźmi to może niech rozwozi obornik. Kierowcy zapominają,
    > że odpowiadają za zdrowie i życie zarówno tych w pojeździe, jak i tych,
    > którzy do niego wsiadają. A że jest prostactwo - to norma.

    Każde takie zażalenie (jak w opisanym tu artykule) uświadamia mnie, że korzystanie z własnego samochodu jest jedynie słusznym wyborem. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, kiedy grupa pasażerów oczekująca na odjazd autobusu musiałaby jeszcze dłużej poczekać, bo jakaś inna osoba chce, żeby to autobus na nią poczekał. Bo ona to oczywiście nie będzie czekać... Takie sytuacje to zgroza polskiego społeczeństwa! Każdy próbuje być ważniejszy od innych. Życzę więcej sukcesów i polepszenia statusów społecznych, zobaczycie ile lepszy świat jest bez korzystania z tego socjalistycznego zbiorkomu :)
  • sibeliuss 23.12.11, 08:57
    Gość portalu: World napisał(a):

    > Każde takie zażalenie (jak w opisanym tu artykule) uświadamia mnie, że korzysta
    > nie z własnego samochodu jest jedynie słusznym wyborem.

    Jeśli nie masz ważniejszych wydatków niż spalanie paliwa stojąc w korku i opłat parkingowych to faktycznie jest to alternatywa.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:03
    sibeliuss napisał:

    > Jeśli nie masz ważniejszych wydatków niż spalanie paliwa stojąc w korku i opłat
    > parkingowych to faktycznie jest to alternatywa.

    Są i to dużo ważniejsze, przy których spalanie drożejącego paliwa to "pikuś" :) Przy okazji widać, jakie różne "światy" potrafią nas dzielić :)
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 14:15
    Gość portalu: World napisał(a):

    > Są i to dużo ważniejsze, przy których spalanie drożejącego paliwa to "pikuś" :)
    > Przy okazji widać, jakie różne "światy" potrafią nas dzielić :)

    Tak samo cieszę się, że czasy korzystania ze zbiorkomu mam już za sobą (najwięcej było tego w okresie studiów). Na szczęście szczebelek po szczebelku awansuje się na tej "drabinie społecznej" i tylko w wyjątkowych sytuacjach zmuszam się do integrowania z takimi wszelkimi "typami", jakich można spotkać w transporcie zbiorowym... Ten artykuł również mi przypomina, jacy wredni ludzie-roszczeniowcy ciągle atakują ten zbiorkom. Nie ma to jak własne autko jednak :)
  • forumowy_wyjadacz 23.12.11, 14:28
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > Gość portalu: World napisał(a):
    >
    > > Są i to dużo ważniejsze, przy których spalanie drożejącego paliwa to "pik
    > uś" :)
    > > Przy okazji widać, jakie różne "światy" potrafią nas dzielić :)
    >
    > Tak samo cieszę się, że czasy korzystania ze zbiorkomu mam już za sobą (najwięc
    > ej było tego w okresie studiów). Na szczęście szczebelek po szczebelku awansuje
    > się na tej "drabinie społecznej" i tylko w wyjątkowych sytuacjach zmuszam się
    > do integrowania z takimi wszelkimi "typami", jakich można spotkać w transporcie
    > zbiorowym... Ten artykuł również mi przypomina, jacy wredni ludzie-roszczeniow
    > cy ciągle atakują ten zbiorkom. Nie ma to jak własne autko jednak :)

    Własne autko i zajeżdżanie drogi autobusom. Wolno jedzie to wyhamuje, tak? :D
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 22:14
    forumowy_wyjadacz napisał:

    > Własne autko i zajeżdżanie drogi autobusom. Wolno jedzie to wyhamuje, tak? :D

    Nie, nie mam potrzeby zajeżdżania innym. A Ty? :)
  • forumowy_wyjadacz 24.12.11, 12:54
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > forumowy_wyjadacz napisał:
    >
    > > Własne autko i zajeżdżanie drogi autobusom. Wolno jedzie to wyhamuje, tak
    > ? :D
    >
    > Nie, nie mam potrzeby zajeżdżania innym. A Ty? :)

    Kierunkowskaz w autobusie, czy to lewy czy to prawy, działa na osobówki jak płachta na byka. Parę razy miałem sytuację, że zacząłem manewr zmiany pasa, a osobówka pedał gazu w podłogę... I z tym zajeżdżaniem przez autobusy to nie tak do końca prawda. Inni mają UMOŻLIWIĆ zmianę pasa, włączenie się do ruchu z zatoki...

    A kolizję autobusów z osobówkami w 99% są z winy osobówek ;]
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 09:50
    Widzę, że jesteś jedną z tych osób, która zajmuje miejsca przeznaczone dla inwalidów, gdyż masz kilka metrów bliżej do sklepu, albo stajesz tylko na "chwilkę"...
    Jak ci kierowca będzie zamykał drzwi kiedy będziesz już podnosił nogę by wejść do autobusu (to także się zdarza!), to może rozum ci wróci na swoje zwykłe miejsce.
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:59
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Widzę, że jesteś jedną z tych osób, która zajmuje miejsca przeznaczone dla inwalidów,
    > gdyż masz kilka metrów bliżej do sklepu, albo stajesz tylko na "chwilkę"...

    Źle widzisz - i jeszcze tym się chwalisz :) Musisz być bardzo dumny z własnej ślepoty :) Nie należę do Straży Miejskiej ani Policji, bo oni to chętnie tam parkują - to prawda :)

    > Jak ci kierowca będzie zamykał drzwi kiedy będziesz już podnosił nogę by wejść
    > do autobusu (to także się zdarza!), to może rozum ci wróci na swoje zwykłe miejsce.

    Nie zamierzam póki co wsiadać do autobusu z całym tabunem pospólstwa :) Na twój rozum już nie liczę - po takiej ślepocie jak powyżej :)
  • Gość: tralala IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 23.12.11, 10:29
    Tylko, że takie 'oryginały' jak Ty sprawiają, że nasze miasto jest ciągle zakorkowane, pełne spalin i tyle. Bo jaśnie panu korona z głowy by spadła jakby skorzystał z komunikacji miejskiej.

    Ja akurat uwielbiam komunikację miejską i z samochodu korzystam tylko na dłuższych trasach. Nie rozumiem roszczeń tej pani. To może trzeba było przyjść 5 min wcześniej skoro nie jest w stanie podbiec? Dlaczego przez to, że ta pani nie przychodzi na czas inni mają się spóźniać do szkoły/pracy czy na randkę? Rozkłady są po to aby się ich trzymać w miarę możliwości.
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:39
    Czy jeśli będzie więcej osób chciało wejść na przystanku, to kierowca ma połowę "odstrzelić" z powodu rozkładu jazdy?
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 10:51
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Czy jeśli będzie więcej osób chciało wejść na przystanku, to kierowca ma połowę
    > "odstrzelić" z powodu rozkładu jazdy?

    Wystarczy jak ich odstawi na bok (czyli oddzieli pospólstwo od reszty narodu), od "odstrzeliwania" są młodzieżówki nacjonalistyczne :)
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 13:51
    > Gość portalu: World napisał(a):
    > Wystarczy jak ich odstawi na bok (czyli oddzieli pospólstwo od reszty narodu),
    > od "odstrzeliwania" są młodzieżówki nacjonalistyczne :)
    Obawiam się, iż nie rozumiesz nawet słowa "pospólstwo". Ja bym wolał oddzielić chamstwo i buractwo od reszty narodu.
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 22:17
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Obawiam się, iż nie rozumiesz nawet słowa "pospólstwo". Ja bym wolał oddzielić
    > chamstwo i buractwo od reszty narodu.

    Nie wiem jak tamten przedmówca, ale ja rozumuję tak jak słownik języka polskiego stwierdza:

    rz. n I, blm

    1. w czasach średniowiecznych: biedna ludność miejska, rzadziej wiejska
    2. pogardliwie o tłumie ludzi niekulturalnych, prostackich; motłoch, hołota

    A ty jak to rozumiesz? :D
  • Gość: tralala IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 23.12.11, 10:56
    czego nie zrozumiałeś w wyrażeniu: w miarę możliwości. Więcej ludzi na przystanku to oczywiście dłuższe wsiadanie i wtedy autobus czeka. Tak samo gdyby ta pani była na przystanku to przez dłuższe wsiadanie mógłby się odjazd opóźnić chwilę i nikt nie robiłby afery. Jeśli się spóźniła i była 5 metrów dalej to tylko i wyłącznie jej wina.
    Życie jest podłe.
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:37
    Toż nawet nie baran, ale idiota pełną gębą.
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 10:45
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Toż nawet nie baran, ale idiota pełną gębą.

    Zawsze tak sobie słodzisz przed lustrem? :)
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 13:53
    Gość portalu: World napisał(a):
    > Zawsze tak sobie słodzisz przed lustrem? :)
    Jak w lutrze widzę odbicie takich "inteligentnych inaczej" jak to, to mi się czasami wyrywa...
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 22:18
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Jak w lutrze widzę odbicie takich "inteligentnych inaczej" jak to, to mi się
    > czasami wyrywa...

    To on atakuje ciebie tam "od tyłu"? I ty tak dajesz się? :D A może wy macie się ku sobie :D Ale żeby tak przy lustrze... :D
  • Gość: ... IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:10
    A ci niepełnosprawni na wózkach to dopiero próbują być ważniejsi od innych! Zachciewa im się, żeby kierowca wypuszczał platformę mającą ułatwić wjazd wózka do autobusu. To dopiero tupet! Na szczęście są asertywni pracownicy mzk, którym to ani w głowie. Z takich jest pożytek - inni pasażerowie nie muszą czekać.

    Jak jesteś kulawy, to w domu siedź, zamiast utrudniać życie normalnym ludziom.
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 10:14
    Gość portalu: ... napisał(a):

    > A ci niepełnosprawni na wózkach to dopiero próbują być ważniejsi od innych!
    > Zachciewa im się, żeby kierowca wypuszczał platformę mającą ułatwić wjazd wózka do
    > autobusu. To dopiero tupet! Na szczęście są asertywni pracownicy mzk, którym to
    > ani w głowie. Z takich jest pożytek - inni pasażerowie nie muszą czekać.
    >
    > Jak jesteś kulawy, to w domu siedź, zamiast utrudniać życie normalnym ludziom.

    Od razu wiedziałem, że pisanie w artykule o zamykaniu drzwi "przed nosem" to jakaś ściema :) Wyjaśniłeś teraz tu wszystkim o co tak naprawdę poszło :)
  • Gość: gsc IP: *.bosbank.pl 23.12.11, 10:55
    Gość portalu: ... napisał(a):

    > A ci niepełnosprawni na wózkach to dopiero próbują być ważniejsi od innych!
    > Zachciewa im się, żeby kierowca wypuszczał platformę mającą ułatwić wjazd wózka do
    > autobusu. To dopiero tupet! Na szczęście są asertywni pracownicy mzk, którym to
    > ani w głowie. Z takich jest pożytek - inni pasażerowie nie muszą czekać.
    >
    > Jak jesteś kulawy, to w domu siedź, zamiast utrudniać życie normalnym ludziom.


    zeby twoje dziecko kulawe kiedys bylo...ciekawe czy zamkniesz je w domu zeby na dupie siedzialo czy bedziesz starac sie zeby wiodlo normalne zycie w miare mozliwosci patalachu!
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 10:59
    Gość portalu: gsc napisał(a):

    > zeby twoje dziecko kulawe kiedys bylo...ciekawe czy zamkniesz je w domu zeby na
    > dupie siedzialo czy bedziesz starac sie zeby wiodlo normalne zycie w miare mozliwosci
    > patalachu!

    Życzenia typowe od potomka urodzonego przez zwyrodniałą matkę :)
  • Gość: ... IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 11:30
    > zeby twoje dziecko kulawe kiedys bylo...ciekawe czy zamkniesz je w domu zeby na
    > dupie siedzialo czy bedziesz starac sie zeby wiodlo normalne zycie w miare moz
    > liwosci patalachu!

    Ironii byś nie poznał nawet jakby za tobą stanęła i w dupę kopnęła...
    Szydzę.
    Mam daleką znajomą na wózku, której w zimę i śnieżycę kierowca (jedynego autobusu zatrzymującego się na tym przystanku i dość rzadko kursującego) odmówił spuszczenia platformy. Na szczęście poratowali ją pasażerowie.

  • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.11, 07:48
    to jeszcze nic... wielokrotnie bylem swiadkiem, jak kierowcy autobusu z premedytacja kaleczyli osoby starsze i niepelnosprawne. Bylem zmuszony przez wiele lat jezdzic srodkami komunikacji miejskiej podczas moich studiow.
    Starsza Pani miala klopot wejsc do busu i dojsc do wolnego miejsca, kierowcy zbyt dlugo to trwalo i tak dodal gazu, ze sie przewrocila. Dopiero po kilku chwilach, podczas gdy kobieta lezala juz na podlodze na protesty pasazerow zwolnil na tyle, ze pasazerowie mogli pomoc jej wstac i zajac miejsce.
    Niepelnosprawny mlody chlopak z gumowym helmem na glowie dostal padaczki kilkaset metrow przed koncowym przystankiem i przesiadka na tramwaj. Kierwczyni autobusu, zamiast sie zatrzymac jechala spokojnie dalej, jak gdyby nigdy nic, a pasazerowie przekraczali drgajacego w padaczce chlopaka aby zdazyc na tramwaj, nikt sie nie zatrzymal i nie zaprotestowal. Kierowczyni nie wychodzac z kabiny jeszcze sie pytala nieprzytomnego, czy ma zadzwonic po sanitarke, przy czym wyraznie sie jej nie spieszylo.
    Szytem niekompetencji i przestepstwem bylo, jak nagle w godzinach porannych nastoletnia dziewczynka spoznila sie na autobus i dobiegla do pogranicza drogi w momencie, gdy kierowca chcial juz odjezdzac. Nie zwazajac na ruch na ulicy, on gestykulowal jej nakazujaco, ze ma sie spieszyc, w momencie gdy nie zwracajac uwagi na nic tylko sluchajac polecenia kierowcy wbiegla na ulice, zostala potracona przez nadjezdzajacy samochod i przeleciala w powietrz kilka metrow, kierowca widzac co sie dzieje zwial wyraznie w panice z miejsca wypadku nie udzielajac pierwszej pomocy i nie wzywajac policji.
    O tym jak psychopaco za kierownica robia na nerwy pasazerom naumslnie nie wpominam. Conajmniej 80% kierowcow sie psychicznie nie kwalifikuje do wykonywania tego zawodu.
  • sibeliuss 23.12.11, 08:58
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Conajmniej 80% kierowcow sie psychicznie nie kwalifikuje do wykonywania tego zawodu.

    Dlatego powinny być regularnie przeprowadzane psychotesty.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:04
    sibeliuss napisał:

    > Dlatego powinny być regularnie przeprowadzane psychotesty.

    Polskie prawodawstwo to zapewnia. Aż taka nieznajomość tematu? :)
  • m1st 23.12.11, 09:17
    Rozumiem, że w garbate aniołki też wierzysz? Masz prawo jazdy i nie pamiętasz jak wyglądało Twoje badanie kwalifikujące Cię do prowadzenia pojazdem? Przebadał Cię psycholog sprawdzając Twoje predyspozycje do prowadzenia pojazdu? Czy wydaje Ci się, że przy innych kategoriach to się zmienia? Takowe testy to pusty przepis. Co zresztą widać na drogach.
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:27
    m1st napisał:

    > Rozumiem, że w garbate aniołki też wierzysz? Masz prawo jazdy i nie pamiętasz
    > jak wyglądało Twoje badanie kwalifikujące Cię do prowadzenia pojazdem? Przebadał
    > Cię psycholog sprawdzając Twoje predyspozycje do prowadzenia pojazdu? Czy wydaje
    > Ci się, że przy innych kategoriach to się zmienia? Takowe testy to pusty przepis.
    > Co zresztą widać na drogach.

    Jarosław Kaczyński też nie wierzy w polskie prawo, chociaż sam przykładał wielokrotnie rękę przy jego tworzeniu. Z tobą może być tak samo :) Wolę nie wierzyć w konkretnych ludzi, którzy mi podpadną - może to być pieszy, pasażer, rowerzysta, kierowca, motorniczy albo i polityk; zamiast winić polskie prawo. W ten sposób nic nie osiągniesz i na starość będziesz mieć wyrzuty sumienia :)
  • m1st 23.12.11, 09:40
    Proponuję uważnie wczytać się w moje wcześniejsze słowa. Ja nie winię prawa tylko brak realizacji przepisów w nim zawartych. A co do pustych przepisów to jest ich wiele - część sensownych, część absurdalnych - faktem zaś jest, że nie są respektowane i realizowane.
    W tym konkretnym wypadku realizacja przepisu przyczyniłaby się do ograniczenia ilości osób psychicznie nieprzystosowanych do kierowania pojazdami.
    I że tak na koniec zacytuję: "A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!!!"
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:55
    m1st napisał:

    > Proponuję uważnie wczytać się w moje wcześniejsze słowa. Ja nie winię prawa tylko brak
    > realizacji przepisów w nim zawartych. A co do pustych przepisów to jest
    > ich wiele - część sensownych, część absurdalnych - faktem zaś jest, że nie są
    > respektowane i realizowane.
    > W tym konkretnym wypadku realizacja przepisu przyczyniłaby się do ograniczenia
    > ilości osób psychicznie nieprzystosowanych do kierowania pojazdami.

    Tyle że właśnie wszystko jest realizowane wg prawa (które było ostatnimi czasy zaostrzane - notabene), a z tego jednoznacznie wynika, że nie wierzysz w polskie prawo. Sorry... :)

    > I że tak na koniec zacytuję: "A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców,
    > a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę
    > przejechali, tak? A to być może wasza matka!!!"

    "Matka siedzi z tyłu!!! Tak, tak powiedział!" :) To tyle jeśli chodzi o kultowe cytaty :)
  • pawel.777 23.12.11, 11:26
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Conajmniej 80% kierowcow sie psychicznie nie kwalifikuje do wykonywania te
    > go zawodu.

    Brednie jakie napisałeś potwierdzają tą tezę, nie chodzi nawet o zawód kierowcy, ale w ogóle stan psychiczny :)

  • Gość: normals IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 08:42
    sibeliuss napisał:

    > Płacę za przejazd i nie interesuje mnie zestresowanie kierowcy. Jak ktoś nie ma
    > predyspozycji do pracy z ludźmi to może niech rozwozi obornik. Kierowcy zapomi
    > nają, że odpowiadają za zdrowie i życie zarówno tych w pojeździe, jak i tych, k
    > tórzy do niego wsiadają. A że jest prostactwo - to norma.

    Też płacę za przejazd, i nie interesuje mnie to, co ciebie interesuje. Autobus ma przyjeżdżać na czas i być punktualny.
    Koniec, kropka.
  • sibeliuss 23.12.11, 08:58
    Jakoś wątpię abyś płacił :)
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • Gość: alfred IP: *.play-internet.pl 23.12.11, 14:04
    sibeliuss napisał:

    > Jakoś wątpię abyś płacił :)

    Kogo obchodzi twoje wątpliwości? Ktoś ci celnie dowalił, więc lepiej zamilcz już chłopcze.
  • sibeliuss 25.12.11, 00:19
    Masz frajerski login, powiedział Ci to ktoś?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • jhbsk 23.12.11, 11:13
    Chyba jesteś nienormals.
    --
    JS
  • Gość: Gościoffka IP: *.opera-mini.net 23.12.11, 07:27
    Tak, chamstwo wśród kierowców w tej chwili to standard. Nigdy tak źle nie było. Ostatnio jeżdżę 119 (Rakowiecka-Bobrowiecka) i na tej linii jeździ pan który ma ciężką nerwicę i myślę, że nałogowo nie cierpi ludzi których wozi. Jeździ jak idiota-rajdowiec, zatrzymuje się w ostatniej chwili i najczęściej tak żeby pasażetowie tylko ostatnimi drzwiami mogli wejść. Bardzo często w trakcie wsiadania zamyka drzwi, wtedy przerażony pasażer albo uskoczy albo drzwi go przytną. Jeśli ktoś zajedzie mu drogę (sam też często zajeżdża) albo rusza zbyt wolno to oprócz tego że trąbi jak dziki to klnie na cały autobus, a że nie ma zamykanej kabiny tylko taką przesłonkę to wszystkie k..wy i ch.je słychać w środku. Jest potwornie wredny i całą swoją pracą pokazuje że pasażerów ma głęboko w d..ie. Oprócz tego słucha jeszcze bardzo głośno muzyki - to może nie jest wada, ale jeśli to przeczyta to może będzie wiedział że to o nim się mówi. Nie pozdrawiam pana wrednego, choleryka ze 119 który dzień w dzień dojeżdża do swojego ostatniego przystanka Rakowiecka ok. godziny 17:45
  • Gość: gosc IP: *.bosbank.pl 23.12.11, 10:16
    jak jezdzisz codziennie 119 to nagraj milego pana na tel i wyslij do ztm niech sami na wlasne oczy zobacza jakich idiotow przyjmuja do pracy..... bo takich jak on jest od cholery......najgorze jest to ze jak zwroci sie takiemu uwage zeby nie palil albo lagodniej hamowal to cie jeszcze wyzwie a zaden inny pasazer juz sie nie odezwie w obawie ze i jemu sie oberwie a ty wychodzisz wtedy na czepiajacego sie dupka..bo przeciez jak mozna sie przyczepic do tego ze kierowca pali.... no cos ja nei pale i bedac w takim autobusie moge puscic pawia bo tak mnei to odrzuca... moze jakby mily pan po przyjezdzie do konca pentli posprzatal po mnie pare razy to by sie oduczyl.....
  • Gość: pasażerka IP: *.centertel.pl 13.01.12, 13:41
    Witam:) Ja także zwróciłam uwagę na jazdę tego konkretnego kierowcy. Mam wątpliwą przyjemność wracać z pracy właśnie z nim:( Jest chamski,arogancki,wulgarny-ale jeśli nie zwrócimy na to uwagi w ZTM to ten pan nadal będzie zachowywał się właśnie tak jak zachowuje się obecnie.Z tego co wiem to wpływały już na niego skargi i nawet był raz usunięty ze stałej linii ! I tak oto mamy przyjemność jezdzić z nim 119-stką:)
    Ja także nie pozdrawiam pana kierowcy i zwracam się do państwa o reagowanie w takich sytuacjach i zgłaszaniu ich do ZTM-u.
  • Gość: jeździec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 07:30
    Bezczelne qtasy. A potem się dziwią, że pasażer nie ma do nich szacunku...
  • Gość: loki IP: *.acn.waw.pl 23.12.11, 07:33
    Nie umieją płynnie ruszać z przystanku,nie umieją podjeżdżać pod krawężnik.Po co autobusy niskopodłogowe,które zatrzymują się 1,5 metra od krawężnika?To jest nagminne!Kierowcy kompletnie nie zwracają uwagi na pasażerów niepełnosprawnych.Wiele razy widuje,jak z kierowcąw kabinie jedzie kolega abo narzeczona.Zero uwagi na to,co dzieje sie na jezdni,bo trzeba pogadać.Stąd hamowanie,zarzucanie tyłem,przekraczanie przepisów.Kto im co zrobi?Policja?Bez żartów.
    No i "ciepły guzik".Wspaniały wynalazek,ale nie u nas.Jeden tosuje,nny nie.Na jednej linii,rano guzik działa,po południu,jak jeździ zmiennik-to sam otwiera.Przednie drzwi nagminnie nie otwierane.Jak wam zimno,Panowe,to zmieńcie pracę.Macie obwiązki,które gremialnie olewacie.
  • asperamanka 23.12.11, 07:55
    Nie mam zamiaru kogokolwiek bronic i zawodowym kierowcą nie jestem. Ale kiedyś, jak była okazja, zrobiłem prawo jazdy na autobus. Układ hamulcowy ma sporą bezwładność, póki się nie przyzwyczaisz, możesz cisnąć, i początkowo żadnej reakcji nie ma. Może o to chodzi z tym "wożeniem kartofli"; kierowca przesiadł ssię na nowy pojazd lub typ, i jeszcze go nie "wyczuł".
  • Gość: Wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 07:37
    Rzadko zdarza sie uprzejmy kierowca. Widze te stada autobusow 500 na Rondzie Babka. Dlaczego one nie jezdza do Dworca Centralnego i ta masa ludzi biegnacycha do tramwajow i autobusow jadacych do Dworca. Komu zalezy zeby meczyc ludzi a autobusy sobie stoja na petli?
  • Gość: nexo IP: *.ip.netia.com.pl 23.12.11, 07:48
    Inwalidzi to nie święte krowy, inni też chcą jechać, a nie tracić czas aż łaskawie się toto wpakuje do autobusu. Autobus ma swój rozkład i należy się go trzymać.

    100% poparcia dla kierowców!
  • gupek-wioskowy 23.12.11, 08:33
    istnieją też inwalidzi emocjonalni, pozbawieni wszelkiej empatii. Egocentrycy, osobowości narcystyczne, psychopaci. To upośledzenie umysłowe cechuje wyjątkowy brak wyobraźni i jeśli mają do tego skłonności fanatyczne, to nie są zdolni do nauczenia się podstawowych zasad kultury. Za to świetnie nadają się na mięso armatnie, czyli kiboli, ew. płatnych morderców, bowiem przekonani o własnej doskonałości nie doznają poczucia winy, a jeśli dać im władzę, to w efekcie zwykle na koniec ich rządów liczy się ofiary terroru, rzezi, wojen etc....

    Więc wolałbym być upośledzony fizycznie, nawet, gdyby POLSCY kierowcy (którzy są ewenementem chamstwa w Europie, ponieważ pasażerowie nie mają poczucia wspólnoty i nie reagują - przepraszam wielu miłych kierowców, takich spotykałem we Wrocławiu) zamykali mi drzwi przed nosem lub odjeżdżali beze mnie, niż idiotą emocjonalnym, pozbawionym wyobraźni. Wyrazy współczucia palancie
  • gupek-wioskowy 23.12.11, 08:50
    tak się zastanawiałem nad chamskimi zachowaniami kierowców i muszę się przyznać, że z aż takimi się nigdzie nie spotkałem. Korzystałem z komunikacji miejskiej wiele lat we Wrocławiu i mam o niej jak najlepsze zdanie. Korzystałem w Olsztynie i jest podobnie, jak we Wrocławiu, korzystałem z Gdańskiej i wiem, ze ludzie, którzy jeżdżą tam na co dzień bardzo lubią gdańskie MPK, zaliczyłem jeszcze Kraków, Poznań i Warszawę, ale bardzo sporadycznie. Często korzystałem z tej usługi w Niemczech. W Niemczech nawet pociągi metra czekają na pasażerów. Rzeczywiście raz w Warszawie spotkałem się z chamskim zachowaniem kierowcy, który nie chciał mi odpowiedzieć, czy jedzie na Okęcie. Jechał, ale odpowiedział mi, że nie jest informacją.
    Obserwowałem zachowanie warszawskich kanarów. To jest dopiero masakra. Kiedy dopadną ofiarę, to koniec z nim. Pamiętam obcokrajowca, który kupił bilet u kierowcy, ale go nie skasował, bo myślał, że jak kupuje u kierowcy, to kupuje bilet na ten konkretny przejazd - tak jest w wielu krajach Europy. Potraktowali go jak złodzieja. To było żenujące. Jakby byłych SBków najmowali do tej pracy.

    Więc możliwe, że jest głównie problem stolicy? Jak państwo myślicie?
  • alkaseltser 23.12.11, 11:10
    Nie, nie jestescie tam jedyni na swiecie.
    Obserwowałam takie zachowanie pół życia mieszkając w Krakowie i myślałam, że to specyfika krakowska. Wiele lat słuchałam, jak to "na zachodzie" jest pięknie, w końcu wyjechałam i wiesz co? W Brukseli, stolicy naszej Europy;) już podczas drugiej jazdy autobusem "mialam przyjemnosc" zaobserwowac zamkniecie drzwi na wozku dzieciecym wraz z proba odjazdu autobusu w tym stanie (?!?!), kolejne dni przyniosły nowe niespodzianki totalnego olewania pracy i podróżujących. Najlepsze jest to, że mniej więcej co tydzień- dwa się obrażają i ruszając do pracy musisz codziennie przestudiować gazetę, czy tego dnia strajkuje akurat metro, tramwajowcy czy autobusowcy, czasami wszyscy razem a czasami tylko np jedna linia, np taki komunikat ze tego dnia strajkuje 92 ;D Ubaw po pachy... ;-/
  • Gość: ilj IP: *.ip.netia.com.pl 23.12.11, 08:56
    autobus ma jezdzic punktualnie fakt, ale w takim razie za wczesniejszy odjazd i klniecie w autobusie i tramwajach i wyzywanie sie na pasazerach bo kola boksuja moze kary pora nalozyc?

    kultury sie juz nie naucza
  • Gość: gosc IP: *.bosbank.pl 23.12.11, 10:36
    dokladnie!!!! autobus ma byc na czas ale czy to znaczy ze jak ma opoznienie to powinien przejezdzac na czerownym swietle bo sie spieszy? taranowac pierzych przechodzacych przez pasy wyprzedzac auta po wszystkich pasach jak mu sie podoba bo przeciez rozklad najwazniejszy i trzeba nadrobic!!!!NIE!!! tego nie robia...juz to widze jak to sie kierowca strasznie martwi o to ze ma opoznienie i biedni kochani pasazerowie pewnie marzna na przystanku w oczekiwaniu na niego..wiec musi pedzic i nadrabiac stracone minuty.... wiec dlaczehgo traktuja tak niepelnosprawnych??? warszawa czesto stoi w korkach i ciagle sa jakies opozneinia ludzie czekajacy na przystankach juz przywykli...
  • vogon.jeltz 23.12.11, 10:34
    > Inwalidzi to nie święte krowy, inni też chcą jechać, a nie tracić czas aż łaskawie
    > się toto wpakuje do autobusu. Autobus ma swój rozkład i należy się go trzymać.

    "Toto" to była twoja puszczalska stara. Poczekaj aż ci ktoś przetrąci kulasy, chu.jku.
  • Gość: pasażer MPK IP: *.play-internet.pl 23.12.11, 14:07
    .
  • forumowy_wyjadacz 23.12.11, 14:08
    MPK i.. Warszawa? :D
  • Gość: Dorcia IP: *.siodemka.com 23.12.11, 07:48
    Ta Pani niestety ma rację . Podejście kierowców jest beznadziejne . Ostatnio sama składałam skargę na kierowcę autobusu , który zwyczajnie "strzelił focha" i obraził się na pasażerów . Skargę złożyłam , odpowiedź dostałam ( w sumie satysfakcjonującą ) . Tylko nie wiem czy "rozmowa dyscyplinująca " odniesie skutek .
    Z okazji Świąt życzę kierowcom ludzkiego podejścia do pasażera .
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 08:17
    Gość portalu: Dorcia napisał(a):

    > Ta Pani niestety ma rację . Podejście kierowców jest beznadziejne . Ostatnio sama
    > składałam skargę na kierowcę autobusu , który zwyczajnie "strzelił focha" i
    > obraził się na pasażerów . Skargę złożyłam , odpowiedź dostałam ( w sumie
    > satysfakcjonującą ) . Tylko nie wiem czy "rozmowa dyscyplinująca " odniesie skutek .

    Jak w każdej branży - zależy jak ustawiony jest dany "egzemplarz". Jednym wolno wszystko, innych ukarzą za byle co, albo nawet zrobią "kozła ofiarnego" :) A jeśli był to jakiś ważniejszy związkowiec to już na pewno nie było owej "rozmowy dyscyplinującej" :)

    > Z okazji Świąt życzę kierowcom ludzkiego podejścia do pasażera .

    Życzę użytkownikom zbiorkomu ludzkiego podejścia do zmotoryzowanych :)
  • Gość: mina IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 07:58
    autobus wyjeżdża o czasie i tyle...a skąd kierowca ma wiedzieć, że ona chce wsiadać, a nie idzie tylko na przystanek lub sprawdzić rozkład...nie jesteś na czas to niestety jedziesz kolejnym autobusem, tramwajem...to, że kierowca zaczeka należy tylko od jego uprzejmości...składanie doniesienia na kierowcę za to, że nie zaczekał na spóźnialskiego, choć nawet nie mógł być pewny, że tamten chciał jechać to chamstwo...nie jestem kierowcą i nie raz zamknęli mi drzwi przed nosem, ale nie jestem PRLowskim chamem, co mu zawsze źle...swoją drogą chamskie zachowanie pasażerów jest x krotnie częstsze i nie raz to słyszałem...zajmijmy się poważnym problemem...śmierdzący menel, bezdomny i ludzie bez biletów- dlaczego ZTM nie zorganizuje debaty na ten temat !!! ???
  • gupek-wioskowy 23.12.11, 09:02
    problemów jest wiele do rozwiązania. Jednym z nich jest podejście kierowców do pasażerów. Ludzie korzystający z komunikacji miejskiej wiedza, że nie jest ona punktualna i wynika to z wielu czynników. I prędzej zaakceptują spóźnienie autobusu, niż zamykanie drzwi przed nosem inwalidzie. Gdyby ludzie składali zażalenia z powodu opóźnień, miałbyś rację.
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:07
    W sęk, że jesteś PRL-owskim chamem, a słoma wystaje ci z butów.
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 23:25
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > W sęk, że jesteś PRL-owskim chamem, a słoma wystaje ci z butów.

    Wow, jaki miejski "intelygent" :D Ale z ciebie głupek :)
  • Gość: Zbyszek IP: *.dynamic.mm.pl 23.12.11, 08:01
    Jak ktos jest niepelnosprawny, to w jego wlasnym interesie jest, aby stawic sie na przystanku odpowiednio wczesniej.
    Jasne - zamykanie drzwi osobie niepelnosprawnej przed nosem jest troche nie halo.
  • Gość: idźcie na spacer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 08:13
    jest w czarnej dupie (dosłownie np. USA),albo ma takich polityków. Chyba jestem za zniesieniem anonimowości w sieci (tzn. imie i nazwisko + coś na wzór rejestracji samochodowej hehe). Dobrze że moje dzieci ,których nie zamierzam mieć na tym świecie bo nie jestem psychopatą żeby sprowadzać je w środek bagna chorób,starości,niewolnicta korporacyjnego,bankowego i religijnego, nie będą czuły "miłości bliźniego" i "człowieczeństwa" na swojej skórze.
  • three-gun-max 23.12.11, 08:37
    Dzieci nie będziesz mieć ale dlatego, że nikt się nie będzie chciał tobą rozmnożyć.
  • asperamanka 23.12.11, 10:02
    Dzieci to jest, kurczę, klopot. Moje bliźniaki które mają niecałe trzy lata, uwielbiają jeździć autobusami i tramwajami. Ostatnio wlazły przez bramę do zajezdni na Woronicza, bo nie zdążyłem dobiec i złapać. Złego słowa nie powiem, robotnicy wzięli je na kanał i pokazali tramwaj od spodu; buzie miały otwarte z wrażenia jeszcze następnego dnia ;-)
  • vogon.jeltz 23.12.11, 10:37
    > robotnicy wzięli je na kanał i pokazali tramwaj od spodu;

    Fajnie, tylko jak znam ten popier.dolony kraj, to założę się, że złamali przy tym szesnaście przepisów i paragrafów i pewnie każdego z nich można by za ten wyczyn wsadzić na 2 lata do pierdla...
  • asperamanka 23.12.11, 11:25
    Chłopie, gdyby w Polsce przestrzegano przepisów, to byśmy wszyscy siedzieli. Jako mały chłopiec przez jakiś czas mieszkałem w Brazylii. Kiedy czekałem na stacji na pociąg, to widziałem, że na szynach był odlany napis "In Polen Hergestellt, Huette 'Frieden', Ruda, Oberschlesien". Do dziś to mam w oczach. To było za komuny i też pewnie nie było zgodne z przepisami, ale tam dzięki temu wszyscy tam wiedzieli co to jest Polska ;-)
  • vogon.jeltz 23.12.11, 11:50
    > Chłopie, gdyby w Polsce przestrzegano przepisów, to byśmy wszyscy siedzieli.

    No przecież właśnie o tym mówię :)
  • asperamanka 23.12.11, 12:43
    Ok. Jest tak, jak piszesz. Kiedy ja byłem dzieckiem, to pamiętam, że kiedy chciałem, to i w Niemczech, i w Stanach wolno mi było wejść do każdej fabryki i patrzeć, jak się robi różne rzeczy. W PRL też robiono dni otwarte. Tak się rozwija u dzieci tę smykałkę do techniki. A u nas dziś tego nie ma, i masz wpisy na forum, pokazujące komplentene niezrozumienie, że autobus to jest kilka ton masy, i w miesjcu nie stanie, że ma rozkład jazdy, że w lusterku wstecznym niekoniecznie widać wsiadającego trzecimi drzwiami inwalidę. Ech, odpuszczam.
  • forumowy_wyjadacz 23.12.11, 12:58
    Fajnie czytać "coś" o sobie. Cham, a co. Bo lubi swoją pracę. :D
  • Gość: bski IP: *.158.c93.petrotel.pl 23.12.11, 08:15
    Rozumiem panią, która nie zdążyła na autobus. Popatrzmy jednak z drugiej strony. Kierowca czeka około 2 minuty na panią. W wyniku tego spóźnia się na następny przystanek. 4 osoby nie zdążyły na autobus, w który miały się przesiąść i kierowca zbiera juz od tych czterech osób. Kierowcy trafia się kolejna niepełnosprawna osoba i mamy kolejne 2 minuty. Na kilku kolejnych przystankach autobus jest z 4 minutowym opóźnieniem. I to się tak ciągnie to pętli. Kierowca chciał być uprzejmy dla 2 osób niepełnosprawnych, a dostał z...ebki i poszły na niego skarki od połowy pasażerów autobusu.

    A swoją drogą osoby niepełnosprawne czasem przesadzają. Swoją niepełnosprawnością terroryzują świat. Nie wszystkie i nie zawsze. Raz zdażyło mi się stać w dużej kolejce w aptece i przez witrynę widziałem, jak pan podjechał rowerem, dziarsko wkroczył do apteki, po czym wyciągnął papier o niepełnosprawności i wszedł przed wszystkimi w kolejce. Skoro ma siłę zasówać na rowerze, to może też stać w kolejce...
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:11
    Należy czytać ze zrozumieniem. Chodziło o KILKA SEKUND. Pisanie o 2 minutach jest jak stary dowcip o rozdawaniu samochodów na Placu Czerwonym.
  • Gość: gosc IP: *.bosbank.pl 23.12.11, 10:44
    tym bardziej ze jej syn dobiegl do drzwi zeby kierowca sie kapnal ze oto do jego autobusu beda wsiadac!!!!!! musialbyc glupi albo nadzwyczaj zlosliwy zeby zamknac te drzwi..... czesto widze jak biegnie malzenstwo z wozkiem...maz podbiega pierwszy wstawia jedna noge do autobusu i czeka az zona dopcha wozek ...ile to razy owy maz zostal przytrzasniety albo dzieckow wozku bo sie idiocie jakiemus spieszy!!
  • Gość: chamommowimynie IP: *.ulc.gov.pl 23.12.11, 08:23
    czy Ciebie to już porąbało dokumentnie? kobieta po udarze a Ty piszesz, że jej życie słodko upływa między jedną skargą a drugą??? idź się leczyć durniu.
  • Gość: zip IP: *.skynet.net.pl 23.12.11, 08:31
    Skoro tej pani takie sytuacje zdarzają się nagminnie to może warto w końcu wyciągnąć z tego wnioski i wychodzić z domu te 2 minuty wcześniej? Sorry, ale jednak ta pani nie jest jedynym pasażerem w autobusie i nie może oczekiwać, że wszyscy będą na nią wieki czekać. Niepełnosprawni najpierw krzyczą, że są dokładnie tacy sami jak reszta społeczeństwa, a potem żądają dla siebie specjalnego traktowania. Niech się w końcu zdecydują. Może czasem warto spojrzeć na sprawę z drugiej strony?
  • Gość: gosc1983 IP: *.home.aster.pl 23.12.11, 08:32
    Ostatnio kierowca linii 401 hamowal i przyspieszał tak gwałtownie, że przeleciałem metr do przodu i uderzyłem głową w szybę!
  • muycomplicado 23.12.11, 08:49
    Sytuacja nie wygląda tak jednostronnie jak to opisała Pani w skardze.
    Po pierwsze ogromna część pensji warszawskich kierowców jest uzależniona od premii, zaś premia od czasowości, czyli nie mogą w miesiącu przekroczyć określonej liczby spóźnionych minut bo inaczej nie mają czego wsadzić do garnka. Akurat linia 500 jeździ co 7 minut w ciągu dnia. I notorycznie stoi w korkach w godzinach szczytu, gdzie o spóźnienia bardzo łatwo (wiem, bo sama nią jeżdżę, z centrum na bródno), więc kierowcy mają ciśnienie, by wyjeżdżać punktualnie z pętli, zarówno z tej przy Arkadii i tej na Bródnie
    Po drugie, co do czekania na pasażera - czy kierowca ma się telepatycznie domyślać, że dana osoba co idzie akurat wsiądzie do jego autobusu, a jak pisałam akurat 500 jeździ wyjątkowo często. Mi się zdarza dosyć często, że autobus ucieka mi sprzed nosa, stwierdzam, że nie ma co się stresować za 5 minut będzie kolejny.
    Po trzecie, dosyć często spotkałam się z przypadkiem gdy kierowca nie poczekał aż osoba niepełnosprawna usiądzie na miejscu i ruszał gwałtownie - mimo luster i kamer które mają informować, że pasażerowie są gotowi do drogi (mistrzami są kierowcy "wyścigowych" ikarusów, kiedyś w nocnym doświadczyłam stanu nieważkości), ale z drugiej strony są kierowcy, którzy są przemili, wyciągają podjazdy, ochrzaniają pasażerów, którzy nie chcą przepuszczać wózków na miejsce dla nich przeznaczone.
  • gupek-wioskowy 23.12.11, 09:10
    pokazała Pani gdzie leży pies pogrzebany. Taki system karania kierowców za spóźnienia generuje ich zachowanie. Jest niesprawiedliwy i szkodliwy. Karać należy za chamskie zachowanie wobec pasażerów, a nie za spóźnienia.
  • Gość: ... IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:17
    > Po drugie, co do czekania na pasażera - czy kierowca ma się telepatycznie domyś
    > lać, że dana osoba co idzie akurat wsiądzie do jego autobusu,

    Tu się akurat nie musiał domyślać, bo dla tej pani "trzymał drzwi" jej syn.
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:19
    Jeśli znasz tak linię "500" to wiesz, że na pętli jest wydzielone stanowisko wyłącznie dla pasażerów tej linii i osoba będąca TUŻ przy autobusie nie znalazła się tam po to, by podziwiać czystość autobusu czy rozkładu jazdy na przystanku (!). Na dodatek sprawa dotyczy niedzieli, więc mówienie o korkach jest tylko i wyłącznie demagogią.
    Nic nie usprawiedliwia chamstwa czy to kierowców, czy pasażerów, czy klientów jakiegokolwiek sklepu. Należy je wyplenić wszelkimi dostępnymi sposobami.
  • duch_mariana 23.12.11, 21:00
    > (!). Na dodatek sprawa dotyczy niedzieli, więc mówienie o korkach jest tylko i
    > wyłącznie demagogią.

    Jak tak dobrze znasz realia pracy kierowców i motorniczych, to powinieneś wiedzieć, kiedy im się "wybacza" opóźnienie, a kiedy nie. Zgadnij, czy jest to w niedzielę o 12.00, czy w środę o 16.30.
  • vogon.jeltz 23.12.11, 10:41
    > Po pierwsze ogromna część pensji warszawskich kierowców jest uzależniona od premii
    > zaś premia od czasowości, czyli nie mogą w miesiącu przekroczyć określonej
    > liczby spóźnionych minut bo inaczej nie mają czego wsadzić do garnka.

    Kto kur.wa wymyślił taki poje.bany system, w którym pensja zależy w praktyce od zdarzeń losowych?! Kierowca ma mieć płacone uczciwie za godziny pracy, a nie że zdarzy się po drodze jakaś stłuczka, korek lub blokada i niczemu niewinny kierowca traci pieniądze! Ja pier.dole, gdzie my żyjemy?!
  • slawek391 23.12.11, 08:53
    Gdy kierowca zamykał drzwi mieliśmy już tylko 5 metrów do autobusu. Może należałoby być już na przystanku w chwili otwierania drzwi, a nie dopiero zbliżać się w czasie jego odjazdu. Spóźniony pasażer zawsze może został pierwszym pasażerem następnego kursu.
  • asperamanka 23.12.11, 08:58
    Nie wiem co Rosja ma do tematu autobusów i ich kierowców ale sorki, w czym masz problem? Fakt, trzeba pójść do nich po wizę, ale to dostajesz bez problemu, i możesz sobie jeździć dokąd i jak długo chcesz, i poznawać kraj i ludzi. Mmie też ciągnęło pojeździć, bo bywałem służbowo w dużych miastach, i robisz prostą rzecz - idziesz do Aerofłotu w Aleje Jerozolimskie po bilet do Moskwy, bo mają znacznie tańsze niż w Locie, lecisz do Moskwy, a potem idziesz na dworzec i patrzysz dokąd jechać pociągiem. Lepiej na płackarty, a nie na kupiejne, bo mozna pogadać w wagonie z towarzyszami podrózy i dowiedziec się, co dalej robic i co zobaczyć ;-)
  • Gość: już_zmęczony IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.11, 08:59
    Mnie też motorniczy tramwaju zatrzasnął drzwi przed nosem mimo, że mógł mnie spokojnie zabrać bez żadnego opóźnienia. Widocznie miał zły dzień i musiał odreagować. Proponuje chamskich motorniczych wywalać z ZTM na zbity pysk po dwóch skargach od pasażerów.
  • Gość: Berttka IP: *.2.pxs.pl 23.12.11, 09:01
    Od strony pasazera powiem tyle, że zawsze przychodze na przystanek trochę wczesniej. niestety ode mnie nie da się dojechać do centrum jedym autobusem, więc musze się przesiadac.
    Nie raz zdarzyłą się sytuacja, że przez czekającego na kogoś kierowcę, przez kupujących bilety i innych tego typu spóxnialskich/maruderów uciekało mi to na co chciałam się przesiąść. Niech mi jakiś zwolennik czekania na spóxnialskich wyjaśni: dlaczego ja, która zawsze jestem na przystanku chwilkę wczesniej, musze na przesiadce tracić czas, bo nie zdązyłam się przesiąść poniewaz kierowca czekał na kogoś komu nie chciało sie przyjśc odpowiednio wczesnie lub nie chciało się podejśc do kiosku kupić biletu?
  • Gość: fanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.11, 09:04
    Latem przyjechałam na kilka dni do Warszawy. Miałam ciężką torbę, dlatego nie chciałam iść pieszo do hotelu, ale wybrałam autobus miejski. Bilety były wtedy po 2,8 zł. Wsiadłam przednim wejściem i poprosiłam o dwa bilety. Położyłam 6 zł, a kierowca cofnął bilety i mówi, że muszę dać odliczone, bo nie będzie wydawał reszty. Odpowiedziałam, że wcale nie chcę reszty, a mimo to on wyrzucił mnie z autobusu.
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:07
    Gość portalu: fanka napisał(a):

    > Latem przyjechałam na kilka dni do Warszawy. Miałam ciężką torbę, dlatego nie
    > chciałam iść pieszo do hotelu, ale wybrałam autobus miejski. Bilety były wtedy po
    > 2,8 zł. Wsiadłam przednim wejściem i poprosiłam o dwa bilety. Położyłam 6 zł,
    > a kierowca cofnął bilety i mówi, że muszę dać odliczone, bo nie będzie wydawał
    > reszty. Odpowiedziałam, że wcale nie chcę reszty, a mimo to on wyrzucił mnie z
    > autobusu.

    To faktycznie głupek z tego kierowcy, że nie chciał przyjąć takiej kwoty "bez reszty" :)
  • Gość: gośc IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 09:07
    nie wiem czemu się dziwią wszyscy "dochodzący lub dobiegajacy do pojazdu" każdy chce żeby autobus czy tramwaj czekał na niego ale jak już wsiądzie to później stęka pod kabiną i z nogi na nogę przeskakuje żeby szybciej jechać,co odważniejsi przychodzą w prost poganiają krzycząc na 3/4 pojazdu jak to wolno jedzie kierowca(a jak to PAN pasażer by lepiej i szybciej pojechał) bo on nie zdąży się przesiąść na pociąg lub PKS i co kierowca ma wybierać kto jest ważniejszy na kogo czekać lub nie ???....a wracając do tematu to pani powinna zrozumieć że jest osobą niepełnosprawną i powinna wyjść 5-10minut wcześniej na dany autobus i spokojnie wsiąść a nie dostaje"gorączki" jak byk na płachtę koloru czerwonego:P i sapie bo autobus stoi a kierowca chce jechać (właśnie stał tam pierwszy i umożliwiał wsiąść każdemu pasażerowi który przyszedł o czasie !!!! i jeśli czas pokazuje że jest już odjazd to jedzie!!!!!!! a nie czeka!!!) a Pani albo się spóźniła na autobus lub szła na następny ciężko zrozumieć ??? A nie wysyła dziecko żeby stało w drzwiach i blokowało odjazd kierowcy co też jest nagminne u pasażerów !!!! Tak samo jak u kierowców ,palenie,nie sprzedawanie biletów lub rozmowa przez tel. itd Pozdrawiam Wesołych świat
    P.S
    Pani ma strasznie długi nos 5 metrów:):)ale bardzo dobrą metrówkę w oczach :P:P
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 09:12
    Gość portalu: gośc napisał(a):

    > nie wiem czemu się dziwią wszyscy "dochodzący lub dobiegajacy do pojazdu" każdy chce
    > żeby autobus czy tramwaj czekał na niego ale jak już wsiądzie to później stęka pod kabiną
    > i z nogi na nogę przeskakuje żeby szybciej jechać,co odważniejsi przychodzą w prost
    > poganiają krzycząc na 3/4 pojazdu jak to wolno jedzie kierowca(a jak to PAN pasażer by
    > lepiej i szybciej pojechał) bo on nie zdąży się przesiąść na pociąg lub PKS i co kierowca ma
    > wybierać kto jest ważniejszy na kogo czekać lub nie ???....a wracając do tematu to pani
    > powinna zrozumieć że jest osobą niepełnosprawną i powinna wyjść 5-10minut wcześniej na
    > dany autobus i spokojnie wsiąść a nie dostaje"gorączki" jak byk na płachtę koloru
    > czerwonego:P i sapie bo autobus stoi a kierowca chce jechać (właśnie stał tam pierwszy
    > i umożliwiał wsiąść każdemu pasażerowi który przyszedł o czasie !!!! i jeśli czas
    > pokazuje że jest już odjazd to jedzie!!!!!!! a nie czeka!!!) a Pani albo się spóźniła na
    > autobus lub szła na następny ciężko zrozumieć ??? A nie wysyła dziecko żeby stało w
    > drzwiach i blokowało odjazd kierowcy co też jest nagminne u pasażerów !!!! Tak samo jak
    > u kierowców ,palenie,nie sprzedawanie biletów lub rozmowa przez tel. itd Pozdrawiam
    > Wesołych świat
    > P.S
    > Pani ma strasznie długi nos 5 metrów:):)ale bardzo dobrą metrówkę w oczach :P:P

    Gratuluję! Trafne spostrzeżenia - Polska narodem hipokrytów. Dlatego tak jak to ktoś ujął sporo wcześniej - niektórym życie płynie od skargi do następnej skargi :)
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 10:35
    Nie martw się, zdrowie nie jest wieczne, więc i ty na pewno doświadczysz takich problemów. Wtedy zmienisz zdanie, ale znajdą się inne, sprawne barany, które stwierdzą że nie masz racji i że masz siedzieć cicho.
    Spokojnych Świąt...
  • Gość: World IP: *.lpp.com.pl 23.12.11, 10:43
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Nie martw się, zdrowie nie jest wieczne, więc i ty na pewno doświadczysz takich
    > problemów. Wtedy zmienisz zdanie, ale znajdą się inne, sprawne barany, które
    > stwierdzą że nie masz racji i że masz siedzieć cicho.
    > Spokojnych Świąt...

    Nie każdy na starość staje się kaleką :) Również spokojnych... :)
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 15:32
    Oczywiście. Z tym, że umysłowym kaleką to już jesteś...
  • Gość: ja IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 22:22
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    > Oczywiście. Z tym, że umysłowym kaleką to już jesteś...

    Ale pederaści nie są kalekami, przecież to już udowodnione :) Nie musisz tak się chować ze swoimi upodobaniami - to nie choroba. I możesz to robić nawet z nim przed lustrem :D
  • Gość: chomik IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.12.11, 09:08
    Jak widać, potwierdza się, że kierowcy kierujący Manami (a to jest Stalowa) są bardziej nieuprzejmi od swoich kolegów z innych zajezdni. I można zrozumieć to, że się spieszą ale tu chodzi o dobre wychowanie. Klną gdy ktoś ich nie wpuści, rozpędzają się na maxa, gdy na skrzyżowaniu za chwilę zapala się czerwone. Albo nie zatrzymują się na wyznaczonych przystankach. MZA ma to wszystko gdzieś ponieważ od ponad roku pozostają głusi na pisma w sprawie zatrzymywania się na przystanku dla wysiadających WIATRACZNA dla linii 145. Kierowcy wywożą starszych pasażerów na przystanek dla wsiadających i mają to gdzieś.
  • artur737 23.12.11, 09:12
    W Plcoku mieszkam od prawie roku. W tym czasie raz widzialem, ze komus kierowca zamknal drzwi przed nosem. Nie jest wiec to codzienna praktyka, lecz wyjatek.

    Ta pani niech bedzie na przystanku na czas tak jak wszyscy- wtedy problem sam zniknie.

    Natomiast kierowcy grzesza zla, szarpana jazda oraz paleniem a autobusach na postojach.

    Teraz kiedy jest zimno autobusy przyjezdzaja po pasazerow zadymione i to wlasnie polecam wladzom miasta do wyjasnienia, bo tak byc nie powinno.

  • Gość: Justa IP: 217.153.76.* 23.12.11, 09:15
    Faktem jest, że autobus nie może stać w nieskończoność, bo zawsze znajdzie się chętny, żeby go jeszcze dogonić i się załapać. W końcu odjechać musi.
    No ale litości, jak już zasapany spóźnialski jest już przy drzwiach, to niech kierowca nie zgrywa takiego punktualnego, ile straci? 10-15 sekund? To już czysta ludzka złośliwość, uciecha małego gnoma. Kiedy rzecz dotyczy inwalidy, tego nawet złośliwością nie da się nazwać, to jest po prostu..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.